Author Topic: Nacjonalizm- Upadek Okcydentu  (Read 2034 times)

Ardek

  • Guest
Nacjonalizm- Upadek Okcydentu
« on: (Sat) 03.01.2015, 08:29:24 »
Jako że mamy dziś rocznicę śmierci Romana Dmowskiego, wypadałoby przypomnieć, że nacjonalizm kurwą jest. Wniosek ten nasuwa się nieodparcie nawet wówczas, gdy nie zredukujemy go (nacjonalizmu) do łysych łbów, pałkarstwa i krematoriów, przyjmując definicję naukową, według której nacjonalizm oznacza przekonanie o prymacie narodu w hierarchii wartości doczesnych.

Rzecz w tym, że za nacjonalizmem nie stoją żadne rzeczowe racje, tylko subiektywne stany emocjonalne nacjonalistów. Dlatego każdą dyskusję ideową z nacjonalistą należy zaczynać od postawienia banalnego pytania: "Dlaczego naród jest taki ważny?" - i drążyć ku pognębieniu troglodyty: "No dalej, KURWO, dlaczego?! Skąd bierze się wartość tego, w imię czego żądasz od innych przymusowych ofiar z ich własności i życia?! ODPOWIADAJ!".

Nieco bardziej oczytany nacjonaluch zacznie w tym momencie bąkać coś o "nędzy liberalizmu" i "atomistycznym indywidualizmie", który ogołaca człowieka z jego "naturalnej wspólnotowości". Tu pojawiają się jednak co najmniej dwa problemy. Po pierwsze, skoro ten indywidualizm jest taki nędzny, a wspólnota taka dobra i naturalna (z tym ostatnim się zgadzam), to dziwnym byłoby, gdyby wolni ludzie nie wybierali przynależności do niej dobrowolnie. Fakt, że nacjonalizm uzasadnia przemoc i jest przy jej użyciu (przede wszystkim za pomocą państwowego systemu edukacyjnego) narzucany, wiele mówi o jego istocie i o tym, jaki to on "naturalny".

Po drugie, odwołanie się do argumentów filozofii komunitarystycznej (zwykły to robić polskie oczytane nacjonaluchy takie jak dr Wierzejski i maturzysta Bosak) uzasadnia wartość życia wspólnotowego, ale niekoniecznie wspólnoty narodowej. Stąd też problem uzasadnienia nacjonalizmu pozostaje nierozwiązany. Komunitaryzmem można w najlepszym razie uzasadnić patriotyzm - ale jak wyprowadzić z niego pogląd, że uczucia patriotyczne powinny mieć priorytet wobec uczuć rodzinnych czy nawet, powiedzmy, klubu golfowego (a to jest właśnie nacjonalizm)? Tego się nie da uzasadnić - nacjonaluch po prostu "tak czuje". Branie swoich subiektywnych odczuć za obiektywne prawa etyki i przymusowe organizowanie innym życia według nich umiejscawia go na poziomie umysłowym rozkapryszonego kilkulatka, dla którego "dobry" jest ten, kto mu kadzi i daje cukierki, "zły" zaś ten, kto każe mu powściągać swoje zachcianki i dostosowywać się do porządku społecznego. Dzięki tym "złym" dziecko przekracza z czasem swój moralny solipsyzm i staje się pełnowartościowym członkiem zbiorowości. Nacjonalista nigdy nie pokonuje tego etapu: pozostaje do swojej śmierci przerośniętym, agresywnym, rozwydrzonym bachorem, z uporem maniaka prowadzącym swoją histeryczną rewoltę przeciwko rozumowi i społeczeństwu. Jej ofiary liczą się, tak jak ofiary komunizmu, w setkach milionów. Czas skończyć z tym szaleństwem.

Na zdjęciu: wybitny obrońca Okcydentu i pogromca nacjozjebów Erik von Kuehnelt-Leddihn i jego znakomita książka, w której demaskuje nacjonalistyczne zbrodnie i fałszywe pretensje do dziedzictwa naszej cywilizacji.



Źródło:https://www.facebook.com/UpadekOkcydentu/photos/a.319762804872326.1073741827.319762071539066/349237088591564/?type=1&theater

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 559
  • Reputacja: +12/-0
Odp: Nacjonalizm- Upadek Okcydentu
« Reply #1 on: (Sat) 03.01.2015, 12:22:24 »
Znaczenie słów - patriotyzm , nacjonalizm , szowinizm - dawniej i dzisiaj / Docent Józef Kossecki
https://www.youtube.com/watch?v=UbmtFB0-T8c


Czym dla Ciebie jest patriotyzm?
https://forum.wybudzeni.com/index.php/topic,1564.0.html

Quote
1.       Patriotyzm – miłość do własnego kraju.

Nie trzeba było być Polakiem, by być patriotą. Byli np. Żydzi patrioci Polski albo Niemiec (np. Einstein), czy też Polacy patrioci C.K. Austrii. Patriotów Unii Europejskiej jeszcze nie spotkałem.

2.       Nacjonalizm – miłość do własnego narodu.

O tym Polacy powinni doskonale wiedzieć, gdyż przez 124 lata nie mieliśmy własnego państwa, a naród przetrwał, na dodatek się bardzo rozwijał. Również Żydzi nie mieli własnego państwa przez 2 tysiące lat, a przetrwali jako naród. Podobnie Grecy. Obecnie Kurdowie nie mają własnego państwa. Nie trzeba było być patriotą, by kochać swój naród.

3.       Szowinizm – skrajna, wypaczona wersja nacjonalizmu, stawiająca swoją nację ponad innymi i gardząca innymi narodami.

Tutaj jasny przykład to szowinizm niemiecki vel hitlerowski, który tępił Żydów oraz narody słowiańskie, nazywający te narody podludźmi, zaś german nadludźmi.

Po wojnie zastosowano pseudoinformację dysymulującą. Patriotyzm i nacjonalizm połączono w patriotyzm, a szowinizmowi nadano nazwę nacjonalizm, tworząc tym samym stereotyp negatywny i ograniczając rozróżnienie tych pojęć. Obecnie prawie nikt nie używa pojęcia szowinizm, a nacjonalizm opisuje się w większości, jako zjawisko negatywne.
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Ardek

  • Guest
Odp: Nacjonalizm- Upadek Okcydentu
« Reply #2 on: (Sat) 03.01.2015, 13:27:04 »
Ale wcale nie została użyta definicja jakiegoś innego słowa i kolektywizm to zawsze kolektywizm, czyli źródło nieszczęść.

Offline kameleon84

  • Sen płytki
  • *
  • Posts: 24
  • Reputacja: +2/-1
Odp: Nacjonalizm- Upadek Okcydentu
« Reply #3 on: (Tue) 06.01.2015, 17:53:20 »
Dlaczego kolektywizm jest zły? Przecież my też tworzymy kolektyw i nam z tym dobrze.
Nikt nas nie skompromituje bardziej, niż uczynimy to sami.

Offline Viola tricolor

  • Sen płytki
  • *
  • Posts: 48
  • Reputacja: +2/-0
Odp: Nacjonalizm- Upadek Okcydentu
« Reply #4 on: (Tue) 06.01.2015, 22:25:25 »
" Dla zwolenników kolektywizmu kolektywy są istotniejsze od jednostek i tym samym ich cele i dobro powinny przeważać nad celami i dobrem jednostek."
"Żyj prosto. Konsumuj mniej. Myśl więcej..."

Ardek

  • Guest
Odp: Nacjonalizm- Upadek Okcydentu
« Reply #5 on: (Wed) 07.01.2015, 09:17:51 »
Pogarda dla bezmyślnego motłochu o jednym umyśle=/= niemożność podjęcia dobrowolnej współpracy z ludźmi o podobnych wartościach. Słowo "dobrowolna" jest tutaj kluczowe, bo mówi jasno, że jeśli się na coś nie zgadzam, to mogę tę współpracę zakończyć.

Jeszcze co do tych wartości, to jednak wolność, własność, sprawiedliwość> chaty z gówna>duma z tego, że ludzie, którzy urodzili w podobnej długości i szerokości geograficznej zrobili coś niezłego. O wartości człowieka decyduje on sam. Nikt nie może uczynić Cię lepszym swoimi czynami. Wszystko rozgrywa się w Twojej głowie.
« Last Edit: (Wed) 07.01.2015, 09:20:06 by Ardek »