WyBudzeni

KOMUNIKATY i INFORMACJE => Co w sieci piszczy? => Ciekawe artykuły => : Ardek (Thu) 24.07.2014, 12:38:17

: 50 przykazań dla Człowieka Wolności
: Ardek (Thu) 24.07.2014, 12:38:17
50 przykazań dla Człowieka Wolności

Od tłumacza, słowem wstępu:
Jakiś czas temu Jeffrey A. Tucker zamieścił na portalu liberty.me pentakontalog wolnościowca pod tytułem Fifty Things Liberty People Should Do. Zawarł w nim pięćdziesiąt przykazań, którymi powinien kierować się współczesny libertarianin. Postanowiłem przetłumaczyć ten tekst, zmieniając nieco fragmenty nieprzystające do polskiej rzeczywistości w taki sposób, aby był on przydatny dla nadwiślańskich miłośników wolności. Poniższy tekst nie jest więc tłumaczeniem w dosłownym znaczeniu.


Wolnościowcy chcący walczyć ze Złym Mzimu kryjącym się pod nazwą „państwo” natrafiają na jeden maleńki problem. Państwo ma gdzieś ich zdanie. Lewiatan konsekwentnie uciska ludzi, rujnuje ich życia, oraz niszczy ich wolność i własność. Co miłośnicy wolności mogą zrobić, by to zmienić?

Socjaldemokraci są doskonali w czynieniu małych kroków do osiągnięcia celu. Skupiają się na praktycznych wskazówkach, mówiących jak zmienić na lepsze nasze życie. Twierdzą, że powinniśmy jeździć na rowerze zamiast samochodem, sortować i przetwarzać śmieci, zbudować kompostownik, itd. Te codzienne wyrazy politycznych wartości służą za coś w rodzaju żywej liturgii dla ludzi zainteresowanych wizją tego, jak powinien wyglądać świat.

Dlaczego libertarianie nie mieliby zrobić czegoś podobnego – nakreślić plan wprowadzenia wizji wolnościowego modelu ładu społecznego w nasze prywatne życie? Powoli staje się to rzeczywistością. Na tegorocznym Porcfeście zauważyłem mocne akcentowanie takiej formy funkcjonowania. Jest to sposób zgoła odmienny od praktykowania konwencjonalnej polityki. Tak naprawdę jest o wiele bardziej radykalny. Polega on na inwestowaniu w siebie, wspieraniu właściwych spraw w życiu gospodarczym, walce o wolność osobistą i tworzeniu rozbudowanych instytucji poza państwem.

Bazując na moim doświadczeniu wyniesionym z Porcfestu, podjąłem próbę zebrania części składowych naszego buntu w jedną listę:

1. Wyjdź z długów. Od kiedy powstała instytucja banku centralnego, system finansowy nagradzał dłużników, a nie oszczędzających. Rządy i kontrolowani przez nie ekonomiści zachęcają do życia ponad stan i sami służą przykładem. Spójrz jednak jak długi zagrażają twojej niezależności: wolności wyboru i – ostatecznie – wolności osobistej. Aby być wolnym trzeba to zmienić.

2. Szkoła. Czy koniecznie państwowa? Większość ludzi posyła dzieci do państwowych szkół bezrefleksyjnie, ale może istnieje lepsze wyjście – nawet przy rządowym monopolu na kontrolę procesu kształcenia? Coraz większą popularność, mimo kłód rzucanych pod nogi, zyskuje nauczanie domowe, a także małe prywatne szkoły i placówki religijne. Warto rozważyć alternatywne rozwiązania.

3. Miej broń. Broń to produkt prywatnych przedsiębiorstw, historycznie wspaniałe osiągnięcie ludzkości, dające nam możliwość ochrony własności i życia. Nie pozwól, by rząd miał na nią monopol.

4. Kup amunicję. Nawet jeśli nie posiadasz broni, wiele osób twierdzi, że naboje to świetna inwestycja. Ich cena ciągle rośnie, a kiedy nadejdzie kryzys – staną się bardzo cenne.

5. Kup trochę złota. Być może złoto jest świetną inwestycją, ale nie o to tutaj, głównie, chodzi. Przypomina ono bowiem wydatnie, że pieniądz należał niegdyś do ludzi, a nie do banków i rządów. Posiadanie nawet niewielkich ilości nie pozwoli ci o tym zapomnieć.

6. Kup bitcoiny. Kryptowaluty mogą stać się największym osiągnięciem naszych czasów. Nietrudno jest być częścią tej rewolucji: ściągnij portfel, dokonuj transakcji online, używaj bitcoinowych bankomatów i zacznij poznawać pieniądz przyszłości.

7. Podróżuj za granicę. Nacjonalizm to całkowicie niepotrzebny odruch pierwotny. Wyjazd poza swój ojczysty kraj to doskonała okazja by się przekonać, że istnieje życie poza państwem narodowym.

8. Nie czcij symboli państwowych. Wywieszanie i oddawanie hołdu fladze państwowej to wytwór etatyzmu, który wyklucza samostanowienie i próbuje państwo uczynić przedmiotem kultu religijnego.

9. Wychowuj dzieci pokojowo. Zasada nieagresji powinna być pierwszym aksjomatem funkcjonowania w społeczeństwie. Dlaczego więc nie stosować jej w rodzinie? Nadużycie władzy jest zawsze problemem – niezależnie od tego, gdzie występuje. Pokojowe życie rodzinne będzie doskonałym nauczycielem na przyszłość.

10. Wyłącz wiadomości głównego nurtu. Był czas, gdy rząd kontrolował cały przekaz medialny, do którego miałeś dostęp jedynie przez koncesjonowane kanały. Nadszedł jednak kres starych mediów. Możesz przyspieszyć ich koniec nie przywiązując wagi do tego, co się w nich mówi.

11. Bierz udział w zjazdach wolnościowych. Spotkanie tego typu może zmienić twoje życie, otwierając oczy na nowe idee, pomagając nawiązać nowe znajomości i pokazując radość płynącą z umiłowania wolności. Takich spotkań jest, i będzie, coraz więcej.

12. Wspieraj food trucki. Rewolucja foodtruckowa to wspaniała rzecz, która przyszła także do Polski. Lewiatan nie może ciągle kontrolować wszystkich. Teraz, kiedy praktycznie na każdym rogu można zjeść burgera, belgijskie frytki, pieczone kasztany albo kiełbaskę kupioną od drobnego przedsiębiorcy, ci ludzie potrzebują twojego wsparcia i pomocy! Warto udać się dziś na obiad do jednego z nich.

13. Żyj oszczędnie i efektywnie. Polityka rządu od długiego czasu wspiera akumulację dóbr i krótkowzroczny konsumpcjonizm. W dzisiejszych czasach oszczędzanie zamiast wydawania, pozbywanie się niepotrzebnych rzeczy i myślenie o przyszłości to prawdziwie rewolucyjne idee.

14. Kup ideową naklejkę na zderzak. Czasami mały napis z tyłu samochodu wystarczy, by skłonić kogoś do refleksji. Poza tym, możesz w ten sposób poznać fantastycznych ludzi o podobnych poglądach.

15. Modyfikuj urządzenia. Przepisy krajowe i unijne narzucają wiele regulacji i ograniczeń na producentów urządzeń domowych. Wiele z nich można jednak obejść. Zdejmij blokady głośności z odtwarzaczy i głośników,  podkręć ciśnienie wody, moc bojlera albo zdobądź żarówki starego typu. Sam kształtuj swoje życie i dom.

16. Nie zapominaj o więźniach. Coraz więcej osób trafia do więzienia niesprawiedliwie lub bez poważnego powodu. Oni najbardziej potrzebują listów i wizyt, a ich rodziny – wsparcia. Więźniowie stoją w awangardzie ofiar państwa. Nie zapominajmy o nich.

17. Bądź miły dla innych. Cechą demokracji jest to, w jaki sposób nastawia ludzi przeciw sobie pod względem klasy, płci, rasy, wykształcenia, religii, umiejętności czy też czegokolwiek innego, co rządzące elity zechcą użyć do poróżnienia obywateli. Możesz wyrazić swój sprzeciw wobec tego poprzez gesty przyjaźni i braterstwa, które są manifestem przeciwko temu krwiożerczemu światu.

18. Korzystaj ze wspólnych przejazdów. W dobie internetu możemy cieszyć się takimi serwisami jak BlaBlaCar, CarPooling, Uber czy Lyft. Nie daj zarobić rządowi – podróżuj wspólnie prywatnymi samochodami.

19. Zostań couchsurferem. Rewolucja dobrowolnego współdziałania niezależnie od regulacji państwowych trwa i nic jej nie powstrzyma. Zamieść swoje ogłoszenie na portalu couchsurfingowym, przyjmuj gości z całego świata w swoim domu, śpij u innych użytkowników i pokaż środkowy palec rządowym przepisom hotelarskim.

20. Płać gotówką. Większość przedsiębiorców i drobnych usługodawców z miłą chęcią przyjmie płatność w gotówce zamiast płacić wysokie prowizje od transakcji dokonywanych kartą. Pamiętaj, że rząd nie lubi gotówki, bo jest trudniejsza do kontrolowania.

21. Organizuj obiady domowe. Rząd ma wiele regulacji mówiących o tym co może, a co nie może nazywać się lokalem gastronomicznym. Twoim niezbywalnym prawem jako człowieka jest jednak możliwość gotowania innym. Zorganizuj zrzutkę na składniki, a następnie ugotuj znajomym obiad.

22. Używaj portali z ogłoszeniami. Gumtree, OLX i inne portale, na których możesz za darmo zamieścić ogłoszenie, to wspaniałe produkty wolnego rynku, które idealnie ilustrują wspólnotowy charakter wzajemnej wymiany handlowej.

23. Stwórz sieć. Jeśli walkę z państwem będziemy prowadzić sami, przegramy. Jednakże, tworząc grupy wsparcia i pomocy, dajemy sobie większe szanse. To główna zaleta mediów społecznościowych. Możemy budować instytucje, które nie tylko zapewnią nam pomoc osobistą, ale także mogą wspólnie przeciwstawić się kontroli Lewiatana.

24. Zamawiaj leki za granicą. Rządzący nienawidzą internetowego rynku lekarstw, ale nie są w stanie go zniszczyć. Zwykle możesz dostać najpopularniejsze leki za połowę legalnej ceny, a konkurencja rynkowa spowodowała znaczną poprawę jakości towarów i usług.

25. Ściągaj i czytaj darmowe książki. Rynek od ponad tysiąca lat starał się dostarczyć ludziom wspaniałą literaturę. Ten dzień w końcu nadszedł. Korzystając z najtańszego tabletu możesz ściągać tysiące książek. Carpe diem!

26. Zdobądź nowe umiejętności. Nic tak nie wzmacnia ducha i poczucia własnej wartości jak zdobycie nowej umiejętności, nawet tak wyjątkowo rzadkiej jak piwowarstwo, winiarstwo, ogrodnictwo, spadochroniarstwo czy sztuki walki. Inwestycja w siebie jest zawsze inwestycją w wolność.

27. Wyrób paszport. W wolnym świecie paszporty nie powinny istnieć, ale bez nich jesteśmy uwięzieni w kraju urodzenia (lub strefie Schengen). Ludzie kochający wolność powinni być zawsze przygotowani do zmiany miejsca zamieszkania, jeśli nadejdzie taka konieczność.

28. Zdobądź przyjaciół. Naturą etatyzmu jest zwracanie ludzi przeciw sobie, czyniąc grzeczność i uprzejmość coraz radzszymi. Najłatwiejszym sposobem na zatrzymanie tego zjawiska jest kultywowanie piękna przyjaźni, i dbanie o nią jak o skarb przez całe życie.

29. Dbaj o dietę. Wraz z transformacją ustrojową przyszły do nas także wszystkie złe nawyki żywieniowe, panujące za Oceanem od lat siedemdziesiątych. Wybieraj zdrową żywność i bądź odporny na wszechobecną propagandę.

30. Używaj technologii, by unikać policji. Wiemy o co chodzi z drogówką – jest narzędziem rządu do pobierania danin, pod przykrywką egzekwowania przepisów drogowych. Teraz, gdy mamy takie aplikacje jak Waze czy Yanosik, a także CB Radio i antyradary, możemy informować się nawzajem o czających się kontrolach. To znakomity krok w kierunku wolności.

31. Oglądaj filmy i seriale w internecie. Nieważne czy korzystasz z serwisów płatnych czy bezpłatnych, wszystkie przyczyniły się do złamania monopolu telewizji, co stanowi doskonały przykład jak przedsiębiorczość łamie bariery. Poza tym masz dostęp do wspaniałych programów o treści wolnościowej.

32. Wydaj książkę. Minął czas, gdy wydawanie książek było zarezerwowane dla elity i grupy szczęśliwców. Dziś każdy może to zrobić. Napisz coś, wypromuj i zostaw po sobie ślad.

33. Załóż firmę. Handel jest źródłem postępu w naszym stylu – przeciwstawia się on zastojowi świata kontrolowanego przez biurokratów. Kruszenie tego betonu przez innowację i usługi komercyjne jest doskonałym sposobem na uczynienie Ziemi miejscem lepszym do życia.

34. Dbaj o zdrowie. Rząd od lat niszczy rynek usług zdrowotnych i jest w tej materii coraz gorzej. Nigdy nie było lepszego czasu, by sprawy swojego zdrowia wziąć we własne ręce. Poza tym wolny rynek umożliwił ludziom łatwiejszy dostęp do informacji na temat zdrowia, które wcześniej były kontrolowane przez medyczny kartel.

35. Wypróbuj pożyczki społecznościowe. Kiedyś tylko banki zajmowały się pożyczkami, a poza tym zostawała pomoc rodziny. Zmieniło się to wraz z nadejściem usług pożyczek społecznościowych. Korzystając z serwisów internetowych typu Lendico możesz uzyskać o wiele lepsze warunki pożyczki niż w tradycyjny sposób. Możesz także pożyczać pieniądze innym potrzebującym.

36. Korzystaj z crowdfundingu. To wspaniałe w jaki sposób serwisy internetowe pozwalają ludziom z pomysłem na coś nowego  zaprezentować swoje idee i zbierać  fundusze na ich realizację. Narzędzia tego typu są sposobem wspierania niekonwencjonalnego podejścia do biznesu.

37. Korzystaj z drukarek 3D. Mimo, że w Polsce wciąż są mało popularne, w USA istnieje już cały ruch pod nazwą Makers, który zrzesza trójwymiarowych drukarzy. Perspektywa możliwości tworzenia szerokiej gamy trójwymiarowych obiektów na domowym sprzęcie daje nam nową broń do walki z regulacjami. Możesz założyć minifabrykę w swoim pokoju gościnnym, i dołożyć swój kamyczek do trójwymiarowej rewolucji.

38. Pomieszkaj za granicą. Ludzie mieszkający od 3 miesięcy do roku za granicą twierdzą, że nigdy nie czuli się tak wolni. Fizyczne oderwanie się od własnego Lewiatana i jego jurysdykcji pomoże nam wziąć głęboki oddech przed ostatnim aktem walki z despotyzmem.

39. Emigruj. To radykalne rozwiązanie, jednak jedno z coraz bardziej popularnych. Z dnia na dzień przybywa ludzi występujących o obywatelstwa innych krajów. Wiąże się to oczywiście z kosztami i wyrzeczeniami, jednak w ostateczności warto o tym pomyśleć.

40. Doceniaj sztukę. Czy wiesz, że niektórzy nie wyobrażają sobie, żeby rząd przestał finansować sztukę? Na szczęście przez wieki miała się ona doskonale bez regulacji i państwowego finansowania. Wspierając sztukę naszymi prywatnymi pieniędzmi dajemy wyraz pamięci, iż wolność nie polega jedynia na materialnym dobrobycie, ale także na czynieniu świata piękniejszym miejscem.

41. Załóż klub dyskusyjny. Współczesna myśl libertariańska powstała na salonach Nowego Jorku – w klubach dyskusyjnych mieszczących się w prywatnych domach. Nie potrzebujesz wielu osób,  wystarczy 4-12. Dyskutujcie o książkach lub o ideach. To znakomity sposób by nakarmić ducha i umysł, oraz zainspirować się wzajemnie do działania.

42. Zbieraj srebrne monety. Możesz je pozyskać z wielu źródeł i traktować jako prawdziwy pieniądz. W chwilach klęsk żywiołowych mogą okazać się bardzo przydatne, a przy hiperinflacji mogą uratować ci życie.

43. Kupuj dobre paliwo bez dodatków. Dodatek etanolu czy kukurydzy do benzyny powoduje uszkodzenia silnika i jest niewydajny w produkcji. Tankuj tylko czystą benzynę, która nawet przechowywana wiele lat nie traci swoich właściwości.

44. Rzuć studia. Pomyśl o dwóch olbrzymich kosztach studiowania: bezpośrednie wydatki i utrata pięciu lat życia, przez które student mógłby nabywać naprawdę potrzebne umiejętności. Dla wielu technicznych czy medycznych dziedzin jest to niemożliwe, jednak w wielu przypadkach można się o wiele więcej nauczyć samemu. Nie oznacza to braku wykształcenia – oznacza to tylko niemarnowanie pieniędzy i czasu. Dyplom ukończenia studiów ma dziś prawie każdy. Liczy się to, co umiesz naprawdę.

45. Pracuj od najmłodszych lat. Prawo zabrania nastolatkom pracować w taki sposób jak dorośli, co oznacza też, iż nie mają oni okazji zdobyć wiedzy na temat funkcjonowania rynku z pierwszej ręki. Przepisy można obejść, ale trzeba się natrudzić. Praca na zasadzie wolontariatu dla jakiegokolwiek przedsiębiorstwa czy instytucji zawsze jest lepsza niż siedzenie w domu.

46. Nie idź na wybory. Głosowanie daje iluzję, a nie rzeczywisty wybór. Nie trać czasu i nie uczestnicz w tej hucpie.

47. Zauważ anarchię wokół siebie. Jeśli masz odpowiednie spojrzenie na życie, zauważysz jak wiele z tego, co kochamy, pochodzi z dobrowolnych związków i wymiany. Gdy to pojmiesz, ujrzysz wokół siebie piękną anarchię, spontaniczny naturalny ład, który będzie miodem na twoje serce i nadzieją na przyszłość.

48. Inwestuj w innych. Osobiste relacje, w które wchodzimy, stanowią bastion pomiędzy nami i państwem. Aby jednak były one naprawdę silne, musimy zwracać uwagę na potrzeby drugiego człowieka poprzez proste dobre uczynki pokazujące prawdziwą miłość. Inwestycja w innych to także inwestycja w siebie.

49. Wspieraj dysydentów. Każdego dnia rząd aresztuje ludzi mających niewielu obrońców: narkomanów, dilerów, prostytutki i inne osoby marginalizowane przez społeczeństwo. Zwróć uwagę jednak, że ich wolność jest także ważna dla twojej wolności. Stawanie w obronie dysydentów – nawet, a może zwłaszcza, gdy nie popieramy tego, co robią – jest niezbędną postawą w czasach, kiedy każdy jest potencjalnym celem.

50. Dołącz do Liberty.me. To miasto w chmurze jest w pełni poświęcone crowdsourcingowym metodom osiągania większej wolności, walce z Lewiatanem i wskazywaniu na przyszłość wolności, którą sami budujemy. Robi to poprzez conocne wykłady, selekcję ważnej literatury, dziennikarstwo dla wszystkich, wskazówki na każdy z wyżej wymienionych tematów i budowanie społeczności każdego dnia, przez cały dzień. Wypróbuj nas za darmo i zacznij życie wypełnione wolnością.

Współczesne państwo nie zostało zbudowane w jeden dzień. Nasze wolności zostały utracone nie tylko przez ponure okresy tyranii i przymusu, ale także przez działanie małymi krokami. W ten sam sposób musimy je odzyskać. Krok po kroku. Nieposłuszeństwo, bunt, samodzielne myślenie, działanie zgodne z przekonaniami – tak zbudujemy nowy świat, w którym państwo będzie niepotrzebne. Tekst pochodzi ze strony Libertarianin.org

Ach, i proszę, możecie dodawać własne pomysły. Potrzebujemy 5000 sposobów na bycie wolnym.

Autor: Jeffrey Tucker
Źródło: http://tucker.liberty.me/2014/07/01/fifty-things-liberty-people-do/
Tłumaczenie i modyfikacje: Artur Karpiński
Korekta: Marcin Moroń
: Odp: 50 przykazań dla Człowieka Wolności
: Khazsharr (Thu) 24.07.2014, 21:21:13
Z serii "rób co mówimy, a będziesz mógł z czystym sumieniem nazwać się wolnym człowiekiem". :E
"46. Nie idź na wybory. Głosowanie daje iluzję, a nie rzeczywisty wybór. Nie trać czasu i nie uczestnicz w tej hucpie. " A czy ty czasem Ardku nie głosujesz na PL?
: Odp: 50 przykazań dla Człowieka Wolności
: Anomalia (Thu) 24.07.2014, 21:23:30
Przypuszczam, że kiedy nikt nie wiedział o KNP to wielu z nas nie głosowało nigdy.
: Odp: 50 przykazań dla Człowieka Wolności
: Khazsharr (Thu) 24.07.2014, 21:27:03
Lub też wielu z nas wówczas nie mogło głosować. Ale czy ten fakt wprowadza coś do tematu?
: Odp: 50 przykazań dla Człowieka Wolności
: Anomalia (Thu) 24.07.2014, 21:32:28
Jak najbardziej. Obecnie każdy bunt może być stłumiony na mocy ustawy bratniej pomocy przez ZAGRANICZNE służby porządkowe. Nie zależy nam na pozamykaniu wszystkich świadomych osób - tylko na tym, by te osoby jako zjednoczona siła zniszczyła ten system od środka - drogą legalną (czyt. wybory). Stąd głosowanie na KNP.

Chyba, że nie rozumiem o co Ci chodzi - bo wybacz, ale szybko przeleciałem po powyższych punktach i zrozumiałem, że chodzi o działania antysystemowe - unikanie mandatów, zdrowe odżywianie się itd itp, a Twój post dotyczył tego czy Ardek czasem nie brał udziału w tej "hucpie".

@edit uprzedzając wkurwienie Ardka - nie zakładam wcale, że głosował na KNP. Nie zakładam też wcale, że głosował na kogokolwiek kiedykolwiek, ale wydaje mi się, że gdzieś widziałem, że głosował. Także, dopóki sam Ardek się nie wypowie... to nie będziesz znał odpowiedzi :)
: Odp: 50 przykazań dla Człowieka Wolności
: Khazsharr (Thu) 24.07.2014, 21:47:36
No właśnie ja z kolei nie wiem o co Ci chodzi. Mianowicie nie wiem dlaczego wypaliłeś z tą cała ustawą. Tym bardziej nie rozumiem jak się ma głosowanie do chęci zmian. Jak dla mnie są to dwie odrębne sprawy. Głosowanie nie eliminuje możliwości brania udziału w danej akcji.
: Odp: 50 przykazań dla Człowieka Wolności
: Kulis (Thu) 24.07.2014, 22:16:58
Bardzo dobry art.. Mogło by to być coś dla ludzi, którzy wchodzą i szukają prostej recepty, czegoś od czego mogli by zacząć. Odpowiedz na pytanie "co mogę zrobić". Przeczytać i stosować.
: Odp: 50 przykazań dla Człowieka Wolności
: Viola tricolor (Thu) 24.07.2014, 22:18:52
51. Posiadaj kawałek ziemi.
Idąc tropem złota, srebra, bitcoinów, ziemia to dobre zabezpieczenie - zawsze można się jakoś wyżywić w razie potrzeby, a nawet zarobić parę złotych. Może to też być dobrym źródłem zdrowej żywności i/lub oszczędności. 
Trudniej też ukraść jak złoto czy srebro, choć jak historia pokazała to też da się zrobić ;)

https://forum.wybudzeni.com/index.php/topic,1444.0.html
https://forum.wybudzeni.com/index.php/topic,610.0.html
: Odp: 50 przykazań dla Człowieka Wolności
: Wiesiek (Fri) 25.07.2014, 01:10:10
52. naucz się języka obcego, najlepiej angielskiego. Ze znajomością biegłą jego, możesz poruszać się po całym świecie, mając wpływ na to, że nikt cię nie zrobi w ch., bo sie bedziesz sam w stanie obronic. To wbrew pozorom bardzo ważne.

53. naucz się pływać, z pozoru wydaje się to na pierwszy rzut oka banalne, ale wielu naszych rodaków nie posiadło tej umiejetności, a zapewniam was, że jest to bardzo przydatne i sprawdzone w trudnych sytuacjach na akwenach wodnych, naturalnych: morze, jeziora, rzeki; sztucznych: baseny.

54. zadbaj o zdrowie, nie pal papierochów, nie ćpaj marichuany i innego gówna, nie pij alkocholu: wódki, win, sporadycznie można zaliczyć piwo (na bydlęcej żółci-fujjjjj).

55. kontroluj swój stan zdrowia: pomiar ciśnienia żylno-tętniczego, morfologia krwi i moczu, zadbaj o zęby (wbrew pozorom od dbałości o zęby wiele zależy); od schorzeń zębów zaczyna się wiele schorzeń, schorzeń bardzo poważnych.

56. gdy masz wolną chwilę poświęcaj czas na edukację: zdobywanie kategorii kolejnych praw jazdy (przydaje się w jakiejkolwiek pracy; i łatwiej o jakąkolwiek pracę. Zapisz sie do Ligi Obrony Kraju - GDZIE MOŻESZ NAUCZYĆ SIĘ STRZELAĆ NAWET Z KAŁACHA, to bardzo dobra, przydatna umiejetność, czy z broni palnej krótkiej- pistolety, pistolety maszynowe.

Jest jeszcze wiele punktów, ale niech inni koledzy i koleżanki się wypowiedzą. Na to wszystko potrzeba i czasu i kasy i chęci, samozaparcia, odpornej psychiki, ale myślę, że warto inwestować w siebie, jeżeli ma się i zdrowie i trochę... szczęścia w życiu i trochę forsy. Forsę, jak wiemy trzeba zarobić, a doba ma tylko 24 h. :)
: Odp: 50 przykazań dla Człowieka Wolności
: Ardek (Fri) 25.07.2014, 14:34:42
Z serii "rób co mówimy, a będziesz mógł z czystym sumieniem nazwać się wolnym człowiekiem". :E
Z serii nie znam się, a wypowiem się. Większość tych rzeczy jest stosowanych przez wolnościowców na co dzień, a  Jeffrey Tucker, znany i szanowany w środowisku, ma sporą wiedzę, więc na pewno może wzbogacić Twoje życie tymi PROPOZYCJAMI.

A czy ty czasem Ardku nie głosujesz na PL?
Po pierwsze- to tłumaczenie artykułu pisanego głównie pod USA, a po drugie- pisałem, że na CEP-ów wybierałem kanapiarzy. Niezależnie od tego, czy coś zmienią- warto, bo to kopalnia beki.

51. Posiadaj kawałek ziemi.
Niestety, ale ziemię bardzo łatwo znacjonalizować. Złoto to zawsze złoto.

nie pal papierochów, nie ćpaj marichuany i innego gówna, nie pij alkocholu
Rozumiem, że przez "ch" w "papierochach", tak się rozpędziłeś, że wstawiłeś je jeszcze do marihuany i alkoholu?

Alkohol to trucizna i twardy narkotyk, ale wymienianie go z marihuaną i sugerowanie, że jest ona zła i że w ogóle się ją ćpa jest dla mnie niepoważne. Tetrahydrokannabinol oczyszcza, zawaloną przez fluor, szyszynkę. Przy świadomym użytkowaniu jest to bardzo dobre narzędzie medytacyjne. W ogóle psychodeliki są w porządku. Jak sama nazwa wskazuje: psycho- dusza delos- wejrzeć/zajrzeć. Nie mylić z narkotykami (prawdopodobnie zniekształcone necro- śmierć)

piwo (na bydlęcej żółci-fujjjjj).
To akurat mit. Tak samo jak kropki na puszkach, które miałyby wskazywać, który raz tę ciecz wlano do puszki...
: Odp: 50 przykazań dla Człowieka Wolności
: Khazsharr (Fri) 25.07.2014, 15:09:40
A na czym tu się znać? Jak dla mnie to jest po prostu śmieszne. Myślę, że każdy człowiek ma w głowie taką zakładkę zwaną logicznym myśleniem, która wyznacza wszelkie normy. No, ale co tam ja mogę wiedzieć. Przecież zdaniem Ardka nie znam się na tym. :<
Już biegnę do księgarni po kolejne książki mówiące mi jak mam żyć - tam znajdę prawdę ostateczną!
: Odp: 50 przykazań dla Człowieka Wolności
: Viola tricolor (Fri) 25.07.2014, 18:22:47
51. Posiadaj kawałek ziemi.
Niestety, ale ziemię bardzo łatwo znacjonalizować. Złoto to zawsze złoto.
Trudniej też ukraść jak złoto czy srebro, choć jak historia pokazała to też da się zrobić ;)
Mam świadomość, że ziemię można odebrać. Mimo wszystko uważam, że z ziemią jest nieco trudniej. Do kradzieży bitcoinów wystarczy jeden haker, do naboi, złota i srebra jeden złodziej, a do odebrania ziemi musi się zebrać niezła banda ;) Choć oczywiście trochę złota czy srebra na zakup nasion się przyda :D
Mając ziemię i możliwość wyprodukowania żywności jednak jest się mniej zależnym od innych niż gdy tę żywność musi się kupić. W czasach wojny czy  wielkiego kryzysu zawsze najbardziej cierpieli mieszkańcy miast zależni od dostaw żywności.
Tak naprawdę człowiekowi można odebrać wszystko: wolność, świadomość, rozum, zdrowie, przedmioty, a przede wszystkim życie, ale w 50 zasadach chodzi przecież o to, abyśmy podnosili swoją świadomość jak być bardziej wolnym na co dzień i "od święta" czyli w ciężkich czasach (gromadzenie złota itd.)
W zeszłym roku eksperymentalnie powtykałam jakieś zioła, owoce i warzywa między rośliny ozdobne, w tym zrobiłam ogródek ziołowy i warzywny. W maju przestałam kupować pewne rzeczy, bo mam własne. Nie tylko zaoszczędziłam trochę pieniędzy (p.13), ale także wiem co jem (p.29) i dzięki takiej działalności zdobywam nowe umiejętności (p.26).
Dla mnie ta propozycja mam sens, ale nie każdy musi się z nią zgadzać :) Każdy sam sobie wybierze to co mu pasuje.
: Odp: 50 przykazań dla Człowieka Wolności
: Ardek (Fri) 25.07.2014, 19:47:54
Jak dla mnie to jest po prostu śmieszne.
Dla mnie Ty jesteś śmieszny, bo nie masz nic do powiedzenia i bezsensownie nabijasz posty. Pierwsze ostrzeżenie.

Sugerowanie, że człowiek nie potrzebuje otrzymywać informacji z zewnątrz, bo do wszystkiego może dojść za pomocą logicznego myślenia, wskazuje na biedę umysłową i rozszalałe ego. "Po co instalować na komputerze gotowy system operacyjny, jak można stworzyć własny? Szach mat, Ardek!!!!11111oneoneoen"

Mimo wszystko uważam, że z ziemią jest nieco trudniej. Do kradzieży bitcoinów wystarczy jeden haker, do naboi, złota i srebra jeden złodziej, a do odebrania ziemi musi się zebrać niezła banda
Do zabrania ziemi wystarczy jeden podpis członka największej mafii- państwa. Przed kradzieżą złota można się bardziej zabezpieczyć. Nie twierdzę, że własny ogród to coś złego, ale wystarczy spojrzeć na historię ZSRR. Ludziom zostawało złoto, czy ziemia?

: Odp: 50 przykazań dla Człowieka Wolności
: Viola tricolor (Sun) 27.07.2014, 00:20:20
Mimo wszystko uważam, że z ziemią jest nieco trudniej. Do kradzieży bitcoinów wystarczy jeden haker, do naboi, złota i srebra jeden złodziej, a do odebrania ziemi musi się zebrać niezła banda
Do zabrania ziemi wystarczy jeden podpis członka największej mafii- państwa. Przed kradzieżą złota można się bardziej zabezpieczyć. Nie twierdzę, że własny ogród to coś złego, ale wystarczy spojrzeć na historię ZSRR. Ludziom zostawało złoto, czy ziemia?
Jeden człowiek podpisał jednak za nim stała duża grupa ludzi. Gdyby ziemię mogła odebrać jedna osoba, tak jak może odebrać złoto, to Ty podpisując jeden dokument mógłbyś mi to zrobić.
Tak, ludziom zostawało złoto, jednak nie da się go zjeść, a jego zasoby u przeciętnego Kowalskiego są ograniczone. Ziemia daje żywność, ubranie i miejsce na dom. Dlatego ktoś kto posiada tylko złoto jest, od pewnego momentu, bardziej zależny od kogoś kto ma może mniej złota, ale posiada ziemię.
: Odp: 50 przykazań dla Człowieka Wolności
: Ardek (Sun) 27.07.2014, 09:20:12
Ziemia daje żywność, ubranie i miejsce na dom. Dlatego ktoś kto posiada tylko złoto jest, od pewnego momentu, bardziej zależny od kogoś kto ma może mniej złota, ale posiada ziemię.
Złoto to złoto. Jak nie kupisz jedzenia tu, to kupisz je gdzie indziej i przyjdzie Ci to łatwo, bo będziesz mieć kruszec w kieszeni. Wszyscy respektują rzadkie występowanie złota.

Czujnemu człowiekowi łatwiej zabrać ziemię, niż złoto. O tym mówiłem. Poza tym skoro zakładamy, że złoto ktoś może z łatwością zabrać, to tak samo łatwo może Ci zabrać warzywa z pola. Albo cokolwiek innego. Ukierunkowanie na złoto to w tym przypadku wybiórcza teza, mająca potwierdzić niesamowitość ziemi uprawnej. Ja tej niesamowitości nie neguję- nie musisz mnie do niej na siłę przekonywać  ;)
: Odp: 50 przykazań dla Człowieka Wolności
: Viola tricolor (Sun) 27.07.2014, 12:21:05
Ardku, nie próbuję Cię przekonać na siłę, a podaję argumenty z powodu, których uważam, że warto mieć ziemię :)

Co ciekawe punkt 51 przyszedł mi do głowy instynktownie/bezmyślnie (niepotrzebne skreślić) i rozmawiając z Tobą musiałam się nad tym zastanowić :D Chyba zrozumiałam dlaczego jeden z moich przodków, mimo, że rodzina od wielu, wielu pokoleń rzemieślnicza i żadnych tradycji rolniczych nie ma, a jego czyn dla całej rodziny do dziś jest niezrozumiały, kupił ziemię rolną i lasy.
A propos kradzieży plonów. Na tę okoliczność warto znać, wzorem survivalowców, jak wyżywić się dzikimi roślinami, a ja pracuję nad listą roślin, którą można opisać:" jak zjeść ogród ozdobny" ;) Dlatego proponuję:

57. Poznaj rośliny, które można zjeść, gdy zabraknie tradycyjnej żywności.
: Odp: 50 przykazań dla Człowieka Wolności
: Ardek (Mon) 28.07.2014, 17:43:53
50 sposobów na porzucenie Lewiatana

Państwowa kontrola jest nie tylko sprzeczna z ideą wolności osobistej, jest także niemożliwa do skutecznej realizacji. Nie jest ona w stanie osiągnąć tego, do czego dąży, a to, do czego dąży, to często całkowita kontrola pewnych obszarów gospodarki oraz życia osobistego. Podejmowane próby rozszerzenia takiej kontroli wywołują społeczne niezadowolenie i powszechny sprzeciw. Ludzie poszukują luk i obejść w systemie lub też po prostu odkrywają nowe sposoby, aby postęp uczynić w ogóle możliwym.

W ciągu ostatniego wieku państwowy Lewiatan osiągnął niewątpliwą przewagę, niekiedy na sposób rewolucyjny, w większości jednak przypadków przy pomocy milionów drobnych ataków. Ale co jeśli powiem, że obecnie proces ten został odwrócony? Że siła państwowego aparatu kontroli jest podkopywana każdego dnia przy pomocy milionów drobnych działań przedsiębiorczych, które to omijają liczne potrzaski zastawiane przez państwowego planistę? Pomiędzy strukturą państwa a strukturą społecznych sieci zależności leży głęboka asymetria.

W ciągu naszego życia innowacje dostarczyły wielu nowych narzędzi. Często narzędzia te są wykorzystywany do obchodzenia barier stawianych przez polityków i biurokratów. Niektórzy z nas dostrzegają je każdego dnia i chociaż wprawdzie widzimy ich przemyślność i geniusz, to jednak nie zauważamy szerszej perspektywy. Oto gdzie fenomen małych kroczków na drodze do wyłamania się z niewoli Lewiatana staje się wyjątkowo interesujący.

Zastanówmy się przez chwilę nad pocztą. Nie została ona sprywatyzowana, ale raczej popadła w zapomnienie dzięki nadejściu emaila, smsów oraz tysięcy innych sposobów na komunikację między ludźmi. Być może pozostanie ona z nami przez następną dekadę, albo dwie, ale już tylko w formie zombie z zamierzchłej przeszłości. Z pewnością jej dni są już policzone.

Oto jest archetyp. Państwo miało dostarczyć usługę, jednak zawiodło. W tej sytuacji to rynek podejmuje wyzwanie, tworząc coraz to nowe produkty i usługi, które to poprawiają jakość życia, jednocześnie zmniejszając znaczenie polityki. Za każdym razem, kiedy państwo zamyka drzwi, czy też zatyka lukę, ludzie natychmiast znajdują dwie pary nowych drzwi i dwie nowe luki.

Jeżeli taki model zakłócania działalności państwa i oporu wobec niego stanowi część większego trendu, to odkrywa on ciekawą perspektywę strategii, którą wolnościowcy powinni intelektualnie skodyfikować, popierać oraz praktykować. Wspominaliśmy już o tym poprzednio kiedy mówiliśmy o „hakowaniu Lewiatana” oraz Kirznerowskiej „czujności” na nieodkryte jeszcze metody i podejścia.

W porównaniu do polityki, czy też powolnej ścieżki masowej edukacji, praca przy hakowaniu Lewiatana poprzez innowacje wydaje się być drogą właściwą. Coś się dzieje — to jest jak jądro obywatelskiego nieposłuszeństwa, puszka Pandory. Być może to seria fal i przypływów innowacyjności. Cała rzesza ludzi uczestniczy w tym wielkim odkrywaniu. Jeżeli w włąśnie szkicujesz wielkie plany dla całego społeczeństwa, zapomnij o nich, wyrzuć je przez okno. Świat za chwilę nabierze tempa.

Oto 50 sposobów na ominięcie państwowych barier.

• Airbnb. Ta usługa pozwala ludziom wynajmować swoje domy na kilka dni. Oferuje ceny konkurencyjne w stosunku do hoteli i omija cały urzędniczy aparat regulacji, plany zabudowy, monopole związków zawodowych oraz wszelkie inne bariery wejścia. Oczywiście, w niektórych stanach kartele hotelarskie wcale nie są z tego powodu zbyt szczęśliwe.
• Uber. Taksówkarze mają swoje licencje, które podnoszą ceny przejazdów. Jest to kartel przytulny i dobrze chroniony. Uber pozwala Ci na ominięcie tego systemu, odkrycie świetnych przejażdżek w czystych samochodach za niższą cenę – jednocześnie możesz sprawdzić swojego (nielicencjowanego!) szofera przy pomocy systemu reputacji [w Polsce działają podobne przedsięwzięcia, takie jak blablacar.pl czy carpooling.pl – przyp. tłumacz] [Uber ma działać w Warszawie - przyp. red.].
• Bitcoin. Państwo zniszczyło pieniądz już dawno temu. Rynek stworzył pieniądz całkowicie kryptograficzny. Może on być przyczynkiem zagłady euro, dolara i innych walut państwowych. Możliwe następstwa zapierają dech w piersiach i dostarczają inspiracji.
• Prywatne wytwarzanie energii elektrycznej. Wielkie firmy takie jak Google mają już dość korzystania z regulowanej infrastruktury. Obawiają się przerw w dostawie prądu, potrzebują bardziej niezawodnych źródeł energii i w związku z tym produkują go same. Jest ich wprawdzie garstka, ale tak samo było z telefonią komórkową. Początkowo zaledwie garstka bogaczy mogła sobie pozwolić na taki luksus. Oto miejsce, gdzie wkracza innowacja, cena spada a jakość wzrasta. Prawo Moore’a staje się coraz lepiej widoczne. Pewnego dnia ten trend może zagrozić tradycyjnym sieciom przesyłowym.
• Prywatna opieka zdrowotna. Lekarze wycofują się z Obamacare i pośredniego systemu płatności. Zapłać im gotówką z góry, uzyskaj pomoc i wykup ubezpieczenie na wypadek nieprzewidzianej katastrofy (o ile możesz sobie na to pozwolić), zamiast akceptować to, co jest dostępne poprzez system Obamacare.
• Bitmessage. Chcesz wymknąć się spod kontroli państwa na podsłuchu? Bitmessage jest najnowszym kryptograficznym rozwiązaniem komunikacyjnym, które w przyszłości może zastąpić email. Jeszcze tylko kilka ulepszeń w interfejsie użytkownika, i można zaczynać.
• Email. Proces niszczenia pozycji państwowej poczty jako monopolistycznego dostawcy usług pocztowych właściwie jest już zakończony. Zajęło to wprawdzie 20 lat, jednak obecnie to właśnie email jest podstawowym kanałem wymiany poczty. W międzyczasie państwowy moloch traci miliardy każdego roku. Taki podtrzymywany dotacjami dostawca usług może działać jeszcze przez dekady, jednakże rynek poszedł już dalej.
• Silk Road (Jedwabny Szlak). Ta anonimowa strona internetowa pozwala Ci na zakupienie nielegalnych towarów (w tym niezatwierdzonych jeszcze przez FDA [Federal Drug Administration – Federalna Administracja Leków – przyp. tłumacza] leków i żywności) za pomocą kryptowaluty. Być może wyda Ci się to niepokojące, jednakże spójrz na to z innej strony – ten serwis wnosi piękny pokój w niepowstrzymany rynek, który państwo uczyniło brutalnym i zabójczym. (Zamknięty drugiego października ubiegłego roku. Przypomnij sobie co stało się z napsterem — hydra żyje nadal).
• Youtube i jego polityka ochrony „własności intelektualnej”. Niegdyś była bardzo prosta, jednakże wraz z ewoulcją remiksów, parodii i coverów wyjątki w ochronie „własności intelektualnej” nieustannie się mnożą. Obecnie filmik z Miley Cyrus opublikowany o wschodzie Słońca do jego zachodu zostaje przerobiony tysiąc razy. W rezultacie początkowo wymyślony scenariusz w którym „własność intelektualna’, a więc państwowy monopol nadawany twórcom, gra główną rolę, umiera na naszych oczach.
• Drukarki 3D. Nie tylko pozwalają one na ominięcie niekonstytucyjnych ograniczeń na posiadanie broni palnej (projekt Cody’ego Wilsona), ale także patentów oraz regulacji, i wyprodukowanie sobie, na przykład, wysoko przepływowej wylewki do prysznica. Kiedy każdy zostanie producentem, nikt nie będzie kontrolowany.
• Pożyczki P2P. Prosper oraz Lending Club pozwalają ludziom na ominięcie wielkich banków i poprzez crowdfunding [model finansowania przedsięwzięcia oparty na dobrowolnej zbiórce niewielkich kwot od licznej grupy osób – przyp. tłumacz] stanie się pożyczkodawcami i pożyczkobiorcami. Tam, gdzie jest dostępna komunikacja, tam robi się interesy.
• Kooperatywy opieki zdrowotnej. Wcale nie musi być tak, że tylko chrześcijanie organizują kooperatywy opieki zdrowotnej. Grupy takie pokrywają koszty leczenia rzadkich, ale kosztownych przypadków medycznych swoich członków, omijając – przynajmniej chwilowo – wielkie firmy ubezpieczeniowe, oraz państwowy aparat regulacji.
• Ruch surowego mleka. Państwo przez dekady próbowało usunąć z rynku świeże (niepasteryzowane) mleko, jednakże zwolennicy tego rodzaju nabiału nie poddają się. Im bardziej państwo próbuje przyciskać producentów świeżego mleka, tym większy pojawia się na nie popyt. [z polskich przykładów można podać oscypki i ostatnio – wędzone wędliny – przyp. tłumacza].
• Prywatny arbitraż. Jeżeli prowadzisz z kimś o coś spór, to ostatnim miejscem, do którego powinieneś się udać są państwowe sądy. Ludzie coraz częściej zwracają się w stronę prywatnego arbitrażu. Prywatny arbitraż być może nie jest niczym nowym, jednakże pewnym novum jest to, jak wielu ludzi z niego korzysta. Istnieje multum prostych usług arbitrażowych, w tym także dostępnych online (wprawdzie Judge.me już nie działa, ale Net-Arb jest ciągle dostępny).
• Escrow. W jaki sposób upewnić się, że uzyskasz towar, za który zapłaciłeś przez Internet? Escrow.com z chęcią przyjmie od Ciebie daną kwotę i zweryfikuje transakcję zanim przekaże obu stronom to, na czym im zależy. Jest to działająca w chmurze usługa zapewniająca bezpieczeństwo własności, nie oglądająca się na państwowe prawa i sądy.
• Turystyka kosmiczna/eksploracja. Xcor, SpaceX oraz wiele innych rozpoczyna swój udział w prywatnym wyścigu kosmicznym. Robią to co NASA, tylko lepiej, szybciej i taniej.
• Gwiazdy YouTube. Ludzie tacy jak Lindsey Stirling, Rebecca Black oraz tysiące innych omijają przestarzały, scentralizowany, monopolistyczny system agentów, wielkich wytwórni. Nie muszą ich błagać na kolanach i oddawać całego swojego życia pod ich kontrolę. Lindsey opublikowała świetne filmiki na YouTube, które wyniosły ją do statusu międzynarodowej gwiazdy, umożliwiając jej jednocześnie udział w lukratywnych trasach koncertowych. Podobna decentralizacja zachodzi w przemyśle filmowym oraz innych.
• TOR/Głęboki Intenet. Ta przeglądarka skonstruowana z myślą o kryptosieci przekierowuje twój adres IP po całym świecie, dzięki czemu możesz w sposób anonimowy serfować po internecie, z dala od wścibskich oczu NSA (czym jest cypherpunk?).
• Powszechne publikowanie. W pewnym momencie historii bardzo wąska grupa ludzi kontrolowała przepływ całej informacji. Blogi oraz publikowanie w sieci zdecydowanie ułatwiły wyrażanie swoich myśli, poglądów i przekonań. Cenzura stała się niemalże niemożliwa. Gazety w końcu zdobyły swoje terytorium w wirtualnym swiecie, jednak tracą one pozycję głównego przekaźnika informacji. Sam Tumblr ma już 50 milionów autorów. (Liberty.me wkrótce zaoferuje nową platformę rozproszoną [już jest – przyp. tłumacz]).
• Schyłek recept. Możesz zamówić swoje niedrogie leki przez Internet z wielu krajów. Bezpiecznie, tanio i pewnie (i bez recepty). Nie musisz już odpalać działki Obamacare [tudzież NFZ – przyp. tłumacz] czy gigantom z branży farmaceutycznej.
• Medyczna marihuana/dekryminalizacja marihuany. Państwa rozluźniają swoje regulacje dotyczące marihuany. Coraz bardziej oczywistym staje się fakt, że wojna z narkotykami to przegrana sprawa, a niektóre narkotyki, takie jak konopie, mają realną wartość leczniczą. W każdym razie coraz częściej prohibicja uznawana jest za walkę z wiatrakami, a kary – za okrutne i zbędne. Nawet pomimo ciągłych obław i aresztowań, opinia publiczna jest coraz bardziej nią zmęczona.
• Emigracja. Są takie chwile w życiu, kiedy nie znosisz miejsca swojego zamieszkania. Możesz je wtedy po prostu opuścić. Łatwiej niż kiedyś znaleźć miejsce z lepszym klimatem, czy to pod względem pogody, podatków czy kultury. Emigracja z USA w 2013 roku osiągnęła rekordowy poziom. Wprawdzie liczba emigrantów daje się zamknąć w tysiącach, możliwość wyjechania jest ciągle aktualna, i coraz więcej ludzi rozważa takie rozwiązanie.
• Miasta startupy. Mieszkańcy biedniejszych rejonów Ziemi zaczynają rozumieć, że bogate kraje nie są bogatymi bez powodu. W związku z tym biedne kraje zaczynają importować dobre instytucje, obierają kierunek na dobrobyt (podczas gdy kraje bogate cofają się w rozwoju). Poza chińskimi specjalnymi strefami ekonomicznymi, wartymi obserwacji są także honduraskie miasta startupy.
• Zawłaszczanie mórz i oceanów (seasteading). Blueseed jest jednym z najstarszych przedsięwzięć, które wiodą ludzi na morze w poszukiwaniu swojej szansy oraz lepszego prawa. Instytut Zawłaszczania Mórz i Oceanów (Seasteading Institute), w wyniku owocnej współpracy z holenderską firmą, opracował pierwsze moduły dla nowych kolonii. Im mocniej państwa przykręcają fiskalną śrubę, tym kolonizacja mórz wydaje się atrakcyjniejsza jako alternatywa dla biznesu, ale i życia na co dzień.
• Radykalizacja sztuk medialnych. Żegnaj telewizjo ery Zimnej Wojny, witajcie treści oparte o subskrypcje. Nadawane programy (Breaking Bad, Orange Is the New Black, Mad Men, Boardwalk Empire) poruszają tematy nieposłuszeństwa, oporu i wytrwałości w dążeniu do wolności w obliczu rosnącej opresji. Nie tylko sam model a la carte jest niszczycielski, sama treść także jest rewolucyjna i wywrotowa.
• Szkoły prywatne/nauczanie w domu. Jeżeli nie podobają Ci się państwowe szkoły, zawsze możesz swoje dziecko z nich zabrać. Zrobiły tak już miliony rodzin. Niektóre z nich tworzą nawet internetowe kooperatywy, z internetu pozyskują również materiały.
• Edukacja online. Interesuje Cię prawdziwa edukacja, czy raczej tylko mechanizm sygnałowy [tłumacz płakał jak tłumaczył – przyp. tłumacz]? MOOC oraz inne internetowe źródła wiedzy (jak Akademia Khana) redukują koszty edukacji, pozwalając uniezależnić się od rozdętych i zbiurokratyzowanych gildii wyższej edukacji, oraz publicznie finansowanych obozów indoktrynacji.
• Alternatywne metody przyjmowania nikotyny. Od powracających skrętów, poprzez bezdymny tytoń, aż po e-papierosy ludzie odpowiadają na możliwe problemy zdrowotne i coraz wyższą akcyzę nie tylko w sposób wymarzony przez antynikotynowych wojowników.
• Lokalne rynki rolne, kooperatywy, miejskie zawłaszczanie. Kooperatywy rolnicze skupiają ludzi dokonujących handlu wymiennego. Ludzie wymieniają towary oraz swoją pracę poza kontrolą państwa, mieszkańcy wielkich miast sami hodują swoje jedzenie – nie potrzebują do tego ministra rolnictwa.
• Prywatna ochrona sąsiedzka. Wypróbuj nowe aplikacje, takie jak Peacekeeper. To tylko jeden ze sposobów, w jaki lokalne społeczności mogą obniżyć koszt usług bezpieczeństwa i reakcji na sytuacje kryzysowe.
• Rynki wymiany towarowej. Jeżeli prowadzisz działalność gospodarczą, to wiesz jak jest. Jeżeli możesz wymieniać dobra bezpośrednio, to najlepiej zapomnieć o całej papierologii. Ofiaruj swoją pracę programisty, a ja udostępnię Ci przestrzeń dyskową na serwerze. Wypromuj mój produkt, ja wypromuję Twój. Jeżeli nie ma przepływu pieniężnego to możesz ominąć wszystkie problemy związane z państwowymi regulacjami. Wymiana bezpośrednia to dobry sposób na poborcę podatkowego.
• Media społecznościowe i mail. Dzięki mediom społecznościowym możliwe stało się łatwe inicjowanie protestów przeciwko machinacjom prawodawców. Wybuch niezadowolenia przeciwko SOPA/PIPA [lub ACTA - przyp. red.] to dobry przykład. Zalew protestów przeciwko inwazji na Syrię zapobiegł tej katastrofie. Polityczny aktywizm nigdy nie będzie już taki sam. To biurkowa demokracja. Aaron Swartz będzie żył wiecznie.
• Telefony z aparatami fotograficznymi. Oto potężna broń przeciwko państwu, która prawdopodobnie znajduje się w Twojej kieszeni. Popatrz na Copblock czy Peaceful Streets Project [Projekt Bezpieczne Ulice – przyp. tłumacz]. Umożliwiają pociągnięcie do odpowiedzialności policjantów dzięki „ciągłej czujności”, umożliwionej za pomocą rewolucji technicznej. Im więcej ludzi staje twarzą w twarz z prześladowaniem (lub też filmuje z pomocą teleobiektywu z własnego okna) tym lepiej.
• Prywatne rynki kapitałowe. Ustalanie arbitralnych stóp procentowych przez FED [amerykański bank centralny – przyp. tłumacza] to duży problem. W tej sytuacji nikt nie wygrywa. Od momentu rozpoczęcia polityki zerowych stóp procentowych powstał gigantyczny rynek pożyczek pozabankowych. Stopy procentowe są tutaj ustalane przez rynek.
• Współdzielenie plików P2P. Pomimo ciągłych ataków ze strony monopolistów intelektualnych (i to już od 20 lat), współdzielenie plików z wykorzystaniem sieci P2P ma się doskonale. Im bardziej monopoliści walczą z torrentami, tym bardziej zyskują ich użytkownicy.
• Prędkość. W pewnym momencie nikt nie przestrzegał ograniczenia prędkości do 55 mil na godzinę (nie tylko Sammy Hagar). Kierowcy masowo łamali ten przepis aż do momentu, kiedy Kongres pozwolił poszczególnym stanom na jego podniesienie. To zmiana paradygmatu. Ludzie łamali ten przepis tak często, aż przestał on być prawem.
• Finansowanie masowe (crowdfunding). Jeżeli potrzebujesz pieniędzy na nowe, innowacyjne przedsięwzięcie (startup), możesz skorzystać z wirtualnej miski żebraka. Musisz przekonać tłum, aby ten podzielił się z Tobą swoimi oszczędnościami. Nie możesz jednak oferować niczego starego lub czegoś, co już było. Być może jednak bariera wejścia będzie tutaj niższa, niż gdybyś musiał starać się o kapryśną uwagę rynków kapitałowych, czy próbował uzyskać pożyczkę z banku, który dopiero co został wyciągnięty ze szponów bankructwa przy pomocy pieniędzy podatników.
• Przedsiębiorczość społeczna. Państwo opiekuńcze ma tendencję do uzależniania od siebie swoich ubogich klientów. Podobnie ma się rzecz z pomocą zagraniczną. Jednakże przedsiębiorcy z poczuciem misji społecznej mają lepsze narzędzia pomagania biednym, począwszy od mikrofinansowania, aż do powrotu do form społeczności wzajemnej pomocy, takich jak wspomniane wcześniej chrześcijańskie kooperatywy zdrowotne. Dzięki rozwojowi technologi sektor społecznej przedsiębiorczości przeżywa swój renesans – na przekór państwu.
• Turystyka medyczna. Od jakiegoś czasu ludzie decydują się na szukanie pomocy w innych krajach oferujących podobny poziom świadczeń medycznych ale dużo taniej i bez zbędnych barier biurokratycznych. Doprawdy, do niedawna mieszkańcy Kanady udawali się do USA, aby uzyskać pomoc, której uzyskać nie mogli w ich systemie „darmowej” opieki zdrowotnej. Z czasem jednak inflacja w sektorze medycznym w USA stała się na tyle wysoka, że dużo więcej osób zaczęło udawać się za granicę w poszukiwaniu tańszej opieki zdrowotnej, bądź też po prostu aby wypisać się z kartelu medycznego. Jednocześnie wielu wyjeżdża, aby skorzystać z form kuracji, na których stosowanie nie wyraża zgody FDA.
• Samoorganizujące się organizacje. Przedsiębiorstwa takie jak Valve czy Morning Star pokazują, że nie potrzebujesz formalnych hierarchii – „szefów” – aby organizacja działała sprawnie. Być może firmy te pokażą nam, że sam świat także nie potrzebuje „szefów”.
• Unikanie opodatkowania. Twórcy dobrobytu mają dość ciągłego nękania i odbierania im nagród za dobrą pracę przez ludzi z bronią palną i więzieniami. Apple na przykład, korzysta z planu unikania opodatkowania na skalę międzynarodową, i jest on tak skomplikowany, ze zwykłemu śmiertelnikowi nie dane będzie nigdy go prześledzić. Wynik? Dodatkowy kapitał na tworzenie jeszcze bardziej interesujących iPhone’ów. Politycy narzekają, ale konsumenci się cieszą (wydawałoby się, że prawa ochrony prywatności Szwajcarii zawiodły, jednakże zaradni przedsiębiorcy zawsze znajdą sposób, aby ukryć swój kapitał przed państwem).
• Kluby kolacyjne. Podziemie koneserów smaków odwiedza wspaniałych kucharzy i szefów kuchni poza kontrolą ministra zdrowia. Każdy dom to restauracja, każda kuchnia to źródło przychodu. Podobne kluby kolacyjne pojawiły się w Chicago, kiedy administracja tego miasta zabroniła foie gras (zakaz ten został w końcu uchylony dzięki wybuchowi niezadowolenia społecznego, obywatelskiemu nieposłuszeństwu oraz kontr-grupom interesu).
• Offshoring i inshoring. Niekiedy ciężar podatków nakładanych na firmy, kontrol ze strony związków zawodowych oraz regulacji państwowych jest zbyt duży – amerykańskie korporacje przenoszą swoją produkcję poza USA (obecnie USA posiada najwyższe podatki dochodowe od osób prawnych na świecie – o ile uwzględni się podatki nakładane przez stany). Jednocześnie firmy zagraniczne szukają dla siebie najlepszych ośrodków produkcyjnych (z dala od wysokich podatków, karteli związkowych i regulacji).
• Mobilne punkty gastronomiczne. Tradycyjne restauracje uwielbiają regulacje, ponieważ pozwalają one na zduszenie konkurencji. Mobilne punkty gastronomiczne czynią życie takich restauracji trudniejszym. Jeżeli jesteś w stanie zjeść swoje taco w parku, odwiedzenie takiego mobilnego punktu gastronomicznego może być dla Ciebie świetnym rozwiązaniem. Punkty te stoją często w awangardzie eksperymentowania oraz różnorodności.
• Sieci społecznościowe oraz Skype. Miliony ludzi na całym świecie porozumiewają się ze sobą zupełnie jakby byli swoimi sąsiadami. To w subtelny sposób rozmywa granice utworzone przez państwa, oraz tworzy zdecydowanie bardziej kosmopolityczny świat. Świat, który ukazuje jak bardzo arbitralny jest podział na jurysdykcje, w których przyszło Ci się urodzić.
• Samosterujące się samochody. Odpowiednia technologia już istnieje. Z pewnością zmniejszy ona zagrożenie płynące ze strony pijanych lub nieuważnych kierowców oraz rozwiąże problemy związane z państwowymi drogami, których samo państwo nie jest w stanie rozwiązać. Samosterujące się samochody to bezpieczna, automatyczna podróż. To także usunięcie pewnej gałęzi dochodu państwa płynącego z prześladowania ludzi za małe i duże wykroczenia, często spowodowane złym stanem infrastruktury, błędami ludzkimi czy nietrzeźwym osądem. Wystarczy, aby jeden czy dwa kraje wprowadziły takie rozwiązanie, a przyjmie się ono na całym świecie.
• Crowdsourcing na rynku kapitałowym. Serwisy pokroju Kickstarter są ograniczone prawem do akceptowania wyłącznie datków, więc nie mogą sprzedawać udziałów w żadnym przedsięwzięciu. Ale co z nagrodami za owe datki? Jak wysokie mogą być takie „nagrody”? Obecnie testowane są granice, ale już za kilka lat… Być może będziesz w stanie kupić udziały w przedsięwzięciu za bitcoiny? Cały świat na tym zyska. W każdym razie luka prawna została już opracowana.
• Prywatna ochrona przyrody. Możesz chcieć chronić przyrodę bez konieczności optowania za oddaniem dziewiczych terenów w ręce państwa. Grupy takie jak Nature Conservancy czy Ducks Unlimited czynią wspaniałe dzieła, nie oddając swojej ziemi we władanie państwu. A prywatne osoby raczej wolą dbać o ziemię, niż ją sprzedać.
• Wirtualna rzeczywistość. Jesteśmy w trakcie tworzenia swoistego Matriksa. Począwszy na Second Life, a na współczesnych wciągających grach skończywszy, tworzy się coraz wyraźniejsze powiązanie między światem wirtualnym a kryptoekonomią, które z kolei owocuje powstawaniem coraz ciekawszych nowych form porządku.
• Rewolucje Twitterowe. Masz problem z szalonym despotą albo religijnym dykatatorem? Zorganizuj demonstrację oraz przewrót za pomocą Twittera – #obalrząd (tylko ostrożnie, nie chcesz skończyć z gorszym reżimem niż ten, który przed chwilą pomagałeś obalić).

Teraz kiedy już widzisz poszczególne tryby tej maszyny, zrób kilka kroków wstecz i ogarnij wzrokiem szerszą perspektywę. Wyobraź sobie, że świat który porusza się w czasie, jest jak cebula [ma warstwy, jak ogry – przyp. tłumacza]. W ciągu tysięcy lat ludzie nawinęli warstwy postępu dookoła niebieskiej kuli. Najpierw była era kamienia łupanego, potem era rolnictwa, potem era przemysłowa, a potem era handlu. Teraz nadeszła era wzajemnych powiązań.

W tej najnowszej erze zaczyna się dziać mnóstwo interesujących rzeczy – najbardziej interesującą z nich jest postępujące odsuwanie państwa do lamusa. Nie wie ono nic ponadto, co wiemy sami, a jedyną rzeczą, którą może uczynić jest zmuszenie nas wszystkich pod groźbą użycia broni do finansowania jego zachcianek. Dzielimy się masowo naszą wiedzą i ciągle uczymy się od innych. Jesteśmy częścią globalnego, samoorganizującego się miasta. Niektórzy zaczynają sobie zdawać sprawę, że okoliczności urodzenia oraz przynależność kulturowa to rzeczy przypadkowe, więc linie podziałów zaczynają się zacierać. Granice państw są coraz słabiej powiązane z ludźmi je zamieszkującymi.

Koszt nawiązania kontaktu z innymi, podobnie myślącymi ludźmi nieustannie maleje. Każdy z nas w swojej prywatnej strefie oddziaływań może wymieniać się myślami z innymi bez konieczności istnienia terra firma [tłumacz znowu płakał jak tłumaczył – przyp. tłumacza] czy otrzymania pozwolenia. To tak jakbyśmy tworzyli społeczności na niebie, a działalność komercyjną prowadzili w eterze. Nikogo to specjalnie nie obchodzi, ponieważ dla milionów z nas to po prostu codzienność. To ostateczna forma demokracji.

Na razie obserwujemy wyścig zbrojeń między państwem a społeczeństwem, jednak w dłuższej perspektywie, o ile państwo nie zdecyduje się bardzo szybko na wprowadzenie ustroju totalnego, tempo zagęszczania sieci wzajemnych powiązań, oraz sieci twórczych, po prostu przerośnie jego możliwości. Nawet jeżeli urzędnicy będą podejmować próby zasypania ich nowymi przepisami (oczywiście w jak najlepszych intencjach).

Oto droga, na której giną złe prawa i złe reżimy. Egzekwowanie przepisów staje się niemożliwe. Pojawiają się wyjątki. Państwo wyczerpuje swoje siły. Ludzie czują się ośmieleni. Dokładnie tak to się odbyło z prawami przeciwko lichwie w czasach średniowiecza. Ostatecznie w procesie ogólnej modernizacji państwo okazuje się być bytem zbędnym, a nawet czymś wstecznym.

W czasach prohibicji alkoholowej prawo sprawiło, że co drugi gospodarz był częścią czarnego rynku. Odrzucenie tego prawa nie było spowodowane tym, że ludzie pokroju Ala Capone’a urządzali strzelaniny. Prawo zostało odrzucone, ponieważ Amerykanie dostali bolesną nauczkę, że nie da się ustawą zarządzić moralności. A przynajmniej nie jest to łatwe. A przecież bimbrownicy nie mieli Snapchata, Bitcoinów czy Tora.

A teraz wyobraź sobie nie tylko alkohol, ale 10000 produktów, usług i społeczności działających równolegle. A w ramach każdego z tych 10000 produktów i usług wyobraź sobie rynek z milionami uczestników. Wydaje się, że państwo, wraz ze swoją wielkością i władzą, ma kilka możliwości zaradzenia temu zjawisku:
• Może gwałtownie zwiększać swój wpływ w tych branżach – wnikając w nie dogłębnie, tworząc liczną formację agentów w stylu gestapo, przemierzających granice państw w poszukiwaniu podejrzanych oraz trzymających ich w szeregu.
• Uczynić przykład z wybranych uczestników tych 10000 branż, karząc ich tak mocno, aby odstraszyć i zniechęcić pozostałych, utrzymać ich w szeregu powodując, że wiele z tych nie do końca legalnych przedsiębiorstw zbankrutuje.
• Może również próbować zagarnąć coś dla siebie tolerując jednocześnie ich istnienie.

W każdym z tych scenariuszy możemy sobie wyobrazić powstanie współpracujących międzynarodowych agencji, być może łączących się w jedno olbrzymie ciało. Taki wściekły INTERPOL z oczami NSA i aspiracjami ONZ. Tego typu organizacja nie jest czymś niewyobrażalnym. Co więcej, zapewne dokładnie coś takiego powstanie zważywszy na to, że te nowe społeczności i rynki będą w swej naturze międzynarodowe.

Tylko ile czasu państwo da radę wytrzymać w tym wyścigu z innowacyjnością, w obliczu podłego łba hydry obywatelskiego nieposłuszeństwa ciągle podnoszącego się, którego nie wystarczy ściąć, bowiem na jego miejsce natychmiast pojawiają się dwa nowe? O ile państwo szybko nie pójdzie w stronę totalitaryzmu, nie będzie ono w stanie powstrzymać legionów twórczego zniszczenia. Pięćdziesiąt sposobów zamieni się na pięćdziesiąt tysięcy. To jest nasza teraźniejszość. To jest nasza przyszłość.

Autorzy: Max Borders, Jeffrey A. Tucker
Źródło: http://www.fee.org/the_freeman/detail/fifty-ways-to-leave-leviathan
Tłumaczenie: Zbigniew Malec
Korekta: Marcin Moroń

http://libertarianin.org/50-sposobow-na-porzucenie-lewiatana/ (http://libertarianin.org/50-sposobow-na-porzucenie-lewiatana/)