Author Topic: Przegląd doktryn wojennych mocarstw europejskich,Polski i USA w latach 1918–39  (Read 944 times)

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 554
  • Reputacja: +12/-0
Przegląd doktryn wojennych mocarstw europejskich, Polski i USA w latach 1918 – 1939

Niniejszym tekstem chciałbym rozpocząć cykl arcyciekawych, oczywiście w mojej ocenie, artykułów przybliżających czytelnikom problem kształtowania się, rozwoju i przyjętych koncepcji doktryn wojennych w poszczególnych mocarstwach europejskich, Polsce i Stanach Zjednoczonych Ameryki Płn. Od razu pragnę zaznaczyć, iż moim jedynym celem jest popularyzacja tych zagadnień, jakże ułatwiających zrozumienie przebiegu działań wojennych w okresie Drugiej Wojny Światowej. Poczynię również mała uwagę metodologiczną. Pod pojęciem „mocarstw europejskich” kryją się dla mnie takie państwa jak ZSRR, Niemcy, Włochy, Francja i Wielka Brytania.

Po tych kilku uwagach wstępnych wyjaśniam Drogi Czytelniku, iż przedmiotem tego tekstu jest przedstawienie kilku podstawowych zagadnień, a więc tego, czym jest doktryna wojenna, kiedy to pojęcie sie pojawiło, jak wyglądały poglądy na doktrynę w Polsce i na świecie itp.

Co to jest doktryna wojenna i kiedy się pojawiła?

Termin „doktryna wojenna” jest stosunkowo młody. Najprawdopodobniej pierwszy raz użył go nie kto inny, jak legendarny pruski teoretyk wojny, gen. Carl von Clausewitz, w dziele swego życia „O wojnie”. Drugim kandydatem na „ojca” doktryny wojennej jest równie znany co Clausewitz, Szwajcar z pochodzenia, gen. Antoiné Henri baron de Jomini, który w swej najważniejszej pracy „Zarys sztuki wojennej”, również posługiwał się tym terminem (lub w zależności od tłumaczenia – adekwatnym). Dziś zapewne nie ustalimy definitywnie, któremu z tych wielkich teoretyków przyznać palmę pierwszeństwa, nie ma to jednak dla naszych rozważań istotniejszego znaczenia. W każdym bądź razie termin ten ma więc nie więcej jak ok. 190 lat i nie mniej niż 170. Jednakże jeszcze
przez kolejne 70 do 80 lat terminu tego używano sporadycznie w pracach o teorii wojny. Możliwe, iż przyczyną był brak wybitnych teoretyków i praktyków wśród „ludzi wojny” drugiej połowy XIX wieku. Pojęcie to mocno osiadło w świadomości wojskowych dopiero w wyniku prac oficerów Sztabu Generalnego kaiserowskich Niemiec i wykładowców francuskiej L’école supérieure de guerre (Wyższej Szkoły Wojennej), przede wszystkim Ferdynada Focha. W wieku XX pojęcie to było już wszechobecne.  Niestety, powszechność terminu „doktryna wojenna” nie skutkowała jednorodnością poglądów co do znaczenia pojęcia. Sporne były (i są) już kwestie na poziomie tak elementarnym, jak to, czy doktryn wojenna obejmuje całokształt zagadnień związanych z prowadzeniem wojny, czy też mamy do czynienia w danym państwie z kilkoma doktrynami dla poszczególnych rodzajów wojsk (doktryna wojny pancernej, doktryna wojny powietrznej itd.). Pierwszą preferowali Europejczycy (może za wyjątkiem Brytyjczyków), drugą Amerykanie. Do dnia dzisiejszego teoretycy wojskowi spierają się co do tego, co należy rozumieć jako „doktrynę wojenną”. Wciąż też aktualny jest spór, czy w danym państwie powinna obowiązywać jedna czy kilka doktryn dla poszczególnych rodzajów broni (aczkolwiek w tej drugiej spornej kwestii zdaje się obecnie przeważać koncepcja kilku doktryn, za poglądami Amerykanów).

Czym jest doktryna wojenna?

Według Clausewitza, przez doktrynę wojenną należy rozumieć „[...] wskazanie działań”. Wedle Jomini’ego doktryną jest „[...] całokształt stałych praw”. Natomiast Ferdynad Foch wyraził pogląd w „Zasadach sztuki wojennej”, iż doktryna to nic innego jak „[...] jednakowy sposób zapatrywania, myślenia i działania”. Jak widać, początkowo interesujący nas termin traktowano wąsko i dość enigmatycznie. W praktyce był to zbiór mniej lub bardziej sprecyzowanych poglądów na charakter wojny i zasady jej prowadzenia, ustalanych przez decydujące czynniki wojskowe dla całości sił zbrojnych. Celem, któremu przyświecała taka „unifikacja” poglądów, było zapewnienie jednolitego rozwiązywania problemów militarnych podczas działań wojennych. W wypadku takiego rozumienia pojęcia, można przyjąć, że podstawą XIX – wiecznej pruskiej doktryny wojennej była napoleońska zasada „marszu na huk dział” („marcher au cannon”). Pogląd ten znajduje oparcie w sposobie realizacji przez armię pruską założeń operacyjnych wwojnach z Austrią w 1866r. i Francją w 1870r., gdzie wskazana w poprzednim zdaniu zasada stanowiła myśl przewodnią operacji wojennych. Z kolei doktryna francuska, po klęsce w wojnie z Prusami, hołdowała idei „natarcia za wszelką cenę” („l’offensive à l’outrance”). W carskiej Rosji problem doktryny wojennej pojawił się w zasadzie wraz z porażką w wojnie z Japonią. W licznych publikacjach ukazujących się na łamach m.in. takich wojskowych periodyków jak „Ruskij Inwalid” albo „Razwiedczyk”, przyczyn klęski doszukiwano się właśnie w braku jednolitych poglądów na charakter i metody prowadzenia wojny, wspólnych dla całej kadry dowódczej. Na łamach prasy postulowano więc konieczność sprecyzowania i usystematyzowania poglądów, próbując zdefiniować samo pojęcie „doktryny”. Jednak władze carskie zakazały tych dyskusji.

I Wojna Światowa ujawniła, że założenia doktrynalne nie sprawdziły się w realiach pola walki. Trzeba było na szybko modyfikować i zmieniać podejście do wielu zagadnień, co było niezwykle trudne dla gros oficerów wyszkolonych wedle przedwojennych zapatrywań. Z chwilą zakończenia wojny wybuchła debata, w której właśnie przyczyn rozczarowań i niepowodzeń w zakresie koncepcji walki na polach bitew dopatrywano się w niedostatecznej podbudowie teoretycznej i jasno sprecyzowanych doktrynach wojennych. Było to przekonanie powszechne i wywarło zasadniczy wpływ na podjęcie we wszystkich niemalże krajach intensywnych prac badawczych nad tymi zagadnieniami. W wyniku tych, szeroko publikowanych, prac wzbogaceniu uległa treść doktryny wojennej, rozszerzył się również jej zakres, ale jednocześnie wzmocniły się różnice w pojmowaniu.


Michaił Frunze

W Związku Sowieckim w latach 20-tych zakres i termin „doktryna wojenna” stało się przedmiotem ożywionej dyskusji. Część teoretyków radzieckich kwestionowała przydatność doktryn wojennej dla młodej Armii Czerwonej. Najbardziej radykalne zdanie wygłosił Iwan Wasiljew, który stwierdził, iż państwu sowieckiemu „Nie trzeba żadnej doktryny, żadnej jedności poglądów, zastępuje je bowiem partia komunistyczna”. W zupełnej opozycji do tych pogladów stała grupa teoretyków, z Michaiłem Frunze na na czele, która głosiła potrzebę opracowania jednolitej doktryny wojennej. Frunze opracował definicję doktryny wojennej, która została następnie uznana za obowiązującą w ZSRR. Głosiła ona „[...] jednolita doktryna wojenna jest to przyjęta w armii danego państwa nauka, która ustala charakter budownictwa sił zbrojnych kraju, metody wyszkolenia bojowego wojsk, dowodzenie nimi w oparciu o panujące w państwie poglądy na charakter stojących przed nimi zadań wojskowych i na sposoby ich rozwiązywania, wypływające z klasowej istoty państwa i określane przez poziom rozwoju sił wytwórczych kraju”. W tym ujęciu podkreślono nie tylko stricte militarny charakter poglądów mających zapewnić realizację celów nakreślonych przez politykę środkami wojskowymi, ale także ideowy charakter walki zbrojnej oraz wskazywała na związek doktryny z poziomem rozwoju przemysłowego kraju i jego zdolnościami wytwórczymi.


Giulio Douhet

We Włoszech uznanie zdobyło dwóch teoretyków – Ettore Bastico i Giulio Douhet. Bastico w swych pracach podkreślał, że „doktryna wojskowa [...] powinna zmierzać do wyliczenia wskazań, nie dogmatów. Wskazania te [...] mają [...] być drogowskazami tam, gdzie występują okoliczności podobne do tych, które posłużyły do ich sformułowania. Muszą one dawać zawsze wolne pole dla zdrowej inicjatywy [...]”. Pogląd uzupełni Douhet, stwierdzając że doktryna musi odpowiadać rzeczywistości wojennej, która wynika ze szczególnych warunków właściwych dla danego kraju. Jednocześnie Douhet podkreślał dynamiczny charakter doktryny, konieczność pracy nad nią, zmian wraz z postępem. Dła włoskich teoretyków „doktryna wojenna” to nic innego jak zespół ogólnych idei, wykształconych w oparciu o rozumienie praw ogólnych, ale odnoszących się już do konkretnych warunków właściwych dla danego narodu. Włosi byli też pierwszymi, którzy zwrócili uwagę na „rozdrobnienie” doktryn na doktryny wojny lądowej, doktryny wojny powietrznej, doktryny wojny morskiej.


Philippe Pétain

Francja, w początkowych latach po I Wojnie Światowej, pozostawała pod wpływem twierdzeń Focha. Dopiero w 1926 roku, po burzliwej dyskusji toczącej się od 1922r., definicję doktryny wojennej przedstawił marsz. Philippe Pétain. Jego zdaniem „przedmiotem doktryny jest ustalenie bardzo ogólnych reguł użycia sił zbrojnych i określenie najlepszej dla tych sił organizacji, użycie i organizację określa się w ten sposób, żeby osiągnąć zwycięstwo [...]. Doktryna z konieczności musi okreslać sposoby działań [...], a w szczególności strefę (lub strefy), w których będą one wykonywane [...]”. Treść tej definicji rozszerzył i wzbogacił W. F. R. P. Vauthier, wedle którego „doktryna powinna ustalić ogólne reguły użycia siły zbrojnej i jej przygotowania. Różne rodzaje siły zbrojnej, niezależnie od siebie, muszą być spojone w jednolity blok, aby narzędzie przeznaczone do osiągnięcia jedynego celu – zwycięstwa, samo było jedną całością [..] – a zatem – [...] istota doktryny tkwi w wyborze zadań i ich ewentualnych zmianach z biegiem czasu”. W świetle tych definicji, można przyjąć, że istota doktryna wojennej przejawiała się w ustaleniu jednolitych poglądów na charakter przewidywanych operacji, strukture organizacyjną sił zbrojnych i sposób ich użycia z uwzględnieniem już właściwości teatru działań wojennych.


Erich Ludendorff

W Niemczech, ograniczenia Traktatu Wersalskiego spowodowały gwałtowny wzrost zainteresowania aspektami teoretycznymi sztuki wojennej. Wiekszość prac jednak miała charakter polemiczny z poglądami innych autorów. Przez wiele lat poszukiwano również przyczyn klęski w I Wojnie Światowej. Zwracano uwagę na znaczenie podbudowy teoretycznej dla doktryny wojennej. Panowała jednak duża rozbieżność poglądów co do zakresu tego terminu. Wraz z dojściem Hitlera do włądzy na znaczeniu zyskały koncepcje głoszące apoteozę wojny i siły. W tym kontekście najpełniejszą definicje doktryny przedstawił w opublikowanej w 1935r. pracy pt. „Wojna totalna” gen. Erich Ludendorff. Zgodnie z jego poglądem, naczelnym zadaniem narodu było przygotowanie wojny totalnej, która miała być najważniejszym wyrazem woli narodu, istotnym dla zachowania jego istnienia. Ludendorff silnie podkreślał w swojej koncepcji, iż polityka powinna mieć, podobnie jak wojna, charakter totalny i służyć kierownictwu wojny. Rola i moc sił zbrojnych zależna jest od sił fizycznych, ekonomicznych i moralnych narodu, a celem jej działania było zniszczenie nieprzyjaciela w bitwach rozstrzygających. Zgodnie z tą koncepcja doktrynalna wojna stała się podstawowym środkiem do osiągnięcia założeń i celów politycznych państwa (aczkolwiek są autorzy wedle których założenia doktrynalne Ludendorffa sprowadzały wojnę do celu samego w sobie, a nie środka realizacji zadań i celów politycznych państwa).


Liddel Hart

Wielka Brytania od połowy lat 20-tych  pozostawała pod silny wpływem koncepcji Fullera i Liddel – Harta, którzy jednak w swych rozważaniach, koncentrowali się na rozwiązaniach doktrynalnych dotyczących jedynie armii lądowej. Silnie również akcentowano zbędność posiadania doktryny wojennej w ogóle, gdyż poglądy na zasady wojny i organizację sił zbrojnych determinowałą tradycyjna polityka angielska równowagi sił w Europie. Jednakże w latach międzywojennych Brytyjczycy nie wypracowali jednolitego i przyjętego powszechnie znaczenia „doktryny wojennej”.

W Polsce, okres rozważań nad tym czym jest doktryna wojenna, konieczność jej posiadania itp., można podzielić na 3 okresy: lata 1921 – 1926, okres od Przewrotu Majowego 1926r. do 1935 i okres po śmierci marsz. Piłsudskiego do wybuchu wojny.
Pierwszy okres nie sprzyjał instytucjonalnemu podejściu do zagadnienia doktryny wojennej. Armia polska nie miała w owym czasie jednolitej doktryny wojennej. Zarówno Ministerstwo Spraw Wojskowych jak i Sztab Generalny zajmowały się niemal wyłącznie zajmowały się problemami politycznymi, demobilizacją armii, jej organizacja pokojową i planem rozbudowy. Co więcej, Sejm nie ustalił organizacji najwyższych władz wojskowych, ich podległość i kompetencje. W konsekwencji prace teoretyczne nad doktryną wojenną prowadził, w miarę możliwości Szef Sztabu Generalnego gen. St. Haller oraz, częściowo, Biuro Ścisłej Rady Wojennej kierowane przez płk. Tadeusza Kutrzebę. Mimo tych ogromnych trudności, w prasie fachowej toczyła się dyskusja nad zagadnieniem doktryny wojennej. Nie wypracowano w trakcie tej krótkiej dyskusji żadnej płaszczyzny porozumienia, przede wszystkim z uwagi na silną negację potrzeby posiadania doktryny przez „obóz legionowy”.


Wacław Stachiewicz

W 1923 i 1924 roku pojawiły się dwie prace ważnych oficerów wywodzących się z Legionów, płk. Stachiewicza i gen. dyw. Rydza – Śmigłego. Pierwszy z nich dowodził, że doktryna wojenna musi być pojmowana wąsko. Swym zakresem powinna obejmować jedynie niektóre niezmienne zasady ustalone praktyką wieloletnich doświadczeń wojennych. Jednocześnie Stachiewicz przestrzegał przed rutyną, którą może zrodzić doktryna. Jak podkreślał „rutyna powstaje na skutek lenistwa umysłów”. Z kolei Edward Rydz – Śmigły twierdził, że doktryna „jest wypadkową pewnych sił i warunków znajdującą swój wyraz w regulaminach, instrukcjach i rozkazach”.
Przewrót majowy i dojście Piłsudskiego do władzy spowodowały zawieszenie na 10 lat wszelkiej dyskusji. Jedynie sporadycznie ukazywały się w pismach wojskowych pojedyncze artykuły. Marszałek Piłsudski miał wybitnie negatywny stosunek do doktryny wojennej. Nie przywiązywał on żadnego znaczenia do studiów doktryn, a nawet oceny działań wojennych przez pryzmat jakiejś doktryny. Piłsudski utożsamiał pojęcie doktryny ze sztywnym planowaniem teoretycznym, którego był przeciwnikiem (słynne „precz z wszelką fikcją organizacyjną, precz z wszelką doktryną wojenną!”). Dla niego wartościa nadrzędną było działanie uzależnione od powstałej sytuacji, zaistniałych okoliczności. Była to głoszona przez marszałka tzw. „strategia konkretnego wypadku” rozumiana jako dążność do każdorazowego rozpoznania położenia i rozstrzygania go stosownie do tej sytuacji i posiadanych środków. W konsekwencji negował on wszelkie planowanie, z niechęcia odnosił się do sztabów i pracy sztabowej, co prowadziło do deprecjacji znaczenia sztabu i jego roli w zakresie współpracy z dowódcą, dążność do maksymalnej improwizacji i rozwiązywania istotnych problemów w sposób doraźny, w zależności do potrzeb.


Stefan Mossor

Po śmierci Józefa Piłsudskiego dyskusja na temat doktryny wojennej, w tym znaczenia pojęcia odżyła. Niestety prowadzili ją w zasadzie młodsi oficerowie, do stopnia pułkownika, albo generałowie „odstawieni na boczny tor” jak Władysław Sikorski, co wpływało na recypowanie ich pomysłów w siłach zbrojnych. Wśród najbardziej aktywnych z tych oficerów byli mjr Stefan Rowecki, płk Tadeusz Zakrzewski, ppłk. Stefan Mossor. Wedle pierwszego z nich doktryna wojenna to nic innego jak „sformułowanie pewnych zasad, według których należy szkolić wojsko w czasie pokoju i prowadzić je w czasie wojny. Zasady te wyprowadza się z niezmiennych praw wojny [...]”. Tadeusz Zakrzewski podkreślał natomiast, że „pod pojęciem doktryny wojennej przywykliśmy rozumieć pewną koncepcję prowadzenia wojny, staczania bitew i walki. Każda doktryna wojenna obejmuje zarówno strategię, jak też taktyką i opiera się na stwierdzonych i odwiecznie niezmiennych zasadach walki, ze szczególnym uwzględnieniem tych warunków, w których wojnę wypadnie prowadzić”. Stefan Mossor był z kolei zdania, że „doktryna wojenna jakiegokolwiek wojska, jest to jednolity wśród jego dowódców sposób rozumienia i stosowania zasad operacyjnych i taktycznych [...] Źródłem doktryny wojennej są cele i warunki wojny przewidziane i autorytarnie ustalone przez naczelnego wodza”. Jak z powyższego wynika, do wybuchu II Wojny Światowej w Polsce nie opracowano jednolitego poglądu na doktrynę wojenną, co nie pozostało bez wpływu na przebieg działań wojennych.

Gabriel Szala

Źródło: http://phw.org.pl/przegld-doktryn-wojennych-mocarstw-europejskich-polski-i-usa-w-latach-1918-1939/


Zobacz na:
Wojna IV generacji. Wywiad z dr Rafałem Brzeskim
https://forum.wybudzeni.com/index.php/topic,288.msg2636.html#msg2636
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje