Author Topic: Wilhelm Reich  (Read 3176 times)

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 554
  • Reputacja: +12/-0
Wilhelm Reich
« on: (Sat) 19.04.2014, 19:30:01 »
Wilhelm Reich

Wilhelm Reich urodził się 24 marca w 1897 roku w Austro-Węgrzech, w ateistycznej rodzinie żydowskiej. Dzieciństwo upływało mu w dość nietypowej, jak na rodzinę żydowską w tamtych czasach, atmosferze. Młody Wilhelm jeździł na koniach, uczestniczył w polowaniach, opiekował się zwierzętami oraz miał prywatnego nauczyciela, który uczył go prowadzenia laboratorium z roślinami i insektami. Słodką idyllę domu rodzinnego przerywały jednak tragiczne wydarzenia. W wieku czternastu lat Reich przyłapał swoją matkę w łóżku ze swoim nauczycielem. Kiedy doniósł o tym ojcu, jego matka popełniła samobójstwo. Trzy lata później był już sierotą. Jego ojciec zmarł na gruźlicę i mając siedemnaście lat, Reich musiał przejąć po nim sprawy związane z interesem rodzinnym. Nie przeszkadzało mu to wykazywać się nie tylko wielkim talentem naukowym, lecz i odwagą. Szkołę średnią zdał z oceną celującą ze wszystkich przedmiotów i niemal natychmiast po jej ukończeniu zgłosił się do służby w armii austriackiej podczas toczącej się I Wojnie Światowej. Gdy wojna się skończyła, udał się na studia medyczne, gdzie wraz z kolegami postanowił założyć nieoficjalne studium seksuologiczne, niezadowolony z tego, że wykładowcy zaniedbują dziedzinę seksuologii. Studia medyczne utwierdziły go w przekonaniu, że seksualność jest "ośrodkiem, wokół którego obraca się całe życie społeczne i wewnętrzne życie jednostki". Nie podobało mu się jednak nadto frywolne zachowanie niektórych jego kolegów, którzy wykazywali wyraźne homoseksualne ciągotki. Niechęć do homoseksualizmu pozostała mu zresztą na cale życie, chociaż niektórzy twierdzili, że wynikało to z braku tolerancji wobec niektórych elementów własnej natury seksualnej.

http://treborok.wordpress.com/orgon/

filmy o reichu i orgonie znajdziecie pod tym linkiem

http://treborok.wordpress.com/orgon/wideo/

Wilhelm Reich - odkrywca orgonu

Tragiczne dzieje losu Wilhelma Reicha pokazują, że przełomowe odkrycia, które mogłyby uczynić nasze życie łatwiejszym, nie są mile widziane przez rządzące elity.

Agenci federalni działali z zapałem mścicieli, kiedy otrzymali polecenie zniszczenia owoców pracy naukowca Wilhelma Reicha w jego laboratorium w Maine. W sądowym orzeczeniu z 1956 roku stwierdzono, że materiały użyte do budowy przypominającego wyglądem skrzynkę „akumulatora orgonowego" da się uratować, z wyjątkiem płyt celotexu, które agenci roztrzaskali na kawałki.

Nowojorscy współpracownicy Reicha, dr Michael Silvert i dr Victor Sobey, zostali zmuszeni do zebrania całej literatury znajdującej się w archiwum Instytutu Orgonu i załadowania jej do wielkiej ciężarówki, która pojechała stamtąd prosto do spalarni na Dolnym Manhattanie, gdzie wszystkie papiery spalono zgodnie z poleceniem Urzędu ds. Żywności i Leków (Food and Drug Administration; w skrócie FDA).

Amerykański Związek Swobód Obywatelskich przystąpił do działania, gdy było już za późno. W wydanym przez siebie oświadczeniu dla prasy stwierdził, że nakaz sądu stanowił pogwałcenie wolności słowa, ponieważ zaledwie jedna spośród spalonych książek mogła być uznana za materiał promujący bądź wyjaśniający zasady działania kontrowersyjnego akumulatora orgonowego. (Or-gon to nazwa nadana przez Reicha życiowej sile, która przenika i otacza wszystkie żywe organizmy, nie wyłączając Ziemi). W oświadczeniu tym można było przeczytać między innymi: „Kiedy agencja rządu wykorzystuje tak wątpliwe preteksty do tłumienia wiedzy, bez względu na to, jak bardzo jest ona ekscentryczna czy niepopularna, stanowi to poważne zagrożenie dla wolności prasy oraz zasad wolnej myśli, na jakich opiera się nasz demokratyczny ustrój''.

MEDIA PATRZYŁY W INNĄ STRONĘ

Żadna z większych gazet nie opublikowała tego oświadczenia. Ponadto sześciu uczonych wystosowało do wszystkich większych gazet w Anglii protest przeciwko paleniu książek i skazaniu Reicha. Wszystkie gazety bez wyjątku zachowały jednak milczenie.

O co chodziło tak naprawdę w zniszczeniu naukowej pracy Reicha? Bez wątpienia o coś więcej niż tylko o odpowiedzialność FDA za ochronę naiwnych konsumentów przed wydawaniem pieniędzy na zupełnie bezużyteczne zdaniem FDA urządzenie. Wilhelm Reich trafił do sądu, ponieważ inny lekarz przewiózł orgonowe akumulatory jego konstrukcji przez granicę stanu wbrew federalnemu zarządzeniu FDA. Reich był przekonany, że sąd nie miał kompetencji, aby zajmować się podstawowymi badaniami naukowymi ani też nakazać mu zniszczenie dzieła całego życia. Wrócił więc do laboratorium i kontynuował pracę. W rezultacie takiego zachowania został ukarany wysoką grzywną za obrazę sądu, skazany na dwa lata i cztery miesiące więzienia oraz zmuszony do niezwłocznego odbycia kary mimo poważnych kłopotów z sercem. Reich zmarł w więzieniu na krótko przed planowanym zwolnieniem warunkowym.

Jak dotąd, historia ta jest zrozumiała, nawet przy całym swoim tragizmie. Dlaczego jednak jeszcze dziś pisarze pomijają milczeniem najważniejsze odkrycia Reicha związane z kosmiczną siłą życiową, kontrolą pogody czy demonstracją niebezpiecznych efektów promieniowania atomowego? Nawet mieniący się badaczami uczeni, pisząc o Reichu, dopuszczają się zniekształceń jego idei. Jego biografowie, W. Edward Mann i Edward Hoffman, wspominają o wydanym w roku 1980 podręczniku, w którym na dwóch stronach poświęconych Reichowi znajduje się szesnaście poważnych błędów merytorycznych. „Większość z nich to złośliwe przeinaczenia... mające na celu wywołanie wrażenia, że Reich był szarlatanem lub pomyleńcenr.

Inni autorzy pisujący do popularnych magazynów zajmują się zwykle wyszukiwaniem różnych dziwnych rzeczy, a najchętniej sprośnych. W strzępach ukazujących się na przestrzeni czterdziestu lat opinii, osobistej korespondencji oraz spontanicznych wypowiedzi płodnego i odważnego wolnomyśliciela sceptykowi nietrudno znaleźć kilka stwierdzeń, które można przedstawić jako zabawne. Nieustanne ośmieszanie Reicha pomniejsza jego historyczną rolę i ukazuje go wyłącznie jako psychiatrę i „doktora od seksu".

Etykietki te nie oddają prawdy o Reichu. Jego dobrze znane prace z zakresu potencjału orgazmu (pomiar bioelektrycznego ładunku w związku z emocjami relacjonowanymi przez pacjentów) stanowiły zaledwie niewielki etap na drodze ewolucji, jakiej uległy zainteresowania tego badacza. Każdy etap jego kariery, od pozycji najbardziej obiecującego ucznia Zygmunta Freuda ustalającego, w jaki sposób w ludzkim ciele ujawniają się neurozy, poprzez odsłonięcie patologii faszyzmu i odkrycie pod mikroskopem form stanowiących według niego ogniwo pośrednie między światem ożywionym i nieożywionym, wiódł go do szeregu odkryć związanych z pierwotnym substratem, który nazwał orgo-nem. Dostrzegł jego ruchy w żywych organizmach i wokół nich, widział jak pulsuje w „bionaclr pod mikroskopem, obserwował, jak w ciemnościach lśni orgonowy akumulator. W wolnych od zanieczyszczeń oceanach oraz atmosferze energia ta skrzy się żywym, błękitnym kolorem. Przyciąga ją woda, natomiast cofa się przed pewnymi czynnikami wywołanymi przez człowieka. Jego późniejsze odkrycia w zakresie preatomowego atmosferycznego substratu, a zwłaszcza jego wpływu na zdrowie i środowisko, zaćmiewają cały jego wcześniejszy dorobek.

Obok pytania o to, dlaczego jego przeciwnicy wciąż usiłują pomniejszać jego znaczenie, rodzi się następne, nie mniej niepokojące: dlaczego rząd Stanów Zjednoczonych spalił hurtem wszystkie należące do niego książki oraz notatki? Ogień zniszczył mnóstwo egzemplarzy jego dwudziestu książek. Dzieło jego życia pakowano do skrzyń, gdziekolwiek natrafiono na jego ślad, i wrzucano do pieca. Roczniki naukowych czasopism, prace z zakresu polityki, psychiatrii, edukacji, socjologii, seksuologii, mikrobiologii, meteorologii oraz innych dziedzin obróciły się w popiół.

KTO CZUŁ SIĘ ZAGROŻONY?

Niektórzy zastanawiają się, czy zszargana reputacja i zniszczony dorobek naukowy Reicha nie pozostają w związku z wynalezieniem przezeń urządzenia do wytwarzania bezpłatnej energii. Reich utrzymywał, iż jest w stanie zasilać silnik elektryczny skoncentrowaną energią atmosferyczną. Czy kręgi ekonomiczne chciały zapobiec takiej ewentualności?

A może słusznie dostrzegał opór przed bardziej psychologicznym sposobem życia - odruchową reakcję ze strony ludzi, których określał mianem „uzbrojonych przeciwników życia", którym zależało na zaprzeczeniu jego afirmującym życie odkryciom? Czy stojący u steru władzy h^zie o mechanistycznych umysłach lękali się, że ktoś aże im, iż ich samych, całą Ziemię i wszechświat przenikają strumienie wibrującej, pulsującej, nie dającej się przewidzieć życiowej siły? Eksperymenty Reicha dowiodły, że ową siłę można mierzyć, podobnie jak ciepło czy ruch, a jej wielkość zależy od stanu zdrowia danego organizmu. Okazało się również, że ów życiodajny substrat jest wrażliwy na obecność sieci wysokiego napięcia, a już szczególne zaburzenia wywołuje nienaturalny poziom radioaktywności.

Trzecia ewentualność zakłada, że ten bezprecedensowy opór został zainicjowany przez ortodoksyjną społeczność medyczną. Akumulator orgonowy, źródło jego kłopotów z prawem, był prostym aparatem leczniczym koncentrującym nieznaną dotychczas energię dzięki odpowiedniemu układowi warstw organicznej substancji pochłaniającej oraz nieorganicznych materiałów odbijających. Eksperymenty wykazały nienormalny wzrost temperatury wewnątrz skrzynki, czego doświadczył również sam Albert Einstein, kierując się wskazówkami Reicha. Chociaż Reich nigdy nie twierdził, że akumulator leczy raka, pacjenci wielu lekarzy utrzymywali, że po pobycie w akumulatorze bądź też po kontakcie z jego mniejszą wersją odczuli poprawę stanu zdrowia w wielu schorzeniach.

FDA pracowała nad tą sprawą przez wiele lat, zanim ostatecznie ludzie szeryfa przyprowadzili zakutego w kajdanki Reicha do małego sądu w Maine. W trakcie procesu o obrazę sądu uczony bronił się sam, lecz nie pozwolono mu przedstawić zeznań potwierdzających leczniczą skuteczność akumulatora organowego ani nawet wyjaśnić znaczenia terminu „orgorf. Dr Myron R. Sharif napisał później, że gdy podczas rozprawy doszło do omówienia najbardziej fundamentalnych kwestii, dyskusję przeciął agent FDA, Joseph Maguire, z pogardą odnosząc się do odkrytej przez Reicha pierwotnej energii:

Quote
„Oni mówią o energii preatomowej. Cóż to takiego? My posunęliśmy się znacznie dalej, mamy energię atomową, a teraz nawet wodorową [bombę jądrową]".

Obok pytania o to, dlaczego jego przeciwnicy wciąż usiłują pomniejszać jego znaczenie, rodzi się następne, nie mniej I niepokojące: dlaczego rząd Stanów Zjednoczonych spalił hurtem wszystkie należące do niego książki oraz notatki?

Sharif i inni wiedzieli, że podczas testów bomb atomowych doszło do zakłóceń w eksperymentach Reicha. Pomiary dokonane wewnątrz akumulatorów wykazały dziwne wahania, co oznaczało według niego gwałtowną reakcję życiowego pola Ziemi na próby jądrowe. Wyraźnie poruszony tym, co zobaczył, Sharif odnotował, że podczas procesu omawiano nie mające większego znaczenia drugorzędne szczegóły, starannie unikając rozmowy o znajdujących się w dyspozycji Reicha dowodach naukowych. Najwyraźniej sąd, a także ława przysięgłych nie byli nawet w stanie dostrzec radykalnej różnicy w spojrzeniu na świat - nowego pojmowania uniwersalnej siły - co znalazło odzwierciedlenie w krótkim czasie trwania procesu.

Po jego zakończeniu Reich miał mnóstwo czasu na rozważanie, dlaczego znalazł się w takim dołku.

REICH W NIEBEZPIECZEŃSTWIE


Urodzony w ukraińskiej części Austrii Reich zaczął interesować się biologią jeszcze w gospodarstwie ojca, gdzie mieszkał do wybuchu I wojny światowej, kiedy to na trzy lata został wcielony w szeregi armii austriackiej. Formalną edukację rozpoczął od studiowania prawa, potem przerzucił się na medycynę ze specjalizacją w zakresie psychoanalizy. Został bliskim współpracownikiem Zygmunta Freuda w Wiedniu. W latach dwudziestych uważano go nawet za kandydata na spadkobiercę mistrza. W tym czasie zaczął też aktywnie zajmować się polityką i wówczas oddalił się od tradycyjnych freudowskich metod psychoanalizy. Demonstrując niezależność myślenia, której hołdował przez całe życie, zaczął rozwijać własne systemy terapeutyczne.

Na początku lat trzydziestych pracował w Berlinie. Będąc przeciwnikiem faszyzmu wstąpił do Niemieckiej Partii Komunistycznej i stał się członkiem komórki skupiającej odważnych pisarzy i artystów. Spotykali się potajemnie, gdy po ulicach maszerowali nazistowscy szturmowcy. W miarę upływu lat naziści uzyskiwali w Niemczech coraz większą władzę i Reichowi groziło rosnące ze strony hitlerowców niebezpieczeństwo. Miał żydowskie pochodzenie, był psychiatrą i na dokładkę komunistą, a więc skupiał w sobie trzy cechy, których nienawidził Hitler.

Równolegle prowadził studia nad faszyzmem i doszedł do konkluzji, że pogorszenie sytuacji społecznej wcale nie skłania ludzi ku lewicowej orientacji politycznej. To raczej obawa przed wolnością popycha ich ku osobom sprawującym władzę, które obiecują im lepsze życie.

W roku 1933, a więc w roku dojścia Hitlera do władzy w Niemczech, Reich miał odwagę opublikować Psychologię mas a faszyzm (The Mass Psychology of Fascism). W lutym tego roku studencka organizacja zaprosiła go do Kopenhagi, gdzie wygłosił wykład na temat „Reforma seksualna a kryzys społeczny^. Po jego powrocie do Berlina 28 lutego doszło do podpalenia, w wyniku którego następnego dnia rano aresztowano ponad tysiąc lewicowych intelektualistów. Przyjaciele Reicha przeszli do podziemia, zostali aresztowani bądź zastrzeleni. Przebrany za wyjeżdżającego na narty turystę Reich uciekł do Austrii.

Tamtejsze środowisko psychoanalityków odnosiło się z wrogością do jego poglądów, toteż po dwóch miesiącach wyemigrował do Danii. Pod koniec tego samego roku został wykluczony z duńskiej partii komunistycznej, do której nigdy nie wstąpił. Pierwszym powodem tego wykluczenia był artykuł na temat edukacji seksualnej, który zrobił prawdziwą furorę. Po wtóre, wdał się w spór z władzami partii, która mając z założenia pomagać imigrantom, odwróciła się od pewnego młodego człowieka, ponieważ nie posiadał niezbędnych dokumentów, co ostatecznie pchnęło go do samobójstwa. Reich zdecydowanie zaprotestował przeciwko tak nieludzkiemu postępgwjyjm. Po trzecie, założył wydawnictwo bez zgody partii. 'Czwartym wymierzonym w niego zarzutem było uznanie jego książki Psychologia mas a faszyzm za kontrrewolucyjną.

BEZ OJCZYZNY


Pomimo tych doświadczeń Reich zachował intelektualną uczciwość do końca życia, nie bacząc na konsekwencje. Wizja seksualnej rewolucji zakładająca coraz wyższą dojrzałość ludzi w znacznej mierze została bez jego winy zatracona w tym, co rzeczywiście dokonało się w społeczeństwie. Reich był przeciwny pornografii z uwagi na jej perwersyjne, infantylne i destrukcyjne elementy. Biograf David Boadella twierdzi, że Reich pragnął usunąć bariery, aby doprowadzić do „ponownego wyłonienia naprawdę spersonalizowanej seksualności zdolnej pogłębić i wzbogacić ludzkie życie w takim stopniu, że «wycieczki» do stanu podwyższonej świadomości za pomocą narkotyków stałyby się... bezsensowne".

Badając związek seksualności z niepokojem, psychoanalityk Reich rozwinął teorię traktującą orgazm w kategoriach wzrostu powierzchniowego napięcia elektrycznego. Ten kierunek badań doprowadził go do obserwacji ruchów plazmy u zwierząt jednokomórkowych. Stwierdził, że u nich również występował rytm sięgania na zewnątrz do świata i cofania się do własnego wnętrza.

W grudniu 1933 minister sprawiedliwości Danii odmówił mu przedłużenia zgody na pobyt, co było wynikiem oskarżeń wysuwanych pod jego adresem przez psychiatrów nie zgadzających się z tezami jego nieszablonowych prac. Uczony przeniósł się wówczas do leżącego po drugiej stronie szerokiej na trzy mile cieśniny szwedzkiego Malmo i wielu duńskich studentów zaczęło pływać do niego na wykłady łodziami. Dwóch kopenhaskich psychiatrów nawiązało jednak kontakt ze swoimi szwedzkimi kolegami i od tego momentu zarówno Reicha, jak i jego studentów śledziły policje obu krajów. Szwedzcy policjanci przetrząsnęli jego dom w Malmo mimo braku nakazu rewizji. Chociaż nie wysunięto przeciw niemu i jego studentom żadnych zarzutów, także w Szwecji nie uzyskał zgody na przedłużenie pobytu. Za radą jednego z przyjaciół wrócił wówczas nielegalnie do Danii.

W tym czasie jego nieszablonowe poglądy podzielała część psychoanalityków, jednak brakowało im odwagi, aby się do tego otwarcie przyznać. W roku 1934 XIII Międzynarodowy Kongres Psychoanalizy wykluczył Reicha, człowieka nazwanego przez Zygmunta Freuda „twórcą współczesnej techniki psychoanalizy", ze swojego grona.

W połowie i pod koniec lat trzydziestych przebywał jako uchodźca w Norwegii, dokąd zaprosił go znajomy profesor z Oslo. Jako psychoanalityk Reich kontynuował tam prace nad rozwojem nowych technik wyzwalania zablokowanych
emocji. Zmiany potencjału człowieka i dzisiejsze terapie oparte na ćwiczeniach fizycznych wywodzą się właśnie z jego prac.

[Reich] doszedł do konkluzji, że pogorszenie sytuacji społecznej wcale nie skłania ludzi ku lewicowej orientacji politycznej. To raczej obawa przed wolnością popycha ich ku osobom sprawującym władzę, które obiecują im lepsze życie.

ORGANIZMY BIOELEKTRYCZNE

Przebywając w Norwegii Reich odkrył „biony?" - mikroskopijne cząsteczki - będące według niego formą przejściową między materią nieożywioną i żywymi organizmami. Społeczność naukowa odrzuciła jego raporty o spontanicznym generowaniu życia, podobnie jak pogląd, że dopóki uczeni badać będą martwą tkankę, dopóty będą pojmować żywe organizmy jedynie w ograniczonym stopniu.

Do odkrycia doszło dzięki temu, że przyjaciel umożliwił mu korzystanie z laboratorium Instytutu Psychologii Uniwersytetu w Oslo. Z pomocą pracującego tam asystenta przystąpił do pomiarów elektrycznego potencjału skóry. Chciał uzyskać potwierdzenie swoich pomysłów w zakresie bioelektryczności. Znowu okazał się pionierem.

Za pieniądze uzyskane z wykładów Reich zbudował nowy przyrząd wyposażony w elektrody i próżniowe rurki, który połączył z oscylografem. Ogólnie rzecz biorąc, uzyskał potwierdzenie swojej teorii powstawania ładunków w wyniku napięcia. Wykazał również, że organizm działa jak system elektrolityczny posiadający ciągłe pole bioelektryczne wywołane pobudzeniem między ośrodkami nerwowymi wewnątrz ciała i powierzchnią skóry.

Ważny był również holistyczny aspekt tych prac, ponieważ po raz pierwszy naukowiec wykazał, że organizm stanowi jedną całość, w której zaburzenia w jakiejś części odziałują na całą resztę. Te bioelektryczne eksperymenty dowiodły istnienia jednej energii biopsychologicznej. W swoich wczesnych pracach Reich wykazał, że energia ta jest w ciele początkowo gromadzona, a następnie wyzwalana. Teraz pomiary udowodniły, że doznanie przyjemności powoduje wzrost dającego się zmierzyć ładunku bioelektrycznego, natomiast doznania nieprzyjemne pociągają za sobą jego spadek.

Ten niezwykle płodny uczony pragnął zgłębić jeszcze jedną gałąź wiedzy. Chciał zbadać procesy rozszerzania i kurczenia oraz towarzyszące im zmiany ładunków bioelektrycznych u pierwotniaków - prymitywnych form życia. Czy prądy sił biologicznych działają w ten sam sposób u wszystkich żywych stworzeń?

ŻYCIE POD MIKROSKOPEM

Przyjaciele pomogli Reichowi zakupić sprzęt do mikrofotografii, sterylizacji i wykrywania ładunków elektrycznych, a także zatrudnili do pomocy asystentów. W roku 1936 fotografowanie pierwotniaków w pewnych odstępach czasu było pomysłem zupełnie nowatorskim, co Reichowi wcale nie przeszkadzało. Jego krytycy nie mogli pojąć, do czego potrzebował mikroskopów o wielkim powiększeniu, skoro istniała górna granica, powyżej której obserwowany obiekt stawał się zupełnie zamazany. Reichowi zależało tymczasem na śledzeniu ruchu wewnątrz pierwotniaków, a nie na wychwytywaniu drobnych szczegółów ich budowy.

Ciąg przypadkowych bądź też zamierzonych zmian w procedurach badawczych doprowadził do zdumiewającego odkrycia ruchomych, przypominających żywe organizmy form zdolnych do wzrostu w kulturach i rozwijających się z różnych nieożywionych materiałów umieszczonych w roztworach powodujących rozrost mikroskopijnych cząsteczek. Sztucznie stworzone drobne, niebieskozielone pęcherzyki (torebki), ochrzczone przez Reicha „bionami", rosły w wystery-lizowanych preparatach takich materiałów jak węgiel lub piasek. Przy znacznym powiększeniu widać było, że pęcherzyki te obracały się, pulsowały, wirowały i kurczyły. Kontrolowane doświadczenia potwierdziły, że biony nie mogły powstać w wyniku infekcji z powietrza.

Obserwując kultury bionów pod mikroskopem, dostrzegł emanowane przez nie promieniowanie, które nie miało charakteru nuklearnego i które znalazł później również w atmosferze. Był to typ promieniowania nieznany w fizyce i zdawał się odpowiadać hinduskiej koncepcji prany lub chińskiej chi. Reich nazwał je orgonem - energią organizmu. Jest to promieniowanie biologiczne a nie elektromagnetyczne. Pewien radiolog z Oslo potwierdził, że w kulturze bionów nie występowało standardowe promieniowanie nuklearne. W ciemnościach kultury te świeciły przyćmionym, szarobłękitnym światłem.

Reich oglądał również w powiększeniu tkankę nowotworową i pokazał wiodącemu badaczowi w tej dziedzinie poruszające się komórki rakowe. Badacz zabrał próbkę tkanki do swojego laboratorium i potraktował ją według standardowej procedury, zabijając komórki w procesie suszenia i barwienia. Potem najspokojniej na świecie napisał, że „kontrolnie powtórzył" eksperyment Reicha i ustalił, że jego biony to „jedynie gronkowce". Rzecz w tym, że nie powtórzył procedur stosowanych przez Reicha.

Reich przystąpił tymczasem do badań nad patologią raka, zaś grupa wpływowych Norwegów rozpoczęła kampanię prasową wymierzoną przeciwko jego wszystkim pracom. Po raz kolejny wpływowi psychiatrzy zaczęli naciskać na swój rząd, domagając się wydalenia Reicha z Norwegii - tym razem poprzez zmianę przepisów licencyjnych. Obecna nagonka nie miała nic wspólnego z jego wcześniejszymi skłonnościami do komunizmu. Reich dostrzegł jego prawdziwe oblicze i stał się zdeklarowanym antykomunistą.

W samym środku intensywnych badań nad bionami musiał pospiesznie spakować całe laboratorium i na pokładzie ostatniego statku, który opuścił Norwegię przed wybuchem II wojny światowej, udał się na kolejną emigrację.

Po przybyciu do Stanów Zjednoczonych zamieszkał razem z trzecią żoną na Long Island w Nowym Jorku. Piwnica jego domu została przekształcona w salę eksperymentalną, jadalnia w laboratorium, a pokój służącej na biuro oraz pracownię przygotowującą kultury laboratoryjne. Do zajęć z psychoterapii służyła dodatkowa sypialnia. Do roku 1941 Reich zarabiał na życie wykładami w New School for Social Research jako profesor psychologii medycznej.

W ciągu tych lat jego zainteresowania skoncentrowały się na raku oraz właściwościach promieniowania bionów. Chcąc się upewnić, że widzą je także inni, kazał asystentom stać w ciemnościach i wybierać probówki wydzielające błękitnawą poświatę właściwą promieniującym kulturom bionów. Dzięki incydentowi z gumową rękawicą przypadkowo odkrył, że substancje organiczne wchłaniają to promieniowanie.

Obserwując kultury bionów pod mikroskopem, dostrzegł emanowane przez nie promieniowanie, które nie miało charakteru nuklearnego i które znalazł później również w atmosferze.

Jego kolejny eksperyment polegał na zaprojektowaniu metalowego pojemnika zapobiegającego rozpraszaniu promieniowania kultur. Eksperymentalne pudełka okładał od zewnątrz materiałami organicznymi - bawełną lub drewnem. W eksperymencie używano kontrolnie identycznego metalowego pojemnika bez kultury bionów w środku. Ku swemu zaskoczeniu odkrył, że kontrolna (pusta) skrzynka świeciła tak samo jak pojemniki zawierające promieniujące kultury. Oznaczało to, że przyciągała identyczne promieniowanie wprost z powietrza. Następnym krokiem było odkrycie, że w pojemnikach tych koncentrowało się ciepło, któremu towarzyszyło mrowienie podobne do tego, jakie wywoływała kultura bionów umieszczona na skórze... Jeszcze później ustalił, że metal przyciągał to niezwykłe promieniowanie, a następnie je odbijał, natomiast materiały organiczne pochłaniały je.

Wtedy zaprojektował akumulator ze szklanym wizjerem, za którym można było umieścić termometr. Identyczny termometr, zamocowany na takiej samej wysokości na zewnątrz skrzynki, wskazywał temperaturę pomieszczenia. Reich stwierdził, że temperatura w akumulatorze była zawsze o około pół stopnia Celsjusza wyższa niż temperatura otaczającego go powietrza. Oznaczało to, że życiowa siła, którą najpierw znalazł w bionach, mogła być gromadzona wprost z atmosfery w akumulatorze orgonowym. W najprostszej, jednowarstwowej wersji jest to drewniana skrzynka obłożona blachą. Taki akumulator działa jak jednokierunkowa sieć wychwytująca orgon podobnie jak szklarnia, gdzie promieniowanie bez przeszkód wnika do wnętrza, po czym większa jego część ulega odbiciu do wewnątrz, niż przedostaje się na zewnątrz, powodując wzrost jego koncen-traqi. Reich i jego współpracownicy przekonali się, że siedząc wewnątrz takiej skrzyni, wchłaniali większą ilość siły życiowej, niż pozostając na zewnątrz, dzięki czemu stan ich zdrowia ulegał poprawie.

Jedno z doświadczeń wykazało, że w akumulatorze elektroskop rozładowuje się wolniej niż poza nim. Zjawiska tego nie da się wytłumaczyć przy pomocy aktualnej teorii dotyczącej elektryczności atmosferycznej. Inny eksperyment potwierdził, że temperatura ciała ludzi przebywających w akumulatorze ulegała wyraźnemu podwyższeniu.

Badania kontrolne wykluczyły wszelkie standardowe wyjaśnienia tego faktu.

Reich twierdził, że jeśli jakiś uczony chce pójść w jego ślady, musi odrzucić cały intelektualny bagaż związany z drugim prawem termodynamiki. W przeciwnym razie, „nie zrozumie tej różnicy temperatur i będzie usiłował tłumaczyć ją wyłącznie poprzez konwekcję cieplną... Nie zdoła uchwycić jej aspektu orgonicznego, atmosferycznego"'. Zwolennicy hipotezy pustej przestrzeni także nie zrozumieją jego zdaniem, że próżnia może świecić i że efekt ten może się zmieniać wraz ze zmianami pogody.

W akumulatorze orgonowym, wyjaśnił Reich, ciepło nie wytwarza się z niczego. To jedynie przepływający przez wewnętrzne ścianki akumulatora orgon, który jest w nim zatrzymywany i manifestuje się w postaci ciepła.

Reich kontynuował swoje doświadczenia z bionami. W jednym z nich promieniowanie bionów wywołało zamglenia na kliszy rentgenowskiej.

AKUMULATOR ORANURU

W ciągu następnych lat pacjenci Reicha donosili, że akumulator orgonowy okazał się pomocny w leczeniu wielu chorób, między innymi artretyzmu, a zwłaszcza raka. Reich nigdy nie twierdził, że jest to lekarstwo na raka, jednak powszechnie się utarło, że coś takiego rozgłaszał.

Przeniósł się z Nowego Jorku do Rangeley, małego miasteczka w rolniczym regionie Maine, gdzie założył instytut zwany Orgononem. W latach czterdziestych prowadził badania nad orgonem. Równolegle utrzymywał praktykę i wydawał własne czasopismo The International Journal oj Sex Econo-my and Orgone Research.

Doniósł również o wynalezieniu silnika. Utrzymywał, że w akumulatorze orgonowym gromadzi się dość energii, aby zapewnić napęd silnikowi elektrycznemu wielkości pomarańczy. Plany tego silnika nigdy nie zostały opublikowane, ponieważ ludzkość nie była jeszcze jego zdaniem na to gotowa. Podobnie jak wszystko, co wiązało się z orgonem, działanie orgonowego silnika zmieniało się wraz z pogodą. W muzeum Wilhelma Reicha znajduje się film ukazujący jego działanie.

Dzieje Orgononu przybrały niepokojący obrót, kiedy w roku 1954 Reich podjął próbę umieszczenia w akumulatorze niewielkiej ilości materiału radioaktywnego - radu. Jego hipoteza zakładała, że potężny orgon usunie wszystkie niekorzystne efekty promieniowania jądrowego. Niestety, był w błędzie. Jakaś nieznana siła, potężniejsza niż sam materiał radioaktywny, rozszalała się ze straszliwą mocą.

Reakcja obszaru naładowanego orgonem z materiałem roszczepialnym wywołała lokalną katastrofę. Eksperyment z „oranurenr doprowadził do skażenia laboratorium, spowodował śmierć doświadczalnych myszy i pogorszenie stanu zdrowia wszystkich obecnych w nim osób (sam Reich kilkakrotnie zemdlał). Jeden z pracowników po włożeniu głowy do akumulatora był bliski śmierci. Kamienie w obudowie kominka w tajemniczy sposób pokruszyły się, a oddalone o kilkaset metrów od domu granitowe głazy wyraźnie poczerniały.

Przez wiele dni nad okolicą wisiały ciężkie, ciemne chmury. Wydawały się być związane z efektem antyżyciowym, gdyż zdrowie wielu ludzi uległo pogorszeniu. Przez kilka tygodni poziom promieniowania mierzony za pomocą licznika Geigera w promieniu 3000 mil od Orgononu był znacznie podwyższony. Reich dokładał wszelkich starań, aby zdezaktywować budynek wraz z przyległym terenem, musiało jednak upłynąć sporo czasu, zanim wszystko wróciło do normy.

ZAKLINACZ CHMUR


Katastrofa pociągnęła za sobą pewien efekt uboczny. W trakcie prób rozproszenia zalegających nad miastem przygnębiających chmur Reich wynalazł urządzenie, któremu nadał później nazwę „zaklinacza chmur". Jego budowa jest niezwykle prosta - jest to wiązka pustych w środku metalowych rur jednym końcem wymierzonych skośnie w niebo a drugim zanurzona w płynącej wodzie, ponieważ woda przyciąga siły życiowe. Wiązka rur ma wyciągać z nieba orgon.

Dlaczego Reich chciał to zrobić? Zarówno on, jak i jego współpracownicy odpowiadali, że radioaktywny opad, a także inne zanieczyszczenia przekształciły żywy, naturalny orgon w nieruchomą martwą formę, której nadali nazwę DOR (Deadly Orgone Radiation - Śmiertelne Promieniowanie Orgonowe). Według Reicha DOR jest czynnikiem

wywołującym suszę poprzez powstrzymywanie deszczu i formowania się chmur. Jedna z teorii głosi, że wyciągając DOR z powietrza za pomocą zaklinacza chmur i odblokowując tym samym przepływ zdrowego orgonu, pomaga się atmosferze powrócić do naturalnych cyklów, a więc i opadów.

Przez kilka lat badał, jak przy użyciu chmur zmieniać pogodę i na koniec oświadczył, że wie, w jaki sposób podnieść poziom energetyczny otaczającej atmosfery, zamiast go obniżać. Kiedy zabrał swój sprzęt do Arizony, doszło tam do naprawdę dziwnych zdarzeń, podobno ze spotkaniem z UFO włącznie. Dziennik podróży z roku 1954 zawiera zapisy ujawniające jego niezwykłe zdolności wyczuwania naturalnego krajobrazu oraz jego nastroju, zbliżone do wrażliwości aborygenów.

Reich uważał wytwarzanie chmur za działalność pozytywną. W styczniu 1955 roku wywołał deszcz na południowym zachodzie. Któregoś ranka w Tucson opady były tak intensywne, że na miejscowym lotnisku nie mogły lądować samoloty. Natomiast w poprzednich tygodniach pustynia okryła się preriową trawą, czego nawet najstarsi ludzie nie pamiętali. Eksperymenty te nie zostały dobrze udokumentowane, być może dlatego, że właśnie zaczynały się jego kłopoty z agentami rządowymi.

W międzyczasie Urząd ds. Żywności i Leków (FDA) zaczął gromadzić materiały przeciwko stosowaniu akumulatora orgonowego w lecznictwie. FDA i lekarze nie wierzyli, że to urządzenie w ogóle działa, z góry uznając je za oszustwo. W roku 1954 FDA nakazało wycofać z obiegu wszystkie książki Reicha w twardej oprawie, a publikacje w oprawie miękkiej, w tym wszystkie czasopisma, spalić. Ponadto nakazano mu zaprzestanie wytwarzania i dystrybucji akumulatorów orgonowych. Za naruszenie zakazu publikacji Reich został skazany na dwa lata więzienia. Zmarł w więzieniu w roku 1957 na krótko przed zwolnieniem warunkowym.

WCIĄŻ IGNOROWANY

Wiele lat później główny nurt nauki nadal nie zaakceptował bionów Reicha jako jednego z najważniejszych odkryć związanych z atmosferą. Akumulator orgonowy spoczywa w Muzeum Oszustów w Saint Louis i tylko nieliczne grupki entuzjastów rozrzucone po różnych krajach kontynuują jego prace. Paru europejskich lekarzy otwarcie korzysta z akumulatorów orgonowych.

Uczony i były meteorolog, dr Charles R. Kcllcy. napisał w roku 1960 Nową metodę kontroli pogody (A New Method ofWeather Conirol) i do roku 1965 wydawał jedyny periodyk związany z pracami Reicha. Inny student Reicha, nieżyjący już Elsworth F. Baker, założył Amerykańską Szkołę Or-gonomii (American College of Orgonomy), a w dziesięć lat po śmierci Reicha zaczął wydawać Journal of Orgonomy. Siedziba tego niewielkiego collcgc*u mieści się obecnie w Princeton w stanie New Jersey. W jego skład wchodzi grupa uczonych, głównie psychiatrów. Muzeum Wilhelma Reicha w Rangeley w stanie Maine można zwiedzać latem. Niestety, zgodnie z ostatnią wolą uczonego, jego archiwa mają pozostać zamknięte do roku 2007. Reich miał nadzieję, że nowe pokolenie lepiej doceni jego dokonania.

Na przestrzeni lat niektóre spośród głoszonych publicznie poglądów Reicha, jak choćby oskarżenia z czasów McCarthy'ego, że pewni rządowi agenci są czerwonymi faszystami, opowieści o kontaktach z NOLami, czy optowanie za dojrzałą swobodą seksualną, były kłopotliwe dla jego następców. Część z nich utrzymuje, że ostatnie lata życia były dla Reicha zbyt dużym obciążeniem. Biograf Boadella pisze, że „gdzieś od roku 1955 aż do śmierci w roku 1957 w umyśle Reicha obok zupełnie racjonalnych koncepcji lęgły się paranoiczne idee".

Największe odkrycia Reicha wciąż pozostają żywe, choć nic nagłaśnia się ich w mediach. Niewielkie grupy ludzi w różnych krajach zgłębiają „eteryczną modyfikację pogody". Jak twierdzą praktycy, takich eksperymentów z procesami atmosferycznymi nie wolno zbywać machnięciem ręki. Ich zdaniem nieodpowiednie manipulacje zamiast przywrócić pogodzie naturalny rytm mogą doprowadzić do poważnych zaburzeń.

Różne badania Reicha miały jeden element wspólny - prowadziły do odkrycia najważniejszego. Rosnąca liczba dowodów potwierdzała istnienie Siły Życiowej, którą można było zademonstrować w naukowy sposób. Pozwoliło to Reichowi ustalić, że jeśli na znacznym obszarze atmosferyczna siła życiowa zostanie zbyt mocno skażona, przekształci się w zjawisko nieruchomego, wywołującego suszę powietrza.

Wyznający poglądy Reicha uczony z Michigan oraz inni mu podobni dodają ponurą uwagę o postępującej degradacji atmosfery. Herman Meinke z okręgu Detroit oszacował w roku 1993, że od czasu, gdy Reich prowadził swoje eksperymenty, siła życiowa w atmosferze zmalała czterdziestokrotnie. Powtarza te doświadczenia od wielu lat i ostatnio stwierdził, że nic uzyskuje rezultatów takich jak dawniej. Winą za osłabienie atmosferycznej siły życiowej naszej planety obciąża wzrost zanieczyszczeń spowodowany testami nuklearnymi oraz pracą elektrowni atomowych.

REICH I SCHAUBERGER

Biografowie Reicha podkreślają, że wyciszenie jego głosu w sprawie dynamicznej siły w atmosferze w latach pięćdziesiątych pozostawało w związku z narodzinami energetyki jądrowej. Nic było wówczas rzeczą wskazaną, aby społeczeństwo wdawało się w debatę, czy reakcja jądrowa i jej produkty uboczne przeobrażają siłę życiową w naszym środowisku w niszczycielski czynnik nazwany przez Reicha Śmiertelnym Promieniowaniem Orgonowym (DOR). Przc-nnsł a tom ów nic chciał. żcbv ludzie łaczvli susze i inne anomalie pogodowe z atmosferycznym DOR-em. Współczesny Reichowi Austriak. Wiktor Schauberger. również dobrze rozumiał, że obserwuje pewną energię, której istnienie może zostać zagrożone przez wzrost atomowego promieniowania w atmosferze.

Podobnie jak Schauberger, Reich zdobywał wiedzę, obserwując przyrodę. Gdy publikował fotografie drzew umierających od wierzchołka z powodu zatrucia biosfery, które nazywał opadem DOR na drzewa, był jednym z pierwszych uczonych przestrzegających przed przekształceniem się naszej planety w martwe pustkowie. Jego prace wykazały, że siła życiowa organizmu jest stymulowana przez zewnętrzny orgon w atmosferze. Czy osłabienie siły życiowej w atmosferze spowodowane zanieczyszczeniami znajduje odzwierciedlenie w ludziach oraz innych gatunkach? Liczne osłabienia systemów odpornościowych, od raka wśród stworzeń morskich po AIDS u ludzi, zdają się to potwierdzać.

Następcy Reicha twierdzą dzisiaj, że jego metody na odblokowanie atmosfery będą skuteczne, jeśli usunie się również przyczyny powstawania DOR-u (Reich zaliczał do nich także traktowanie niemowląt i dzieci prowadzące do emocjonalnego wyjałowienia). Przedstawiają scenariusz kuracji atmosfery, między innymi przy użyciu zaklinaczy chmur, prowadzący do odbudowy witalności powietrza i organizmów oraz zazielenienia pustyń.

Pod koniec życia Reich zaprzyjaźnił się blisko z angielskim pedagogiem A.S. Neillem ze słynnej Summcrhill School, pionierem afirmującego życic podejścia do dzieci. W roku 1958 Neill napisał: ,Jeśli wrodzy życiu ludzie u władzy nic zniszczą tego świata, być może ci, którzy jeszcze się nie narodzili, zrozumieją dzieło Reicha".

Przełożył Mirosław Kościuk

Bibliografia:
•   Richard A. Blasband. _Orgone Energy as a Motor Force". New EnerR-Technology, Planetary Association for Clean Energy. Ottawa. Ontario. 1988.
•   David Boadella. Wilhelm Reich: The Ex-olution of His Work. Arkana. Londyn. 1985.
•   David Boadella, Załącznik nr 1, „The Trial of Wilhelm Reich" autorstwa Myrona A. Sharifa. po raz pierwszy wydane nakładem Ritter Press. 1958.
•   Harold Saxton Burr. Blueprint for Immortality: The Electric Patterns of Ufe. C.W. Daniel. Essex. 1972.
•   Jerome Eden. Orgonc Energy. Hicksville. Exposition Press. Nowy Jork. 1972.
•   Albert Einstein. Korespondencja z Wilhelmem Reichem z lat 1941-1944. Archiwum Instytutu Orgonu.
•   The History of Orgonomy, „Wilhelm Reich on the Road to Biogenesis", autor nieznany. Archiwum Instytutu Orgonu.
•   Peter Ind. Cosmic Metabolism and Vortical Accretion, publikacja wydana własnym sumptem. Wielka Brytania. 1964.
•   Charles A. Kelley. A Ne*- Method of Weather Conrrol. Wcstport, Radix. Connecticut, 1960.
•   Edward W. Mann. Edward Hoffman. The Man Who Dreamed of Tomorrow. J.P. Tarchcr, Los Angeles, 1980.
•   Jeanc Manning. „A Cause of Droughts? Interview with Dr. James De Meo". Explore! Magazine, vol. 4. nr 1. 1993.
•   Jeane Manning, „Travels Across the Continent", Explore! Magazine, vol. 5. nr 3. 1994.
•   Pulse of ihe Plana Journal, Orgonc I>¡ophvsic.il Research Laboratorv. Kalifornia, 1991.
•   The Wilhelm Reich Foundation. The Orgone Energy Accumulator. Orgonc Institute Press. 1951
•   ..A Motor Force in Orgonc Energy. Prcliminarv Communications". Orgone Energy Bulletin. vol 1, nr 1.


Od wydawcy:
Były uczeń Wilhelma Reicha, dr Charles R. Kelley, prowadzi korespondencyjny kurs zatytuowany „Nauka i Siła Życiowa". Adres: Dr. Charles R. Kelley, 13715 SE 36 St., Steamboat Landing, Van-couvcr. WA 98685. USA

Źródło: http://www.daro.it.pl
« Last Edit: (Sat) 02.05.2015, 23:07:00 by Anomalia »
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 554
  • Reputacja: +12/-0
Re: Wilhelm Reich
« Reply #1 on: (Sat) 19.04.2014, 19:30:47 »
« Last Edit: (Sat) 02.05.2015, 23:03:59 by Anomalia »
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 554
  • Reputacja: +12/-0
Re: Wilhelm Reich
« Reply #2 on: (Sat) 19.04.2014, 19:35:52 »
ORGON - OCEAN ENERGII KOSMICZNEJ

"Podręcznik akumulatora orgonu" James DeMeo (obszerne fragmenty). Prace badawcze dotyczące życiowej energii oraz osiągnięć dr. Wilhelma Reich'a prowadzone są przez James'a DeMeo od 25 lat. Obecnie ich wynikiem są: Bibliografia Biofizyki Orgonu oraz 20 opublikowanych artykułów, kompendiów i akademickich rozpraw, w których w bardzo wymagający sposób poddaje analizie pogląd; Reich'a. DeMeo studiował nauki o Ziemi, środowisku i atmosferze na Uniwersytecie Floryda i Uniwersytecie Kansas, gdzie otrzymał stopień naukowy doktora filozofii (PhD). Pracował w Stanowym Uniwersytecie Illinois na wydziale Geografii oraz w Uniwersytecie Miami, jest założycielem Laboratorium Badań Biofizyki Orgonu (Orgone Biophysical Reserch Laboratory) i wydawcą magazynu Pulse of the Planet.

Jeśli masz zamiar tylko "prześlizgnąć się" przez artykuł, to daruj sobie, bo szkoda Twojego cennego czasu. Jeśli zaczniesz czytać, rób to dokładnie i staraj się zrozumieć co czytasz, a wtedy z pewnością dojdzie do Ciebie niesamowitość tego odkrycia. Odkryjesz "pokrewieństwo" myśli Reich'a z teorią Szypowa, zapomnianą medycyną i radiestezją. To jest być może odpowiedź na gwałtowne zmiany klimatyczne, przypisywane niesłusznie efektowi cieplarnianemu.

*Zaświadczamy i potwierdzamy odkrycie energii orgonu jako jedno z wielu największych odkryć w historii ludzkości - z listu do Amerykańskiego Związku Lekarzy podpisanego przez siedemnastu lekarzy medycyny w 1949 roku.
Akumulator orgonu jest jednym z najważniejszych z pojedynczych odkryć w historii medycyny, niezaprzeczalnie - Theodore P Wolfe, M. D., z biuletynu pod oryginalnym tytułem: "Emotional Plague Versus Orgone Biophysics, 1948".
Stało się oczywiste, że odkrycie energii orgonu i jego medycznych zastosowań w postaci akumulatora, wyrzutnika orgonu, orgonowych bionów ziemskich, wody orgonowej otwiera obfitość nowych możliwości leczenia i ukazuje zdumiewające nowe perspektywy - Wilchelm Reich, M. D. z biuletynu: "Biopatologia nowotworów" Discovery of Orgone, Volume 2), 1948.
Cóż możemy powiedzieć o wiodących filozofach, którym tysiąckrotnie oferowałem moją chęć i zaangażowanie do ukazania moich odkryć, którzy to z uporem leniwego węża najedzonego do syta nigdy nie raczyli nawet spojrzeć na planety, księżyc, czy teleskop? Dla takich ludzi filozofia jest pewnym rodzajem książki... gdzie prawda jest odkrywana nie we Wszechświecie czy też Naturze lecz (używam ich własnych sformułowań) poprzez zestawienie tekstu - wypowiedź Galileo Galilei, włoskiego astronoma w 1600 roku, który udowodnił, że Ziemia przemieszcza się po nieboskłonie, na krótko przed oskarżeniem i torturowaniem przez Kościół Katolicki.
...energia orgonu nie istnieje - Sędzia John D. Clifford, z 1954 roku Sąd Stanów Zjednoczonych, w orzeczeniu którego wszystkie biuletyny i książki Doktora Reich'a zostały zniszczone przez spalenie w komorze; Reich zgodnie z wyrokiem został wysłany do Więzienia Federalnego, gdzie wkrótce zmarł.

PRZEDMOWA EWY REICH

Dopiero teraz, 45 lat po śmierci Wilhelma Reich'a w 1957 roku ludzie mogą rozpocząć badania i studia z zakresu orgonomii jak każdego innego rodzaju wiedzy przy pomocy i wykorzystaniu Podręcznika Budowy Akumulatora Orgonu. W podręczniku tym w zwięzły i skondensowany sposób podana jest duża dawka informacji, oraz prostych odkrywczych doświadczeń przydatnych każdemu, kto interesuje się kosmicznym strumieniem energii życia. W książce zaprezentowana została naukowa definicja energii orgonowej; pokazano historię jak kolejne eksperymenty, odkrycia, obserwacje i teoretyczne intuicyjne rozważania Reich'a doprowadziły do praktycznego zastosowania akumulatora; opisano zasady konstrukcji i doświadczalnego użycia akumulatora, ze szczegółami danych na temat potrzebnych materiałów, warstw i rozmiarów, a także zamieszczono bardzo użyteczną listę literatury pomocniczej i dodatkowej.
Profesor J. DeMeo zaprezentował gruntowną wiedzę w temacie, który jak na razie jest zakazany i pomijany w kręgach akademickich dwudziestego wieku z wyjątkiem pionierskich kursów w tej dziedzinie w Nowym Jorku i Berlinie. Wilhelm Reich powiedział, że pomimo tego, że życiowa energia była znana od tysięcy lat, jemu udało sieją konkretnie i praktycznie udostępnić, a era jej zastosowań właśnie się rozpoczęła. Podręcznik ten jest pierwszym drukowanym materiałem w ciągu ostatnich lat zajmującym się szczególnie tym, jak koncentrować energię życia z ziemskiej atmosfery. Jest użyteczny dla laboratoryjnych kursów zajmujących się życiową energią kosmiczną. Materiał tu zawarty może być zrozumiały przez postępowe szkoły wyższe oraz inne kręgi szkolne i naukowe. Myślę, że spełniają się moje, trwające pięćdziesiąt lat oczekiwania, iż informacje o życiowej energii zostaną włączone do grona nauk, które wszyscy ludzie na Ziemi powinni posiąść w czasie podstawowej edukacji szkolnej.

[align=right:26dijon0]Dziękuję Ci James DeMeo. Eva Reich, M. D. Berlin Zachodni, Marzec 1989[/align:26dijon0]


PRZEDMOWA JAMES'A DEMEO

Moje doświadczenie z umierającymi na raka członkami rodziny nie jest czymś niezwykłym, ponieważ ta niszcząca choroba działa obecnie na poziomie epidemii. Współczesne statystyki podają, że "wojna z rakiem" została przegrana i pomimo wszystkich radykalnych metod operacyjnych, chemikaliów i naświetlań, dzisiaj pacjenci nie przeżywają dłużej ani częściej niż to było w latach pięćdziesiątych. W rzeczywistości ta niszcząca siła wylała się na młode pokolenie i młodsze grupy wiekowe, tam gdzie kiedyś było to rzadkością. Nie ma żadnych naukowych dowodów, aby podtrzymywać twierdzenie, że operacje, naświetlania i chemioterapia są skutecznymi metodami walki z rakiem oraz, że tradycyjna medycyna robi cokolwiek skutecznego w zakresie profilaktyki i zapobiegania raka. Te gorzkie fakty powodują wiele oporu, w sytuacji, gdy ktoś zaczyna studiować różne alternatywne, nieinwazyjne i nie toksyczne metody leczenia raka. Choć dyskredytowane przez oficjalną medycynę i określane "znachorstwem", okazują się być sensowne, a nawet w znacznym stopniu skuteczne. Ich obrońcy i ci, którzy podjęli się wysiłku korzystania z nich niejednokrotnie musieli brać na siebie wielkie ryzyko, aby udowodnić to, w co wierzyli i że metody te są bezpieczne i przynoszą konkretne i pozytywne skutki dla chorych ludzi.
Zorganizowane grupy medyczne wraz z kręgami farmaceutycznej finansjery nie dbały o poważne przyglądnięcie się tym technikom. W zamian, owe techniki były w nieuzasadniony sposób atakowane, prowadzone były "pseudo" dochodzenia ze z góry zaplanowanymi skutkami; na podstawie sądowych nakazów kliniki były w brutalny sposób zamykane przez specjalne siły policyjne, a medyczne zapisy i protokoły badań były konfiskowane, wydawane były również wyroki skazujące na więzienia, a nawet palono książki. Widać więc, że ponad sądami i legalnym systemem prawnym, zostało popełnione przez wielkie organizacje medyczne i odpowiednią rządową biurokrację olbrzymie oszustwo w stosunku do narodu amerykańskiego. W tym krótkim Podręczniku nie jestem w stanie podać historii tych antynaukowych i nieetycznych prześladowań, dlatego kilka artykułów i książek na ten temat wymienionych jest w bibliografii.

Aby wyrazić się jasno, główna przyczyna niepowodzeń współczesnej medycyny w walce z wyniszczającymi chorobami leży w tym, że organizacje medyczne używają policyjnych taktyk do tłumienia nowych, ważnych odkryć i niekonwencjonalnych metod, nie bacząc na jakiekolwiek istniejące naukowe dowody. W rzeczywistości najlepiej udokumentowana i udowodniona niekonwencjonalna metoda terapeutyczna jest przedmiotem najsilniejszych ataków. Wiele, wiele obiecujących niekonwencjonalnych technik terapeutycznych było latami tłumionych i atakowanych przez zupełnie bezprawną zmowę motywowaną wyłącznie względami ekonomicznymi, interesem lekarzy, producentów lekarstw, uprzedzonych pracowników ośrodków akademickich, purytańskiej biurokracji rządowej oraz sędziów. W tym procesie prawda była straszliwie deptana, a naukowe metody pomijane.

Najwyraźniejszym i mówiącym samym za siebie przykładem jak owe siły starają się uśmiercać nowe odkrycia i ich odkrywców jest dr Wilhelm Reich i jego orgonowy akumulator. Reich był jednym z najmłodszych współpracowników profesora Freud'a we wczesnych badaniach psychoanalitycznych we Wiedniu i w Berlinie. Jednak jego pomysły były zbyt rewolucyjne dla starszych naukowców. Usilnie argumentował, że ludzka niedola, nędza i psychiczne choroby w głównej części są rezultatem stanu socjalnego społeczeństwa, który mógłby być zmieniony, aby zapobiegać neurozom. Naciskał na reformy prawa dotyczącego zapobieganiu znęcania się nad dziećmi oraz ciężkiego położenia ekonomicznego kobiet. Stworzył realny ruch socjalny i polityczny w przed hitlerowskich Niemczech, który pragnął zmienić prawo zabraniające rozwodów, dostępu do antykoncepcji dla młodych, nie pozostających w związkach małżeńskich ludzi, i uwolnienia ich do zdrowego seksualnego współżycia oraz do rozluźnienia ojcowskiej mocy i dominacji nad rodzinami.

Pisał o tym bardzo dużo w latach 20-tych i 30-tych, i obnażał korzenie ruchu nazistowskiego w wymagającej posłuszeństwa, patriarchalnej i negatywnie do seksu nastawionej strukturze niemieckiej rodziny. Z powodu swoich pism na temat genitaliów i jego antyfaszystowskiej działalności został wydalony z wąskiego kręgu uczniów Freuda, podobnie jak usunięto go z Międzynarodowego Stowarzyszenia Psychoanalityków. Niemiecka psychoanaliza kierowała się w tym czasie w stronę nazizmu a niektórzy psychoanalitycy tak jak np. Carl Jung, zostali nawet rzecznikami i apologetami Narodowego Socjalizmu. Reich został w latach 30- tych wciągnięty na listę skazanych na śmierć zarówno po hitlerowskiej jak i stalinowskiej stronie i musiał uciekać do Skandynawii, a później do Stanów Zjednoczonych. Jego pisma zostały skazane na spalenie zarówno w Niemczech jak i w Związku Radzieckim.

W czasie, gdy Reich przybył do Stanów Zjednoczonych w 1939 roku, miał już za sobą sporo odkryć naukowych i szybko pozyskał grupę młodych, entuzjastycznych naukowców, którzy towarzyszyli mu w pracy. Amerykański okres poszukiwań, który trwał do jego śmierci w 1957 był w zasadzie owocny, z wyjątkiem okresu, gdy wymierzono przeciwko niemu procesy sądowe. W tym czasie Reich doświadczalnie wyjaśnił i umożliwił praktyczne wykorzystanie biologicznej i atmosferycznej energii życiowej, którą nazwał energią orgonową (orgonu). Energia orgonowa, była rzeczywistą, fizyczną i nieograniczoną formą energii. Pobudzała ona żywe stworzenia jak również występowała w postaci wolnej w atmosferze. Mogła być akumulowana w specjalnych pojemnikach, gdzie była obserwowana, odczuwana i mierzona.

Doświadczenia z energią orgonową wzbudziły straszliwy krytycyzm w kręgach medycznych, kampanię oszczerstw w prasie, potęgowaną przez Stanową Administrację Żywności i Leków (FDA). Usiłując powstrzymać prace Reicha FDA nigdy nie podjęła się powtórzenia jego doświadczeń i zbadania ich poprawności. Zamiast tego biurokraci z FDA polegali na plotkach, pogłoskach ignorując dostępne dowody zawarte w publikacjach. Ubezpieczali się świadectwami "ekspertów", którzy nie byli dobrze zaznajomieni, ani zainteresowani rzeczywistymi faktami naukowymi. Wiele zasad naukowych i moralnych zostało pogwałconych, kiedy oficjalnie przedstawiciele rządu oraz wielu psychiatrów i fizyków zaczęło szukać sposobu na zakończenie działalności Reicha.

Dziś znamy znacznie więcej szczegółów na temat wewnętrznych działań FDA dotyczących Reicha, podanych przez naukowe przeglądy FDA dzięki wykorzystaniu Aktu o Wolności Informacji. Znajdują się one w bibliografii. Początkowo Reich zaproponował badaczom FDA współpracę w dziedzinie orgonowej energii, odmówili mu jednak. FDA została też ostrzeżona przed nim przez różnych wysoko postawionych ludzi z kręgów medycznych. Reich był świadomy tych nieetycznych działań, a wielu z jego współpracowników zostało w sposób profesjonalny oczernionych przez kłamstwa FDA. Nigdy, ani rządowe ani prywatne, naukowe czy medyczne kręgi nie odniosły się konstruktywnie do omawianego problemu. Te ataki doprowadzały Reicha do furii. Tak było, gdy FDA ostatecznie szukało powodu do wniesienia sprawy sądowej przeciwko jego działalności.

Nie zgodził się na wystąpienie w sądzie, jak to określił "Jako oskarżony w sprawach dotyczących podstawowych naturalnych poszukiwań naukowych". Napisał do sędziego uzasadnienie - Response. Jego odmowa wystąpienia w sądzie w obronie wartości swoich badań nad orgonem spowodowała prawną reakcję, taką jaka zwykle towarzyszy społeczeństwom despotycznym. Jest to jedyny przypadek w historii Ameryki, kiedy FDA uzyskało pomoc od Sądu Federalnego, który ogłosił werdykt wykluczający istnienie energii orgonowej. Sąd ogłosił wewnątrzstanowy zakaz wwozu książek, w których występuje słowo "orgon". Dotyczyło to również książek, które słowo "orgon" zawierało tylko we wstępie lub przypisach. Co więcej wszystkie naukowe wydania, w których dyskutowany był problem energii orgonowej w szczegółach zostały zniszczone, a urządzenia używające tej energii rozebrane lub zniszczone.

Zabronione do odwołania wszystkie odnośniki do energii orgonowej: The discovery ofthe Orgon, Vol. 1 The Funcion ofthe Orgon, Vol. 2 The Cancer Biopathy, The Sexual Revolution, Ether, God and Devil, Cosmic Superimposition, Listen, Little Man, The Mass Psychology of Fascism, Character Analysis, The Murderof Christ People in Trouble,
Zabronione lub przeznaczone do zniszczenia: The orgon Energy Accumulator, Its Scientific and Medical Use, The Oranur Eocperiment, The Orgone Energy Bulletin, The Orgone Energy Emergency Bulletin, International Journal of Sex-Economy and Orgon Research, Internationale Zeitschrift fur Orgonomie, Annals ofthe Orgone Institiute.
(na podstawie wyroku #1056, 19 marzec 1954 US District Court, Portland Maine, sędzia John D. Clifford, Jr).

W latach 50-tych i na początku 60-tych książki Reicha i jego raporty badawcze były okresowo śledzone przez agentów FDA i Federalnych komendantów, i palone w piecach do śmieci w Maine i Nowym Yorku. Żadna z naukowych czy profesjonalnych organizacji, dziennikarzy, czy stowarzyszeń pisarzy nie sprzeciwiła się paleniu książek i nie zaoferowała pomocy Reichowi, którego laboratorium zostało najechane przez agentów FDA niszczących aparaturę siekierami. W dodatku do powyższych działań sąd nakazał Reichowi ograniczenie "rozpowszechniania informacji" na temat energii orgonowej skutecznie cenzurując jego pisma mówiące na ten temat. Kilka lat później został oskarżony za obrazę sądu w momencie gdy jego asystent złamał sądowy zakaz, w czasie, gdy Reich był ponad tysiąc kilometrów dalej, zaangażowany w prace dotyczące orgonu na otwartej przestrzeni na pustyni Arizona.

Pomimo, że odwoływał się wszystkimi dostępnymi metodami do Sądu Najwyższego, sprawę przegrał i został wtrącony do Federalnego Więzienia Penitencjarnego w Lewisburgu, gdzie zmarł w 1957. Jego śmierć nastąpiła na dwa tygodnie przed warunkowym zwolnieniem, w czasie, gdy z radością oczekiwał wyjścia na wolność. Planował wraz ze swoją nową żoną osiedlenie się na stałe w Szwajcarii. Cokolwiek możemy myśleć na temat odzewu Reicha na sądowe wyzwanie, zasady, na których się opierał były bardzo ważne i sięgają wstecz aż do Galileusza potraktowanego ogniem przez Kościół Katolicki. Lekcja jaka płynie z czasów Galileusza jest taka, że żaden sąd, trybunał, religijna czy naukowa organizacja na Ziemi nie ma zdolności do powiedzenia na podstawie tekstowych porównań, czy konserwatywnych twierdzeń; co jest, a co nie jest Prawem Naturalnym.

Wyniki doświadczeń nie mogą być osądzane przez tych, którzy nigdy ich nie otrzymali, a niepotwierdzone badaniami opinie naukowców nie są więcej warte niż nie poparte badaniami kogokolwiek innego, nawet członka Amerykańskiego Stowarzyszenia Lekarzy, Narodowej Akademii Naukowej, czy jakiegokolwiek klubu państwowego odwiedzanego przez prezydenta. Galileusz namawiał swoich krytyków, aby "zajrzeli przez teleskop", aby zweryfikowali jego obserwacje w bezpośredni i prosty sposób. Lecz odmawiano mu tego i szyderczo wyśmiewano powołując się na zasady moralne. W ten sam sposób postępowali przeciwnicy Reicha, nieugięcie odmawiając powtórzenia jego doświadczeń, a w większości przypadków odmawiając nawet przejrzenia opublikowanych dowodów. Dziś po ponad 40-tu latach od śmierci Reicha, jego najgłośniejsi krytycy nadal trwają w tym samym antynaukowym nastawieniu i potępiają to, czego osobiście nie przeczytali, ani nie zbadali.

Bazując na tych faktach historycznych jasne jest, że FDA i sądy, ciała akademickie i rządowe agencje wszystkich typów na zawsze zrzekły się wszelkich praw do powiedzenia czegokolwiek na temat tego, co przeciętny obywatel może (lub nie) zrobić z orgonowym akumulatorem. Odkrycie orgonu jest znacznie bardziej bezpiecznym wynalazkiem w rękach zwykłych obywateli, niż w rękach różnych polityków, naukowców i medycznych organizacji. Ten Podręcznik nie jest w pierwszym rzędzie skierowany do kręgów akademickich, czy medycznych. Sprawa dr Wilhelma Reicha i jego akumulator energii orgonowej, zostaje przekazana bezpośrednio do opinii publicznej. Podobnie jak słońce, powietrze i woda, orgonowa energia jest częścią natury i powinna być dostępna dla wszystkich za darmo i bez żadnych ograniczeń. Akumulator orgonu jako wynalazek należy teraz do dziedzictwa ludzkości i nie może być opatentowany, ani zdominowany przez pojedyncze osoby czy korporacje. Jego budowa, posiadanie i używanie są całkowicie legalne.

O ile przyrządy takie jak akumulator, koc, czy małe emitery orgonu winny być ogólnodostępne i dozwolone do indywidualnej produkcji i stosowania, o tyle działa orgonowe winny mieć umocowanie prawne i podlegać ścisłej kontroli społeczności a nawet państwowej czy w końcu światowej. Wyobraźmy sobie, że w jednej wsi czy dzielnicy, co druga rodzina posiada działo orgonowe "na potrzeby własne". Można sobie wyobrazić działanie kilku dział w konflikcie interesów - jeden chce słoneczną pogodę, a inny deszczu, a jeszcze inny chce zrobić "pogodowego psikusa" sąsiadowi. Czy można wyobrazić sobie większy chaos pogodowy i to na dużym obszarze? Reich wykazał, że działo orgonowe, w zależności od wielkości, obejmuje swym zasięgiem duże i bardzo duże obszary terenu i dlatego może zostać zastosowane jako swego rodzaju uzbrojenie militarne. (przyp. mój)

Oczywiście wraz z tymi prawami przychodzi olbrzymia odpowiedzialność, ponieważ poprawne wykorzystanie i używanie akumulatora nakłada na posiadacza wymagania społeczne związane z jego otoczeniem naturalnym. Kosmiczny ocean energii orgonowej, podobnie jak powietrze, jedzenie i woda jest zanieczyszczany i zatruwany. Konieczne są, więc szybkie działania zainteresowanych osób, aby życie na Ziemi zostało utrzymane. Ten Podręcznik da podstawowy przegląd spraw o energii orgonowej, akumulatorze, oraz konstrukcji i bezpiecznym używaniu urządzeń gromadzących energię orgonu. Większość szczegółowych naukowych danych czytelnik może uzyskać przeglądając drukowane materiały znajdujące się na końcu książki w bibliografii i rozdziale informacyjnym.

W trzy lata po śmierci dr Reicha powiernicy jego majątku zorganizowali ponowne wydanie jego prac. Dziś większość jego książek została wznowiona. Są dostępne w bibliotekach i innych źródłach. Grupa współpracowników Reicha utworzyła również Amerykańską Szkołę Orgonomii. W 1967 roku zostało opublikowane pierwsze wydanie Journal of Orgonomy. Od tego czasu zainteresowanie jego pracami stopniowo wzrasta i wielu nowych studentów zweryfikowało odkrycia w dziedzinie energii orgonowej i akumulatora. Istnieją obecnie szkolne kursy dotyczące życia Reicha i jego prac, był on również przedmiotem wielu wywiadów, biografii i filmów. Młodsza generacja naukowców i zdrowi praktycy ponownie odkrywają Reicha, powstały również nowe pisma dotyczące energii orgonowej w USA, Niemczech, Francji, Włoszech, Anglii, Kanadzie i Japonii. Jedno z ważniejszych studiów na temat akumulatora pochodzące z Niemiec jest zawarte w skrócie w Dodatku. Wszelkie wysiłki skierowane na unicestwienie energii orgonowej nie powiodły się.

BIOFIZYKA ENERGII ORGONU

Czym jest Energia Orgonu?

Energia Orgonu jest kosmiczną życiową energią, fundamentalną stwórczą siłą znaną ludzkości od dawna zwłaszcza przez osoby żyjące w kontakcie z naturą, określana wielokrotnie poprzez różne spekulacje naturalistycznych badaczy, lecz teraz została fizycznie wydzielona i zademonstrowana. Orgon został odkryty przez dr Wilhelma Reicha, który zidentyfikował wiele z jego podstawowych własności. Dla przykładu energia orgonowa promieniuje ze wszystkich ożywionych i nieożywionych substancji. Może również z łatwością, choć z różną prędkością, przenikać wszystkie formy materii. Wszystkie materiały oddziaływują z orgonowa energią przez przyciąganie i pochłanianie jej, lub odpychanie i odbijanie. Orgon może być uwidoczniony, zmierzony, sfotografowany i fizycznie odczuty. Jest rzeczywistą, fizyczną energią, a nie jakąś metaforą czy hipotetyczną siłą.
Orgon występuje również w postaci wolnej w atmosferze i w kosmicznej próżni. Jest pobudliwy, ściśliwy, pulsujący spontanicznie, można go rozprzestrzeniać i kurczyć. Orgon wypełnia i ładuje wnętrze danego środowiska, lub też wnętrze danej substancji, ciągle się przemienia w czasie, zazwyczaj w cykliczny sposób. Orgon jest bardzo silnie przyciągany przez żyjące organizmy, materię ożywioną, wodę i samego siebie. Energia orgonowa może normalnie strumieniowo lub swobodnie przelewać się z jednego miejsca na inne w atmosferze, lecz zazwyczaj zachowuje kierunek przepływu z zachodu na wschód, poruszając się z Ziemią, która obraca się nieznacznie szybciej od niej. Jest wszechobecnym medium, kosmicznym oceanem dynamicznej, poruszającej się energii, będącej we wzajemnej łączności z całym fizycznym wszechświatem; wszystkimi żyjącymi stworzeniami, całym systemem pogody i planetami reagującymi na jego pulsacje i przemieszczanie.

Orgon jest powiązany i pokrewny, lecz całkowicie odmienny, od innych form energii. Może na przykład wpłynąć na ładunek magnetyczny ferromagnetycznych przewodników, nie będąc sam magnetycznym ładunkiem. Podobnie może wywołać ładunek elektrostatyczny w izolatorach, pomimo, że sam nie posiada w pełni natury elektrostatycznej. Reaguje w bardzo gwałtowny (zakłócony) sposób w obecności materiałów radioaktywnych oraz "surowego i twardego" elektromagnetyzmu, wygląda to podobnie do podrażnionej protoplazmy. Orgon może być rejestrowany w specjalnie do tego celu zmodyfikowanych licznikach Geigera. Jest również ośrodkiem (medium), poprzez który zakłócenia elektromagnetyczne są przenoszone, w sposób bardziej określony przez starszą koncepcję eteru, pomimo że sam nie posiada elektromagnetycznej natury.

Strumienie orgonowej energii wewnątrz atmosfery ziemskiej wywołują zmiany we wzorcach cyrkulacji powietrza; funkcjonowanie atmosferycznego orgonu jest podstawą kształtowania się (budowy) potencjalnych burz i sztormów, może on wpływać na temperaturę atmosfery, ciśnienie, i wilgotność. Kosmiczna energia orgonu wydaje się również czynnikiem biorącym udział w "pracy" przestrzeni kosmicznej, wpływając na grawitację oraz zjawiska słoneczne. Ciągle jednak, całkowicie wolna masa orgonowej energii nie jest żadnym ze znanych nam dotychczas fizyczno-mechanicznych czynników, ani ich wypadkową. Właściwości orgonowej energii wywodzą się bardziej z niej samej (jej własnej autonomicznej zasady istnienia), coś bardziej na zasadzie dawnych koncepcji witalnej siły życiowej, lub elan vital, aczkolwiek inaczej niż w dawnych tezach występuje ona w postaci wolnej w olbrzymich ilościach uwolnionych w atmosferze i kosmosie. Jest to przede wszystkim pierwotna kosmiczna życiowa energia, a wszystkie inne formy energii pozostają w stosunku do niej jako wtórne w swej naturze.

W świecie ożywionym energia orgonowa jest podstawą głównych procesów życiowych; pulsowania, przepływu, a odpowiedni poziom ładunku biologicznego orgonu determinuje ruch, działanie oraz zachowania protoplazmy i tkanek, na tyle aktywnie mocno, na ile duże jest zjawisko "bioelektryczne". Emocje są wynikiem odpływu i przypływu, ładowania i rozładowywania się orgonu podczas przepływu przez błony każdego organizmu, podobnie jak pogoda jest wynikiem odpływania i przypływania, ładowania i rozładowywania się orgonu w atmosferze. Zarówno organizm jak i pogoda odpowiadają na dominujący charakter i stan życiowej energii w danej chwili. Funkcjonowanie energii orgonu wydaje się występować w całym stworzeniu, w mikrobach, zwierzętach, chmurach burzowych, huraganach i galaktykach. Energia orgonowa nie tylko pobudza i ożywia świat naturalny; jesteśmy zanurzeni w morzu tej energii, bardziej niż ryba zanurzona jest w wodzie. Co więcej, jest to medium (ośrodek); który przesyła emocje i umożliwia postrzeganie, poprzez który, jesteśmy połączeni z kosmosem, który spokrewnia nas ze wszystkim co żyje.

Odkrycie Energii Orgonu przez Wilhelma Reicha oraz wynalezienie Akumulatora Orgonu

Początkowe prace Reicha na temat biologicznej energii rozpoczęły się w 1920 roku, gdy był studentem Zygmunta Freuda, twórcy psychoanalizy. Wczesne teorie Freuda dotyczące ludzkiego zachowania brały pod uwagę, na zasadach metaforycznych, istnienie energii działania, którą nazwał libido. Kiedy Freud i inni psychoanalitycy pomału zarzucali używanie tego terminu Reich odkrył go jako bardzo użyteczną koncepcję i kontynuował sporządzanie ewidencji spostrzeżeń przejawiania się tej siły, która jest podstawą ludzkich emocji, zachowań i seksualizmu.
Obszerne badania kliniczne doprowadziły Reicha do obserwacji wegetatywnych strumieni lub prądów energii emocjonalnej, które występują w zdrowym ciele w stanach głębokiego relaksu, jako następstwo silnego rozluźnienia emocji lub też po bardzo zadowalającym orgazmie genitalnym. Wolna, nieskrępowana ekspresja emocji i naturalne seksualne podniecenie oraz satysfakcja podczas orgazmu były identyfikowane przez Reicha jako wyraz nie powstrzymywanego ruchu energii w ciele. Jeżeli ktoś doświadcza silnego bólu pochodzącego, np. z dziecięcych urazów, a emocje są powstrzymywane na zasadzie; "taki duży chłopczyk i płacze", "dobra dziewczynka, nie złość się", bądź wtedy kiedy następuje długi seksualny przestój, czy też aktywność seksualna jest wzbraniana, cały system nerwowy i mięśniowy bierze udział w procesie tłumienia emocji. Takiemu "powstrzymywaniu" uczuć towarzyszy również większy lub mniejszy niepokój związany z zatrzymywanymi emocjami, lub nawet potencjalnie mogącymi nastąpić przyjemnymi sytuacjami, i to może spowodować pobudzenie powstrzymywanych i przykrych uczuć. Reich zaobserwował, że jeżeli ten rodzaj negatywnej reakcji do uczuć i przyjemności stanie się chroniczny, to taka osoba doświadcza ciągłego usztywnienia i braku czucia pewnych rejonów ciała, wraz z ograniczeniem oddychania i pełnego kontaktu z otoczeniem.

Chroniczne nerwowo-mięśniowe uzbrojenie, jak nazwał ten stan Reich, nie jest stanem naturalnym i występuje w różnym nasileniu w stosunku do przebytego bólu bądź urazu. Kiedy takie uzbrojenie jest stanem ciągłym na zasadzie obranej drogi życia, będzie niszczyło indywidualne, naturalne, biologiczne funkcjonowanie organizmu i wpływało na jego zachowanie nawet w sytuacjach, gdzie nie zaistnieje kolejny ból i uraz. Uzbrojenie takie spowoduje zachowania odrzucające przyjemność i nastawienie na cenzurowanie swoich emocji. Głęboko zakodowane groźby i presja odpowiadająca sztywnym formom życia społecznego, zazwyczaj uniemożliwia jednostce emocjonalne zdrowie i podjęcie skutecznych kroków zmierzających do zmiany sytuacji. Mnóstwo wczesnych pism Reicha koncentruje się na socjalnych, seksualnych i emocjonalnych sprawach.

Reich również dowodził, że seksualny (heteroseksualny) orgazm, gra główną rolę jako centralny regulator cyklicznego rozładowywania zakumulowanego bioenergetycznego napięcia u osoby. Im bardziej intensywne jest rozładowanie płciowe, tym większe zadowolenie, spełnienie i relaks odczuwa po nim dana osoba. Kiedy odczuwana jest chroniczna frustracja w popędzie seksualnym i innych uczuciach, bo są one tamowane bądź represjonowane, olbrzymie napięcie wewnętrzne może wzrosnąć do punktu wybuchu i mogą wystąpić neurotyczne lub nawet sadystyczne pragnienia. Reich odkrył terapeutyczne techniki do uwalniania tamowanych energii emocjonalnych swoich pacjentów. Prowadziły one do uwolnienia zablokowanych przez długi czas uczuć oraz większej satysfakcji z życia, w szczególności w wyniku naturalnego rozładowania emocjonalnego. Czym bardziej pacjenci, w wyniku podjętej terapii, byli zdrowi seksualnie w wyniku prawidłowego życia płciowego ilość tamowanych emocji i napięcie seksualne malało, a neurotyczne symptomy zanikały. Niektóre z wczesnych przyczynków Reicha do teorii i praktyki psychoanalizy były dobrze przyjmowane. Jednak później, gdy skoncentrował się na konsekwencjach znęcania się nad dziećmi oraz tłumieniu uczuć seksualnych, bardziej konserwatywni psychoanalitycy krytykowali go.

Ostatecznie Reich porzucił psychoanalizę. Swoją pracę oznaczył nowym terminem jako Sex Economy (ekonomia seksualizmu). Początkowe obserwacje Reicha dotyczące ludzkich zachowań, emocji, orgazmu i wegetatywnych strumieni doznań zdecydowanie wskazywały na rzeczywistą, namacalną naturę emocjonalnej energii. Do potwierdzania tego punktu widzenia używał później bardzo czułego miliwoltomierza mierzącego poziom bioelektrycznej energii i jej emocjonalnych pochodnych. Był jednak przekonany, że bardzo niski poziom obserwowanej bioelektrycznej aktywności nie może w pełni wyjaśnić potężnych energetycznych mocy obserwowanych w zachowaniu człowieka. Bywało tak w szczególności w odniesieniu do chronicznych głębokich zahamowań psychicznych w przypadku katatonii oraz innych całkowicie zamykających się w sobie (mentalnie) pacjentów. Kiedy ich zablokowane uczucia zostają ostatecznie uwolnione, pacjenci ci mogą doświadczać gwałtownego wylania smutku czy też wściekłości. Później mogą również doświadczać dramatycznego odprężenia muskulatury, spontanicznego pogłębienia oddechu i powrotu do bardziej przytomnego kontaktu.

W tych przypadkach energia emocjonalna pacjentów była powstrzymywana i związana aż do chwili jej ostatecznego uwolnienia poprzez specjalne techniki kliniczne. Te obserwacje wybuchów energii oraz jej uwolnienia zostały wzbogacone przez równoległe obserwacje zjawiska rozładowania emocjonalnego podczas orgazmu płciowego. Bazując na powyższych rodzajach obserwacji było postawienie dokładnych pytań: skąd i w jaki sposób organizmy zdobywają tą energię i jaka jest jej rzeczywista natura? Odpowiedź na to stała się absolutną koniecznością. W tym właśnie momencie swoich badań, w związku z dochodzeniem Hitlera do władzy Reich był zmuszony uciekać z Niemiec do Skandynawii. W Norwegii Reich poszukiwał sposobu na potwierdzenie swojej koncepcji funkcjonowania człowieka. Uczucia przyjemności, jak obserwował, wywoływały wzrost bioelektrycznego ładunku na powierzchni skóry, podczas gdy niepokojowi i bojaźni towarzyszył spadek tego samego zewnętrznego napięcia bioelektrycznego. Osoba o głębokim oddechu i rozluźnionej postawie dawała wyraźniejsze wychylenia miliwoltomierza niż osoba "ściągnięta", zlękniona, ostro "uzbrojona", której historia życiowa zawierała bolesne przeżycia, znęcanie się, emocjonalne prześladowania i brak satysfakcji seksualnej.

Kiedy dziecko dojrzewa do dorosłości i staje się osobą skłonną i zależną od szukania przyjemności lub ich unikającą (poszukującą sytuacji bolesnych), napięcie skóry i inne psychologiczne pomiary przyjmują odpowiednio wysoki lub niski poziom ładunku elektrycznego. Odczuwane ruchy psychiczne organizmu oraz ładunku energetycznego w kierunku "do" lub "od" świata zdarzeń są rezultatem historii życia osoby. Życie w sposób naturalny zmierza do przyjemności, ale wycofywanie się z życia i kurczenie się emocjonalne prowadzi do bólu. Chroniczne bolesne doświadczenia mogą ewentualnie "uzbroić" (zesztywnić) organizm i mogą spowodować trudności w osiąganiu "pełni życia" prowadząc do świata bólu. Na podstawie tych głównych obserwacji Reich stawiał tezę, że podobne procesy mogą być powtarzane w świecie organizmów niższych jak węży, dżdżownic, a nawet mikroskopijnych ameb. Reich wiedział, że ameba nie ma systemu nerwowego, czy mózgu, podobnego do wyższych organizmów, niemniej jednak rozszerza się lub kurczy się zależnie od warunków otoczenia w podobny sposób jak wyższe zwierzęta.

Wierzył w to, że wiele spośród funkcji przypisywanych mózgowi było w rzeczywistości reakcją całego organizmu włączając w to udział autonomicznego systemu nerwowego, lecz przede wszystkim będącymi rezultatem działania sił energetycznych, które zostały udokumentowane przez niego w czasie badań klinicznych i laboratoryjnych. Te prądy biologicznej energii, jak dowodził, funkcjonują tak samo we wszystkich żyjących organizmach. Usiłował, więc zbadać ten pomysł mierząc miliwoltomierzem stany rozszerzania i kurczenia się ameby. Reich udał się do Instytutu Uniwersytetu Mikrobiologii w Oslo i poprosił o przekazanie mu kultur ameby. Tam też wytłumaczono mu, że tego rodzaju proste organizmy nigdy nie były otrzymywane w specjalnych uprawach, ponieważ można je uprawiać (wyhodować) bezpośrednio z naparów trawy i mchów. Reich był całkowicie świadomy teorii powstawania zarazków w powietrzu, lecz był zdziwiony słysząc to, jako że teoria ta nie była używana do wyjaśniania powstawania bardziej skomplikowanych mikrobów, jak ameby. Te bardziej skomplikowane mikroby nie mogły być wyhodowane na przykład z powietrza. Więc Reich wykonał napary z mchu i trawy, lecz także dokonywał bardzo uważnych mikroskopowych obserwacji całości procesu za pomocą, którego miał otrzymać ameby.

Nie zaobserwował wzrastających zarodników na liściach traw jako nowe ameby. Zamiast tego zauważył, że trawa i mech same rozkładają się i dzielą się na małe niebiesko-zielone pęcherzyki. Maleńkie pęcherzyki, po okresie kilku dni, rozwijały się i grupowały razem; po czym formowała się nowa błona wokół grupki. Grupa małych pęcherzyków kręciła się i pulsowała wewnątrz błony przez pewien czas i wreszcie cała rzecz usamodzielniała się i przeistaczała się w nową amebę. Co więcej Reich zaobserwował, że wiele materiałów, zarówno organicznych jak i nieorganicznych tworzy, kiedy umożliwi się im rozkład i wzrost w warunkach sterylnego roztworu, małe niebiesko-zielone pęcherzyki. Ta obserwacja została przyjęta przez akademickich mikrobiologów ze sceptycyzmem, więc Reich wykonał i dostarczył im serię precyzyjnych testów, aby odpowiedzieć na wszystkie ich zastrzeżenia i w bardziej przejrzysty sposób zademonstrować ów obserwowalny proces.

Cała ta specjalna procedura zawierała w sobie długotrwały proces klarowania roztworu tej pożywki, jak ogrzewanie nad ogniem, w celu wyżarzenia części materiałów włożonych do sterylnego roztworu tej pożywki. Jego procedury kontrolne i obserwacje w tej sprawie zostały powtórzone i potwierdzone przez innych współczesnych naukowców i przedstawione Francuskiej Akademii Nauk w 1938 roku. Lecz za mało usatysfakcjonowało to wielu jego krytyków, którzy bezwstydnie odrzucili możliwość powtórzenia eksperymentów, i równocześnie zaatakowali go w norweskiej prasie. Reich używał bardzo dużych powiększeń około 3500-4000 razy, lecz nie używał zwykle wykorzystywanych w badaniach mikrobiologicznych typowych odczynników i procedur, które zabijały życie w tych specjalnych preparatach. Te fakty spowodowały, że przygotowania Reicha byty bardzo różne od tych, przeprowadzanych przez zwykłych mikrobiologów, którzy aż po dziś dzień zabijają i plamią preparaty z "namaszczeniem" i nie widzą wielkiej wartości w obserwacji żywych mikrobów w świetle mikroskopu powiększającego ponad 1000 razy. Dla przykładu, standardowe obrazy z mikroskopów elektronowych nie mogą być wykonane z żywych okazów i próbek.

Reich nadał nową nazwę niezwykłym mikroskopijnym pęcherzykom, które odkrył - "BION". Biony podobnego rozmiaru, kształtu i ruchliwości występowały w świetle mikroskopu, gdy różnego rodzaju materiały były poddawane powolnemu procesowi rozkładu i puchnięcia, lub wtedy, gdy substancja była podgrzewana do stanu rozżarzenia, a następnie zanurzona w sterylnym roztworze pożywki. Gotowanie, klarowanie, czy ogrzewanie próbek do rozżarzenia nie eliminowało bionów z tych upraw (kultur), a nawet uwalniało je w jeszcze większej ilości. Reich badał również pod mikroskopem procesy rozkładu i gnicia artykułów żywnościowych i zaobserwował działanie podobnego bionowego procesu. Biony ukazywały się w kolorze niebieskim i był obserwowany również w podobnym kolorze efekt promieniowania (radiacji). To właśnie podczas tych mikroskopowych badań bionów Reich po raz pierwszy odkrył promieniowanie orgonu, a później, zasady działania akumulatora energii orgonu. Podobnie jak jego odkrycia dotyczące zachowań człowieka, doświadczenia Reicha nad bionami są bardzo złożone i rozległe, aby je w pełni tutaj przedstawić, należy zwrócić uwagę na to, że odbiły się szerokim echem w różnych kręgach naukowych na całym świecie.

Współczesna klasyczna mikrobiologia dokonała odkryć potwierdzających podobne małe pęcherzyki, jednak pierwszeństwo Reicha musi być mu przyznane. Jego odkrycie bionów spowodowało rozwiązanie dwóch równoległych zagadek; pochodzenia pierwotniaków (protozoa) z rozkładających się martwych tkanek roślinnych w naturalnych warunkach, oraz pochodzenia komórek rakowych z energetycznie (emocjonalnie) martwych tkanek ludzkiego ciała. Reich zaobserwował podobne procesy zachodzące w martwej trawie i pozbawionych energii tkankach zwierzęcych: rozpadanie się na biony, po czym następowała spontaniczna reorganizacja bionów w formy pierwotniaków. W obu przypadkach próbek ziemi i tkanek, Reich argumentował, że proces ten jest inicjowany przez utratą ładunku energii życiowej, po której następuje gnicie i rozpad.

Jeden szczególny rodzaj próbki bionowej, z sypkiego plażowego piasku, podgrzany do stanu żarzenia a następnie zanurzony w sterylnym roztworze pożywki, zaowocował niezwykle silnym zjawiskiem promieniowania energii. Pracownicy laboratorium odkryli związki między zbyt długim obserwowaniem próbek, a podrażnieniem skóry, które występowało w miejscach gdzie było przyłożone bionowe środowisko do skóry na pewien czas. Pracując przez wiele godzin w laboratorium Reich zaobserwował ciemną opaleniznę, która powstała przez ubranie w środku zimy. Promieniowanie bionów wywoływało magnetyczne ładunki w metalach znajdujących się w pobliżu, czy też stalowych częściach, pojawiał się także statyczny ładunek na materiałach diamagnetycznych (izolatorach) takich jak gumowe rękawiczki. Film do aparatu przechowywany w sąsiednim laboratoryjnym metalowym pomieszczeniu uległ spontanicznemu zamgleniu.

Reich odkrył, że czymkolwiek owo bioniczne promieniowanie by nie było, zostawało silnie przyciągane przez metale, i natychmiast silnie odbijane i rozpraszane do otaczającego go powietrza. A organiczne materiały absorbowały to promieniowanie i zatrzymywały go (w sobie). Próby zidentyfikowania tego nowego promieniowania przy pomocy tradycyjnych detektorów promieniowania nuklearnego czy elektromagnetycznego nie powiodły się. Reich zauważył również, że powietrze w pomieszczeniach, w których znajdują się pewne szczególne bionowe hodowle stało się w pewien sposób "ciężkie" jakby mocno "naładowane". Kiedy obserwował to powietrze w zupełnej ciemności lub w nocy widoczna była błyskotliwa i jarząca się pulsująca energia. Usiłował zgromadzić tą promieniującą z hodowli bionowych energię wewnątrz sferycznych pojemników otoczonych płaszczem z czystego połyskującego metalu, o którym sądził, że będzie odbijał i utrzymywał promieniowanie wewnątrz.

Jak oczekiwał, metalowy płaszcz zatrzymywał i wzmacniał efekt bionowego promieniowania wewnątrz. Jednak, ku jego zaskoczeniu, odkrył, że bionowe promieniowanie istnieje wewnątrz eksperymentalnego metalowego pojemnika nawet po usunięciu bionowych hodowli ze środka. W rzeczywistości nie było nic, co mogło spowodować usunięcie obserwowanego promieniowania. Wydawało się, że specjalny wykonany w całości z metalu pojemnik był w stanie przyciągać tą samą formę promieniowania, która była obserwowana w przypadku hodowli bionowych, po prostu tylko z powietrza. Reich był przekonany, że ów specjalny pojemnik przechwytuje swobodną atmosferyczną formę tej samej energii, jaka pochodziła od organizmów ożywionych. Nazwał nowo odkrytą formę energii orgonem, wymyślił także sposoby wzmacniania efektu gromadzenia się tej energii w pojemniku, głównie poprzez zwielokrotnienie ilości powłok z metalu i materiałów organicznych. Cały proces kumulacji tej energii był całkowicie pasywny w tym sensie, że nie brały udziału w nim; promieniowanie elektryczne, elektromagnetyczne, magnetyczne czy jądrowe. Dlatego też ten specjalny pojemnik został nazwany akumulatorem energii orgonu.

Pełny krąg klinicznych odkryć dr Reicha, jego doświadczeń z bioelektrycznością, bionami, biogenezą i pochodzeniem komórek rakowych, oraz jego odkryć energii orgonu i akumulatora energii orgonu nie mogą być tutaj zaprezentowane z powodu obszerności tych materiałów, ale kilka powyższych zagadnień zostanie podsumowanych. Akumulator orgonu został wynaleziony i zastosowany ze względu na szczególnie pozytywne działanie wpływające na uprawy i hodowlę zwierząt wystawionych bezpośrednio na działanie skoncentrowanej życiowej mocy w nim zawartej. Została odkryta i udokumentowana również olbrzymia ilość jakościowych efektów działania na fizyczne właściwości powietrza jak i innych materiałów pobudzanych (ładowanych) wewnątrz akumulatora. Reich wraz ze współpracownikami opublikował mnóstwo artykułów badawczych na temat akumulatora energii orgonu, jego niezwykłych właściwości, i zdecydowanie pozytywnych oddziaływań biomedycznych. Te efekty były potwierdzane wielokrotnie, a tradycja badań biofizyki orgonu jest kontynuowana do dziś. Krótko mówiąc możemy rozpoznać kilka znanych właściwości energii orgonu oraz efektów wywoływanych przez akumulator orgonu jak niżej:

Własności energii orgonu:

• wszechobecna, wypełnia wszelkie przestrzenie,
• występuje masowo i swobodnie; kosmiczna i pierwotna (podstawowa) w swej naturze,
• penetruje wszelkiego rodzaju materię; z różnym stopniem prędkości (pulsacji),
• pulsuje spontanicznie, ulega rozszerzaniu i zagęszczaniu (kurczeniu), przepływa w sposób charakterystyczny dla fal wirujących (pulsujący wir),
• możliwa do bezpośredniej obserwacji i mierzenia,
• posiada negatywną (ujemną) entropię,
• bardzo silnie pokrewna do wody; pochłaniana i przyciągana przez wodę,
• akumulowana w sposób naturalny przez żywe organizmy; przez pożywienie, wodę, oddech i poprzez skórę,
• może występować wspólne pobudzenie i przyciąganie (silna reakcja) oddzielnych strumieni energii orgonu, lub też oddzielnych systemów pobudzonych (ładowanych) przez orgon,
• pobudliwa poprzez inne drugorzędne energie (jądrową, elektryczną, elektromagnetyczną, iskrzenie elektryczne, tarcie).


Fizyczne efekty silnego naładowania argonem:

• lekko podwyższona temperatura powietrza w stosunku do otoczenia porównywalnego bez silnego naładowania,
• wyższy potencjał elektrostatyczny, ze zmniejszoną zdolnością do elektroskopowego rozładowywania - w porównaniu z takim samym otoczeniem nie naładowanym,
• wyższa wilgotność i niższy stopień parowania - w stosunku do otoczenia porównywalnego,
• tłumienie jonizacyjnych efektów w napełnionej gazem rurze Geigera-Müllera,
• wzrost efektu jonizacji wewnątrz (bez gazowej) rury próżniowej (o podciśnieniu 0,5µ Hg lub niższym),
• zdolność do powstrzymywania i absorbowania elektromagnetyzmu.
Biologiczne efekty silnego naładowania organem:
• ogólny wagatoniczny stan, emanujący na cały organizm, (stan wagatoniczny - poczucie pełnego spokoju z równoczesnym odczuciem pełni energii),
• wrażenie delikatnego swędzenia i ciepła na powierzchni skóry,
• podwyższona temperatura wewnętrzna i skóry, wypieki (rumieńce),
• zrównoważenie (uregulowanie) ciśnienia krwi i tempa pulsu,
• zwiększona perystaltyka organów wewnętrznych i głębsze oddychanie,
• zwiększone kiełkowanie, pączkowanie, ukwiecenie, oraz owocowanie upraw,
• zwiększona szybkość regeneracji tkanek, leczenia zranień, jak zostało wykazane na podstawie badań nad zwierzętami oraz klinicznych prób z ludźmi,
• zwiększenie wytrzymałości, naładowania, integralności tkanek oraz odporności organizmu,
• wyższy poziom energetyczny organizmu, podwyższona aktywność i żywotność.


Obiektywne sposoby demonstracji energii orgonu

W ciągu wielu lat zostało opracowanych sporo metod dokumentowania, mierzenia, obiektywnego demonstrowania energii orgonu. Poniżej znajduje się spora lista opisanych w skrócie technik. Niemniej czytelnik, który byłby nimi szczegółowo zainteresowany proszony jest o bezpośrednie zwrócenie się do odpowiedniej literatury po szczegóły.

Pola Bioelektryczne: Reich zidentyfikował różnorodne bioelektryczne zjawiska, które jak sądził, demonstrowały mocniejsze prądy energii działające w ciele. Małe, miliwoltowe prądy "bioelektryczności", jak utrzymywał, były tylko drobnymi częściami tej większej energii obecnej i działającej w ciele. Identyfikował ją jako zarówno emocjonalną jak i seksualną w swej naturze, a która później została ostatecznie zidentyfikowana jako energia orgonu.

Efekt Promieniowania z Upraw (Kultur) Bionowych: Pewne szczególne uprawy bionowe wyhodowane na piasku emitowały silne promieniowanie, które mogło być odczuwalne i widoczne w ciemności. To promieniowanie nie było rejestrowane przez przyrządy służące do wykrywania promieniowania jądrowego czy elektromagnetycznego. Co więcej, to promieniowanie było w stanie zaćmić taśmy filmowe, wywołać statyczny ładunek na izolatorach i magnetyczny ładunek w metalowych elementach wyposażenia laboratorium.

Obserwacje Atmosferyczne oraz obserwację w Ciemni - ORGONOSKOP: Reich zaobserwował i podzielił różnorodne zjawiska, które mogły być widoczne w otwartej przestrzeni zaciemnionych pomieszczeń gołymi oczami przyzwyczajonymi do tych warunków. Były obserwowane błyskotliwe, podobne do mgły formy, oraz tańczące, świecące drobne punkty. Aby wykazać ich realność zostały wymyślone różnorodne techniki demonstrowania, a nawet wynaleziono nowe przyrządy służące do tego celu. Jeden z nich, to ORGONOSKOP zbudowany z pustych rur, obiektywów i fluorescencyjnego ekranu do powiększania różnych subiektywnych zjawisk świetlnych. Skonstruowano również olbrzymi akumulator orgonu (wielkości pokoju), a doświadczenia w nim przeprowadzone wzmocniły i wyjaśniły wiele zjawisk. Zidentyfikowano, więc i określono specjalną jednostkę orgonu, której prawa działania zmieniały się zgodnie z kosmicznymi i atmosferycznymi czynnikami. Te mikroskopijne cząsteczki były również obserwowane w świetle dziennym gołym okiem przez większość osób oglądających to zjawisko. Zaobserwowano również, że Ziemia, podobnie jak indywidualne istoty żywe, posiada swój "orgonowy płaszcz" lub pole orgonowe.

Zdjęcia rentgenowskie: Reich zaobserwował rentgenowskie "duchy" zjawiska (spontaniczne, niewyjaśnione zamglenia klisz rengenowskich), które mogły być wyjaśniane jako efekty działania promieniowania orgonu lub energii życiowej. Opublikował kilka zdjęć, na których "duchy" były wywołane celowo przez pobudzenie energii orgonu promieniowaniem rentgenowskim.
Zdjęcia promieniowania Orgonu: Reich zaobserwował, że wytwarzane przez niego specjalne "promieniujące" uprawy bionowe mogły powodować zamglenie klisz fotograficznych zamkniętych w metalowych pojemnikach trzymanych w pobliżu. Promieniujące hodowle bionowe uprawiane na talerzu ustawione pod kliszą były w stanie wywołać na niej obraz hodowli wraz z jej zawartością. Ostatnio Thelma Moss z UCLA wykazała, że zdjęcia pól energii życiowej mogą być wykonywane bez elektrycznego pobudzania (tak samo jak zdjęcia wg. techniki Kirliana) bez wzmacniania pól energetycznych; przez położenie na kilka dni żyjących obiektów na kliszy wewnątrz zaciemnionego akumulatora orgonu, co w prawidłowych warunkach powoduje pozostawienie obrazu.

Miernik pól energii Orgonu: Reich zaadaptował urządzenie do mierzenia siły pól energii orgonu. Przy pomocy cewek Tesli i specjalnego akumulatora zbudowanego z metalowych płyt, urządzenie było w stanie mierzyć różnice między poziomem energii ludzi lub przedmiotów.
Urządzenie do demonstracji pulsacji energii orgonu: Reich pokazywał, że pulsacja energii orgonu wielkiej metalowej kuli jest zdolna przejść na małe metalowe kule lub organiczne wahadełko zawieszone w pobliżu.

Różnica temperatur w akumulatorze (T0-T) : Akumulator poprzez mocne ładowanie, w czasie słonecznych i jasnych dni, gdy ładunek energetyczny powierzchni Ziemi jest duży, wywoływał nieco wyższą temperaturę w swoim wnętrzu niż w najbliższym otoczeniu lub identycznym naczyniu kontrolnym. Efekt ten znikał w czasie sztormów, pogody deszczowej, kiedy ładunek orgonu powierzchni Ziemi jest słaby, (ale za to silny w atmosferze). Wyniki tych doświadczeń z temperaturą były wykonywane wielokrotnie celem sprawdzenia, ponieważ wykazują, że energia orgonu funkcjonuje przeciwnie do drugiej zasady termodynamiki (ujemna entropia).

Elektrostatyczny efekt pracy akumulatora: Elektroskop trzymany w środku akumulatora orgonu traci swój ładunek znacznie wolniej niż identyczny elektroskop w wolnej przestrzeni czy w kontrolnej komorze nie ładowanej orgonem. Częściowo naładowany lub całkowicie rozładowany elektroskop włożony do akumulatora orgonu ładował się jakby spontanicznie sam. Podobnie jak zjawiska temperaturowe, elektrostatyczne efekty znikają podczas pogody deszczowej i burz, gdy ładunek orgonowy powierzchni Ziemi jest słaby.

Wzmacnianie i tłumienie jonizacji wewnątrz akumulatora: Liczniki ładunku i tuby Geigera-Müllera znajdujące się wewnątrz bardzo silnie naładowanego akumulatora przez kilka tygodni czy miesięcy, wydawały się być "martwe" przez pewien czas, lub czasami wykazywały jakieś słabe i nieregularne zliczenia, ale mogło to być spowodowane błędami odczytu pochodzącymi z promieniowania tła. Reich skonstruował próżniowe rury, które nazwał vacor tubes (podobne w swojej konstrukcji do licznika GM, ale opróżnione znacznie poniżej poziomu, w którym mogłaby wystąpić jonizacja). Zostały one podłączone do detektora promieniowania radioaktywnego i początkowo nie odnotowywały żadnych zliczeń. Następnie po bardzo silnym naładowaniu ich w akumulatorze orgonu przez okres kilku tygodni czy miesięcy te same próżniowe rury "vacor tubes" zaczęły wykazywać bardzo duże ilości zliczeń na minutę pochodzących z tła, nawet przy bardzo niskim napięciu pobudzenia (zasilania w układzie GM). Wyniki tych doświadczeń stoją w sprzeczności z klasyczną interpretacją zjawiska jonizacji wewnątrz licznika GM, a nawet z klasyczną interpretacją zjawiska radioaktywnego rozkładu.

Zjawisko parowania wody i wilgotności w akumulatorze (EV0-EV): Współczesne badania wykazują, że akumulator ma zdolność wytwarzania wewnątrz nieco wyższej wilgotności niż w otoczeniu, co powoduje zahamowanie parowania wody z otwartych naczyń trzymanych w jego wnętrzu. Podobnie jak w przypadku innych zjawisk w akumulatorze ten efekt zanika przy deszczowej pogodzie.

Atmosferyczna pulsacja orgonowej energii i jei przeciwny potencjał: Bazując na obserwacjach zjawisk termicznych, elektrostatycznych i jonizacyjnych i ich charakterystyk w akumulatorze orgonu Reich zidentyfikował prawa i wzorce energetycznych cykli funkcjonujących w atmosferze i na powierzchni Ziemi. Te obserwacje poprowadziły dalej do odkrycia przeciwnego potencjału pracy wykonywanej przez energię orgonową, będącego zaprzeczeniem zasad termodynamiki, co wyjaśniło, dlaczego naturalne systemy orgonowe (jak organizmy, system pogodowy, planety) utrzymują wyższą koncentrację energii niż otaczające je środowisko. Z dwóch systemów orgonicznych silniejszy będzie "wysysał" energię ze słabszego, aż do jego całkowitego wyczerpania lub osiągnięcia pewnej maksymalnej pojemności własnej. Później może nastąpić rozładowanie. W czasie słonecznej, jasnej pogody ładunek orgonowy powierzchni Ziemi jest silny i gdy jest stabilny lub jest w fazie wzrostu uniemożliwia jakikolwiek widoczny wzrost zachmurzenia. Jeżeli burze i deszczowa pogoda dominują ładunek orgonowy powierzchni Ziemi jest słaby, podczas gdy ładunek atmosferyczny jest wysoki. Ta utrata ładunku orgonowego powierzchni Ziemi powoduje zwolnienie aktywności żyjących stworzeń, a działanie akumulatora w tym czasie jest osłabione.

Miliwoltomierz: Prawie wszystkie przedmioty i organizmy wraz z otaczającym je środowiskiem, włączając w to powietrze, wodę i samą Ziemię, posiadają ładunek, który zwiększa się i zmniejsza w cykliczny czy pulsujący sposób, w rytmie kosmicznych jak i meteorologicznych czynników. W istotach żywych wyższy potencjał wywołuje okresy większej aktywności fizycznej i emocjonalnej, podczas gdy niski potencjał wyznacza okresy mniejszej aktywności. W naturze, wysoki potencjał atmosferyczny oznacza okresy zachmurzeń z silnymi burzami, podczas gdy wysoki potencjał Ziemi powoduje warunki bezchmurne. Maleńkie prądy są znakomitymi prognostykami biologicznych procesów zachodzących w otoczeniu, ale same w sobie są zbyt słabe, aby były czynnikami wywołującymi je. Reich oraz inni badacze, którzy zajmowali się tymi małymi potencjałami napięć (np. H. S. Burr) postrzegali je jako przejawy większych, wszechobecnych naturalnych zjawisk, które energetycznie łączyły razem Słońce, Księżyc, Ziemię, system pogodowy i wszystkie żyjące stworzenia.

Badania w Podnoszeniu Wzrastania Roślin i Upraw: Sadzonki, ziarna i rośliny pobudzone w akumulatorze dawały większy stopień wzrostu plonów i owocowania. Jest to jeden z silniej przemawiających i szeroko powtarzany eksperyment z akumulatorem orgonu. W swoich własnych doświadczeniach widziałem sześciokrotne zwiększenie długości kiełków fasoli mung wewnątrz akumulatora orgonu w stosunku do kontrolnej grupy kiełków. Stopień kiełkowania, wzrostu, pączkowania, ukwiecenia i owocowania może być zwiększony przez naładowanie ziaren w akumulatorze. Nasiona mogą rosnąć bezpośrednio w akumulatorze lub być tam ładowane przez kilka godzin, dni czy tygodni przed wysianiem. Wzrost wydajności może być również osiągnięty przez ładowanie samej wody i następnie podlewanie nią upraw na zewnątrz.
Badania nad zwierzętami: Przeprowadzono kontrolowane badania skutków bezpośredniego promieniowania energii orgonu z akumulatora orgonu na myszach; osobnikach zranionych oraz mających zmiany nowotworowe. Badanie te potwierdziły wcześniejsze przypuszczenia Reicha, że tkanki z większym ładunkiem energetycznym orgonu goją się szybciej, a wzrost raka jest zwolniony lub zatrzymany w stosunku do porównywalnych tkanek energetycznie osłabionych. Te odkrycia unieważniły wiele aspektów teorii dotyczących DNA na temat odróżniania komórek, które pokazały, że są bardziej pod bezpośrednim ustrojowym wpływem życiowych pól energii własnego organizmu.

Badania nad ludźmi: Oprócz klinicznych badań przeprowadzonych przez Reicha i jego współpracowników wiatach 40-tych i 50-tych, bardzo niewiele uczyniono w USA nad zbadaniem bioenergetycznych wpływów akumulatora na ludzi. Wszystkie badania nad tym tematem zostały zatrzymane przez policję medyczną w 1950 roku. Niemniej ostatnie badania w Niemczech potwierdziły te wpływy. Generalnie osoby siedzące wewnątrz akumulatora, będą odnosiły różne wrażenia - ciepła, zarumienienia, a czasami uczucia swędzenia na powierzchni skóry, temperatura ich ciała będzie wzrastała, występowały będą rumieńce, podczas gdy ciśnienie krwi i tętno będą się normalizowały do wartości średniej i optymalnej, bez względu na to, czy pierwotnie były zbyt wysokie czy niskie. Prawidłowo używany akumulator ma wyraźny wagatoniczny i ożywiający wpływ.

Okrycie niezwykłej energii przez innych uczonych

Badania wielu naukowców-naturalistów pokazały przez lata obserwacji i doświadczeń istnienie i działanie w naturalnym świecie zasad energetycznych podobnych do energii orgonu. Najwcześniejsza chińska medycyna uznawała istnienie takiej siły, a tradycyjna akupunktura opierała się na takich energetycznych zasadach istniejących w ciele ludzkim. Punkty akupunktury nie pokrywają się z zakończeniami nerwów, a najlepsi akupunkturzyści nie korzystają z "zachodnich" modeli fizjologicznych do wyjaśnienia skutków jej działania. Nie przyjmując istnienia życiowej energii, "zachodnia" medycyna nie potrafi wyjaśnić skutków akupunktury i sprzeciwiła się jej stosowania w Stanach Zjednoczonych. Akupunktura działa również na zwierzęta obalając tym samym zaistnienie efektu "placebo". Starożytne teksty z Indii również odnoszą się do energii życiowej zwanej tam Prana, a nawet podają mapy punktów Nila (podobne do punktów akupunktury) na słoniach.
Teksty pochodzące ze starożytnych Chin i Indii mówią o energii, która jest nabierana poprzez oddech i przepływa przez ciało poprzez wielorakie meridiany. Zdrowie jest uwarunkowane przez swobodny niehamowany przepływ tej energii, podczas gdy choroba występuje wtedy, gdy blokowany jest swobodny przepływ energii witalnej. Jest to bardzo zbliżone do idei energii orgonu, pomimo, że Azjaci mówią niewiele na temat swobodnego wyrażania emocji i właśnie to oni również zalecali świadomą kontrolę emocji i seksualnych uczuć (powstrzymywanie orgazmu). W przeciwieństwie do nich Reich taką nieustanną samokontrolę i chroniczne ograniczanie się uznawał za podstawową przyczynę blokowania i tłumienia energii życiowej.

W tradycji zachodniej "witaliści" osiemnastego i dziewiętnastego wieku również dyskutowali o istnieniu biologicznej energii lub życiowej siły, która była nazywana magnetyzmem zwierzęcym, siłą psychiczną, siłą odyniczną (od germańskiego boga Odyna), elan vital (wg. Bergsona "pęd życia"). W rzeczywistości Mesmer mówił o magnetyzmie zwierzęcym jako o atmosferycznym fluidzie, który otaczał, elektryzował i ożywiał istoty żyjące i mógł być przekazywany przez terapeutów na odległość. Mesmer był nauczycielem Charcofa, który był z kolei, nauczycielem Frued'a, pierwszego mentora Reicha. Reich studiował również z innymi witalistami jak Kammerer i Bergson. Ostatecznie jednak tradycja witalistyczna pozostała uporczywie przemilczanym punktem widzenia w biologii.

Współcześnie Reich zaliczał również Harloda S. Burr'iego z Uniwersytetu w Yale do naukowców, którzy popierają zasadę witalnej czy dynamicznej energii w naturze. Burr dowodził istnienia ogromnych ilości energii w postaci elektrodynamicznych pól działających w naturze wpływających na pogodę i istoty żywe. Z kolei biolog Rupert Sheldrake w podobny sposób doszedł do odkrycia teorii pól morfogenetyczych, co też wywodzi się z tej tradycji. Zarówno prace Burr'a, jak i teoria Sheldrake'a dostarczyły dynamicznego i energetycznego wyjaśnienia naszego naturalnego dziedzictwa, usuwając na bok teorię biochemiczną DNA. Ostatnio, wydawcy akademickiego pisma New Scientist nazwali książkę Sheldrake'a "najlepszym kandydatem do spalenia", jakiego ostatnio widzieli.

Chirurg Robert O. Becker rozwinął te podstawowe zasady w najbardziej zadziwiający sposób. Jego wczesne badania doprowadziły do odkrycia klasy urządzeń służących do elektrycznego pobudzania leczonych kości i usuwania bólu. A późniejsze prace ujęły te zasady i doprowadziły do takiego rozwoju, że potrafił sztucznie pobudzać proces odtwarzania amputowanych kończyn myszy, w sposób podobny do tego jak salamandra czy pająk odtwarzają utracone kończyny. Ten sposób odrastania kończyn jest w naturze ograniczony wyłącznie do organizmów mniej skomplikowanych i generalnie nie istnieje wśród ssaków takich jak myszy, króliki czy ludzie. Odrastanie amputowanych kończyn nigdy wcześniej nie było demonstrowane u myszy czy u jakiegokolwiek innego ssaka.

Prace Beckera zadały dotkliwy cios i zachwiały biochemiczną teorią ujmującą zasady funkcjonowania komórek i DNA jak i teorii mówiącej, że bioelektryczne pola istot są nic nieznaczącym "produktem ubocznym" chemicznego metabolizmu, podobnie jak elektryczne pole otaczające pracujący silnik. Prace te udowodniły, że energetyczne pola zwierząt były pierwotnymi przyczynami wzrostu i gojenia, tak jak w przypadku prac Reicha. Becker przygotowywał się do powtórzenia doświadczeń odrastania kończyn na ludziach, gdy biomedyczne środowiska zareagowały z silnym oburzeniem sprzeciwiając mu się, następnie poprzez prowokacje i oszczerstwa doprowadziły do zakończenia jego poszukiwań i ostatecznie do zamknięcia prowadzonego przez niego laboratorium.

Następnym witalistą naszej ery jest Bjorn Nordenstrom, dyrektor Karolińskiego Instytutu Radiologicznego w Szwecji. Nordenstrom, podobnie jak Reich, badał zjawisko pojawiania się pewnych form "duchów" przy badaniu promieniowania rentgenowskiego, tj. spontanicznego powstawania mglistych śladów na kliszach rentgenowskich. Pojawiały się jako smugi, podobne do dymu z papierosa albo jako formy zbliżone do kół na zdjęciach rentgenowskich pacjentów, a czasami były nawet widoczne na ekranach urządzeń do rentgenowskiego prześwietlania bagaży pasażerów na lotniskach. Pojawienia się ich nie można było przewidzieć i większość radiologów uważało je za utrapienie. Niemniej Nordenstrom badał je i obserwował wyraźne wzory w połączeniu z bioelektrycznymi polami pacjentów. Podobnie jak Reich również odkrył i zmierzył prądy bioelektryczne ciała. Jego skrupulatne poszukiwania zostały zawarte w książce pod tytułem: "Zamknięte biologiczne obwody elektryczne: kliniczne, doświadczalne i teoretyczne dowody istnienia dodatkowego obwodu cyrkulacyjnego." Po
« Last Edit: (Thu) 01.01.1970, 02:00:00 by Guest »
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 554
  • Reputacja: +12/-0
Re: Wilhelm Reich
« Reply #3 on: (Sat) 19.04.2014, 19:38:42 »
Jeszcze jeden ostatni zestaw czynników. Akumulatory nie powinny być nigdy używane wewnątrz domków kempingowych czy też domów gdzie użyto paneli aluminiowych jakiegokolwiek rodzaju wewnętrznych bądź zewnętrznych do wykańczania ścian. Aluminium negatywnie współpracuje z energią orgonu, i jest bardzo niekorzystne przebywanie lub mieszkanie w takich pomieszczeniach nawet, jeśli tam nie używa się akumulatora. Drewniane domy są bezpieczne i nie ma problemu przebywania w nich. Należy też zwrócić uwagę na to, że niektóre izolacje budynków w postaci wat szklanych są również zrobione na podłożu aluminiowym. Taka postać aluminium również działa jak aluminiowy siding (ściany zewnętrzne) i zamienia cały dom w aluminiowy akumulator. Także, domy z metalowymi dachami lub z metalowymi elementami ścian zamiast drewnianych, działają jak wielkie akumulatory. Przebywam czasami na krótko w budynkach o takiej konstrukcji i nawet bez obecności akumulatora posiadają one bardzo wysoki ładunek. Może to zaburzać sen u niektórych osób i prowadzić do wzmocnienia efektu oranur'u, jeśli używa się tam świateł fluorescencyjnych lub kuchenek mikrofalowych lub telewizora.

Nowszej generacji domy projektowane z myślą o oszczędności energii często nie mają właściwej wentylacji, co powoduje, że energetyczna sytuacja staje się gorsza. Jedni nie zechcą żyć w akumulatorach, a większość wrażliwych osób może być doprowadzona do wysokiej pobudliwości i znerwicowania przez nadmiar ładunku spontanicznie zbierający się w takich konstrukcjach. Naucz się rozróżniać i rozpoznawać dor i oranur tak, że jeżeli uczucie wewnątrz budynku jest stale zaburzone lub "ciężkie", możesz łatwo podjąć działania i niezbędne środki, aby wyeliminować te wpływy. Przewietrz pomieszczenie i upewnij się, że TV, światła fluorescencyjne i tym podobne urządzenia nie są używane w pokojach obok, na piętrach powyżej i poniżej. Jeśli akumulator znajduje się już w takim środowisku, przewietrz go, oraz naucz się sposobu wodnego oczyszczania. Postępuj również zgodnie z punktami i radami zawartymi w rozdziale "Oczyszczanie własnego środowiska bioenergetycznego".

Subiektywnym odczuciem pozytywnym w akumulatorze jest podwyższona ciepłota, odczucie komfortu i stanu relaksacji. Jest więc bardzo istotne, aby poznać swoje własne środowisko energetyczne, aby właściwie odczuwać swoje ciało i subtelne sensacje organów. Jest sprawą oczywistą, że czynniki związane z tak zwanym "cywilizowanym" życiem często mają różnorodne negatywne wpływy zarówno na sferę pól energii orgonowej Ziemi jak i naszych domów i nas samych. Cokolwiek pobudza i zakłóca atmosferyczne pola energii orgonu Ziemi, czy twojego domu, będzie również miało fatalny wpływ na naszą własną energię życiową. Następny rozdział skoncentrowany jest bezpośrednio na tym, co można zrobić, aby złagodzić lub usunąć te toksyczne działania.

Oczyszczanie własnego środowiska bioenergetycznego

Poprzedni rozdział wskazywał na niektóre potencjalne problemy mogące wystąpić w czasie pracy akumulatora orgonu, jak i przebywania (życia) w środowisku energetycznie zaburzonym. Poniższe punkty pozwolą na stworzenie życiodajnego środowiska, w którym orgonowy akumulator będzie mógł osiągać maksymalne poziomy naładowania energetycznie łagodnej o obszernym spektrum energii. Jeśli czytelnik podejmie możliwie jak najwięcej z kroków i porad tutaj zawartych, nie będzie to tylko ochrona akumulatora, lecz także ochrona osobista i całej rodziny bez względu na to czy akumulator zostanie zbudowany czy nie.

"Drewniana Stodoła". Najlepszym ze wszystkich możliwych środowisk w jakim można by umieścić akumulator jest sucha podłoga wielkiej, przewiewnej stodoły na wsi. Większość ludzi nie posiada takich stodół, ale często mają obudowane zewnętrzne werandy, które spełniają te podstawowe kryteria. Najważniejsze co trzeba zrobić to zbliżyć się do warunków "drewnianej stodoły" najbardziej jak to możliwe. "Drewniana stodoła" ze wszystkimi jej cechami powinna znajdować się w idealnym przypadku pośród otwartych przestrzeni pól i lasów i co najmniej 50-80 km od elektrowni jądrowych, około 8-10 km od głównych linii transmisyjnych wysokiego napięcia. Nie powinna się również znajdować na "drodze" przekaźników teletransmisyjnych telefonii i radiokomunikacyjnych i nie bliżej niż 8-10 km od stacji nadawczych radiowo-telewizyjnych. Najlepiej jest, gdy mamy do dyspozycji otwarte, przewiewne, pomieszczenia z dobrą cyrkulacją powietrza i dobrym nasłonecznieniem, ale dobrze chronione od deszczu i silnych wiatrów. W pomieszczeniu tym, o czym należy ciągle pamiętać nie powinno być odbiorników TV, świateł fluorescencyjnych, kuchenek mikrofalowych, radioaktywnych detektorów dymu lub innych. Może być kilka gniazdek elektrycznych i żarówek zwykłego typu podwieszonych przy suficie, czym mniej tym lepiej.

Uprawy, fontanny i wodospady. Można zwiększyć zawartość życiowo-pozytywnej energii w pomieszczeniach przez umieszczanie w nich tak wielu roślin ile jest to możliwe przy zapewnieniu im optymalnej wentylacji. Zielone rośliny łagodzą skutki obecności oranur'u oraz dor'u, dodatkowo nasycają tlenem powietrze. Ta sama reguła dotyczy spadających kaskad wody. Większość ludzi odczuwa te przyjemne odprężające efekty, dlatego też coraz częściej buduje się domowe ogródki z fontannami i wodospadami w dużych i małych pomieszczeniach, stanowiących również element estetyczny.

Bezpośrednie czyszczenie wodą. Jeśli twoje środowisko jest zanieczyszczone lub powietrze jest bardzo suche ma charakter pustynny należy rutynowo czyścić akumulator wodą poprzez przecieranie zewnętrznych i wewnętrznych ścian wilgotną szmatką. Dodatkowo można umieścić miskę z wodą w jego wnętrzu, gdy nie jest używany, aby usunąć z niego wszelką zastałą energię.

Materiały budowlane. Obecnie jest już dostępna w prosty sposób bogata literatura umożliwiająca wybór nietoksycznych materiałów budowlanych. Z bioenergetycznego punktu widzenia generalnie istnieje obawa o egzystencje i mieszkanie w takich konstrukcjach i o budowanie w nich akumulatorów a chodzi tutaj o budynki, domki i przyczepy kempingowe wykonane częściowo lub w całości z elementów aluminiowych lub całkowicie stalowych. Aluminiowe ozdobne płyty elewacji zewnętrznych powodują, że z budynku robi się aluminiowy akumulator argonu, który jest znany ze swoich bardzo toksycznych wpływów. Z kolei pewne budowle, ściany lub inne elementy elewacji wykonane w większości lub części ze stali w przypadku nowoczesnych architektonicznych konstrukcji, mogą powodować efekt akumulacji orgonu. Taka sytuacja, w przypadku gdy chcemy korzystać okresowo z akumulatora orgonu, nie jest korzystna przy ciągłym zamieszkiwaniu (efekt przeładowania). Należy pamiętać tutaj o najlepszym wzorcu, jakim jest "wiejska drewniana stodoła".

Oświetlenie. Jak wielokrotnie wspomniano wszelkie światła fluorescencyjne i ich cały najnowocześniejszy asortyment o całym spektrum różnego rodzaju świateł nie są polecane, ponieważ mają pobudzający elektromagnetyczny wpływ, a najbardziej wysokonapięciowe lampy katodowe wszelkiego typu. One to drażnią, przeszkadzają i negatywnie pobudzają orgonowe kontinuum energetyczne. Żadne z tych oświetleniowych osprzętów lub fluorescencyjne tuby (świetlówki) nawet z ekranem katodowym nie eliminują powstawania efektu oranur'u. Najlepszym typem oświetlenia jest po prostu żarówka ze standardową nie matową bańką, w której po prostu widać włókno poprzez przeźroczystą bańkę. Takie właśnie żarówki najbardziej przypominają światło słoneczne i nie powodują powstawania oranur'u.

Gotowanie. Jeśli chodzi o gotowanie. Kuchenki mikrofalowe i takież piekarniki są niepolecane. Pracują, bowiem na zasadzie elektromagnetycznie wzbudzonych prądów wirowych. Pomimo, że kuchenki te posiadają rządowe certyfikaty jako "bezpieczne", standardy jakie były brane pod uwagę jako kryterium bezpieczeństwa, są daleko przestarzałe, a między rządem a producentami istnieje zmowa. Z kolei piece, piekarniki i opiekacze wykorzystujące efekt rezystancji elektrycznej (ze spiralą grzewczą) jako element grzewczy są bezpieczniejsze aczkolwiek wytwarzają one zakłócenia elektromagnetyczne w zakresie najniższych częstotliwości tzw. ELF (elekctric low frequency). Następną wadą urządzeń posługujących się elektryczną rezystancją do ogrzewania jest to, że nie są one energooszczędne. Z biologicznego i energetyczno-oszczędnościowego punktu widzenia najkorzystniej jest używać bezpilotowych, zapalanych iskrowo kuchenek i piekarników gazowych.

Telewizja. Najbardziej szkodliwe są duże kolorowe telewizory. Mają one trzy katodowe elektronowe działa CRT (cathode ray tube) i działają przy relatywnie wysokim napięciu. Zatem tego typu telewizory emitują szerokie spektrum szkodliwego promieniowania włączając ELF, miękkie promieniowanie rentgenowskie, częstotliwości radiowe oraz pulsujące pola magnetyczne. Mogą one bardzo szybko podnieść poziom dor'u i oranur'u w pomieszczeniu i w całym domu. Jako lepsze z bioenergetycznego punktu widzenia są ekrany ciekłokrystaliczne, które nie mają lampy katodowej, aczkolwiek ciągle i te urządzenia wprowadzają zakłócenia w orgonie i nie powinno się ich używać w pobliżu akumulatora. Jeśli nie ma możliwości uniknięcia oglądania telewizji należy go zastąpić małym biało-czarnym odbiornikiem TV, który ma tylko jedno działo elektronowe i to pracujące ze znacznie niższym napięciem. Można też podjąć bardziej radykalne kroki tj. drastycznie ograniczyć lub całkowicie zaprzestać oglądania telewizji.

Kiedy byłem profesorem uniwersyteckim pierwszym zadaniem jakie dawałem moim studentom aby rozszerzyć ich horyzonty i oczyścić umysły ze śmieci było, aby poszli i zdobyli wielką masywną cegłę. Następnym zadaniem było, aby rzucić tą cegłą w telewizor. Oczywiście żaden student tego nie zrobił, ale istotą tej drastycznej sugestii było, aby lepiej poczytać książkę, spotkać się i porozmawiać z przyjaciółmi, rodziną, by w sposób bardziej bezpośredni doświadczać życia niż stać się "telemaniakiem", czy też nasiąkać promieniowaniem rentgenowskim i propagandą siedząc przed telewizyjną wyrzutnią elektronów.

Komputery. Odnośnie komputerów, są one często o wiele gorsze od telewizorów z tej przyczyny, że pracownik siedzi całkiem blisko i spędza przed nim o wiele więcej czasu. Podobnie jak telewizory, monitory wykorzystują tę samą technologię dział katodowych w powstawaniu obrazu i wytwarzają ELF, częstotliwości wyższe radiowe, miękkie promieniowanie rentgenowskie i pulsacyjne pola magnetyczne. Częste używanie komputera przez kobiety może być więc powiązane z patologicznymi ciążami a nawet poronieniami. Jeżeli się pracuje często na komputerze, to najlepszym rozwiązaniem jest używanie monitora do wyświetlania informacji niepracującego w oparciu o technologię katodową. Są to najnowsze technologie, głównie wykorzystywane w laptopach, czyli przenośnych komputerach z monitorem ciekłokrystalicznym. Nie wywołują one, związanych z techniką katodową, podrażnień oczu i bólów głowy.

Następną nową, inną niż poprzednie są ekrany plazmowe. Zużywają one jednak więcej energii niż ciekłokrystaliczne, a zatem zasilacze mogą wywoływać więcej zakłóceń bioenergetycznych. Oprócz monitorów, wewnętrzne elektroniczne obwody komputerów wywołują wiele zakłóceń i wytwarzają oranur. Z tego powodu najlepszą alternatywą jest używanie komputerów przenośnych zasilanych akumulatorami lub prądem stałym. Tego rodzaju komputery nie są bezpośrednio podłączone do sieci prądu przemiennego o częstotliwości 50 Hz i nie posiadają wewnętrznego transformatora lub innego przetwornika, co zawsze powoduje wytwarzanie ELF (niskich częstotliwości elektromagnetycznych). W połączeniu z ciekłokrystalicznym monitorem są to prawdopodobnie najbezpieczniejsze komputery na rynku a w dodatku wykorzystują niewielką ilość energii.

Jeśli pracuje się przy monitorze "katodowym" należy rozważyć poważnie zakup licznika natężenia pola "Gaussmeter" i zbadać siłę energetycznych zakłóceń, na które jesteś narażony. W moim mniemaniu, każda ilość promieniowania powyżej 1 miligaus lub 1 kilowolt/metr kwadratowy jest zbyt wysoka, aby narażać się chronicznie przez dłuższy czas na nie a zwłaszcza przez pracujące w ten sposób kobiety w ciąży. Należy zaznaczyć, że obecnie znajduje się na rynku parę urządzeń neutralizujących, które prawdopodobnie chronią przed promieniowaniem katodowym. Lecz jeśli nie redukują w sposób mierzalny tego pola, co można potwierdzić miernikiem, to wniosek z tego, że nie dają żadnej ochrony. Na podstawie powyższych uwag nie powinno się używać jakichkolwiek komputerów w pobliżu pracującego akumulatora orgonu.

Koce i grzejniki elektryczne. Jeśli chodzi o elektryczne koce ich działanie jest związane ze zwiększoną ilością samoistnych poronień wśród ciężarnych kobiet. Nawet, jeżeli jest wyłączony a tylko wetknięty jest przewód zasilający do gniazdka sieci elektrycznej emituje on silne pola elektryczne typu ELF, które mogą mieć szkodliwe działanie. Zaleca się, aby się ich pozbyć i wrócić do koców wełnianych, puchowych kołder czy też ciężkich narzut. Koce elektryczne nie powinny być NIGDY używane razem z kocami orgonowymi czy wewnątrz akumulatora. Ze względu na szczególne interferencje przewodów elektrycznych z orgonem uwaga ta dotyczy również przenośnych grzejników elektrycznych każdego typu, w których elementem grzewczym jest spirala.

Radiowe i telewizyjne wieże nadawcze oraz linie przesyłowe wysokiego napięcia. Ryzyko natężenia zakłócania środowiska przez wyżej wymienione urządzenia zostało zaledwie w małym stopniu udokumentowane. Nie należy się dziwić, że lokalne stacje (zakłady) energetyczne czy nawet grupy ochrony środowiska mają bardzo niewiele informacji na ten temat. Należy samemu zdobyć wiedzę i informacje oraz dokonać rzetelnej oceny na podstawie swojego miejsca zamieszkania (miejsca pracy akumulatora) w stosunku do położenia wymienionych urządzeń. Na podstawie moich osobistych badań odległość około 8-10 km jest bezpiecznym dystansem zarówno od linii transmisyjnych wysokiego napięcia jak i radiowych lub telewizyjnych stacji nadawczych. Niemniej w niektórych szczególnych przypadkach, istnieją olbrzymie systemy nadawcze takie jak wojskowe systemy globalnej komunikacji, które mogą emitować znaczące ilości promieniowania w określony region i wtedy trzeba dokonać szczególnych niezależnych badań, aby określić ich szacunkowy wpływ na środowisko.

Mikrofalowa emisia fal pochodząca z wież radarowych i telefonicznych przekaźników telefonii komórkowej. Wiele kontrowersji narosło wokół biologicznych wpływów promieniowania mikrofalowego na człowieka. Promieniowanie to znajduje coraz większe zastosowanie w życiu codziennym człowieka. Oprócz kuchenek mikrofalowych, fale te są używane w przemyśle do sterownia komputerów do technologicznej obróbki materiałów oraz w systemach radarowych policji, lotnictwa czy też meteorologii, w telefonii komórkowej. Na granicy mikrofal w zakresie podczerwieni pracują czujki ruchu oraz urządzenia do automatycznego otwierania drzwi. Akumulator orgonu nigdy nie powinien znaleźć się w pobliżu tego typu urządzeń.

Wykrywacze dymu (czujki izotopowe). Większość z pośród tanich detektorów dymu używa jako źródła jonizacji niewielkich ilości radioaktywnych odpadów. Urządzenia te, jakkolwiek dobrze i skutecznie pracujące nie powinny być używane w pomieszczeniach gdzie znajduje się akumulator ani tam gdzie żyją i śpią ludzie. Radioaktywne podrażnianie orgonu wytwarza oranur i może niespodzianie pobudzić energię wewnątrz pokoju bądź małego pomieszczenia. Jako skuteczny zamiennik powyższych negatywnie jonizujących o szkodliwej radiacji czujników można zastosować kilka dobrych detektorów pracujących na bazie fotoelektrycznej i termoelektrycznej. Fotoelektryczne detektory również posiadają wszelkie potrzebne certyfikaty przeciwpożarowe a parametrami nawet przewyższają detektory izotopowe.

Urządzenia Atomowo-Jądrowe. Jeżeli czytelnik mieszka w pobliżu atomowych elektrowni lub składów odpadów materiałów rozszczepialnych, dobrze byłoby przeprowadzić własną ocenę bezpieczeństwa dla siebie i rodziny. Należy zdobyć informacje na temat tych urządzeń od lokalnych grup ochrony środowiska. Zazwyczaj w każdym takim miejscu jest jedna lub dwie takie grupy starające się dążyć do czystości środowiska lub zamknięcia elektrowni bądź urządzeń atomowych. Te społeczne grupy są najlepiej poinformowane o zagrożeniu dla zdrowia przez każde atomowe urządzenie. Aczkolwiek nie zmienia to faktu, aby nie mieszkać i nie pracować na obszarze poniżej 50 km a najlepiej około 80-100 km od wszelakich przemysłowych urządzeń atomowych. Akumulator nie powinien być w ogóle używany w pobliżu jądrowych urządzeń.

Proste detektory promieniowania. Większość mierników pól elektromagnetycznych czy jądrowej jonizacji jest bardzo drogich, a wiele tanich nie wystarcza do pomiaru tak małych wartości pól jakie występują w domu czy środowisku człowieka. W celu szybkiego i pobieżnego rozeznania, można skorzystać z poniżej wymienionych prostych i niedrogich urządzeń. Po przeprowadzeniu przybliżonych pomiarów przy pomocy tych mierników, aby lepiej rozeznać się w rzeczywistej naturze tego na co jest narażony mieszkaniec danego rejonu, można starać się o przeprowadzenie szczegółowych pomiarów przez lokalny Odział Ochrony Środowiska aby określić dokładną wartość promieniowania, na które jesteśmy narażeni.

Mikrofale: Jednym ze sposobów ocenienia mocniejszej emisji mikrofal w najbliższym otoczeniu jest zdobycie miernika do kuchenek mikrofalowych lub radaru do pomiaru prędkości pojazdów. Skalę na tych urządzeniach zazwyczaj pełnią lampki - zielona oznacza strefę "bezpieczną" a czerwona "niebezpieczną". W rzeczywistości, jeśli tani miernik do kuchenek mikrofalowych wykrywa nawet niewiele, a policyjny radar "ćwierka" podczas badania w domu, to prawdopodobnie jesteśmy wystawieni na niebezpieczne promieniowanie mikrofalowe. Jeżeli jest rejestrowane promieniowanie również poza budynkiem, twój rejon dostaje dawkę promieniowania od kogoś z sąsiedztwa. Proste radary samochodowe pracują na częstotliwościach wspólnych z radarami lotniczymi (systemami kontroli lotów), urządzeniami automatycznego otwierania drzwi i mikrofalowej telekomunikacji, którą można łatwo zaobserwować poruszając się po mieście. Używając takich tanich radarów można zlokalizować i stwierdzić istnienie promieniowania w najbliższym sąsiedztwie, lecz nie można dokonać rzeczywistych i dokładnych pomiarów ilościowych. Wspólna dawka promieniowania potrzebna do aktywacji tych urządzeń jest znacząca i nie powinna być lekceważona.

W jednym z mieszkań, w którym mieszkałem, mój radar "ćwierkał" za każdym razem, gdy parkowałem samochód w jednym konkretnym kierunku. Detektor dawał takie wskazania jakby znajdował się około 100 metrów od działającego policyjnego radaru. Aktywność tego sygnału wzrastała wraz z podnoszeniem się ponad ulicę i później odkryłem, że budynek mojego mieszkania znajduje się na linii mikrofalowego strumienia telekomunikacyjnego, który był przesyłany między dwoma przekaźnikami. Wieże przekaźnikowe znajdowały się nawet na dość dużym dystansie, ale strumień energii pomiędzy nimi przechodził tuż ponad naszymi głowami. Ludzie mieszkający wyżej od nas dostawali znaczące dawki promieniowania w swoich domach i pobudzenie oranurowe było na tych wyższych piętrach całkiem widoczne. Innym razem, gdy jeździłem po miastach czy okolicach w pobliżu wojskowego sprzętu radarowego i lotnisk, mój radar odzywał się nieustannie. Żadne policyjne radary nie były używane a ludzie mieszkający tam byli nieustannie narażeni na kąpiel w mikrofalowej energii pochodzącej z tych urządzeń.

Pola elektryczne. Składowa fal elektromagnetycznych niskiej częstotliwości może być wykryta przy pomocy taniego radioodbiornika posiadającego fale AM nastawionego na skali w "okolicy" powyżej 1600 kHz. Przy tym ustawieniu radio nie będzie odbierało żadnych stacji nadawczych, lecz tylko i wyłącznie zakłócenia (tło radiowe). Dla potwierdzenia można "podkręcić" radio do pełnej głośności i usłyszeć tylko niewielki szum pochodzący w większości od pracy odbiornika. Jednakże, jeśli przejdziemy z tak ustawionym radiem do; gniazdek elektrycznych lub kabli zasilających urządzenia domowe, włączników oświetlenia zwykłego lub fluoroscencyjnego, pracujących komputerów, linii telefonicznych, telefonów komórkowych, telewizorów, poziom zakłóceń słyszanych w głośniku dramatycznie wzrasta ponad szum spoczynkowy radia. Tak, więc podręczne radio staje się czułe na silne elektryczne pola w niskim paśmie częstotliwości i daje wyraźny sygnał dźwiękowy, gdy jest na nie narażone. Obchodząc, więc dom z tak ustawionym radiem i przysuwając go do różnych urządzeń, nawet do ścian jeśli istnieje podejrzenie, że są wykonane z toksycznych materiałów zakłócających fale radiowe, można zlokalizować bezpieczne i niebezpieczne miejsca w budynku.

Należy zastosować najtańsze radio tego typu z plastikową obudową bez anteny zewnętrznej w cenie około 20 do 30 zł. Pola magnetyczne. Składowa magnetyczna pola elektromagnetycznego jest potencjalnie równie szkodliwa, i może być wykryta za pomocą magnetyczno-akustycznej przystawki lub wzmacniacza. Bywają w użyciu takie przystawki do telefonów tzw. mini-wzmacniacze umożliwiające po przyłączeniu zamianę pracy telefonu na "głośnomówiący", są to urządzenia bardzo tanie i proste zasilane z własnej baterii. W sytuacji, gdy jej nie sprzężymy z telefonem i ustawimy na maksymalną głośność wtedy przystawka staje się czuła na błądzące pola magnetyczne z różnych urządzeń domowych. Szum zakłóceń wzrasta, gdy przybliża się urządzenie do źródeł pól magnetycznych i wzmacniacz daje wyraźny wzrost sygnału dźwiękowego. Należy poszukiwać nim wzmożonego natężenia pól podobnie jak odbiornikiem AM. Nie należy ustawiać dziecięcego lub swojego łóżka w pobliżu tych szkodliwych miejsc.

Promieniowanie jądrowe. Nie ma tanich ani prostych metod wykrywania tego rodzaju promieniowania na niskim poziomie radiacji. Większość liczników Geigera nie ma możliwości wykazywania słabego promieniowania na niskim poziomie pochodzącym z monitorów komputerowych lub odbiorników TV. Podobnie, promieniowanie jądrowe pochodzące z elektrowni jądrowych lub składów materiałów rozszczepialnych jest głównie rozrzedzone lecz ciągle niebezpieczne przez zmieszanie go z powietrzem i dużą ilością wody. Skomplikowane metody długotrwałego badania, zbieranie próbek wody i powietrza wymaga odpowiedniego oprzyrządowania. Z kolei skierowanie licznika Geigera na telewizor lub ekran komputera, próbkę wody czy powietrza rzadko wykryje cokolwiek i jest w zasadzie bezużyteczną procedurą. Podobnie tanie dozymetry są przeznaczone do pomiarów wysokich poziomów promieniowania i nie są w stanie rejestrować słabych efektów promieniowania. Niemniej jednak pomimo tego widywałem profesorów fizyki, którzy przy pomocy liczników Geigera dokonywali pomiarów natężenia promieniowania gamma naprzeciw odbiornika telewizyjnego, ogłaszając, że jest on całkowicie bezpieczny. Oczywiście jest to pozbawione sensu.

Działalność w obrębie własnego środowiska. Z powyższych przykładów wynika, że można wiele zrobić dla wyeliminowania szkodliwych zakłóceń energetycznych we własnym domu. Walka z tymi wpływami na zewnątrz w najbliższym sąsiedztwie wymaga wspólnych, skoncentrowanych akcji społecznych i poświęcenia nieco ze swojego czasu na wspólne działanie z ludźmi o identycznych poglądach. Może również okazać się, że należy w wielu wypadkach dokształcić siebie i innych w tych zagadnieniach, aby osiągnąć drobne efekty. Wymaga to wielokrotnie czasu. Ciągle jest też mitem, że niemożliwa jest skuteczna walka z władzą lub rzucenie wyzwania lokalnemu lobby przemysłowemu. Podejmij odpowiedzialność i "weź byka za rogi". Jedno jest pewne problemy związane z radioaktywnym i elektromagnetycznym skażeniem a w konsekwencji powstawanie dor'u i oranur'u będą się zwiększać i pogarszać stan i jakość naszego środowiska naturalnego. Dlatego też, aby zacząć należy skontaktować się z lokalnymi grupami ochrony środowiska i rozpocząć z nimi współpracę. Zapewne wiele informacji można znaleźć w biurach i urzędach lokalnych władz na temat struktury grup ochrony środowiska.

Zestawy ściągające energię (wysączarka), Biony wodne, Paki Bionowe

Za każdym razem, gdy bierzemy kąpiel, lub moczymy sobie nogi, odczuwamy pewien stopień zrelaksowania z powodu zdolności wody do absorbowania energii. Reich zaobserwował, że woda ma bardzo silne właściwości ściągania (przyciągania) energii orgonowej. Kiedy zamoczymy ciało w gorącej wodzie wtedy wewnętrzny ładunek orgonowy i bioenergetyczne napięcia redukują się i wypoczywamy. Działanie to może być częściowo wytłumaczone przez termiczne ogrzanie ciała, lecz inne czynniki też występują w oczywisty sposób. Gdy zanurzamy się w wodzie nasz energetyczny potencjał maleje, podczas gdy potencjał wody rośnie. Dosłownie oddajemy energię do wody i odpoczywamy, podobnie do balonu, który wypuścił nieco powietrza.
Energetyczna absorbcja czy też efekt ściągania energii przez wodę może zmienić charakter na sposób łączący dwa efekty ściąganie i energetyzowanie, poprzez użycie rozpuszczalnych kryształów, takich jak gorzka sól, która zwiększa potencjał energetyczny wody przyczyniając się do jej jeszcze bardziej przyciągających i mobilizujących energię własności. Podobny energetyzujący i ściągający efekt daje kąpiel w wannie z wodą zawierającą pół kilograma soli morskiej i pół kilograma sody do pieczenia (oczyszczona). Tak przygotowana 20-to minutowa kąpiel może być wykorzystana do zredukowania napięcia i przeładowania lub też ściągnięcia szkodliwego ładunku energii. Kąpiele mineralne w różnorodnych naturalnych źródłach, gdzie obserwowane są lecznicze właściwości wody wydają się bazować na tej samej zasadzie. Mnóstwo miejscowości uzdrowiskowych zostało wybudowanych w miejscach gdzie są źródła gorących lub innych wód mineralnych czy też ziemnych minerałów (błota, glinki, popioły) występujących w naturze. Chorzy korzystając z tych kąpieli są zrelaksowani, odczuwają dużą ulgę, a także przypływ sił witalnych oraz czują się wyleczeni z ich chronicznych przypadłości.

Ta tradycja leczenia wodą jest bardziej popularna w Europie, a z kolei w USA te nieinwazyjne nie agresywne oraz naturalne metody leczenia traktowane są wrogo. Często praktyki takie zapoczątkowane przez prywatne kliniki oraz sanatoria umiejscowione u źródeł wód mineralnych kończą się sprawami sądowymi prześladowaniami a nawet więzieniem, uniemożliwiając zdrową konkurencję ze szpitalami. Prace Reicha dają podstawowe wyjaśnienie skutków działania wód naturalnych i kąpieli błotnych. Reich odkrył energię życiową (energię orgonu) podczas doświadczeń wykazujących, że mogą być otrzymane mikroskopijne promieniujące pęcherzyki z różnorodnych ulegających "rozpadowi" organicznych i nieorganicznych materiałów. Glina, ziemia, piasek morski, gleba skalista oraz opiłki żelaza (spośród materiałów nieorganicznych) są tymi, którym jeśli pozwolimy "lasować" się w wodzie lub w sterylnych pożywkach roztworów do rozwoju mikroorganizmów, dają możliwość formowania i wzrostu małych promieniujących pęcherzyków, które zostały nazwane bionami.

W pewnej szczególnej odmianie piasku ze skandynawskich wybrzeży formowały się pęcherzyki szczególnie silne, niebieskie i promieniujące. Niebieskie biony z tych preparatów rozwijały w sobie tak silne promieniowanie, że były w stanie napromieniować ludzi i przedmioty. Przez pewien czas Reich eksperymentalnie używał tych energetycznych roztworów bionów do leczenia różnych symptomów chorobowych. Bionowe roztwory były także wstrzykiwane doświadczalnym zwierzętom, które były sparaliżowane wskutek patogennych bakterii czy też komórek rakowych. Później wykonywano z bionów maści lecznicze lub specjalne pakiety bionowe, które były tak wykonane, aby energia bezpośrednio się z nich wydzielająca z rozkładających się substancji napromieniowywała ciało. Po odkryciu akumulatora energii orgonowej, który pobierał swój ładunek bezpośrednio z atmosfery, Reich zaprzestał eksperymentowania nad pakietami bionowymi oraz ich wykonywania do celów leczniczych. Niemniej jednak wiele lat później, w związku z energetycznym i chemicznym zanieczyszczeniem atmosfery i w konsekwencji z zanieczyszczeniem koncentrowanej i otrzymywanej energii w akumulatorze prace nad pakietami bionowymi zostały odnowione.

Na podstawie różnorodnych badań została odkryta bardzo prosta recepta na bionowe pakiety. Bionowy pakiet może być wykonany z nadbrzeżnego piasku, lub ziemi czy też glinki o znanych leczniczych właściwościach. Należy wziąć bądź uszyć kawałek worka z grubego płótna lub innego materiału długości około 15-25 cm i średnicy około 10 cm. Nałożyć do niego glinki, piasku morskiego, bądź innego minerału leczniczego. Następnie go związać bądź zeszyć tak, aby substancja nie mogła wydostawać się na zewnątrz. Tak przygotowany pakiet bionowy należy zanurzyć i gotować w wodzie lub szybkowarze około 15 minut. Po tym należy owinąć go w woskowy papier lub plastik, co umożliwi jego wielokrotne i wygodne zamrażanie w zamrażarce. Przy pierwszym korzystaniu z bionowego pakietu proces gotowania i zamrażania należy powtórzyć wielokrotnie. Nie powinno się gotować w kuchence mikrofalowej.

Pakiet nadaje się do użycia po którymś z kolei gotowaniu, po ostudzeniu i ocieknięciu wody. Wtedy można przyłożyć pakiet do ciała, zabezpieczając się ewentualnie kolejną warstwa z ubrania, jeżeli jest zbyt gorący. Kiedy wskutek gotowania i zamrażania np. piasek zaczyna się "rozkładać" tworzą się mikroskopijne promieniujące niebieskie biony. Promieniowanie z tych pakietów powinno trwać jeszcze nawet po wystygnięciu i może być zregenerowane po wyschnięciu przez powtórne gotowanie. Orgonowe promieniowanie może być otrzymywane przy pomocy takich naturalnych substancji nawet w bardzo zanieczyszczonym (dor'owym) środowisku atmosferycznym, tam gdzie korzystanie z orgonowego koca czy akumulatora nie jest wskazane. Ten efekt został odkryty przez Reicha we wczesnym okresie badań i zarówno istnienie jak i zachowanie się bionów zostało potwierdzone przez wielu innych naukowców.

Przed nadejściem modnej ery tabletek, specjaliści od leczenia używali specjalnych rodzajów podgrzewanych glinek, pakietów lub plastrów piasku, które usuwały bóle, goiły rany i leczyły infekcje. Wiele z tych gorących okładów i plastrów zostało przejętych od naturalnych uzdrowicieli, którzy wiedzieli, które błota lub zioła dają najlepsze efekty. Autor nie wie czy tego rodzaju pakiety i okłady są nadal jeszcze powszechnie dostępne. Jest wiele plastikowych i gumowych plastrów rozgrzewających oraz urządzeń do miejscowego rozgrzania dostępnych w aptekach, lecz wszystkie one oparte są tylko i jedynie na zjawisku ogrzewania ciała. Jednak w różnych sanatoriach i uzdrowiskach gdzie ludzie korzystają z kąpieli leczniczych zanurzając się w glinkach, błotach i innych leczniczych substancjach mineralnych, wykorzystywana jest zasada promieniowania życiowej energii uwalnianej w procesie bionowego rozpadu naturalnych substancji ziemi. Ludzie przebywający w takich ośrodkach wiedzieliby gdzie znaleźć najlepszy materiał do produkcji własnych pakietów bionowych. Podobny proces bionowy mógłby również zafunkcjonować dla ratowania ginących lasów poprzez nawożenie skalnym pyłem tak jak "maseczki twarzowe" lub okłady z glinki regenerują twarz poprzez uelastycznienie zwiotczałej skóry.

Innym sposobem oczyszczenia energetycznej atmosfery wewnątrz domu lub mieszkania jest użycie rurek ściągających i pojemników ściągających (wysączarek dor'u). Tak jak akumulator urządzenia te są bardzo proste konstrukcyjnie i są to pasywne instrumenty działające na czystych zasadach energetycznych. Rurki ściągające są to obustronnie otwarte metalowe rury o średnicy 3/4 lub 1 cala wykonane z galwanizowanej stali (wykorzystywane do produkcji estetycznych barierek), przycięte do długości około 55 cm. Pojemnik ściągający to po prostu plastikowe lub metalowe wiaderko lub donica. Pojemnik ten musi być umiejscowiony na jakimkolwiek odpływie np. na zlewozmywaku i woda w nim musi spokojnie i swobodnie przepływać oraz wylewać się na zewnątrz. Rurki ściągające muszą być do połowy zanurzone w pojemniku z wodą i skierowane w te części domu lub pomieszczenia, które wymagają energetycznego oczyszczenia. Podczas gdy woda swobodnie krąży w wiadrze toksyczne (szkodliwe) formy energii orgonowej są wchłaniane przez wodę z pokoju i prawdopodobnie pomieszczeń sąsiednich również.

DOR wydaje się być skrajnie spragniony wody i zostanie usunięty z pokoju zakładając, że kolejne jego ilości nie są kreowane na nowo. W miarę jak urządzenie będzie obniżało poziom energii w pokoju, zmniejszając pobudzenie oraz przeładowanie, również będzie zmniejszała się ilość ORANUR'u. Po pewnym czasie pracy i obecności tego systemu w pomieszczeniu można przyłożyć rękę do końcówki rurki i fizycznie stwierdzić jego działanie poprzez odczucie lekkiego mrowienia i chłodnego powiewu charakterystycznego dla zjawiska "morskiej bryzy". Zaleca się, aby rurki nie były skierowane na miejsca dłuższego przebywania i odpoczynku ludzi; również nie powinny być skierowane na różne części ciała dłużej niż kilka sekund. Z kolei mogą być ustawione na stałe w biurach i miejscach pracy w celu likwidowania przeładowania energetycznego, czyli zmniejszania natężenia pobudzonego orgonu - oranur'u. W niektórych przypadkach widziałem takie systemy do obniżania zawartości oranur'u ustawione w pomieszczeniach, gdzie pracują komputery.

W przypadkach, gdy zlew czy jakikolwiek odpływ nie znajdują się w pobliżu miejsc, z których lekkim strumieniem wody ma być odsączana szkodliwa energia, można użyć znacznej długości stalowych pustych w środku rurek giętkich używanych często do kładzenia przewodów elektrycznych w tynku. Rurki takie zwiększą możliwości odsączania szkodliwej energii z odległych pomieszczeń do jednej umywalki czy też wanny wypełnionej wolno przelewającą się wodą. Należy umieścić otwarte części rurek w pomieszczeniach i w kierunku, z którego ma być ściągana szkodliwa energia. Rurki, o których mowa można zazwyczaj kupić w sklepach z elektrycznymi akcesoriami budowlanymi lub w sklepach metalowych. Nie należy używać do tego celu rurek aluminiowych i nie wolno wprowadzać żadnych przewodów do środka. Bardzo istotne jest, aby woda "uziemiająca" była czysta i cyrkulowała poprzez ciągły ruch. Musi być stale odświeżana nawet cienką strużką bieżącej wody. Wiadro, zlew lub brodzik musi być używany jako wypełniony wodą element przelewowy (poprzez swą masę jako element ściągający).

Rurki powinny być wykonane ze stali galwanizowanej lub stali nierdzewnej, pomimo, że galwanizowane są tańsze i łatwiejsze do zastosowania poprzez przycięcie itd. Bardzo dobre do tych celów są elementy srebrne lub posrebrzane, ale jest to oczywiście kosztowne. "Pracujące" rurki ściągające muszą być obustronnie otwarte, czyste bez pyłu czy brudu wewnątrz! Zawsze jeden koniec rurki musi być zanurzony w wodzie i wymaganych jest używanie kilku rurek jednocześnie. Dla wzmocnienia efektów tego procesu mogą mieć na zewnątrz plastikową powłokę (z materiałów przyciągających orgon). Zasada działania wysysających rurek i wiadra jest oparta na odkryciu Reicha, że woda ma zdolność do bardzo silnego przyciągania i absorbowania energii orgonu, a puste rury mają zdolność do ogniskowania i wzmacniania ściągającego działania wody z pewnych odległości.

Na pewnym etapie tych badań Reich odkrył urządzenie, które nazwał medical dorbuster, które było eksperymentalnie używane na pacjentach w celu zdjęcia przeładowania dor'em z ich ciała. Większe urządzenia tego typu, nazwane cloudbusters bazujące na powyżej opisanych zasadach, były używane do usuwania zakumulowanego dor'u i oranur'u z atmosfery, celem odtworzenia pierwotnej świeżości i uzyskania opadów deszczu w rejonach bardzo długotrwałych i uciążliwych susz. Oba urządzenia stanowiły w pewnych sytuacjach zagrożenie dla zdrowia ludzi, którzy z nimi eksperymentowali i dlatego nie są one szczegółowo dyskutowane tutaj. Niemniej olbrzymia część pracy Reich'a poświęcona została przestudiowaniu działania tych urządzeń. Dla przykładu, autor był zaangażowany w prace z cloudbusterem przez ponad dziesięć lat i wykorzystał te przyrządy do zatrzymania kilku poważnych susz. Inne doświadczenia jasno udowodniły ich zdolność do gromadzenia chmur i wywoływania deszczy na pustyniach.

Cloudbuster stanowi wielki przełom w badaniach środowiska naturalnego, podobnie jak akumulator w badaniach zdrowia człowieka. Brak miejsca nie pozwala na omówienie tych niezwykłych urządzeń, lecz czytelnik zainteresowany tymi problemami może uzyskać więcej informacji na ten temat kontaktując się z autorem w Orgone Biophysical Research Laboratory. Jeżeli urządzenie wysączające toksyczne energie będzie funkcjonować przez kilka godzin dziennie lub kilka dni, to w pomieszczeniu da się odczuć miękką, delikatną atmosferę, lekko słodkawy zapach; duszna i ciężka atmosfera całkowicie zamknie. Metalowe rurki wzmacniają naturalny efekt wchłaniających własności wody, uziemiając stare i toksyczne formy energii orgonowej, zmieniając jej charakter z negatywnej na pozytywną dla życia i otoczenia.

Fizjologiczne i biomedyczne efekty działania akumulatora

K
orzystne będzie przejrzenie biologicznych skutków działania akumulatora orgonu, przekazanych przez różne osoby posiadające działające urządzenia i znające jego możliwości. Rozdział ten nie powinien być traktowany jako pełne i wyczerpujące przedstawienie odkryć Reich'a dotyczących skutków działania akumulatora orgonu na nowotwory, w biopatologii i w biologii. Jest to tylko szkicowe przedstawienie tematu w celu zbliżenia czytelnika do tego, czego powinien się spodziewać i czego szukać, jeżeli akumulator zacznie być używany w leczeniu. Odkrycie energii orgnowej i akumulatora zostało po raz pierwszy ogłoszone przez Reich'a w 1942 roku (Volume 1) w International Journal of Sex-Economy and Orgone Research, w rozdziale "Budowa promieniujących przestrzeni zamkniętych".
W piśmie tym koncentrowano się również nad emocjonalno-psychicznymi aspektami chorób nowotworowych i relacjami między nowotworem, a emocjonalną rezygnacją, seksualnym pragnieniem, a chronicznym niedoborem energii. Reich opublikował odkrycia spontanicznej organizacji komórek rakowych z rozpadających się własnych tkanek pacjenta. Dodatkowe informacje zostały opublikowane później w artykułach o powstawaniu nowotworów pod oryginalnymi tytułami: Cancer Biopathy, Orgone Energy Bulletin oraz Orgonomic Diagnosis of Cancer Biopathy. Odkrycia Reich'a zostały potwierdzone przez innych, którzy opublikowali swoje prace w jego czasopiśmie. Jednak Reich nigdy nie traktował akumulatora jako prostego lekarstwa na raka i wyraźnie mówił o tym przy różnych okazjach.

Niemniej przypisuje sobie prawo do następujących odkryć, że:

• rak jest systemową destrukcją a nie po prostu guzem,
• patologia rakowa zaczyna się wcześnie w życiu i większość jej elementów wywodzi się z bolesnych przeżyć wczesnego dzieciństwa, co w konsekwencji blokuje oddech i powoduje blokady emocjonalne; a później w okresie dojrzewania i w wieku dojrzałym jednostka ma wiele trudności w ustabilizowaniu życia w szczęściu i miłości, ostatecznie rezygnuje z przyjemności seksualnych i radości życia,
• pacjenci z nowotworem mają znaczące bioenergetyczne napięcia nerwowo-mięśniowe, które ograniczają krążenie krwi i dotlenienie pewnych szczególnych obszarów ciała, i w tym co należy zaznaczyć również w rejonie organów seksualnych,
• pacjenci z nowotworem cierpią na chroniczne braki i stopniowe uszczuplanie zapasów bioenergetycznego ładunku tkanek ciała,
• na krótko przed początkiem rozwoju guza, osoby doświadczają bardzo silnego emocjonalnego zdarzenia np. utrata bardzo bliskiej osoby,
• komórki rakowe mają swój początek w procesach bionowych, wzrastają z powstających z rozpadu energetycznie słabych tkanek własnych pacjenta,
• specyficzne bakcyle pałeczki T znajdowane są w tkankach i krwi chorych na raka w obfitych ilościach; pałeczki T dają się hodować i wszczepione myszom powodują u nich powstawanie raka,
• zastosowanie akumulatora nie powoduje gwałtownego cofnięcia się zaawansowanych stanów choroby nowotworowej; ale w ograniczonym stopniu, może spowodować pozytywną stymulację organizmu, naładowanie bioenergetyczne systemu, regenerację tkanek, pobudzenie organizmu do życiowej ekspansji i nawet do unicestwienia raka w każdej jego postaci.


Pomimo, że ostatni punkt brzmi jak lekarstwo na raka, Reich był ostrożny w tym względzie. Miał jednak bardzo optymistyczne nastawienie. W przypadkach historii chorób podawanych w swych publikacjach, podkreślał raczej niepowodzenia niż sukcesy. Stale dokonywał uważnej oceny stanu krwi pacjentów i odkrył również nowy bioenergetyczny test krwi, pozwalający zidentyfikować tendencje prorakowe. Zaobserwował również, że delikatne wagotoniczne, parasympatyczne pobudzenie wywołane przez akumulator zwykle pogłębia oddech pacjenta i umożliwia ujawnienie długo ukrywanych uczuć. Reich pracował również z pacjentami nad ich cechami charakteru, tak, aby przezwyciężyć ich emocjonalne i oddechowe bariery oraz seksualny zastój towarzyszący nowotworowi. Silnie naładowana krew energią życiową z akumulatora rozprowadza ją w całym ciele, do każdego organu i tkanki, co powoduje uwolnienie blokad i zahamowań emocjonalnych.
Było oczywiste, że akumulator może ponownie naładować organizm i nawet, w ograniczony sposób, pomaga przezwyciężyć wiele drugorzędnych komplikacji i zaburzeń. Zwykle u ludzi występowało odnowienie działania funkcji organów wcześniej nieczynnych i wzrost energii w ciągu kilku lat, a czasami nawet całkowitym cofnięciem się symptomów chorobowych. Lecz bardzo często, w opublikowanych przypadkach następował nawrót. W niektórych przypadkach było widoczne, że guz u pacjenta zaczął się rozpadać, byli oni jednak pozbawieni sił przez toksyczne związki powstające w wyniku rozpadu raka i umierali z powodu drugorzędnych komplikacji jak niewydolność nerek czy wątroby. Jest to szczególny problem występujący w przypadkach rozpadu guzów głęboko wewnątrz organizmu i nie ma możliwości łatwego usunięcia toksycznych związków powstałych z rozpadu guza.

W pewnych przypadkach, gdy bioenergetyczny poziom pacjentów został naładowany przy pomocy akumulatora, zaczęli odczuwać wzbieranie głęboko ukrytych uczuć, z którymi nie zawsze chcieli mieć do czynienia. Często, kiedy zaczynają odkrywać te uczucia, odczuwają bóle w okolicach narządów płciowych lub ud związanych z ich seksualnym zastojem. Reich odkrył, że niemal wszyscy jego pacjenci z nowotworem nie mieli stosunków seksualnych przez wiele lat, byli dotknięci brakiem lub zdradą w miłości, żyli w przymusowych małżeństwach lub byli bardzo głęboko religijni. W tych przypadkach przezwyciężanie barier w życiu płciowym, blokad emocjonalnych i odbudowanie ich pragnienia do kochania było kluczem do cofnięcia objawów. Niektórzy pacjenci, gdy te emocjonalne problemy ujawniły się, odmówili dalszego korzystania z akumulatora, pomimo że widoczne było znaczne cofnięcie się nowotworu i wystąpiło odbudowanie funkcji organizmu.

Z tych powodów i również, aby podkreślić swoje zainteresowanie sprawami zapobiegania nowotworom, Reich skoncentrował się na centralnej roli, jaką emocjonalna i seksualna rezygnacja odgrywa w historii życia pacjentów chorych na raka. Tam, gdzie ta rezygnacja z życia i uczuć mogła być przezwyciężona, Reich zauważył, że prognozy wyleczenia były lepsze niż w przypadkach, gdy ta rezygnacja pozostała. Ten czynnik zdaje się wyjaśniać powszechnie znaną obserwację, że pacjenci, którzy zostali emocjonalnie pobudzeni, którzy nauczyli się wyrażać smutek, złość, przerażenie i którzy odzyskali pragnienie kochania, mają znacznie lepsze prognozy wyleczenia. Podane przez Reicha odkrycia na temat udziału emocji w powstawaniu raka, pobudzają do następujących pytań - Jakie skutki na emocjonalną i płciową rezygnację spowoduje radykalna operacja usunięcia nowotworu, w wyniku, której zostają naruszone organy płciowe pacjenta lub jego zdolności do współżycia płciowego? Lub podobnie, co dzieje się w sferze emocjonalnej, gdy ciało zostanie tak zaatakowane, wskutek chemicznych i radiologicznych działań, że nastąpi widoczna deformacja ciała i gdy normalne funkcjonowanie organizmu takie jak jedzenie, wydalanie, pobudzenie seksualne nie będą już więcej możliwe?

Takie okrutne potraktowanie przez niszczącą chorobę z pewnością może tylko zwiększyć efekt emocjonalnej rezygnacji i seksualnego zastoju, co w efekcie sprzyja degeneracji i zwiększa prawdopodobieństwo nawrotu choroby. W tym kontekście nie dziwi też, że liczne operacje i chemiczne toksyczne środki zalecane przez onkologów nie przynoszą współcześnie większych korzyści niż w latach 30-tych i 50-tych. Oczywiście lepsza znajomość niekonwencjonalnych metod leczenia, które są w USA zabronione, (lecz nie w Europie, Kanadzie, czy Meksyku) może pomóc znacznie więcej. Proponuje się pacjentom naturalne jedzenie, ziołowe środki, które pobudzają i odtruwają organizm w sposób podobny do bionowych kąpieli czy bionowych pakietów omawianych wcześniej. Reich dokonał wielu odkryć w dziedzinie życiowej energii, poświęcił niestety niewiele czasu na badanie metod odtruwania. W The Cancer Biopathy pokazał, przy pomocy specjalnego, fluorofotometru, że miód ma około 8-mio krotnie większy ładunek niż rafinowany cukier, a nie pasteryzowane mleko dwukrotnie większe niż pasteryzowane.

Wniosek jest taki, że naturalne jedzenie jest bardziej naładowane życiową energią niż syntetyczna, odwitaminizowana i rafinowana żywność. Leczenie odkryte, przez Gersona, Livingstona i innych wydają się niezależnie potwierdzać te różnice w wartościach odżywczych przez eksperymentalne badania i są w sposób widoczny bardziej zaawansowane niż odkrycia Reicha dotyczące efektów stosowania diety czy odtruwania organizmu. Ci praktycy używają również ziół lub środków spożywczych, które posiadają najbardziej bioenergetyczne składniki.

Bez umniejszania czegokolwiek alternatywnym metodom leczenia, odkrycia Reicha są bardziej przejrzyste pod względem naukowego uzasadnienia pochodzenia choroby nowotworowej i komórek nowotworowych. Jego rozważania na temat emocjonalnych przyczyn raka zostały niezależnie potwierdzone i powinny być stosowane w przeprowadzeniu skutecznego emocjonalnego pobudzania pacjentów. Odkrycia Reicha są również zgodne z wieloma teoriami pochodzenia raka szukającymi źródeł w niewłaściwym odżywianiu, zanieczyszczeniu środowiska i kwestii tzw. poziomu energetycznego każdej osoby. Ten mierzalny, indywidualny poziom energii wydaje się być funkcjonalnie zbieżny z klasycznymi teoriami odporności na choroby czy też w immunologii i jest kluczem do zrozumienia, dlaczego jeden człowiek choruje, a drugi nie, mimo że znajdują się w podobnych warunkach pod względem szkodliwości czy wpływów tradycyjnych sposobów odżywiania.

Czynniki socjalne i emocjonalne, zarówno jak dziedziczne, mają olbrzymi wpływ na poziom energii czy też ładunku tkanek. Podobnie jak odkrycie wirusowo-bakteryjnego pleomorfizmu (zdolności mikrobów do zmieniania form: wirusów w bakterie i na odwrót), niezależne obserwacje i badania pałeczek T i ponowne odkrycie bionów przez różnych badaczy biogenezy, wszystkie one potwierdzają zasadę bionowej, samotworzącej się natury komórek raka. Tak więc następujący fakt nie może być już silniej podkreślony, niż przyczyny działania, proces rozwoju i ważne efekty nietoksycznych sposobów leczenia raka znane były od ponad 40 lat! Trudności nie powstały z przyczyn naukowych, lecz z powodu skorumpowanych polityków i prześladowań przez sądy i policję, nasyłanych przez ortodoksyjne środowiska medyczne.

Pomimo wielu różnorodnych przeciwności, zostało zebranych wiele bardzo jasnych i pozytywnych dowodów na skuteczny wpływ działania akumulatora orgonu na różne symptomy chorobowe. Został odnotowany fakt bardzo skutecznego przynoszenia ulgi w bólach i nieoczekiwanie szybkie dochodzenie do zdrowia w przypadkach rozległych oparzeń. Podobnie było widoczne bardzo istotne zmniejszenie bólu przy zastosowaniu akumulatora orgonu w przypadkach guzów nowotworowych czy artretyzmu. Oprócz Reicha, wielu innych naukowców współpracujących z nim w tych badaniach wydawało otwarte publikacje na temat leczenia raka przy pomocy akumulatora. Publikacje te wyrażały się obiecująco na temat tego rodzaju terapii. Całkowite wyleczenia raka były rzadkie, ale ludzie zawsze doświadczali ulgi w bólu czy innych symptomach wraz z wydłużeniem życia z kilku miesięcy, do co najmniej kilku lat zawsze powyżej tradycyjnych prognoz.

Przystąpiono również do leczenia innych schorzeń jak cukrzyca, artretyzm, gruźlica, reumatyzm, gorączka reumatyczna, anemia, wrzody, afty, ischias. W tych wszystkich przypadkach wskazywane było pozytywne działanie promieniowania orgonu. Reich pisał także o obiecujących wynikach terapii w leczeniu białaczki. W wydanych przez niego magazynach dyskutował również sprawy dodatkowych korzyści płynących z działania orgonu jako formy wzrostu odporności na grypy i przeziębienia, usuwania schorzeń skóry, ogólnego wzrostu "vigoru" i poziomu energii życiowej w organizmie.

Z moich informacji wynika, że od czasu śmierci Reicha w więzieniu, nie prowadzono w USA żadnych badań z zastosowaniem akumulatora orgonu do leczenia chorób. Badano tylko zwierzęta, a głównie myszy z nowotworami i skaleczeniami. Te laboratoryjne próby z myszami potwierdzają pozytywny wpływ orgonu na leczenia ran oraz jego antyrakowe właściwości. Więcej współczesnych badań na ludziach miało miejsce w Niemczech i dla wielu niemieckich lekarzy zalecanie akumulatora jest normalną procedurą leczenia. Kilku niemieckich fizyków powiedziało mi, że somatyczne efekty wykorzystania akumulatora orgonu są znacznie mocniejsze w leczeniu raka niż inne konwencjonalne lub naturalne metody, z których korzysta się do dzisiaj.

Oni też przekazali mi następujące wnioski i doświadczenia wykorzystania akumulatora w praktyce:

• Usuwany jest ból, pobudzany jest apetyt, pacjenci stają się bardziej żwawi i aktywni często opuszczając szpitalne łóżka, czy nawet sam szpital, aby podjąć na nowo interesującą ich działalność.
• Obraz krwi oczyszcza się, ukazując czerwone ciałka krwi z mocniejszym ładunkiem energetycznym, zmniejsza się ilość pałeczek T.
• Guzy przestają wzrastać, i w wielu przypadkach gwałtownie zmniejszają się.
• W sytuacjach, gdy na pacjentach widać zewnętrzne objawy klasycznych "kuracji" antyrakowych, w których systematycznie obniża się poziom energii, którego obrazem jest wyczerpanie, wielokrotnie bez możliwości zrekompensowania go kiedykolwiek, leczenie akumulatorem nie dotyka emocjonalnie osobowości pacjenta. Podczas gdy akumulator zazwyczaj jest w stanie wydłużyć życie pacjenta o miesiące czy nawet lata, pacjenci generalnie doświadczają w pewnym momencie nawrotu z nagłym powrotem symptomów i szybką, mniej bolesną śmiercią.
• Niemieccy lekarze stwierdzili, że wielu pacjentów chorych na raka nie miało w pełni rozwiniętych cech choroby nowotworowej, jak to opisywał Reich w latach 40-tych.


W szczególności wielu młodych ludzi i dzieci przychodziło do nich z guzami nowotworami, bardzo złym obrazem krwi oraz znacznie obniżonym poziomem energetycznym, lecz nie mieli oni całkowitego zastoju w życiu płciowym, czy też emocjonalnej rezygnacji typowej dla starszych pacjentów. Ten stan ich zdrowia przypisywali wcześniejszemu narażaniu ich na zatrute środowisko, zanieczyszczenia oraz stałe obniżanie się wartości witalno-naturalnych współczesnego pożywienia. Obserwacje też sugerują, że pod wpływem środowiskowego i dietetycznego stresu, słabsze energetycznie osoby są skłonne do doświadczania rozpadu tkanek i powstawania nowotworów, podczas gdy jednostki mocne energetycznie - nie. W takich przypadkach akumulator orgonu dawał wspaniałe rezultaty z bardzo dobrymi prognozami długotrwałego wyleczenia.
Inni niemieccy uczeni ocenili również somatyczne efekty orgonowego akumulatora. Próba na zasadzie jednego prawdziwego i jednego kontrolnego akumulatora orgonu była wykonana na dobrowolnych pacjentach w Niemczech, a jej wyniki opublikowano przez Uniwersytet w Marburgu pod tytułem "Pshycho-Physiological Effects ofthe Reich Orgon Energy Accumulatore".

Opierając się na tego typu opublikowanych odkryciach, ponownie możemy podsumować ogólnie biologiczne skutki działania silnego ładunku orgonu:

• ogólne działanie wagotoniczne, rozległy wpływ na cały system,
• wrażenie mrowienia i ciepła na powierzchni skóry,
• zwiększona ciepłota wewnętrzna i powierzchni skóry, rumieńce, wypieki,
• wyregulowanie ciśnienia oraz pulsu krwi,
• zwiększona perystaltyka, głębszy oddech,
• zwiększone kiełkowanie, ukwiecenie oraz owocowanie upraw roślin,
• zwiększone tempo wzrostu i samoregeneracji tkanek, wykazane przez doświadczenia na zwierzętach i na próbach klinicznych z ludźmi,
• zwiększona moc pola (naładowania), integralności i odporności tkanek,
• większy poziom energii, aktywności i żywotności.


Biorąc pod uwagę te fakty, nie jest już zaskoczeniem, że akumulator może stymulować cofanie się symptomów, które są związane z niskim poziomem energetycznym tkanek, krwi, czy też chronicznej nadpobudliwości sympatycznego układu nerwowego. Niemniej występują również problemy zdrowotne związane z przeładowaniem i w takich przypadkach korzystanie z akumulatora nie jest zalecane lub zalecane z wielką ostrożnością, jak to już wcześniej wspomniano. Reich wielokrotnie ostrzegał osoby z nadciśnieniem, niewydolnością serca, guzami mózgu, arteriosklerozą, jaskrą, epilepsją, ciężkimi obsesjami, apopleksją, zapaleniem skóry lub zapaleniem spojówek, aby w związku z zagrożeniem przeładowania tych przypadków, nie używały akumulatora lub używały go bardzo ostrożnie stosując krótkie okresy naświetlań.
Nie wszyscy ludzie cierpią na niedostatek energii czy nawet na niski poziom energii. Bardzo często ludzie cierpią z powodu hamowania lub powstrzymywania emocjonalnej energii, którą już mają. W niektórych przypadkach dodatkowa energia pochodząca z akumulatora może dać osobie po prostu więcej energii do zahamowania. Powinno się rozpoznać taki fakt i zrozumieć, że regularne korzystanie z akumulatora nie jest dla wszystkich, ani nie jest złotym środkiem leczniczym.

Osobiste obserwacje pracy akumulatora

We wczesnych latach 70-tych spotkałem młodą kobietę, która miała naświetlane akumulatorem cysty jajników. Lekarz zalecał jej operację, ale ona nie posiadała ubezpieczenia, czy też wystarczającej ilości pieniędzy i zdecydowała zamiast operacji poddać się naświetlaniu przez akumulator. Używała dużego, trzy warstwowego akumulatora, w którym mogła usiąść i przebywała w nim po 45 minut dziennie przez trzy tygodnie. W połowie trzeciego tygodnia zaszło silne krwawienie z dróg rodnych, które było efektem rozpadającego się guza, wylewającego się przez otwór macicy. W czasie całego procesu naświetlania czuła się całkowicie zdrowo, z wyjątkiem krótkiego okresu upływu krwi. W krótki czas później poszła do lekarza i nie był on w stanie znaleźć żadnego śladu guza. Powiadomiony o sposobie leczenia nie wykazał żadnego zainteresowania.

Mniej więcej w tym samym czasie zbudowałem mały, lecz silny akumulator, mieszkałem około 13 km od dwóch elektrowni atomowych Turkey Point, w południowej Florydzie. Doradzano mi, abym nie budował akumulatora w tak bliskiej odległości od urządzeń atomowych, przeczytałem również opis Reicha dotyczący oranur'u. Ciągle pamiętam, jak myślałem sobie: "to tylko mały akumulator i nie może narobić wiele szkody." Akumulator zostawiłem w garażu razem z dużą ilością metalowych urządzeń i przedmiotów, takich jak pralko-suszarka do ubrań, lodówka, szafki na akta. Po tygodniu cały garaż był tak silnie naładowany, że nie można było w nim długo wytrzymać. Wyczuwalne było pobudzenie i przeładowanie, a zostało ono sprowokowane i wzmocnione przez elektrownie jądrowe i zaczęło się rozszerzać na dom i całą okolicę. Czuło się to jak subtelny rezonans i wibrację powietrza. Doskonale przypominam sobie to zjawisko, które było jeszcze wyraźniejsze w nocy, kiedy cichły wiatry i miejski hałas zanikał. W międzyczasie kwiaty domowe zaczęły ginąć i ilość białych ciałek we krwi u domowników zaczęła rosnąć.

Mały licznik Geigera zaczął zliczać nierównomierne i nagle rosnące promieniowanie "tła". Z odrobiną paniki rozebrałem akumulator i usunąłem inne metalowe przedmioty z garażu. Wstawiłem w to miejsce wysączarkę w postaci rurek ściągających i zakłócenia zaczęły stopniowo się uspokajać. Niemniej obecność atomowych elektrowni ciągle nas martwiła i postanowiliśmy się przeprowadzić na inne miejsce. W kilka lat później zbudowałem bardzo silny 10-warstwowy akumulator z małą wyrzutnią (emiterem) orgonu (w postaci lejka) tak jak opisane jest w następnym rozdziale, Któregoś dnia robiłem coś na zewnątrz i nagle stanąłem boso na zostawionym przez nieuwagę rozgrzanym po lutowaniu żelazie. Skóra została dość mocno naruszona i bardzo to było bolesne. Na szczęście akumulator i lejek orgonowy był w pobliżu tak, że przyłożyłem sparzoną nogę do niego. W ciągu sekund odczułem ulgę i w ciągu kilku następnych minut ból ustąpił całkowicie. Bez jakichkolwiek problemów mogłem oczyścić oparzenie, które spowodowało oderwanie się kilku warstw skóry. Rana zagoiła się bardzo szybko i dzięki temu nauczyłem się i doświadczyłem, że jednym z najważniejszych skutków działania akumulatora jest usuwanie bólu i szybkie gojenie się ran.

Po skonstruowaniu akumulatora wystarczająco dużego, aby w nim siedzieć, mogłem potwierdzić wiele subiektywnych i obiektywnych efektów, które były pierwotnie obserwowane przez Reicha. Rzeczywiście akumulator powodował odczuwanie większego wigoru i ciepła z rumieńcami na skórze. Nigdy więcej nie miałem problemów z grypą czy przeziębieniami, jak to było wcześniej. Nigdy nie byłem poważnie chory, tak, że nie mam jakichś szczególnie ważnych osobistych raportów o uzdrowieniu. Ostatecznie zaprzestałem regularnego przesiadywania w akumulatorze, kiedy po prostu przestałem odczuwać taką potrzebę. O wiele częściej używałem orgonowych koców. Są wygodniejsze do przechowywania, wystarczy powiesić je w przewiewnym miejscu, łatwo i szybko można odnowić ich własności. Najbardziej zadziwiającą własnością koców orgonowych jest to, że mają zdolność do zapobiegania przeziębieniom głowy lub do powstrzymywania przechodzenia tych przeziębień na klatkę piersiową.

Przed odkryciem akumulatora i koca wszystkie moje przeziębienia czy grypy rozszerzały się dalej na gardło i klatkę piersiową. Odkąd zacząłem używać koca przestałem chorować na przeziębienia głowy, a kiedy już chorowałem moje leczenie ograniczało się po prostu do odpoczywania z kocem na piersiach i gardle. Przez lata wielokrotnie miałem wiele różnych drobnych skaleczeń i oparzeń oraz uszkodzeń palców stopy o nogi stołowe (ciągle chodzę bardzo wiele boso), z których mnóstwo było leczone wyrzutnikiem lejkowym lub kocem orgonowym, uzyskałem w tych przypadkach ogromną ulgę w bólu oraz znakomite przyspieszenie leczenia.

Tylko w jednym przypadku akumulator nie pomógł mi w problemach zdrowotnych. Zostałem ugryziony przez jadowitego pająka, którego jad zatruł skórę na mojej łydce w promieniu około 10 cm. Nic nie wiedząc o niebezpieczeństwie ugryzienia tego pająka po prostu zacząłem leczyć skórę w miejscu ugryzienia w momencie, gdy już stała się purpurowa i zdrętwiała. Przesiadując w dużym akumulatorze kilka razy dziennie, leczyłem ranę przy pomocy promiennika lejkowego orgonu. Działania te nie przyniosły odnowienia czucia i zmiany koloru i ostatecznie cała skóra sczerniała i stwardniała odpadając od ciała, pozostawiając mnie z otwartą raną przez wiele tygodni. Pozostałe zakażenie krwi leczyłem antybiotykami, przy czym kulałem przez wiele tygodni. Ostatecznie rana zagoiła się i dziś nie mam z nią żadnych problemów. Przegląd literatury medycznej na temat ukąszeń tego typu pająka wskazuje, że bez sterydowych zastrzyków dozowanych bezpośrednio w miejsce ugryzienia i to w krótkim czasie po ukąszeniu, nie ma się szans przeżycia.

Często przyjaciele, którzy wiedzieli o moim akumulatorze, pytali czy ktoś z ich znajomych mógłby skorzystać z niego. W jednym z takich przypadków 19 letnia kobieta miała niezłośliwy nowotwór piersi o wielkości około 2,5 cm. Guz rozwinął się po raz pierwszy, gdy zaszła w niepożądaną ciążę jako panna kilka lat wcześniej. Jej rodzice traktowali ją z tego powodu bardzo źle i obrzucali ją wyzwiskami. Ciąża została donoszona, ale emocjonalne znęcanie się, przez które przeszła spowodowało poważną zapaść energetyczną i rozwój nowotworowego guza. Nie powiedziała swoim rodzicom o chorobie i odmawiała odwiedzenia lekarza, bojąc się utraty piersi. Leczyła raka dietami wegetariańskimi przez kilka lat, lecz guz ani nie rozwinął się ani odrobinę się nie zmniejszył. Po przedyskutowaniu sprawy, rozpoczęliśmy leczenie w ten sposób, że siedziała wewnątrz akumulatora 45 minut dziennie z dużym promiennikiem przyłożonym do piersi. Po trzech sesjach rak zaczął dzielić się i rozpadać na mniejsze części. W tym momencie zaniepokoiła się, była poruszona efektem akumulatora, zdenerwowana i ostatecznie odmówiła dalszego leczenia w nim kiedykolwiek więcej. Złe traktowanie, którego doświadczyła w czasie ciąży i negatywne uczucia z tamtego okresu ujawniły się podczas naświetlania w akumulatorze orgonu.

Kobieta ta była również studentką biologii i zdesperowana swoją sytuacją, postanowiła, że wypróbuje akumulator, aby "ucieszyć" zmartwionych przyjaciół. Fakt, że akumulator zdawał się działać, podczas,
« Last Edit: (Thu) 01.01.1970, 02:00:00 by Guest »
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 554
  • Reputacja: +12/-0
Re: Wilhelm Reich
« Reply #4 on: (Sat) 19.04.2014, 19:39:46 »
PLANY URZĄDZEŃ AKUMULUJĄCYCH ORGON

Budowa dwuwarstwowego koca orgonowego

Orgonowy koc jest najprostszą konstrukcją ze wszystkich urządzeń akumulujących orgon. Może być wykonany w dowolnym rozmiarze i bardzo łatwo przenoszony. Można używać małych koców w czasie odpoczynku lub dużymi przykrywać osoby leżące nieruchomo (czy też kłaść pod nie). Podobnie jak akumulator, orgonowe koce nie są przeznaczone do używania przez dłuższy czas, tak, więc należy go używać, jeżeli jest taka potrzeba. Z mojego doświadczenia wiem, że ludzie, nawet w czasie snu, zrzucają niewygodny koc, podobnie jak to ma miejsce ze zwykłymi kocami. Kolejne punkty pokażą, w jaki sposób zrobić koc na energię orgonową:

• zdobyć wystarczającą ilość 100% naturalnej wełny (najlepiej w postaci 3 kawałków zintegrowanego materiału) na koc o wymiarach 1,5×2 m, lub akrylowego filcu, oraz zwoje stalowej bardzo drobnej (o jak najdrobniejszych "oczkach") wełny,

• położyć kawałek 1,5×2 m 100% naturalnej wełny na płaskiej powierzchni. Przykryć te powierzchnię warstwą stalowej wełny. Rozszczepić włókna tak, aby warstwa nie była zbyt gruba lub zbyt cienka. Warstwa spodnia kawałka naturalnej wełny powinna nieco prześwitywać przez położoną wełnę stalową,

• na to znów położyć warstwę wełny naturalnej,

• ponownie przykryć ją warstwą wełny stalowej,

• zakończyć te warstwy następną warstwą 1,5×2 m drugim kawałkiem wełny naturalnej. Powinno to wyglądać jak kanapka złożona z trzech warstw wełny naturalnej o wymiarach 1,5×2 m oraz dwóch warstw wełny stalowej,

• obciąć i zeszyć brzegi ewentualnie przeszyć koc na całej długości i szerokości celem nie przemieszczania się wełny stalowej wewnątrz lub według własnego uznania, gustu i umiejętności. Sposób rozłożenia wełny metalowej na kawałku 1,5×2 m wełny naturalnej. Praktycznie do układania wełny stalowej powinna być użyta maska, aby uniknąć wdychania ewentualnych drobnych opiłków stalowych. Wszystko zeszyć razem, tak, aby się nie rozlatywało w czasie użytkowania. Można użyć kilku guzików tapicerskich na całej powierzchni, aby wewnętrzne warstwy się nie przesuwały (przepikować).

• koc trzymać i używać w podobnych warunkach i zgodnie z zaleceniami używania akumulatora orgonu, z dala od odbiorników telewizyjnych, kuchenek mikrofalowych, świateł fluorescencyjnych i innych elektromagnetycznych i radioaktywnych elementów.
Nigdy nie należy używać koca elektrycznego razem z orgonowym! Koc może być przechowywany na świeżym powietrzu, pod przykryciem lub nawet w akumulatorze orgonowym w celu uzyskania większego ładunku.

• koca nigdy nie należy prać, ani czyścić na sucho w pralni chemicznej, ponieważ stalowa wełna zardzewieje! Może być czyszczony przy pomocy lekko wilgotnej gąbki.


Reich zrobił kiedyś bardzo ciężki orgonowy koc z galwanizowanej stalowej siatki drucianej, przekładanej warstwami wełny i wełny stalowej. Pomimo, że funkcjonował bardzo dobrze, był bardzo niewygodny w użyciu. Nie wydaje się, aby był bardziej skuteczny niż prosty koc, którego przykład konstrukcji podano wyżej. Uwaga: w Polsce do wytworzenia "koca orgonowego" można użyć normalnego koca najlepiej ze 100% wełny w trzech kawałkach jak wyżej lub utkać samemu gęsty pled z oryginalnej czystej wełny owczej, oraz zakupić np. od producenta metalowych "myjek" do garnków (siateczek) zwoje bardzo drobnej siatki metalowej, która jest mechanicznie bezpieczna i użyć jej jako warstwy wełny metalowej, a najlepiej użyć oryginalnej bardzo drobnej wełny metalowej produkcji niemieckiej o nazwie "Wełna stalowa Rakso BEST".

Budowa pięciowarstwowego ogrodowego akumulatora orgonu typu "pojemnik na kawę" do nasion

Można skonstruować prosty akumulator do naświetlania nasion z czystej puszki po produktach spożywczych (np. pojemnik stalowy po kawie lub puszki wykonywane z czystej stali, które można nabyć w hipermarketach do użytku kuchennego i stalowej wełny lub najdrobniejszej siatki stalowej).

• opróżnić puszkę czy inny stalowy (nie aluminiowy!) pojemnik, oczyścić, usunąć wszelkie nalepki i wysuszyć dokładnie. Zabezpieczyć ostre brzegi pozostałe po obcięciu dna i góry puszki. Rozmiar puszki należy dostosować do ilości nasion, które mają być naświetlane w akumulatorze.
• zakupić kilka metrów 100% wełny lub akrylowego filcu lub koca wełnianego. Będzie potrzeba tyle materiału, aby owinąć puszkę pięciokrotnie oraz po 5 części na górną i dolną przykrywę.

• zakupić dobrej jakości wełnę stalową (np. RAKSO). Potrzebna będzie taka ilość wełny, aby wystarczyło na pokrycie całej powierzchni materiału, czyli koca wełnianego do pięciokrotnego owinięcia puszki. Rozwinąć według potrzeby i rozszczepić włókna wełny proporcjonalnie jak opisano w poprzednim rozdziale.

• przyciąć materiał w postaci długiego pasma o szerokości puszki. Długość pasma powinna być równa około 6-krotnemu obwodowi puszki. Jeżeli nie ma tak długiego materiału, zszyć kilka kawałków razem.

• rozłożyć pasek materiału na płaskiej powierzchni i rozciągnąć na nim pasma stalowej wełny. Położyć puszkę na jednym brzegu i zawinąć ją w tak przygotowany materiał. Puszkę należy owinąć około 5 do 6 razy, lub więcej. Dołożyć jeszcze jeden kawałek materiału (samego koca) na zewnątrz i zszyć lub skleić taśmą tak, aby całość się nie rozwinęła.

• zmierzyć średnicę owiniętej materiałem puszki i wyciąć z materiału 10 kół o tej średnicy uzyskanej po owinięciu; 5 kół na górę i 5 na spód akumulatora.

• przełożyć na zmianę koła z materiału metalową wełną tak, aby otrzymać cztery warstwy wełny między czterema warstwami materiału. Wykonać dwa niezależne plastry warstwowe; na górę i pod spód puszki.

• aby usztywnić górną przykrywkę należy wygładzić ostre krawędzie z metalowego krążka wyciętego z puszki i wybić gwoździem w środku otwory w odległości około 2-3 cm od siebie. Przy pomocy twardej igły tapicerskiej oraz wykorzystując grubą nić np. dratwę lub elastyczny drut przebić i przeszyć jeden z wielowarstwowych krążków przez środek i przez otwory w metalowym krążku z puszki. Przymocować mocno metalowy krążek do pozostałych. Krążki z materiału powinny mieć o około 5cm większą średnicę niż metalowy krążek usztywniający.

• grubym szpagatem (dratwą), luźno zeszyć (aby nie zdeformować grubości warstw) brzegi wielowarstwowego krążka (tego z metalowym dnem). Również luźno zszyć brzegi krążków przeznaczonych do dolnej części, a następnie przyszyć do wystającego materiału owiniętej puszki. Z wyjątkiem części górnej przeznaczonej do otwierania całość powinna zostać zabezpieczona jak niżej,

• wyszukać duży, cylindryczny, niemetalowy pojemnik, w którym można zmieścić cały wykonany przez nas akumulator. Można również taki pojemnik skonstruować samemu. Ogólnie ważne jest, aby był szczelny, aby wszelkie otwarte końce materiału, z których wychodzą kawałki wełny stalowej nie były narażone na wywlekanie pasemek czy wilgoć, przez co może rdzewieć i haczyć podczas użytkowania np. na werandzie lub ogrodzie,


Przeglądnąć rozdział "proste doświadczenia" o naświetlaniu nasion oraz inne koncepcje użycia akumulatora orgonu. Jako zamiennik tak skonstruowanego akumulatora doświadczenia z nasionami można wykonywać w dowolnym pojemniku metalowym (stalowym) np. pudełko po kawie lub ciastkach, które zostało owinięte kocem orgonowym lub też trzymanym wewnątrz innego dużego orgonowego akumulatora. Po prostu należy zdawać sobie sprawę z tego, że im większa jest ilość kolejnych warstw oraz większa ilość materiału zużytego do budowy warstw, tym większy będzie ładunek akumulatora. W laboratorium autora, na przykład, mały 5-cio warstwowy akumulator z puszki jest trzymany wewnątrz 10-cio warstwowego akumulatora, który z kolei jest przechowywany wewnątrz dużego akumulatora 3 warstwowego. Jest to w sumie 18 warstw, co daje łatwo wyczuwalne naładowanie.

Budowa 10-warstwowego akumulatora energii orgonu

Bardzo silny akumulator dziesięcio-warstwowy o pojemności około 0,03m3, może być wykonany według punktów jak poniżej:

• wyciąć sześć płyt z galwanizowanej stalowej blachy (o maksymalnie wyszlifowanych powierzchniach a zwłaszcza tej, która będzie wykorzystana do wewnątrz!) o grubości zapewniającej dobrą sztywność blachy przy rozmiarach 0,3×0,3 m a najlepiej o grubości 0,5 mm. Przy pomocy silnej taśmy, przyklejanej tylko na zewnątrz płyt, uformować metalowy sześcian. Górna część sześcianu ma zostać otwarta i niezaklejana. Wnętrze tego metalowego sześcianu powinno pozostać w doskonałej czystości bez jakichkolwiek nalotów, śladów taśmy lub czegokolwiek innego.
• do budowy należy używać bardzo dobrej jakości stalowej wełny lub jak najdrobniejszej siatki metalowej i mocnego przeźroczystego materiału jakim może być (w USA) akrylowa folia (pleksa) używana do ochrony dywanów przed zużyciem (produkowana jako bieżnik), która po jednej stronie posiada wiele rzędów wypustek działających antypoślizgowo przy zastosowaniu do dywanów, a w naszym wypadku będą dobrze służyć do utrzymania proporcjonalnego rozłożenia siatki metalowej na ścianach bocznych akumulatora, oraz płyt celotexowych (płyty perforowane do sufitów podwieszanych oryginalnej produkcji), które będą użyte jako ściany zewnętrzne oraz narożników (kątowników) drewnianych do zespolenia całej konstrukcji. Zewnętrzne płyty mogą być dodatkowo pokryte woskiem pszczelim celem zwiększenia mocy akumulatora orgonu. (W Polsce zamiast folii sugerowanej przez autora można użyć 1-3 mm folii z oryginalnego pleksiglasu! (pleksa) sprzedawanej w zwiniętych arkuszach (najnowsze materiały tego typu jak poliwęglany nie są elastyczne oraz są toksyczne z punktu widzenia akumulacji orgonu). Podtrzymanie wełny metalowej na ścianach bocznych należy rozwiązać w inny sposób nie niszcząc powłok pleksy oraz nie używając toksycznych klejów,

• dziesięć ułożonych na przemian warstw folii (pleksiglasowej) i stalowej wełny powinno mieć w przybliżeniu około 4,5-5 cm grubości w zależności od grubości pleksy oraz rozłożenia wełny stalowej. Zewnętrzną obudowę z celotexu należy ukształtować w sześcian, który ma pomieścić wewnątrz inny sześcian o rozmiarach 30×30×30 cm (z metalowych arkuszy). Aby zainstalować taki sześcian wewnątrz oraz zmieścić na wszystkich ścianach wymienione wyżej warstwy należy wyciąć z celotexu płyty o następujących wymiarach: Górna pokrywa: 42×42 cm; Spód: 42×42 cm; dwa boki: 42×40 cm; i dwa boki: 40×40 cm,

• przy pomocy małych gwoździków i kleju, z pięciu płyt celotexu należy złożyć sześcian i podobnie jak w przypadku metalowego pojemnika nie przyklejać górnej płyty. Dodać dodatkowe ilości kleju (stolarskiego kazeinowego lub kostnego) na miejsca styku i odczekać aż do wyschnięcia przed następnym krokiem,

• przyciąć do odpowiednich rozmiarów kątowniki drewniane do zabezpieczenia zewnętrznych złącz sześcianu (celotexu). Przybić i przylepić je na narożniki celem dodatkowego wzmocnienia akumulatora,

• wyciąć 20 kwadratów z pleksy (lub bieżnika akrylowego) o wymiarach 40×40 cm, dziesięć z nich odłożyć na razie na bok do wykorzystania na późniejszym etapie budowy. Kolejno układać warstwy pojedynczo na dnie przygotowanego wcześniej sześcianu i przekładać je pasmami stalowej wełny. Po zakończeniu ostatnia wierzchnia pleksowa płyta powinna być również pokryta stalową wełną,

• włożyć sześcian z galwanizowanej stali do wnętrza celotexowego pudełka czyli na warstwę ułożonych 10-ciu przekładek pleksy i wełny stalowej. Jeżeli sześciany zostały zrobione poprawnie to sześcian ze stali galwanizowanej powinien znajdować się około 4,5-5 cm poniżej brzegu sześcianu celotexowego i będą miały po 5 cm odstępu między ścianami.

• wyciąć 20 sztuk prostokątów z pleksigalsu o wymiarach 30×40 cm oraz 20 sztuk pleksy 30×30 cm, będą one służyć do wypełnienia wolnej przestrzeni między dwoma sześcianami. Przełożyć każdy plastikowy prostokąt stalową wełną składając je w 10 warstwowe pęki. Należy układać warstwy na płaskiej powierzchni, po czym wyłożyć je ostrożnie między ściany sześcianu z celotexu i sześcianu metalowego.

• dwie większe warstwy 40×30 cm włożyć po przeciwnych stronach. Zewnętrzna warstwa plastiku powinna przylegać od zewnątrz do ściany metalowego sześcianu, podczas gdy warstwa stalowej wełny - od wewnątrz do ściany celotexowego sześcianu. Górne krawędzie warstw powinny być równo z krawędzią metalowego sześcianu, czyli około 4,5-5 cm poniżej celotexowego sześcianu,

• umieścić dwie ostatnie warstwy 30×30 cm w wolnych przestrzeniach między sześcianami w sposób opisany powyżej,

• pozostające 10 kwadratów 40×40 cm przełożyć stalową wełną ułożyć w stos i odłożyć na bok. Inaczej niż w poprzednich 10-cio warstwowych stosach nie pokrywać ostatniej plastikowej warstwy stalową wełną.

• w ostatniej z metalowych kwadratowych płyt (z punktu pierwszego) wywiercić otwory w narożnikach około 1,5 cm od każdego rogu. Otwory powinny być wystarczająco duże, aby mogły zmieścić długą lecz cienką śrubę,

• należy przygotować stół montażowy, kawał drewnianej deski lub inną powierzchnię do pracy. Ułożyć na ostatniej płycie celotexu pakiet złożony z przekładek pleksi i wełny stalowej (10 warstw) i ułożyć go pośrodku płyty, która powinna wystawać około 1 cm poza warstwy. Teraz ułożyć metalową galwanizowaną płytę z otworami na samej górze na środku. Ostatnia plastikowa warstwa powinna wystawać około 4,5-5 cm poza metalowy kwadrat. W celu chwilowego przytrzymania całości zakleić brzegi grubą taśmą klejącą,

• używając ostrego szpikulca przebić otwory w warstwach i celotexie, przyjmując otwory wywiercone w metalowej płycie jako wyznaczone miejsca. Nie stosować wiertarki, ponieważ stalowa wełna może owinąć się dookoła wiertła,

• przy pomocy cienkich śrub z dużymi podkładkami przymocować metalową płytę wraz z warstwami do płyty celotexowej. Śruby nie powinny być dużo dłuższe, niż to jest konieczne tak, aby końce nie wystawały znacznie. Śrub nie należy dociągać mocno, aby konstrukcja mogła się łatwo dopasowywać przy nakładaniu wieka. Wtedy powinno to dobrze leżeć na metalowym sześcianie. Po nałożeniu wieka metalowa płaszczyzna powinna być zwrócona do wnętrza akumulatora.

• dla wygodnego transportu akumulatora należy dobrze przykleić dwie długie drewniane deski (sklejki) do ścian zewnętrznych sześcianu, w pobliżu górnej krawędzi. Po wyschnięciu przykręcić do nich metalowe lub drewniane uchwyty. Uchwyt powinien też znajdować się na wieku akumulatora, przymocowany w ten sam sposób. Sam celotex jest zbyt delikatny, aby mógł wytrzymać nacisk śrub lub gwoździ. W ten sam sposób można zainstalować ewentualnie zawiasy do wieczka. Lecz nie jest to konieczne.

• aby wzmocnić skuteczność ładowania akumulatora można zewnętrzną stronę celotexowego sześcianu pokryć roztopionym woskiem pszczelim lub parafiną (nie jest to konieczne), lecz w każdym przypadku powinien być on pokryty kilkoma ochronnymi warstwami naturalnego szelaku (naturalnego lakieru organicznego),

• aby wzmocnić skuteczność ładowania, najlepiej jest trzymać go na podłodze większego akumulatora, przeznaczonego np. do naświetlania ludzi (opisanego w dalszej kolejności), pod umieszczoną tam ławką do siedzenia. W każdym przypadku należy zapewnić akumulatorowi czyste i nieskażone środowisko, zgodnie z uwagami zawartymi w poprzednich rozdziałach. Pozostawić wieko otwarte (podparte), gdy akumulator nie jest używany, przechowywać go w suchym, czystym miejscu wolnym od elektromagnetycznego "smogu" i zagrożenia atomowym skażeniem.


Uwaga: czym większa moc akumulatorów orgonu tym bardziej obowiązują bezwzględne ostrzeżenia dotyczące rodzaju użytych materiałów, ich miejsc budowy i pracy a szczególnie w przypadku oddziaływania na człowieka, środowisko musi być bezwzględnie czyste.

Budowa stożkowego emitera orgonu

Emiter stożkowy jest podobny do innych akumulujących urządzeń, lecz ma otwarty jeden koniec, co umożliwia ukierunkowane zewnętrzne napromieniowywanie przedmiotów. Zwykle jest podłączany do większego akumulatora, co nie jest jednak konieczne.

• W sklepie z artykułami zaopatrzenia rolnego lub z częściami samochodowymi należy kupić galwanizowany stalowy lejek z zakończeniem na końcu stożka o długości około 15 cm. Sklepy samochodowe posiadają także łatwo zginane metalowe węże zazwyczaj dołączone do tychże lejków, które mogą być przydatne do późniejszego przyłączania do akumulatora.
• Pokryć zewnętrzną metalową warstwę lejka roztopionym woskiem pszczelim i okręcić to czarną taśmą do izolacji elektrycznych pozostawiając wewnętrzną część lejka całkowicie odkrytą i czystą.

• Jeżeli jest taka potrzeba mniejszy koniec lejka może być przyłączony do pustego metalowego giętkiego przewodu (typu spiroflex) lub innego metalowego (typu peszel do prowadzenia instalacji elektrycznej w ścianach), najistotniejsze jest to aby były to przewody z galwanizowanej stali (nigdy aluminium!), i w miarę średnicami pasowały do końcówki lejka. Drugi koniec tego metalowego przewodu należy wówczas włożyć do akumulatora skrzynkowego (np. opisanego powyżej) przez otwór w bocznej ściance lub wieku. Zewnętrzną część giętkiej rurki metalowej należy pokryć plastikową taśmą izolacyjną na całej długości.


Tak wykonany emiter poza emisją orgonu ze skrzyni będzie również "wciągał" orgon wzdłuż węża do jego wnętrza zwiększając promieniującą moc z końcówki lejka. Można również, w celu utrzymywania stałego naładowania, gdy nie używamy emitera stożkowego, przechowywać lejek wraz z metalowym wężem wewnątrz skrzynkowego akumulatora orgonu.

Budowa rurkowego emitera orgonu

Jest to bardzo proste urządzenie służące najlepiej do demonstracji subiektywnego odbioru wrażeń emitowanego orgonu oraz do napromieniowywania energią orgonową ograniczonych rejonów ciała lub wgłębień ciała. Wystarczy po prostu przechowywać orgonową rurkę w akumulatorze skrzynkowym, aby była stale naładowana i wyciągać ją tylko do naświetlań. Większość ludzi, gdy są zrelaksowani, po przyłożeniu rurki do dłoni, splotu słonecznego, górnej wargi odczuwa delikatny strumień promieniowania energii orgonowej.

• Zakupić pyrexową (szkło borowo-krzemowe) typową probówkę laboratoryjną o średnicy około 2-3 cm i długości 15-20 cm lub podobną do użytku medycznego.
• Wypełnić ją całkowicie stalową wełną bardzo dobrej jakości (jak najdrobniejszą). Ubić ją do umiarkowanej twardości (tak, aby wykazywała pewną sprężystość).

• Zatkać otwarty koniec probówki gumowym korkiem i zakleić wokoło to miejsce taśmą do izolacji elektrycznych.

• Umieścić szklany emiter wewnątrz małego akumulatora skrzynkowego na kilka dni lub tygodni przed użyciem. Przechowywać w akumulatorze, również między kolejnymi sesjami naświetlań.

• Jeżeli emitera-rurki używamy do naświetlania gardła lub innych jam w ciele i jeśli w jakiś sposób zostanie ona zabrudzona należy wytrzeć szkło rurki alkoholem izopropylowym. Zawsze przed ponownym włożeniem do akumulatora emiter rurkowy powinien być wyczyszczony alkoholem i osuszony.

Budowa dużego 3-warstwowego akumulatora orgonu wielkości człowieka

Ten akumulator jest wystarczająco duży, aby w nim usiąść. Zbudowany jest z 6 dużych prostokątnych ścian. Każda ściana zrobiona jest z drewnianej ramy, galwanizowanej stalowej blachy o grubości 0,5 mm, wełny stalowej, włókna szklanego (waty szklanej), oraz celotexu (oryginalnych płyt stosowanych do sufitów podwieszanych). Wszystkie te elementy muszą być bez aluminium bądź jego dodatków. Z jednej strony drewnianej ramy znajduje się płyta metalowa a z drugiej celotex. Wewnątrz znajdują się trzy warstwy włókna szklanego, stalowej wełny układanych na zmianę. (ostrzegam, że opis czyta się tak jak widzenie Ezechiela i ktoś, kto nie ma pojęcia o konstrukcji, nic z tego nie zrozumie. przyp. mój)

A) Przede wszystkim trzeba wyliczyć sobie rozmiary ścian akumulatora tak, aby pasowały do osobistych potrzeb użytkownika. Dodać ilość materiału niezbędną do "założenia" ścian na siebie. Ściany boczne i ściana przeznaczona na tył powinny pasować "na stojąco" rozmiarami "do wewnątrz" ściany górnej i dolnej. Ściana tylnia powinna wsuwać się między ściany boczne. Ściana przednia (drzwi) powinna również wsuwać się między ściany boczne tak, aby zamknięcie było skuteczne. Wydaje się, że taki układ jest najbardziej skuteczny i prosty ze wszystkich możliwych. Rozmiary podane dla akumulatora poniżej są dostosowane dla osób o różnych wysokościach, lecz przeciętnej wadze. W miarę jak zwiększa się odległość ciała od metalowych ścian, skuteczność działania akumulatora maleje. Wymiary powinny, więc być bardzo starannie dobrane, aby wychodziły naprzeciw osobistym potrzebom użytkownika. W dodatku jest przewidziane 1cm więcej na szerokości akumulatora (tj. 0,5 cm z każdej strony), żeby drzwi zamykały się i otwierały łatwo. Rozmiary proponowanych akumulatorów (wymiary w cm):


B) podobnie jak się wykonuje ramy do obrazów tak, aby zewnętrzne rozmiary pokrywały się z wyliczonymi [tzn. szerokość całkowita ściany zawiera; 1,5 cm szerokość płyty do sufitu podwieszanego H - 4 cm rama (w środku ramy mają być po trzy czyli razem sześć warstw na przemian wełny szklanej i wełny metalowej czyli 4cm: 6 = około 6,5 mm na każdą warstwę)]. Zbić i skleić wszystkie miejsca łączeń ram sosnowych.

C) Złożyć wszystkie ramy tak jak mają być w gotowym akumulatorze, należy sprawdzić czy wszystkie elementy zostały prawidłowo wymierzone i przycięte. Jeżeli powstały jakiekolwiek nieprawidłowości, to teraz jest czas na korekty, zanim podjęte zostaną dalsze, znacznie bardziej kosztowne prace nad wypełnieniem ram warstwami oraz obudowaniem ich celotexem i blachą. Sposób zestawienia drewnianych ram akumulatora.

D) Wyciąć z celotexu o grubości 1,5cm panele o takich wymiarach, aby drewniane ramy zostały dokładnie przez nie przykryte. Na dolną ścianę należy wyciąć płyty ze sklejki (tylko na dolną ścianę razem dwie sztuki) o grubości 5-6 mm.

E) Wyciąć z gęstego włókna szklanego maty grubości około 6,5 mm i rozmiarach umożliwiających ułożenie wewnątrz każdej z ram tj. około 4 cm węższe niż szerokość każdej ramy. Należy używać rękawiczek i masek dla własnej ochrony. Unikać zgrubień i dziur. Można również wykorzystać zamiennie wełnę naturalną 100%, bawełnę lub filc akrylowy, lecz przy dużym akumulatorze, takim jak ten, koszty takich materiałów znacznie rosną, a ładunek uzyskiwanego orgonu nie będzie istotnie większy. Te materiały mogą dać inne "wrażenie czucia" orgonu wewnątrz akumulatora i jeżeli jest to ważne dla użytkownika, można koszty dostosować do tych potrzeb.

F) Rozwinąć rolki bardzo drobnej wełny stalowej o grubości około 5-6,5 mm i położyć ją na przemian z watą szklaną po trzy warstwy wewnątrz każdej ramy. Położyć ją w postaci puszystej, nie ubijać. Czasami można dostać wełnę stalową w postaci dużych rolek i jeżeli uda się taką nabyć, znacznie przyspiesza to budowę akumulatora orgonu. W Polsce jest już do nabycia drobna wełna metalowa.

G) Powtórzyć punkty E) i F) nakładając kolejne warstwy włókna szklanego na wełnę stalową.

H) Ponownie powtórzyć E) i F) kładąc warstwę włókna szklanego na stalową wełnę i znów warstwę stalowej wełny na samą górę.

I) W tym momencie w każdej z otwartych ram powinny znajdować się trzy warstwy naprzemiennie ułożonych stalowej wełny i włókna szklanego. Ostatnia warstwa powinna być ze stalowej wełny. Ściany powinny być całkowicie wypełnione. Mogą wymagać ewentualnie lekkiego ubicia przed położeniem ostatniej płaszczyzny z galwanizowanej stali. Jeżeli do wypełniania rani zostały użyte inne materiały niezawierające metali, inne niż włókno szklane i jeżeli zostały one położone luźno wewnątrz ram, może okazać się, że będą trudności ze zwijaniem się materiałów (opadaniem w dół) po ostatecznym złożeniu ram i postawieniu ich w pozycji pionowej. Gdyby tak miało się stać, to właśnie teraz jest właściwy moment, aby zapobiec tym kłopotom. W ciepłych, tropikalnych klimatach: Sugeruje się aby wykonać drzwi z przerwami po 7,5 cm od góry i od dołu (o 15 cm krótsze). Można zastosować drobną siatkę metalową w tych przerwach celem ochrony przed insektami. W chłodniejszym lub zimnym klimacie: Najlepiej zbudować pełnowymiarowe drzwi z małym okienkiem. Należy przyciąć po kilka milimetrów mniej na szerokości i wysokości celem łatwego dopasowania drzwi. Należy wyciąć też małe okienko w drzwiach (w celoteksie oraz metalowej powłoce) około 15×15 cm na wysokości twarzy osoby siedzącej. Następnie obudować to okienko kątownikami drewnianymi 2,5×5 cm. Wykończyć konstrukcję zgodnie z ogólnymi zaleceniami w tym rozdziale. Zaleca się, aby użyć zawiasy z wyciąganymi szpilkami celem łatwego zakładania i zdejmowania drzwi według potrzeb. Wyposażyć drzwi w haczyk i oczko lub prosty zamek do ich zamykania.

J) Ze stalowej blachy wyciąć płyty, które pokryją dokładnie otwarte ściany wraz z drewnianymi ramami. Płyty należy wyciąć z blachy najlepiej o grubości 0,5 mm, którą można ciąć ręczną piłką, a równocześnie taka grubość blachy stanowi strukturalne wzmocnienie dla całej konstrukcji akumulatora. Na dolną powierzchnię (podłogę) należy dodatkowo pod metalową płytę położyć sklejkę, w celu dodatkowego wzmocnienia tego elementu. Przed przybiciem wywiercić można dziurki w blasze celem łatwiejszego montażu, można też zastosować metalowe wkręty. Po przybiciu należy wszystkie ostre części blachy wygładzić pilnikiem lub papierem ściernym lub poobcinać naroża blachy nożycami do metalu. Niektórzy do zewnętrznej obudowy akumulatora używali drobnej siatki metalowej używanej do ramowych osłon okiennych przed insektami. Obniża to koszty budowy i może być przymocowane szybko do ram drewnianych za pomocą zszywek tapicerskich. Wtedy stalową wełnę widać pod powłoką tej siatki poprzez "oczka".

K) Połączyć ściany ze sobą. Należy to najlepiej rozpocząć od przymocowania jednej z bocznych ścian do "podłogi" przy pomocy metalowego kątownika w kształcie litery "E", należy takiego elementu użyć na wszystkich łączeniach z przodu i z tyłu ściany. Do łączenia używać wkrętów metalowych tak, aby akumulator w całości mógł być przenoszony. Umocować drugą boczną ścianę w podobny sposób, a następnie tylną. Ściana tylna musi być umocowana niezależnie przy pomocy małych metalowych płaskowników umieszczonych między drewnianymi ramami podstawy i ściany bocznej. Dodać ścianę górna i przymocować ją do ścian bocznych i tylniej ściany w podobny sposób. Teraz akumulator powinien być całkiem mocny. kątownik "L" ze sposobem jego montażu są pokazane na rysunku.

L) Uważnie zaznaczyć i wywiercić otwory na zawiasy w drzwiach i ścianie bocznej. Umocować drzwi do boku ściany. Zapewnić centralne położenie drzwi tak, aby zostawić na górze i dole odpowiedniej wielkości przestrzeń, jako otwory wentylacyjne (w przypadku drzwi opisanych do gorącego klimatu) lub dla ich swobodnego zamykania i otwierania (w przypadku drzwi pełnych z okienkiem) . Należy przymocować i zastosować zawiasy z wyjmowanymi szpilkami, przez co będzie można z łatwością wyjąć drzwi w przypadku przenoszenia akumulatora na inne miejsce. Po przymocowaniu drzwi do boku, powinny one otwierać się z łatwością, zamykać dobrze i bez przeszkód.

M) Od wewnątrz, po przeciwnej stronie niż zawiasy, należy umocować haczyk z oczkiem lub prosty zamek, za pomocą, którego osoba siedząca w środku będzie się mogła zamknąć. Ostatecznie pokryć zewnętrzną powierzchnię celotex'u kilkoma warstwami żywicy naturalnej lub lakieru zwanego szelakiem, w celu zabezpieczenia płyt zewnętrznych z celotexu przed wilgocią i wzmocnienia skuteczności akumulacyjnej urządzenia.

N) Akumulator jest gotowy, brakuje tylko miejsca do siedzenia. Powinno być ono takie, aby pod spodem można było umieścić inny akumulator (opisany wcześniej). W tym celu można zbudować specjalną drewnianą ławę. Drewno jest dobrym materiałem, ponieważ nie pochłania w znaczącym stopniu orgonu i przy dotknięciu nie jest zimne. Nie należy jednak używać drewna nasączonego lub malowanego formaldehydowymi środkami impregnującymi (jest to szkodliwe). Również mogą być używane krzesła metalowe, niemniej są zimne w dotyku i dobrze jest pokryć je warstwą tkaniny.

O) Można również zrobić dodatkowy panel na pierś lub organową poduszkę do używania wewnątrz akumulatora. Odległość od piersi siedzącego człowieka do metalowej płyty z przodu akumulatora jest duża, co ogranicza jego działanie. Można, więc zrobić dodatkowy mały panel akumulatorowy, konstrukcyjnie podobny do tego, z czego zrobione są ściany i używać go wewnątrz dużego akumulatora, aby promieniowanie orgonu zbliżyć do organów klatki piersiowej. Najłatwiej jest wykonać "poduszkę" ze zwiniętej wełny, bawełny czy akrylowego filcu, zwiniętych w rolkę razem z taką samą ilością stalowej wełny. Po prostu należy położyć dwie warstwy; wełnę metalową a na to o tym samym wymiarze warstwę (wełny 100%, bawełny lub filcu akrylowego) i zwinąć to w rolkę, tak, aby zewnętrzna warstwa była z wełny stalowej. Całość włożyć do delikatnej bawełnianej poszewki (w kształcie poduszki). Poszewka bawełniana powinna być wystarczająco duża, aby swobodnie można było włożyć rolkę zwiniętych warstw materiałów. Trzymając, w czasie pobytu wewnątrz akumulatora taką poduszkę przy klatce piersiowej, naświetla się te części ciała z przodu, które nie są dobrze napromieniowane przez ściany akumulatora. Należy pozostawić poduszkę wewnątrz akumulatora, aby była stale naładowana. Można jej również używać poza akumulatorem w sposób podobny do orgonowego koca i z takimi samymi rezultatami.

Nie należy przyłączać żadnych elektrycznych urządzeń do akumulatora. Należy postępować zgodnie z uwagami zawartymi w poprzednich rozdziałach. Można czytać jakąś literaturę w czasie pobytu w środku, lecz oświetlać należy silnym światłem z zewnątrz (strumień światła z tradycyjnej żarówki), lub wewnątrz zamkniętego akumulatora - lampką zasilaną z baterii (prąd stały). Ponownie stosować się do następujących uwag, aby nie używać w pobliżu lub w tym samym pomieszczeniu, co akumulator: żadnych świateł fluorescencyjnych, telewizorów, koców czy też poduszek elektrycznych, czy jakichkolwiek innych urządzeń emitujących fale elektromagnetyczne w tym telefonów komórkowych. Wewnątrz akumulatora użycie tych urządzeń jest zabronione!

DODATEK

Psycho-fizjologiczne skutki działania akumulatora orgonowego Reich'a

Niezależny artykuł autorstwa; Stefan Muschenich, doktor psychologii i Rainer Gebauer, doktor psychologii. Elaborat, Uniwersytet w Marburgu, Niemcy Zachodnie, 1986

Niniejsza rozprawa zawiera doświadczalne badania w dziedzinie psycho-fizjologicznych zmian zachodzących u osób poddanych dobrowolnie testom w orgonowym akumulatorze Reicha, przeprowadzonych na Uniwersytecie w Marburgu w Zachodnich Niemczech. Podążając za klinicznymi obserwacjami i własnymi dalszymi pracami w dziedzinie biologicznych i fizycznych pól, fizyk i psychoterapeuta pochodzenia austriackiego Wilhelm Reich postulował istnienie specyficznej bioenergii przejawiającej się w organizmach żywych i nazwał ją orgonem. Ta hipoteza została oparta na bardzo intensywnych badaniach prowadzonych w latach 1934-57 na Uniwersytecie w Oslo i Nowym Yorku oraz we własnym laboratorium. Krokami prowadzącymi do tego odkrycia były z jednej strony doświadczenia prowadzone nad endosomatycznymi zmianami potencjału skóry pod wpływem pewnych szczególnych stymulacji, z drugiej opis struktur podobnych do pęcherzyków (bionów), przenoszących energię, które pojawiały się podczas mikroskopowych obserwacji rozkładających się biologicznych preparatów oraz badań nad niewyjaśnionym dotąd fenomenem energii atmosferycznej, która częściowo odgrywa bardzo ważną rolę w kształtowaniu się warunków atmosferycznych.
Ostatecznie Reich ogłosił, że orgon jest uniwersalnie występującą (istniejącą) energią i przypisał jej specyficzne psychofizjologiczne oddziaływanie na ludzki organizm. Około 1940 roku Reich opublikował plany konstrukcyjne przyrządu, który mógł gromadzić tą energię w swoim wnętrzu. Postulował, że spędzenie pewnego okresu czasu w akumulatorze orgonowym (zwanym dalej ORAC) powoduje pewne psychiczne i somatyczne reakcje. W późniejszym czasie używał akumulatora z przeznaczeniem do leczenia wielu objawów chorobowych. Akumulator orgonowy może być opisany jako skrzynia lub zamknięte pomieszczenie, którego wszystkie ściany zawierają pewną liczbę układanych naprzemiennie warstw materiałów organicznych (na zewnątrz) i metalowych (od wewnątrz).

W części teoretycznej rozprawy przedyskutujemy na początku pewną liczbę publikacji różnych naukowców, którzy zmagali się z fizycznymi aspektami atmosfery wewnątrz urządzenia. Szczególnie interesujące w tym kontekście będą: zjawisko stałego wzrostu temperatury wewnątrz urządzenia (efekty "T0-T"), obserwacja przedłużonego efektu rozładowania elektrostatycznego, procesy związane ze zmianami wilgotności powietrza oraz prędkości parowania wody. Co więcej, zostaną wymienione pewne medyczne przypadki, które pokazują efekty działania akumulatora orgonowego, które przyczyniają się do uzdrowienia podczas leczenia różnych chorób. Wymienione powyżej tematy tej rozprawy będą omówione w ścisłym związku z pracami badawczymi i koncepcjami Reicha. Ostatecznie czyniąc w ten sposób, omówiliśmy krytycznie naukową wartość przedstawionych tutaj teorii.

Głównym wysiłkiem i staraniem naszych badań było zbadanie psychofizjologicznych skutków, które są związane z pobytem w orgonowym akumulatorze. Reich twierdził, że podczas przebywania określonego czasu w akumulatorze orgonu temperatura ciała rośnie jak również ogólna aktywność wagotoniczna. Biorąc więc pod uwagę zawartość publikacji na temat orgonu i rezultaty naszych własnych pilotowych badań, zdecydowaliśmy się na odkrycie podczas badań systematycznych związków zmian temperatury powierzchni ciała, temperatury skóry, oraz pracy serca (EKG) w stosunku do faktu przebywania w akumulatorze. O ile nam wiadomo, ostatnie dwa wymienione parametry nie były nigdy wcześniej badane w naukowy sposób.

Przeprowadziliśmy długotrwałe badania z 15 ochotnikami, z których każdy przeszedł przez serie eksperymentalnych sesji o łącznym czasie 20 godzin przebywania w akumulatorze. Wspomniane wyżej zmiany fizjologiczne były w czasie tych sesji stale rejestrowane przy pomocy przyrządów elektronicznych. Dziesięć osób odbyło po dziesięć trzydziesto minutowych sesji w 8-warstwowym akumulatorze, zbudowanym dokładnie według planów Reicha. Oprócz tego te same dziesięć osób było poddane 10 razy po 30 minut wpływowi niemal identycznego kontrolnego pomieszczenia, zbudowanego dokładnie jak akumulator, (co do wielkości, kształtu i własności izolacyjnych) z tą różnicą, że ściany były wypełnione materiałami organicznymi, ale bez metalu w środku.

Pięć dodatkowych osób podczas doświadczeń (20 sesji) przebywało w tym samym pomieszczeniu; trzy osoby używały orgonowego akumulatora za każdym razem, podczas gdy dwie osoby wyłącznie przebywały w pomieszczeniu kontrolnym. Przed przystąpieniem do doświadczeń wszyscy uczestnicy przez 15 minut siedzieli w wygodnych fotelach i relaksowali się. W ten sposób chcieliśmy ustanowić standardowy psychofizjologiczny poziom początkowy. Również w tym czasie wykonywane były pomiary fizjologiczne.

Po pierwsze, dzięki tym badaniom stało się możliwe porównanie między fizjologicznymi reakcjami zachodzącymi wewnątrz akumulatora orgonu i identycznego kontrolnego pomieszczenia. Po drugie, można było dokonać porównania między danymi zarejestrowanymi w czasie przebywania w jednym z wyżej wymienionych pomieszczeń, a standardem psychofizjologicznym zmierzonym w okresie relaksu przed doświadczeniem. Całe przedsięwzięcie było prowadzone jako tzw. "dwudrożne niezależne badanie porównawcze" tzn. ani uczestnicy doświadczenia, (którzy zostali wybrani w sposób losowy), ani osoby udzielające instrukcji i przeprowadzające pomiary fizjologiczne, nie wiedziały nic na temat doświadczenia, w którym brały udział.

Wygląd przedmiotów, położenie pomieszczeń i kolejność, w jakich były wykorzystywane te dwa urządzenia i inne doświadczalne przedmioty były podobne. Aby zestawić ze sobą wymienione wcześniej przypadki medyczne, wzięliśmy pod uwagę ewentualne psychologiczne źródła błędów i efekty wywołane założonymi wcześniej oczekiwaniami. Ponieważ chcieliśmy kontrolować również te fakty, po każdej sesji wszystkie osoby wypełniały kwestionariusze dotyczące ich psychofizjologicznych odczuć (wrażeń) i nastrojów podczas przebywania w pomieszczeniach badawczych. Badania lekarskie oraz fakt, że osoby biorące udział nie wiedziały nic na temat doświadczenia, były po to, aby wyeliminować zafałszowania spowodowane przez sugestię (np. spowodowane manipulacjami prowadzących badania) lub czynniki autosugestii. W ten sposób oceniliśmy potencjalne możliwości zmian fizjologicznych. Dodatkowo rejestrowaliśmy EKG, informacje o stanie psychicznym i stanie emocjonalnego pobudzenia osób poddanych doświadczeniu. Ponadto stale były mierzone warunki atmosferyczne i fizyczne, które miały być skorelowane z danym psychofizjologicznymi.

Badania dały następujące rezultaty: wszystkie (sformułowane a priori) hipotezy, które zakładały, że nie ma żadnych większych psychofizjologicznych różnic między okresami pobytu w fotelu w czasie odpoczynku, pobytu w orgonowym akumulatorze czy kontrolnym pomieszczeniu, mogły zostać odrzucone na statystycznie znaczącym poziomie 1%. Oznacza to, że można przyjąć założenie z prawdopodobieństwem 99%, że w przypadku porównywania danych wstępnego stanu standardowego (w czasie relaksowania się) z danymi pochodzącymi z okresu pobytu w akumulatorze, występują znacznie większe różnice w stosunku do tych samych danych pobranych we wstępnym stanie standardowym i pomieszczeniu kontrolnym (imitacja akumulatora orgonu).

Obie zmienne (krzywe na wykresie) temperatury ciała pokazują wyraźny wzrost (rozdział temperatur) podczas sesji w akumulatorze. Jest to zgodne z twierdzeniami Reicha - leczenie przy pomocy akumulatora orgonowego powoduje wzrost temperatury ciała i parasympatycznej aktywacji. Wyjaśnienie tempa uderzeń serca jest bardziej skomplikowane. Podczas pobytu w akumulatorze nastąpił wyraźny wzrost tempa pracy serca, choć oczekiwania były odmienne. Sądzono, że w akumulatorze nastąpi spadek. Być może jest to spowodowane tym, że badania EKG są obarczone relatywnie dużym błędem statystycznym, oraz wykazują wysoki stopień wrażliwości na gwałtowne wpływy zewnętrzne, oraz chwilowe stany psychiczne. Natomiast bardziej stabilna, niż pomiary innych wartości, okazała się temperatura ciała.

Dalszy przebieg doświadczenia wykazał, jak zjawisko możliwego wagotonicznego efektu mierzalnego przez EKG mogło być nałożone przez efekt stresu związanego z nowym poznaniem, ogólną nerwowością czy po prostu niepokojem osoby badanej. A więc ostatecznie możemy postawić hipotezę, że zmiany wegetatywne podczas sesji w akumulatorze orgonu zostały zdecydowanie potwierdzone przez wyniki naszych badań. Wyniki obserwacji pierwszych 10 badanych w zestawieniu z grupą kontrolną 5-ciu osób, które używały tylko akumulatora bądź tylko atrapy, potwierdziły założenia wstępne dotyczące oddziaływania akumulatora na układ wegetatywny człowieka. Jednak liczba tych ostatnich badań była zbyt mała, aby była znacząca statystycznie dla wyniku całych badań.

Jeszcze kilka dalszych interesujących efektów jest godnych wymienienia: jedna osoba wydawała się być "oporna" na działanie orgonu, podczas gdy inne były niezwykle wrażliwe. Taki wniosek potwierdzały nie tylko obiektywne wyniki fizjologicznych skutków, lecz również odczuć subiektywnych (wyrażonych w kwestionariuszu) u tych osób. Jednakże "oporną na ORAC" była tylko jedyna osoba, która twierdziła, że lepiej czuła się w pomieszczeniu kontrolnym (atrapie), niż w akumulatorze. Wszyscy pozostali wskazywali na akumulator jako miejsce lepszego samopoczucia. Ogólnie można stwierdzić, że odpowiedzi z kwestionariuszy odpowiadały zarejestrowanym zmianom fizjologicznym. W akumulatorze badane osoby odczuwały więcej wrażeń ciepła, ukłuć czy swędzenia powierzchni skóry, mieli również więcej poznawczych i przyjemnych skojarzeń.

W naszych badaniach został potwierdzony związek między zmianami psychofizjologicznymi a procesami meteorologicznymi i fizycznymi. Podczas późnowiosennych i wczesnoletnich miesięcy somatyczne reakcje były silniejsze niż w okresach zimniejszych. Jednak szczególnie zewnętrzne ciśnienie atmosferyczne okazało się całkiem konkretnym czynnikiem wzorcowo wpływającym na fizjologiczne reakcje w akumulatorze. Zjawisko stałego dodatniego efektu "T0-T" zostało statystycznie potwierdzone. Zebrane pomiary meteorologiczne w tym temperatury pewnie wykazały, że temperatura wewnątrz akumulatora różni się od zanotowanej na poziomie około 1% (jest wyższa) niż w pomieszczeniu kontrolnym.

W podsumowaniu można stwierdzić, że otrzymane przez nas wyniki badań, dają potwierdzenie wcześniejszych założeń Reicha, o fizycznych właściwościach akumulatora orgonowego i jego psychofizjologicznym działaniu na ludzki organizm. Różnorodne inne badania metodami niekonwencjonalnymi, naturalnymi lub długotrwałymi doświadczeniami mogą ostatecznie określić czy dotąd nieznana biofizyczna energia (orgon) jest przyczyną opisanych wyżej zjawisk. Ponadto bardziej intensywne studia mogą wyjaśnić również inne efekty tego zjawiska.

Drugie wydanie "Podręcznika Budowy Akumulatora Orgonu" ukazało się w 1989 r. Książka ta sprzedaje się powoli aczkolwiek systematycznie, będąc jedyną tego typu książką na ten ważny temat i propagującą niedostępne wiadomości o dokonaniach Reich'a wśród nowych pokoleń na świecie. Obecnie jest tłumaczona na grecki, niemiecki, szwedzki, portugalski japoński, a edycja w języku francuskim jest obecnie w przygotowaniu. Wraz z rozchodzeniem się tej nowej wiedzy pojawiły się żywe kontakty z różnymi naukowcami, eksperymentatorami z różnych stron świata, którzy wskazali na konieczność dodatkowych wyjaśnień do podręcznika.

Wyjaśnienia Dotyczące Materiałów do Budowy Akumulatora Orgonu

Od 1940 r., gdy Reich po raz pierwszy opublikował swe odkrycia dotyczące akumulatora orgonu, zarówno on sam jak i inni (również ja sam) polecaliśmy celotex do budowy zewnętrznej, niemetalicznej warstwy. Jednak "celotex" jest nazwą firmy Celotex i dziś już nie oznacza żadnego szczególnego produktu. Początkowo Celotex produkował wyłącznie oparte na materiałach organicznych dźwiękoszczelne materiały, które były formowane z mielonych i sproszkowanych szypułek trzciny cukrowej i innych resztek z plantacji roślinnych. Taki mielony organiczny materiał jest mieszany z łącznikiem i klejem, prasowany w płaskie płyty i po wysuszeniu malowany jednostronnie na biało (są to płyty do sufitów podwieszanych, które można stosować do budowy ORAK). Takie dźwiękoszczelne materiały są nadal dostępne z wielu innych źródeł, lecz termin "celotex" stracił swoje pierwotne znaczenie. Obecnie firma Celotex produkuje wiele sztywnych paneli izolacyjnych, które są całkowicie nie do przyjęcia (toksyczne) do budowy akumulatorów, jak np. folie aluminiowe czy płyty z pianek lub poliwęglany.

Innym znakomitym materiałem na zewnętrzne ściany akumulatora jest tzw. "Medite" produkowany przez Medite Corporation. Medite (lub podobny do niego materiał innego producenta) jest również wytwarzany z celulozowych roślin lub materiałów drewnianych, rozdrabnianych na bardzo drobne części, mieszane ze środkami wiążącymi i klejem, a następnie prasowane w płaskie płyty. Jest to cienki i twardy materiał, nie taki jak płyty dźwiękoszczelne celotex, a zatem znacznie bardziej trwały. Można go również zamówić w specjalnym składzie materiałów jako "formaldehyde - free composition" - mieszanina wolna od formaldehydów. Bez względu na to, czy używany jest oryginalny Celotex czy też Medite, usilnie zaleca się, aby położyć sztywną zewnętrzną warstwę z naturalnego (oryginalnego) szelaku (lakieru organicznego), aby zapewnić odporność na wodę i dołożyć tym samym jeszcze jedną warstwę przyciągającą orgon.

Można również dostać (w Polsce dość łatwo) prasowaną lub gręplowaną wełnę owczą, jako substytut (budowlanej) waty szklanej normalnie używanej do wypełniania wewnętrznych paneli akumulatora. Najbardziej nadaje się wełna po pierwotnym procesie, czesania, oczyszczania w postaci przędzy. Najlepiej zastosować najprościej splecioną wełnę (ścieg maszynowy lub ręczny) w postaci tkaniny, co ułatwi docinanie na wymiar i układanie w panele. Tak przygotowana wełna nie ma szkodliwego pyłu tak jak wełna szklana oraz jest całkowicie bezpieczna z punktu widzenia akumulacji orgonu.

Najnowsze badania biomedyczne wykazują, że wata szklana w momencie układania jest bardziej toksyczna poprzez oddech i dotyk niż początkowo przypuszczano, znacznie lepiej, więc jest korzystać z bardziej naturalnej prasowanej lub splecionej w tkaninę surowej wełny owczej. Wata szklana i niektóre rodzaje plastików może być ciągle używana w celu wykonania szczególnie mocnych akumulatorów, lecz wełna jest znacznie łatwiejsza i wygodniejsza do obróbki. Można również dodać następujące uwagi na temat tego, dlaczego jedne materiały są lepsze na zewnętrzne warstwy niemetaliczne, podczas gdy inne nie. Generalnie, materiały o wysokiej stałej dielektrycznej (jak wełna owcza wraz z jej naturalnymi składnikami w postaci drobin tłuszczu, niektóre plastiki, akryl, wata szklana, szelak, wosk pszczeli itd.), są dobrymi absorbentami orgonu. Zostałem również powiadomiony przez pewnych chemików, że są petrochemiczne syntetyki, które dobrze absorbują orgon (akryle, styreny) zawierające w molekularnej strukturze duże ilości cząstek tlenu i wody. Czy te wstępne twierdzenia są rzeczywiście prawdziwe dla różnorodnych innych materiałów dopiero się okaże, lecz jest to przedmiot badań w przyszłości godny wspomnienia w tej chwili. Jeśli chodzi o inne uwagi poczynione w książce dotyczące właściwych i niewłaściwych materiałów do budowy akumulatora, okaże się to w czasie a na razie należy stosować się tylko do powyższych zaleceń.

Ostrzegawcza Notatka o Nowych "Bezprzewodowych" Elektromagnetycznych Gadżetach (telefony GSM)

Mając na uwadze bezpieczne użytkowanie akumulatora orgonu, musimy dodać następujące uwagi: W ostatnim czasie gwałtownie wzrosła ilość nowych bezprzewodowych urządzeń telekomunikacyjnych w tzw. nowej technologii, które aktywnie emitują potencjalnie szkodliwą radiację elektromagnetyczną takich jak: telefony komórkowe, stacje przekaźnikowe telefonii komórkowej i innych rodzajów łączności i emisji bezprzewodowej (najczęściej zlokalizowane w mocno zaludnionych terenach). Urządzenia te (stacje) emitują mikrofale na potencjalnie toksycznym poziomie tak samo jak wszelkie aparaty do zdalnego (bezprzewodowego) sterowania urządzeniami używające pewne częstotliwości fal podczerwonych, w tym również masowo używane skanery do wyceny produktów, tworzenia statystyk itd... oraz wszelkie inne urządzenia bezprzewodowe.

We wszystkich tych przypadkach, akumulator orgonu nie może być zlokalizowany w pobliżu żadnego z takich urządzeń, tak samo jak żadna ludzka istota, która pragnie normalnie żyć, pracować i spać nie powinna się znaleźć w takich warunkach kiedykolwiek. Nowe urządzenia elektromagnetyczne powinny być weryfikowane jako bezpieczne w wypadku użytkowania urządzeń kumulujących orgon, jeżeli nie zostało to potwierdzone inaczej. Z drugiej strony różne pasywne czujniki podczerwieni (takie, jakich używa się przy halogenach (lampach zapalanych automatycznie) nie stanowią problemu.

Nowe Publikacje i Studia Badawcze na temat Ludzkiego Bio-Efektu w Akumulatorze Energii Orgonu

W ostatnich latach wiodący wydawcy w Niemczech wykazywali wzrastające zainteresowanie pracami Wilhelma Reicha oraz przedmiotem jego odkryć naukowych (zainteresowanie niepodzielane w ogóle przez wiodących wydawców amerykańskich). Niektóre przykłady tego zainteresowania zamieszczono poniżej. Dodatek w niniejszej książce prezentuje rozszerzone informacje na temat pierwszego (dwudrożnego niezależnego badania porównawczego) doświadczenia na temat psychofizjologicznych skutków oddziaływania akumulatora orgonowego Reicha na człowieka, wykonanego przez Stefana Muschenich i Rainer Gebauer, jakie zostało wykonane na Uniwersytecie Marburgu w Niemczech w 1986 roku. Dr Muschenich napisał również kolejną poważną rozprawę na ten sam temat w formie pracy doktorskiej, która została w wydana w języku niemieckim (pod oryginalnym tytułem) - Stefan Muschenich, Der Gesundheitsbegriff im Werk des Arztes Wilhelm Reich (Koncepcja leczenia zawarta w pracach Doktora Wilhelma Reicha), Doktorarbeit am Fachbereich Humanmedizin der Philipps-Universitat Marburg, Yerlag Gorich & Weiershauser, Marburg 1995, 424 stron. ISBN 3- 922906-54-0.

W ciągu ostatnich lat, były podejmowane podobne "dwudrożne niezależne badania porównawcze" na Uniwersytecie w Wiedniu przez Guntera Hebenstreita i dały one podobne pozytywne wyniki. Badania Hebenstreita, podobnie jak Muschenicha i Gebauera, wykorzystywały akumulator Reicha oraz atrapy wyglądającej tak samo jak akumulator, oraz krzesła do relaksacji, gdzie testowana osoba była oceniana zarówno przed jak i po pobycie w akumulatorze lub atrapie. Poinformowano mnie, że otrzymano pozytywne wyniki. Niestety, nie posiadamy żadnej drukowanej dokumentacji, lecz możemy podać dokładne cytaty dla tych, którzy mogą zdobyć i przeczytać oryginalną niemieckojęzyczną publikację - Gunter Hebenstreit, Der Orgonakkumulator Nach Wilhelm Reich. Eine Experimentelle Untersuchung żur Spannungs-Ladungs-Formel, Diplomarbeit żur Erlangung des Magistergrades der Philosophie an der Grung- und Integrativwissenschaftlichen Fakultat der Universitat Wien, 1995.

Inna ważna publikacja w języku niemieckim była wydana w 1998 roku, zawierała dokumentację prac badawczych 40 różnych profesjonalnych naukowców, i dotyczyła odkryć Reicha w dziedzinie socjologicznej i biofizycznej, włączając w to również sprawę bionów, energii orgonowej, i akumulatora orgonowego - James DeMeo & Bernd Senf, Editors, Nach Reich: Neue Forschungen zur Orgonomie: Sexualokonomie, Die Entdeckung Der Orgonenergie (Według Reich'a: Nowe Badania w Orgonomii: Ekonomia Sexualizmu, Odkrycie Energii Orgonu), Zweitausendeins Yerlag, Frankfurt, 1998. 898 pp. ISBN 3-86150-239-9.

Informacja o Orgonowym Biofizycznym Laboratorium Naukowo-Doświadczalnym (OBRL) i Centrum w Greensprings Orgonowe Biofizyczne Laboratorium Badawcze jest placówką badawczą niedochodową założoną w formie fundacji 1978 roku. Przez wszystkie te lata OBLB wspierało różne laboratoria oraz zespoły badawcze w lektury edukacyjne oraz w seminaria zarówno na terenie USA jak i za oceanem, koncentrując się przede wszystkim na tematyce ekonomii seksuaulizmu oraz na orgonowych biofizycznych odkryciach ostatniego wielkiego naturalistycznego badacza, jakim był Wilhelm Reich. OBLB wydaje również okresowo swoje czasopismo "Puls Planety (Pulse of the Planet)". Fundator i dyrektor OBLB James DeMeo, ma ponad 25-cioletnie doświadczenie w rozszyfrowywaniu poszerzonych ekstra-oryginalnych odkryć doktora Reich'a zarówno w dziedzinie socjalnej jak i nauki naturalnej. Na początku 1995 roku zostało założone Centrum Greensprings, w gęsto zalesionym obszarze w wiejsko-rolniczej części stanu Oregon, aby umożliwić lepsze wsparcie w kontynuowaniu publicznego poszerzania tej wiedzy, jak również, aby pogłębić studia na temat funkcjonowania energii orgonu w naturze.

W 1998 roku w zachodniej części Greensprings została zakończona konstrukcja pierwszego Pomieszczenia Organowego (Ciemni Energii Orgonu) celem uzyskania podwyższonego ładunku energii orgonu, aby mógł być bezpośrednio obserwowalny, jak również doktor DeMeo opublikował długo oczekiwaną książkę, "Saharasia". Centrum Greensprings prowadzi, więc edukacyjne programy, wydaje publikacje, sprzyja szczególnie łatwości w zrozumieniu i prowadzeniu badań. Znakomici naukowcy w dziedzinie orgonomii są zapraszani każdego roku, aby podzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem wśród studentów oraz profesjonalnych badaczy z całego świata. Coroczne seminaria są prowadzone w zakresie tematyki: Bionów, Specjalnych Testów Krwi Reich'a, Energii Akumulatora Orgonu oraz w zakresie Specjalnie Ukierunkowanej Tematyki. Email: http://www.orgonelab.org

Źródło: http://uleszka.uprowadzenia.cba.pl/weba ... /orgon.htm
« Last Edit: (Sat) 02.05.2015, 23:01:57 by Anomalia »
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 554
  • Reputacja: +12/-0
Re: Wilhelm Reich
« Reply #5 on: (Sat) 19.04.2014, 19:41:32 »
Działo orgonowe

ŻEGNAJCIE SMUGI CHEMICZNE, WITAJ BŁEKICIE NIEBA !
CZYLI JAK ZBUDOWAĆ WŁASNY ROZPRASZACZ CHMUR.


Kilka lat temu stałem sobie pewnego słonecznego dnia przed restauracją w południowej Kalifornii i pokazywałem Joannie Beck, żonie dr Boba Becka, jak łatwo jest rozproszyć chmury, stosując Visual Ray1 (Wizualizacyjny Promień) - technikę, którą poznałem czytając książkę Tre-vora Jamesa Constable'a The Cosmic Pulse of Life (Kosmiczny puls życia).

Po jej zademonstrowaniu na przykładzie kilku mniejszych chmur przystąpiliśmy wspólnie do rozproszenia wyjątkowo dużego cumulusa i patrzyliśmy, jak w wyniku działania zintensyfikowanej energii orgonu2, gromadzącej się w tym rejonie nieba, w miejscu gdzie zaledwie przed kilkoma minutami znajdowała się chmura, ciemnieje błękit nieba. Niemal jednocześnie zaczęliśmy zastanawiać się, czy ludzie mogliby użyć tej metody do rozpraszania chmur powstających w następstwie rozpylania w atmosferze chemikaliów (smug chemicznych)! Kilka razy próbowałem nawet to zrobić, ale nie udało mi się osiągnąć tego samego z tego typu chmurami i zacząłem zastanawiać się, czy cloudbuster (roz-praszacz chmur), prosty wynalazek Wilhelma Reicha służący do kierowania energii orgonu do atmosfery, dałby sobie z tym radę.

Trevor Constable przez ponad 35 lat modyfikował oryginalny cloudbuster, który miał postać długiej rury, dążąc do przekształcenia go w małą, zwartą, prostszą postać, która byłaby w stanie "ukształtować" w pożądany sposób pogodę w wybranym miejscu - potrafił wywołać deszcz lub go przerwać, potrafił złagodzić suszę i rozproszyć mgłę albo spowodować suszę i zagęścić mgłę. Wszystko zależy od tego, jak się manipuluje atmosferycznym eterem na danym obszarze. Trevor odkrył, że wszystko zależy od tego, jak zastosuje się jego zmodyfikowany cloudbuster do ukierunkowania przepływu energii eteru. Jeśli stłumi się przepływ eteru lub zablokuje jego naturalny ekspansywno-kurczliwy puls, uzyska się suszę (i mgłę). Jeśli uwolni się przepływ eteru po poprzednim jego wytłumieniu lub zablokowaniu w czasie suszy, uzyska się ulewne deszcze. Prawdopodobnie nie ma na tej planecie nikogo, kto miałby większe doświadczenie w dziedzinie inżynierii pogodowej od niego.

DON CROFT

Mimo to bohaterem tego artykułu jest Don Croft3, człowiek, który doszedł do tych samych wyników w zakresie energii orgonu i cloudbuste-rów, co Reich, lecz zupełnie inną drogą. Ktoś skierował go pod adres internetowy4, pod którym dyskutowano o obserwacjach Reicha dotyczących energii orgonu oraz o tym, w jaki sposób można zbudować znacznie mniejszy orak5 od tych, które budował Reich, wykorzystując do tego celu metalowe wiórki, magnesy, kryształy oraz żywice epoksydowe lub poliestrowe. Don zaczął budować stożkowe oraki stosując wyżej wymienione materiały (oraz plastykowe lejki) i nazwał je "Granatami Świętej Ręki"6 (Holy Hand Grenades"; w skrócie HHG).

"GRANATY ŚWIĘTEJ RĘKI"

Te urządzenia mają zdolność ogniskowania pozytywnej energii życiowej i rozpraszania obszarów trujących energii, czyli DOR-ów (Deadły Orgo-ne Energy - Śmiertelne Promieniowanie Orgonowe). Don zaczął umieszczać HHG-y na wolnym powietrzu w pobliżu elektrowni jądrowych i w innych (nie ujawnionych) miejscach charakteryzujących się ograniczającymi życie energiami i zaczął uzyskiwać konkretne efekty poprawy pól energii promieniujących z tych obszarów. Zastanawiając się już wtedy nad zastosowaniem cloudbustera do rozpraszania smug chemicznych, zrobił krok do przodu i połączył dużą wersję swojego HHG-a z cloudbuste-rem, wykorzystując do tego celu sztywne miedziane rury i dziewięciolitro-we plastykowe wiadro.
W dniu, w którym niebo pokrywały chemiczne smugi, ustawił swój zestaw orak-cloudbuster na dworze, kierując rury prosto w górę, i po chwili smugi zaczęły się rozpraszać, odsłaniając czyste niebo. Im dłużej ten zestaw pozostawał w wybranym miejscu, tym bardziej rozjaśniało się niebo. Ostatecznie uzyskał czyste niebo na obszarze ciągnącym się na długości 150 kilometrów. Później ulepszył konstrukcję oraka i uzyskał efekt sięgający na odległość 190 kilometrów (a być może i więcej).
W zeszłym roku Don skontaktował się ze mną za pośrednictwem poczty elektronicznej i przesłał mi relacje ze swoich sukcesów w zakresie zastosowań zestawu orak-cloudbuster, zarówno w jego kraju, jak i za granicą. Jakiś czas temu przesłał instrukcję jego budowy jednemu z mieszkańców Namibii. Człowiek ten (Gert Botha7) zbudował prymitywną wersję urządzenia Dona, używając lokalnie dostępnych materiałów, głównie z odzysku8. Wykonany przez niego zestaw orak-cloudbuster już po dwóch godzinach wywołał deszcz na obszarze, który cierpiał na suszę od wielu miesięcy. Wywołał długotrwające burze i ulewne deszcze. Było to w czerwcu 2001 roku.

TWOJA WEEKENDOWA KONSTRUKCJA

Artykuł ten zawiera pełną instrukcja budowy własnego zestawu orak-cloudbuster lub, jak kto woli, "chem-bustera" (rozpraszacza smug chemicznych). Do tego celu użyć można materiałów zarówno nowych, jak i z odzysku. Autorem instrukcji jest Don Croft, zaś drobnego uzupełnienią podanego na końcu osoba, która pragnie zachować anonimowość. Zamieszczone tu zdjęcia dostarczył Don. Urządzenie to zbudować może każdy, kto ma choć trochę umiejętności w zakresie majsterkowania, należy jednak pamiętać, że orak-cloudbuster to nie zabawka, lecz urządzenie, które ukierunkowuje energię orgonu, i to zarówno tę pozytywną, jak i negatywną (DOR). Jeśli nie posiądziemy należytej wiedzy o cloudbusterze i nie będziemy obchodzić się z nim ostrożnie, możemy doznać obrażeń. Jako przestrogę Trevor Constable opowiedział mi o nieżyjącym już przyjacielu i asystencie Reicha, Robercie McCul-loughu, który w czasie eksperymentów z cloudbusterem na pustyni w Arizonie w latach pięćdziesiątych dotknął przez nieuwagę gołą nogą do dużego, pracującego cloudbustera, co spowodowało natychmiastowy paraliż nogi i straszliwy ból. Minęły tygodnie, zanim doszedł do siebie. Potem musiał chodzić o kulach i już do końca życia używał laski. Musimy pamiętać, że zanim dotkniemy rur działającego cloudbustera, musimy go rozładować. Poniżej podaję opis budowy "chem-bustera" oraz sposobu jego używania sporządzony przez Dona Crofta.

CHEMICZNE SMUGI ZNISZCZONE!

JAK ZBUDOWAĆ CLOUDBUSTERA DO ROZPRASZANIA SMUG CHEMICZNYCH l POPRAWIANIA STANU POGODY
Definicja smug kondensacyjnych:
smugi kondensacyjne występują wtedy, gdy samolot leci na dużej wysokości (około 9000 metrów lub wyżej) i wywołuje swoimi odrzutowymi silnikami lub końcówkami skrzydeł kompresję znajdujących się w powietrzu cząsteczek wody do postaci pary wodnej lub kryształków lodu. Smugi kondensacyjne zanikają po okresie od kilku sekund do 15 minut za sprawą odparowywania i rozpraszania się skupionych cząsteczek wody.
Definicja smug chemicznych: 9 termin "smugi chemiczne" jest stosunkowo nowy i liczy sobie dopiero kilka latem. Narodził się z chwilą pojawienia się smug chemicznych. Początkowo smuga chemiczna przypomina smugę kondensacyjną, lecz zamiast ulec rozproszeniu, co ma zawsze miejsce w przypadku smugi kondensacyjnej, nadal się rozprzestrzenia tworząc mglistą, przypominającą chmury powłokę. Smugi te pokrywają całe niebo i utrzymują się na nim do pięciu, a niekiedy nawet ośmiu godzin. Potrafią zamienić czyste niebo w szary opar. (Uwaga: do listopada 2001 roku istniało już kilkadziesiąt rozpra-szaczy chmur w siedmiu krajach; jeśli więc ktoś zobaczy smugi chemiczne, które nie utrzymują się tak długo, może to oznaczać, że w najbliższej okolicy znajduje się i działa roz-praszacz chmur).
Uważa się, że smugi chemiczne składają się, przynajmniej częściowo, z jakiejś substancji na bazie oleju o nieznanym Elementy składzie, która jest rozpylana na zamieszkałymi terenami. Okazało się również, że niektóre z nich zawierają czerwone ciałka krwi, aluminium, mikoplazmę10, wirusy oraz inne nieznane składniki o charakterze biologicznym. Jest wiele doniesień o wzroście zachorowań, szczególnie na drogi oddechowe, na terenach, nad którymi pojawiły się smugi chemiczne.
Jest wiele obserwacji mówiących, że smugi chemiczne są rozpylane przez nie oznakowane białe samoloty. Czasami obserwuje się, że samoloty te nie pozostawiają za sobą żadnych smug kondensacyjnych, a w chwilę potem taki sam rodzaj samolotu pozostawia za sobą nad tym samym obszarem gęstą smugę chemiczną. Innym razem sfotografowano wyraźne, krótkie przerwy w smugach chemicznych, jak gdyby w samolocie skończyły się chemikalia, po czym przystępował on do rozpylania ich nowej partii.

HISTORIA CLOUDBUSTERA (ROZPRASZACZA CHMUR)

Cloudbuster Wilhelma Reicha był dobrze znany ze zdolności do wywoływania deszczu. Jego ciągłe używanie powodowało jednak pewne kłopoty, które polegały na tym, że zabójcza energia orgonu (DOR), którą absorbował, mogła wyrządzić krzywdę operatorowi, jeśli nie była właściwie "odprowadzana". Drenaż zabójczej energii orgonalnej był realizowany poprzez połączenie cloudbustera z bieżącą wodą (trudne zadanie) lub podłączenie wyjścia cluodbustera do akumulatora orgonu.
Taki akumulator szybko jednak ładował się śmiertelną energią orgonu, co stwarzało z kolei jeszcze większe problemy dla operatora. Tak więc rozpraszacz chmur, aczkolwiek bardzo efektywny, spoczywał w uśpieniu przez wiele lat.


Elementy składowe cloudbustera (rozpraszacza chmur)

PONOWNE ODKRYCIE CLOUDBUSTERA

Opierając się na badaniach Wilhelma Reicha stworzyliśmy tanie, podręczne i łatwe w budowie urządzenie, które skutecznie niszczy chemiczne smugi i uzdrawia atmosferę. "Chembuster" stanowi odpowiedź na nieustanne ataki na nasze zdrowie. W przeciwieństwie do oryginalnego cloudbustera chembuster zamienia śmiertelną energię orgonalną na pozytywną, poza tym nie ładuje się i nie stwarza niebezpieczeństwa dla operatora.

PRZYŁĄCZCIE SIĘ DO WALKI O CZYSTE NIEBO!

Ludzie często sądzą, że jednostka nie jest w stanie zmienić świata, że najlepiej usunąć się na bok. Otóż, macie teraz państwo coś, co pozwoli wam przystąpić do działania. Kosztem kilku dolarów i kilku godzin pracy możecie sprawić, że wszystko się zmieni.
Właściwie wykonany chembuster w bardzo dużym stopniu redukuje działanie smug chemicznych w promieniu 70 kilometrów od miejsca swojego położenia. Jeśli jest on używany z wykorzystaniem kilku dodatkowych kryształów, promień oczyszczonego obszaru można zwiększyć do 100 kilometrów.
Przy pomocy tego urządzenia zaledwie kilkuset zaangażowanych obywateli jest w stanie całkowicie udaremnić wielomiliardowy program rozpylania smug chemicznych. Chembuster nie czyni żadnej krzywdy - może jedynie pomóc i uzdrowić.


Szablon służący do równomiernego osadzenia w cloudbusterze (rozpraszaczu chmur)

SZCZEGÓŁY KONSTRUKCJI CHEMBUSTERA

Wiadro: średnica podstawy około 23 cm, głębokość tyle samo. Osobiście stosuję plastykowe wiadra o objętości 7,5 litra po farbach; równie dobre są jednak wiadra po produktach żywnościowych o tej samej objętości, które można dostać w restauracjach, bądź 7,5-litrowe wiadra po zaprawie, które można dostać w firmach budowlanych. Nie należy usuwać rączek, gdyż ułatwiają one przenoszenie gotowego cloudbustera.

Miedziane rury: sześć standardowych miedzianych rurek o średnicy l cala (2,54 cm) i długości 6 stóp (1,8 m), otwartych z jednego końca. Zakorkowane przeciwległe końce będą umieszczone około 2,5 cm nad dnem wiadra przed osadzeniem. Dla wygody można użyć jako podstaw 12-calowych odcinków rur i następnie połączyć je z półtorametrowymi odcinkami przy pomocy złączek. Jeśli tak zrobimy, nie będzie potrzeby kupowania bardzo długich miedzianych rur.

Kryształy: Ja włożyłem i przyklei-łem (można użyć taśmy izolacyjnej) kwarcowe kryształy o dwóch zaostrzonych końcach i długości około 5 cm do kawałków ogrodowego węża o średnicy 3/4 cala (1,9 cm), które przylepiłem następnie do wewnętrznych powierzchni sześciu miedzianych pokrywek, tak aby nie osłonięte końce kryształów skierowane były po przytwierdzeniu pokrywek do rur w kierunku ich przeciwległego, otwartego końca. Po nałożeniu pokrywek należy zaizolować taśmą lub zalać cyną miejsca ich połączeń z rurami, aby żywica nie dostała się do pokrywek w czasie osadzania rur (uwaga: inna możliwość to dodanie do każdej rury cytrynianu przed włożeniem do niej kryształu, co powoduje wygładzenie energii chembustera i pomaga w transmutacji śmiertelnej energii or-gonu, nie czyni to jednak chembustera bardziej efektywnym w eliminowaniu chemicznych smug).

Metalowe części: Należy nabyć kilka kawałków metalu w sklepie z częściami do maszyn, na złomowisku lub gdzieś, gdzie jest dużo części aluminiowych (na przykład w warsztacie produkującym szyldy lub znaki drogowe - wszędzie tam, gdzie jest wytwarzane coś z aluminium). Ja używam aluminium, tym niemniej każdy inny metal będzie tu dobry. Dobrze jest, jeśli te kawałki nie są większe niż pół cala (1,3 cm).

Sklejka: Do wykonania szablonu nr l na miedziane pokrywki zatykające dna rur należy użyć wodoodpornej sklejki o grubości od 3/4 do l cala (1,9-2,5 cm). Ja rozmieszczam sześć rur w równych odstępach wzdłuż okręgu o promieniu 6,3 cm, co sprawia, że środki rur są oddalone od siebie na odległość 6,3 cm. Do wywiercenia otworów na pokrywki należy użyć płaskich wierteł do drewna o średnicy l 1/4 cala (3,17 cm).
Szablon nr 2 wykonujemy tak, aby pasował do wnętrza górnej krawędzi wiadra. Trzeba pamiętać, żeby wyciąć w nim otwory, w które można będzie włożyć palce, aby móc wyjąć go z wiadra, kiedy nie będzie już potrzebny. Szablon ten nie stanowi części chembustera, służy jedynie do właściwego rozmieszczenia rur w czasie jego budowy. Wycinamy w nim otwory o średnicy l 1/8 cala (2,86 cm) rozmieszczone tak samo jak w szablonie nr l. Zadaniem tego szablonu jest utrzymywanie rur we właściwym położeniu w czasie utwardzania się drugiej porcji żywicy.
Szablon nr 3 służy do utrzymywania górnych końców rur we właściwym położeniu. Ja wykonuję go ze sklejki w postaci okrągłej tarczy. Jego średnica wynosi 8 cali (20,32 cm), zaś otworów na rury l 1/8 cala (2,86 cm). Otwory te są rozmieszczone identycznie jak w dwóch poprzednich szablonach. W ten sposób rury mogą być utrzymywane równolegle do siebie i stosunkowo sztywno utwierdzone.

Żywice: Ja stosuję żywicę poliestrową (taką samą, jakiej używa się do budowy łodzi z włókna szklanego). Równie dobra jest także żywica epoksydowa. Można stosować też żywicę techniczną, która dostępna pod adresem rur www.etiusa.com (ta żywica bardzo szybko tężeje i dlatego trzeba ją bardzo szybko formować). Tym, którzy zamierzają zbudować więcej cloudbusterów, radzę kupować żywicę w dużych pojemnikach, gdyż jest dużo tańsza.


Osadzenie rur w dolnym szablonie

Po ustawieniu wiadra w pozycji poziomej należy wlać do niego żywicę zmieszaną z utwardzaczem na wysokość 1 cala (2,5 cm) i umieścić w niej kawałki metalu, ale tak, żeby nie wystawały ponad jej powierzchnię. Powierzchnia żywicy powinna być gładka.
Uwaga: Opary żywic są łatwopalne, w związku z czym prace należy wykonywać w dobrze wietrzonym pomieszczeniu.
Stosunek żywicy do części metalowych powinien wynosić około 1:1. Po wlaniu żywicy na dno kładziemy na niej, jeszcze przed stwardnieniem, szablon nr 1, tak aby tylko jej dotykał, nie zagłębiając się w nią. Po umieszczeniu sześciu rur, pokrywkami w dół, w otworach szablonu nr 1 wlewamy do wiadra pół galona (1,89 litra) żywicy i znowu dodajemy metalowych części w tym samym stosunku, co poprzednio, po czym całość mieszamy. Należy starać się, żeby szablon nr 1 nie został dociśnięty do dna wiadra w wyniku zmieszania się żywicy wlanej wcześniej i obecnie.


Środkowy szablon umieszczony na wysokości górnej krawędzi wiadra

Teraz należy ostrożnie nałożyć na rury szablon nr 2 i przesunąć go w dół, aż do momentu, w którym jego górna powierzchnia pokryje się z górną krawędzią wiadra, następnie wkładamy szablon nr 3 na górne końcówki rur i obracamy nim tak, aż rury przyjmą względem siebie równoległą pozycję. Po stwardnieniu żywicy usuwamy szablon nr 2 i odkładamy go na bok. Szablon ten jest, jak już podkreślałem, używany wyłącznie w fazie budowy urządzenia.
Wykonywanie urządzenia kończymy dolewając żywicę z częściami metalowymi do wysokości pól cala (1,27 cm) poniżej obrzeża wiadra. Następnie należy zaczekać, aż żywica dobrze stwardnieje, zanim ruszymy urządzenie z miejsca. Jego wykonanie pochłonie ostatecznie około 1,5 galona żywicy (5,67 litra) i około l galona (3,78 litra) kawałków metalu.

Sugestie mające na celu obniżenie kosztu wytworzenia urządzenia i ułatwienie jego przenoszenia:
Należy uciąć sześć rurek o długości 30 cm i nałożyć z jednej strony na ich końce pokrywki z przytwierdzonymi do nich kryształami, które będą pełnić rolę podstaw. Następnie zaopatrzyć się w sześć złączek umożliwiających wsunięcie w nie rur z obu końców, tak aby zetknęły się w ich połowie. Górne rury połączone z dolnymi za pomocą złączek powinny mieć długość półtora metra każda.
Przed wlaniem drugiej warstwy mieszaniny żywicy i kawałków metalu należy za pomocą taśmy zaślepić tymczasowo górne końce dolnych 30-centymetrowych rur, aby do ich wnętrza nie dostały się przypadkiem żadne odłamki metalu.
Po wymieszaniu drugiej warstwy żywicy zdejmujemy taśmę zaślepiającą rury i nasuwamy na nie szablon nr 2, tak żeby wpasował się w obrzeże wiadra.
Wstawiamy ograniczniki (zaluto-wane, jeśli istnieje taka potrzeba), po czym wsuwamy w złączki półtorametrowe rury, aż do ich zetknięcia się z dolnymi rurami. Następnie wkładamy szablon nr 3 na górne końcówki rur.
Rury będą prawdopodobnie przekrzywione, w związku z czym należy tak nim obrócić, aż zajmą one równoległe pozycje względem siebie. Należy to wykonać dosyć szybko, aczkolwiek bez zbędnego pośpiechu, w każdym bądź razie zanim żywica stwardnieje.
Eksperymentowaliśmy z półtorametrowymi przedłużeniami rur mającymi zwiększyć zasięg działania urządzenia. Stwierdziliśmy duży wpływ na Księżyc i górne warstwy atmosfery w promieniu setek kilometrów. Pozostawiwszy przez tydzień cloudbuster skierowany na martwe pole orgonu nad nim najwyraźniej wyłączyliśmy urządzenia służące do określania pogody w bazie sił powietrznych Home-stead.
Okazało się, że nie musimy kierować cloudbustera w jakimś określonym kierunku w celu oczyszczenia powietrza ze złego orgonu, a także to, że im dłużej on stoi, tym lepiej wszystko wygląda w większej odległości od miejsca jego usytuowania (na przestrzeni wielu kilometrów). Stawiamy go dnem na ziemi i kierujemy prosto w górę. Raz udało się nam wyeliminować tuman smogu, który utrzymywał się w pobliżu wybrzeża, poprzez skierowanie nań przez kilka minut cloudbustera, co oznacza, że ukierunkowanie również może mieć wpływ.
Cloudbustery (rozpraszacze chmur) niszczą chemiczne smugi całkowicie. Czasami zaktywizowanie środowiska przez cloudbuster może zająć kilka dni, lecz kiedy już to nastąpi, wydzieliny odrzutowców znikają w ciągu kilku sekund po ich odlocie, zaś smugi, które unoszą się w zasięgu działania ciudbustera również zostają rozproszone, tyle że trwa to trochę wolniej. Te z nich, które składają się ze stałych cząsteczek, rozpraszają się jeszcze wolniej, ale również znikają, poza tym okazało się, że ten typ chemicznych smug stanowi jedynie 10 procent wszystkich smug.
Cloudbustery dr Reicha były ze względu na brak generatora orgonu bardzo niebezpieczne w działaniu. Zły orgon zawiera w sobie ładunek zdolny do szybkiego wyssania życia z kogoś, jeśli jest zogniskowany w jednym punkcie. Jest on podobny do silnie naładowanego dodatnio statycznego pola elektrycznego. Kiedy pokrywa chmur jest bezproduktywna lub niezrównoważona (na przykład zbyt dużo błyskawic lub deszczu) cloudbuster rozładowuje ją.
Cloudbuster może również pomóc w przypadku suszy. Ogólnie biorąc równoważy pogodę, wydaje mi się, że stanowi swego rodzaju mediację między ziemią i atmosferą. Ten w Namibii sprowadził ostatecznie na pustynię ulewę. Doszło do niej 5 września 2001 roku i trwała przez kilka dni. Gert, który wykonał tamtego cloudbustera i doniósł o tym wydarzeniu, powiedział mi, że nikt nie pamięta, aby coś takiego wydarzyło się kiedykolwiek przedtem na pustyni namibijskiej. To niewątpliwie najsuchszy region na kuli ziemskiej.

Ostrzeżenie: Jeśli dotkniemy rur, w czasie gdy odciągają one silny, niezrównoważony lub zabójczy orgon, i nie dotkniemy potem rękami do podstawy, może się zdarzyć, że będziemy mieli silny ból głowy, który będzie się utrzymywał nawet przez następny dzień, jak to się przydarzyło jednemu z moich przyjaciół.
Proszę pamiętać, że nasze pionierskie próby należy uważać raczej za wstęp do dalszych badań, a nie jako coś ostatecznego.
Sugestie: Jeśli ktoś chce sprowadzić więcej deszczu, proponuję wlać wodę do wiadra i codziennie polewać urządzenie wodą. W zimnym klimacie należy zakrywać otwory rur, aby woda nie mogła w nich zamarznąć i stłumić działania kryształów. Cloudbuster zdaje się oddziaływać na chemiczne smugi równie dobrze, kiedy jest umieszczony w domu oraz na zewnątrz. W każdej rurze można umieścić do siedmiu kryształów, co poprawia jego działanie.



Przypisy:
1. http://educate-yourself.org/visualray21may0.html
2. Wilhelm Reich był wiedeńskim psychologiem, który opracował system psychoanalizy obejmujący całość struktury charakteru człowieka. Jego wczesne prace nad psychoanalizą przyćmiło jego późniejsze zaangażowanie się w "orgonomię", opracowany przezeń system uważany przez oficjalną naukę za pseudonaukowy. Reich uważał, że orgon jest kosmiczną energią, która energetyzuje system nerwowy. Głosił pogląd, że choroby umysłowe są powodowane brakiem orgonu, czemu usiłował przeciwdziałać, umieszczając pacjentów w specjalnie zbudowanych kabinach, które nazywał pomieszczeniami orgonowymi. Często zalecał kurację orgonową jako lekarstwo na wiele chorób, między innymi raka. Komercjalizacja orgonowych pomieszczeń doprowadziła go do konfliktu z amerykańskimi władzami, w następstwie czego postawiono go przed sądem, skazano i osadzono w więzieniu, gdzie zmarł. - Przyp. tłum.
3. Z Donem Croftem można skontaktować się za pośrednictwem poczty elektronicznej: http://www.orgone.net
5. Skrót od orgonu akumulator; w wersji angielskojęzycznej ma on postać orać - od Or-gone Accumulator. - Przyp. red.
6. http://educate-yourself.org/dc/HHGconst ... an02.shtml
7. Z Gertem Bothą można skontaktować się za pośrednictwem poczty elektronicznej: http://www.carnicom.com/contrails.htm
9. Mikoplazma to gram-ujemne, nie posiadające błon komórkowych bakterie z rodzaju Mycoplasma. Są to pasożyty atakujące stawy i błony śluzowe, którymi pokryte są drogi oddechowe, genitalia i przewód pokarmowy. Wydzielane przez nią toksyny akumulują się w tkankach żywiciela (człowieka) powodując ich uszkodzenie. Mikoplazma pneumoniae powoduje zapalenie płuc, które rzadko bywa jednak śmiertelne. Zainfekowanie mikoplazmą może być przyczyną bardzo poważnych uczuleń. - Przyp. tłum.
10. http://educate-yourself.org/ct/africasf ... un01.shtml
11. http://educate-yourself.org/ct/CBconstr ... eb02.shtml

Źródło: www.daro.it.pl

http://davidicke.pl/forum/chembuster-i- ... t3846.html
http://www.orgon-polska.pl/chembuster_budowa.html
« Last Edit: (Sat) 02.05.2015, 23:07:39 by Anomalia »
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 554
  • Reputacja: +12/-0
Re: Wilhelm Reich
« Reply #6 on: (Sat) 19.04.2014, 19:42:33 »
Budowa akumulatora energii orgonalnej

Szczegóły konstrukcyjne

Wewnętrzna powierzchnia każdego akumulatora musi być zrobiona z gołego metalu. Farby, lakiery lub inne pokrycia metalowych ścian będą zakłócać efekt akumulowania, natomiast dozwolone jest galwanizowanie cynkiem.
Zewnętrzna powierzchnia każdego akumulatora musi być zrobiona z pochłaniającej orgon substancji, na ogół jest nią substancja organiczna, niemetalowa.

W celu wzmocnienia efektu akumulowania energii, ściany akumulatora mogą być zbudowane z wielu na przemian idących warstw metalowych i niemetalowych. Im więcej warstw, tym większa moc akumulatora. Zasada ta nie jest wprost proporcjonalna. Akumulator zbudowany z trzech warstw będzie miał około 70% mocy akumulatora złożonego z 10 warstw. Jedna warstwa składa się z warstwy metalu oraz warstwy niemetalu. W celu jeszcze większego wzmocnienia ładunku można umieszczać akumulatory o różnej wielkości, jeden w drugim. W akumulatorach wielowarstwowych można dać podwójną, ostatnią zewnętrzną warstwę niemetalową, oraz podwójną ostatnią wewnętrzną warstwę metalową, taka konstrukcja powoduje podwyższenie ilości zgromadzonej energii.

Głównych powszechnym błędem popełnianym przez tych, którzy chcą powtarzać doświadczenia z orgonowym akumulatorem Reicha jest zastosowanie niewłaściwych materiałów do jego budowy. W przypadku akumulatorów stosowanych do żywych systemów, a szczególnie do wykorzystania przez ludzi należy całkowicie unikać miedzi, aluminium i innych materiałów nieżelaznych, ponieważ wywołują one efekty toksyczne. Podobnie pewne rodzaje pianek poliuretanowych, twardych lub miękkich, użytych do budowy akumulatora, nie mają dobrego wpływu na żywe systemy. Nie należy stosować żadnego materiału impregnowanego formaldehydem, lub wykonanego z innych wysoko toksycznych klejów lub żywic.

Dobre niemetale: wełna, surowa bawełna, żywice akrylowe i sterynowe, płyty korkowe, wełna szklana, włókno szklane, wełna mineralna, wosk pszczeli, parafina, ziemia, woda.

Dobre metale: blacha stalowa lub żelazna, stal galwanizowana, wełna stalowa, stal nierdzewna, stalowo -cynowe stopy opakowań metalowych (dawne puszki).

Słabe lub toksyczne niemetale: drewno lub sklejka drewniana, uretan lub poliuretan, bardzo twarde płyty prasowane, materiały zawierające formalhedyt, azbest i inne materiały toksyczne.

Słabe lub toksyczne metale: aluminium, ołów, miedź.

Niektórzy eksperymentatorzy robili doświadczenia z akumulatorami w formie metalowych boksów, zakopanych w bogatym czarnoziemie, wolnym od pestycydów i herbicydów. Większe z tych akumulatorów wyglądają jak ziemniaki lub kurhany. Niektórzy autorzy obeznani ze starożytnymi miejscami archeologicznymi spekulowali nawet, że zasady energii życiowej były znane i wykorzystywane przez starożytnych. Niektóre kurhany i starożytne budowle mają warstwową budowę z zastosowaniem gliniastej gleby lub kamienia o dużej zawartości żelaza, pokryte innymi warstwami gleby bogatej w próchnicę lub torf.

Wyjątkowo silny akumulator można uzyskać stosując na zewnętrzne, niemetalowe warstwy wosk pszczeli lub inne materiały dielektryczne. W przypadku większych akumulatorów materiały te mogą być dość kosztowne a także kruche. Jeśli na zewnętrzną warstwę stosuje się łamliwy lub kruchy materiał, wówczas można pokryć jej zewnętrzną powierzchnię przezroczystym szelakiem. Sposób ten, wypróbowany przez wiele osób, nie przeszkadza w akumulowaniu czy wzmacnianiu własności życiowej energii. Jednakże nie należy nakładać szelaku na powierzchnię wewnętrzną.

Doświadczenia wykazały, że kształt akumulatora ma mniejsze znaczenie niż jego skład materiałowy. Jednakże akumulatory w kształcie stożków, piramid czy czworościanów, wykazały przypadkowo niewyjaśnione, szkodliwe dla życia działania. Dopóki dokładniej nie pozna się tych właściwości akumulatory powinny być budowane w kształcie prostopadłościanu, sześcianu lub cylindra. Takie dają najlepsze wyniki i są również łatwiejsze w budowie.

Naroża akumulatorów nie muszą być dokładnie wykonane, ani też warstwy nie muszą ściśle i precyzyjnie do siebie przylegać, chociaż z pewnością chciało by się mieć konstrukcję możliwie ładną i czystą. Widziałem już metalowe pudła luźno zawinięte warstwami stalowo-wełnianymi i bawełnianymi, filcem lub wełną. Niektórzy używali również puszek cynowych jakie stosuje się w przemyśle spożywczym, owiniętych w plastyk i umieszczonych następnie wewnątrz innej większej puszki również owiniętej plastykiem. Te cynowe puszki wkładano jedna w drugą by uzyskać efekt cztero lub pięciowarstwowego akumulatora do ładowania nasion lub innych celów. Nie wyglądają one szczególnie ładnie lub naukowo, ale spełniają swój cel.

Akumulatory powinny być trzymane tam gdzie jest przepływ świeżego powietrza. Jeśli akumulator nie jest użytkowany, wówczas jego drzwi czy pokrywa powinny być częściowo otwarte. Jego wnętrze będzie świeże i błyszczące gdy podczas przerwy w jego użytkowaniu wstawi się do środka otwartą miskę z wodą. Okresowo należy wytrzeć wnętrze i zewnętrzną powierzchnię mokrą szmatą.

Większe akumulatory dla ludzi i zwierząt hodowlanych najlepiej jest trzymać na zewnątrz pod zadaszeniem, dla osłony przed deszczem. Dobra cyrkulacja powietrza i nasłonecznienie pomagają naładowaniu. Najlepszym miejscem dla akumulatora doświadczalnego byłaby duża drewniana stodoła na wsi z dala od różnego rodzaju elektrycznych linii przesyłowych, urządzeń elektromagnetycznych i instalacji nuklearnych.

Akumulator nie ładuje się mocno podczas mokrej, deszczowej pogody. W takie dni, ładowanie orgonowe przy powierzchni ziemi jest bardzo niskie, jego większość idzie w górę do chmur burzowych lub jeszcze dalej. Najsilniejszy ładunek orgonowy znajduje się w akumulatorze w jasne, słoneczne dni, kiedy także jest silny ładunek orgonowy przy powierzchni ziemi.

Akumulatory orgonowe używane na dużych wysokościach mają tendencję do wydzielania silniejszych ładunków aniżeli położone niżej. Mniejsze szerokości geograficzne wydzielają silniejsze ładunki niż większe szerokości. Mniejsza wilgotność atmosfery sprzyja produkcji silniejszych ładunków. Okresy występowania wielu plam na Słońcu i silnych wybuchów pokrywają się z okresami silniejszych ładunków orgonowych. Ustawienie się w jednej linii Ziemi, Słońca i Księżyca w okresach pełni i nowiu okazuje się dawać silniejszy, bardziej wzbudzony ładunek w atmosferze i akumulatorze.

Jeśli prowadzisz eksperyment z akumulatorem nie kładź żadnych przedmiotów tuż przy nim. Pamiętaj, że akumulator otacza pole energetyczne, które ma częściowy wpływ na pobliskie przedmioty w podobny sposób jak na przedmioty znajdujące się wewnątrz niego. Pola elektryczne i magnetyczne różnych przyrządów mogą zakłócić pracę akumulatora co szczególnie ważne jest przy badaniach naukowych.

Nie używaj żadnych elektrycznych urządzeń podłączonych do gniazda zasilającego w pobliżu akumulatora. Nie należy też używać przenośnych komputerów, odbiorników telewizyjnych lub innych urządzeń wydzielających promieniowanie. Zakłóciłoby to energie wewnątrz akumulatora. W przypadku akumulatora wielkości człowieka stosuj jeśli potrzebujesz latarkę na baterie lub umieść silną lampę zewnątrz tuż przy otworze drzwiowym. Odbiorniki radiowe używane w pomieszczeniu nie wykazują negatywnego działania, natomiast nieznane jest działanie słuchawkowego aparatu typu "Walkman" wewnątrz akumulatora.

W przypadku doświadczalnych akumulatorów powinienieś zdawać sobie sprawę z tego, że wszystkie materiały organiczne lub zawierające wilgoć, które są umieszczane wewnątrz, pochłaniają ładunek orgonowy. Nie przynoś i nie przetrzymuj w akumulatorze niepotrzebnych rzeczy.

W przypadku ludzkiej wielkości akumulatorów zaleca się, by ściany zewnętrzne znajdowały się dalej niż 2-4 cale (5-10 cm) od powierzchni skóry. Siedząc w środku najlepiej jest się częściowo lub całkowicie rozebrać, ponieważ ciężkie ubranie przeszkadza w absorpcji orgonu. Można używać drewnianego krzesła lub ławki, gdyż suche drewno jest stosunkowo słabym pochłaniaczem orgonu. Metalowe krzesła również są dobre z tym, że są nieprzyjemnie zimne, gdy się na nich siedzi.

UWAGA: Zbyt częste lub zbyt długie użytkowanie akumulatora może prowadzić do symptomów przeładowania takich jak ucisk w głowie, lekkie nudności, ogólne złe samopoczucie czy zawroty głowy. W takich przypadkach należy natychmiast opuścić akumulator i odpocząć chwilę na świeżym powietrzu. Objawy te ustąpią po kilku minutach. Reich ostrzegał osoby które doświadczyły przeładowania, by z rozwagą używały akumulatora i tylko przez krótkie okresy czasu. Te chorobowe objawy przeładowania obejmują: nadciśnienie, nie wyrównane choroby sercowe, guzy mózgu, miażdżycę naczyń, zaćmę, padaczkę, otyłość, udar mózgu, podrażnienia skóry i zapalenie spojówek.

Pytanie jak duża powinna być dawka zależy os poziomu własnej energii, stanowiąc subiektywne określenie różne dla każdego osobnika. Nikt nigdy nie powie ci ile masz wypić wody aby ugasić pragnienie. Po prostu pijesz dotąd aż stwierdzasz, że masz dość. Tak samo jest w przypadku używania akumulatora. Kiedy czujesz że masz dość, wychodzisz. W przypadku większości ludzi będzie to wówczas, kiedy ich własne pole energii zacznie „przeżuwać” lub pałać ciepłym podnieceniem na powierzchni ich skóry i wystąpią poty. Jeśli nie jesteś pewien tego rodzaju odczuć, bądź cierpliwy, ale nie korzystaj dłużej niż 30-45 minut. Można to stosować więcej niż jeden raz dziennie. Nie należy próbować zamykać się w środku na długie okresy.

Zarówno stan jakościowy orgonu jak i jego absolutny ładunek są w ciągłej zmianie w danym położeniu na powierzchni ziemi. Cykle pogodowe powodują, że akumulator zmienia swój ładunek a zatrucie środowiska może okresowo lub na stałe zanieczyścić akumulator czyniąc niebezpiecznym jego użycie. A zatem doświadczalne używanie akumulatora wymaga wiedzy o cyklach pogody i innych czynnikach otoczenia.

Źródło: http://www.daro.it.pl


Oczyszczanie energetyczne pomieszczeń
Szczegóły konstrukcyjne

Jednym ze sposobów oczyszczania energetycznego powietrza w domu lub w biurze jest zastosowanie rur wyciągowych lub kubłów wyciągowych. Podobnie jak akumulator orgonu, urządzenia te są bardzo prostymi, biernymi przyrządami, które działają w oparciu o podstawowe zasady energetyczne. Rury wyciągowe są stalowymi rurami galwanizowanymi o średnicy 3 - 1 cala i długości około 60 cm. Kubeł wyciągowy jest to po prostu plastykowe lub metalowe wiadro umieszczone na kratce odpływowej, która odprowadza wodę powoli przelewającą się z wiadra. Rury wyciągowe są do połowy zanurzone w kuble wyciągowym, górnym końcem są one skierowane w różne strony pomieszczenia wymagającego oczyszczenia energetycznego.



W miarę jak woda powoli przepływa przez wiadro, toksyczne formy energii orgonalnej zostają wyciągnięte z pomieszczenia, jak również z pomieszczeń sąsiednich. DOR (szkodliwa energia) jest szczególnie mocno pochłaniana przez wodę, dlatego zostanie ona usunięta z pomieszczenia pod warunkiem oczywiście, że za jakiś czas nie wytworzy się nowa. W miarę jak rury wyciągowe i kubeł obniżają stopniowo poziom energii w pomieszczeniu, będzie malał również ORANUR (energia wzbudzona energią nuklearną). Gdy układ wyciągowy będzie pracował przez pewien czas, to umieszczając dłoń nad wylotem rury to możesz poczuć lekkie szczypanie lub powiew chłodnego powietrza. Zaleca się tak ustawiać rury, aby nie były skierowane na siedzących lub śpiących ludzi jak również nie powinny być wycelowane w jakąkolwiek część ciała dłużej niż kilka sekund. Mogą być one ustawione na stałe w biurze lub w innym miejscu pracy by zmniejszyć przeładowaniem ORANUREM. Kilkakrotnie miałem okazję widzieć taki system służący do zmniejszania oranuru w pomieszczeniach gdzie pracują systemy komputerowe. W tych przypadkach gdzie kratka ściekowa znajduje się z dala od pomieszczenia, które ma być oczyszczane, można zastosować elastyczne przewody stalowe jako przedłużacze ze zlewu lub wanny napełnionej wodą. Końcówki tych przewodów należy skierować w te rejony pomieszczenia, które chce się oczyścić. Przewody takie stosuje się do osłony przewodów elektrycznych i można je kupić w większości sklepów z osprzętem elektrycznym. Nie używaj przewodów aluminiowych i nie umieszczaj w ich wnętrzu żadnych drutów.

Ważne jest by pochodząca z ziemi woda była czysta, nieskażona i aby była w ciągłym ruchu przepływowym. Musi być ciągle odświeżana, chociażby tylko przez odrobinę świeżej wody. Można stosować zlew lub wannę. Rury mogą być wykonane ze stali galwanizowanej lub nierdzewnej, przy czym te pierwsze są tańsze i łatwiejsze do pocięcia. Dobre jest również srebro, ale jest ono bardzo drogie. Rury muszą być oczyszczone z brudu i kurzu. Jeden koniec rury musi być całkowicie zanurzony w wodzie. Należy stosować wiele rur równocześnie. Zewnętrzne części ruru mogą być powleczone plastykiem.

Zasady działąnia rury wyciągowej i wiadra oparte sa na odkryciach Reicha, że woda ma zdolność silnego przyciągania i pochłaniania energii orgonalnej, a metalowe rury posiadają zdolność kierowania lub przedłużania wyciągającego działania wody na pewną odległość. Na jednym z etapów swych badań Reich zbudował urządzenie zwane medycznym pogromcą dor'u, które było użyte doświadczalnie na pacjentach w celu usunięcia z ciała przeładowania dor'u. Oparte na tej samej zasadzie większe urządzenia zwane pogromcami chmur, używano później do usuwania nagromadzeń dor'u i oranuru z atmosfery, oraz do odnowy iskrzenia atmosferycznego i wywołania opadów deszczu w okresach uporczywej suszy. Oba te urządzenia stanowia znaczne niebezpieczeństwo dla zdrowia ludzi, którzy przebywają w ich pobliżu, dlatego nie będą tu omawiane. Jednakże zostały ona w znacznym stopniu przebadane. Na przykład autor zajmował się pogromcą chmur przez ponad 10 lat, używając tego aparatu do zakończenia wielu długotrwałych okresów suszy, inne doświadczenia wykazały zdolność zwiększenia zachmurzenia i wywołania deszczu na pustyni. Pogromca chmur jest tak wielkim przełomem w naukach o środowisku, jak akumulator w naukach o zdrowiu. Szczupłość miejsca nie pozwala na omówienie tutaj tej znakomitej technologii, ale zainteresowany czytelnik może uzyskać więcej informacji po skontaktowaniu się z autorem poprzez Orgone Biophysical Research Laboratory (Orgonalne Biofizyczne Laboratorium Badawcze), wymienione w rozdziale informacyjnym.

Gdy rurom wyciągowym pozwoli się działać w pomieszczeniu przez kilka godzin dziennie, wówczas pokój nabiera łagodnego uczucia i przyjemnego zapachu, na ogół znika zaduch i ciężka atmosfera. Rury metalowe zwiększają naturalne zdolności wyciągowe wody, wynosząc do ziemi zepsute i trujące formy energii orgonalnej i zmieniając jej właściwości z negatywnych na pozytywne dla życia.

Źródło: http://www.daro.it.pl
« Last Edit: (Sat) 02.05.2015, 22:55:42 by Anomalia »
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 554
  • Reputacja: +12/-0
Re: Wilhelm Reich
« Reply #7 on: (Sat) 19.04.2014, 19:42:54 »
Rozpraszacz smogu i wywoływanie deszczu za pomocą technologii energii eterycznej

Ten specjalnie przygotowany raport po raz pierwszy prezentuje publicznie kulisy realizowanej w latach dziewięćdziesiątych Operacji Clincher. Chociaż firma Etheric Rain Engineering Pte Ltd z Singapuru nie oferuje już usług z zakresu usuwania smogu, może w pewnych okolicznościach udostępnić nieodpłatnie rządom tę technologię. Niezwykła prostota tej technologii oraz niemożność jej ochrony za pomocą patentów lub innych zabezpieczeń praktycznie uniemożliwia zawieranie kontraktów na usuwanie smogu.

Poprzednie zespoły ERE odniosły w latach 1987-1990 spektakularne sukcesy w zwalczaniu południowokalifornijs-kiego smogu. Wykonywane z uprzedzeniem operacje w zakresie kontroli pogody skierowane przeciwko smogowi w Los Angeles rozpoczęto w roku 1987 w ramach pionierskiego przedsięwzięcia noszącego nazwę Operacja Victor. Nieco wcześniej, podczas eksperymentów na morzu, uzyskano przekonywające dowody na skuteczność pionowych wirów eteru, zdobywając jednocześnie doświadczenie w manipulowaniu nimi.

Realizowana w roku 1990 Operacja Clincher była wynikiem długotrwałego osobistego zaangażowania i doświadczenia w stosowaniu siły eteru w formie wiru. Jej powodzenie w żadnym aspekcie nie było dziełem przypadku, jak próbowano sugerować. Dowodzi tego statystyka z lat 1986-1990, kiedy zespoły ERE realizowały zadania w zakresie rozpraszania smogu. 14 stacji użytych w ramach tej operacji można by dziś powiększyć do 50 a nawet 100, aby pozbyć się tej rujnującej zdrowie zmory. Na sfinansowanie tego przedsięwzięcia wystarczyłby zaledwie jeden procent pieniędzy wydawanych obecnie na kontrolę smogu.

Niestety, ten smog stanowi doskonałą pożywkę dla sił politycznych, biurokracji i finansjery, które eksploatują go ekonomicznie, finansowo i politycznie. Ten szwindel zawdzięcza swoją egzystencję szeroko rozpowszechnianemu kłamstwu, które głosi, że nie ma technicznego sposobu pozbycia się go, że proponowane rozwiązania są niezwykle kosztowne i bardzo mało efektywne, zaś ich realizacja może ciągnąć się w nieskończoność.
Aby pokazać, że jest to kłamstwo, przedstawiamy projekty, które poprzedzały Operację Clincher, najbardziej efektywne ze wszystkich przedsięwzięcie ERE w zakresie modyfikacji pogody, którego początki sięgają roku 1968. Operacja Clincher stanowi niedrogie, efektywne rozwiązanie światowego problemu smogu.

Rozwój urządzenia "Flying H"
Prowadzone na otwartym morzu w połowie lat osiemdziesiątych doświadczenia z urządzeniami typu "Flying H" zbiegły się w czasie z rezygnacją z uziemiania naszych aparatów za pomocą wody. Historyczne zdjęcia zamieszczone na strome internetowej ERE prezentują typowe urządzenia typu Flying H, czyli pary rezonansowych cylindrów umieszczanych jeden obok drugiego, tak że tworzyły razem literę "H", i montowanych na wspólnej osi.
Testowanie na morzu Flying H zaczęto od ręcznego obracania cylindrów, dowodząc słuszności przyjętej koncepcji. W wyniku tych prób okazało się, że istnieje potrzeba zastosowania małego, ale mocnego silnika elektrycznego na prąd zmienny z przekładnią, aby zapewnić równomierne obroty podczas silnych wiatrów wiejących na pomoście nawigacyjnym, gdzie w przypadku statku płynącego z prędkością 22 węzłów (40 km/h) i przy wietrze wiejącym od przodu z prędkością 25 węzłów (46 km/h) panuje prawdziwa zawierucha. Tak właśnie często bywało na naszym SS Maui.
Kiedy w wyniku kolejnych technicznych usprawnień zrezygnowano z przytwierdzonej na stałe baterii urządzeń oraz klasycznych cloudbusterów (rozpraszaczy chmur) na rzecz przyrządu w postaci obracających się części osadzonych na wspólnej osi, wyłoniło się wiele nowych zastosowań.

Najistotniejszą cechą nowej konstrukcji jest jej działanie. Stosunkowo mały ciężar i elastyczność urządzeń typu Flying H zamontowanych na szybkim statku spowodowały łatwość generowania w eterze przez takie urządzenie typowej wirującej fali lub kreiselwelle, w czasie gdy statek płynie żyroskopowe stabilizowanym kursem. Istnieje możliwość opracowania nowych rozwiązań, które będą następnie doskonalone i testowane w nieskazitelnie czystym środowisku, zaś ich praktyczna wartość zostanie sprawdzona eksperymentalnie.

W następstwie szeroko zakrojonych operacji, które prowadzono po opracowaniu urządzeń typu Flying H, skonstruowano zupełnie nowe urządzenie, które przeniosło naszą nowo narodzoną sztukę na zupełnie inny poziom.
Wkroczyliśmy w rewolucyjny okres form biogeometrycznych umożliwiających oddziaływanie na eter.

"Spider"
Nowe rozwiązanie wykorzystujące wirujące elementy doprowadziło wkrótce do skonstruowania urządzeń typu "Spi-der", które stanowiły logiczną odrośl urządzeń typu Flying H. To ostatnie urządzenie charakteryzowało się głównie oddziaływaniem horyzontalnym, natomiast "Spidery" działały generując wiry w płaszczyźnie pionowej.
Pierwotne eksperymenty z tego zakresu sprowadzały się do oddziaływań w pionie przy zastosowaniu sprawdzonych, wypróbowanych "strzelb stożkowych". Te wczesne bezwodne pochodne oryginalnej technologii zastosowanej w cloudbuste-rach sprzęgły metalowe stożki o przekroju złotego trójkąta z rezonacyjnymi cylindrami wykonanymi z PCV. To połączenie dało efektywne urządzenie, ale było niezgrabne i niewygodne na pokładzie statku w zastosowaniach pionowych. Ruch statku powodował duże ryzyko fizyczne. Uproszczenie i stabilizację uzyskano poprzez ulepszenie sekcji cylindrów rezonansowych oraz zwiększenie liczby stożków. W ten sposób powstały urządzenia typu "Spider".

Ich działanie polegało na zwróceniu każdego z wirujących stożków z pokładu statku w górę, ku zenitowi. Urządzenie można było wyposażyć w możliwość ustawiania go pod dowolnym kątem od pionu. W niektórych modelach wprowadzono możliwość nieograniczonego ustawiania tego kąta. Stożki można było ustawiać nawet poziomo przy minimalnym zakresie dostrojenia.
Teoria jego działania opierała się na znanej własności elektrycznej stożka - zdolności do emitowania spójnej wiązki z wierzchołka. Wielu ludzi, nawet o bardzo ograniczonej wrażliwości, potrafi wyczuć dłonią to subtelne promieniowanie. Nieżyjący już mistrz róźdżkarstwa o międzynarodowej o sławie wielebny Verne Cameron z Kalifornii potrafił wykryć spójną wiązkę wyemitowaną z wierzchołka stożka znajdującego się w odległości kilku mil. Jak dotąd nie ustalono maksymalnego zasięgu wiązki emitowanej z wierzchołka stożka.

Generowanie i utrzymywanie wiązki "z niczego" przy pomocy określonej formy geometrycznej narusza fundamenty konwencjonalnych poglądów. Nie potrzeba żadnego paliwa ani źródła energii, aby wytworzyć i utrzymywać wiązkę energii eterycznej.

Działanie wirów na otwartym morzu
Urządzenie typu "Spider" z zamontowanymi dwoma, czterema lub sześcioma stożkami na obwodzie ukierunkowuje pewną liczbę subtelnych wiązek siły eterycznej w górę mieszając otoczenie, poruszając eterem tak, że powoduje wytworzenie wiru. Generowanie tych wirów jest ciągłe, dopóki Spider wiruje. Kiedy Spider jest zamontowany na poruszającym się statku, jego działanie jest podczas pewnych kursów znacznie wzmocnione za sprawą ruchu statku nad powierzchnią. W ten sposób działający Spider kreśli w eterze kreiselwelle lub wirującą falę.

Rezultaty są niezaprzeczalne. W warunkach totalnego zachmurzenia najważniejszym z nich jest możliwość rozerwania powłoki chmur bezpośrednio nad statkiem, aż do osiągnięcia stanu błękitnego nieba. Usunięta w ten sposób z zenitu w wyniku działania wiru para wodna spływa do lokalnego horyzontu w formie gęstej zawiesiny, przyjmując kształt pierścienia, w centrum którego znajduje się statek. Ten pierścień chmur i przejaśnienie aż do błękitnego nieba przemieszczają się wraz ze statkiem. Efekty te obserwowano wielokrotnie i potwierdzono obserwacjami radarowymi, ponadto widać je na doskonałym filmie wideo zatytułowanym Etheric Weather Engine-ering on the High Seas {Eteryczne kształtowanie pogody na otwartym morzu).

Podczas powtórzenia tej techniki w warunkach nocnych radar pokazuje poruszający się statek, jak gdyby otoczony pierścieniem bardzo aktywnych deszczowych szkwałów o średnicy od 18 do 22 kilometrów. Ten stworzony przez Spide-ra zespół deszczów przesuwa się synchronicznie ze statkiem po powierzchni oceanu i czasami trwa to godzinami. Jeśli Spider zostaje wyłączony, pierścień szkwałów również wkrótce zamiera. Podczas normalnej pracy pozostawiana z tyłu część szkwałów zamiera, zaś z przodu pojawia się ich nowa porcja, utrzymując wokół statku złożony z nich pierścień.
Obiektywna rzeczywistość tych zjawisk jest nie do odparcia, szczególnie przy obserwowaniu ich przez dłuższy czasu w postaci stałego zjawiska. Na filmie wideo Etheric Weather Engineering on the High Seas przedstawiony jest przykład tego rodzaju zjawiska, włącznie z jego obrazem na radarze.

Implozyjne działanie pionowego wiru, indukowanego przez wirujące stożki, porywa cząsteczki wilgoci i jego ściskająca siła przygniata je do powierzchni oceanu. To pionowe oddziaływanie wzmacnia naturalny, normalny, zachodzący nocą ruch chemicznego eteru z atmosfery w kierunku ziemi, który nie występuje w dzień bez interwencji Spidera. Stąd biorą się deszczowe szkwały.

To zadziwiające zjawisko zachodzi bez udziału jakichkolwiek chemikaliów, bez promieniowania elektromagnetycznego i bez stosowania jakiejkolwiek siły elektrycznej, z wyjątkiem tej, która służy do napędu niewielkiego silnika elektrycznego. Całość zjawisk ma charakter lawinowy. Chemiczny eter "mówi" więc swoim własnym językiem. Na wykorzystanie przez ludzkość czeka ogrom nowych praw natury.

W tym okresie prac nad Spiderem, w latach 1986-1987, pożądane skutki były wytwarzane w jeszcze większej skali. Półno-cnopacyficzny wyż jest raczej meteorologiczną stałą w tej części oceanu. Ten w zasadzie spokojny układ wysokiego ciśnienia pokrywa powierzchnię milionów mil kwadratowych. Proszę wyobrazić sobie nasze zdziwienie, kiedy okazało się, że w czasie prowadzenia testów pionowych wykryliśmy małe ostre "niże", które zaczęły nagle pojawiać się w pobliżu naszej pozycji i które było wyraźnie widać na przefaksowanych na nasz statek mapach pogodowych Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych oraz na analitycznych mapach Państwowej Służby Meteorologicznej USA. Wszystko wskazywało na to, że te malutkie układy niżowe wyłaniały się na naszym kursie i pojawiały się, ni stąd, ni zowąd, w samym środku olbrzymich mas podwyższonego ciśnienia, które kształtowało pogodę na obszarze milionów mil kwadratowych. Te "implantowane" mini niże pojawiały się z wystarczającą siłą, aby przebywające na powierzchni morza statki oraz satelity mogły je zaobserwować i podać ich pozycję.
Te doświadczenia z subtelną siłą eteryczną, która z całą pewnością oddziałuje fizycznie, zrodziły teorie mówiące, w jaki sposób to oddziaływanie można wykorzystać praktycznie. Płynące z niego korzyści dla ludzkości są wręcz niezwykłe. Tę siłę można zastosować również do innych celów z pożytkiem dla nas wszystkich.

Doświadczenie i przypuszczenia
Od niemal dwudziestu lat mamy do czynienia ze związkiem między naszymi operacjami nadbrzeżnymi i problemem czasów współczesnych - negatywnym wpływem smogu na ludzkość.
Nasze doświadczenia prowadzone w południowej Kalifornii od roku 1968 wielokrotnie dowiodły, że wywoływanie deszczu przy pomocy oddziaływania na eter definitywnie obniżało poziom zanieczyszczeń w tym regionie i to zupełnie bezwiednie. Zmniejszenie smogu występowało równolegle z operacjami wywoływania deszczu i to bez względu na to, czy deszcz został wywołany, czy nie. Obniżanie stężenia smogu następowało na zasadzie efektu ubocznego.
Co więcej, dr James O. Woods i Tre-vor J. Constable kilka razy z prostej ciekawości kierowali duże bagażnikowe, napędzane wodą urządzenia z Oaz Tysiąca Palm na zachód przez Przełęcz Ban-ning w rejon Basenu Los Angeles. Ku naszemu zdziwieniu ciężki smrodliwy smog i spaliny samochodowe wniknęły w obszar nieskazitelnej oazy w ciągu kilku minut. Nasza akcja niemal natychmiast przesunęła smog o 80 do 100 km na wschód nad niższą część Pustyni Mo-jave! W ten sposób ukazany został związek między inżynierią eteru i smogiem.

Powyższe doświadczenia zostały zweryfikowane przez inne pokrewne eksperymenty. O dokonaniu tych odkryć przy pomocy ciężkiego, napędzanego wodą sprzętu, którego używaliśmy w tamtych czasach, nie mogło być mowy, w związku z czym myśl o nich musieliśmy schować w naszych bankach pamięci na późniejsze czasy, które nadeszły wraz z pojawieniem się Spidera.
Morskie doświadczenia ze Spiderem udowodniły przekonująco, że eteryczne wiry można generować z poruszających się statków. Wiedzieliśmy już, że istnieje zależność między chemicznym eterem i smogiem. Zastanawialiśmy się więc, czy byłoby możliwe generowanie implozyj-nych wirów w Basenie Los Angeles przy pomocy Spiderów operujących ze stałych baz? Implozyjny wir porywa materię, która znalazła się w zasięgu jego wpływu, i przemieszcza ją w kierunku wierzchołka
wiru. W przypadku działań na morzu materią będącą w zasięgu jego wpływu jest para wodna i dlatego widzieliśmy owe pierścienie szkwałów otaczające SS Maui i towarzyszące mu w jego drodze przez Pacyfik.

Podczas gdy było wysoce nieprawdopodobne, aby podobna operacja ze stałej bazy na lądzie w półpustynnej południowej Kalifornii wytworzyła szkwały, generowanie łagodniejszych wirów w tak suchym klimacie może mieć korzystny i oczyszczający wpływ na atmosferę wokół Los Angeles. Indukowane tam eteryczne wiry mogą pociągnąć cząsteczki materii zawieszone w powietrzu i tworzące smog w kierunku ziemi i w ten sposób znacznie obniżyć stopień skażenia powietrza. Wydaje się, że taka możliwość jest warta dalszych badań.

W przypadku działania na lądzie ze stałej bazy nie będzie wzmacniającego oddziaływania ruchu statku. Będziemy zależni wyłącznie od ruchu samego eteru przemieszczającego się w pobliżu stacjonarnych Spiderów.
Wiemy już, że ten ruch ma charakter ciągły zgodny z zasadą gospodarki ziemskim eterem, którą podał dr Guenther Wachsmuth w swoim monumentalnym dziele zatytułowanym Etheric Formative Forces in the Cosmos, Earth and Mań (Eteryczne siły formatujące w kosmosie, na Ziemi i w człowieku). Genialna, pionierska praca drą Wilhelma Reicha w latach pięćdziesiątych nad cloudbusterami nie pozostawiła najmniejszych wątpliwości co do istnienia przepływu energii or-gonu (siły eterycznej) w kierunku za-chód-wschód w północnej strefie umiarkowanej. We wschodniej części Północnego Pacyfiku osobiście blokowaliśmy ten przepływ setki razy, aby wywołać deszcz. Dokonaliśmy jednoznacznego zapisu w postaci niepodważalnych nagrań wideo, dowodząc w ten sposób istnienia tego przepływu. Istnienie i dostęp do tego przepływu stało się niezaprzeczalne.

Racjonalny wniosek wypływający z naszych doświadczeń na morzu mówił, że generowane przez Spidery wiry zakłócające ten eteryczny przepływ powodowały ruch w dół pasm "strumieni" przepływającego eteru, i to w stosunkowo dużej odległości od Spiderów. Prawdopodobnie wpływają implozyjnie na atmosferę w tych regionach - na wschód od miejsca lokalizacji Spiderów. W związku z zasadami rządzącymi zachowaniem wirów, można by się spodziewać, że rosną one i maleją wraz z odległością, lecz nie wiadomo, czy przemieszczają się wystarczająco daleko nad suchym lądem i wywierają wystarczająco duży wpływ, aby był on statystycznie i fizycznie istotny?

Operacja Victor, lipiec 1987 roku
Cały łańcuch wnioskowania, teorety-zowania i doświadczeń doprowadził nas do wydarzeń lata 1987 roku. Kierując się mottem głoszącym, że liczą się tylko rezultaty, stanęliśmy przed wyzwaniem w postaci zastosowania naszych Spiderów do inhibicji smogu w warunkach lipcowej pogody w Los Angeles.
Przypadkiem natrafiliśmy na najbardziej ambitne przedsięwzięcie monitorowania i badań smogu, jakiego kiedykolwiek podjęły się kalifornijskie władze, i najprawdopodobniej najbardziej unikalne w skali światowej. Chodziło o przedsięwzięcie zorganizowane i finansowane przez Kalifornijską Radę ds. Zasobów Powietrznych (California Air Resources Board) z Sacramento z budżetem około 10 milionów dolarów. Do południowej Kalifornii z całych Stanów Zjednoczonych i z zagranicy ściągnięto dziesiątki naukowców specjalizujących się w smogu. Specjaliści ci zostali rozlokowani w różnych obserwatoriach i punktach zbierania danych w czterech okręgach wchodzących w skład Obszaru Zarządzania Jakością Powietrza Południowego Wybrzeża (South Coast Air Ouality Ma-nagement District) - największego i najbardziej skażonego terenu w Ameryce.

Był to dla nas uśmiech losu. Gdyby nasze skromne, niewielkie przedsięwzięcie, ograniczone czasowo do jednego miesiąca, lipca, okazało się udane, wówczas tak szczegółowa obserwacja smogu niewątpliwie wykazałaby nasz wpływ. Byliśmy szczęśliwi, kiedy dowiedzieliśmy się, że prowadzone w Kalifornii w ramach Operacji Victor badania będą prowadzone z bezprecedensową dokładnością i kompleksowością. Gdybyśmy zawiedli, wówczas nasza nieudolność znalazłaby wyraz w zestawieniach statystycznych i uzasadniłaby rezygnację z takich działań przeciw smogowi w przyszłości.
Wyposażeni w groszowy budżet wynoszący 4000 dolarów mogliśmy pozwolić sobie na zainstalowanie w czerwcu w ramach naszego wkładu do Operacji Victor trzech stacji typu Spider. Główne urządzenie zainstalowano w Point Fermin, najdalej na południe wysuniętym skrawku Los Angeles położonym nad Oceanem Spokojnym. Drugie urządzenie umieściliśmy w Tustin w pobliżu środka Basenu Los Angeles, a trzecie w Fort Zinderneuf w Desert Hot Springs na skraju Pustyni Mojave. Wszystkie stacje wyposażyliśmy w hybrydowe wersje ulepszonych Spiderów i wszystkie trzy pracowały w kierunku pionowym, tak aby zainicjować wiry w eterze.

Jeszcze przed rozpoczęciem prac wypełniliśmy niezbędną dokumentację wymaganą przez organizatorów Operacji Victor i przekazaliśmy ją Narodowemu Urzędowi Oceanograficznemu i Atmosferycznemu (National Oceanographic and Atmospheric Administration), federalnej agencji rządowej.
To, co zastaliśmy w lipcu 1987 roku w Kalifornii, mocno zachwiało naszą wiarę w sukces, mimo iż byliśmy zdeterminowani osiągnąć go.

Prototypowy Spider, którego umieściliśmy w Point Fermin, spowodował drastyczny spadek temperatury przez większość miesiąca, zaś jego wpływ było wyraźnie widać na zdjęciach satelitarnych oraz w pomiarach ciśnienia podawanych w programach telewizyjnych, które nagrywaliśmy.

Zimne powietrze spieszyło dzień po dniu z Kanady w dół, dokładnie w kierunku Point Fermin. Powietrze w Basenie Los Angeles było krystalicznie czyste. W naszym archiwum mamy nagrania wideo pokazujące prognostyków pogody opowiadających niestworzone rzeczy na temat nieskazitelnie czystej atmosfery i przezroczystości powietrza oraz zachowania mas powietrza w lipcu, jakie występuje zwykle w styczniu - napływie zimnego, kanadyjskiego powietrza nurkującego w kierunki Point Fermin, naszej głównej bazy operacyjnej.

W międzyczasie specjaliści od smogu uczestniczący w prowadzonym przez stan przedsięwzięciu usilnie starali się znaleźć choć niewielką ilość smogu, która uzasadniałaby ich kosztującą 10 milionów obecność. Niestety, nie było takiej ilości smogu, która wystarczyłaby na zebranie statystycznie istotnych próbek. Ta niezbyt liczna armia profesjonalistów została w związku z tym jeszcze przed końcem lipca wysłana do domu. Tę upokarzającą rezygnację z przedsięwzięcia dotyczącego badania smogu nagłośniła następnie telewizja. W ten oto sposób dostarczyliśmy kalifornijskim władzom przekonywającego dowodu, że generowane przez nas implozyjne eteryczne wiry rzeczywiście redukują smog w południowej Kalifornii.
Lipiec 1987 roku wyróżnia się w sezonowych zapisach ilości smogu rekordowo niskim jego poziomem, zaś ogólne, sześciomiesięczne, pomiary z tego roku są o 16,6 procenta niższe od odczytów z roku 1986 i stanowią nowy rekord niskiego poziomu smogu!

Należy tu podkreślić, że po zamknięciu Operacji Victor w lipcu, smog wrócił w sierpniu ze zdwojoną siłą. Odesłani do domu specjaliści zostali wezwani z powrotem, aby kontynuować badania.
Z naszego punktu widzenia operacja zakończyła się naszym tryumfem. Kierownictwo Obszaru Zarządzania Jakością Powietrza Południowego Wybrzeża otrzymało kopie wypełnionej przez nas z wyprzedzeniem dokumentacji federalnej, jednak mediom przekazało bajeczkę mówiącą, że ten zdumiewająco wielki strumień czystego powietrza należy przypisywać "wybrykowi natury".

Komercyjne wsparcie eksperymentów
Na początku roku 1988 Trevor Cons-table nawiązał kontakt z młodym przedsiębiorcą i biznesmenem z Singapuru działającym na międzynarodową skalę, George'em K.C. Wuu, obecnie prezesem i dyrektorem ERE. Ten multimiloner z żyłką do przygód zaczął współpracować z nami w zakresie komercyjnego zastosowania eterycznej inżynierii pogody.
Stale podróżując po świecie, Wuu znał z własnego doświadczenia przekleństwo tej planety, jakim jest smog, i potrafił wyobrazić sobie komercyjne korzyści płynące z prostej i efektywnej metody pozbywania się go. I oto do jego drzwi zawitała prawdziwie nowa, niedroga i efektywna metoda, która aż się prosiła o dalszy rozwój. Wuu sfinansował produkcję filmu wideo, sprzętu, transport oraz pokrył pozostałe koszty istotne dla kontynuowania dalszych prac. Jego interwencja była, zarówno mile widziana, jak i bardzo na czasie. Narosłe w ciągu 20 lat nieustannych zmagań napięcia zaczynały już dawać się we znaki pionierom tej dziedziny.

W sezonie występowania smogu w roku 1988 wycofaliśmy się z prac nad nim w rejonie Los Angeles. Poziom smogu skoczył tam znacznie w górę do 77 dni alertu z niespełna 66 dni w czasie realizacji Operacji Victor. Stawiało to smog na poziomie, jaki osiągnął w latach 1985 i 1986. Nasz wpływ już wtedy dał się zauważyć w statystykach dotyczących smogu i przygotowywaliśmy się do wpisania się w nie z jeszcze większą siłą w ciągu następnych dwóch lat.
W latach 1988-1989 kontynuowaliśmy prace nad udoskonaleniem Spidera. Budowaliśmy kolejne wersje i testowaliśmy je, dopóki nie uzyskaliśmy konstrukcji efektywnie generującej eteryczne wiry.

George Wuu zamówił w Singapurze wykonanie kilku egzemplarzy i zainstalował je na dachu swojego biurowca. Następnie wykonał szereg spektakularnych fotografii za pomocą aparatu wyposażonego w szerokokątny obiektyw zwany "rybim okiem". Zdjęcia przedstawiały czaszę nieba nad Singapurem i stanowiły wizualny dowód mocy Spidera w warunkach tropikalnych.
Potem kontynuowaliśmy eksperymenty z wywoływaniem deszczu na Hawajach, w Kalifornii, Singapurze i na otwartym morzu. Korzystając z finansowego wsparcia George'a Wuu postanowiliśmy wdrożyć w roku 1989 dwa krótkie przedsięwzięcia, w granicach naszych możliwości, których celem było zminimalizowanie smogu w południowej Kalifornii. Były to dwie operacje, które trwały przez trzy z sześciu miesięcy oficjalnie uznawanych za "sezon" smogu. Miały one na celu weryfikację efektywności ulepszonych Spiderów, których używaliśmy obecnie, poprzez sprawdzenie ich w praktycznych zastosowaniach.
Był to znaczący krok do przodu w stosunku do jednomiesięcznej próby przeprowadzonej w ramach Operacji Victor. Nawet teraz mieliśmy jednak pewne ograniczenia wynikające z czynnika ludzkiego. Nie dysponowaliśmy bowiem dostateczną liczbą wyszkolonego personelu, która pozwoliłaby na prowadzenie operacji przez cały sezon.

W lipcu 1989 roku przystąpiliśmy do realizacji Operacji Breakthrough, a we wrześniu i październiku Operacji Checker. Sezonowy wpływ tych operacji był wyjątkowo spektakularny. Alert smogowy spadł o 29,4 procenta do poziomu 54 dni alertu, ustanawiając rekord wszechczasów - był on znacznie niższy od rekordowych wartości uzyskanych w wyniku Operacji Victor.
Ten wynik nie pozostawiał zbyt wielu wątpliwości co do tego, że to zwiększona wydajność i trafniejsze rozmieszczenie naszych nowych urządzeń były przyczyną tego niezwykłego wręcz spadku, mimo iż użyliśmy tylko czterech stacji. Nasze perspektywy zwalczania smogowi rysowały się różowo. Technologia eteru może uwolnić Ziemię od tej zmory!
Planowanie Operacji Clincher

Powodzenie owych operacji przekonało George'a Wuu, że przeprowadzenie rozszerzonej, pełnosezonowej akcji anty-smogowej w roku 1990 jest uzasadnioną inwestycją. Biorąc pod uwagę sukces dwóch pierwszych operacji, założono, że eteryczne kształtowanie pogody może stać się najważniejszym komercyjnym przedsięwzięciem w walce ze smogiem.
Opracowano plan zwiększenia liczby Spiderów. Zwiększenie liczby stacji było bowiem zasadniczą sprawą. Z drugiej strony znaczące ograniczenie liczby aler-tów groziło, że dalsze ich zmniejszenie może nie być już takie proste.
W tym celu opracowaliśmy prosty, nie rzucający się w oczy, ale efektywny model o nazwie Mark II Spider, który można było ustawić w dowolnym miejscu z dostępem do źródła prądu zmiennego. Zamierzaliśmy uruchomić 14 stacji, pod warunkiem że uda się nam znaleźć i wynająć odpowiednie miejsca, w których będziemy mogli je zamontować. Wszystko przygotowano na wiosnę 1990 roku. Taki był początek Operacji Clincher.

Artykuł zatytułowany "Operation Clincher" jest dostępny na naszej stronie internetowej. Jest to przeredagowana wersja specjalnego raportu z majowo-czerwcowego numeru magazynu The Joumal of Borderland Research z roku 1991. Tekst ten skompilował Thomas Brown, ówczesny dyrektor Borderland Sciences Research Foundation (Fundacja do Badań z Pogranicza Wiedzy) a obecnie wybitny webmaster1 ERE. Raport ten nie zawiera ze względu na ograniczoność miejsca w tamtych latach szczegółów technicznych umożliwiających pełne zrozumienie zagadnienia. Jednak dzięki dodatkowym informacjom zawartym w tym artykule, czytelnik łatwo zrozumie, że Operacja Clincher nie była przypadkiem ani wybrykiem natury.

Niezwykły sukces Operacji Clincher okupiony został tysiącami godzin ciężkiej pracy. Jednocześnie okazało się, że nikt nie jest zainteresowany wykorzystywaniem tej zdumiewającej, pozwalającej pozbywać się skażenia powietrza technologii. o

Trevor James Constable urodził się w roku 1925 w Nowej Zelandii. W roku 1952 wyemigrował do Stanów Zjednoczonych i przez niemal pół wieku pracował jako kupiec morski. Opracował metodę manipulowania pogodą nazywaną Inżynierią Eterycznego Deszczu, która jest rozwinięciem stworzonej przez dr Wilhelma Reicha technologii rozpraszania chmur. Jest autorem wydanej w roku 1975 głośnej książki Cosmic Pulse of life (Kosmiczny puls życia) oraz całego szeregu książek o niemieckich i alianckich pilotach myśliwskich z czasów drugiej wojny światowej. W trakcie badania niezwykłych zjawisk udało mu się wielokrotnie sfotografować UFO oraz żyjące w ziemskiej atmosferze wielkie plaz-moidalne istoty, które nazywa "stworzeniami".
Obecnie jest głównym konsultantem Etheric Rain Engineering Pte Ltd (ERE) z siedzibą w Singapurze.

Więcej informacji pod adresem : http://www.ethericrainengineering.info

Źródło:
Etheric Rain Engineering Pte Ltd, 1990-2003, strona internetowa: http://www.ethericrai-nengineering.info
Ken Adachi, "Trevor James Constable: a Mań of Seasons" ("Trevor James Constable - człowiek pór roku"),
pod adresem: http://educate-yourselr.org./tjc/briefbio.shtml)

Źródło: www.daro.it.pl
« Last Edit: (Sat) 02.05.2015, 22:57:35 by Anomalia »
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje