Author Topic: Naukowe podstawy nacjokratyzmu – wieczór autorski Doc. Kosseckiego z udziałem..  (Read 1553 times)

kowal

  • Guest
Naukowe podstawy nacjokratyzmu - wieczór autorski Doc. Kosseckiego
https://www.youtube.com/watch?v=Zxpnv0bOcno

... prof. Wielomskiego.

Z opisu pod filmikiem:

00:00 Wprowadzenie

13:15 Opinia prof. Adama Wielomskiego na temat książki

23:58 Powstawanie ruchów narodowych i klasowych

29:12 Nacjokratyzm i demografia

1:08:23 Tajny Uniwersytet

1:17:00 Nacjokratyzm i gospodarka

1:43:38 Nacjokratyzm i sprawy międzynarodowe

2:02:38 Rozpad Ukrainy a wpływy rosyjskie

2:20:33 Izrael mocarstwem atomowym

2:22:36 Perspektywy polsko-chińskiej współpracy

2:31:05 Polityka Islandii

2:34:28 Procesy narodotwórcze

2:42:36 Wartość informacji w dobie społeczeństwa informacyjnego

2:49:52 Jak przywrócić Polsce podmiotowość?

2:57:54 Sojusz amerykańsko-irański?

2:59:05 Rozmywanie wszelkich ideologii

3:04:50 Historyczna koncepcja judeopolonii

3:10:45 Depopulacja w krajach zachodnich

3:12:15 Polityka czeska

3:14:08 Polskie ośrodki strategiczne

3:15:55 Przeciwdziałanie terroryzmowi

3:24:43 Niezależne środowiska opiniotwórcze w Polsce

3:25:33 Szybkość obiegu pieniądza

3:27:28 Dla kogo nacjokratyzm?

3:28:50 Systemy autonomiczne swobodne

3:31:48 Wydajność pracy

3:34:11 Zniknięcie Putina

3:34:33 Interesy państw autonomicznych, a służby specjalne


Zobacz na:
Proces powstania nowoczesnych narodów
https://forum.wybudzeni.com/index.php?topic=431.0
« Last Edit: (Sat) 03.10.2015, 18:52:49 by BladyMamut »

kowal

  • Guest
Nie wiem czy to jest off top czy nie, ale chciałem umieścić tu wywiad-bardzo ciekawy- z doc. Józefem Kosseckim. Jeżeli jest to off top, to proszę Bladego o przeniesienie postu.

Wywiad z doc. Józefem Kosseckim na temat książki „Naukowe podstawy nacjokratyzmu”
Posted by Redakcja: M. Konarski on 13 Marzec 2015 in Aktualności, Artykuły   

Niepodległość Polski zależy od wykorzystania możliwości rewolucji informacyjnej – wywiad z doc. Józefem Kosseckim na temat książki pt. „Naukowe podstawy nacjokratyzmu”

    W epoce rewolucji informacyjnej czynnikiem decydującym o postępie technicznym jest informacja, a nowe informacje powstają w głowach ludzi, nie w maszynach i infrastrukturze. Podstawowy kapitał to szare komórki w głowach ludzi, a nie maszyny i urządzenia.

Niedawno ukazała się Pańska ostatnia książka pt. „Naukowe podstawy nacjokratyzmu”. Czy mógłby Pan Docent wytłumaczyć naszym Czytelnikom, którzy jeszcze książki nie czytali, czym jest nacjokratyzm?

Istotą nacjokratyzmu jest postulat pełnej niepodległości zewnętrznej i wewnętrznej dla wszystkich narodów. Istotą niepodległości zewnętrznej jest posiadanie własnego suwerennego państwa, zaś niepodległości wewnętrznej realna możliwość skutecznego przeciwstawiania się kontroli ze strony obcych kanałów wpływu.

Jednym z postulatów nacjokratyzmu jest maksymalizacja energii swobodnej narodów. Czy mógłby Pan wyjaśnić na czym polega ten postulat?

Energia swobodna narodu to ta część skumulowanych w określonym okresie czasu wytworów jego gospodarki, którą po zaspokojeniu niezbędnych dla jego egzystencji potrzeb, może on faktycznie dysponować.

W jaki sposób energia swobodna narodów jest w tej chwili ograniczana?

Energia swobodna narodów jest obecnie ograniczana przede wszystkim poprzez narzucanie im, przez czynniki zewnętrzne, różnych – sprzecznych z ich interesem narodowym – regulacji prawnych oraz naciski gospodarcze i polityczne zmuszające do przyjmowania tych regulacji. Można tu wskazać przede wszystkim regulacje unijne dotyczące dopuszczalnych wielkości produkcji w wielu dziedzinach gospodarki, które powodują chroniczne niewykorzystanie naszych mocy produkcyjnych. Ponadto przeróżne bardzo kosztowne ograniczenia związane z ekologią, czy wreszcie związane z tzw. przeciwdziałaniem domniemanemu ocieplaniu klimatu. Np. w Polsce w wyniku m.in. tych regulacji prawnych narzuconych nam przede wszystkim przez Unię Europejską, wskaźnik szybkości obiegu pieniądza w okresie 1990 – 2013 r. zmalał z 3,1 do 1,67 – a więc prawie 2-krotnie. Oznacza to systematyczne duszenie polskiej gospodarki, powodujące zanik naszej energii swobodnej. Skutek tego to ciągły braki pieniędzy, którymi państwo mogło by swobodnie dysponować.

Czy nacjokratyzm przeciwstawia się istnieniu Unii Europejskiej w jakiejkolwiek postaci, czy proponuje alternatywny model organizacji naszego kontynentu?

Z punktu widzenia nacjokratyzmu samo istnienie Unii Europejskiej jest obojętne. Systemy prawne funkcjonujące w UE mogą być różne. Natomiast nie jest obojętne jakie stosunki w niej panują.  Zasadnicze znaczenie ma to – czyje interesy prawo chroni, a czyje narusza. Sytuacja, w której silniejsze państwa – z Republiką Federalną Niemiec na czele – narzucają słabszym narodom rozwiązania sprzeczne z ich interesem jest nie do przyjęcia. Np. obecnie Niemcy narzucają słabszym państwom rozwiązania, przede wszystkim korzystne dla banków niemieckich i gospodarki niemieckiej; w rezultacie bezrobocie w Niemczech jest około dwa razy mniejsze niż w innych państwach strefy euro, nie mówiąc już o innych państwach UE.  Podstawowym rozwiązaniem korzystnym dla gospodarki niemieckiej jest euro, którego kurs jest taki, że działa korzystnie dla niemieckiego eksportu, zaś niekorzystnie dla eksportu takich krajów południa Europy jak np. Grecja. Powoduje to chroniczne zadłużenie krajów południa Europy, zaś kredyty udzielane tym krajom są zużywane na spłatę długów, nie zaś na inwestycje, które dawałyby miejsca pracy dla ich ludności.

Co ze wspólną walutą, polityką zagraniczną, projektami armii europejskiej? Czy poszczególne – małe i średnie – państwa unijne mogą przeciwstawić się samodzielnie potęgom imperialnym takim jak USA, Rosja czy Chiny?

O sytuacji w strefie euro już mówiłem. Armia europejska jak na razie jest raczej fantasmagorią. Jeżeli zaś chodzi o przeciwstawianie się potęgom imperialnym, to w epoce rewolucji informacyjnej nie sama potęga militarna decyduje. Znamy sporo przypadków skutecznego przeciwstawiania się wielkim mocarstwom przez mniejsze kraje – dość wspomnieć Wietnam, który skutecznie przeciwstawił się potędze USA, a także Afganistan, który skutecznie przeciwstawił się agresji najpierw radzieckiej, a potem potędze USA i ich sojuszników. Jeśli chodzi o płaszczyznę gospodarczą, współczesna gospodarka wkracza w okres rewolucji naukowo informacyjnej, w której głównym kapitałem są ludzkie talenty, tych zaś nam nie brakuje tylko trzeba je wykorzystać w kraju, a nie stwarzać takie warunki, które zmuszają je do emigracji.

Wydaje się, że podstawowym wyzwaniem dla nacjokratyzmu jest kwestia postępu technicznego, a konkretnie innowacji technicznych. W jaki sposób państwa mniej rozwinięte technicznie mogą doścignąć państwa bardziej rozwinięte, które dysponują m.in. odpowiednią infrastrukturą badawczą i kapitałem?

W epoce rewolucji informacyjnej czynnikiem decydującym o postępie technicznym jest informacja, a nowe informacje powstają w głowach ludzi, nie w maszynach i infrastrukturze. Podstawowy kapitał to szare komórki w głowach ludzi, a nie maszyny i urządzenia. Decydujące znaczenie mają talenty ludzkie. Właśnie rewolucja informacyjna dzięki związanemu z nią rozpowszechnieniu Internetu stwarza warunki nawet dla indywidualnych wynalazców, by reklamowali swe osiągnięcia w skali światowej i to stosunkowo niewielkim kosztem.

Czy państwa mniej rozwinięte powinny dążyć do zmiany europejskiego systemu patentowego, z którego w tej chwili najbardziej korzystają wysoko rozwinięte Niemcy?

Obecny system patentowy chroni interesy Niemiec i innych państw wysoko rozwiniętych, gdyż  blokuje on rozwój państw mniej rozwiniętych. Musi on ulec zmianie. Tzw. ochrona własności intelektualnej w obecnej formie została narzucona przez USA, a w skali europejskiej działa w interesie krajów wysoko rozwiniętych z Niemcami na czele. Ten system trzeba zmienić, jednak nie da się tego zrobić od razu, gdyż uderza to w interesy potężnych państw i koncernów. Dla Polski jedynym realistycznym wyjściem jest wykorzystać te dziedziny nauki w których mamy przewagę – takie jak psychocybernetyka i socjocybernetyka.

Czy polskie elity powinny działać na rzecz wyjścia Polski z UE czy też rozpocząć kampanię na rzecz zmiany tej instytucji w kierunku wytyczonym przez nacjokratyzm?

Moim zdaniem to drugie rozwiązanie byłoby lepsze. Problem polega jednak na tym, czy Unia Europejska jest w ogóle reformowalna, a co do tego mam duże wątpliwości.  Obecny system prawny Unii Europejskiej nie zdaje egzaminu. W sytuacji ustabilizowanej może jeszcze jakiś czas działać, ale nie jest w stanie przetrwać poważnego kryzysu, do którego dojdzie bez naszego udziału. Chodzi tylko o to byśmy byli na ten moment przygotowani. W ramach Narodowej Akademii Informacyjne (NAI) staramy się szkolić kadry dla przyszłej Polski, po kryzysie UE i jej przekształceniach czy nawet rozpadzie. Takie czynniki międzynarodowe jak wzrost potęgi i znaczenia ChRL przy równoczesnym zmniejszaniu się znaczenia USA, przyspieszają wspomniane zmiany.

W jaki sposób takie państwa jak Polska mogą pozyskiwać kapitał na innowacje techniczne?

Innowacje techniczne i nie tylko techniczne tworzą ludzie i to oni są najcenniejszym kapitałem. Trzeba tylko im pomóc, a nie hamować ich twórczość.  Młodzi wynalazcy powinni być nauczeni już w szkole, jak reklamować i wykorzystywać swój dorobek. Takich metod uczy właśnie psycho- i socjocybernetyka.

W jakiej dziedzinie techniki Polska powinna się szczególnie rozwijać?

 Jeżeli Polska chce wykorzystać swoje ludzkie talenty, to powinna rozwijać te dziedziny, w których przetwarza się informacje, a nie te, w których dominuje przetwarzanie energomaterii. Szansą dla Polski są takie nowoczesne dziedziny nauki jak ogólna jakościowa teoria informacji i związana z nią logika aksjomatyczno- informacyjna, która pozwala zastąpić przestarzałą i bardzo kosztowną kryptologię, nowoczesną teorią kodowania. Nieznajomość logiki aksjomatyczno- informacyjnej powoduje też brak precyzji aktów normatywno- prawnych – zarówno w Polsce jak i całej UE. Wynikiem tego jest brak precyzji tych aktów i ciągła konieczność ich nowelizacji (przysłowiowa „biegunka ustawodawcza”) oraz dowolność ich interpretacji przez biurokrację krajową i unijną, ´która jest zmorą obywateli, a zwłaszcza prywatnych przedsiębiorców. Dalej wspomniana już wyżej psychocybernetyka i socjocybernetyka wraz z nauką porównawczą o cywilizacjach, która w ujęciu cybernetycznym pozwala optymalizować systemy sterowania społecznego, dostosowując je do normotypów poszczególnych społeczeństw, zamiast jak to ma miejsce dotychczas narzucać ludziom tego rodzaju systemy, które są dla nich nieodpowiednie lub wręcz szkodliwe. Ważne jest też nauczenie ludzi skutecznych metod obrony przed wrogą manipulacją. Kadr w tych dziedzinach nie kształcą nasze uczelnie. Musimy to robić poza nimi prywatnie w ramach Narodowej Akademii Informacyjnej, która jest typową „organizacją bez organizacji”, prowadzoną społecznie.

Co ponadto powinny robić polskie elity w celu zwiększenia mocy swobodnej polskiego narodu ? Chodzi o wskazanie najbardziej pilnych działań, które powinny zostać jak najszybciej podjęte przez przedstawicieli narodu polskiego.

Widzę dwie takie dziedziny. Jedna to podjęcie skutecznej polityki pronatalistycznej, gdyż bez niej naród może wymrzeć. Druga dziedzina to zdecydowana reforma szkolnictwa, zwłaszcza szkolnictwa wyższego, w którym dominują stare archaiczne struktury i przetwarza się przestarzałe informacje.

Z doc. Józefem Kosseckim rozmawiała Magdalena Ziętek-Wielomska

Źródło:

http://konserwatyzm.pl/artykul/12820/niepodleglosc-polski-zalezy-od-wykorzystania-mozliwosci-rewo

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 560
  • Reputacja: +12/-0
Historia i początki ruchów narodowych w Europie - nacjonalizm, faszyzm , NS ; masoneria i komunizm
https://www.youtube.com/watch?v=JICByhadpRo

Ruchy społeczne i narodowe - Józef Kossecki
https://www.youtube.com/watch?v=yhuJncbzIkQ
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 560
  • Reputacja: +12/-0
2.2. Rozwój naczelnych związków społecznych

Wskutek działania pierwszego z wymienionych wyżej praw socjologicznych wzrasta wielkość naczelnego związku społecznego. Przez związek naczelny rozumiemy tu taki, który obejmuje swymi funkcjami całość życia społecznego na danym etapie jego rozwoju.
Podrzędne związki społeczne nie obejmują całości życia społecznego, lecz tylko określone jego fragmenty. Współczesna socjologia zajmuje się głównie ich badaniem. W tym rozdziale nie będziemy się nimi zajmować, lecz zajmiemy się rozwojem związków naczelnych. Trzeba przy tym zdawać sobie sprawę z tego, że związki, które na pewnym etapie rozwoju społecznego są związkami naczelnymi, na wyższym etapie mogą stać się związkami podrzędnymi.

Rodzina jest to związek rodziców i dzieci.
W socjologii jak również w naukach prawnych miano związku społecznego przypisuje się zbiorowisku ludzi składającemu się co najmniej z trzech osób, gdyż dopiero w takim zbiorze występują pewne zachowania społeczne. W wypadku dwu osób występuje tylko ¡eden rodzaj sprzężenia zwrotnego, zaś dopiero w wypadku grupy trzech osób mamy trzy rodzaje takich sprzężeń, a ponadto dopiero w nim istnieje świadek sprzężenia, który może je obserwować z boku1. Zgodnie z powyższą definicją związek dwojga ludzi nie jest określany mianem rodziny, staje się nim dopiero w chwili pojawienia się dziecka.
Na pewnym etapie rozwoju człowieka - zarówno w życiu osobistym, jak i w rozwoju ogólno społecznym - rodzina obejmuje swymi funkcjami wszystkie dziedziny życia człowieka2.
Rodzinę obejmującą więcej niż dwa pokolenia, czyli wielopokoleniową, nazywać będziemy wielką rodziną, która stanowi szczebel pośredni między rodziną a rodem - który jest kolejnym szczeblem rozwoju naczelnych związków społecznych.

Ród jest to zespół rodzin wywodzących się od wspólnego przodka. W ramach rodu powstawały zalążki władzy społecznej w postaci starszyzny rodowej, a także zalążki społecznego wymiaru sprawiedliwości w postaci instytucji zemsty rodowej. System rodowy dominował w rozwoju ludzkości przez tysiąclecia, a w pewnych obszarach świata jeszcze dzisiaj dominuje.
Na bazie rodów powstawały szersze związki społeczne - w postaci szczepów zwanych przez niektórych badaczy plemionami.

Szczep (plemię) jest to zespól rodów złączonych osobą wspólnego przodka, rzeczywistego lub legendarnego (np. legenda o Lechu, Czechu i Rusie, jako przodkach ludów słowiańskich - Lechitów, Czechów i Rusów). W ramach szczepu kształtują się już zaczątki przyszłej władzy państwowej, skupionej w ręku przywódcy szczepu.
Rodzina, ród i szczep to związki społeczne jednokrewne , w których łącznik biologiczny w postaci wspólnego przodka odgrywa istotną rolę. W miarę jednak rozwoju społecznego rola tego czynnika słabnie - już na szczeblu szczepu przodek może być legendarny - i zaczynają powstawać związki społeczne różnokrewne, w których łącznik biologiczny - w postaci wspólnego pochodzenia - nie odgrywa już istotnej roli. Jako pierwszy z nich wymienimy narodowość.

Narodowość jest to związek społeczny złączony wspólnotą etnograficzną (wspólny język, religia, kultura, pochodzenie nie odgrywa tu już wiodącej roli, chociaż może również występować, itp.). Narodowość nie posiada poczucia państwowego. Narodowości mogły podlegać różnym władcom i należeć do różnych państw, nie dążąc do posiadania swego własnego.
Nie należy mylić pojęcia narodowości z pojęciem narodu, które w polskiej socjologii porównawczej cywilizacji zostały precyzyjnie zdefiniowane i rozróżnione.

Lud jest to zespół szczepów lub narodowości stanowiący ludność jednego państwa, nie koniecznie identyfikując się z nim. Przykładem może być lud poddanych monarchii habsburskiej, który po jej klęsce w 1918 roku błyskawicznie rozpadł się na wiele państw, a rodzinie Habsburgów republika austriacka zabroniła nawet wstępu na swój teren.

Społeczność jest to lud, w którym nastąpił gospodarczy podział funkcji między poszczególne grupy ludności w ramach jednego państwa. Przykładem może tu być społeczność Związku Radzieckiego, której władze celowo starały się rozdzielać poszczególne funkcje gospodarcze między różne republiki związkowe. Jak się okazało w chwili próby dziejowej, znaczna część ludności ZSRR nie identyfikowała się z tym państwem i rozpadło się ono, w wyniku czego powstało wiele państw. Po rozpadzie ZSRR wiele nowych państw przeżywało znaczne trudności gospodarcze, ale mimo to nie dążyło do restytucji dawnego państwa'.

Państwo jest to naczelny związek społeczny różnokrewny (nie pochodzący od wspólnego przodka) obejmujący swymi funkcjami porządek formalno-prawny, może też obejmować (i obejmuje) inne dziedziny życia i związane z nimi normy społeczne - ale zawsze w formie prawnej .
Warto w związku z tym zauważyć, że slogan „państwo prawne" jest tautologią, gdyż każde państwo ma swe funkcje w dziedzinie stanowienia i stosowania prawa, zatem jest państwem prawnym.

Naród jest to naczelny związek społeczny różnokrewny, obejmujący swymi funkcjami całość życia społecznego, a w tym przede wszystkim porządek etyczny. W związku z tym F. Koneczny określa naród jako zrzeszenie cywilizacyjne, posiadające ojczyznę i język ojczysty oraz mający cele spoza materialnej walki o byt, podkreśla przy tym, że o ile państwo jest zrzeszeniem przymusowym, opartym na prawie, o tyle naród jest zrzeszeniem dobrowolnym, opartym na etyce. Wydaje się, że definicja Konecznego nie jest całkiem adekwatna w obrębie innych niż łacińska cywilizacji, dlatego też wyżej podaliśmy bardziej ogólną i nowoczesną definicję.
Państwo jest związkiem przymusowym opartym na sile zdolnej do egzekwowania prawa - reprezentowanej przez wojsko, policję, sądy, więzienia i administrację państwową.

Naród jest związkiem opartym na etyce i dobrowolnie przestrzeganym autonomicznym prawie narodowym, które może funkcjonować nawet bez własnego państwa i jego aparatu przymusu - czego przykładem może być naród polski w okresie zaborów albo naród żydowski, który długo istniał bez własnego państwa.
Bardzo istotny jest okres, w którym narodowość przekształca się w naród i zaczyna dążyć do posiadania własnego państwa. Na przykład polscy narodowcy nie zauważyli początków procesu przekształcania się narodowości, które przed rozbiorami wchodziły w skład Rzeczypospolitej, w narody. Pociągnęło to za sobą istotne błędy polityczne, które przyczyniły się do tragicznych wydarzeń podczas II wojny światowej. Dzisiaj władze Rosji zdają się popełniać analogiczny błąd, nie zauważając istnienia ukraińskiej świadomości narodowej.

Aby powstał naród musi powstać pojęcie narodu i związana z nim świadomość narodowa, a ponadto musi się ona przyjąć w większości społeczeństwa lub na początku przynajmniej w jego części odpowiednio licznej i wpływowej - czyli elicie narodowej, a ponadto posiadającej odpowiednie warunki, aby rozwijać i rozpowszechnić tę świadomość tak, by mógł powstać i rozwijać się naród obok państwa i uczynić to państwo zasadniczym elementem życia narodowego.

Używając pojęć wprowadzonych w pierwszym rozdziale, możemy powiedzieć, że proces powstawania narodu jest procesem socjocybernetycznym, który dla swego powstania potrzebuje programu, który określa jego zasadniczy cel - w tradycyjnym języku nazywa się to misją dziejową narodu - oraz metodę realizacji tego celu, czyli ogólną strategię jego osiągania. W skład strategii wchodzi polityka międzynarodowa.

Dla przykładu można wskazać współczesną amerykańską misję dziejową, którą jest krzewienie w świecie wolności i obrona praw człowieka, zaś strategią, którą kieruje się amerykańska polityka jest dążenie do osłabiania lub gdy trzeba nawet likwidowania, najsilniejszych systemów narodowych lub międzynarodowych, które mogą skutecznie przeciwstawiać się polityce USA. W myśl tej strategii Stany Zjednoczone najpierw zwalczały imperializm niemiecki i jego sojuszników - podczas I i II wojny światowej. Następnie po II wojnie dążyły do zniszczenia kolonializmu europejskiego, zwłaszcza brytyjskiego i francuskiego, gdy zaś imperializm radziecki na tym skorzystał i stał się potęgą konkurencyjną dla USA, doprowadziły do rozbicia imperium radzieckiego.
Feliks Koneczny wskazał, że warunki niezbędne do powstania świadomości narodowej spotykamy po raz pierwszy w starożytnej Italii. Jednocząca moc wspólnej świadomości narodowej, w okresie tragicznej drugiej wojny punickiej, sprzęgła dotychczas poróżnione ludy Italii w łonie jednego narodu. Zatem w cywilizacji rzymskiej spotykamy pierwszy w znanej nam historii naród, który jest prototypem innych narodów. To dziedzictwo starożytnego Rzymu przejęła w średniowieczu cywilizacja łacińska.
„Świadomość narodowa powstawała początkowo w niewielkiej części społeczeństwa, aby następnie rozszerzyć się powoli na wszystkich jego członków, w związku z tym można mówić o dwóch etapach powstawania nowoczesnych narodów, które różnią się swymi funkcjami. Na pierwszym etapie chodzi o funkcję zewnętrzną - tj. o wyodrębnienie się od innych społeczności i uświadomienie sobie tej odrębności, na drugim natomiast etapie chodzi o powstanie i rozwój wewnętrznych więzi obejmujących całość kultury społecznej, czyli inaczej mówiąc, o stworzenie i rozwój kultury narodowej oraz o jej upowszechnienie wśród wszystkich członków społeczeństwa.
W pierwszym etapie świadomość narodowa była udziałem tylko wąskiego grona osób, które stanowiły otoczenie władcy lub kolektyw kierujący państwem. Ta wąska grupa z racji swej pozycji społecznej i funkcji politycznej, mogła wyjść poza partykularyzmy
rodowo-plemienne i prowincjonalne oraz zacząć rozumieć znaczenie szerszych związków społecznych. Następnie świadomość narodowa stała się udziałem nieco szerszych grup ludności - w starożytności, w republice rzymskiej, całej społeczności ludzi wolnych (nie obejmowała tylko niewolników), a w średniowieczu w nurt życia narodowego włącza się szlachta, co ogromnie rozszerzyło bazę ludnościową wszelkich działań narodowych zarówno w postaci ekspansji, jak i obrony narodu.
W Polsce ten etap powstawania narodu rozpoczął się stosunkowo wcześnie - według Konecznego na przełomie XIII i XIV wieku, kiedy to za panowania Władysława Łokietka nastąpiła ostra konfrontacja z obcym żywiołem niemieckim, który masowo napłynął na ziemie polskie; powstały wówczas ostre konflikty na tle językowym i politycznym, które przyspieszyły rozwój polskiej świadomości narodowej. Ponadto wystąpiły wówczas w Polsce ostre przeciwieństwa stanowe w postaci walki rycerstwa z mieszczaństwem o hegemonię społeczną. Rycerstwo było etnicznie polskie, zaś mieszczaństwo głównie niemieckie. W dodatku Polska toczyła wówczas wojny państwem krzyżackim, które miało kulturę niemiecką.
Następnie, w miarę rozwoju kultury narodowej, postępuje proces całkowania wewnętrznego, który z jednej strony prowadzi do asymilacji lub eliminowania z życia narodu elementów o innym poczuciu narodowym, a z drugiej strony do zacierania się różnic wewnętrznych w narodzie. Towarzyszy temu procesowi silne dążenie do uzyskania lub utrwalenia suwerenności narodowej.
W procesie całkowania narodów europejskich, widzimy przechodzenie od ostrych różnic stanowych epoki feudalizmu, do nieco łagodniejszych zróżnicowań klasowych epoki kapitalizmu, aby na dalszym etapie tego procesu, doprowadzić do powstania nowoczesnego narodu obejmującego swą świadomością wszystkie warstwy, a swymi funkcjami wszystkie dziedziny życia społecznego.
Od czasu Wielkiej Rewolucji Francuskiej świadomość narodowa zaczyna rozszerzać się również na mieszczaństwo, a następnie również na robotników i chłopów. Rozwój ruchów robotniczych i chłopskich w poszczególnych krajach, w istotny sposób przyspiesza proces powstawania nowoczesnych narodów, analogicznie zresztą jak rozwój ruchów narodowych. Jedne i drugie ruchy wyrosły na społecznej bazie procesu powstawania nowoczesnych narodów, przy czym ruchy narodowe akcentowały funkcję zewnętrzną tego procesu, zaś ruchy klasowe funkcję wewnętrzną. Proces ten doprowadził do połączenia w jednym państwie narodów takich jak niemiecki czy włoski, a w dalszej konsekwencji do rozpadu imperiów i państw wielonarodowych takich jak Austro-Węgry, wielkie imperia kolonialne, ZSRR, Jugosławia, a nawet Czechosłowacja.
Ludnościowa baza narodu poszerza się znacznie, a obudzona w nowych grupach ludności świadomość narodowa, wpływa na istotne wzbogacenie kultury narodowej. Równocześnie - podobnie jak walka o podniesienie społecznej pozycji klas niższych wewnątrz poszczególnych społeczeństw, była motorem rozwoju w okresie całkowania wewnętrznego narodów, to po zakończeniu tego etapu zasadnicze konflikty społeczne przenoszą się na płaszczyznę międzynarodową. Klasy panujące nowoczesnych narodów, zamieszkujących kraje wysoko uprzemysłowione, dzięki eksportowi kapitału i technologii oraz wciąganiu uboższych od siebie krajów w pułapkę kredytową, a wreszcie narzucaniu im przez Bank Światowy i Międzynarodowy Fundusz Walutowy polityki monetarystycznej, zaś przez UE polityki klimatycznej, hamującej rozwój ich gospodarki, główny ciężar wyzysku przeniosły na inne narody, a część przywłaszczonej za granicą wartości dodatkowej, przeznaczyły na podnoszenie stopy życiowej własnych narodów, łagodząc dzięki temu w dużym stopniu, ostrość dawnych przeciwieństw klasowych we własnych krajach. Można w związku z tym stwierdzić, że tak jak dawniej mieliśmy wewnątrz narodów, klasy proletariuszy i klasy wyzyskiwaczy, tak dziś mamy całe narody proletariuszy i narody wyzyskiwaczy, a walka między nimi będzie w nadchodzącym okresie główną płaszczyzną walki narodowo społecznej alias narodowo- klasowej . Świadome tego warstwy panujące w bogatych krajach Zachodu, starają się bronić swego stanu posiadania tworząc tego rodzaju związki, broniące interesów krajów bogatych, jak Unia Europejska.

* Pojęcie narody wyzyskiwacze i narody proletariusze, użył po raz pierwszy główny przywódca i teoretyk włoskiego nacjonalizmu Enrico Corradini.
Zaprowadzony po II wojnie światowej system jałtański, siłą hamował rozwój wielu narodów, pod hasłem walki z nacjonalizmem, nic więc dziwnego, że po jego upadku, sprzeczności między poszczególnymi narodami wybuchają ze zdwojoną siłą - zwłaszcza tam, gdzie pokrywają się ze sprzecznościami między różnymi cywilizacjami, jak to ma miejsce np. na terenach dawnego Związku Radzieckiego lub Jugosławii, a wielkie mocarstwa i służące im organizacje międzynarodowe (ONZ, NATO czy UE), są wobec tych konfliktów na dłuższą (strategiczną) metę bezradne"'.

Źródło: Naukowe podstawy nacjokratyzmu - Józef Kossecki
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje