Author Topic: Plan zniszczenia polskiej kultury  (Read 1871 times)

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 560
  • Reputacja: +12/-0
Plan zniszczenia polskiej kultury
« on: (Mon) 26.05.2014, 01:19:00 »
Plan zniszczenia polskiej kultury



W każdym społeczeństwie pojawiają się osobniki wykazujące agresję i skłonności  do niszczenia wszystkiego – co powstało w mozole pracy twórczej człowieka.
O takich osobach mówi się “wandale”.
Ale wandalizm na ogromną skalę nazywa się polityką.
Na początku lat dziewięćdziesiątych z ogromnym zdziwieniem patrzyłem na  to – co wyprawia się z polską gospodarką.
Już w 1993 roku uznałem, że realizuje się plan zniszczenia naszej  gospodarki i to nie tylko gospodarki państwowej, ale też prywatnych przedsiębiorstw.
Gdy usiłowałem to wyjaśnić moim znajomym – to nikt nie chciał słuchać  moich wywodów.
Przez wiele lat prowadziłem wewnętrzny dialog: czy to możliwe bym ja jeden  miał rację, a trzydzieści kilka milionów Polaków się myliło?
Z roku – na rok Polska zadłużała się coraz bardziej, lecz politycy – we  współpracy z bankierami – naszymi wierzycielami – ukrywali skalę zagrożenia.
Aż doszliśmy do sytuacji, że przeciętny obywatel Polski – podobnie jak  kiedyś chłop pańszczyźniany, stał się niewolnikiem zobowiązań  finansowych wobec obcych.
Żyjąc w ubóstwie – miliony Polaków spłacać będzie realnie wirtualny dług  – jaki zaciągnęły kolejne rządy RP.
Dziś statystyczny Polak obciążony jest długiem publicznym przekraczającym  50 tysięcy złotych.
Jak do tego doszło?

W 1989 roku światowy kapitał wprowadził niejakiego Leszka Balerowicza na  stanowisko Prezesa Narodowego Banku Polskiego i wydał mu instrukcje postępowania.

Dzięki książce “800 dni: szok kontrolowany”, która zawiera  wynurzenia Balcerowicza z lat 1989-1992, doskonale wiemy – jak przebiegał  proces niszczenia polskiej gospodarki – a tym samym niszczenia Państwa  Polskiego.
Mechanizm był prosty i wynikał z odwróconej do góry nogami gospodarki  socjalistycznej.

1. Wszystkie zasoby finansowe Państwa Polskiego ulokował Balcerowicz w  prywatnych żydowskich bankach – z oprocentowaniem 1 procent w skali roku.
A ponieważ Rząd RP potrzebował gotówki na bieżące funkcjonowanie Państwa  Polskiego to pożyczał od tych samych banków – swoje własne pieniądze z  oprocentowaniem do 65 procent w skali roku.
2. Przez kilka lat utrzymywał Balcerowicz sztywny kurs dolara wobec złotówki  i bardzo wysokie oprocentowanie lokat bankowych – powyżej 50 procent. Był to  raj dla spekulantów, którzy kosztem polskich przedsiębiorców zarabiali  dwukrotnie więcej – niż najlepsze przedsiębiorstwa na Zachodzie.
3. Balcerowicz zlikwidował wszystkie powiązania ekonomiczne polskich firm  oparte na barterze. Z tego powodu 45 procent polskich firm budowlanych -  pracujących w Rosji w zamian za ropę i gaz, straciło rynek zbytu i w  szybkim tempie zbankrutowało. A my musieliśmy coraz więcej płacić za  surowce przeliczane na dolary.
4. W celu zniszczenia wszelkich zdolności twórczych polskich przedsiębiorstw  państwowych, wprowadził Balcerowicz “Popiwek” – czyli  “Podatek od ponadnormatywnych wypłat wynagrodzeń”. W rezultacie  czego każda państwowa firma premiująca kwalifikacje pracownika doprowadzona  została do bankructwa.

A firmy zagraniczne bez problemów oferowały kilkaset procent wyższe zarobki  – niż firmy polskie. Bardzo szybko nastąpił z tego powodu odpływ  wykwalifikowanych pracowników do firm zagranicznych.

O tym wszystkim można się było dowiedzieć we wskazanej książce  Balcerowicza.
Tysiące Polaków czytało ją i nie rozumieli – z czym mają do czynienia.
W oczywistych dowodach niszczenia Państwa Polskiego chcieli widzieć jakąś  wyższą – mitologiczną rację dla działań tego niszczyciela polskiej  gospodarki.
To jakiejś pokłosie judaizmu – w którym oczekiwano mesjasza operującego językiem  niezrozumiałym dla zwykłego człowieka.

Przez wiele lat Balcerowicz tytułowany był wielkim ekonomistą i cudotwórcą  przemian ekonomicznych w Polsce.
Działo się tak tylko dlatego, że za głównymi mediami stali ludzie z żydowskiego  establishmentu, którzy nie chcieli dopuścić do świadomości społecznej,  że głównymi beneficjentami tak żadnych “reform Balcerowicza”  byli żydowscy bankierzy i żydowscy spekulanci.
Co prawda “Tygodnik Solidarność” drukował krytyczne wobec  Balcerowicza artykuły Kurowskiego i Poznańskiego, lecz nie odbiły się one  szerszym echem.
Dopiero rozwój Internetu zdoprowadził do wyłomu w polityce prania mózgów  Polakom.
Pierwszy mój krytyczny artykuł “Nosił ślepy kulawego – czyli plan  Balcerowicza wobec Polski” ujawniał mechanizmy niszczenia gospodarki  Polskiej.
Tekst ten – ujawniający udział żydowskich gangsterów w niszczeniu Polski  zakończyłem wezwaniem, by z tego powodu nie rozciągać odpowiedzialności  na cały Naród Żydowski i nie chcę by moje słowa spowodowały w przyszłości  rozwoju antysemityzmu.

Krytycy mojego tekstu zadawali bardzo powszechne wtedy pytanie: “jakie ja  mam kwalifikacje w ekonomii”.
Odpowiadałem wtedy, że w latach komunizmu najgorsze tłumoki szły studiować  ekonomię, a w przeciwieństwie do Balcerowicza, który nigdy nie miał własnej  firmy – ja przez wiele lat prowadziłem z wielkim sukcesem działalność  gospodarczą i doskonale rozumiem wymagania rynku i konkurencji.
Zdemoralizowani własną bezkarnością, prawdziwi twórcy “Planu  Balcerowicza” sięgnęli po nowe narzędzia oszustw ekonomicznych.
Ukradzione pieniądze przenieśli do Azji, by tam rozdmuchać bańkę  spekulacyjną kredytów hipotecznych.
Bazowała ona na nierealnych wycenach wartości nieruchomości, oraz zdolności  płatniczej kredytobiorców.
Gdy oszustwo to sięgnęło apogeum, wywołali “kryzys azjatycki”,  który pozbawił dorobku całego życia wiele milionów ludzi. Autorom tego  oszustwa przysporzył miliardowe zyski.
Manewr ten powtórzyli kilka lat później na jeszcze większą skalę w  Stanach Zjednoczonych. W jego wyniku ucierpiały miliony Amerykanów, a  gospodarka amerykańska wpadła w pogłębioną recesję.
Lecz pierwszorzędnym narzędziem niszczenia gospodarki amerykańskiej i  gospodarki Świata były tak zwane ekonomiczne “instrumenty  pochodne”, derywat (ang. derivatives), nazywane po polsku  “derywaty”.
Są to wirtualne pieniądze bazujące na oszustwie ich przyszłego pokrycia.

Tłumacząc najprościej: derywaty to oszukańcze pseudowartości finansowe,  które wykorzystywano do zabezpieczeń ryzykownych transakcji finansowych.
Efektem takiego działania było ograbienie dziesiątek milionów naiwnych  inwestorów – ciułaczy.
Dla uwiarygodnienia oszustwa “derywaty” oferowano wspólnie z  rzeczywistymi wartościami ekonomicznymi.
Działania gangsterów ekonomicznych oferujących inwestowanie w takie  instrumenty pochodne można porównać do owinięcia prawdziwymi banknotami  stosu makulatury.

Istnieje dziedzina, w której moje kwalifikacje są niepodważalne. To kultura  i sztuka.
Niezależnie od wykształcenia średniego i wyższego – w dziedzinie kultury i  Sztuki, przez czterdzieści lat prowadziłem własną edukację – daleko  wykraczającą poza akademickie wzorce.

W dziesięć lat po mojej pierwszej internetowej krytyce Balcerowicza – z  inicjatywy Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – Bogdana Zdrojewskiego -  odbył się w Krakowie tak zwany “Kongres Kultury Polskiej”. Miał  on być rzekomo kontynuacją “Kongresu Kultury Polskiej” z 1981  roku, w którym stalinowscy oprawcy polskiej kultury pozowali na liberałów i  patriotów.
W aktach IPN znajdują się informacje – jak ogromna rzesza uczestników tego  “Kongresu” była agentami SB.

I tu – w Krakowie 2009 roku nastąpiła powtórka z rozrywki.
“Kongres Kultury Polskiej” z 2009 roku, bardzo dokładnie powtarzał  wzorce z 1981 roku.
Na tenże kongres zaprosił Zdrojewski ludzi, którzy przyczynili się do  upadku Polski po 1989 roku. Byli to między innymi: Andrzej Zoll, który jako  prawnik przeforsował wiele ustaw ułatwiających działalność mafijną, a  jednocześnie utrudniającą życie przeciętnemu Polakowi. Był on autorem  unikalnego w skali światowej połączenia funkcji Ministra Sprawiedliwości,  z funkcją Prokuratora Generalnego. Nawet w stalinowskiej Rosji czegoś  takiego nie dokonano.
Kolejnym celebrytą tego Kongresu był Kazimierz Kutz – stalinowski sługus -  który dziś oskarża Polaków o zbrodnie stalinowskie wobec Ślązaków.
Ale największym szokiem było dla mnie – zaproszenie przez Zdrojewskiego -  Leszka Balcerowicza – jako konsultanta Kongresu.

Dziś doskonale rozumiem ówczesne intencje Zdrojewskiego.

Gdy w polskich muzeach wystawa się śmieci, a Ministerstwo Kultury i  Dziedzictwa Narodowego narzuca “jedynie słuszną” interpretację  patriotyzmu, która ja żywo przypomina stalinowski – wiernopoddańczy  “patriotyzm” w służbie zaborców, to nie ma już żadnej wątpliwości  – w jakim kierunku podąża polityka liberałów decydujących o polskiej  kulturze.
11 listopada 2006 roku, Platformowy Wojewoda Krakowski Janusz Sepioł, miał  czelność w trakcie Święta Odzyskania Niepodległości złożyć  wiernopoddańczą deklarację na wierność przyszłej “Konstytucji Unii  Europejskiej”.
Taka Konstytucja” do dnia dzisiejszego nie powstała, ale sześć lat  temu platformowy śmieć nawoływał do zachowań podobnych – jak ślubowanie  “polsko-radzieckiego braterstwa broni” – do czego zmuszano polskich  rekrutów po 1973 roku.
Przez swój infantylizm Wojewoda Sepioł wyjawił prawdziwe intencje zgrai  nazywającej siebie “Platforma Obywatelska”.
Polska scena polityczna najeżona jest intelektualnymi i moralnymi śmieciami,  które dla kilku groszy gotowe są sprzedać swój Kraj, swoich Rodaków.
Dowodzi tego każda kolejna afera.

W 2009 – roku odbycia Kongresu Kultury Polskiej byliśmy już mocno zniewoleni  ekonomicznie. Ale doświadczenia Zaborów XIX wieku pokazały, że nawet  powalony Naród Polski może się podnieść z kolan, by wywalczyć swoją  niepodległość. Działo się to dzięki wielkim patriotom – polskim artystom  XIX wieku, którzy ideę walki o niepodległą Polskę obtoczyli w szaty piękna.

A było to zgodne z polską racją stanu, bo Zaborcy zablokowali wszelki rozwój  polskiej inicjatywy gospodarczej. I stąd nasze dzisiejsze zapóźnienie  ekonomiczne wobec Europy, które zrzuca się tylko na barki PRL-u, a nie widzi  120 letniej dyskryminacji polskiej gospodarki przez Zaborców.

Dziś polską kulturę dyskryminują polskojęzyczne rządy i wciskają  pseudokulturę unioneuropejskiego poddaństwa.
A ponieważ nihilizm moralny nie jest w stanie zrodzić wartościowych owoców,  to i liberalna kultura – podobnie jak jej socrealistyczny pierwowzór, rozpyla  intelektualne śmieci, które tylko przez bezczelność usłużnych krytyków  sztuki, wciska się ogłupianemu Społeczeństwu Polskiemu jako rzekomy  przejaw “nowoczesnej kultury i sztuki”.

Jest to tak samo “nowoczesna kultura”, jak nowoczesne były  “instrumenty pochodne” ekonomicznych oszustów żydowskiego  pochodzenia, którzy doprowadzili po raz drugi w historii Świata do wielkiego  kryzysu ekonomicznego.

Polacy powinni zrozumieć, że grupa łajdaków stworzyła plan deprecjacji  kultury Świata, a cała masa usłużnych drani realizuje program  dehumanizacji polskiej kultury dokładnie tak – jak to kiedyś robili usłużni  artyści nazistowscy i komunistyczni.

W muzeach sztuki współczesnej zobaczą Państwo “derywaty  kulturowe”, a więc zwykłe śmieci.
Dla odwrócenia uwagi od prowadzonej polityki kulturalnej, zwiedzający muzea  wprowadzani zostają w pseudoaktywność twórczą na poziomie świetlicy  szkolnej.
Ta niby aktywność “odbiorców dzieł sztuki” ma za zadanie oszukać  Polaków, gdy przed ich oczy wciskane są najzwyklejsze śmieci.


W dziewiętnastym wieku polscy artyści potrafili stworzyć wspaniałe dzieła,  z których Polacy byli dumni aż do 1989 roku.
Tą dumę wyrugowano z polskiej kultury, by odebrać Narodowi Polskiemu  poczucie patriotyzmu.
Myślą Państwo, że nie ma dziś artystów polskich na miarę tytanów XIX  wieku?
Są!
Ale są niszczeni i izolowani przez liberalną hołotę degenerującą polską  kulturę.
Zamiast wielkich dzieł stworzonych przez polskich artystów, w muzeach  wystawia się śmieci.

W latach dziewięćdziesiątych nie miałem najmniejszej wątpliwości, że  celem Balcerowicza było zniszczenie gospodarki polskiej. Choć modliłem się  wtedy o to – bym się mylił.
Dziś nie mam najmniejszej wątpliwości, że z pełną premedytacją  realizowany jest plan zniszczenia kultury Narodu Polskiego – w celu łatwiejszego  zniewolenia i kolonizacji Polski przez obcy kapitał.

Całe życie się uczę i dopiero kilka lat temu dowiedziałem się, że  George Soros przekupił alkoholika Borysa Jelcyna by ten czołgami zdławił  opór Parlamentu Rosyjskiego przeciw złodziejskiej prywatyzacji rosyjskiego  majątku narodowego.
Soros przywiózł wtedy dla uczestników ataku na “Dumę” – Rosyjski  Parlament, 200 milionów dolarów. Dziś sie tym publicznie chwali.
Setki milionów ludzi, obserwujących atak czołgów na Rosyjski Parlament nie  zdawało sobie sprawy co się tam naprawdę dzieje.

Podobne działanie podjęto względem polskiej kultury narodowej.
Polacy nic nie rozumieją – co się w kulturą polską wyprawia?
Nie wiem jeszcze kto, komu i ile dał pieniędzy za zdławienie polskiego  ducha narodowego w kulturze, ale kiedyś się dowiemy.

Artur Łoboda
Polskie Niezależne Media
Foto: Jacek Malczewski - "Błędne Koło". Obraz namalowany w latach 1895–97.

Źródło:  http://www.aferyprawa.eu/Artykuly/Plan-zniszczenia-polskiej-kultury
« Last Edit: (Fri) 06.03.2015, 12:16:21 by BladyMamut »
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 560
  • Reputacja: +12/-0
Odp: Plan zniszczenia polskiej kultury
« Reply #1 on: (Fri) 06.03.2015, 12:21:10 »
Soros - ojciec polskich nieszczęść

Przy przemianie Polski od komunistycznej dyktatury do systemu wolnego rynku, wielkim zaufaniem obdarzono Leszka Balcerowicza, który ponoć jest ojcem „cudownych" ekonomicznych reform. Jednak według specjalnego raportu opublikowanego przez Executive Intelligence Review w Waszyngtonie, prawdziwym mózgiem stojącym za reformami, które zubożyły i zniewoliły Polaków na pokolenia, jest węgierski Żyd, megaspekulant George Soros, używający amerykańskiego paszportu.
Urodzony w Budapeszcie na Węgrzech w 1930 roku i wykształcony w Anglii, George Soros, z jego osadzonym na Curaçao Quantum Fund (Kwantowy Fundusz), szybko stał się cichym partnerem Rotschilda, Reichmana, wydalonego z USA Marca Richa, izraelskiego handlarza bronią Saula Isenberga i wielu innych bogatych i wpływowych Żydów, takich jak Henry Kissinger. Głównym polem ich działalności są inwestycje spekulacyjne, wykorzystujące polityczne i ekonomiczne słabości różnych krajów.
Quantum Fund Sorosa zarabia pieniądze poprzez przewidywanie zmian ekonomicznych na całym świecie. W 1992 roku Soros sądził, że brytyjski funt będzie tracił na wartości z powodu politycznych i ekonomicznych nacisków. Aby zarobić na swoich przewidywaniach, pożyczył miliardy funtów i wymienił je na marki niemieckie. Kiedy funt gwałtownie spadł 16 września, Soros zwrócił funty po obniżonym kursie i schował różnicę do kieszeni. Jego zysk wyniósł miliard dolarów.
Żeby zrozumieć, czym George Soros różni się od innych finansowych spekulantów, przyjrzyjmy się tylko temu: cudowne dzieci Enronu, reprezentujące szczyty finansowej wynalazczości, nazwały jedną ze swych niesławnych spółek „Chewco" - na cześć postaci z filmu „Gwiezdne Wojny" Chewbacca. Soros wybrał dla swego głównego narzędzia do zarabiania miliardów dolarów nazwę „Kwantowy Fundusz".
On nawiązywał, mówi jego biograf Michael Kaufman, do teorii „nieokreśloności" Wernera Heisenberga: niemożliwość jednoczesnego określenia pozycji i prędkości cząstki atomowej. Gdy zastosujemy to do rynków, aluzja jest taka, że nie można inwestować w coś (szczególnie na skalę Sorosa) bez wpływania na perspektywy tego czegoś, dobre czy złe. „Wybór Sorosa", pisze Kaufman, „był równocześnie ironicznym mrugnięciem i ukłonem w kierunku pojęć omylności, zwrotności i jego własnej koncepcji niepełnego determinizmu."
OK, taki jest więc Soros, naprawdę sprytny, a ci faceci z Enronu, mimo posiadania dyplomów MBA Uniwersytetu Harvarda, teraz wyglądają przy nim jak głupi. Ale mieli jednak razem coś wspólnego.
Soros jest uznawany za głównego stratega tzw. funduszy hedgingowych - jest to strategia inwestowania, mówiąc najprościej, która maksymalizuje możliwości zysku inwestora, przy równoczesnym zabezpieczeniu się przed ryzykiem większych spadków spowodowanych wahaniami rynku, które mogą być całkiem nieprzewidywalne. Tak więc, na przykład, w tym samym czasie kupuje się akcje jednej firmy (zajmuje tzw. długą pozycję), sądząc że cena tych akcji będzie rosła, zawierając równocześnie transakcję terminową sprzedaży akcji innej spółki (zajmuje tzw. krótką pozycję), zakładając, że jej kurs będzie spadać. Przez balansowanie długimi i krótkimi pozycjami, jeśli zdarzy się coś niespodziewanego, jak atak terrorystyczny, co pcha wszystkie ceny akcji w górę lub w dół, jest się ubezpieczonym przeciwko utracie ostatniej koszuli. Niektóre zakłady wygrają, nieważne które. A jeśli nic niespodziewanego się nie zdarzy, wszystkie zakłady mogą wygrać.
Gdy Enron przeobrażał się ze zwykłego handlarza gazem w finansowego gracza derywatywami, przesunął pojęcie ubezpieczania się na dwie strony z obszaru rozsądku do krainy nonsensu. Enron, największe bankructwo wszechczasów, jako wynik ochrony przez bankructwem! Inwestorzy Enronu na rynku derywatyw byli w tym sensie następcami Sorosa, że jako finansowi spekulanci chcieli sprytnie pokonać system, zabezpieczając się przeciwko wszystkim możliwym ewentualnościom.
Soros i ostatni zarząd Enronu usiłowali zrobić pieniądze głównie przez manipulowanie pieniędzmi. Różnica jest taka, że Soros rzadko tracił, podczas gdy zarząd Enronu, zaślepiony przez chciwość i nieposkromioną pychę, wyprał się z pieniędzy.
Czy finansowi spekulanci są pasożytami wyzyskującymi ludzi i przedsiębiorstwa, wykonujące realną pracę, czy też sami wytwarzają jakieś wartości? Intrygująca biografia Sorosa, autorstwa Michaela Kaufmana, nigdy w pełni nie postawiła tego pytania - to jeden z niewielu błędów w tej poza tym wartej przeczytania książce o zagadkowo fascynującym Sorosie. A sam Soros starannie omija zagadkowe sprawy, dzięki którym osiągnął swoje sukcesy.
Soros „rewolucyjny plutokrata", chciałby być królem filozofów i jednoosobowym Planem Marshalla, ustanowionym aby zmieniać świat - użyć swych miliardów aby finansować rozszerzanie się „otwartego społeczeństwa". On stał się jednoosobowym kanałem funduszy z Zachodu na Wschód, od zamożnych do niezamożnych. Z tego wynika inna kwestia, której biografia Kaufmana nie zgłębia. Kiedy zwykły człowiek ofiarowuje pieniądze na cel dobroczynny, można to traktować jako jego osobisty wybór. Ale kiedy w grę wchodzi człowiek, który może wydawać miliardy - kiedy jest to ktoś, kto może niedbale powiedzieć: „Powiedz mi o zdrowiu króla Tajlandii... Stałem się właścicielem 5% tajlandzkiego rynku akcji w tym tygodniu" - wtedy można zacząć się zastanawiać, czy to jest w porządku? Przed kim ten człowiek jest odpowiedzialny?
Jednym z przydomków Sorosa jest „Człowiek, który rozbił bank Anglii", w odniesieniu do słynnego wielomiliardowego interesu, który zrobił jego fundusz, tak że konserwatywny rząd Johna Majora nie był w stanie podtrzymać wartości brytyjskiego funta. To określenie jest zwykle używane z podziwem - jakim to wspaniałym ekspertem finansowym jest ten facet, Soros!
Ale co byłoby, jeśli powiedzmy, Osama bin Laden robiłby interes? Jeśli taka manipulacja byłaby prowadzona w imieniu „zamkniętego społeczeństwa", a nie otwartego?
Liberałowie kochają otaczać Sorosa szacunkiem, ignorując jego przeszłość na Wall Street, ponieważ jego motywy są oczywiście uczciwe i pieniądze, które on wydaje, najwyraźniej służą dobrej sprawie. Ale jego życie nasuwa kłopotliwe pytania o autonomię kapitału w okresie globalizacji. Róbcie dość pieniędzy i nie musicie stosować się do niczyich reguł!
Jak można oczekiwać po pierwszej „autoryzowanej" biografii Sorosa pt"Soros: życie i czasy mesjańskiego miliardera", jest ona pochlebna dla swego podmiotu. Ale nie jest nigdy przymilna, a nakreślony tam portret psychologiczny jest przekonujący i pouczający
Życie Sorosa, nieważne jak je podzielić, było niezwykłe. Kilka pierwszych rozdziałów tej biografii - które opisują wysiłki nastoletniego Sorosa żeby uniknąć grabieży najpierw nazistów a potem Sowietów, w jego rodzinnych Węgrzech - czyta się jak dreszczowiec. Jak zauważa Kaufman, ta przeszłość pozwala łatwo zrozumieć jak Soros był w stanie radzić sobie ze stresem związanym z wysoce ryzykownym inwestowaniem: Kiedy twoje doświadczenia, które cię uformowały, obejmują widok przyjaciół i kolegów zabieranych i wysyłanych do Oświęcimia, w ciemnych czasach II Wojny Światowej, to jest możliwe, że mało co będzie w stanie kiedykolwiek cię przestraszyć.
Wczesne doświadczenia Sorosa z faszyzmem i totalitaryzmem także wyjaśniają jego późniejsze motywy udzielania pomocy wschodnioeuropejskim i sowieckim dysydentom. Kaufman celuje w drobiazgowym analizowaniu i tłumaczeniu psychologicznego oblicza Sorosa. Choćby to jedno - czy można sobie wyobrazić Rockefellera albo Carnegie, albo Gatesa, szczerze rozmawiających o wynikach psychoanalizy, jeśli oni nigdy nawet nie przyznali się że odwiedzili terapeutę? Kaufman uzyskał to, że Soros się otworzył - mówił o swych analizach, o rodzinie i marzeniach. Wyłania się obraz człowieka, który jest nie tylko głęboko samokrytyczny, ale także oczekuje krytyki od innych. I ta jego obsesja, aby być współczesnym filozofem, łącznie ze wspaniałymi wizjami zmieniania świata w pojedynkę, czyni go bardziej niż trochę neurotykiem.
Kilku neurotyków oczywiście jest w stanie rozdać około pół miliarda dolarów na rok komukolwiek, kogo wybiorą. Ale czy to jest naprawdę dobre?
W czasie kryzysu finansowego w Azji w 1997 roku, premier Malezji Mahathir Mohammad oskarżył Sorosa o zdestabilizowanie jego kraju poprzez walutowe spekulacje. Według Kaufmana, Soros nie był wplątany w handel walutą w Malezji w tym czasie, ale jego odpowiedź, na konferencji zorganizowanej w tamtym roku w Hong Kongu, jest pouczająca.
„Wczorajsze sugestie Dr Mahathira, żeby zakazać handlu walutą, są tak niewłaściwe, że nie zasługują na poważne rozważenie. Ingerowanie w wymienialność kapitału w takim momencie jak ten jest receptą na katastrofę. Dr Mahathir jest zagrożeniem dla jego własnego kraju".
Nie ma znaczenia, że ostre ograniczenia na obieg waluty, które narzuciła Malezja, są teraz powszechnie uważane za dobre rozwiązanie. To nie jest ważne czy Soros miał rację czy nie; istotna jest arogancja w zaklasyfikowaniu Mahathira jako „zagrożenia".
Jeżeli ty albo ja myślelibyśmy, że Mahathir jest neo-autorytarnym despotą, który jest zasadniczo antydemokratyczny, to jedno. Ale Soros może zirytować się na przywódcę i zdecydować się sfinansować ludowy ruch, mający na celu destabilizację rządu. On robił to wcześniej! Jeśli ja byłbym obywatelem Malezji, świadomym tego, co Soros zrobił w Polsce, Czechosłowacji i byłym Związku Radzieckim, byłbym trochę zaniepokojony, kiedy on zacząłby lżyć mojego przywódcę. Kto mógł go powstrzymać? Kto mógł go skrytykować? Nikt.
Soros stwierdził, że on nie czyni filantropii w krajach, w których jest zaangażowany jako handlarz, i vice versa. Zauważył także, że nie rozpatruje swojej filantropii jako moralnej, a swoich interesów finansowych jako „niemoralnych". Ale czy naprawdę jest możliwe takie rozróżnienie? Jeśli konsekwencje wyłożenia miliarda dolarów przy nieprawidłowym kursie
wymiany waluty destabilizują ekonomię danego kraju, zwiększają bezrobocie i inflację, czy wyrównuje to korzyści wypływające z podłączenia wszystkich rosyjskich uniwersytetów do Internetu?
Powinniśmy wszyscy być wdzięczni, że George Soros wydaje się być w głębi duszy dobrym facetem, w szczególności gdy osądzać go według liberalnych wartości Zachodu. Jego zaangażowanie w „otwartość" jest szczere, jego ofiarność, żeby poprawić ludziom życie jest niekwestionowana. On jest najbardziej zaangażowanym liberalnym dobroczyńcą i dlatego dajmy mu poklask.
Ale równocześnie taki facet jak Soros nie może być przegłosowany, jeśli nie zgadzacie się z nim. I kiedy jego miliardy dolarów mogą mieć wpływ na politykę, nie tylko w jego własnym kraju, ale w innych krajach przez niego wybranych, jest to dostateczny powód żeby się trochę zdenerwować. Może premier Mahathir jest naprawdę zagrożeniem dla własnego kraju. Ale pewnego dnia George Soros w złym humorze może być zagrożeniem dla każdego kraju.
Aby zdobyć cenną wiedzę o możliwościach spekulacji, George Soros założył ogromną organizację powiązanych instytutów „otwartego społeczeństwa", zatrudniających głównie Żydów. Chociaż jego „instytuty" zostały wydalone z Chin, Rosji, Indonezji i Czech, egzystują w Albanii, na Białorusi, w Bośni-Hercegowinie, Bułgarii, Chorwacji, Estonii, Francji, Gruzji, Kazachstanie, Kirgistanie, na Łotwie, Litwie, w Macedonii, Mołdawii, Polsce, Rumunii, Słowacji, Słowenii, Południowej Afryce, w Wielkiej Brytanii i USA. Nie ma wątpliwości, że taka organizacja pozwala mieć potężny wywiad ekonomiczny zbierający informacje i wykrywający słabości umożliwiające finansowe spekulacje. Ale idąc krok dalej; George Soros był także znany z manipulowania wynikami procesów politycznych przez finansowanie swych własnych kandydatów w wyborach prezydenckich, jak to niedawno udokumentowano na Ukrainie i w Peru. W dzisiejszym wieku informacji, najbardziej korzystne dla spekulantów jest mieć swoich ludzi w rządzie kraju, który oni planują plądrować. Jego ulubionym planem jest przekonanie rządu danego kraju, że neo-liberalne reformy to najlepszy sposób wyjścia z finansowego kryzysu; wtedy on może ciągnąć korzyści ze spekulacji walutą i prywatyzacji. Soros usprawiedliwia swoje metody stwierdzeniem, że to, co on robi może nie być moralne, ale nie jest wbrew prawu.
Według Lyndona LaRouche, Soros zdobył nową pozycję w latach 1997-1998. Ważną rzeczą, która wydarzyła się w południowo-wschodniej i wschodniej Azji jest to, że Premier Malezji Mahathir bin Mohamad stał się bohaterem ekonomii. On przeciwstawił się Alowi Gorowi, przeciwstawił się Madeleine Albright - osobiście twarzą w twarz w Azji, w sprawie Georg'a Sorosa. I Madeleine Albright i Al Gore przeszli do wściekłej obrony George'a Sorosa. W okresie między październikiem 1998 r. i kryzysem brazylijskim w lutym 1999 r., George Soros był wykorzystywany jako główny doradca jak wytworzyć lawinę oszukańczych pieniędzy, które były użyte w szczególności żeby spróbować radzić sobie z brazylijskim kryzysem zadłużenia. Tak więc George Soros przeszedł od bycia postacią, którą był wcześniej, do użycia swojego doświadczenia i koneksji do nieco innych operacji. On jest kluczową częścią tego, co jest aktualnie generowane, globalna hiperinflacja, jak ta w Republice Weimarskiej w 1923 roku.
Rzecz, o której zawsze trzeba pamiętać to fakt, że Stany Zjednoczone jako narodowa gospodarka, są obecnie beznadziejnym bankrutem. Na przykład Stany Zjednoczone mają deficyt budżetowy około pół biliona dolarów na rok. Otóż to jest oznaką zbankrutowanego biznesu. Nie ma nadziei na to, że kiedykolwiek wypracuj ą dochody, żeby opłacić ten deficyt.
My nie wiemy jak dużo pieniędzy zostało włożonych, żeby próbować uratować Stany Zjednoczone od zapaści. Oficjalne dane z banku centralnego i innych wskazują na przynajmniej 1000 milardow dolarów rocznie. LaRouche szacuje, że oprócz tego jest jeszcze dodatkowy bilion dolarów rocznie albo i więcej, który wchodzi w nie rejestrowane derywatywy.
Innymi słowy, Stany Zjednoczone jako gospodarka są obecnie beznadziejnie zbankrutowaną firmą, która pożycza wciąż zawrotne sumy kredytów dzień po dniu, żeby uchronić się przed zamknięciem drzwi. Według wszelkich obiektywnych kryteriów amerykańska gospodarka i amerykański dolar tworzą najbardziej zbankrutowane państwo na świecie. I to jest bomba z opóźnionym zapłonem, która może spowodować największą zapaść finansową w historii, zapaść, która pogrąży całą światową gospodarkę.
Tak więc, stwierdza LaRouche, znaczenie Sorosa polega na tym, że ci faceci próbują utrzymać się przy życiu, odsunąć bankructwo od drzwi, wystarczająco długo aby ustanowić swój rodzaj światowego rządu, albo ogólnoświatowy rząd czy też system. Jak gdyby tego nie było dość, George Soros także aktywnie promował swobodne używanie narkotyków, które prowadzi do większej liberalizacji poszczególnych krajów i większych możliwości spekulacyjnych zysków.
Według Raportu EIR, Soros był osobiście odpowiedzialny za wprowadzenie ekonomicznego chaosu wynikającego z „terapii szokowej" do wschodzących gospodarek Europy Wschodniej od 1989 roku. On narzucił kruchym, nowym rządom na Wschodzie najbardziej drakońskie ekonomiczne szaleństwo, politykę, która pozwoliła Sorosowi i jego finansowym przyjaciołom grabić zasoby dużej części Wschodniej Europy po śmiesznie niskich cenach.
W Polsce, po 1989 roku, Soros osobiście zorganizował tajne spotkanie pomiędzy komunistycznym rządem Mieczysława Rakowskiego (także Stanisław Gomułka i Wojciech Jaruzelski) a przywódcami nielegalnej wtedy opozycji - parasolowej organizacji Związek Zawodowy Solidarność. Według dobrze poinformowanych polskich źródeł, na tym spotkaniu w 1989 roku między komunistycznym reżimem a Solidarnością, Soros odsłonił swój „plan" dla Polski: komuniści muszą pozwolić opozycyjnej „Solidarności" przejąć rząd tak, aby zyskać zaufanie ludności.
Potem, powiedział Soros, państwo musi działać przemyślnie, aby doprowadzić do bankructwa swoje własne przemysłowe i rolnicze przedsiębiorstwa przy pomocy astronomicznych stóp procentowych, wstrzymując potrzebne państwowe kredyty, i w ten sposób obciążyć firmy niespłaconymi długami. Gdy już to będzie zrobione, powiedział Soros, on zachęci swoich majętnych międzynarodowych przyjaciół od biznesu, żeby przyjechali do Polski jako przyszli nabywcy prywatyzowanych państwowych przedsiębiorstw. Dobrym przykładem tego planu prywatyzacji Sorosa jest przypadek wielkiego zakładu stalowego, Huta Warszawa. Według ekspertów wybudowanie nowego nowoczesnego kompleksu kosztowałoby zachodnią firmę 3­4 miliardy dolarów. Polski rząd zgodził się umorzyć „dług" Huty Warszawa i sprzedać wolne od długów, produkujące stal przedsiębiorstwo mediolańskiej firmie Lucchini za cenę 30 milionów dolarów!
Aby wesprzeć swój plan, Soros osobiście zwerbował swojego przyjaciela (białoruskiego Żyda z amerykańskim paszportem), 35-cio letniego ekonomistę z Harvardu Jeffreya Sachsa, którego dotychczasowe doświadczenia sprowadzały się do doradzania rządowi Boliwii wprowadzenia katastrofalnych neo-liberalnych reform. Następnie Soros założył jedną ze swoich licznych fundacji, Fundację Stefana Batorego, obsadzoną przez polskich Żydów powiązanych z rządem Mazowieckiego. Fundacja Stefana Batorego stała się oficjalnym sponsorem pracy Sachsa w Polsce w latach 1989-90. Przed swym niedawnym przeniesieniem się do Peru, żeby doradzać sponsorowanemu przez Sorosa Prezydentowi Alejandro Toledo i jego belgijsko-żydowsko-polskiej żonie Eliane Karp, Sachs odwiedził Polskę ponad 40 razy. W 1996 roku, chociaż oficjalnie nigdy nie był zatrudniony przez polski rząd (jak twierdzi Janine Wedel), Sachs został odznaczony Orderem Orła Białego przez post-komunistycznego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego.
Soros przechwalał się, że wszedł w bliskie osobiste kontakty z szefem doradców Wałęsy Bronisławem Geremkiem. Był także przyjęty przez głowę Państwa Polskiego Gen. Jaruzelskiego, uzyskał jego aprobatę dla swojej fundacji. Soros współpracował też blisko z „szarą eminencją" polskiej „terapii szokowej"
prof. Trzeciakowskim, zakulisowym doradcą Ministra Finansów Leszka Balcerowicza. Utrzymywał też dobre stosunki z człowiekiem, który pierwszy chciał narzucić Polsce „terapię szokową" - samym Balcerowiczem. Kiedy Lech Wałęsa został wybrany Prezydentem Polski, Soros powiedział: „głównie z powodu nacisków z Zachodu (Waszyngtonu) Wałęsa zatrzymał Balcerowicza jako ministra". Balcerowicz narzucił zamrożenie płac, kiedy przemysł bankrutował na skutek obcięcia państwowych kredytów. Produkcja przemysłowa spadła ponad 30% w ciągu 2 lat.
Ponieważ we wczesnym stadium „terapii szokowej" Balcerowicz utrzymywał stały kurs wymiany dolara, ze stopą zysku w polskich złotych sięgającą 80% rocznie, Polska przez wiele lat była ziemią obiecaną dla walutowych spekulantów takich jak George Soros. Niestety w czasie tych lat nie było podatku od zysku z oprocentowania zarabianego w polskich bankach i dlatego nie ma zapisów odnośnie tego ile pieniędzy zostało wyciągniętych z kraju. Podatek od odsetek bankowych został zastosowany dopiero w roku 2001 i dopiero odtąd dochody z oprocentowania są rejestrowane. Chociaż nie ma możliwych do sprawdzenia zapisów, ja oceniam, że Polska straciła do 30 miliardów dolarów przez spekulacje z wymianą jej waluty. Prof. Kazimierz Poznański, z Uniwersytetu w Waszyngtonie, twierdzi, że Polska straciła ponad 80 miliardów dolarów poprzez manipulacje z wymianą waluty i nieuczciwą prywatyzację.
Soros przyznaje, że wiedział z góry, że jego „terapia szokowa" spowoduje ogromne bezrobocie (około 20% w 2002 roku), zamykanie fabryk i społeczny niepokój. Z tego powodu nalegał, żeby Solidarność weszła do rządu. Poprzez swoją Fundację Stefana Batorego Soros dokooptował także głównych twórców opinii publicznej w mediach, takich jak Adam Michnik (Gazeta Wyborcza) i we współpracy z amerykańską Ambasadą w Warszawie nałożył cenzurę, łaskawą tylko dla „terapii szokowej" Sorosa i wrogą dla wszystkich krytyków - cenzurę, która mogła rywalizować z komunistyczną, według niektórych polskich relacji.
Nie byle jaki to wyczyn węgierskiego Żyda, który przeżył „holocaust" i zaczynał z niczym, oprócz nazwiska. Jego osobiste zasoby są oceniane na 15 miliardów dolarów. Magazyn „Time" scharakteryzował Sorosa jako „współczesnego Robin Hooda", który rabuje bogate kraje żeby dać biednym krajom Wschodniej Europy i Rosji. „Time" twierdzi, że Soros osiągnął ogromne zyski finansowe przez spekulowanie przeciwko zachodnim bankom centralnym, po to by użyć swych dochodów ku pomocy wschodzącym postkomunistycznym gospodarkom Wschodniej Europy i byłego Związku Radzieckiego, aby wesprzeć je w tworzeniu tego, co on nazywa „otwartym społeczeństwem". Stwierdzenie „Times'a" jest całkowicie trafne w pierwszej części i całkowicie nietrafne w drugiej. On zabiera bogatym
Zachodnim krajom - w porządku - później jednak używa swoich zysków żeby stworzyć podstawy do zabierania jeszcze bardziej bezlitośnie Wschodowi, pod przykrywką „filantropii". Jego celem jest grabić gdziekolwiek się da. Soros był nazywany głównym manipulatorem „zbiegłego z miejsca wypadku kapitalizmu", a Polska, przy współpracy postkomunistycznych władców, była jedną z jego łatwych zdobyczy. Jednakże oficjalnie nie ma doniesień, że sam George Soros, albo jego Quantum Fund, zabrał z Polski jednego dolara. Prawdziwy szaber był robiony przez innych, którzy byli w pełni chronieni przez prawo prywatności w postkomunistycznym systemie bankowym.
To co Soros rozumie przez „otwarte", oznacza otwarte dla niego i jego finansowych drapieżnych przyjaciół gospodarki krajów byłego Układu Warszawskiego, tak by mogli oni grabić ich zasoby i majątek. Przez wprowadzenie ludzi jak Jeffrey Sachs i ich ekonomicznej „terapii szokowej" we wschodzące gospodarki, Soros położył fundamenty dla kupowania nieocenionego majątku we wszystkich regionach świata po śmiesznie niskich cenach, dla siebie i jego wybranych bogatych przyjaciół, którzy podzielają marzenia o sformowaniu pewnego dnia rządu światowego.
Musi być jasno powiedziane, że George Soros nie byłby w stanie spowodować kryzysu w Polsce bez pełnej współpracy ze strony wiecznej oligarchii polsko-żydowskich polityków, ale ich zdrada jest tematem do dyskusji przy innej okazji.

Stan Tymiński stan@transduction.com

W załączeniu:
Zdjęcie Sorosa - Ojca polskich reform


Zdjęcie Sachsa - udekorowanego w Polsce Orderem Orła Białego


Bibliografia:
1.      EIR Raport Specjalny: „Prawdziwa historia Sorosa Golema", kwiecień 1997.
2.      Wywiad z Lyndonem LaRouche, Executive Intelligence Review, 7 lipca 2000 r.
3.      George Soros „Gwarancja demokracji", 1991.

Źródło: http://www.rzeczpospolita.com/stanpdf/sorospol.pdf
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Ardek

  • Guest
Odp: Plan zniszczenia polskiej kultury
« Reply #2 on: (Fri) 06.03.2015, 19:31:02 »
Quote
Żyjąc w ubóstwie – miliony Polaków spłacać będzie realnie wirtualny dług  – jaki zaciągnęły kolejne rządy RP.
Dziś statystyczny Polak obciążony jest długiem publicznym przekraczającym  50 tysięcy złotych.
Jak do tego doszło?

W 1989 roku
Autor i tak długo wytrzymał bez palnięcia głupoty, ale nie może być za dobrze. W PRLu Polacy się nie zadłużali?

Quote
Dzięki książce “800 dni: szok kontrolowany”, która zawiera  wynurzenia Balcerowicza z lat 1989-1992, doskonale wiemy – jak przebiegał  proces niszczenia polskiej gospodarki – a tym samym niszczenia Państwa  Polskiego.
Hurr durr, sprzedawanie niewydolnych przedsiębiorstw, by nie narażać obywatela na koszta ich utrzymywania tak bardzo niszczenie gospodarki. Z kolei wykupywanie tych działających po taniości to wcale nie zwykłe cwaniactwo sprawujących władzę polaczków, a  wina światowego żydostwa!

Quote
Wszystkie zasoby finansowe Państwa Polskiego ulokował Balcerowicz w  prywatnych żydowskich bankach – z oprocentowaniem 1 procent w skali roku.
wat?

"Przez kilka lat utrzymywał Balcerowicz sztywny kurs dolara wobec złotówki"
No tak. Inflacja lepsza.

"W celu zniszczenia wszelkich zdolności twórczych polskich przedsiębiorstw  państwowych, wprowadził Balcerowicz “Popiwek""
Oj, autor chyba w ogóle nie słyszał o inflacji.

"Tysiące Polaków czytało ją i nie rozumieli – z czym mają do czynienia."
XDD

"Pierwszy mój krytyczny artykuł “Nosił ślepy kulawego – czyli plan  Balcerowicza wobec Polski” ujawniał mechanizmy niszczenia gospodarki  Polskiej."
Ale niestety jej nie zrujnował, więc moje pytanie brzmi, autorze, co ćpałeś? Rozumiem ogłupienie propagandą PRLu i przekonanie, że wcześniej polska gospodarka nie była rujnowana, ale skoro większość ludzi nie ma problemów z zauważeniem, że jednak poziom życia się podniósł, to czemu pierdolisz takie farmazony?

"Odpowiadałem wtedy, że w latach komunizmu najgorsze tłumoki szły studiować  ekonomię, a w przeciwieństwie do Balcerowicza, który nigdy nie miał własnej  firmy – ja przez wiele lat prowadziłem z wielkim sukcesem działalność  gospodarczą i doskonale rozumiem wymagania rynku i konkurencji."
Własna działalność? Wiele lat? Ale jak to tak w PRLu? No bo chyba nie w zrujnowanej gospodarce przez Leszka Baal-Tserovitcha neoliberalnego demona?

Quote
A było to zgodne z polską racją stanu, bo Zaborcy zablokowali wszelki rozwój  polskiej inicjatywy gospodarczej. I stąd nasze dzisiejsze zapóźnienie  ekonomiczne wobec Europy, które zrzuca się tylko na barki PRL-u, a nie widzi  120 letniej dyskryminacji polskiej gospodarki przez Zaborców.
Nie. Nie było dyskryminacji polskiej gospodarki. Ziemie Królestwa Polskiego to była najlepiej rozwinięta część Cesarstwa Rosyjskiego. Po prostu rządy silnej knagi, która nie ma pojęcia o gospodarce tak wyglądają.
Przypominam, że ziemie niemieckie po II wojnie wcale nie były jakieś super i dopiero wolnorynkowe reformy Erharda pozwoliły im tak wypruć do przodu. Z kolei w Wielkiej Brytanii i USA nie prowadziły zbytnio wojen na swoich terenach, panowała tam wolność osobista i był nie ma przeproś kapitalizm co nie bierze jeńców i to pozwoliło im zakumulować tyle kapitału. PRL nie jest jedynym odpowiedzialnym za nasze opóźnienie, ale zdecydowanie jednym z głównych, co widać właśnie po Niemcach zachodnich.

"Dziś nie mam najmniejszej wątpliwości, że z pełną premedytacją  realizowany jest plan zniszczenia kultury Narodu Polskiego – w celu łatwiejszego  zniewolenia i kolonizacji Polski przez obcy kapitał."
Obcy kapitał>chaty z gówna (czyt. brak kapitału i taplanie się w swojej nacjololo głupocie).











Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 560
  • Reputacja: +12/-0
Odp: Plan zniszczenia polskiej kultury
« Reply #3 on: (Sat) 26.12.2015, 13:45:23 »
Bronisław Komorowski jako prezydent odznaczył George’a Sorosa Krzyżem Oficerskim Orderu Zasługi RP

Opinii publicznej umknął znamienny fakt z przeszłości. Otóż w 2012 r. Prezydent Bronisław Komorowski odznaczył Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Zasługi miliardera George’a Sorosa – znanego spekulanta amerykańskiego, głównego sponsora lewicowej Fundacji im. Stefana Batorego. To drugie najwyższe odznaczenie przyznawane przez RP cudzoziemcom.

Quote
– Gratuluję i serdecznie dziękuję wszystkim amerykańskim przyjaciołom, to naprawdę bardzo dobrze mieć przyjaciół. Zgodnie ze starym polskim powiedzeniem: prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie – kiedy jest trudno, źle, taką rolę przyjaciół Polski, demokracji, niepodległości, wolności i polskich szans na lepsze życie pełniły fundacje amerykańskie. I pełniły ją w tym czasie najtrudniejszym, kiedy tylko mogliśmy marzyć o wolności i musieliśmy o nią walczyć, kiedy ważyły się szanse na to, czy potrafimy mądrze spożytkować odzyskaną wolności i demokrację
– mówił Komorowski.



Soros to amerykański miliarder pochodzenia węgiersko-żydowskiego, zaciekły krytyk George’a Busha i republikanów oraz zwolennik Baracka Obamy. Dorobił się fortuny na spekulacjach finansowych, często w krajach azjatyckich. Premier Malezji za spowodowane spekulacjami załamanie w tym kraju nazwał Sorosa „zbrodniarzem”.

W Polsce poprzez Instytut Społeczeństwa Otwartego miliarder finansuje działalność Fundacji im. Stefana Batorego, w której działają tacy ludzie jak Jan Krzysztof Bielecki, Bogdan Borusewicz, Andrzej Olechowski, Hanna Suchocka, Aleksander Smolar czy politolog Radosław Markowski.

W innych krajach, jak np. w Irlandii, Soros przeznaczał ogromne sumy na organizacje promujące aborcję.

KRZYŻEM KOMANDORSKIM Z GWIAZDĄ ORDERU ZASŁUGI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

1. George Soros

KRZYŻEM OFICERSKIM ORDERU ZASŁUGI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

2. Barry Gaberman
3. Aryeh Neier
4. William White

KRZYŻEM KAWALERSKIM ORDERU ZASŁUGI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

5. Marianne Ginsburg
6. Deborah Harding
7. William Moody
8. Maureen Smyth

Źródło: http://niezlomni.com/?p=25634
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje