Author Topic: Dlaczego w Polsce lepiej pracować "na czarno"?  (Read 890 times)

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 554
  • Reputacja: +12/-0
Dlaczego w Polsce lepiej pracować "na czarno"?
« on: (Thu) 12.06.2014, 12:25:05 »
Dlaczego w Polsce lepiej pracować "na czarno"?

... Pełen entuzjazmu i chęci do realizacji swojego pomysłu zabrał się za zdobywanie informacji. Udał się do Powiatowego Urzędu Pracy w Parzymiechach, jednak po wizycie i uzyskaniu upragnionej wiedzy ochota i zapał, które tliły się w nim do tej pory prysnęły jak bańka mydlana...

Co się stało, że Waldkowi tak nagle się odechciało działania?
Ano usłyszał magiczne słowo-klucz: ZUS. Dowiedział się bowiem tego, że od nastepnego miesiąca będzie musiał zacząć regularnie opłacać składki społeczne w wysokości 337,70 zł. Gdy usłyszał od urzędnika tę kwotę zapytał:

- Ale, jak to? To ZUS od przedsiębiorców nie jest powiązany z dochodem tak jak ZUS od pracownika?

- Nie, proszę Pana. ZUS od przedsiębiorców jest stałą składką, którą obowiązek ma pan uiścić bez względu na wysokość dochodów.

- Ależ to przecież spora kwota. Mój przyjaciel w Irlandii założył firmę i mówił, że ubezpieczenie kosztuje go w tej chwili 175 Euro na rok. A ja mam miesięcznie tyle płacić?

- Niech się Pan tak nie denerwuje. Dobrą informacją jest to, że to jest tak naprawdę stawka obniżona, którą będzie Pan płacił przez pierwsze 2 lata. Taka rządowa promocja.

- Co mam przez to rozumieć?

- Tzn. po dwóch latach składka wzrośnie do kwoty podstawowej, czyli ok. 850zł w tej chwili.

- Ile? 850zł składki miesięcznie? A jeśli nic nie zarobię? To idę z torbami?

- Może Pan zawiesić działalność i wtedy nie płaci Pan składek, ale również nie może Pan podejmować działalności związanej z Pańską firmą. Firma istnieje ale jest zawieszona.

- No to mnie teraz wcale nie dziwi, że w Polsce lepiej pobierać zasiłki pracując na lewo.

- Przykro mi proszę Pana, ale taka jest w tej chwili rzeczywistość. My tutaj nic nie możemy zrobić, jedynie Ci u góry, rząd, posłowie, Sejm, Senat, to w ich rękach są możliwości zmiany takowego stanu rzeczy.

- Proszę Pana mnie też przykro gdy tego słucham. Bo na tym prostym przykładzie widać, co dla naszego państwa, które szczyci się konstytucyjną ochroną praw obywatela jest na pierwszym miejscu. Najpierw trzeba zarobić na ZUS, by myśleć o wyżywieniu siebie i rodziny. Ja w takim razie dziękuję.

 

A jak być powinno?

Znajdzie się pewnie kilka mądrych głów, które powiedzą - no ale jak nie zarobisz na ZUS to znaczy, że jesteś kiepskim przedsiębiorcą. Inni dodają - przecież to niewiele te 340 zł na początek. A czy ktoś zapyta - Dlaczego lepiej dla państwa jest gdy mi daje zasiłek zamiast dawać możliwości zarobku?

Bo powiedzmy sobie szczerze - jeśli chcesz zacząć od kompletnego zera, nie masz szans. W Polsce amerykański sen "od pucybuta do biznesmena" jest niemożliwy do zrealizowania. Niemożliwe bo w chwili obecnej, gdy ludzie żyją za 800zł miesięcznie, a chcieliby uczciwie, zgodnie z prawem zarabiać na własną rękę, nie zarabiając jeszcze ani grosza, muszą już mieć na ZUS bo wyciąga do nich łapę po 850zł.



Takiej patologii nie ma chyba nigdzie na świecie. Rządzącym udaje się dokonać zbrodni doskonałej na własnym narodzie. Przecież to wszystko odbywa się w świetle polskiego prawa i podobno zgodnie z konstytucją. Ta zaś gwarantuje nam poszanowanie własności i równość wobec prawa.

A co to za równość wobec prawa, skoro właściciel korporacji, której obroty są gigantyczne, płaci taką samą musową składkę, jak szary Kowalski, który założył jednoosobową działalność gospodarczą i usługowo strzyże trawniki za 1500 miesięcznie? Gdzie ta ochrona własności, skoro ZUS bezkarnie rujnuje drobnych przedsiębiorców, skutecznie likwidując klasę średnią w społeczeństwie?

Powyższy rysunek oddaje istotę tego, za kogo mają nas elity polityczne: najważniejsze jest państwo - najpierw oddajesz jemu, potem możesz sobie żyć za to co Ci zostanie!

Bo nie może być tak, żeby fryzjer musiał ostrzyc 50 głów żeby mieć na ZUS! Trochę powagi ludzie i szacunku dla cudzej pracy!

 
Kto może to zmienić i kto jest za to odpowiedzialny?


Zastanówmy się, czym teraz zajmuje się rząd? Tłumaczy się kryzysem, który dla większości Polaków trwa od parunastu lat? Ogląda sondaże pokątnie szykując się do następnej kampanii (do parlamentu europejskiego), by dokopać opozycji? Forsuje w Sejmowych korytarzach kolejny pomysł będący zagrywka pod publikę (czyt. poparcie)?

No gdzie te niskie podatki Panie Premierze? Pół Polski oglądało Pańskie wystąpienie na konwencji PO w 2007 roku. Niemal cała Polska wsłuchiwała się w to osławione już exposé, gdzie nie raz, nie dwa jako wzór stawiał Pan Irlandię.
Rzućmy zatem okiem na warunki dla przedsiębiorczość w Irlandii...


na stronie bankier.pl znajdujemy informacje:

Irlandzkie rozwiązania podatkowe w połączeniu z minimalną ilością formalności i ułatwieniami dla małego biznesu stanowią ciekawą alternatywę zwłaszcza dla firm jednoosobowych. Są one zwolnione z podatku VAT, a prowadzący je przedsiębiorcy płacą zaledwie 175 euro (ok. 650 zł) rocznie za ubezpieczenie społeczne. A firmę na Zielonej Wyspie założyć można... przez Internet.

Ważne informacje:

- podstawowa stawka podatkowa to 20%, istnieje jednak wiele ulg;
- podstawowa stawka VAT wynosi 21%, zwolnione są firmy do 55 tys. euro obrotu przy dostarczaniu towarów i do 27,5 tys. euro przy świadczeniu usług;
- rozliczenia podatkowego dokonuje się raz na 2 miesiące;
- podstawowa składka na ubezpieczenie wynosi 175 euro na rok, opłacane na koniec roku - jednak ubezpieczeniem jest się objętym już od dnia rejestracji firmy;
- dodatkowa składka na ubezpieczenie społeczne (PRSI - Pay Related Social Insurance) wynosi 5% od dochodów po pierwszym roku działalności.

Oj daleko nam w takim razie do takich standardów. No ale wierzyć się nie chce, że ludzie po prostu tak się z tym godzą, zaciskają zęby i płacą, myśląc, że jakoś to będzie. Czy o to chodziło w walce o wolną Polskę, w walce o wolny rynek?

Rzućmy jeszcze okiem na wyniki światowego rankingu systemów podatkowych.

Ranking  Paying Taxes 2009

Dominującą cechą w tabeli jest prostota systemu podatkowego (Ease of paying taxes). Po  jednokrotnym kliknięciu w pierwszą kolumnę pod nazwą "Ease of paying taxes" otrzymujemy zatrważającą statystykę, według której znajdujemy się w ogonie świata  systemów podatkowych.  142 miejsce, nawet Burkina Faso (najbiedniejsze państwo świata)  jest przed  Polską.

Czy to jest śmieszne? Raczej wymaga natychmiastowej interwencji i zintensyfikowania prac nad upraszczaniem przepisów . Ale czy nasi wybrani, reprezentanci  narodu, którego wołania słyszą, którego pragnienia znają, mają na to czas i ochotę? A Wy kochani, mielibyście na to czas i ochotę gdybyście mieli zagwarantowane ustawowo 10tys zł diety + 10 tys. zł na biuro poselskie + premie + odprawy + darmowe komórki + przejazdy + immunitet? Marna motywacja mości panowie.

Konkluzja

Czy tylko ja mam wrażenie, że w Polsce uczciwość się nie kalkuluje? Pozostaje tylko zauważyć, że to nie wyłącznie wina naszych wybrańców. Również nasza, bo jesteśmy bezsilni. Nie reagujemy, nie działamy razem, nie współpracujemy. Istnieją realne alternatywy, które zamiast być forsowane giną w czeluściach internetowych. Sprawiamy wrażenie obojętnych i niewzruszonych. Świat nam ucieka, lata lecą, a my jesteśmy zaściankiem podatkowym świata. Kolejne ekipy rządzące boją się przemian, boją się o siebie i własne posadki. W dniu kampani każdy zna lekarstwo na sukces a potem jakby zbiorowa amnezja wszystkich dopada.

Władzo, obudź się wreszcie! My naprawdę wolimy zakładać firmy w Polsce! Ale zimne kalkulacje i żelazna logika podpowiadają nam:

- Zakładajcie firmy na Wyspach
- Uciekajcie stąd i sami zadbajcie o własne emerytury w innych "cywilizowanych" krajach
- Nie dajcie się okradać niewydajnemu systemowi
- Pracujcie na czarno
- Bierzcie zasiłki

Ludzie na prawde nie mają tutaj po co wracać Panie Premierze. Do czego? Do pracy za 1500brutto? Do antyprzedsiębiorczego systemu podatkowo-składkowego? Do ZUSu, który nam nie gwarantuje emerytur? Przepełnionych szpitali i zapchanych gabinetów lekarskich?

Jest Pan człowiekiem odpowiedzialnym to niech Pan sobie z młodych ludzi jaj nie robi.

Czy PIS, czy PO, czy SLD, PSL, to wciąż Ci sami ludzie, którzy swoją nieudolnością już niejedną kadencję się popisywali. A My jak błazny ciągle im ufamy...



Źródło: CTTTRLKOQ -->[url=http://www.eioba.pl" onclick="window.open(this.href);return false;]www.eioba.pl[/url]
« Last Edit: (Thu) 01.01.1970, 02:00:00 by Guest »
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 554
  • Reputacja: +12/-0
Odp: Dlaczego w Polsce lepiej pracować "na czarno"?
« Reply #1 on: (Mon) 08.08.2016, 01:44:24 »
Koniec papierowych paragonów do końca przyszłego roku. Nowe pod totalnym nadzorem resortu finansów

Jakiś czas temu Ministerstwo Cyfryzacji ogłosiło zainicjowanie programu „Od papierowej do cyfrowej Polski”, którego jednym z najważniejszych elementów ma być popularyzacja wśród Polaków transakcji bezgotówkowych. W realizacji strategii bierze udział także Ministerstwo Rozwoju, więcej wiadomo już o konkretnych reformach dotyczących płatności. Wygląda na to, że odczujemy je wszyscy.

Do informacji na temat planowanych zmian dotarła Gazeta Prawna. Mowa o prawdziwej rewolucji w kasach fiskalnych, które do końca roku 2017 będą musiały zostać w dużej części wymienione. Ministerstwo chce bowiem, aby powszechnie wykorzystywane zostawały urządzenia stanowiące zintegrowany terminal i kasę fiskalną.

Tymczasem sprzedawcy, którzy wykorzystują wciąż kasy fiskalne rejestrujące jedynie transakcje gotówkowe, nie otrzymają już na nie homologacji. W ten sposób Ministerstwo chce spopularyzować płacenie kartą także w niewielkich sklepach. A wszystko to jest elementem większego planu, który docelowo ma poskutkować utworzeniem ogólnopolskiego systemu rejestracji transakcji.

Mowa o scentralizowanej bazie cyfrowych paragonów. Kasy fiskalne będą bowiem wysyłać informacje na rządowe serwery, nie tylko do banków. Co ważne, cyfrowe paragony, które rejestrował będzie zarówno rząd, jak i bank, mają docelowo całkowicie zastąpić papierowe. Według resortu rozwoju, inicjatywa ma poskutkować mnóstwem korzyści: konsumenci będą mieli dostęp do ułatwionej procedury reklamacji czy możliwości korzystania z programów partnerskich.

Oczywiście powodem tak intensywnych prac nad strategią popularyzującą transakcje bezgotówkowe nie jest w pierwszej kolejności wygoda konsumentów, a ograniczenie szarej strefy gospodarki i wyższe przychody do budżetów z podatków – mowa nawet o 3 mld złotych rocznie więcej. Ponadto państwo chce także opracować wspomniany rejestr paragonów, co daje w zasadzie nieograniczony dostęp do informacji o transakcjach milionów obywateli, nadzoru nad nim, co oczywiście stanowi kolejne narzędzie inwigilacyjne.

Kontrowersje budzi jeszcze jeden aspekt – koszty fiskalnej rewolucji poniosą przede wszystkim sami handlowcy. Ministerstwo zapowiada ulgi podatkowe na nowe kasy czy inne zniżki, nie zmienia to jednak faktu, że do końca przyszłego roku sprzedawcy wydadzą na nowe urządzenia nawet 700 mln złotych.

Zrodlo: http://www.dobreprogramy.pl/Koniec-papierowych-paragonow-do-konca-przyszlego-roku.-Nowe-pod-totalnym-nadzorem-resortu-finansow,News,74393.html

Jeżeli to przejdzie, to państwo będzie rejestrowało KAŻDĄ transakcję w tym kraju. KAŻDĄ. Banki i największe firmy już zacierają ręce, bo będą miały na tacy preferencje konsumenckie każdego obywatela.
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje