Author Topic: Trivium  (Read 1298 times)

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 559
  • Reputacja: +12/-0
Trivium
« on: (Thu) 04.02.2016, 02:16:40 »
Wstęp do Trivium – Jan Irvin – napisy PL
https://www.youtube.com/watch?v=-iIFzF8r0j8

Część pierwsza: dlaczego tu jesteśmy?

Umiejętność czytania jest rodzajem zniewolenia dopóki ten, kto czyta nie posłuży się krytycznym myśleniem.
Wiele osób może się poczuć urażonych tym stwierdzeniem, więc szybko przejdziemy do uzasadnienia. Status quo lub nasz istniejący stan rzeczy pozostaje w konflikcie z ludzką potrzebą przetrwania. Burza irracjonalizmu składa się z trzech głównych czynników.
1. Cenzura lub tajność, czyli utajnianie informacji;
2. Zepsucie edukacji, które pozostawia cię intelektualnie bezbronnym
3. Brak pokojowej komunikacji, co zapobiega konstruktywnemu działaniu.

Odstąpienie od tajności i ujawnienie prawdy nie daje ludziom automatycznie zdolności krytycznego myślenia. Zapewnienie intelektualnej samoobrony nie zapobiega automatycznie cenzurze, ani nie uczy jak się komunikować.
Nauczenie się komunikacji nie kończy tajności ani nie zapewnia zdolności krytycznego myślenia.

Zacznijmy od zdefiniowania 13 prostych pojęć.
1. Pierwszym z nich jest aksjomat nieagresji. Jest to pogląd etyczny, według którego „agresja” jest ze swej natury bezprawna. „Agresja” jest zdefiniowana jako „zainicjowanie” siły fizycznej przeciwko osobom lub mieniu albo grożenie takim czynem lub też oszustwo przeciwko osobom albo ich mieniu. W przeciwieństwie do pacyfizmu, zasada nie-agresji nie wyklucza gwałtownej samoobrony. Zasada ta jest deontologicznym (inaczej „opartym na zasadach”) poglądem etycznym.
2. Edukacja: wyodrębnić, wyciągnąć, wydobyć ze stanu utajnienia lub innymi słowy wydobyć z ukrycia, od łacińskiego czasownika „educo”, „wywodzić” lub „wyprowadzić”.
3. Utajnić [ang. „occult”]: od łacińskiego czasownika „occulto”, ukrywać lub utrzymywać w tajemnicy. Stąd edukacja jest procesem odtajniania rzeczywistości.
4. Polihistor lub polimat (od greckiego słowa polymathēs, “wiele wiedzący”) osoba posiadająca rozległą wiedzę z wielu różnych dziedzin
5. Autonomia (ze starożytnej Greki, „auto” – „ja” i „nomos” – „prawo”, „ktoś, kto nadaje sobie własne prawo”) to pojęcie obecne w filozofii moralnej, politycznej i bioetycznej. W tych kontekstach odnosi się do zdolności racjonalnie myślącej jednostki do podejmowania świadomych, dobrowolnych decyzji.
6. Rząd pochodzi od łacińskiego czasownika „gubernare”, oznaczającego „kontrolować”, połączonego z „mante”, łacińskim rzeczownikiem oznaczającym „umysł”. Rząd oznacza „kontrolować umysł”.
7. Cybernetyka od greckiego „kybernetes”, oznaczającego sternika, zwierzchnika, pilota, ster – ten sam rdzeń co rząd. Szeroka dziedzina wiedzy, obejmująca zrównania w celu kontrolowania zachowania człowieka poprzez język. Innymi słowy, jeżeli celem rządu jest kontrola umysłu, cybernetyka jest instrukcją w jaki sposób kontrolować umysł. Temat ten rozwiniemy, kiedy przejdziemy do Norberta Wienera za jakieś 20 lub 30 minut.
8. Konspiracja, od łacińskiego czasownika „conspire”. Konspirować – jest to akt utajniania informacji w celu żerowania na tych, którym odmówiono dostępu do tego właśnie zestawu użytecznych informacji.
9. Terroryzm: rząd narzucony siłą i oczywiście definicja ta pochodzi ze ”Słownika Języka Angielskiego Oxford”, a więc każdy występujący rodzaj tak zwanego terroryzmu oznacza działania rządu mające na celu podporządkowanie sobie ludzi.
10. Agnostyk / Nieświadomy: nie mający świadomości lub wiedzy ponieważ… Zapomniałem, że mam mikrofon w ręce, to by mogło pomóc, nie? Ponieważ nigdy nie miał możliwości dokonania wyboru ani okazji, by mieć z nią styczność. Gdyby dana osoba miała styczność ze świadomością lub wiedzą, zostałaby ona zintegrowana z jej myślami i czynami.
11. Ignorant: ktoś świadomy jakiegoś pojęcia lub wiedzy, kto jednak nie integruje tej informacji i dlatego też jest oporny wobec uczenia się z własnego wyboru, lub też ktoś, kto decyduje, że nie będzie się uczył, co jest również zaprzeczeniem.
12. Liber. To bardzo ważne pojęcie, które każdy musi poznać. Liber to po łacinie „książka”, a także „wolność” i stąd jest to też słowo rdzenne dla słowa „liberty” [ang. wolność]. Umieszczamy książki w bibliotekach [ang. libraries – liberaries]. Czytanie książek to droga do poznawczej wolności i swobody.
13. Pokojowa komunikacja: obserwacja bez oceniania. Przetwarzamy nasze uczucia i rozpoznajemy wzajemne potrzeby, dzięki czemu możemy się komunikować w celu zaspokojenia potrzeb wszystkich stron.

Jeżeli słowo „rząd” [ang. Goverment] z łaciny oznacza dosłownie „kontrolować umysł”, czy nauczenie się jak kontrolować własny umysł nie negowałoby możliwości powstania zewnętrznego rządu? Ta prosta czynność zadawania pytań wskazuje na piętę Achillesową systemu kontroli. Można uwarunkować zwierzęta, ale jeśli ludzie zadają pytania, mogą nauczyć się swojej drogi do wolności. Brak rządu to anarchia, nie autonomia. Brak kogoś innego, kto kontroluje twój umysł nie daje ci „automatycznie” zdolności krytycznego myślenia, a więc jest bardziej logiczne, rozsądne i racjonalne nauczyć się jak się uczyć czegokolwiek dla siebie samego i w ten sposób stać się autonomicznym. Dzięki temu zewnętrzna kontrola umysłu – inaczej mówiąc rząd – nie będzie już konieczna. Rząd, jako „kontrolowanie umysłu”, jest formą agresji, kiedy wykorzystuje się to wbrew twojej woli. ”Ścisłe utajnienie” jest formą agresji, jako że odbiera ci szansę na podjęcie świadomej decyzji na podstawie dostępnych informacji. Nasz rząd tu w Stanach Zjednoczonych w zeszłym roku oznaczył jako „ściśle tajne” 16.000.000 dokumentów, więc jak możemy być dobrze poinformowani o aktualnym stanie rzeczywistości? Ściśle tajne oznacza utajnianie informacji. Informacja to władza. Utajnianie informacji powoduje zróżnicowanie we władzy. Luka informacyjna to luka we władzy. Ten slajd jest trochę mniejszy… Luka w wartości itd. Czy super klasa, która rządzi światem posiada super władzę/moc? Tak, w pewnym sensie. Ich super władza/moc to posiadanie dostępu do systematycznej metody uzyskiwania pewności, a jednocześnie odmawianie tobie dostępu do tych samych uwalniających cię instrumentów.

Celem tej lekcji czy raczej wykładu jest przeniesienie super władzy niewybranych rządzących na ciebie, tak abyś dokładnie zrozumiał w jaki sposób oni manipulują informacjami i potrafią kontrolować umysł, dzięki czemu będziesz w stanie zbadać, zweryfikować i zbudować swoją własną super moc uczenia się. Po tym wykładzie powinieneś umieć… przepraszam, dawać moc innym. Bez dostępu do utajnionych informacji i intelektualnego zestawu instrumentów umożliwiających ci podjęcie działania z pełnym przekonaniem, mamy do czynienia z ustawioną grą, przynoszącą sukces, satysfakcję i porządek tym, którzy utajniają informacje oraz niepewność, strach, zamęt i chaos tym, którzy nie mają dostępu do informacji i narzędzi do uczenia się. Jeśli nie nauczyliśmy się wychodzić poza naszą aktualną sytuację, wielu z nas reaguje emocjonalnie i nie może przechytrzyć swoich reakcji, które ograniczają się do walki albo ucieczki napędzanych adrenaliną… Emocje nie są prawidłową metodą zdobywania wiedzy, a raczej prowadzą do tego, by wpadać w panikę zamiast reagować na nieznane obserwacją, logicznym myśleniem i świadomym działaniem, co pozwoliłoby nam je poznać. Kto nam to robi? Polihistorzy odznaczający się racjonalnością bez emocji. Wiele grup popiera tę obsesję kontrolowania życia innych ludzi – Atoniści, eugenicy, czciciele ego – oni wszyscy popierają kontrolowanie jednostki za pomocą cenzury i manipulowania informacjami, co znane jest również jako Naukowa Dyktatura, w której informacje wykorzystuje się do kontroli jednostki, a nie do jej wyzwolenia. Przykłady ilustrujące pojęcie naukowej dyktatury.

1. Edward Bernays:
„Świadoma i inteligentna manipulacja zorganizowanymi zwyczajami i opiniami tłumu jest istotnym elementem demokratycznego społeczeństwa. Ci, którzy manipulują tym niewidocznym mechanizmem społeczeństwa stanowią niewidzialny rząd, będący rzeczywistą siłą rządzącą w naszym kraju. W dużej mierze rządzą nami, urabiają nasze umysły, kształtują nasze gusta i sugerują nam ideały ludzie, o których nigdy nie słyszeliśmy. To logiczny efekt sposobu, w jaki zorganizowane jest nasze demokratyczne społeczeństwo. Ogromne liczby istot ludzkich muszą współpracować w ten sposób, jeśli mają żyć razem w sprawnie funkcjonującym społeczeństwie. Niemal w każdej czynności w naszym życiu codziennym, czy to w sferze biznesu czy polityki, w naszym zachowaniu społecznym czy etycznym myśleniu, jesteśmy zdominowani przez stosunkowo niewielką liczbę osób rozumiejących procesy mentalne i wzorce społeczne mas. To oni pociągają za sznurki, które kontrolują umysł społeczeństwa”. Ten fragment pochodzi z pierwszego akapitu książki Edwarda Bernaysa p.t. „Propaganda”.
2. Walter Lippman:
„Nauczyliśmy się nazywać to propagandą. Grupa ludzi, która może zablokować dostęp do informacji o danym wydarzeniu, jest w stanie tak zmanipulować wiadomości na ten temat, żeby pasowało to do jej potrzeb i umożliwiło przeprowadzenie kampanii propagandowej. Musi istnieć jakaś bariera między ludźmi a tym wydarzeniem, [jak w przypadku ataków z 11]. września. Dostęp do prawdziwego środowiska musi być ograniczony zanim ktokolwiek zdoła stworzyć pseudo-środowisko, które uznaje za mądre lub pożądane”.
3. F. Skinner, twórca słynnej klatki Skinnera, w której umieszczał szczury w celu przeprowadzenia na nich eksperymentów.
„Dajcie mi dziecko, a ja przekształcę je w cokolwiek”.
4. Bertrand Russel:
„Celem edukacji powinno być zniszczenie wolnej woli, tak aby uczniowie, po ukończeniu szkoły, nie byli zdolni – przez resztę swojego życia – do myślenia lub działania innego niż to, którego życzyliby sobie ich nauczyciele”.
5. Norbert Wiener, autor „Cybernetyki”:
„Jak już zasugerowałem, jeden z kierunków pracy, na które wskazuje świat idei konferencji w siedzibie fundacji Josiaha Macy, Jr, dotyczy ważności pojęcia i techniki komunikacji w systemie społecznym. Jest niewątpliwie prawdą, że system społeczny to organizacja tak jak jednostka, w której wszystkie elementy łączy system komunikacji i że posiada dynamikę, gdzie cykliczne procesy o charakterze informacji zwrotnej odgrywają istotną rolę. Jest to prawdą zarówno w ogólnej dziedzinie antropologii i socjologii, jak i w bardziej konkretnych dziedzinach, takich jak ekonomia, i w bardzo ważnej pracy van Neumanna i Morgensterna dotyczącej teorii gier wkracza w ten zakres koncepcji. Na tej podstawie, dr Gregory Bateson i Margaret Mead…”. Ci z was, którzy pamiętają słynny cytat: „Nigdy nie wątp w to, że mała grupa ludzi może zmienić świat. Prawdę mówiąc, świat nigdy nie zmieniał się za sprawą czegoś innego”. Ona nie ma na myśli was, aktywistów. Mówi o elitach i o tym, jak niewielka grupa ludzi tworzyła idee, żeby kontrolować społeczeństwo dla własnej korzyści. Nie potrafię wam powiedzieć ilu hipisów widziałem z tą naklejką. Zobaczmy dalej… „…skłonili mnie, w związku z niezwykle naglącym charakterem socjologicznych i ekonomicznych problemów obecnego wieku zamętu do tego, by poświęcić dużą część mojej energii dyskusji na temat tego oblicza cybernetyki”.
6. Aldous Huxley, który też nie był jednym z naszych ludzi:
„Naprawdę skuteczne państwo totalitarne to takie, w którym wszechwładny organ wykonawczy składający się z politycznych szefów oraz ich armii menadżerów kontroluje społeczeństwo niewolników, których nie trzeba zniewalać, ponieważ kochają swoją służbę”. Dokładnie takie jest obecne korporacyjne, medialne, marketingowe, PR-owskie społeczeństwo, którego jesteśmy częścią. „Sprawić, żeby kochali to we współczesnych państwach totalitarnych. Jest to zadanie ministerstw propagandy…”. CFR, Council on Foreign Relations, to organizacja PR. „…wydawców gazet, nauczycieli. Największe tryumfy propaganda święciła nie robiąc coś, ale powstrzymując od działań. Największą prawdą, jeszcze większą z perspektywy praktycznej, jest przemilczanie prawdy”.

Część 2: Tajemnica tajnych stowarzyszeń.

Istnieje wiele artefaktów świadczących o tym, że rzemiosło murarskie jest znacznie starsze niż jego powszechny rozkwit w Wielkiej Brytanii w pierwszej dekadzie XVIII wieku. „Drewniany Manuskrypt” z ok. 1610 r. rozpoczyna się od stwierdzenia, że murarstwo zawsze było kojarzone z „gramatyką, retoryką, logiką, arytmetyką, geometrią, muzyką i astronomią”. Zwracam uwagę, że ta lista nie jest podana we właściwej kolejności i to bardzo istotne, żebyście wszyscy zdali sobie z tego sprawę. Kolejność zawsze jest taka: gramatyka, logika, retoryka, arytmetyka, muzyka i astronomia. Dla elit mieszanie właściwej kolejności jest bardzo ważne, bo dzięki temu ludzie nie mogą uwolnić swojego umysłu. To niewątpliwie odniesienie do 7 sztuk wyzwolonych, składających się z trivium, czyli gramatyki, logiki i retoryki, oraz z quadrivium, to jest arytmetyki, geometrii, muzyki i astronomii. I to są starożytne sztuki tajemne. Owe starożytne przedmioty były nieznane światu chrześcijańskiemu w okresie średniowiecza, ale zostały zachowane przez arabskich naukowców na Bliskim Wschodzie do czasu Wypraw Krzyżowych. Magnum opus Alberta Pike’a, „Morals and Dogma”, na stronie 861, głosi, że Królewski Sekret Wzniosłego Księcia można odkryć poprzez zrozumienie trójkąta pitagorejskiego, który zamierzałem pokazać na początku wykładu, ale zapomniałem go włożyć do slajdów, za co przepraszam. Jest to zasadniczo trójkąt o bokach wyrażonych liczbami 5, 3 i 4. 5 reprezentuje 5 zmysłów, 3 reprezentuje trivium (gramatyka, logika, retoryka), zaś 4 oznacza quadrivium (matematyka, geometria, muzyka, astronomia). Używając naszych 5 zmysłów do obserwacji, przetwarzamy ten wkład używając trivium oraz kwantyfikujemy naszą rzeczywistość używając cyfry w jej wielu postaciach poprzez quadrivium jako miarę zrozumienia. „Morals and Dogma” przywołuje również masońskie credo „porządek z chaosu”, metaforę wskazującą rzekomo, że źródło masońskiej mocy znajduje się w umiejętności Masonów generowania chaosu, w którym są w stanie zachować kontrolę i utrzymać porządek.
Uczenie się JEST procesem polegającym na ustanawianiu porządku ponad chaosem lub też metodą zmieniania chaosu w porządek z wykorzystaniem trzech kroków trivium. Metoda zmieniania chaosu w porządek jest tylko wówczas „zła”, jeżeli jedna strona stosuje ją przeciwko drugiej. Jest to skutek utajniania użytecznych instrumentów uczenia się. Przedstawiając ponownie te koncepcje tym, którzy nie są członkami tajnych stowarzyszeń i w związku z tym nie obowiązują ich żadne przysięgi dochowania tajemnicy, możemy skutecznie rozwiązać władzę, którą niepochodzący z wyboru rządzący stosują do sprawowania kontroli nad społeczeństwem, jeden umysł po drugim, bez gwałcenia czyjejkolwiek wolnej woli. Ezoteryczny przekaz symboli i słów używanych przez Perfektibilistów, lepiej znanych jako Iluminaci, dostarcza jeszcze ciekawszych odkryć związanych z procesem nauki. Sowa uosabia drapieżnika, który widzi w ciemności, podczas gdy ty nie widzisz, odnosząc się do faktu, że ci w społeczeństwie potrafią dostrzec utajnione informacje, podczas gdy ty nie. Trójkąt reprezentuje trójcę lub trójstopniowy proces systematycznego uczenia się i, tu cytat, „Per Me, Caeci Vident”, co z łaciny tłumaczy się jako „Przeze mnie, niewidomy odzyskuje wzrok”. To również odnosi się do procesu nauki. Jest to proces, który, jeśli nie dzielony po równo, może być wykorzystany jako broń, dając ogromną władzę niewielu, aby mogli kontrolować wielu. Jeśli wyraz „światło” pochodzi od słowa „lux”, czy proces rzucania światła można porównać z odtajnianiem informacji: uczeniem się lub edukacją? Czy ktoś w przeszłości próbował maskować siłę, jaką ma uczenie się, sprawiając, że inni (nie posiadający dostępu do instrumentów uczenia się) myśleli, że jest ono „złe” lub nawet „wrogie”, po to, aby stosować strach do powstrzymywania innych przed dokonywaniem znaczących odkryć i dzieleniem się wiedzą z innymi?

To może być pierwszy powód, dla którego nasza najcenniejsza naturalna umiejętność – zdolność rozwijania sprawności umysłowej  – została osłabiona w ostatnich stuleciach.

Teraz, kiedy wiemy, że
A) Istnieje metoda nauczenia się wszystkiego, i
B) Że ta metoda została utajniona i jest utrzymywana jako główny sekret tajnych stowarzyszeń, ponieważ mogą cię powstrzymać przed nauczeniem się tego, co oni umieją – co daje im korzystną przewagę w zróżnicowaniu władzy… lub dźwigni.

Jako że większość informacji, których potrzebujemy, aby zrozumieć historię została utajniona, to poprzez proces czytania książek możemy wyzwolić nasz umysł i korzystać z wolności słowa oraz komunikacji, aby pogłębiać nasze zrozumienie za pomocą wspólnego języka interakcji z innymi. Jest to proces, za pomocą którego my jako jednostki pomagamy sobie nawzajem uwolnić nasze umysły. Każdy proces uczenia się zaczyna się od obserwacji, a jeżeli nasza ciekawość jest zdrowa i nie została zatruta, kwestionowanie przez nas tej obserwacji prowadzi do poznania naszej dalszej drogi poprzez zadawanie istotnych pytań i znajdowanie prawidłowych odpowiedzi. Czy istnieje związek między jakością naszych sądów lub decyzji a jakością naszego życia? Jeżeli zaobserwujesz, że istnieje bezpośredni związek między jakością twoich sądów i jakością twojego życia, wówczas powstanie pytanie: za pomocą jakiej metody możesz poprawić jakość swoich sądów i decyzji? Po prostu, w celu osłabienia twojej zdolności do podejmowania trafnych decyzji i właściwych sądów, przeprowadza się to utajniając informacje, utrzymując tajemnice, które są chronione przysięgami i za pomocą innych form przymusu. Jeżeli status quo napędzany jest naszym niewłaściwym osądem i jednocześnie pozostaje w konflikcie z ludzką potrzebą przetrwania, czy poprawienie naszej zdolności do podejmowania trafnych decyzji i właściwych sądów może rozwiązać ten nieustający konflikt? Jakie jest największe zagrożenie dla klasy rządzącej? Czy genetycznie stoją wyżej od nas? Co robią, co sprawia, że są od nas lepsi i bogatsi lub że mają więcej niż my informacji? A może zapewniono im instrumenty, aby zyskali szerszą perspektywę i w ten sposób stali się naszymi intelektualnymi zwierzchnikami poprzez utajnianie informacji i zepsucie edukacji publicznej? Czy metoda, za pomocą której uczymy się, jak się nauczyć czegokolwiek dla siebie – autodydaktyka, o której dziś rano wspomniał Bob – może być największym tajemnicą? To poprzez obserwację wiedza istnieje, a dostrzeżenie, że utajnianie informacji przez jedną stronę, powoduje nierówne rozłożenie władzy. Ta dysproporcja stwarza drapieżnikom okazję stworzenia własnej ofiary, uczynienia niewolnikami tych, którzy nie mają dostępu do utajnionych czy utrzymywanych w tajemnicy informacji.



Czy jest to gra w 3 karty czy w 3 kubki na ulicy w jakimś mieście czy piramida finansowa użyta do kradzieży bilionów dolarów milionom ludzi, wtajemniczeni, którzy starają się zyskać władzę na drodze utajniania informacji, wykorzystują te lukę w wiedzy jako swój punkt podparcia. Im więcej tajemnic, tym większa ich dźwignia.

Skąd wiadomo, że robią z ciebie głupca?

Czy zauważasz, że niekiedy uczciwi ludzie przekazują nierzetelne informacje nie po to, by cię celowo oszukać, ale ponieważ nie zweryfikowali tego, co próbują przekazać tobie jako „wiedzę”?
W jaki sposób możemy zyskać wyższy stopień pewności ucząc się jak odróżnić fakt od fikcji?

Moglibyśmy zacząć od zdefiniowania wiedzy. Można powiedzieć, że żyjemy w świecie pełnym symboli, a cała wiedza jest funkcją tego, w jaki sposób społeczności wtajemniczonych interpretują i manipulują symbolami. Wiedza odgrywa ważną rolę w komunikacji, podobnie jak logika, a połączenie ich obu daje retorykę, która odnosi się do wyrażenia wiedzy, o ile proces ten nie jest zepsuty i zachowuje integralność z prawem tożsamości. To poprzez tę wiedzę – czy raczej umiejętność interpretacji i manipulowania symbolami – powstaje retoryka i jest to proces za pomocą którego polihistorzy sprawują swoje rządy. Mając tego świadomość, można rozpoznać pojęcia, które uosabiają rządzących. Każda rodzaj wiedzy zaczyna się od obserwacji pięcioma zmysłami. To jest geneza myślenia, zgodnie z cytatem z Eryki Goldson, który przytoczył rano Bob:
„Jeśli twoje myślenie nie jest procesem, czy w ogóle myślisz?”
„Czy istnieje coś takiego jak „myślenie bezkrytyczne”? Myślenie to proces przetwarzania informacji w celu wyrobienia sobie opinii, ale kiedy nie jesteśmy krytyczni podczas przetwarzania tych informacji to czy rzeczywiście myślimy? Czy też bezmyślnie akceptujemy poglądy innych jako prawdę?

To jest geneza myślenia jako procesu identyfikacji, weryfikowania treści, którą przechowujemy jako pamięć. Mówi się, że wydawanie sądów bez obserwacji jest typowym przejawem ignorancji, podczas gdy obserwacja bez wydawania sądów to typowy przejaw mądrości. Ale dlaczego obserwacja bez wydawania sądów jest tak ważna? Ponieważ po to, aby dojść do decyzji albo osądu, konieczne jest myślenie, a obserwacja nie jest wynikiem końcowym wydawania sądu, ale raczej punktem wyjścia dla myślenia. Czym jest myślenie, jeśli nie nieustannym procesem osiągania identyfikacji i dodawania tych identyfikacji do zasobu logicznie połączonej wiedzy?
Czy światem rządzą ludzie, którzy intelektualnie stoją niżej od nas? Z pewnością nie.

Co daje oszustom możliwość wykorzystania swojej ofiary? Myślenie to proces polegający na zadawaniu następujących pytań: kto, co, kiedy, gdzie, dlaczego i jak. Wszyscy o tym słyszeliśmy i to wszystko, to jest naprawdę takie proste. I na znajdowaniu prawidłowych odpowiedzi, dzięki czemu można podjąć trafną decyzję lub wydać właściwy osąd. Czy to dlatego, że wszyscy obserwujemy sprzeczności w naszym postrzeganiu rzeczywistości, które rozbudzają naszą ciekawość i ukierunkowują nas na proces myślenia, staramy się nauczyć jak usunąć nasze błędne obserwacje dotyczące świata i zakomunikować te nowe odkrycia innym? Czy nie dlatego wszyscy tu jesteśmy? Podstawową przyczyną tego, co uświadamia nam, że coś jest nie w porządku jest fakt, że porównujemy i kontrastujemy to, co obserwujemy teraz z tym, czego doświadczyliśmy w przeszłości. Podstawową przyczyną tego, co uświadamia nam, że coś jest nie w porządku jest fakt, że porównujemy i kontrastujemy to, co obserwujemy teraz z tym, czego doświadczyliśmy w przeszłości. Wszyscy pamiętamy czas, kiedy mieliśmy większy zakres wolności i porównując oraz przeciwstawiając przeszłość teraźniejszości, odczuwamy pogorszenie jakości naszego życia. To porównywanie lub kontrastowanie stanowi podstawę dwoistości naszej wspólnej fizycznej rzeczywistości. Bez kontrastowania niemożliwe byłoby odróżnianie jednej rzeczy od drugiej, co stanowi istotę jedności czy też nie-dwoistości.

Wszyscy wiemy jak korporacje identyfikują się z logo. W starożytnej Grece, „logos”, często tłumaczone jako „słowo” lub „liczba”, pierwotnie oznaczało „proporcje”. Pitagorejczycy opracowali teorię stosunku i proporcji, która odnosiła się do liczb. Dawni tłumacze przekładali to na łacinę jako „ratio”, co oznaczało „rozum” (stąd wyraz „racjonalny”). Średniowieczni pisarze używali wyrazu „proportio” („proporcja”) dla wskazania stosunku i proporcjonalności („proporcjonalność”) oraz równości proporcji. Wrodzoną  umiejętnością istot ludzkich jest zdolność tworzenia i używania rozumu, a więc bycia racjonalnymi. To klucz do tego co czyni nas ludźmi, nasza zdolność do rozpoznawania i używania liter, czyli budowania wyrazów, tworzenia zdań, pisania całych akapitów i dzielenia się informacjami, które przetrwają, gdy nas już nie będzie. Tak jak można zbudować całe miasto z klocków, istnieje cała rzeczywistość zbudowana z liter, słów i języka. Wszyscy mamy świadomość, że w historii słowa zbyt często wykorzystywane były do tworzenia niewidzialnych więzień i zniewalania umysłu. Viktor Frankl wypowiedział słowa, dzięki którym wszyscy możemy zrozumieć istotę tego co to znaczy być człowiekiem: „Pomiędzy bodźcem a reakcją jest przestrzeń i w tej przestrzeni mieści się nasza wolność”. Zdecydować czy myśleć czy nie myśleć, czy uczyć się czy się nie uczyć – oto pytania, które powinny nas interesować. Jako ludzie, bezwarunkowo uczymy się na różne sposoby, ale robimy to niekonsekwentnie, niedokładnie i nieprecyzyjnie. To w szczegółowej obserwacji tego jak nasza naturalna zdolność do uczenia się faktycznie działa, znajdujemy klucz do nauczenia się wszystkiego, czego chcemy się nauczyć w życiu. Jak niebawem wykażę, tak naprawdę istnieje tylko jedno pytanie, które powinniśmy zadać. To dzięki użyciu tego prostego słowa lub pytania możemy otworzyć nasz umysł i naprawdę zacząć badać rzeczywistość za pomocą metodologii krytycznego myślenia i twórczego rozwiązywania problemów. Czy ktoś potrafi powiedzieć co to za słowo lub pytanie? Jest ktoś taki? To słowo to “co?” i dobrze jest, jeśli postawi się po nim znak zapytania “?”. [“co” od ang. “what” po polsku może być inaczej] Co jest tożsamością pustego miejsce? Co to jest proces myślenia? Jaki jest cel myślenia? Myślenie to proces identyfikacji. Jeśli mielibyśmy użyć metafory i porównać proces uczenia się z procesem jedzenia, wówczas myślenie to identyfikowanie co jest żywnością, a co nie jest, tak żebyśmy się nie zatruli, jako że jedzenie bez myślenia mogłoby nas doprowadzić do konsumpcji czegoś, co nie jest żywnością. Myślenie to narzędzie przetrwania i jest niezbędne ludziom, którzy są istotami wolicjonalnymi, co oznacza, że istnieje luka, którą należy zapełnić i w tej luce dokonujemy naszych wyborów. Co to jest proces myślenia? Jaki jest cel myślenia? Rozpoczyna się od tego, że kwestionujemy nasze obserwacje i daje początek procesowi, za pomocą którego uczymy się odpowiadać na postawione przez nas samych pytania. Co to jest tożsamość? To rezultat procesu eliminacji, którego wynikiem jest niesprzeczna/nie rozmyta etykieta/pojęcie/termin. To właśnie obserwując podobieństwa i różnice definiujemy pojęcie/koncept, a kiedy już zdefiniujemy, oznaczamy je. Ten proces powtarzania genera i differentia lub podobieństwa i kontrastu pozwala zobaczyć pojęcie w zaostrzeniu/skupieniu. Kiedy pojęcie zostanie zdefiniowane bądź oznaczone, można je dalej identyfikować poprzez zadanie pytań: kto, co, kiedy, gdzie, dlaczego i jak. Wszyscy znamy te pytania, a odpowiedź na nie powinna się znaleźć w każdym wartościowym przykładzie dziennikarskiego warsztatu. Jednak w rzeczywistości, jak wspomniałem, istnieje tylko jedno pytanie, które można zadać na 6 różnych sposobów. „Kto?” tłumaczymy jako „Jaka jest tożsamość danej osoby?” „Co?” tłumaczymy jako „Jaka jest tożsamość przedmiotu, pojęcia lub tematu, którego dotyczy kwestia?” Tak jak w tym przypadku tematem jest trivium, ja jestem Jan Irvin, jesteśmy tutaj w Filadelfii w Rubble Hall. Mamy więc tożsamość bez sprzeczności. „Gdzie?” i właśnie na to odpowiedziałem – Rubble Hall. „Gdzie?” tłumaczy się jako „Jaka jest tożsamość lokalizacji lub miejsca?” „Kiedy?” Teraz. Jaka jest tożsamość czasu? „Dlaczego?” tłumaczy się jako „Jaka jest tożsamość powodu?” „Jak?” tłumaczy się jako „Jaka jest tożsamość sposobu lub procesu?” To poprzez zadawanie pytania „Jaka jest tożsamość puste miejsce?” następuje myślenie, jako że jest to proces rozumienia identyfikacji – to jest logika. Logika jest sztuką niesprzecznej identyfikacji. To jest istota komunikacji między ludźmi, a jako że wszyscy zostaliśmy jej pozbawieni, nic dziwnego, że każdy z nas jest tu po to, by coś znaleźć, a teraz możemy rozpoznać co to takiego. W tym momencie przydatne będzie również zdefiniowanie pojęcia „dowodu”. Dowód to proces wyciągania wniosku, krok po kroku, z danych uzyskanych bezpośrednio dzięki naszym zmysłom, przy czym każdy z tych kroków jest zgodny z prawem tożsamości, czyli logiką. Kiedy pojęcia zostaną wzajemnie zdefiniowane, komunikacja staje się znacznie bardziej sprawna i skuteczniejsza. Krótko mówiąc, każda uzgodniona definicja działa jako wspólny grunt dla udanej komunikacji. Jeśli próbujesz się z kimś porozumieć, ale nie potraficie ustalić wspólnych definicji, komunikacja nie może mieć miejsca. To jest podstawa nieracjonalności. Jeśli nie można zdefiniować tożsamości, logika nie jest obecna, i wówczas rozmowa najwyraźniej jest o niczym. Jeśli następuje porażka w komunikacji, prawdopodobne jest, że istnieje sprzeczność w identyfikacji, natomiast potwierdzenie wzajemnej zgody odnośnie do definicji lub identyfikacji najprawdopodobniej naprawiłoby sytuację. Jest to wątek wspólny dla ludzi i komputerów, wyjaśniający dlaczego możemy używać komputerów do komunikowania się. Ja komunikuję się z wami w tej chwili w identyczny sposób w jaki komunikują się ze sobą komputery.
W sensie technologicznym, wszyscy porozumiewamy się za pomocą kodu, a jeśli posiadasz dekoder, w tym przypadku znasz angielski, potrafisz zrozumieć co mówię – ale wiecie co, jeśli wasz język to chiński czy niemiecki, a ja mówię po angielsku, to nie korzystamy z tego samego kodu, chyba że macie więcej kodów – nawet jeśli będziecie musieli sprawdzić kilka słów w słowniku. Kod zdefiniowany jest jako komunikacja między koderem (”piszącym” lub „mówcą”), czyli mną, a dekoderem („czytelnikiem” lub „słuchaczem”), czyli publicznością, wami, z wykorzystaniem ustalonego kodu, w tym przypadku angielskiego alfabetu, angielskiego języka i angielskiego słownika.

Istota komunikacji według Claude’a Shannona, przekaźnik źródła.


Komunikacja przebiega tędy, ode mnie do was, publiczności. W środku mamy szum, taki jak dźwięk wentylatora czy projektora – są to takie małe źródła szumu, ale hałas/szum to jest to, co zakłóca sygnał. Zasadniczo to tutaj cofacie się i definiujecie pojęcia, których używacie do komunikowania się, upewniacie się, że macie wyraźny/czysty sygnału. W 1948 roku Claude Shannon, amerykański polihistor, opublikował swoją pracę p.t. „Matematyczna teoria komunikacji”, która zapewniła mu miejsce w historii jako „ojcu teorii informacji”. Dzieło Shannona dotyczące przebiegu komunikacji położyło podwaliny dla ery elektronicznej, jako że znajduje zastosowanie w komputerach i praktycznie każdym urządzeniu służącym komunikacji i w każdym elektronicznym gadżecie, łącznie ze wszystkimi telefonami w waszych kieszeniach. Rozpoznając schemat WEJŚCIE – PRZETWARZANIE – WYJŚCIE,  uczymy się w jaki sposób osłabiony jest nasz własny proces komunikacji. Masz jakąś myśl i wyrażasz ją, a osoba, do której mówisz reaguje tak jakby twój komunikat został utracony w tłumaczeniu. Jeśli zgadzacie się odnośnie do definicji, czyli zakodowanego języka używanego do przekazywania informacji – czy jest to angielski czy kod dwójkowy – następnym krokiem jest zidentyfikowanie źródła szumu w komunikacie, konkretnie mówiąc rozpoznanie co jest komunikatem a co nim nie jest. To jest logiczne przetwarzanie. Ludzie i komputery różnią się w tym, że ludzie niekiedy próbują oszukać się nawzajem i/lub komunikować informacje, które nie zostały zweryfikowane. Oba przypadki powodują chaos bądź szum, który może zniszczyć integralność komunikatu. Sofizmat jest błędem w naszym procesie logicznego myślenia. Słowo sofizmat [ang. „fallacy”] pochodzi od łacińskiego „fallare”, co znaczy „oszukiwać”. Sofizmat jest błędem w naszym procesie logicznego myślenia. Jeżeli ktoś jest nieświadomy ogromnej liczby istniejących sofizmatów, ich stosowanie, jeśli je zidentyfikujesz, może być interpretowane jako niewinne. Jeśli ktoś ma świadomość istnienia tych sofizmatów i próbuje cię oszukać wykorzystując je, to jeżeli zorientujesz się, że tak jest, możesz się do tego odnieść i uniknąć przyjęcia toksycznych nieprawdziwych informacji oraz złożenia ich w swojej pamięci jako prawdy. Jednakże, skoro tak wiele informacji utrzymywanych jest w tajemnicy i przez to tak wiele bajek znajduje się w obiegu jako „prawda”, trudno jest uzyskać wyraźny obraz rzeczywistości. Myślenie to proces koncentrowania naszego umysłu na temacie lub pojęciu, które ma być zidentyfikowane, więc co by się stało, gdyby właściwości informacji były ukryte przed wami, przed społeczeństwem? Stalibyście się zewnętrznym wrogiem, pospolitym społeczeństwem, głupim łatwowiernym motłochem itd., ślepym i pozostawionym w ciemnościach. Taka jest natura szyfrowania i kryptografii, dziedzin, które Claude Shannon również cudownie rozwinął w najprostszy sposób.
DIAGRAM
Mamy przechodzące źródło komunikatu, które jest zaszyfrowane, mamy klucz/kod źródłowy, w tym przypadku ja mówię po angielsku, a waszym kluczem źródłowym jest angielski, dzięki czemu możecie zrozumieć to co mówię. Komunikat zostaje odszyfrowany i przekazany. Jeśli nie macie klucza/kodu źródłowego, informacja zostaje wysłana, ale wy nie rozumiecie komunikatu. Shannon opracował także metodę ”Komunikacji Systemów Utajniania”, która utajnia informacje (Główne Źródło), odbierając osobie spoza tajnego stowarzyszenia możliwość odczytania komunikatów. Zrozumienie tego może się okazać przydatne, ponieważ to dostęp do klucza umożliwia wszystkim pozostałym odszyfrowanie rzeczywistości. Tak, utajnianie informacji jest szyfrowaniem naszej rzeczywistości, a uświadomienie sobie tego umożliwi ci zrozumienie niektórych koncepcji w filmach takich jak „Matrix”. Jeżeli zamydlono nam oczy odnośnie do świata, to edukacja jest procesem powrotu do rzeczywistości. W starożytnym języku hinduskim, słowo RAM oznaczało boga, a dziś, w XXI wieku, odnosi się do pamięci. Czy te koncepty mogą być powiązane? Ten diagram przedstawia podobieństwa i różnice między tobą a twoim komputerem. Nosi nazwę „twój komputer i ty”. Pomyślałem, że dzięki niemu bardziej skorzystacie z tej lekcji.
DIAGRAM
I tak na samej górze mamy wykrywanie oszustw, mamy skanowanie antywirusowe, rozmaite definicje wirusów, filtry antyspamowe, wykrywanie oszukańczej tożsamości, procesor logiczny lub proces identyfikacji, pamięć na dysku twardym lub inna, urządzenie wyjściowe, DVD, email itd., nośnik, za pomocą którego wysyłasz komunikat. Prawdopodobnie wszyscy mamy komputer i jak właśnie dowiedzieliśmy się od Shannona, istnieją 3 podstawowe kroki, w jaki można go wykorzystać: 1) wejście [informacji], 2) przetwarzanie [informacji]  i 3) wyjście [informacji]. Ten cykl, nieustannie powtarzany, sprawia, że komputer jest użytecznym narzędziem. Najprościej mówiąc, twój komputer jest kodem lub systemem operacyjnym, który działa w oparciu czip wykonany z piasku i przechowywany jest jako pamięć na dysku jak rdza, no i może kosztować kilka tysięcy dolarów. Możesz podłączyć swój komputer do Internetu i to jest wejście[informacji]. Możesz zainstalować zaporę sieciową, skaner antywirusowy i filtr antyspamowy zanim uruchomisz proces i wreszcie przeniesiesz dane do pamięci, aby można było do nich powrócić i przenieść na drukarkę, dysk lub wysłać przez Internet jako forma komunikacji. Jeśli wszystkie części działają synergicznie, komputer jest użyteczny i powoduje zadowolenie i spokój, jeśli nie – wywołuje frustrację i zamęt, taki jak awarie komputera i, no wiecie, twój komputer nie działa. Tak więc jeśli masz wirusy i syf w swoim komputerze, czy będzie dobrze działał?
DIAGRAM
Jest jeszcze bardziej prawdopodobne, że wszyscy mamy mózg. Niektórzy z was mają komputer, ale mózg mamy wszyscy. Tak jak właśnie dowiedzieliśmy się od Shannona, istnieją 3 podstawowe kroki, dzięki którym może być użyteczny:
1) wejście,
2) przetwarzanie i
3) wyjście.
Ten cykl, również wtedy, gdy powtarzany jest konsekwentnie, sprawia, że nasz umysł jest użytecznym narzędziem. Jeżeli nie mamy systemu, to co mamy? Możemy złapać wirusy, spam i inny syf, złośliwe oprogramowanie. I znowu mamy wykrywanie ataków i oszustwa przez zaporę sieciową – to jest krytyczne myślenie. Rozpoznawanie definicji wirusa… jeśli macie skaner antywirusowy, to jeśli go codziennie nie uaktualniacie, czy jest w stanie dostrzec ostatnie wirusy? Oczywiście, że nie. Musi znać definicje najnowszych wirusów, aby mógł je zidentyfikować i usunąć z logiki [procesu przetwarzania]. Jeżeli nie macie procesu identyfikowania informacji dostających się do waszego mózgu, nie ma sposobu, abyście zidentyfikowali czy też zdefiniowali te kwestie. Następnie filtr antyspamowy – rozpoznawanie jak znaleźć prawidłową tożsamość, procesor logiczny zadający pytania [Co? Kto? Kiedy? Gdzie? Dlaczego? Jak?] i wreszcie umysł to pamięć bądź magazyn informacji. Produkcja to myślenie, mówienie, podejmowanie działań, produkcja jest wtedy, kiedy ja mówię do tłumu. Twój umysł, najprościej mówiąc, jest systemem operacyjnym mózgu, najbardziej skomplikowanym organizmem w znanym nam fizycznym wszechświecie – i jest bezcenny w porównaniu z tym ile możesz wydać na swój komputer. Twoje ciało dosłownie nie może wyjść z domu bez mózgu. A zatem dlaczego wydajemy tyle na skanery antywirusowe, filtry antyspamowe, zapory sieciowe i inne tego typu rzeczy dla naszych komputerów, a jednak tak niewielu z nas wydaje z tych samych powodów jakiekolwiek pieniądze na swój mózg? Możesz mieć dostęp do wszystkich pięciu zmysłów, które umożliwiają ci obserwację i interakcję ze środowiskiem. To jest wkład. Możesz mieć też zaporę sieciową, świadomość obserwacji, że drapieżniki naprawdę istnieją. Możesz mieć skaner antywirusowy, czyli świadomość faktu, że informacje pozbawione integralności mogą zakłócić lub zniszczyć twoją zdolność myślenia i działania. Możesz mieć również filtr antyspamowy, czyli świadomość, że niektóre drapieżniki używają fałszywych tożsamości po to, by próbować cię oszukać. Poprzez zastosowanie logicznego przetwarzania – zadawanie pytań [Co? Kto? Kiedy? Gdzie? Dlaczego? Jak?] – można identyfikować te sprzeczności, co pozwala ci uniknąć spamu, ponieważ to działa tylko wtedy, gdy jesteś pozbawiony możliwości intelektualnej samoobrony. W tym momencie możesz przechowywać zweryfikowane informacje w pamięci, skąd mogą zostać przywołane i wypuszczone jako myślenie, mówienie lub działanie. Jeśli wszystkie części działają synergicznie, umysł jest użyteczny i wywołuje zadowolenie i spokój, jeśli nie – powoduje frustrację i zamęt. Pytanie zatem brzmi: biorąc pod uwagę powyższe informacje, dlaczego wygląda na to, że wszyscy inwestujemy więcej w nasze komputery niż w pracę naszego własnego umysłu? Wydaje się, że kilku egocentrycznych polihistorów ogłupiło nas wmawiając nam, że najcenniejsze jest coś co wcale takie nie jest i przekonując nas, byśmy pozwalali na systematyczne osłabianie naszego prawa do samostanowienia za pomocą bardzo sprytnego marketingu.

Kiedy nie korzystamy z możliwości wyboru – myśleć czy nie myśleć – stajemy się swoimi własnymi oprawcami.

Co się dzieje, jeśli nie mamy działającej nieustannie zapory sieciowej, skanera antywirusowego i filtra antyspamowego? Tracimy możliwość wyboru, jako że to w tych trzech krokach oceniamy i potwierdzamy słuszność naszych decyzji. To wyłączając świadomość – poprzez fałszywe stworzenie lub przypisanie zaufania – pozwalamy się kontrolować… dosłownie. Bo to poprzez wejście propagandy i/lub oszustwa dostają się do naszego umysłu za pośrednictwem 5 zmysłów, a my bez kwestionowania przechowujemy je w pamięci jako rzeczywistą prawdę. Nasz wybór nasuwa się nam sam w wyniku styczności z jakimkolwiek wejściem [wkładem], ponieważ utraciliśmy ciekawość, by zadać ważne pytanie, wielkie słowo „co?” i brakuje nam dyscypliny, aby zadać je na 6 różnych sposobów, konsekwentnie, przez co straciliśmy naszą wolną wolę. To jest to, co rządzące elity wykorzystują przeciwko nam. Tylko wówczas jesteś wolny, gdy rozumiesz siebie w powiązaniu ze swoim otoczeniem, a to się zmienia, kiedy przemierzasz świat. Jednakże wspólną nicią tworzącą tkaninę wiedzy jest zauważenie, że proces uczenia się to droga do wolności.

Nawiązując do „Teorii Systemów Komunikacyjnych”, to jest klucz otwierający nasz własny umysł, odszyfrowujący naszą rzeczywistość, umożliwiający nam podjęcie działań, które inspirują innych do tego samego. Wojna ma zarówno umysłowe, jak i fizyczne właściwości, nie może być poparcia dla fizycznego stanu wojny, jeśli najpierw nie ma poparcia umysłowego ułatwiającego fizyczne działanie. Aby pokonać wroga, musisz złamać jego chęć kontrolowania cię. Aby złamać tę chęć, musisz złamać jego zdolność kontrolowania twojego umysłu. Tylko wówczas, gdy informacje są utajnione, reprezentacja prawdy może być zniekształcona i to w wyniku tego intelektualnego oszustwa ludzie dają się wmanewrować w odczłowieczanie – i tym samym racjonalizowanie stosowania agresji, oszustwa i przymusu – innych istot ludzkich i ich społeczności. Odpowiedzialność spoczywa na mnie.

DODATEK DO ZROBIENIA
Allow me to introduce the turning point by reflecting some wisdom which helped lead us here today, from a lecture by famed mystery writer and Oxford graduate, Dorothy Sayers, in her lecture ―The Lost Tools of Learning‖:
 “I am not here to consider the feelings of academic bodies: I am concerned only with the proper training of the mind to encounter and deal with the formidable mass of undigested problems presented to it by the modern world. For the tools of learning are the same, in any and every subject; and the person who knows how to use them will, at any age, get the mastery of a new subject in half the time and with a quarter of the effort expended by the person who has not the tools at his command. To learn six subjects without remembering how they were learnt does nothing to ease the approach to a seventh; to have learnt and remembered the art of learning makes the approach to every subject an open door.”

W tym momencie dostrzegamy wartość całego wykładu: stoimy na szczycie najpotężniejszej metodologii uczenia się, która produkuje postęp ze stale wzrastającym poziomem pewności. Ale najpierw jeszcze jeden wyraz, którego trzeba się nauczyć: trivium. To łacińskie słowo oznaczające punkt, w którym spotykają się 3 drogi. Jakie 3 drogi? WEJŚCIE, PRZETWARZANIE i WYJŚĆIE które, jeśli używa się ich z systematyczną uporządkowaną powtarzalnością, wywołują zadowolenie. W tym momencie zwiększę wasze własne poczucie perspektywy i w ten sposób zmienię waszą naturalną ukrytą zdolność uczenia się w jawną formę intelektualnej samoobrony.

WEJŚCIE: Jak obserwować.
To łatwa do zdefiniowania wiedza wynikająca z odpowiedzi na pytania: Kto? Co? Gdzie? Kiedy? To wejście [wkład] czy też wiedza określany jest jako gramatyka ogólna pojęć, idei lub koncepcji. Gramatyka ogólna to połączenie ludzkiego pojmowania świata [pojęć, teorii, koncepcji] z obiektywną rzeczywistością.

PRZETWARZANIE: Jak myśleć.
To po prostu zrozumienie wynikające z odpowiedzi na pytanie „dlaczego?”. To sztuka myślenia bez sprzeczności lub niesprzeczna identyfikacja. Owo przetwarzanie czy też myślenie określane jest jako logika.

WYJŚCIE: Jak się komunikować.
Jest to po prostu wiedza lub zrozumienie czy też mądrość, co wynika z odpowiedzi na pytanie: jak? To odnoszenie logiki do gramatyki tworzy coś, co określa się jako retorykę czy też wyrażanie mądrości.
Jednakże, jeśli odbiorcy brakuje intelektualnej samoobrony i nie kwestionuje retoryki, którą przyjmuje, można go szybko zwieść.

Dlatego właśnie konieczne jest, abyśmy my, ludzie, wyspecjalizowali się w sztuce używania owego trójstopniowego procesu znanego jako trivium, metoda krytycznego myślenia i twórczego rozwiązywania problemów. Czy określamy go jako Wejście, Przetwarzanie i Wyjście,  czy jako Jak Obserwować, Jak Myśleć, Jak Komunikować czy jako Wiedza, Zrozumienie i Mądrość czy jako Gramatyka, Logika i Retoryka, zawsze odnosimy się do identycznego, bezwarunkowego i naturalnego procesu właściwego nam wszystkim jako istotom ludzkim. Dlatego właśnie jest on usunięty z systemu edukacji publicznej, a zachowany na elitarnych uniwersytetach, w sekretnych szkołach i tajnych stowarzyszeniach. To jest właśnie ten sekret, która pozwala tym instytucjom uzyskać i utrzymać władzę w pierwszej kolejności, poprzez amputację naszej ciekawości i zdolności uczenia się dla samych siebie, uzależniając nas od nauczycieli w klasach, gdzie stosuje się metody Pawłowa, wykorzystując w praktyce psychologię eksperymentalną Wundta, żeby uwarunkować nas jak gołębie Skinnera, abyśmy przeczytali dokładnie tyle ile trzeba, by można nas było sprawnie i skutecznie kontrolować. B.F. Skinner pozbawił gołębie pokarmu, a następnie wykorzystał pożywienie, aby zepsuć zachowanie ptaków, podczas gdy nasi niewybrani rządzący pozbawiają nas informacji i pieniędzy, a później wykorzystują te braki, by zepsuć nasze działania na swoją korzyść.
Jest to główna przyczyna, dla której status quo pozostaje w bezpośrednim konflikcie z ludzką potrzebą przetrwania. To dlatego w ciągu 15.000 godzin spędzonych w szkołach publicznych nie nauczono cię tego, czego dowiedziałeś się podczas tej godzinnej lekcji. Jest to najważniejsza rzecz, której można nauczyć, a jednak wyraźnie nieobecna w naszym status quo.

A teraz kilka szybkich przykładów, żeby jak najlepiej zobrazować ten zestaw perspektyw.
1. Jeśli kiedykolwiek byłeś z dala od domu i zgłodniałeś to prawdopodobne masz na swoim koncie doświadczenie zamawiania jedzenia w nieznanej sobie restauracji. Czytasz menu, myślisz o tym, czego byś chciał, a potem zamawiasz i jesz posiłek. Trzy kroki, czytasz, myślisz, zamawiasz. Nie jest tak, że najpierw jesz, potem zamawiasz, potem myślisz o tym czego chcesz, a potem patrzysz na menu, to by było nielogiczne. Gramatyka to definicje i wiedza (co jest w menu), Logika to proces myślenia, porównywania tego co lubisz z menu i upewniania się, że nie jesz przeciwieństwa tego co ci przynosi zadowolenie, Retoryka to proces zamawiania i spożywania posiłku.
2. Wydaje się, że niemal na każdym kanale telewizyjnym jest program o śledztwie policyjnym na miejsca popełnienia przestępstwa, jednak, o ironio, zbyt mało osób na tym świecie potrafi faktycznie zidentyfikować, zbadać i rozwiązać zagadkę którejkolwiek z niezliczonych mega-zbrodni, trwających nieprzerwanie w świecie wielkiej przestępczości. W tych programach, proces Gramatyki, Logiki i Retoryki jest powtarzającym się tematem, systemem lub metodą, za pomocą której rozwiązuje się zagadki kryminalne. Najpierw jest świadomość i definicja miejsca popełnienia przestępstwa, a następnie prowadzący śledztwo wraca do laboratorium, żeby przemyśleć dowody i zidentyfikować oraz usunąć sprzeczności, dzięki czemu – po ustaleniu ewentualnego sprawcy – może nastąpić aresztowanie. Gramatyka, Logika, Retoryka, ster władzy, który sternicy wykorzystują, by sterować całą resztą ludzi przez życie. To istota tego, jak natychmiast zacząć wprowadzać równowagę do świata, jeden wolny umysł po drugim.
3. Na koniec, jeśli nie całkiem zrozumieliście, podam jeszcze jeden przykład. Każdy z nas zakupił kiedyś produkt, do którego dołączona była instrukcja. Każda kompletna instrukcja wykorzystuje Gramatykę, Logikę i Retorykę czy też metodę trivium, żeby przekazać wartość koncepcji, produktu itd. Poszczególne części są zawsze na początku, zdefiniowane i zwykle zilustrowane – to jest Gramatyka Ogólna produktu. Następnie, instrukcja pokazuje jak wszystkie części do siebie pasują, ilustrując w jaki sposób znajomość (poszczególnych części) łączy się w całość, co generuje twoje zrozumienie, a tym samym pozwala na udany montaż produktu – to jest Logika instrukcji. I w końcu instrukcja podaje jak właściwie używać produkt i rozwiązywać związane z nim problemy – to jest Retoryka.

Wyobraź sobie koło podzielone na 3 równe części, te 3 drogi, Gramatykę, Logikę i Retorykę. Kiedy używa się ich w tej konkretnej kolejności, zachowując powtarzalność i angażując aktywne uczenie się, wywołuje to stale rosnący poziom pewności. Jeżeli obrócisz to koło i przesuniesz poziomo, powstanie linia powtarzających się kroków – Gramatyka, Logika, Retoryka, Gramatyka, Logika, Retoryka itd. Jest to całościowy proces podejmowania decyzji. Jest to proces stosowany do oszukiwania nas wszystkich, zamykania naszych umysłów już wtedy, gdy jesteśmy bardzo młodzi, jako że pozbawieni tego prostej naturalnej refleksji dotyczącej procesu uczenia się, akceptujemy jako prawdę wszystko, co wydaje się emocjonalnie przyjemne, a to się nie kalkuluje, jeśli wybaczycie ironię.

Krytycznego myślenia nie można skutecznie nauczyć z programu nauczania, jako że jest to umiejętność wynikająca z procesu myślenia i uczenia się, napędzana przez cykl obserwacji, myślenia i działania w ramach gramatyki, logiki oraz retoryki. Celem gramatyki jest wprowadzenie wstępnego i spójnego zasobu wiedzy. Celem logiki jest wydobycie zrozumienia z tego zasobu wiedzy. Retoryka jest przekonywającym wyjaśnieniem tego zasobu wiedzy. O ile wykonywane skutecznie, nazywa się to nauczaniem.

Kiedy uświadamiamy sobie, że pragniemy zmienić nasze otoczenie – albo jako rozpoznanie problemu albo inspiracja do stworzenia czegoś nowego czy ulepszenia istniejącej rzeczy – proces uczenia się jest konieczny.
To dlatego korzystanie z pięciu zmysłów, przetworzone przez trivium i zintegrowane z naszym rozumieniem poprzez quadrivium, wyrażone jest w słynnym trójkącie pitagorejskim o bokach 5-3-4.



Jednym z wymogów wstąpienia do Akademii Platona była „znajomość geometrii”, co odnosi się do Pitagorasa, a także fakt, że jeśli nie wiesz jak nauczyć się czegokolwiek dla siebie samego, zadając istotne pytania i uzyskując prawidłowe odpowiedzi, nie jesteś w stanie wnieść wkładu ani przynieść korzyści szkole działającej na zasadach autonomii i samorządności. W starożytności to rodzice w domu uczyli trivium młodych ludzi, ponieważ był to warunek przyjęcia na uniwersytet. Teraz wiecie dlaczego Tajne Stowarzyszenia, łącznie z braćmi Masonami oraz Illuminatami, ukrywają ten sekret przed społeczeństwem – ponieważ każda osoba, która rozumie co mówię albo może się nauczyć rozumieć co mówię, staje się odporna na system kontroli. Ten proces uczenia się jest jak szczepienie informacyjne, szczepi cię przeciwko drapieżczym siłom na tej planecie, a konkretnie przed tymi, którzy używają wiedzy na temat mechanizmów działania ludzkiego umysłu, aby osłabić twoje myśli, uczucia i czyny. Nadzieję można dostrzec w prostym fakcie, że mnie słuchasz, że możesz pracować nad tym, by mnie zrozumieć i że angażując choćby w niewielkim stopniu myślenie, wszyscy możemy zacząć odzwierciedlać zmianę, którą chcemy zobaczyć na świecie i tym samym przekuć tę zbieżność woli w sukces… który będzie trwał jeszcze długo w przyszłości.

Quote
„Problemów nie można rozwiązać za pomocą tego samego sposobu myślenia, w oparciu o który powstały”. – Albert Einstein
« Last Edit: (Thu) 04.02.2016, 02:45:23 by BladyMamut »
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 559
  • Reputacja: +12/-0
Odp: Trivium
« Reply #1 on: (Tue) 13.09.2016, 15:33:48 »
Błędy logiczne – amunicja do dyskusji

Sofizmat rozszerzenia (tzw. Straw man) – błąd polegający na atakowaniu przesadzonej wersji argumentu przeciwnika, czyli odpowiadanie na stwierdzenie, które rzeczywiście nie zostało przez przeciwnika wypowiedziane. Straw man może także polegać na wyciąganiu słów z kontekstu, tak, aby tworzyły odmienny od prezentowanego pogląd. Objawiać się może też w ataku na osobę, która nie ma zbyt dobrych umiejętności retorycznych i jej „stłamszenie” uznaje się, jako zwycięstwo w argumentacji. Ostatnim objawem, wersją tego błędu logiczno-językowego jest wymyślenie fikcyjnej osoby rzekomo posiadającej poglądy, które są krytykowane i używanie jej w dyskusji.

Argument do publiczności (argumentum ad auditorem) – rozmówca zamiast merytorycznie odpowiedzieć na podjętą argumentację, zwraca się do poglądów i upodobań publiczności. Służy to wywarciu presji na przeciwniku.

Argument kija (argumentum ad baculum) – argumentacja pozamerytoryczna mówiąca o groźbie kary lub przemocy w obliczu nie przyjęcia stanowiska przeciwnika. Na przykład: Jak będziesz publicznie mówił o swoich poglądach to spotkamy się w ciemnej alejce i wklepiemy Ci na garb.

Argument z człowieka (argumentum ad hominem) – rozmówca zamiast odnosić się do merytorycznego uzasadniania tematu dyskusji, zaczyna odnosić się do opinii i zachowań rozmówcy.

Argument z niewiedzy (argumentum ad ignorantiam) –  rozmówca uznaję tezę za prawdziwą tylko dlatego, że nic innego nie wydaje mu się prawdopodobne. Przykładowo: Nie wiem jak świat mógł powstać bez ingerencji siły wyższej, więc bóg istnieje!

Przerzucenie ciężaru dowodu - dyskutant uznaje za dowód prawdziwości swojej tezy fakt, że oponent nie może udowodnić tezy przeciwnej. Przykład z mojego podwórka: To oczywiste, że Bóg istnieje - czy jesteś w stanie udowodnić jego nieistnienie?

Argument z litości (argumentum ad misericordiam) – dość powszechny zwłaszcza podczas edukacyjnej kariery J. Rozmówca porzuca właściwy spór, dyskusję i stara się odwołać do naszych uczuć, chcąc wywrzeć presję na zmianę naszych przekonań.

Argument z liczb (argumentum ad numerum) i argument ludu (arumentum ad populum) – argumenty odwołujące się do popularności danej tezy i liczby ludzi, która w nią wierzy. Słuszność jakiegoś poglądu jest wprost proporcjonalna do liczby tych, którzy go popierają, bo dużo ludzi ma dobrze i wierzy w zastany porządek.

Argument z osoby (argumentum ad personam) – dyskutant porzuca spór i zaczyna opisywać faktyczne lub rzekome cechy oponenta. Przykład: Co Ty wiesz o stanie wojennym – miałeś wtedy dwa lata!

Argument z tradycji (argumentum ad traditionem) – odwołanie do wcześniej powszechnie uznawanych poglądów. W Polsce bardzo powszechne J

Argument z próżności (argumentum ad vanitatem) – wykorzystywanie próżności dyskutanta poprzez dawkowanie pochlebstw w celu uzyskania akceptacji poglądu.

Argument z autorytetu (argumentum ad verecundiam) – powoływanie się na jakiś autorytet, którego druga strona może nie uznawać, ale być może nie chce zakwestionować w obawie o zarzut zarozumiałości lub inne, wynikające z zakwestionowania autorytetu zagrożenie. W Polsce najczęstsze połączenie argumentu z autorytetu z argumentem kija w odniesieniu do postaci JP2…

Fałszywa dychotomia – zestawienie dwóch skrajnych postaw, wartości, które nie tylko nie muszą być swoimi alternatywami, ale mogą posiadać inne opcje leżące pomiędzy nimi.

„No True Scotsman” – ten błąd najlepiej wytłumaczyć na konkretnym przykładzie.
Osoba A: „Każdy prawdziwy Polak jest katolikiem”
Osoba B: „Ja jestem Polakiem, ale nie jestem katolikiem”
Osoba A: „Więc nie jesteś prawdziwym Polakiem”
Kluczem tutaj jest zastosowanie słowa prawdziwy. Tworzy to tautologię (w sensie niezrozumienia znaczenia wyrazów użytych w zdaniu), która nie odnosi się do żadnej obiektywnej zasady albo reguły.

Błąd stawki podstawowej – czyli wnioskowanie na podstawie warunkowych prawdopodobieństw. Na przykład: Janek jest człowiekiem, który ubiera się na czarno, ma długie włosy i słucha death metalu. Jakie jest prawdopodobieństwo, że jest katolikiem, a jakie, że jest satanistą? Problem z tak postawionym pytaniem polega na przeszacowaniu prawdopodobieństw w twierdzeniu przy ignorowaniu ogólnego (globalnego) prawdopodobieństwa.

Odwołanie do prawdopodobieństwa – założenie, że jeśli coś jest możliwe to jest faktem.

Argument z błędu – jeśli jakieś założenie jest błędne to cała konkluzja jest błędna. Na przykład: Królowa Elżbieta jest obywatelką USA i dlatego jest istotą ludzką. Królowa nie jest obywatelką USA, czyli nie jest też istotą ludzką.

Równia pochyła (slippery slope) – założenie, że jakieś wydarzenia muszą po sobie następować bez racjonalnego wyjaśnienia albo widocznego mechanizmu tłumaczącego ich przyczynowość. Przeważnie wygląda to tak, że bez uzasadnienia wyciągamy wniosek, że drobne wydarzenie doprowadzi do ważnej i dużej zmiany. Dobrym przykładem błędu równi pochyłej jest debata na temat związków homoseksualnych, gdzie legalizacja związków homoseksualnych jest prowadzona równią pochyłą do degeneracji społeczeństwa, obniżenia wskaźników demograficznych i seksualizacji dzieci.

Błąd egzystencji – polega na założeniu, że jeśli możemy wskazać na cechy, to możemy udowodnić egzystencję. Na przykład: Wszyscy uczniowie w tej klasie są mądrzy i uczciwi. Takie stwierdzenie zakłada, że uczniowie w klasie istnieją. Nie ma na to dowodów i założenie jest poprawne tylko wtedy, gdy założymy, że coś istnieje. Gdy odrzucimy obecność uczniów w klasie – cechy im przypisane stają się błędne.

Błąd niepełnego dowodu (Cherry picking) – błąd polegający na wskazywaniu na konkretne informacje mające potwierdzić daną tezę, przy jednoczesnym ignorowaniu wszelkich danych przeczącym temu twierdzeniu. To jest błąd selektywnej uwagi.

Stronnicze potwierdzenie – kolejny błąd selektywnej uwagi. Polega on na tym, że silnie i emocjonalnie faworyzujemy dane, które potwierdzają nasza tezę.

Błędna analogia – błąd założeń, który polega na tym, że jeśli przypisujemy dwóm przedmiotom te same cechy i spostrzeżemy dodatkową cechę w jednym z nich, automatycznie przypisujemy ją też drugiemu przedmiotowi. Na przykład: Krzesło i stół mają cztery nogi i są z drewna. Stół się rozkłada, więc prawdopodobnie krzesło też. Lub: Model układu słonecznego jest podobny do modelu atomu. Planety krążą wokół słońca jak elektrony krążą wokół jądra atomowego. Elektrony mogą przeskoczyć z orbity na orbitę, więc powinniśmy zbadać czy w starożytności planety nie przeskakiwały z orbity na orbitę.

Źródło: http://reasonspawn.blogspot.co.uk/2014/07/bedy-logiczne-amunicja-do-dyskusji.html?m=1
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 559
  • Reputacja: +12/-0
Odp: Trivium
« Reply #2 on: (Tue) 13.09.2016, 15:40:56 »
Najczęstsze błędy logiczne u racjonalistów i ateistów



    Ateiści i racjonaliści twierdzą często, że ich światopogląd oraz powody, z których odrzucają oni nadprzyrodzoność, teizm, teologię, religię, Biblię i Boga, są „czysto logiczne”, „oparte tylko na samym rozumie i logice”, są „oczywistą samą logiką” itd. Kiedy jednak dokładnie przyjrzeć się tym powodom pod kątem logiki, to wtedy okazuje się, że owa negacja jest praktycznie w całości utkana z błędów logicznych. Niniejszy esej grupuje najczęściej spotykane błędy logiczne w sposobie rozumowania i argumentowania u ateistów i racjonalistów. Nie są to błędy poszczególnych jednostek – przykłady logicznie błędnych twierdzeń, jakie przytoczę, stanowią swego rodzaju ateistyczno-racjonalistyczny etos. Od lat śledzę wypowiedzi wojujących ateistów i racjonalistów, sam niekiedy biorę udział w dyskusjach z nimi, stąd wiem – jak sądzę – co należy do pewnego „wspólnego nurtu” ich światopoglądu. Dzięki tej obserwacji zauważyłem, że pewne twierdzenia są im wspólne, każdy z nich musi wcześniej czy później je wypowiedzieć, aby niejako usankcjonować swój światopogląd i swą negację teizmu. Owe memy (wzorcowe jednostki informacji kulturowej) istnieją w ich umysłach niezależnie od konkretnej osoby i szerokości geograficznej. Stanowią ich wspólne dziedzictwo światopoglądowe i tylko nieliczne wyjątki wśród nich nie posługują się tymi memami. Warto znać najbardziej rozpowszechnione błędy logiczne występujące w najczęściej spotykanej argumentacji ateistów i racjonalistów, aby móc się prosto i skutecznie bronić przed ich zmasowanymi atakami. Poniższy indeks może więc stanowić swego rodzaju podręczną pomoc w dyskusjach. Przejdźmy do konkretów. Poniżej układam poszczególne błędy logiczne według dość luźnej kolejności. Pewne przykłady mogą się powtarzać przy omawianiu różnych błędów logicznych, ponieważ czasem w jednym zdaniu występuje kilka błędów logicznych jednocześnie.
 

1. Argumentum ad ignorantiam

 

Ten błąd logiczny powstaje wtedy, gdy ktoś twierdzi coś na podstawie braku dowodów na istnienie czegoś lub gdy twierdzi coś na podstawie braku dowodów przeciw istnieniu czegoś.

Przykład:

Nie ma dowodów na istnienie Boga, zatem można uznać, że Bóg nie istnieje.

 

Błędu tego nie popełnia się tylko wtedy, gdy stosuje się go w prawie, gdzie istnieje domniemanie niewinności (ktoś jest niewinny tak długo, aż nie dowiedzie mu się winy). Warto nadmienić, że sami wierzący często popełniają ten błąd logiczny, gdy twierdzą np.:

 

Udowodnij mi, że Bóg nie istnieje.

 

Trzeba wiedzieć, że twierdzenia tego typu są argumentum ad ignorantiam i dlatego należy ich konsekwentnie unikać, ponieważ są one ewidentnie błędne logicznie. Aby to zobrazować, wyobraźmy sobie taką oto sytuację, gdy ktoś twierdzi:

 

Udowodnij mi, że kosmici nie opanowali po kryjomu rządu Stanów Zjednoczonych. Nie możesz tego zrobić? Zatem kosmici opanowali rząd Stanów Zjednoczonych.

Z argumentum ad ignorantiam wiąże się inny częsty błąd popełniany przez racjonalistów i ateistów wobec chrześcijaństwa i Biblii – argumentowanie ex silentio. Błąd ten pojawia się zawsze wtedy, gdy ktoś argumentuje na podstawie braku danych. Oto najczęstsze przykłady takiego błędnego logicznie argumentowania:

 

Paweł nic nie wiedział o ziemskim życiu Jezusa, skoro nic o tym nie pisał[1].

Testimonium Flavianum to chrześcijańskie fałszerstwo w dziele Flawiusza, ponieważ Ojcowie Kościoła przed Euzebiuszem nie powoływali się na ten fragment, którego tym samym najwidoczniej nie znajdywali w dziele Flawiusza. A skoro go tam nie znajdywali, to go tam nie było[2].

 

Większość autorów niechrześcijańskich z I wieku n.e. nie wspomina o Jezusie, zatem Jezus nie istniał.

 

 Racjonaliści czasem wprost przyznają, że opierają się na błędnym logicznie argumencie ex silentio, nie zdając sobie najwyraźniej sprawy z tego, że jest to błąd logiczny. Jeden z nich pisze np. w podsumowaniu swego wywodu na temat świadectw odnośnie do istnienia Jezusa w I wieku, że „ów argument ex silentio jest bardzo mocny”[3]. Brzmi to groteskowo w świetle logiki, ponieważ błędny logicznie argument nie może być jednocześnie „mocny”. Inny racjonalista popełnia podobny paralogizm pisząc, że narzuca się mu argumentum ex silentio[4]. Błąd ten przybiera też formę rozumowania, które Anglosasi zwą argument from the negative. Błąd ten powstaje wtedy, gdy ktoś twierdzi, że jakiś system wiedzy obala inny system wiedzy tylko dlatego, że jest od niego dokładniejszy.

 Przykłady:

 

Teoria ewolucji obala koncepcję boskiej kreacji, ponieważ jest dokładniejsza i lepiej potwierdzona.

 

Ateizm obala teizm, bo opiera się na bardziej rozsądnym i logicznym rozumowaniu.

 

Nauka jest w stanie obalić religię, bo metoda naukowa jest dokładniejsza w dochodzeniu do prawdy.

 

Samorzutna teoria powstania życia z materii nieożywionej jest prawdziwa, w przeciwieństwie do teorii kreacji, bowiem zajmują się nią naukowcy, oni zaś są bardzo precyzyjni i dokładni z natury.

 

2. Argumentum ad hominem (zwany także ad personam).

 

Ten błąd logiczny bardzo często występuje w wywodach racjonalistów i ateistów (niestety, także chrześcijanie bardzo często robią błędy tego typu). Popełnia się go zawsze wtedy, gdy zamiast polemizować z czyjąś argumentacją, atakuje się jakąś osobę lub jej wiarygodność.

 

Przykłady:

 

To napisał kreacjonista, zatem można sobie odpuścić polemikę z nim, bo na pewno głosi jakieś bzdury.

 

3. Argumentum ad populum

 

Błąd ten następuje wtedy, gdy staramy się udowodnić słuszność swego twierdzenia, odwołując się do tego, co myśli jakaś zbiorowość.

 

Przykłady:

 

Biblia to zbiór mitów, bzdur i kłamstw, tak uważa dziś większość wykształconych ludzi i naukowców.

Bóg nie istnieje, wie o tym wielu mądrych ludzi żyjących dziś i kiedyś. Wystarczy wspomnieć o tym, że najwięksi twórcy naszej cywilizacji byli ateistami.

 

Większość naukowców wierzy w teorię ewolucji, więc jest ona prawdą.

 

Niestety, ale wielu wierzących również popełnia ten błąd. Często spotyka się np. takie oto twierdzenia:

 

Ludzkość zawsze wierzyła w Boga, dlatego głupotą jest twierdzenie, że Go nie ma.

 

Wielu mądrych i wykształconych ludzi wierzyło, że Biblia ma rację.

 

Należy stanowczo unikać takich rozumowań.

 

4. Argumentum ad numerum

Ten błąd jest blisko powiązany z błędem z punktu poprzedniego. Popełniamy go wtedy, gdy kogoś przekonujemy, że słuszność jakiegoś poglądu jest wprost proporcjonalna do liczby tych, którzy go popierają. Niestety, ale błąd ten często pojawia się także w świecie naukowym, gdzie często o przyjęciu danego paradygmatu za słuszny decyduje recepcja tego paradygmatu wśród większości członków tej społeczności.

 

Przykłady:

 

Większość religioznawców uważa, że Ewangeliści nie przedstawili prawdy o Jezusie, a jedynie wiarę ówczesnych wspólnot. Należy więc uznać to rozwiązanie za słuszne.

 

Boga nie ma, wystarczy zauważyć, że większość naukowców na świecie to ateiści.

 

Teoria ewolucji jest prawdą, bowiem większość naukowców zgadza się z nią.

Kreacjoniści mylą się, ponieważ tak uważa większość ewolucjonistów.

Większość biblistów nie tłumaczy tego wersu tak jak Biblia, którą ty przytaczasz.

 

Ten błąd logiczny popełniał guru racjonalistów i ateistów okresu PRL, Zenon Kosidowski[5]. Szczególnie często możemy znaleźć ten erystyczny chwyt u Deschnera, który w jednej ze swych książek pisze np.: „Powszechnie uważa się, że najstarsi chrześcijanie z Palestyny nie spisali ani jednego słowa Jezusa”[6]. „Jak przypuszczają niemalże wszyscy badacze, Paweł nie znał Jezusa historycznego”[7].

 

Innymi słowy, błąd ten następuje prawie zawsze wtedy, gdy w danym zdaniu spotykamy takie zwroty jak: „przecież większość uważa, że”.

5. Argumentum ad verecundiam

 

Błąd ten następuje wtedy, gdy twierdzimy, że coś jest prawdą tylko dlatego, że ktoś inny (np. jakiś autorytet) tak twierdzi. Wyróżniamy dwa rodzaje tego błędu: pierwszy następuje wtedy, gdy ktoś powołuje się tylko na zdanie jakiegoś autorytetu zamiast na argument; drugi zaś następuje wtedy, gdy ktoś powołuje się na autorytet niekompetentny w danej dziedzinie. W tym ostatnim wypadku mówimy o błędzie logicznym appeal to unqualified authority.

 

Przykłady:

 

Richard Dawkins, słynny biolog, jest ateistą. Wielokrotnie uzasadniał on, że Bóg nie może istnieć.

 

Niestety, ale wierzącym również zdarza się popełniać ten błąd. Czasem słyszy się takie oto zdania:

 

Nawet Newton wierzył w Boga.

 

Należy unikać tego typu sformułowań we własnej argumentacji, a opinie autorytetów cytować co najwyżej jako jedynie ciekawostkę lub ilustrację swych argumentów. Dawkins nie jest teologiem, więc jego wypowiedzi na temat Boga nie posiadają rangi autorytetu i przytaczanie ich w sporach teologicznych jest błędne logicznie. Warto nadmienić, że błąd logiczny appeal to unqualified authority często popełniano w polskiej kampanii unijnej, kiedy to jako rzekomy argument za wejściem Polski do UE przytaczano opinię wielu sławnych ludzi polskiej kultury (aktorów, pisarzy, sportowców, m.in. M. Kondrata). Ludzie ci nie są przecież specjalistami od problematyki integracji, ich zdanie w tej sprawie nie było więc warte ani trochę więcej niż zdanie tych, którzy byli odbiorcami ich apeli.

6. Argumentum ad traditio (antiquatitam)

 

Ten błąd występuje wówczas, gdy argumentujemy, że coś musi być prawdziwe, bo wcześniej uznawano taki to a taki pogląd.

 

Przykłady:

 

Żydzi nie wierzyli w Trójcę Świętą, chrześcijanie zafałszowali więc religię objawioną Mojżeszowi.

 

7. Argumentum ad novitam

 

Jest to przeciwieństwo błędu wspomnianego przed chwilą. Błąd ten polega na tym, że ktoś powołuje się w swej argumentacji na fakt, że jego rozumowanie jest nowsze, nowocześniejsze, postępowe itd.

Przykłady:

 

Religia reprezentuje staroświeckie i nieaktualne rozumowanie. Nowoczesne rozumowanie, naukowe, nie odwołuje się już do Boga w tłumaczeniu otaczającego nas świata. Ludzie nowocześni odrzucają Boga i religię jako rozumowanie staroświeckie i przestarzałe.

 

Warto nadmienić, że ten błąd logiczny występuje dziś chyba najczęściej w reklamie, gdzie niedwuznacznie sugeruje się odbiorcy, że jakiś produkt jest lepszy tylko dlatego, że jest nowszy od poprzednich. Także wśród informatyków i u pasjonatów techniki panuje przeświadczenie, że nowszy model jakiegoś urządzenia lub programu jest lepszy niż jego poprzednik. Tymczasem często jest tak, że np. nowszy program eliminuje tylko niektóre błędy starszej wersji, mnożąc nowe błędy i czasem nawet pozbawia swych nowych użytkowników dogodności, z jakich mogli oni korzystać, używając pewnych cenionych funkcji dotychczasowego programu.

 

8. Argumentum ad misericordiam

 

Ten błąd logiczny można bardzo często spotkać w wywodach racjonalistów i ateistów. Błąd ten powstaje zawsze wtedy, gdy argumentujemy, odwołując się do uczuć i emocji słuchacza.

Przykłady:

Bóg pozwala cierpieć niewinnym istotom. Nierozsądne jest wierzyć w takiego okrutnego Boga.

 

To rozumowanie jest błędnie logicznie, ponieważ z filozoficznego punktu widzenia jest możliwe istnienie takiego Boga teistów lub deistów (zatem niekoniecznie chrześcijan), który dopuszcza cierpienie.

 

Inny przykład:

 

Kościół okazał się religią fałszywą, bo ma na sumieniu inkwizycję i wyprawy krzyżowe.

 

9. Dicto simpliciter (znany też jako hasty generalization)

 

Błąd ten występuje wtedy, gdy generalizujemy i uogólniamy coś na podstawie małej ilości przypadków.

 

Przykłady:

 

Wykazałem w Biblii kilka błędów. Nie trzeba dalej wykazywać, że jako dokument Biblia jest zupełnie niewiarygodna (co ma oznaczać, że skoro wykazałem, iż w Biblii jest parę zdań nieprawdziwych, to wszystkie zdania w Biblii, lub przynajmniej ich większość, to zdania nieprawdziwe).

 

Mój przyjaciel jest chrześcijaninem, a grzeszy tak często, jakby Boga nie było.

 

Chrześcijanie są bardzo obłudnymi ludźmi.

 

Błąd ten przybiera też czasem nieco inną postać, zwaną:

 

10. Fallacy of composition

 

Powstaje wówczas, gdy ktoś twierdzi, że całość posiada cechy tylko części tej całości. Racjonaliści bardzo często popełniają ten błąd, gdy z powodu jakiejś trudności czy wady teizmu (często jedynie przez nich urojonej) z miejsca odrzucają cały ten system jako błędny.

 

Przykłady:

 

Tylko ten jeden powód wystarczy, aby odrzucić teizm jako bezsensowny system światopoglądowy.

 

Błąd ten często występuje u racjonalistów i ateistów, którzy po zanegowaniu jakiegoś jednego czy kilku argumentów teistów (lecz nie wszystkich) twierdzą, że w ten sposób „obalili cały teizm”.

11. Ekwiwokacja

 

Bardzo częsty błąd logiczny występujący u przeciwników Biblii i chrześcijaństwa. Popełnia się go, gdy używa się tego samego słowa najpierw w jednym znaczeniu, a potem w innym. Powstaje on wtedy, gdy ktoś stosuje w swej argumentacji przesłanki oparte na tych samych słowach, jednak posiadających odmienne znaczenie.

 

Przykłady:

Dzieci wierzą w krasnoludki, zaś chrześcijanie wierzą w Boga. Jeśli wierzysz w Boga, to tak jak byś wierzył w krasnoludki.

 

Słowo „wiara” jest tu użyte dwukrotnie, lecz jest to ekwiwokacja, ponieważ wiara w Boga nie jest taką samą wiarą jak dziecięca i zupełnie na niczym konkretnym nie oparta wiara w krasnale, ponieważ wiara w Boga zawsze opiera się na jakichś przesłankach i różnych argumentach (nawet jeśli kogoś one nie przekonują), zaś wiara w krasnale na niczym takim się nie opiera. Słowo „wiara” ma zatem dwa odmienne znaczenia, lecz w tym zdaniu jest użyte tylko w jednym, utożsamionym znaczeniu, więc ktoś, kto formułuje takie zdanie, popełnia błąd logiczny ekwiwokacji.

 

12. Fallacy of division

 

Ten błąd jest odwrotnością błędu fallacy of composition. Popełnia się go zawsze wtedy, gdy argumentuje się o części na podstawie całości. U racjonalistów i ateistów bardzo często można spotkać ten błąd.

 

Przykłady:

 

Na przestrzeni dziejów chrześcijanie popełnili wiele zła w imię nietolerancji. Wszyscy chrześcijanie mają dziś na sumieniu te winy Kościoła.

 

13. False dilemma (określany czasem także jako bifurcation, disjunctive syllogism)

 

Błąd logiczny bardzo często występujący w argumentacji racjonalistów. Powstaje on zawsze wtedy, gdy ktoś twierdzi, że istnieją tylko dwie możliwości w przyjęciu jakiegoś rozwiązania w danej sprawie, choć tak naprawdę jest ich więcej.

 

Przykłady:

 

Nauka albo religia. Jeśli odrzucisz naukę, to pozostanie ci wierzyć w biblijne bajki, świętego Mikołaja i dobre duszki.

 

Albo przyjmujesz teorię ewolucji za prawdziwą, albo jesteś kreacjonistą naiwnie wierzącym w to, iż Bóg stworzył świat w sześć dni.

 

Jest to fałszywy dylemat, ponieważ (odnośnie do drugiego przykładu): a) można wierzyć w teorię ewolucji i być chrześcijaninem uznającym biblijną relację o stworzeniu (interpretuje się wtedy tę relację niedosłownie); b) można nie wierzyć ani w kreację, ani w teorię ewolucji, jak czynią to np. niektórzy agnostycy. Mamy zatem w tych przypadkach więcej niż tylko dwie możliwości. Odnośnie do pierwszego przykładu: a) można uznawać naukę i być jednocześnie człowiekiem religijnym; b) można nie wierzyć ani w wiarygodność nauki, ani w wiarygodność religii (tak jak postmoderniści). Znów mamy zatem w tym miejscu fałszywy dylemat polegający na ograniczeniu rozwiązania do jedynie dwóch możliwości, choć posiadamy większą liczbę rozwiązań. Spójrzmy też na inny często spotykany przykład tego samego błędu logicznego występującego w argumentacji racjonalistów:

 

Jeśli Bóg jest wszechwiedzący, to nie mamy wolnej woli, bo Bóg i tak wie, co zrobimy. Jeśli zaś Bóg nie wie, co zrobimy, to mamy wolną wolę, ale wtedy Bóg nie jest wszechwiedzący.

 

Ten dylemat jest pozorny i wcale nie zachodzą tutaj tylko te dwie możliwości. Wiedza Boga nie jest nam bowiem znana i tym samym nie jesteśmy w żaden sposób w decyzji swej woli ograniczeni wiedzą Boga. Istnieje zatem trzecia możliwość: Bóg wie, co zrobimy, mimo to mamy jednak wolną wolę. Spójrzmy na inny fałszywy dylemat, często wysuwany w formie zarzutu przez ateistów i racjonalistów wobec teizmu:

Jeśli wierzysz w Boga, to czemu nie wierzysz też w krasnoludki?

 

W pytaniu tym zakłada się, że skoro ktoś wierzy w Boga, to powinien wierzyć też w krasnoludki, i nie pozostawia się tu trzeciej możliwości. Jednak jest to fałszywy dylemat, ponieważ wiara w Boga opiera się na takich lub innych przesłankach i argumentach (nawet jeśli kogoś one nie przekonują, to przedstawia się je w tym przypadku), zaś wiara w krasnoludki opiera się tylko na czystej dziecięcej wyobraźni, która nie domaga się jakichkolwiek przesłanek i argumentów. Jedno z drugim nie ma więc nic wspólnego.

 

14. Ignoratio elenchi

 

Jest to jeden z najczęściej występujących błędów logicznych nie tylko u racjonalistów, ale w ogóle w wielu polemikach można się na niego co chwila natknąć. Ma różne formy, jednak cechą wspólną ich wszystkich jest coś, co można określić jako zboczenie z tematu, skierowanie dyskusji lub rozumowania na niewłaściwe tory itd. Wtedy mówimy również o szczególnej odmianie tego błędu – tzw. red herring.

Przykłady błędu red herring:

 

Apologeta: Ewangelie powstały 40 lat po śmierci Jezusa. Wtedy było jeszcze wielu naocznych świadków działalności Jezusa, którzy byli w stanie dostarczyć Ewangelistom materiału. Analogicznie jak po Powstaniu Warszawskim: minęło dziś 60 lat od tego wydarzenia, a mimo to wciąż jest wielu świadków, którzy bardzo dokładnie pamiętają szczegóły tamtych wydarzeń.

 

Sceptyk nr 1: Ale dziś żyje też wielu fałszywych kombatantów, którzy udają tylko bohaterów Powstania Warszawskiego.

 

Sceptyk nr 2: O Powstaniu Warszawskim słyszał cały świat, a o Jezusie wtedy nie słyszał cały świat (słyszała tylko zapadła prowincja).

 

Sceptyk nr 1 i nr 2 popełniają błąd red herring, ponieważ ani to, że istnieją fałszywi kombatanci, ani to, że o Powstaniu Warszawskim od razu usłyszał cały świat, nie neguje meritum, mianowicie tego, że są jednak tacy kombatanci, którzy bardzo dobrze pamiętają wydarzenia sprzed 60 lat. Obie powyższe odpowiedzi są więc zboczeniem z tematu, a więc ewidentnym błędem logicznym red herring.

 

Inne przykłady ignoratio elenchi:

 

Racjonalizm i materializm poważnie kuleją w swych założeniach z powodu petitio principii. Jednak inne światopoglądy chyba wcale nie są lepsze pod tym względem.

 

Racjonalizm jest światopoglądem opartym na nauce. Każdy rozsądny i wykształcony człowiek powinien więc wyznawać taki światopogląd.

15. Cum hoc, ergo propter hoc

 

Błąd powiązany blisko z poprzednim. Powstaje wtedy, gdy ktoś błędnie identyfikuje coś jako przyczynę danego zjawiska tylko na podstawie tego, że zbiegło się to w czasie z tym zjawiskiem.

 

Przykłady:

 

Nie jest zapewne przypadkiem to, że seksualne dewiacje i pedofilia najbardziej rozwijają się właśnie w katolickich klasztorach. Katolicyzm zatem powoduje te dewiacje.

 

16. Post hoc, ergo propter hoc

 

Błąd ten powstaje zawsze wtedy, gdy ktoś bezpodstawnie twierdzi, że coś było przyczyną jakiegoś zjawiska tylko i wyłącznie na podstawie tego, że poprzedzało ono to zjawisko.

 

Przykłady:

 

Najlepszym dowodem na to, że Biblia jest niespójna, są rozłamy w chrześcijaństwie.

 

17. Tu quoque

 

Ten błąd powstaje wtedy, gdy zamiast odpowiedzieć w danej chwili na argument oponenta próbujemy wyszukiwać u niego te same błędy.

 

Przykład:

 

Twierdzenie: Udowodnij, że światopogląd racjonalistyczny nie opiera się w tych punktach na czystej wierze.

 

Odpowiedź: A może ty wpierw udowodnij, że masz jakieś dowody na istnienie Boga lub cudów.

 

18. Ipse dixit

 

Błąd ten powstaje wtedy, gdy ktoś próbuje uzasadniać swój pogląd w danej sprawie, odwołując się jedynie do swego własnego mniemania.

 

Przykład:

Racjonalizm i ateizm jest światopoglądem naukowym. Przecież to oczywiste.

 

Nauka już dawno wykazała, że Boga nie ma. To oczywiste.

 

To samo stosuje się do błędu znanego jak ad lapidem.

 

19. Non causa pro causa

 

Błąd ten popełnia się wtedy, gdy się odrzuca jakąś tezę jedynie na podstawie rzekomo wynikających z niej konsekwencji, które jednak tak naprawdę z niej nie wynikają.

 

Przykład:

 

Chrześcijaństwo jako idea skompromitowało się, bo jego nauki są przyczyną wielu cierpień na świecie, zwłaszcza wypraw krzyżowych i inkwizycji (to jednak nie nauki chrześcijaństwa są odpowiedzialne za te błędy, lecz ich błędne zinterpretowanie w pewnym okresie).

 

20. Petitio principii (znany także jako circulus vitiosus, circulus in definiendo, idem per idem, tautologia)

 

Jest to chyba najczęściej spotykany błąd u racjonalistów i ateistów (i nie tylko u nich). Robimy go zawsze wtedy, gdy próbujemy uzasadnić coś jedynie za pomocą tego, co ma dopiero zostać uzasadnione.

Przykłady:

 

Tylko za pomocą nauki możemy odkrywać prawdę o świecie, bowiem tylko nauka się do tego nadaje.

 

Jedyną wiarygodną metodą poznawczą jest metoda empiryczna, ponieważ tylko za jej pomocą można wiarygodnie poznawać rzeczywistość.

 

Racjonalizm i ateizm są światopoglądami naukowymi, ponieważ metoda naukowa zakłada racjonalizm.

 

Tylko rozum pozwala nam odróżnić fałsz od rzeczywistości, ponieważ rozum ma sam z siebie taką zdolność (aby uzasadnić twierdzenie o zdolności poznawczej rozumu, należy odwołać się do samego rozumu, co jest oczywiście błędnym kołem).

 

Wrażenia informują nas o realnym rzeczach, ponieważ doświadczamy tych rzeczy.

 

W tym ostatnim przypadku mamy pośrednie błędne koło. Pośrednie błędne koło występuje wtedy, gdy przesłanki nie dowodzi się za pomocą bezpośredniego wniosku, który ma dopiero zostać dowiedziony, lecz za pomocą jakiegoś synonimu tej przesłanki czy jakiejś wynikającej z niej konsekwencji.

 

21. Stolen concept

 

Ten błąd logiczny powstaje wtedy, gdy próbujemy obalić jakiś system wiedzy za pomocą założeń, które domagają się uznania za prawdziwe w obrębie tegoż systemu wiedzy. Racjonaliści i ateiści popełniają ten błąd wtedy, gdy np. próbują obalić wiarygodność Biblii, uznając jednocześnie pewne jej fragmenty za prawdę. W tej ostatniej sytuacji mówimy również o błędzie logicznym znanym jako corrupt source.

 

22. Contradictory premises

 

Błąd ten powstaje zawsze wtedy, gdy ktoś w swym rozumowaniu przyjmuje sprzeczne założenia. Taką często przytaczaną i najlepszą ilustracją tego błędu jest jeden z najbardziej ulubionych i popularnych wśród ateistów niepoprawnych argumentów przeciw teizmowi, znany jako dylemat kamienia, którego Bóg nie może podnieść.

 

Przykład:

 

Jeśli Bóg jest wszechmogący, to powinien umieć stworzyć kamień, którego nie będzie mógł podnieść. Jeśli jednak Bóg może stworzyć kamień, którego nie mógłby podnieść, to Bóg nie jest wszechmocny.

 

Takie argumentowanie jest błędne logicznie i zawiera sprzeczne przesłanki, pierwsza przesłanka w tym rozumowaniu zakłada bowiem, że wszechmoc Boga nie dopuszcza istnienia kamienia, którego nie mógłby On podnieść, zaś druga zakłada istnienie takiego kamienia. Jeśli istnieje Bóg, który może wszystko, w tym może podnieść każdy kamień, to istnienie takiego Boga zakłada niemożliwość istnienia kamienia, którego nie można podnieść, i vice versa. Utrzymywanie obu wspomnianych przesłanek naraz jest jednak błędne logicznie, bowiem obie są sprzeczne. Warto dodać, że w świetle katalogów błędów logicznych już tylko sama próba postawienia wspomnianego przed chwilą dylematu Boga i kamienia jest traktowana jako inny błąd logiczny, zwany meaningless questions.

 

23. Statement of conversion

 

Ten błąd logiczny powstaje wtedy, gdy ktoś twierdzi, że zmienił jakiś pogląd, bo poznał go lepiej i dlatego jest autorytetem w tej sprawie. Racjonaliści i ateiści często twierdzą, że są autorytetami w dziedzinie wiary chrześcijańskiej, bo np. kiedyś byli katolikami. Dlatego mogą ją ponoć kompetentnie krytykować. Jednak takie rozumowanie jest w sposób oczywisty błędne, bo ktoś, kto porzucił jakiś pogląd, wcale nie musiał zrobić tego dlatego, że dobrze go poznał. Przeciwnie, mógł to zrobić właśnie dlatego, że niedostatecznie lub błędnie poznał ten pogląd.

 

24. False analogy (zwany również boolean).

 

Ten błąd powstaje wtedy, gdy argumentujemy za pomocą analogii, która jest nieadekwatna. Przywołajmy jeden z powyższych przykładów:

 

Jeśli wierzysz w Boga, to czemu nie wierzysz też w krasnoludki?

 

Można to błędne rozumowanie przedstawić też w punktach:

 

a) w Boga się wierzy,

b) w krasnoludki się wierzy,

c) zatem wiara w Boga jest taką samą wiarą jak wiara w krasnoludki.

 

Jest to tzw. weak analogy. Rozumowanie to jest jednak dokładnie takim samym błędem logicznym jak choćby to rozumowanie:

 

a) Jan jest ssakiem,

b) Azor jest ssakiem,

c) zatem Jan jest Azorem.

 

W rozumowaniu przedstawionym wyżej zakłada się, że skoro ktoś wierzy w Boga, to powinien wierzyć też w krasnoludki. Jednak jest to fałszywa analogia, ponieważ wiara w Boga opiera się na takich czy innych przesłankach i argumentach (które mogą być dyskusyjne, co nie zmienia jednak faktu, że istnieją), zaś wiara w krasnoludki opiera się tylko na czystej dziecięcej wyobraźni, która nie domaga się jakichkolwiek przesłanek ani argumentów.

 

25. „A is based on B” fallacies („A is a type of B” fallacies)

 

Jak powyżej.

 

26. Reductio ad absurdum (slippery slope)

 

Błąd ten powstaje wtedy, kiedy za pomocą uproszczenia sprowadzamy całość do jakiejś części, tworząc jej karykaturalny obraz, mający niewiele wspólnego z rzeczywistością. Błąd ten powstaje także wtedy, gdy uznajemy, że coś jest złe tylko dlatego, że czasem akcydentalnie wiąże się na pozór z czymś, co z kolei na pewno uznajemy za błędne (jednak wcale to z tego nie wynika).

 

Przykłady:

 

Jeśli dziś uwierzymy w Biblię, to czy jutro mamy wierzyć w to, że ziemia jest płaska?

 

Jeśli dziś uwierzymy w Biblię, to czy mamy też uwierzyć, że Bóg stworzył świat w 6 dni?

 

Jeśli dziś w szkołach wprowadzimy kreacjonizm, to jutro będziemy musieli zacząć w nich uczyć o płaskiej ziemi.

 

Argument ten jest błędny, ponieważ Biblia jedynie zdaje się nauczać o płaskości ziemi i o tym, że Bóg stworzył świat w 6 dni. Kompetentne odczytanie zawartych w niej tekstów, wraz z uwzględnieniem zawartych w niej gatunków literackich, ukazuje, że wcale nie naucza ona nic takiego ani że uznanie Biblii musi prowadzić do takich wniosków (słowo „dzień” w Biblii hebrajskiej (hebr. jom) może bowiem oznaczać także jakiś bardzo długi okres, niekoniecznie dzień 24 godzinny itd.). Biblia nie jest podręcznikiem przyrodniczym, lecz w obrazowych scenach przekazuje prawdy teologiczne. Co do przykładu ostatniego to jest to częsty „argument” spotykany wśród racjonalistów i ateistów, jest on jednak bezsensowny, co widać chyba gołym okiem. No bo jak koncepcja płaskości ziemi ma wynikać z nauki kreacjonistycznej?

 

27. Argument by selective reading

 

Ten błąd powstaje zawsze wtedy, gdy ktoś podejmuje polemikę tylko z najsłabszymi argumentami oponenta, pomija zaś najmocniejsze. Racjonaliści i ateiści bardzo często podejmują polemikę tylko z wybranymi argumentami oponentów.

 

28. Argument by laziness

 

Taki błąd logiczny powstaje wtedy, gdy ktoś argumentuje odnośnie do czegoś, mimo iż zupełnie nie zadał sobie trudu, aby zapoznać się głębiej z tym tematem. Ateiści i racjonaliści często zabierają głos na temat złożonych zagadnień religii i teologii, choć często zupełnie nie chce im się tak naprawdę zagłębić w te dziedziny.

 

29. Paradigm of cultural fallacy

 

Błąd ten powstaje wtedy, gdy ktoś uważa, że jakiś system wiedzy ma wyłączność na ocenianie słuszności innych światopoglądów. Ateiści i racjonaliści bardzo często popełniają ten błąd logiczny, gdy twierdzą (mylnie zresztą), że jedynym światopoglądem, poprzez który można oceniać słuszność innych światopoglądów (w tym słuszność teizmu), jest „światopogląd naukowy”.

Przykład:

Tylko nauka jest jedynym systemem wiedzy, który może doprowadzić nas do prawdy o religii i sprawdzić przy tym słuszność innych światopoglądów.

 

30. Overprecision

 

Błąd ten powstaje wtedy, gdy odrzucamy jakąś koncepcję tylko dlatego, że jest nieprecyzyjna. Ateiści często odrzucają koncepcję Boga z tego powodu.

 

Przykład:

 

Koncepcja Boga jest nie do końca jasna i precyzyjna w poszczególnych religiach, można ją więc odrzucić.

 

31. Occam’s razor fallacy

 

Brzytwa Ockhama – jest to jeden z najczęstszych błędów logicznych, jaki występuje w argumentacji ateistów i racjonalistów. Zasada ta głosi, że „najprostsze wyjaśnienie jest najlepsze” i „nie powinniśmy wprowadzać zbędnych koncepcji, czy bytów, do naszych wyjaśnień” (dla ateistów takim zbędnym bytem jest oczywiście Bóg). Problem polega na tym, że przez „niepotrzebne byty” każdy może rozumieć coś innego. Dla jednych niepotrzebnym bytem w wyjaśnianiu świata może być Bóg, ale dla innych przeciwnie, takim bytem może być materia (np. dla solipsysty), która dla materialistów i ateistów jest z kolei czymś niezbędnym w wyjaśnianiu świata. Nie wiadomo też, co rozumieć przez „najprostsze wyjaśnienie”. To samo wyjaśnienie może być zarazem najprostsze, jak i niezmiernie złożone z różnych punktów widzenia. Zasada ta jest więc bezużyteczna sama w sobie, bowiem tak naprawdę niczego nie określa. Jest zupełnie nieprecyzyjna (brzytwa ta kroi zupełnie dowolnie, wedle subiektywnych gustów użytkownika, które są różne u poszczególnych osób), a tym samym nie nadaje jako konkretne kryterium. Ponadto, stosując brzytwę Ockhama, popełniamy błąd logiczny znany jako reductive fallacy. Błąd ten powstaje wtedy, gdy redukujemy swe wyjaśnienie, sprowadzając je tylko i wyłącznie do jakiegoś aspektu. Ateiści popełniają błąd logiczny reductive fallacy, stosując brzytwę Ockhama wobec Boga, gdyż twierdzą, że Boga należy się pozbyć ze swoich rozważań na temat świata, który ich zdaniem sprowadza się tylko do materii.

 

32. Historical parallelism

 

Błąd ten powstaje wtedy, gdy ktoś tylko na podstawie samych podobieństw idei wskazuje, że były one zapożyczone. Jednakże, jak głosi znana sentencja łacińska, analogia non est genealogia. Ateiści i racjonaliści bardzo często popełniają ten błąd, gdy na podstawie podobieństw idei chrześcijańskich do idei innych religii wnioskują o zapożyczeniu.

 

Przykłady:

 

Między kultem Mitry a chrześcijaństwem jest wiele podobieństw, chrześcijaństwo jest więc parodią mitraizmu[8].

 

Pomiędzy naukami buddyzmu i chrześcijaństwa istnieje wiele podobieństw, chrześcijaństwo zapożyczało więc swe nauki od buddyzmu[9].

 

Wierzenia kananejskie są podobne do wierzeń hebrajskich, Hebrajczycy więc kradli swe koncepcje religijne od kananejczyjów (ten błąd logiczny pojawia się niestety często także w literaturze naukowej[10], zajmującej się analizą porównawczą religii).

 

Pewne idee wspólnoty esseńskiej z Qumran są podobne do idei wyznawanych przez wczesną wspólnotę chrześcijańską. Chrześcijanie zapożyczali zatem te idee od esseńczyków.

 

33. Humor or ridicule (zwany też galileo gambit).

Ten błąd powstaje wtedy, gdy ktoś zamiast podjąć polemikę z argumentami oponenta tylko żartuje lub szydzi z niego, aby w ten sposób wynieść się ponad jego racje oraz sprawić wrażenie, że argumentacja oponenta jest śmieszna lub głupia, a zatem pozbawiona znaczenia. Jest to bardzo często spotykane u sceptyków, racjonalistów i ateistów, którzy zamiast podjąć polemikę z argumentacją starają się jedynie ją ośmieszać i zniesławiać, bez podjęcia jakiejkolwiek z nią polemiki.

 

Przykład:

 

Ta argumentacja jest idiotyczna i bezsensowna, szkoda czasu na podejmowanie z nią jakiejkolwiek polemiki.

 

Jeśli twój oponent kiedykolwiek będzie wyśmiewał lub szydził z twej argumentacji, nie podejmując z nią jednocześnie żadnej polemiki, możesz (a nawet powinieneś, aby skutecznie się obronić) ripostować, że popełnia on błąd logiczny Galileo gambit.

34. Ex concessis

 

Błąd ten powstaje wtedy, gdy ktoś twierdzi, że reprezentowana przez kogoś idea jest niewłaściwa, bowiem wyznawał ją ktoś moralnie skompromitowany. Ateiści bardzo często zarzucają chrześcijanom, że ich wiara jest skompromitowana właśnie dlatego, że ktoś o niskiej moralności był jej zwolennikiem.

 

Przykład:

 

Jak możesz być chrześcijaninem! Przecież Hitler też nim był!

 

35. Double standards (znany także jako special pleading)

 

Ten błąd powstaje zawsze wtedy, gdy w sposób uzasadniony nie stosujemy do swego rozumowania zasad, jakich wymagamy od rozumowania innych. Ateiści i racjonaliści często popełniają ten błąd.

 

Przykłady:

 

Nie mamy dowodu na to, że życie na ziemi stworzył jakiś transcendentny kreator (Bóg), zatem życie na ziemi powstało przypadkowo (jednakże na to ostatnie także nie mamy przecież dowodów, zatem osoba wypowiadająca tego typu stwierdzenie – bardzo częste zresztą u ateistów – obala zarazem swe własne stanowisko i popełnia błąd logiczny double standard).

 

Nowy Testament nie przekazuje nam historycznej prawdy o Jezusie (jednakże często zdarza się, że autor tego typu oświadczenia sam jednocześnie odwołuje się do nauk NT o Jezusie, kiedy mu to przy innej okazji pasuje, popełniając w ten sposób błąd logiczny double standard).

 

36. Argument to the future (znany też jako appeal to the hope lub untestability fallacy)

 

Błąd ten popełnia się, gdy się twierdzi, że coś w przyszłości uda się wykazać, choć teraz jest to niemożliwe. Ateiści i racjonaliści często stosują tego typu nielogiczne argumenty.

 

Przykłady:

 

Nauka w przyszłości wyjaśni otaczający nas świat do końca, dlatego nie potrzebujemy już religii, która w zasadzie nic nam nie wyjaśnia.

 

W przyszłości nauka udowodni, że życie powstało zupełnie przypadkiem. Nie będziemy musieli już wtedy tłumaczyć, że stworzył je Bóg.

 

Warto zauważyć, że taki błąd logiczny często pojawiał się także w publicystyce medialnej na temat wejścia Polski do UE. Jednym z najczęściej podawanych pozornych uzasadnień dla naszego wejścia do UE było to, że kiedyś zobaczymy (lub nasze dzieci czy dopiero wnuki zobaczą), iż się nam to jednak opłaciło. Oczywiście autorzy takich stwierdzeń (w tym wielu członków naszego społeczeństwa, którzy powtarzali ten slogan) popełniali błąd logiczny argument to the future.

37. Hypothesis contrary to fact

 

Błąd tego typu powstaje wtedy, gdy ktoś argumentuje na podstawie tego, że coś mogło się zdarzyć, choć jednocześnie nic nie wskazuje na to, że tak się zdarzyło, lub nawet coś temu przeczy. Ateiści i racjonaliści bardzo często argumentują przeciw chrześcijaństwu i Biblii w stylu: „coś mogło się zdarzyć”.

 

Przykłady:

 

Ewangelie powstały kilkadziesiąt lat po śmierci Jezusa. Miały przekazywać prawdę o życiu Jezusa. Pamięć ludzka bywa jednak zawodna. Przez ten czas świadkowie nie pamiętali już więc dobrze wydarzeń, które Ewangeliści opisali. Ewangelie nie przekazują więc prawdy o życiu Jezusa.

 

Mamy w większości tylko późne kopie oryginałów poszczególnych ksiąg Biblii. Kopiści starali się wiernie przepisać to, co kopiowali. W trakcie kopiowania teksty te mogły jednak zostać sfałszowane. Musimy więc uznać, że nie posiadamy wiarygodnych kopii Biblii.

 

38. Secundum quid

 

Jest to w zasadzie odmiana wyżej wspomnianego argumentu hasty generalization. Błąd ten powstaje zawsze wtedy, gdy ktoś uogólnia coś na podstawie jednostkowych przypadków. Racjonaliści bardzo często popełniają ten błąd wobec Biblii, np.:

 

Kopie Biblii zostały sfałszowane, przecież w starożytności kopiści czasem fałszowali to, co przepisywali.

 

39. Argument from personal incredulity (zwany też relativist fallacy)

 

Ten błąd logiczny popełnia się zawsze wtedy, gdy ktoś twierdzi, że coś jest niemożliwe tylko dlatego, że jemu wydaje się to niemożliwe. Ateiści i racjonaliści bardzo często popełniają ten błąd w swych polemikach z teizmem.

 

Przykład:

 

Istnienie Boga jest dla mnie koncepcją niedorzeczną, stąd uważam, że ludzie nie mają żadnych rozsądnych podstaw ku temu, aby wierzyć w Boga.

 

Jezus nie mógł dokonać tych cudów, w ogóle nie mogę sobie tego wyobrazić, to niedorzeczne.

 

40. Fallacy of exclusion

 

Ten błąd logiczny powstaje wtedy, gdy ktoś pomija jakąś ważną informację, która podkopuje jego wnioskowanie.

 

Przykład:

 

W Księdze Jeremiasza 7,22-23 Bóg stwierdził, że podczas exodusu nic nie nakazywał Żydom odnośnie do ofiar krwawych i całopalnych. Przeczy jednak temu tekst z Wj 20,24, gdzie w czasie exodusu Bóg nakazuje Żydom złożyć ofiarę całopalną.

 

W rozumowaniu tym występuje błąd fallacy of exclusion, ponieważ sceptycy wysuwający taki argument często opierają się na polskich przekładach Pisma Świętego (Biblia Tysiąclecia, Biblia Warszawska), które w Jr 7,22-23 nie wstawiają słowa „dzień”. Tekst oryginalny zawiera jednak w tym miejscu słowo „dzień” (bejom – dosł. „w dniu”), stąd wiadomo, że Bóg jednak nie nakazywał ofiar krwawych i całopalnych w dniu wyjścia z Egiptu, bo wspomniany w Wj 20,24 nakaz odnośnie do takich ofiar został wydany dopiero dużo później.

 

Inny przykład:

 

Hitler był ochrzczonym katolikiem, katolicyzm jest więc współodpowiedzialny za jego zbrodnie (podczas gdy pomija się tu już zupełnie, że już we wczesnej młodości Hitler przestał być katolikiem z własnego wyboru).

 

41. The natural law fallacy

 

Ten błąd logiczny popełniamy zawsze wtedy, gdy budujemy swoją argumentację na tzw. prawach natury. Racjonaliści bardzo często argumentują w ten sposób, odzierając ludzką godność z jej humanitarnej podszewki i wskazując, że niczym tak naprawdę nie różnimy się od zwierząt.

Przykłady:

 

Jesteśmy tylko zwierzętami, więc Biblia nie ma racji, gdy stawia człowieka wyżej od zwierząt.

 

W świecie zwierząt istnieje prawo brutalnej walki o przetrwanie. Chrześcijańskie prawo zalecające dążenie do altruizmu jest więc utopijne, ponieważ jest wbrew temu prawu.

 

42. The „no true Scotsman” fallacy

 

Ten błąd logiczny bardzo często występuje u racjonalistów i ateistów. Powstaje on zawsze wtedy, gdy ktoś twierdzi, że jego argument czy zasada, na jakiej się on opiera, jest prawdziwa, ponieważ ktoś, kto ją wyznaje, jest prawdziwym reprezentantem tej zasady.

 

Przykłady:

 

Profesor Maciej Giertych jest biologiem, lecz nie akceptuje teorii ewolucji. Jednak prawdziwy naukowiec zawsze akceptuje teorię ewolucji, zatem Giertych nie jest prawdziwym naukowcem.

 

Prawdziwy naukowiec nie powinien wierzyć w Boga. Jeśli jednak wierzy, nie jest prawdziwym naukowcem.

 

43. Reification (hypostatization) – błąd ten zwany jest także anti-conceptual mentality

 

Błąd ten powstaje zawsze wtedy, gdy ktoś traktuje abstrakt jako konkret.

 

Przykład:

 

Grzech jest realną rzeczywistością, powinien mieć więc namacalne skutki. Jednak ja regularnie popełniam grzech i nie odczuwam takich skutków. Zatem koncepcja grzechu jest błędna.

 

44. Non-support

 

Błąd ten powstaje zawsze wtedy, gdy ktoś wyciąga jakiś wniosek na podstawie zbyt małej ilości przesłanek lub na podstawie przesłanek, które są dobrane tendencyjnie.

 

Przykład:

W chrześcijaństwie od samego początku istniał rozłam na dwa stronnictwa: Piotrowe i Pawłowe. Dowodzi tego konflikt pomiędzy Piotrem i Jakubem, jaki został opisany w Ga 2,11-14.

 

Dowodzenie to jest błędne, ponieważ w Ga 2,11-14 opisano tylko jeden mały incydent, jaki nastąpił pomiędzy dwoma wspomnianymi Apostołami. Jeden incydent nie wskazuje jednak w żadnym wypadku na trwały konflikt, ponieważ problem można było przecież szybko rozwiązać, a spór zażegnać.

 

45. Barking cat

 

Ten błąd logiczny powstaje zawsze wtedy, gdy twierdzimy, że zaakceptujemy zasadę działania jakiejś instytucji, pod warunkiem, że zmieni ona swe fundamentalne zasady, tak by nam odpowiadały. Jednak zmiana taka jest niemożliwa, ponieważ zasady te są fundamentalne i zrezygnowanie z tych zasad oznaczałoby koniec działania i dalszego sensu istnienia tej instytucji (stąd nazwa tego błędu logicznego, która odnosi się do „szczekającego kota”, ponieważ kot nie może zacząć szczekać, byłoby to wbrew jego naturze). Ateiści i racjonaliści bardzo często postulują, że Kościół powinien zmienić jakieś swe (często fundamentalne dla istnienia Kościoła) zasady, aby stać się bardziej akceptowalnym dla innych. Jednak Kościół często nie może zrezygnować z tych zasad, bo stanowią one „być albo nie być” dla sensu istnienia tej instytucji.

 

Przykłady:

 

Kościół powinien zaakceptować homoseksualizm, wtedy bym nie miał do niego zastrzeżeń.

 

Kościół powinien wprowadzić rozwody, wtedy odpowiadałyby mi bardziej jego nauki.

 

46. Fantasy projection

 

Błąd ten popełnia się wtedy, gdy się argumentuje tylko na podstawie własnej wyobraźni, choć nie ma na to poza tym żadnych argumentów.

 

Przykład:

 

Jeśli kopiści przepisywali Biblię, to zapewne ją sfałszowali. Zatem powinniśmy odrzucać Biblię, skoro jest sfałszowana.

Ewangelie są pełne mitologicznych opowiadań, ich autorzy sfałszowali życiorys Jezusa, który był zupełnie inny (autor takiej wypowiedzi nie jest jednak w stanie podać na to żadnego historycznego dowodu, bo nie mamy żadnych źródeł z I wieku potwierdzających nam jego koncepcję, argumentuje on zatem jedynie opierając się tu na własnej wyobraźni).

 

47. Spurious causation

 

Ten błąd powstaje wtedy, gdy dostrzegamy związek przyczynowo-skutkowy, tam gdzie jest on tylko pozorny. Ateiści i racjonaliści (i nie tylko, dotyczy to także różnych sekciarzy) bardzo często popełniają ten błąd, gdy niemal za całe zło współczesnego świata obwiniają chrześcijaństwo.

Przykłady:

 

Kościół jest dziś odpowiedzialny za dziesiątki wojen, w tym za dwie ostatnie wojny światowe.

 

Kościół jest dziś odpowiedzialny za wiele uprzedzeń, głównie rasowych.

 

48. Gravity game

 

Ten błąd logiczny powstaje wtedy, gdy ktoś twierdzi, że jakaś teoria powinna być udowadniana tak długo, aż będzie cieszyć się powszechnym uznaniem.

 

Przykład:

 

Teoria inteligentnego projektu nie cieszy się powszechnym uznaniem wśród naukowców, jako teoria dowiedziona empirycznie, jak to jest z teorią ewolucji, nie powinniśmy jej więc uznawać za wiarygodną.

 

49. Appeal to gravity

 

Nazwa podobna jak w przypadku błędu poprzedniego, lecz w rzeczywistości jest to inny błąd. Powstaje on zawsze wtedy, gdy ktoś twierdzi, że jego argumentacja jest dojrzała i poważna, dlatego powinna zostać przyjęta jako oczywista.

 

Przykład:

 

Żaden poważny biblista nie traktuje Biblii jako źródła zawierającego prawdziwe informacje.

 

Poważny naukowiec uznaje teorię ewolucji.

 

50. Supression of the agent

 

Ten błąd logiczny popełnia się wtedy, gdy pomija się istotną przyczynę jakiegoś zjawiska, koncentrując się zamiast niej na mniej bezpośrednich i istotnych przyczynach.

 

Przykład:

Kościół jest odpowiedzialny za inkwizycję.

 

Takie twierdzenie jest po części prawdą, jednak gdy jest ono oceniane w kategoriach całości, to wtedy jest fałszywe. Za błąd inkwizycji były bowiem odpowiedzialne tylko jednostki średniowiecznego Kościoła, które źle zinterpretowały naukę Jezusa.

 

51. Appeal to rugged individualism

 

Ten błąd logiczny powstaje zawsze wtedy, gdy ktoś odwołuje się do faktu, że jego argumentację podziela jakaś elitarna mniejszość.

 

Przykłady:

 

Zawsze było tak, że większość nie myślała, a myślący byli w mniejszości, jak już kiedyś zauważył Bertrand Russell. Dlatego właśnie jest zupełnie zrozumiałe, dlaczego w Polsce większość ludzi to niemyślący katolicy, zaś myśląca mniejszość to ateiści.

 

52. Appeal to utility

 

Ten błąd logiczny powstaje wówczas, gdy ktoś próbuje obalić czyjąś tezę jedynie za pomocą twierdzenia, że zwolennik tej tezy broni jej tylko i wyłącznie z powodów osobistych lub emocjonalnych. Ateiści i racjonaliści bardzo często popełniają ten błąd logiczny, gdy twierdzą np.:

 

Ludzkość zaczęła wierzyć w Boga, bo nie potrafiła wyjaśnić otaczających ją zjawisk, takich jak pioruny, kataklizmy i inne zjawiska przyrodnicze.

 

Ludzie wierzą w Boga, bo są słabi.

 

Wiara w Boga daje nadzieję na życie po śmierci. Tylko dlatego ludzie w to wierzą.

 

Wiara w Boga i modlitwa to psychiczna podpora w problemach życiowych. Dlatego ludzie tak chętnie wierzą.

 

Bronisz tej tezy tylko dlatego, że Kościół tak naucza.

 

53. Canceling hypotheses

 

Ten błąd logiczny powstaje zawsze wtedy, gdy ktoś dla uzasadnienia jakiejś hipotezy tworzy tylko inną hipotezę, zamiast podać jakieś przesłanki dla pierwszej hipotezy.

 

Przykład:

 

Ateista: Życie na ziemi powstało w drodze przypadku.

 

Teista: Skąd wiesz?

 

Ateista: Na razie nie potrafię tego dowieść doświadczalnie, lecz można założyć, że w przyszłości laboratoria naukowe będą na tyle rozwinięte, że dowiodą tego w końcu.

Ten błąd logiczny jest bardzo zbliżony do błędu określanego jako speculative evidence.

54. Appeal to guilt

 

Ten błąd logiczny powstaje zawsze wtedy, gdy ktoś próbuje obalać czyjeś twierdzenie jedynie za pomocą wywołania poczucia winy u tego, który broni tego twierdzenia.

Przykład:

 

Bronisz Kościoła, nie wstyd ci? Przecież Kościół jest winny wielu cierpień ludzkich na świecie.

 

55. Unidentified experts

 

Ten błąd logiczny bardzo często występuje u racjonalistów. Powstaje on zawsze wtedy, gdy ktoś powołuje się na autorytety, nie precyzując, o kogo chodzi, co sprawia, że nie możemy sprawdzić, czy rzeczywiście są oni autorytetami w tej dziedzinie.

 

Przykład:

 

Wiarygodni naukowcy uważają, że Biblia została sfałszowana (i nie powiedziano, którzy naukowcy).

56. Argumentum ab annis

 

Błąd ten powstaje wtedy, gdy argumentujemy, że coś jest bez wartości, bo jest stare. Ateiści i racjonaliści często argumentują tak wobec Biblii i chrześcijaństwa.

 

Przykłady:

 

Kościół ze swymi naukami wciąż tkwi w średniowieczu, jego nauki zdezaktualizowały się w świetle współczesnego postępu.

 

Biblia zawiera stare i nieaktualne informacje o świecie.

 

57. Categorical fallacy

 

Ten błąd popełnia się wtedy, gdy ktoś na poparcie swej koncepcji (lub zespołu koncepcji) przywołuje inną koncepcję (lub zespół koncepcji), które do niej wcale nie pasują. Ateiści i racjonaliści popełniają ten błąd, gdy twierdzą, że ateizm opiera się na nauce. Tymczasem ateizm nie może opierać się na nauce, gdyż w obszarze zainteresowań nauki nie leży Bóg ani transcendencja, jak to jest w przypadku ateizmu. Nauka nie może negować tego, czym się nie zajmuje i co leży poza obszarem jej zainteresowań.

58. Nihilistic fallacy

 

Ten błąd powstaje zawsze wtedy, gdy ktoś twierdzi, że aby uniknąć pomyłek w swym procesie poznawczym, unika przyjmowania czegokolwiek na wiarę. Ateiści i racjonaliści bardzo często tak twierdzą (zwłaszcza wtedy gdy mają okazję wyśmiać teistów za ich wiarę w Boga). Jednak takie stanowisko samo się obala, ponieważ nie można przyjąć na podstawie jakiegokolwiek dowodu, że aby uniknąć błędu, nie należy nic przyjmować na wiarę. Takie stanowisko samo w sobie jest bowiem wstępnie przyjęte na wiarę. Warto dodać, że niemożliwe jest też zbudowanie żadnego systemu wiedzy bez uprzednich założeń i zasad, które można przyjąć tylko na wiarę. Dane, jakie do nas docierają, musimy bowiem zinterpretować wedle jakichś reguł. Tych reguł nie można zaś oprzeć na samej rzeczywistości, faktach, bowiem fakty są faktami dopiero po jakimś ich zinterpretowaniu. Bez interpretacji więc ani rusz, bez niej fakty są nieuporządkowane, pozbawione jakiegokolwiek użytecznego znaczenia i niesprecyzowane. Sama interpretacja musi jednak dokonać się w umyśle ludzkim. Ten zaś musi utworzyć ją na bazie jakichś założeń przyjętych wstępnie na wiarę. Cofając się wciąż w naszym rozumowaniu i wciąż pytając się samych siebie o to, skąd to wiemy, musimy bowiem zawsze w końcu dotrzeć do punktu, kiedy coś przyjmujemy wstępnie na wiarę. Nie istnieją więc fakty, ujęte bez teoretycznego zaangażowania, co jest dziś bezsporne nawet wśród filozofów nauki[11], zaś teoretyczne zaangażowanie nie może istnieć bez jakichś założeń przyjętych na wiarę. Nihlistic fallacy można więc zakwalifikować jako błąd logiczny, obrazując to w ten oto sposób:

 

Wierzę, że aby uniknąć pomyłki, nic nie można przyjmować na wiarę.

 

59. Raising the bar

 

Błąd ten robi się zawsze, gdy się żąda od swego oponenta coraz mocniejszych dowodów na coś, podnosząc wciąż poprzeczkę i wymagania argumentacyjne, mimo że oponent wciąż dostarcza mu dowodów, których on wcześniej żądał. Wybieg ten jest czystą socjotechniką i ma zniechęcić oponenta od uzasadniania swego stanowiska, ponieważ nikt nie jest w stanie dostarczać dowodów na coś w nieskończoność. Ateiści i racjonaliści bardzo często popełniają ten błąd logiczny w dyskusjach, gdy wciąż wymyślają jakieś preteksty w stosunku do argumentacji oponenta, chociaż wcześniej dostarczył on już dowodu, jakiego od niego żądano. Jeśli kiedykolwiek natrafisz na sytuację, w której sceptyk otrzyma od ciebie argument, jakiego oczekiwał, a mimo to nie uzna go za wystarczający i będzie wymyślał coraz bardziej rygorystyczne warunki dla „być albo nie być” tego argumentu, zastopuj i zwróć mu uwagę na to, że popełnia on błąd logiczny raising the bar. Możesz wtedy wycofać się z dyskusji, bez narażenia się na zarzut nieuzasadnienia swego stanowiska, ponieważ twój oponent popełnił w swej argumentacji błąd logiczny.

 

60. Least plausible hypothesis

 

Ten błąd logiczny powstaje wtedy, gdy ignorujemy jakieś inne i bardziej oczywiste wyjaśnienia danej sytuacji, sprowadzając wszystko uparcie wciąż tylko do naszej jednej interpretacji. Racjonaliści i ateiści bardzo często popełniają ten błąd w polemikach.

 

Przykład:

 

Św. Paweł nie pisał prawie nic o życiu Jezusa, bo nic o tym nie wiedział (tymczasem św. Paweł mógł nie pisać prawie nic o życiu Jezusa z różnych powodów, np. dlatego, że nie trzeba było wiernym powtarzać od nowa informacji, które znali już z tradycji ewangelicznej, lub dlatego, że tematyka listów Pawła nie dopuszczała możliwości szerszego nawiązywania do tych kwestii).

 

61. Pretensious

 

Ten błąd logiczny powstaje zawsze wtedy, gdy wypowiadamy się z pozycji wszechwiedzącego obserwatora, który mówi jakby z punktu widzenia wszystkich. Racjonaliści i ateiści często wypowiadają się w taki sposób.

 

Przykłady:

 

Cuda nie zdarzają się dzisiaj nigdzie, zatem nie zdarzały się też w czasach Jezusa.

 

Warto nadmienić, że tak popularna wśród polskich racjonalistów i ateistów Uta Ranke-Heinemann również popełniła ten błąd logiczny, gdy napisała:

 

„W realnym życiu żadne anioły nie przychodzą do żadnych dziewic, dzisiaj nie i wtedy też nie”[12]. „W rzeczywistości bowiem żaden anioł nie pojawił się w naszym życiu codziennym, by zwiastować nam wielką radość”[13].

 

62. Reductive fallacy

 

Ten błąd logiczny (o którym wspominałem już wyżej przy okazji omówienia brzytwy Ockhama) powstaje zawsze wtedy, gdy ktoś sprowadza jakieś wyjaśnienie do określonego aspektu rzeczywistości, redukując w ten sposób pole wyjaśnień do z góry ustalonego obszaru. Ateiści i racjonaliści bardzo często popełniają ten błąd logiczny, gdy twierdzą, że zjawiska religijne należy tłumaczyć naturalistycznie, czyli wykluczając ich pierwotny nadprzyrodzony charakter. Oto jedna z takich sytuacji:

 

„Ponieważ, jako racjonaliści, nie wierzymy, by autor był jasnowidzem i mógł przewidzieć przyszłość, trzeba nam datować ewangelię na czas po 70 r.”[14].

 

Wspomniany błąd logiczny pojawia się też w wyżej cytowanym zdaniu Ranke-Heinemann:

 

„W realnym życiu żadne anioły nie przychodzą do żadnych dziewic, dzisiaj nie i wtedy też nie”[15].

 

Oba te fragmenty redukują opisywane zjawisko do określonego zakresu wyjaśnień, występuje w nich zatem błąd logiczny reductive fallacy. Warto też zauważyć, że wyjaśnianie czegoś za pomocą z góry przyjętych założeń, które ograniczają to wyjaśnienie do określonego obszaru, jest po części błędnym kołem. Nasze „wyjaśnienie” nie wyjaśnia nam bowiem w tym wypadku tak naprawdę nic, ponieważ przedstawiamy „wyjaśnienie”, jakie wcześniej sobie podyktowaliśmy i ustaliliśmy z góry sami, arbitralnie eliminując zakres niewygodnych lub „niepotrzebnych” nam wyjaśnień. Na takie błędne koło cierpią wyjaśnienia racjonalistyczne i ateistyczne, które za pomocą brzytwy Ockhama z góry ustalają, że wszystkie wyjaśnienia zjawisk religijnych mają być naturalistyczne (tzn. mają wykluczać nadprzyrodzoność). W takim wyjaśnieniu uzyskuje się zatem na wyjściu taki to a taki wynik, który przyjęto z góry przed wyjaśnieniem. Jest to zatem jakaś forma błędnego koła, a zatem jest to znów błąd logiczny.

 

Oto najczęściej spotykane błędy logiczne w argumentacji racjonalistów i ateistów. Katalog ten można by pewnie jeszcze rozszerzać. Bardziej zainteresowanych odsyłam do setek katalogów błędów logicznych, jakie można znaleźć w anglojęzycznym Internecie[16], w celu rozszerzenia tego zagadnienia.

Jan Lewandowski, kwiecień 2005

 
Przypisy:
[1] Taki pogląd u Deschnera; por. K. Deschner, I znowu zapiał kur, t. I, Gdynia 1996, s. 231.
[2] Taki błąd logiczny u wielu racjonalistów; por. np. Z. Poniatowski, Źródła do wczesnego chrześcijaństwa, w: Katolicyzm starożytny jako forma rozwoju pierwotnego chrześcijaństwa, red. J. Keller, Warszawa 1969, s. 71.
[3] Tamże, s. 73.
[4] K. Deschner, I znowu zapiał kur, t. I, dz. cyt., s. 230.
[5] Patrz np. Z. Kosidowski, Opowieści Ewangelistów, Warszawa 1979, s. 216: „większość egzegetów biblijnych […]”. Por. też: K. Deschner, I znowu zapiał kur, t. I, dz. cyt., s. 48: „Powszechnie uważa się, że najstarsi chrześcijanie z Palestyny nie spisali ani jednego słowa Jezusa” (kursywa od J.L.). Patrz też: tamże, s. 278.
[6] Tamże, s. 48. Patrz też: tamże, s. 278.
[7] Tamże, s. 230 (kursywa od J.L.).
[8] Częsty błąd logiczny u racjonalistów; por. np. K. Deschner, I znowu zapiał kur, t. I, dz. cyt., s. 102n.
[9] Por. tamże, s. 88n.
[10] Por. np. J. Bright, Historia Izraela, Warszawa 1994, s. 173.
[11] Por. I. Lakatos, Pisma z filozofii nauk empirycznych, Warszawa 1995, s. 14n. Zauważają to też inni metodolodzy nauki: „Historia nauki świadczy o tym, że program konkretnej działalności naukowej zawsze opiera się na określonych filozoficznych wyobrażeniach o świecie i procesie poznania”; W. Kupcow, A. Panin, Filozofia a nauka, Warszawa 1976, s. 84. Patrz też tamże, s. 85,95,106,108-109.
[12] U. Ranke-Heinemann, Nie i Amen, Gdynia 1994, s. 50.
[13] Tamże, s. 19.
[14] Z. Kosidowski, Opowieści Ewangelistów, dz. cyt., s. 68.
[15] U. Ranke-Heinemann, Nie i Amen, dz. cyt., s. 50.
[16] Niniejsze opracowanie korzystało z pomocy takich katalogów. Wiele z powyżej opisanych błędów logicznych, przy których stosowałem nazewnictwo łacińskie, jest też skatalogowanych w: W. Kopaliński, Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych, Warszawa 1988.


Źródło:  http://lewandowski.apologetyka.info/ateizm/najczestsze-bedy-logiczne-u-racjonalistow-i-ateistow,253.htm
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje