Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Aktualności: Małe zmiany w przywilejach użytkowników <CZYTAJ> Nie możesz się zalogować? Wyczyść w przeglądarce ciasteczka i aktywne zalogowania (wszystkie).
W razie czego jesteśmy na FB(link). Pozdrawiamy Ekipa

Autor Wątek: Auschwitz. Medycyna III Rzeszy i jej ofiary  (Przeczytany 873 razy)

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • *
  • Wiadomości: 2 538
  • Reputacja: +12/-0
Auschwitz. Medycyna III Rzeszy i jej ofiary
« dnia: (Sob) 14.03.2015, 12:00:03 »
Auschwitz. Medycyna III Rzeszy i jej ofiary



Na podstawie nieznanych dotychczas dokumentów Ernst Klee odkrywa historię katów w białych fartuchach, lekarzy, którzy swoim pacjentom, jeńcom wojennym, więźniom obozów koncentracyjnych wyznaczyli rolę królików doświadczalnych. Ich zleceniodawcami były znane w świecie firmy, instytuty uniwersyteckie, a przede wszystkim Wehrmacht. Klee opisuje rolę lekarzy obozowych, po raz pierwszy publikuje ich listę - wielu z nich po wojnie nadal pracowało w zawodzie.

SPIS TREŚCI

I. Medycyna w obozach koncentracyjnych
Organizacja obozów koncentracyjnych i zaplecza medycznego
"Uśmiercanie zastrzykami"
Izba chorych i personel
Ćwiczenia-operacje na zdrowych więźniach
Praca doktorska Waldemara Hovena
Przemysłowe produkty patologii
Lekarze obozowi
Suplement: lekarze w obozach koncentracyjnych

II. Niemiecki Komitet Badań Naukowych albo dozbrajanie nauk
Projekty badawcze
Badania nad stwardnieniem rozsianym (Georg Schaltenbrand)
"Badania na Cyganach"
N-Stoff
Badania nad bronią biologiczną

III. Członkowie niemieckiego ruchu oporu - preparaty mikroskopowe

IV. Badania nad malarią, zwalczanie szkodników
Badania nad malarią w szpitalach psychiatrycznych
Dachau jako laboratorium badań nad malarią
Instytut Higieny Wojskowej Luftwaffe

V. SS i eksperymenty na ludziach
Organizacja służby zdrowia
Posocznica (zakażenia krwi)
Zgorzel gazowa
Eksperymenty w Hohenlychen
Ludzie jako doświadczalne świnki morskie
Gruźlica
Toksyczna amunicja
Odtruwanie
Eksperymenty żywieniowe

VI. Wehrmacht i eksperymenty na ludziach
Wojskowa Akademia Medyczna
Doświadczenia dotyczące śmierci na dużych wysokościach
Doświadczenia w komorze podciśnień - dzieci
Doświadczenia dotyczące śmierci z wychłodzenia
Norymberska konferencja "Problemy medyczne niebezpieczeństw na morzu i zimą"
Badania nad wodą morską
Doświadczenia na jeńcach wojennych
Wirusowe zapalenie wątroby
Komora gazowa Wehrmachtu

VII. KL Buchenwald: laboratorium przemysłu farmaceutycznego i Wehrmachtu
Naukowiec firmy Bayer lekarzem w KL
Dur plamisty
Doświadczenia I.G. Farben Hochst
Eksperymenty przemysłu farmaceutycznego do końca wojny
Dziennik Dinga
Ściganie przestępców

VIII. Wojskowe badania planowe - Ahnenerbe
Wydziały "R" i "P" w Dachau
August Hirt i Uniwersytet Rzeszy w Strasburgu
Iperyt
Natzweiler - badania nad wirusami
Zbiór szkieletów / jądra
Komora gazowa do eksperymentów medycznych
Ściganie przestępców

IX. Auschwitz
Zwalczanie epidemii
Lekarze w Auschwitz
Obóz I.G. Farben w Monowicach
Lekarze-więźniowie - kaci i ofiary
Auschwitz - eksperymenty na ludziach
Monowice - elektrowstrząsy
Doświadczenia nad masową sterylizacją

X. Mengele - genetyk z Auschwitz
Medycyna jako sztuka kierowania człowiekiem
Wykształcony, chłodny naukowiec
Obóz dla Cyganów
Kulminacja medycyny selektywnej
Laboratorium genetyczne Auschwitz
Nauka, która wykorzystuje

Podziękowania
Wykaz skrótów
Wykaz materiałów źródłowych i i literatury
Indeks nazwisk
 
Wskazówka
Lekarze, o których mowa w tej książce, zaznaczają w swych zeznaniach, że nigdy nie naruszyli etosu lekarskiego

Medycyna w obozach koncentracyjnych
 
Większość więźniów Auschwitz czy Dachau umiera w pierwszych trzech miesiącach pobytu w obozie. Niedożywienie, ciężka praca fizyczna od 15 do 18 godzin dziennie, wielogodzinne apele, brak snu, katastrofalne warunki higieniczne, poniżenie są przyczyną prawie wszystkich chorób w obozach koncentracyjnych („eksterminacja przez pracę”).
Niewyobrażalny głód paraliżuje siły życiowe. Więźniarka z Lenzing, obóz filialny, Mauthausen (Górna Austria) opowiada: „Pewnego razu zostałam pobita przez strażniczkę tak brutalnie, że prosiłam ją, by mnie dobiła. Powód (...) podniosłam ogryzek jabłka, który ona wyrzuciła i chciałam go zjeść”. Głód jest tak dotkliwy, że w Oświęcimiu jeden z więźniów daje sobie wyrwać obcęgami złoty ząb „za kawałek chleba.” W Dachau dwóch profesorów pobiło się o tłustą dżdżownicę.
Niedożywienie wywołuje tzw. chorobę głodową. Może ona przebiegać w dwóch postaciach: „suchej” (ludzie chudną, zmieniając się w szkielety) lub „obrzękowej” (puchlina głodowa). Płyny zatrzymywane są wówczas w tkankach: początkowo pojawiają się większe lub mniejsze obrzęki powiek albo stóp. Ostatecznie w różnym stopniu zaatakowane zostają wszystkie organy.
Więźniowie, którzy na skutek głodu i braku nadziei wyglądają jak żywe trupy, nazywani są „muzułmanami”. Ich organizm zużył wszystkie zapasy tłuszczu i próbuje pokryć deficyt kalorii białkiem własnych tkanek. Agonia zaczyna się, gdy więzień straci około jednej trzeciej wagi ciała. Profesor Prenant, pielęgniarz-więzień w Neuengamme:
„Jestem profesorem anatomii, na tych ludziach mogłem studiować budowę szkieletu. Widziałem przypadki, gdy skóra była tak blisko kości, że zastanawiałem się, gdzie właściwie podziały się organy wewnętrzne.”
Chęć życia zanika. „Muzułmanie” załatwiają potrzeby fizjologiczne pod siebie, leżąc, stojąc, zanieczyszczają korytarze, sienniki, wszystko. Są bici i już nie reagują. Jakby odgrodzili się od szczucia i razów niewidzialną ścianą.
„Muzułmanie” umierają nad miską zupy, w latrynie, obok współwięźniów na pryczy. Bez skarg, z pustym wzrokiem zwróconym na towarzyszy niedoli. Wielu z nich dożyje wyzwolenia, umrze jednak mimo wszelkich prób ratowania.
Franz Blaha w Dachau:
„To były szkielety, obciągnięte szarą, wysuszoną skórą (...). Poruszali się jak cienie, snuli się, opierali o ściany i przewracali na najmniejszych przeszkodach. Ich „śmierć naturalna” następowała z powodu hipoglikemii (nienormalnie niski poziom cukru we krwi) albo w śpiączce wątrobowej, o ile wcześniej z powodu jakiegoś wysiłku nie dostawali zapaści serca. Często nie zauważaliśmy śmierci takiego więźnia.”
Kto w obliczu rzeczywistości obozowej popada w obłęd, jest już prawie martwy: w Dachau więźniowie z reakcjami psychicznymi zamykani są w zakratowanej celi bloku 7. Gdy cela się zapełnia, wstrzykuje się im truciznę. W lipcu 1944 roku dr Kahr zlikwidował w ten sposób cały oddział psychiatryczny. Musieli umrzeć nawet więźniowie chwilowo majaczący w gorączce. Blaha:
„Gdy leżałem na oddziale wewnętrznym, pielęgniarz kazał majaczącemu choremu z ciężkim obustronnym zapaleniem płuc stać za karę na korytarzu, aż ten upadł martwy. Takie praktyki nikomu generalnie nie przeszkadzały.”

http://www.universitas.com.pl/ksiazka/Auschwitz__Medycyna_III_Rzeszy_i_jej_ofiary_1501.html1


Zobacz na:
Dokumenty pruskie – Osmańczyk Edmund
Dokumenty pruskie – Osmańczyk Edmund
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • *
  • Wiadomości: 2 538
  • Reputacja: +12/-0
Odp: Auschwitz. Medycyna III Rzeszy i jej ofiary
« Odpowiedź #1 dnia: (Sob) 08.08.2015, 02:15:39 »
Lekarze Spod Znaku Swastyki: Nienawiść Rasowa


Dokument o eksperymentach medycznych prowadzonych przez lekarzy na rozkaz nazistów. Na film składają się fragmenty nagrań z procesu w Norymberdze, opinie historyków i wypowiedzi naocznych świadków. Twórców dokumentu szczególnie interesuje, czym kierowali się i co myśleli lekarze, którzy przeprowadzali zbrodnicze eksperymenty.

Komentarz pod filmem:
Proces Norymberski to ściema dla ludu okupowanego ! Złapani, osądzeni i po sprawie. A wielka trójka wspaniałych najsprawiedliwsza! Żart jakich mało! Tylko że ta trójka bała się jeden drugiego" jak diabeł święconej wody". Młodzi uczniowie gimnazjum i średnich szkół uważajcie na lekcji historii. Dużo pytajcie a sami jeszcze więcej sprawdzajcie i czytajcie. Historia naszego kraju jest zniekształcana od dawien dawna i trwa do dzisiaj...
Przyjrzyjcie sie jak podczas tamtej wojny ucierpiał tylko jeden naród. Dlaczego tylko oni i oni i oni? Tylko oni mówią o tym najwięcej. Tylko oni najbardziej ucierpieli. A my Polacy, cicho sza.
Aby spróbować zrozumieć postępowanie tych ludzi(lekarzy) spójrzcie co się działo u ich kraju przed 2 WŚ. Pierwsze wojna przegrana. Zakazy, sankcje, bieda, po prostu gówno i ubóstwo. Pojawił się Adolf z poparciem i dopływem gotówki i "porwał" ich swoją siłą i mową. Dał im wiarę i nadzieja że będzie lepiej. I poszło z górki....... Na szczęście nie wszyscy Niemcy za tym byli, ale to mała garstka.
A tak na marginesie. Skoro 3 Rzesza miała zakaz odbudowy militarnej, to gdzie nagle zdobyła uzbrojenie, gdzie się szkoliła, jakie państwo udostępniło jej swoje poligony ?
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • *
  • Wiadomości: 2 538
  • Reputacja: +12/-0
Odp: Auschwitz. Medycyna III Rzeszy i jej ofiary
« Odpowiedź #2 dnia: (Pon) 18.01.2016, 01:00:00 »
AUSTRIA

Mordował setki dzieci i kroił ich mózgi. Dlaczego pozwolono, by na zbrodniach zbudował karierę?

Dla doktora Grossa bestialskie mordy były sprawą tak zwyczajną, jak poranna kawa. Wyzuty z wszelkiej moralności, pozował na geniusza. Obsypywano go honorami, orderami i tytułami. Jako szanowany emeryt dożył naszych czasów. I nikt nie pociągnął go do odpowiedzialności.
Austria lubi przedstawiać się jako pierwsza ofiara nazistowskich Niemiec, ale – nie wchodząc już nawet w kwestię narodowości Hitlera – miała swój poważny wkład w okrutną machinę śmierci stworzoną przez naszych zachodnich sąsiadów.
Piekło Spiegelgrund
Przykładem może być wiedeńska klinika dziecięcia Am Spiegelgrund otwarta w 1940 roku. Trafiały do niej dzieci cierpiące na prawdziwe lub zmyślone choroby oraz mające po prostu „nieodpowiednie” pochodzenie społeczne. Nie pomagano im, nie leczono ich – wręcz przeciwnie. Możemy się o tym przekonać sięgając po nową książę Steve’a Sem-Sandberga zatytułowaną „Wybrańcy”.


Klinika Am Spiegelgrund. To tam swoje mordercze eksperymenty prowadził doktor Heinrich Gross (źródło: domena publiczna).

Małych pacjentów poddawano okrutnym torturom. Przykładowo, ubierano ich w cztery koszule: pierwsze dwie przylegające do ciała były nasączone lodowatą wodą, pozostałe były suche. Zostawili mnie i czekali aż ciepło mojego ciała wysuszy koszule – wspominał Friedrich Zawrel, jeden z pacjentów osławionej klinki. – Trwało to dwa dni i przez ten czas nie dostałem nic do picia i jedzenia.


Doktor Heinrich Gross na zdjęciu z okresu II wojny światowej (źródło: domena publiczna; koloryzacja: Rafał Kuzak).

Na porządku dziennym było bicie i zanurzanie głowy w lodowatej wodzie, a zimą pozostawianie ofiar w nieogrzewanych salach i zamykanie nago na balkonach. Dokonywano eksperymentów medycznych, z których część okazywała się śmiertelna.
Dzieci, które uznawano za „bezwartościowe”, zabijano. Nie, to nie był żaden „akt łaski” skracający cierpienie. Mordowani umierali w męczarniach przez długie dni, zatruwani dużymi dawkami środków uspokajających… Od 25 sierpnia 1940 roku do 3 czerwca 1945 roku w klinice Spiegelgrund zginęło co najmniej 789 dzieci i młodych osób.
Całą akcją sterowano z Berlina, ale dzieci w wiedeńskiej klinice torturowali i mordowali konkretni ludzie. Pełno jest historii o nazistowskich zbrodniarzach, którzy uniknęli odpowiedzialności.

„…jak powiew chłodnego wiatru…”

Jedni uciekli szybko do Ameryki Południowej, innych Stany Zjednoczone uznawały za przydatnych i ściągały do siebie, wreszcie byli tacy, którzy dostawali śmiesznie niskie wyroki i już po kilku latach cieszyli się wolnością. Ale przypadek doktora Heinricha Grossa nawet na tym tle jest szczególnie bulwersujący.


W klinice Spiegelgrund zamordowano co najmniej 789 dzieci. Wiele z nich miał na swoim sumieniu doktor Heinrich Gross (fot. Haeferl; lic. CC BY-SA 3.0).

Gross, rocznik 1915 roku, wstąpił do Hitlerjugend jako siedemnastolatek, w czasach, kiedy w Austrii przynależność do tej organizacji była zakazana. Zaraz po anszlusie został członkiem NSDAP. W 1940 roku młody lekarz rozpoczął pracę w Spiegelgrund, a przez dwa lata kierował tą kliniką.

Co 2-3 tygodnie wybierał dzieci przeznaczone na śmierć. „Jego przejście było jak powiew chłodnego wiatru” – wspominał jeden z tych, którzy doczekali wyzwolenia. Jego podpis widnieje pod 238 aktami zgonów pacjentów skazanych na śmierć.

Szanowany lekarz, wybitny biegły sądowy

Później Gross poszedł walczyć na front, trafił do sowieckiej niewoli, a w 1947 roku wrócił do kraju. Przez chwilę wydawało się, że dosięgnie go ręka sprawiedliwości. W 1948 roku został oskarżony o zdradę i współudział w zabójstwie jednego (!) dziecka.
Zarzuty poważne, ale skończyło się na wyroku dwóch lat więzienia. Nawet nie poszedł za kratki, bo austriacki Sąd Najwyższy uchylił werdykt ze względów proceduralnych, a prokuratura nieoczekiwanie zamknęła sprawę. Gross mógł więc w najlepsze kontynuować karierę lekarza. I to w jaki sposób!

Został szanowanym biegłym sądowym, w dziejach austriackiego wymiaru sprawiedliwości tylko jedna osoba częściej występowała w tym charakterze. Przeszłość przypomniała o sobie raz, w 1975 roku, kiedy miał się wypowiedzieć o dalszych losach pewnego przestępcy, niejakiego Friedricha Zawrela.


Dopiero trzydzieści lat po zakończeniu wojny austriacka prasa zaczęła opisywać zbrodnicze praktyki jakich dopuścił się doktor Heinrich Gross.

Oskarżony pamiętał Grossa, bo jako jedenastolatek trafił do Spiegelgrund. Lekarz, zaniepokojony sytuacją, obiecał dawnemu „pacjentowi”, że napisze mu opinię, dzięki której szybciej wyjdzie na wolność. Brzmiało to jak pewna próba zadośćuczynienia.

A co zrobił Gross? Wyciągnął z archiwum papiery Zawrela z lat 40., dołączył do akt sprawy i napisał taką ekspertyzę, że jeszcze podwyższono mu wyrok.
Gross robił też karierę naukową, wykorzystując dane z badań mózgów pomordowanych dzieci. Spływały na niego różne zaszczyty, łącznie z ważnym państwowym odznaczeniem: Austriackim Krzyżem I Klasy za Zasługi w Dziedzinie Nauki i Sztuki! Na szczęście pojawił się jedyny sprawiedliwy: chirurg Werner Vogt.

Proces trwał godzinę

W 1979 roku lekarz oskarżył Grossa o współudział w zabijaniu dzieci. W odpowiedzi zbrodniarz wytoczył mu proces o naruszenie dóbr osobistych! Koniec końców sąd uniewinnił Vogta, a w sentencji wyroku stwierdził, że Gross był winny stawianych zarzutów. A co stało się potem?
Nic, po prostu straszliwe nic, bo w obliczu jego zbrodni pozbawienie go kilku funkcji kierowniczych i wyrzucenie z Socjalistycznej Partii Austrii trudno nazwać karą. Morderca dzieci w 1981 roku spokojnie przeszedł na emeryturę. Jeszcze do 1997 (albo 1998) roku pracował jako biegły sądowy.


Właśnie w takich słoikach przechowywano mózgi dzieci zamordowanych w klinice Spiegelgrund (fot. Haeferl; lic. CC BY-SA 3.0).

Proces Grossa ruszył dopiero w 2000 roku i skończył się po godzinie. Lekarz zasłonił się demencją i uniknął kary. Dopiero trzy lata później austriackie władze uznały, że człowiek, który torturował i zabijał setki dzieci, nie powinien jednak nosić Austriackiego Krzyża I Klasy za Zasługi w Dziedzinie Nauki i Sztuki – i odebrały mu odznaczenie.
Heinrich Gross zmarł w 2005 roku w wieku 91 lat. Jego historia to ponury dowód na to, jak Austria nie potrafiła się rozliczyć ze zbrodniami z czasów hitlerowskich.


Inspiracją do powstania tego artykułu była najnowsza książka Steve’a Sem-Sandberga pod tytułem „Wybrańcy” (Wydawnictwo Literackie 2016).

Źródło: http://ciekawostkihistoryczne.pl/2016/01/16/mordowal-setki-dzieci-i-kroil-ich-mozgi-dlaczego-swiat-pozwolil-by-na-zbrodniach-zbudowal-oszalamiajaca-kariere/2/
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • *
  • Wiadomości: 2 538
  • Reputacja: +12/-0
Odp: Auschwitz. Medycyna III Rzeszy i jej ofiary
« Odpowiedź #3 dnia: (Nie) 22.01.2017, 17:37:14 »
Eksperymenty medyczne w KL Auschwitz

W realizacji hitlerowskich planów eksterminacji narodów brali również aktywny udział lekarze niemieccy stojący na czele centralnych instytucji medycznych SS i Wehrmachtu, wraz z podległym im personelem lekarskim niższych szczebli. Szczególna rola przypadła w tym względzie lekarzom SS pełniącym służbę w obozach koncentracyjnych, m.in. w KL Auschwitz. Przeprowadzali w nich zbrodnicze eksperymenty medyczne na więźniach oraz wypełniali inne sprzeczne z zawodem lekarskim czynności. Wspierając swą działalnością realizowany w obozie program eksterminacji przeszli do historii jako lekarze zbrodniarze. W dziale tym chcę przedstawić opisy niektórych lekarzy SS, którzy przeprowadzali w KL Auschwitz eksperymenty pseudomedyczne.

Prof. dr Carl Clauberg

W obozie przeprowadzał eksperymenty sterylizacyjne. Do jego dyspozycji oddano część bloku 10 w obozie macierzystym. W znajdujących się na piętrze tego bloku dwóch salach przebywało kilkaset Żydówek z różnych państw. Opracowana przez Clauberga bezoperacyjna metoda sterylizacji masowej polegała na wprowadzaniu do kobiecych narządów rodnych specjalnie w tym celu spreparowanego drażniącego środka chemicznego, wywołującego ich ostry stan zapalny. Po kilku tygodniach następowało zrośnięcie jajowodów, a tym samym ich niedrożność. Część Żydówek na skutek eksperymentów Clauberga zmarła, część uśmiercono celem przeprowadzenia sekcji zwłok. W czerwcu 1943 r. Clauberg pisał do Himmlera:

Obmyślona przeze mnie metoda bezoperacyjnego przeprowadzania sterylizacji kobiet jest już prawie całkowicie opracowana [...]. Jeśli chodzi o pytanie skierowane do mnie przez pana Reichsführera, w jakim czasie będzie możliwe wysterylizowanie w ten sposób 1000 kobiet, to dzisiaj mogę na nie udzielić, zgodnie z przewidywaniem następującej odpowiedzi: gdy badania prowadzone przeze mnie będą dawały dalej takie wyniki, jak dotychczas, a nie ma żadnych podstaw do przyjęcia by tak nie było, to w niedługim czasie będę mógł zameldować, że jeden wprawiony lekarz w odpowiednio urządzonej placówce i przy pomocy 10 osób personelu pomocniczego będzie mógł najprawdopodobniej przeprowadzić w ciągu jednego dnia sterylizację kilkuset, a nawet 1000 kobiet.

Dr Horst Schumann

Schumann, podobnie jak Clauberg, dążył do wyszukania najbardziej dogodnego sposobu masowej sterylizacji, która umożliwiłaby Trzeciej Rzeszy biologiczne wyniszczenie podbitych narodów "metodą naukową", poprzez pozbawienie ludzi zdolności rozrodczych. W jednym z baraków KL Birkenau oddano do dyspozycji Schumanna stację ?sterylizacji rentgenowskiej?. Co pewien czas doprowadzano kilkudziesięcioosobowe grupy żydowskich więźniów i więźniarek, których poddawano następnie eksperymentom sterylizacyjnym przez naświetlanie promieniami Roentgena jąder u mężczyzn i jajników u kobiet. W poszukiwaniu optymalnej dawki napromieniowania dla osiągnięcia pełnej bezpłodności, Schumann stosował różne dawki w zmienionych odstępach czasu. W następstwie naświetlań występowały na ciałach ofiar, przede wszystkim w okolicy podbrzusza i pachwin oraz na pośladkach ciężkie rany oparzeniowe, a na skórze - popromienne zapalenia oraz trudno gojące się zmiany ropne. W przypadku powikłań dochodziło do licznych zejść śmiertelnych. Wynik eksperymentów sterylizacyjnych za pomocą naświetlań promieniami Roentgena okazał się niezadowalający. W pracy "O oddziaływaniu promieni Roentgena na ludzkie gruczoły rodne" (napisanej w oparciu o przeprowadzane w KL Auschwitz eksperymenty i przesłanej Himmlerowi w kwietniu 1944 roku) Schumann opowiedział się za operacyjną metodą kastracji, jako pewniejszą i szybszą.

Dr Mengele

Dr medycyny i filozofii Josef Mengele, w ścisłej współpracy z Instytutem Cesarza Wilhelma do spraw Antropologii, Nauki o Dziedziczeniu i Eugeniki, prowadził badania nad zagadnieniem bliźniactwa, oraz fizjologią i patologią skarlenia. Interesował się też osobami o różnym zabarwieniu tęczówki oka oraz przyczynami i metodami leczenia raka wodnego (zgorzeli policzka), niemal nieznanej dotąd w Europie choroby, nękającej w obozie Cyganów. Swoje doświadczenia rozpoczął na dzieciach cygańskich. Jedna z jego pracowni mieściła się w tzw. cygańskim obozie familijnym. Z polecenia Mengelego wybrane dzieci cygańskie chore na raka wodnego były uśmiercane, w celu przeprowadzenia badań histopatologicznych. Wykonywano przy tym preparaty poszczególnych organów, a nawet konserwowano w słojach całe głowy dzieci i wysyłano m.in. do Akademii Medycznej w Grazu (Austria). Bliźnięta, karły i osoby o niecodziennych cechach fizycznych (z wadami rozwojowymi przejawiającymi się w karłowatości lub dziedzicznym kalectwie) zaczął również wybierać z transportów żydowskich przywożonych do obozu w Brzezince na zagładę, z obozu familijnego Żydów z Theresienstadt i z odcinka BIII tzw. "Meksyku".

W pierwszej fazie eksperymentów Mengele poddawał znajdujące się w jego dyspozycji pary bliźniacze oraz ludzi z wrodzonymi anomaliami specjalistycznym badaniom lekarskim, możliwym do przeprowadzenia na żywym organizmie. Trwające godzinami badania, zazwyczaj bolesne i wyczerpujące, były ciężkim przeżyciem dla wystraszonych i głodnych dzieci, z których rekrutowała się większość par bliźniaczych. Bliźnięta i osoby kalekie były fotografowane, z ich szczęk i zębów sporządzano odlewy gipsowe, zabezpieczano odciski palców rąk i nóg. Z chwilą zakończenia badań na poszczególnych parach bliźniaczych i karłach zabijano ich na polecenie Mengelego zastrzykami fenolu celem przystąpienia do kolejnego etapu eksperymentów, jakim miała być analiza porównawcza organów wewnętrznych, przeprowadzana na podstawie sekcji zwłok. Interesujące z "naukowego" punktu widzenia preparaty anatomiczne konserwowano i wysyłano do Instytutu w Berlinie-Dahlem celem dokładniejszego zbadania.

Dr Johann Paul Kremer

Z uśmiercaniem więźniów związane były również badania nad zmianami powstałymi w organizmie ludzkim na skutek głodu, szczególnie nad zanikiem brunatnym wątroby (braune Atrophie). Prowadził je w KL Auschwitz profesor anatomii Uniwersytetu w Münster, wykładowca anatomii i nauki o ludzkiej dziedziczności, dr filozofii i medycyny, SS-Obersturmführer Johann Paul Kremer. W ambulatorium bloku 28 w obozie macierzystym dokonywał przeglądu więźniów ubiegających się o przyjęcie do szpitala. Było wśród nich wielu więźniów skrajnie wyniszczonych. tzw. muzułmanów - wyżywienie, znajdujących się w końcowym stadium zagłodzenia, których w większości przeznaczał na śmierć przez zastrzyk fenolu. Kremer wybierał tych więźniów, których uznał za odpowiedni materiał doświadczalny. Bezpośrednio przed ich uśmierceniem, w momencie gdy leżeli na stole sekcyjnym, wypytywał skazanych na śmierć więźniów o istotne dla siebie szczegóły, np. o wagę ciała przed aresztowaniem, czy zażywane ostatnio leki. We wskazanych przypadkach więźniów tych fotografowano. Z ciepłych jeszcze zwłok pobierano i zabezpieczano do jego dyspozycji wycinki z wątroby, śledziony i trzustki.

Lekarze SS Friedrich Entress, Helmuth Vetter, Eduard Wirths

W latach 1941-1944 obozowi lekarze SS Friedrich Entress, Helmuth Vetter, Eduard Wirths wypróbowywali na więźniach KL Auschwitz tolerancję i skuteczność nowych preparatów i leków oznaczonych m.in. kryptonimami: B-1012, B-1O34,. B-1O36, 3582, P-111, a także występujących np. pod nazwą rutenolu i peristonu, nie wprowadzonych jeszcze do użytku. Działali na zlecenie koncernu IG Farbenindustrie, głównie wchodzącej w skład tego koncernu firmy Bayer. Wymienione preparaty podawano więźniom cierpiącym na choroby zakaźne przy czym w wielu przypadkach zakażano ich tymi chorobami.

Prof. dr August Hirt

W 1942 roku SS-Hauptsturmführer prof. dr August Hirt, dyrektor zakładu anatomii Uniwersytetu Rzeszy w Strassburgu, przystępując do tworzenia zbioru szkieletów żydowskich (pod auspicjami fundacji Ahnenerbe), uzyskał u Himmlera zezwolenie na dokonanie w tym celu wyboru w KL Auschwitz potrzebnej mu liczby więźniów. Wyboru 115 osób (79 Żydów, 2 Polaków, 4 Azjatów, zapewne jeńców radzieckich i 30 Żydówek) oraz ich "wstępnego opracowania" polegającego na przeprowadzeniu pomiarów antropometrycznych i zebraniu danych osobistych dokonał jego współpracownik, SS-Hauptsturmführer dr Bruno Beger, przybyły do KL Auschwitz w pierwszej połowie 1943 roku. "Pracę" ukończył 15 czerwca 1943 roku. Część spośród wybranych przez Begera więźniów po odbyciu kwarantanny, w lipcu i z początkiem sierpnia, skierowano do obozu koncentracyjnego Natzweiler-Struthof, gdzie zostali uśmierceni w komorze gazowej. Zwłoki ofiar przekazano do dyspozycji Hirta jako materiał do wspomnianego zbioru szkieletów, który m.in. umożliwić miał studia antropologiczne, wykazujące wyższość rasy nordyckiej.

(źródło Muzeum Auschwitz)

Znalezione na: http://www.vaterland.pl/eksperymenty_pseudomedyczne_w_kl_auschwitz.html

Eugenika – w imię postępu
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje