WyBudzeni

KOMUNIKATY i INFORMACJE => Propaganda i manipulacja => Manipulacja religijna => : BladyMamut (Mon) 24.03.2014, 23:12:19

: Czy religie dzielą Naród?
: BladyMamut (Mon) 24.03.2014, 23:12:19
Czy religie dzielą Naród?

Z takim pytaniem spotkałem się na stronie pana Białczyńskiego. Muszę przyznać, że to mnie przeraziło.

Człowiek umiejący czytać i pisać nie jest wstanie odpowiedzieć sobie na podstawy bytu narodowego.

Po chwili przyszła refleksja. Przypomniałem sobie szkołę podstawową i naukę historii w latach pięćdziesiątych. Uczyliśmy się z podręcznika do historii pani Heleny Michnik.

W czasie wizytacji „władz” szkolnych, wyrwała mnie pani do odpowiedzi.

- „Co wiem o królu Krzywoustym?”

- Coś mnie podkusiło.

Zestawiłem dwa zdania autorki podręcznika i wypaliłem: „Dzięki zwycięstwu Rewolucji Październikowej i osobiście Józefowi Stalinowi” – „Bolesław Krzywousty nasiekał z Niemców kapusty”.

Dzieci w śmiech.

Pani czerwona jak burak.

- Siadaj.

- Siadłem.

Spodziewałem się bury.

Nic takiego nie nastąpiło.

Okazało się, że pani dostała podwyżkę „Za właściwe wypełnianie swoich obowiązków i prawidłowe nauczanie ideologiczne”.

Już wtedy zrozumiałem, że nauka historii jest politycznym narzędziem aktualnie urzędujących władz, czyli propagandą.

Jeżeli się chce poznać dzieje własnego narodu trzeba samemu myśleć, wyciągać wnioski i szukać potwierdzenia u wielkich np. pisarzy.

Historycy podręcznikowi zrobią wszystko, aby uczeń nie był w stanie samodzielnie myśleć. W większości wypadków powiela się starą propagandę, aby było „historycznie” i plecie „duby smalone”, historycznie spłodzone.

Czy przeciętny Polak wie, że w czasie trwania Chrześcijańskiej Unii Europejskiej polityka Watykanu dążyła do unifikacji narodowej?

Mieli pozostać sami chrześcijanie, bez świadomości narodowej.

Taka polityka zdała egzamin w wypadku judaizmu. Narody, których władcy przyjęli judaizm zatraciły świadomość narodową, przeszła ona na wyznanie. Najlepszym przykładem są Chazary.

Doszło do tego, że w chrześcijańskiej Polsce przedrozbiorowej naród polski wyzuto z tożsamości narodowej. Polakami była jedynie szlachta posługująca się łaciną.

Chłopi i mieszczanie nazywali siebie „miejscowymi”.

Uczeni od dziecka, że „władza pochodzi od Boga”, polskich powstańców traktowali jako „synów diabła” przeciwstawiających się „prawu bożemu”i ścigali ich razem z wojskami okupanta.

Ideologia zwana „tożsamością narodową” narodziła się tuż przed pierwszą wojną światową i służyła do germanizacji i rusyfikacji poprzez rozdrobnienie. Cięto po linii religijnej, w efekcie narodziły się nowe narody: Ukraińcy, Białorusini i Żydzi, dotychczas byli jedynie wyznawcami innych wierzeń religijnych.

Cóż z tego, że poczynając od Łaby po Okę, włączając w to Węgry, mamy jeden kod genetyczny. Świadomość narodową mamy popapraną. Teraz wystarczy stworzyć warunki i napuścić jednych na drugich a wyrżniemy się wzajemnie.

Już niewielu zna prawdę historyczną w której żyli, dwieście lat temu, nasi dziadowie.

Nowe ideologie podzieliły, jeszcze niedawno „jeden naród”. Czy tego chcemy czy nie, jesteśmy produktem nowej świadomości narodowej.

Jeszcze przed Bismarckiem, naród miejscowy, żyjący pomiędzy Łabą a Odrą posługiwał się językiem słowiańskim. Nawet przed drugą wojną światową miejscowy lud żyjący pod Berlinem, posługiwał się mową słowiańską.[ Radzę zajrzeć do książki”Ziemia gromadzi prochy” Józefa Kisielewskiego, polskiego dziennikarza i pisarza zwiedzającego w 1938 roku Niemcy, oraz pracy W. Bogusławskiego – „Rys dziejów Serbo -Łużyczan”(1861r.)].

Czy podobną wiedzę możemy zdobyć z podręczników historii?

Nowi władcy Świata nakreślili nowy plan i zwali go „globalizmem”. Ideologia „tożsamości narodowej” zaczyna im przeszkadzać. Wprowadza się globalizację, przez mieszanie ras i narodów, aby nie było sprzeciwu przeciw centralnej władzy świata. Wprzęga się w to wymieszane wierzenia religijne, by zapanować nad świadomością narodów świata. W TV coraz częściej słyszymy o jakiejś tam młodzieży, nazywającej siebie „europejczykami” wyzutymi ze świadomości narodowej. Nie ulega wątpliwości, że to bzdura propagandowa, która wskazuje na zamierzenia autorów globalizmu.

Depopulowane narody widzą to.

Widzą również zdradę Watykanu.

Nastąpił powrót do narodowych wierzeń przedchrześcijańskich, do religii które stały u początków naszego bytu.

Musimy sobie wreszcie uświadomić, że wierzenia religijne panują nad naszą podświadomością zarządzającą uczuciami, były i są używane jako narzędzie polityczne do tworzenia nowych świadomości narodowych i niszczenia świadomości w podbitych narodach.

Wniosek jeden.

Wszystkie religie międzynarodowe służą interesom międzynarodowców. Religie narodowe służą interesom narodowym.

Nieważne jak nazywamy Boga, byle był nasz i służył naszym interesom. Jeżeli służymy obcym bogom, służymy obcej władzy, walczymy z własnym narodem, walczymy z samym sobą i naszym potomstwem.

Czy to tak trudno sobie uświadomić?

Winicjusz Kossakowski


Źródło: bialczynski.wordpress.com (http://bialczynski.wordpress.com/2012/07/02/winicjusz-kossakowski-czy-religie-dziela-narod/)