Author Topic: Choroby haptenowe  (Read 8546 times)

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 560
  • Reputacja: +12/-0
Choroby haptenowe
« on: (Mon) 27.04.2015, 23:08:08 »
CHOROBY HAPTENOWE

Naukowe odkrycie przyczyny, profilaktyki, leczenia chorób autoimmunologicznych

SKRÓT O CHOROBACH HAPTENOWYCH

Naukowcy wiedzą, że płyny ustrojowe (pot, mocz, mleko, ślina, nasienie...) zawierają rozpuszczalne w wodzie antygeny: A, B, H, Lea, Leb, I, Sda. Wymienione antygeny w pocie, moczu, i mleku są to proste związki chemiczne (wolne oligosacharydy), które są antygenami niepełnowartościowymi, nazywane haptenami. Każdy człowiek ma w płynach ustrojowych inny zestaw (bukiet) haptenów.

Pot razem z haptenami jest wydalany do powietrza. Także z przepoconej odzieży, pościeli, poduszek, mebli tapicerowanych, materaców hapteny wydostają się do powietrza. W ten sposób hapteny pojawiają się w zapachu organizmów i przedmiotów. W źle wietrzonych mieszkaniach powietrze używane do oddychania zawiera dużo rozmaitych haptenów.


Ryc. 1. Podczas oddychania hapteny z organizmu wydalacza haptenów przenikają do krwi biorcy haptenów. Biorca haptenów także wydala do powietrza swoje hapteny, ale tego nie przedstawiono na rysunku.

Do tej pory naukowcy nie zwracali należytej uwagi na fakt, że podczas oddychania obce hapteny mogą przenikać drogą wziewną do krwi. Własne hapteny nie są chorobotwórcze, ale obce hapteny we krwi mogą spowodować chorobotwórcze zmiany chemiczne, które mogą być przyczyną śmierci uprzednio zdrowej osoby.

Najczęściej zanim nastąpi śmierć, to pogarsza się samopoczucie, pojawiają się zaburzenia wzrokowe i psychiczne, ból głowy, omdlenie i przewlekłe choroby. Z powodu braku wiedzy o chorobach haptenowych ludzie chorują, doznają załamań psychicznych, niepowodzeń w życiu rodzinnym, rozwodzą się i zabijają.


Nauka i technologia nowej ery - 19.06.2012 cz.2
https://www.youtube.com/watch?v=jxONKKrP0M8

Otwarte Forum Tematyczne – 30.07.2012 – Hapteny cz.2
https://www.youtube.com/watch?v=dPnWoh5TCf0

Druga część rozmowy z Jerzym Grzeszczukiem - odkrywcą chorób haptenowych - na temat echtiologii tej choroby.

Otwarte Forum Tematyczne – 13.08.2013 – Jerzy Grzeszczuk hapteny cz.3
https://www.youtube.com/watch?v=epfg0HMZh8s

Trzecia część rozmowy z Jerzym Grzeszczukiem - odkrywcą chorób haptenowych i ich etiologii.

WYDARZENIA OPISANE PRZED NASZĄ ERĄ

Przypadki nagłych zgonów uprzednio zdrowych, młodych osób zostały zauważone i opisane 2300 lat temu w Księdze Tobiasza. Raguel z Ekbatany dawał swoją córkę Sarę za żonę siedmiu kolejnym mężom. Każdy mąż umarł w noc poślubną. Według Tobiasza śmierć siedmiu kolejnych mężów spowodował demon ASMODEUSZ, który był złym duchem, zaś całą winą za śmierć siedmiu mężów obarczono Sarę, która z powodu niesłusznych oskarżeń chciała się powiesić. Ósmy mąż, Tobiasz, ożenił się z Sarą i w noc poślubną modlili się do Boga o odpędzenie demona, natomiast anioł Rafał wypędził tego demona. Tobiasz i Sara żyli długo i szczęśliwie.

JAK POWSTAJĄ CHOROBY HAPTENOWE

Wyraz hapten wprowadził do medycyny Karol Landsteiner w roku 1917. Wyraz hapten pochodzi od greckiego wyrazu oznaczającego przymocować, przyczepiać. Hapteny to antygeny niepełnowartościowe, proste związki chemiczne, które po wprowadzeniu do krwiobiegu mogą się przyczepiać do białek i lipidów. Hapteny same nie pobudzają organizmu do produkcji przeciwciał, ale obce hapteny we krwi, jeśli połączą się z białkami, to stają się pełnowartościowymi antygenami i pobudzają organizm do produkcji przeciwciał.

Współcześnie około 20% ludzi cierpi z powodu chorób autoimmuno(logicznych), których jest ponad 160, a najbardziej znane to: stwardnienie rozsiane, alergia, anemia, epilepsja, jaskra, migrena, reumatoidalne zapalenie stawów, lupus, choroby serca... Dużo informacji o chorobach autoimmuno(logicznych) jest na stronie: American Autoimmune Related Diseases Association oraz: http://www.healthline.com/health/lupus/effects-on-body
W chorobach autoimmuno(logicznych) naukowcy wykrywają autoprzeciwciała, które przylepiają się do własnych błon komórkowych i biorą udział w niszczeniu własnego organizmu.

Autoprzeciwciała potrafią wykrywać hematolodzy, którzy od dawna wiedzą jak się tworzą autoprzeciwciała. Denise Harmening [red.] w podręczniku dla studentów hematologii: Modern Blood Banking and Transfusion Practicies, 2-nd edition 1989, by F. A. Davis Company, na stronie 345 zamieszcza opis, jak hapteny (leki) zlepiają się z błonami erytrocytów i z przeciwciałami. Tak się tworzą autoprzeciwciała:

Lekarze wiedzą, że większość leków to hapteny, które mogą powodować autoimmuno(logiczne) choroby. Jeśli u pacjenta biorącego leki-hapteny pojawią się autoprzeciwciała, które mają szkodliwe działania uboczne, to producenci leków i lekarze zalecają przerwać podawanie tych szkodliwych leków (haptenów) i podawać pacjentowi inne leki (hapteny).

Jednakże lekarze wykrywają choroby autoimmuno(logiczne) u pacjentów, którzy nie biorą żadnych leków. W takich przypadkach lekarze bezradnie rozkładają ręce i mówią, że nie wiadomo jak u tych pacjentów tworzą się autoprzeciwciała.

W zaistniałej sytuacji pojawili się głosiciele teorii autoimmuno(logicznej), że autoprzeciwciała są wytwarzane z powodu awarii (błędu, usterki, defektu) układu immunologicznego. Teoria autoimmuno(logiczna) została wykorzystana przez cwaniaków, którzy produkują i sprzedają bardzo drogie leki immunomodulujące, które według czynionej przez nich wielkiej reklamy spowalniają postępy choroby.

Producenci i lekarze stosujący leki immunomodulujące sami przyznają, że leki immunomodulujące nie leczą, nie zatrzymują postępów choroby, mają szkodliwe działanie (rzekomo uboczne), osłabiają układ odpornościowy, czynią organizm podatny na wiele groźnych chorób i zgonów...

O szkodliwości leków immunomodulujących informują także pacjenci (jeśli przeżyją), którym leki immunomodulujące zrujnowały zdrowie. Jednakże reklama leków immunomodulujących jest potężna, natomiast o szkodliwości tych "leków" pisze się w instrukcji użycia tych "leków" malutkimi, trudnymi do odczytania literkami. Wielka reklama leków immunomodulujących zagłusza informacje o szkodliwości tych "leków". Dzięki rozwojowi internetu coraz więcej ludzi dowiaduje się o lekarzach, którzy zapomnieli o składanej przez nich przysiędze Hipokratesa i robią kokosowe interesy podając chorym ludziom szkodliwe dla zdrowia leki immunomodulujące.

Teoria o awarii (błędzie, usterce, defekcie) układu immunologicznego jest bzdurna, nielogiczna i należy ją włożyć między bajki. Producentami oraz dilerami leków immunomodulujących powinna zainteresować się Prokuratura, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Centralne Biuro Antykorupcyjne, Ministerstwo Zdrowia i Parlament.

W tym tekście przedstawiam teorię o środowiskowych haptenach, które są w płynach ustrojowych i w zapachu ludzi, zwierząt, roślin, grzybów pleśniowych, mikrobów i przedmiotów nasiąkniętych haptenami. Środowiskowe hapteny mogą wnikać do krwi przez płuca, łączyć się z odpornościowymi przeciwciałami. W ten sposób tworzą się autoprzeciwciała, które mogą powodować choroby autoimmuno(NIELOGICZNE). Do chwili obecnej zgromadzono ogromną ilość publikacji naukowych o haptenach innych niż leki. Wiedza ta jest także w internecie.
http://www.biology.ualberta.ca/facilities/multimedia/uploads/testing/hapten.html

Autoprzeciwciała powstają w dwóch etapach:

* Etap pierwszy = IMMUNIZACJA = wytworzenie przeciwciał odpornościowych (obronnych). Znanym jest, że przeciwciała są produkowane przez kręgowce, do których należy człowiek. Jeśli po raz pierwszy do zdrowego organizmu przez ranę przedostaną się czynniki z obcym antygenem (szczepionki, wirusy, bakterie, jady, obce krwinki albo komórki -- np.: po szczepieniu ochronnym, podczas choroby infekcyjnej, po przetoczeniu obcej krwi, po przeszczepieniu obcej tkanki, po ukąszeniach jadowitych żmij, użądleniach owadów, ukąszeniach przez kleszcze albo zranieniach przez drapieżniki, podczas skomplikowanego porodu albo poronienia krew płodu przez ranę przedostaje się do krwi matki...) wówczas powstaje tzw. pierwotna odpowiedź immunologiczna --- układ odpornościowy organizmu rozpoznaje obce antygeny (grupy atomów o specyficznych kształtach), które są na powierzchni tych obcych czynników i po 14 do 20 dniach wytwarza odpornościowe przeciwciała, które przylepiają się do obcych antygenów (rycina A), a następnie czynniki z obcymi antygenami są niszczone w miejscach, do których przylepiły się przeciwciała. Po pewnym czasie produkcja tych odpornościowych przeciwciał wygasa, ale organizm do końca życia zapamiętuje obce antygeny, które spowodowały immunizację. Jeśli obcymi antygenami były chorobotwórcze mikroby, to mówimy, że po wytworzeniu przeciwciał odpornościowych organizm stał się odporny na chorobę powodowaną tymi mikrobami, bowiem jeśli drugi raz w organizmie pojawią się czynniki z takimi samymi antygenami, to powstaje tzw. wtórna odpowiedź immunologiczna --- po kilkunastu godzinach zostają wytworzone bardzo duże ilości odpornościowych przeciwciał, które biorą udział w niszczeniu czynników z tymi obcymi antygenami.


Ryc. A. 1 -- czynnik z obcymi antygenami (haptenami) na swojej powierzchni; 2 -- odpornościowe przeciwciała; 3 -- przeciwciała przylepione do antygenów (haptenów) na obcym czynniku. W miejscach kontaktu przeciwciała z obcym antygenem następuje niszczenie czynnika z obcymi antygenami, ale tego nie przedstawiono na tej rycinie.

* Etap drugi = Przekształcanie odpornościowych (obronnych) przeciwciał w autoprzeciwciała. Po immunizacji, gdy są już wytworzone odpornościowe przeciwciała, to wtedy ze środowiska do organizmu mogą przedostać się obce hapteny, które mogą się przylepić zarówno do tkanek jak i do przeciwciał, a następnie w miejscu zlepienia przeciwciała z tkanką powstaje stan zapalny i tkanka jest niszczona (rycina B).


Ryc. B. 2 -- odpornościowe przeciwciała; 4 -- obce hapteny; 5 -- obcy hapten przylepiony do tkanki; 6 -- obce hapteny przylepiają się do odpornościowych przeciwciał i przekształcają je w autoprzeciwciała; 7 -- autoprzeciwciało przylepione do własnej tkanki. W miejscach kontaktu autoprzeciwciała z własną tkanką następuje niszczenie własnej tkanki, czego nie przedstawiono na tej rycinie.

Po immunizacji wytworzone przeciwciała odpornościowe mają dwojakie działanie: (1) działanie dobroczynne - bo przeciwciała bronią przed chorobotwórczymi mikrobami; (2) działanie chorobotwórcze - bo te same odpornościowe przeciwciała zlepiają się z odpowiednikami swoich haptenów, które mogą napływać drogą wziewną ze środowiska, i w ten sposób odpornościowe przeciwciało staje się autoprzeciwciałem niszczącym własny organizm.

Krótko o haptenach

W roku 1901 Karol Landsteiner odkrył grupy krwi A, B, 0, AB. W zależności od grupy krwi, na powierzchni erytrocytów znajdują się gromadki atomów nazywane antygenami grup krwi A lub B lub 0. Za odkrycie grup krwi Karol Landsteiner otrzymał nagrodę Nobla w roku 1930.

W roku 1917 Karol Landsteiner odkrył hapteny:
http://portalwiedzy.onet.pl/55211,,,,hapteny,haslo.html

W roku 1932 F. Schiff i H. Sasaki odkryli, że erytrocyty są stosunkowo ubogie w antygeny grup krwi A, B, 0 i że u większości ludzi (78%) płyny ustrojowe (ślina, nasienie, pot, mocz, mleko, osocze...) zawierają znacznie większe ilości rozpuszczalnych w wodzie antygenów grupowych krwi A, B, 0. Osoby, które mają antygeny A lub B lub 0 w swoich płynach ustrojowych nazwano „wydzielaczami”-- ang. nazwa "secretors" (Se). Pozostałe 22% ludzi nazwano „niewydzielaczami” -- ang. nazwa "nonsecretors" (sese) bowiem u "niewydzielaczy" antygeny grup krwi A lub B lub 0 występują tylko na krwinkach. Odkrycie antygenów w wydzielinach znalazło zastosowanie w kryminologii do ustalania grup krwi na podstawie badań przepoconej odzieży albo plam śliny, moczu, spermy znalezione na miejscu przestępstwa.

Gdy Karol Landsteiner dowiedział się, że antygeny grupowe krwi są w wydzielinach, przystąpił do badania tych antygenów i napisał, że te substancje są haptenami. Landsteiner badał hapteny do ostatnich chwil swego życia --- zmarł z pipetą w ręku w roku 1943. W następnych latach inni badacze odkryli w płynach ustrojowych następujące hapteny: Lea --- 1946, Leb --- 1948, I --- 1956, Sda --- 1968. Sposoby wykrywania tych haptenów są od dawna opisane w literaturze naukowej i opatentowane. Dla przykładu podaję link do pierwszej strony opisu wykrywania w ślinie haptenów Lea i Leb:

Autorami tej publikacji są: Z. Steplewski, M. Herlyn, M. Błaszczyk, H. Koprowski. Link do opisu patentowego --- kliknij.

Hapteny w pocie, moczu i mleku są to proste związki chemiczne --- wolne oligosacharydy, które po przedostaniu się do obcego organizmu mogą się zlepiać z odpowiednikami swoich przeciwciał, a ponadto hapteny zarówno we własnym jak i w obcym organizmie mogą się łączyć z proteinami i lipidami. W ślinie i nasieniu hapteny łączą się z proteinami, tworząc glikoproteiny, natomiast w osoczu hapteny łączą się z lipidami, tworząc glikolipidy. Jeśli obce hapteny przedostaną się do organizmu, to mogą napotkać odpowiedniki swoich przeciwciał i zlepić się z tymi przeciwciałami. Hapten A jeśli napotka przeciwciało anty-A, to zlepi się z tym przeciwciałem. Hapten B jeśli napotka przeciwciało anty-B, to zlepi się z tym przeciwciałem itp. Przeciwciało z przylepionym obcym haptenem może się łączyć z rozmaitymi białkami i lipidami, które są na powierzchni rozmaitych tkanek i błon komórkowych. W ten sposób obronne przeciwciało po złączeniu z obcym haptenem staje się autoprzeciwciałem, które niszczy własny organizm.

Jedna z przemian chemicznych powodowanych wnikaniem obcych haptenów do krwi jest opisana w literaturze naukowej i nazywa się hemaglutynacja bierna = ang. passive haemagglutination = zlepianie erytrocytów. Jeśli człowiek oddycha obcymi haptenami, na które jest uczulony, to obce hapteny przedostają się do krwi przez ścianki naczyń włosowatych w płucach i przylepiają się do błon komórkowych erytrocytów. Po wypłynięciu krwi z naczyń włosowatych w płucach, opłaszczone obcymi haptenami erytrocyty są zlepiane przez przeciwciała. Zlepione erytrocyty są tłoczone tętnicami do mózgu i tam zlepione erytrocyty zatykają naczynia włosowate. Im więcej obcych haptenów pojawi się we krwi, oraz im więcej jest obronnych przeciwciał, tym więcej erytrocytów ulega zlepieniu.



Naczynia włosowate są to rurki o średnicy około 5 mikrometrów, natomiast erytrocyty są to obustronnie wklęsłe krążki o średnicy 7,5 mikrometra i grubości na obrzeżu 2,5 mikrometra. Pojedyncze erytrocyty płynąc przez naczynia włosowate ocierają o ścianki naczyń włosowatych.

Przez ścianki naczyń włosowatych odbywa się wymiana substancji. Z krwi do komórek przenika tlen i substancje odżywcze, natomiast z komórek do krwi przenikają substancje wydalane z komórek.

Dwa zlepione ze sobą erytrocyty są w stanie przepłynąć przez naczynie włosowate, ale trzy zlepione ze sobą erytrocyty zatkają przepływ krwi w naczyniu włosowatym.

W literaturze naukowej jest opisane, że zlepione ze sobą erytrocyty po pewnym czasie pękają pod działaniem białek dopełniacza C1-C9 = ang. complement. Jeśli zlepione erytrocyty pękną, to otworzą przepływ krwi w uprzednio zatkanych naczyniach włosowatych.

Jeśli zostanie zatkana duża ilość naczyń włosowatych w mózgu, to pojawia się niedokrwienie komórek mózgowych. Prowadzi to do degradacji tych komórek, natomiast objawy mogą być takie same jak podczas transfuzji obcej, źle dobranej krwi. Są to następujące objawy: ból głowy, mdłości, halucynacje, utrata zdolności widzenia, uczucie ściskania w gardle, drętwienie rąk i nóg, omdlenie...

Jeśli zemdlonej osobie nie poda się świeżego powietrza do oddychania (np. przez otwarcie okien w mieszkaniu) albo jeśli ten wydalacz haptenów wykona sztuczne oddychanie metodą "usta-usta", to może nastąpić śmierć biorcy haptenów.

Serce zasysa krew z mózgu przez żyły. W żyłach pojawia się podciśnienie ssące. Jeśli naczynia włosowate w mózgu są często zatykane, to żyły mogą ulec trwałemu zwężeniu.

Najpierw są zatykane naczynia włosowate w mózgu, a następnie ulegają zwężeniu (deformacji) żyły odprowadzające krew z mózgu.


Zaburzenia psychiczne doznawane w bliskości niektórych osób -- najczęściej w rodzinie -- mogą doprowadzać do niepowodzeń w życiu rodzinnym, antypatii, eskalacji nieporozumień, histerii, rozstroju nerwowego, schizofrenii, rozwodów, agresywnych zachowań w rodzinie, a nawet zabójstw, bowiem przyczyną 70% zabójstw są niepowodzenia w życiu rodzinnym.

Każdy organizm w swoich płynach ustrojowych ma inny zestaw (bukiet) swoich haptenów. Badania mieszkańców Europy wykazały, że: 38% ma hapteny A w wodzie organizmów; 20% ma hapteny B; 78% ma hapteny H; 94% ma hapteny Lea; 72% ma hapteny Leb. Woda zawierająca hapteny jest wydalana z organizmu do środowiska, głównie przez gruczoły potowe i przez płuca podczas wydechu. W ten sposób wokół organizmu tworzy się chmura haptenów, które mogą przedostać się do krwi innych osób podczas oddychania (ryc. 1).

* Hapteny A są chorobotwórcze dla biorców mających przeciwciała anty-A;
* hapteny B są chorobotwórcze dla biorców mających przeciwciała anty-B;
* hapteny H są chorobotwórcze dla biorców mających przeciwciała anty-H;
* hapteny Leb są chorobotwórcze dla biorców mających przeciwciała anty-Leb itp.

Dla przykładu, osobnicy, którzy mają we krwi przeciwciała, np. anty-Lea i wdychają obce hapteny Lea, mogą z tego powodu chorować i odczuwać takie same objawy jak przy transfuzji krwi źle dobranej.

Znanym jest, że zatrucia ciążowe są powodowane przez hapteny, które wydala płód. Matka i płód to dwa organizmy różniące się budową chemiczną, bowiem dziecko dziedziczy część swoich cech po ojcu, a część po matce. Podczas ciąży hapteny płodu przenikają przez łożysko do krwi matki. Jeśli we krwi matki są przeciwciała zdolne do zlepiania się z haptenami płodu, to następuje zatrucie ciążowe. Im większe rozmiary płodu, tym więcej haptenów płodu przenika przez łożysko do krwi matki i tym silniejsze objawy zatrucia ciążowego u matki. Zatruciu ciążowemu ulega 8% ciężarnych kobiet. Udana ciąża wymaga immunogenetycznego doboru matki i ojca przed poczęciem. Po zbadaniu haptenów i przeciwciał u kandydatów na rodziców można przewidywać prawdopodobieństwo wystąpienia zatruć ciążowych i konfliktów serologicznych między matką a płodem.

Wiedza o rozpuszczalnych w wodzie antygenach (haptenach): A, B, H, I, Sda, Lea, Leb miała przez kilka dziesięcioleci zastosowanie w medycynie sądowej i kryminologii. Badając w laboratorium te hapteny można ustalić, do kogo może należeć przepocona odzież albo plama moczu albo ślina znaleziona na miejscu przestępstwa. Pozostali naukowcy nie zwracali należytej uwagi na możliwość toksycznego działania ludzi na siebie za pomocą tych antygenów (haptenów).

Budowa chemiczna i właściwości haptenów są dobrze opisane w literaturze naukowej.
Pojedynczy hapten jest zbudowany z około 100 (sto) atomów. W porównaniu z haptenem, odpornościowe przeciwciało jest znacznie większe --- zbudowane z około 20.000 (dwadzieścia tysięcy) atomów. Hapteny i przeciwciała są tak małe, że nie można ich zobaczyć w zwykłym mikroskopie optycznym. Jednakże podczas badań krwi w probówce są widoczne (gołym okiem albo przez lupę) zmiany chemiczne, jakie obce hapteny powodują we krwi.

Jedną z chorób zaliczanych do autoimmuno jest stwardnienie rozsiane (SM). Jest to choroba degeneracyjna, wieloobjawowa. Zostaje zaburzony przepływ krwi przez naczynia krwionośne, pojawia się niedokrwienie mózgu i innych tkanek, niszczone jest wnętrze organizmu: centralny układ nerwowy, osłonki włókien nerwowych, naczynia krwionośne i wiele innych miejsc organizmu.

Zbadałem ponad 80 osób chorych na SM i zebrałem wiele dowodów, że SM jest powodowane przez dwa czynniki: (1) czynnik genetyczny i (2) czynnik środowiskowy. Czynnik genetyczny (1) to przeciwciała odpornościowe, np. anty-Lea, natomiast czynnik środowiskowy (2) to w tym przypadku są hapteny Lea, które najczęściej pochodzą z zapachu obcego organizmu. Gdy obce hapteny Lea przedostaną się do krwi, to są rozprowadzane po całym organizmie, mogą wnikać do centralnego układu nerwowego, a po drodze zlepiają się z przeciwciałami anty-Lea. W ten sposób odpornościowe przeciwciała zostają przekształcone w autoprzeciwciała, które biorą udział w niszczeniu własnego organizmu. Jeśli ktoś ma bardzo dużo odpornościowych (obronnych) przeciwciał np. anty-Lea, i jeśli do jego krwi wtargnie bardzo dużo haptenów Lea, to objawy chorobowe mogą być bardzo silne. Mając dużo odpornościowych przeciwciał można być zdrowym do późnej starości, pod warunkiem, że będzie się oddychać czystym powietrzem, nie zawierającym haptenów, na które dana osoba jest silnie uczulona.

Jeśli organizm nie wytwarza własnych haptenów, np. Lea i równocześnie ten organizm nigdy wcześniej nie wytworzył przeciwciał anty-Lea, to długotrwałe wdychanie tych obcych haptenów Lea doprowadza do efektu porównywalnego z wędzeniem. Obce hapteny niesione krwią wnikają do wszelkich zakamarków organizmu, przenikają barierę krew-mózg, przylepiają się do rozmaitych białek i lipidów. Niektóre z tych białek mogą być doprowadzone z krwią do układu odpornościowego i po pewnym czasie zostanie uruchomiona produkcja odpornościowych przeciwciał anty-Lea, które niesione z krwią niszczą rozmaite komórki i tkanki do których przylepiły się obce hapteny Lea. Tak mogą powstawać wszystkie choroby haptenowe.

Ludzie mają rozmaite ilości rozmaitych przeciwciał. Na początku tego tekstu podałem, że po pierwszej immunizacji pojawia się mała ilość przeciwciał odpornościowych, natomiast gwałtowny przyrost ilości przeciwciał następuje po drugiej immunizacji, czyli po wtórnej odpowiedzi immunologicznej. Jeśli wtedy we krwi pojawią się obce hapteny, to powstają silne objawy chorobowe. Wyniki moich badań wykazują, że wszystkie przypadki SM mogą być powodowane obcymi haptenami, które wnikają do krwi najczęściej drogą wziewną. W każdym przypadku źródło obcych haptenów jest inne i można je wykryć w laboratoryjnych badaniach. Około 80% przypadków SM może być powodowane toksycznym działaniem ludzi na siebie za pomocą haptenów, pozostałe około 20% może być powodowane haptenami wydalanymi do powietrza przez zwierzęta, rośliny, grzyby pleśniowe i nasiąknięte haptenami przedmioty, które są w środowisku chorej osoby, np. w mieszkaniu, samochodzie, kurniku, stajni, oborze, gołębniku... Przedmioty: pierzyny, poduszki, materace, pokrycia tapicerskie mebli, odzież mogą być silnie nasiąknięte haptenami użytkowników i dlatego śpiąc w obcym łóżku można się nawdychać haptenów z obcej poduszki, kołdry... W rejonach wiejskich stwardnienie rozsiane występuje częściej niż w rejonach miejskich, bo na wsi ludzie często przebywają w źle wietrzonych pomieszczeniach dla zwierząt.

Chorobotwórcze dla niektórych osób hapteny mogą być w zapachu grzybów pleśniowych, które są w mieszkaniu na ścianie albo pod podłogą. W takim przypadku należy zerwać zagrzybione tynki i podłogi, zabezpieczyć dom przed pleśnieniem, założyć nowe tynki i podłogi. Wymienione zalecenia są zgodne ze znanymi od kilku tysięcy lat zaleceniami opisanymi w Biblii. Budynek mieszkalny miał być wolny od wszelkich grzybów. Ewentualna niemożność usunięcia zagrzybienia decydowała o zburzeniu domu. Zagrzybione kamienie domu, drewno i tynk należało usunąć poza miasto. Jeśli ktoś spał w domu zagrzybionym i zachorował, to tego człowieka traktowano, do wieczora następnego dnia, jako "nieczystego", czyli chorego i unikano go... (Biblia Tysiąclecia pod red. kard. Wyszyńskiego, Księga Kapłańska 14, 34-47.)

Jeśli choroba jest powodowana przez hapteny wydalane przez grzyby chorobotwórcze, które rozwijają się na skórze, włosach, paznokciach --- należy zwalczać grzybicę. Znając przyczynę choroby można zapobiegać zachorowaniu, można przerwać postępy choroby i można leczyć choroby przyczynowo. W tym celu należy unikać niepotrzebnej immunizacji, dobrze wietrzyć pomieszczenia dla ludzi i zwierząt, dobierać osoby do długotrwałego przebywania w źle wietrzonych sypialniach, celach więziennych, statkach kosmicznych... oraz świadomie unikać długotrwałego wdychania takich haptenów, na które dana osoba jest silnie uczulona. Lekarstwa nie są potrzebne.

Problemy etyczne, moralne i prawne pojawiają się w małżeństwach, gdy po wykonaniu badań haptenów i przeciwciał małżonkowie ode mnie dowiadują się, że np. kochający i opiekuńczy mąż jest nieumyślnym sprawcą choroby swojej wiernej żony. W rozwiązaniu takich problemów mogą pomóc filozofowie, prawnicy, obrońcy węzła małżeńskiego, psycholodzy, psychiatrzy, seksuolodzy, bo nie można pozostawać obojętnym, gdy jeden człowiek swoimi haptenami doprowadza bliźniego do ciężkiej choroby albo śmierci. Takie przypadki są bardzo częste. Znacznie prostsze do profilaktyki oraz leczenia są przypadki, gdy ktoś z rodziny, np. ojciec albo matka działa toksycznie na swoje dziecko. Wtedy wystarczy powiedzieć rodzinie o zjawisku toksycznego działania haptenów. ,,Toksyczny" dla danego dziecka rodzic NIE powinien spać z tym dzieckiem. Toksyczny rodzic powinien dobrze wietrzyć mieszkanie i często przebywać z tym dzieckiem na świeżym powietrzu, gdzie hapteny ulegają silnemu rozproszeniu.

PRZYKŁAD PROFILAKTYKI EPILEPSJI

W roku 1985 chciałem prowadzić publiczne prelekcje o toksycznym działaniu ludzi za pomocą haptenów. W owym czasie w Polsce były niepokoje społeczne i na publiczne prelekcje potrzebna była zgoda cenzury i ówczesnych władz. Poszedłem do przedstawiciela tych władz pana XZ, który po wysłuchaniu mnie zapytał: "Czy teoria haptenowa wyjaśnia przyczynę epilepsji?"

Odpowiedziałem, że nigdy nie badałem epileptyka, ale mogę spróbować zbadać przypadek epilepsji. Wtedy pan XZ zaprosił mnie do swojego mieszkania, gdzie mieszkał z żoną i dwoma synami. Jeden syn (zdrowy) miał 8 lat, a drugi (chory) miał 5 lat. U tego pięcioletniego syna w pierwszym roku życia rozpoznano epilepsję i był leczony zagranicznymi lekami, które nic nie pomagały.

Zapytałem o grupy krwi wszystkich osób z tej rodziny. Żona pana XZ wyciągnęła z szuflady dokumenty z grupami krwi. Na podstawie tych dokumentów ustaliłem, że ojciec ma grupę krwi A1; matka ma grupę krwi A1; starszy syn (zdrowy) ma grupę krwi A1; natomiast młodszy syn (chory) ma grupę krwi 0.

Z zasad dziedziczenia grup krwi wynika, że rodzice z grupami krwi A1 mogą mieć dziecko z grupą krwi 0. Wiadomo, że w tym przypadku dla dziecka z grupą krwi 0 nie wolno przetoczyć krwi ani od ojca ani od matki ani od brata. Ponadto wiadomo, że 78% ludzi to "wydzielacze" substancji grupowych krwi. Jeśli ojciec albo matka albo brat jest "wydzielaczem" to w pocie i w zapachu ma substancje grupowe krwi A1. Zapach tych osób jest toksyczny dla osoby z grupą krwi 0.



Powiedziałem panu XZ i jego żonie, że ich zapach może być przyczyną epilepsji ich dziecka z grupą krwi 0. Jeśli tak jest rzeczywiście, to dziecko jest niepotrzebnie leczone i należy zaprzestać podawania mu leków.

Ta rodzina mieszkała w dwóch pokojach z kuchnią i łazienką. Zaproponowałem, żeby dziecko z grupą krwi 0 zakwaterować w mniejszym pokoju, natomiast dziecko z grupą krwi A1 zakwaterować w pokoju rodziców. Całe mieszkanie należy bez przerwy dobrze wietrzyć przez otwarcie okien, a w dni bezwietrzne należy włączyć w mieszkaniu wentylator, żeby zapewnić dopływ świeżego powietrza. Ten chory syn powinien jak najczęściej przebywać na dworze.

Moje zalecenia były przyjęte przez matkę z ogromnym zdziwieniem, bo żaden lekarz nie dawał takich zaleceń, natomiast pan XZ powiedział, że to może być prawda, bo jego syn zawsze doznaje ataku epilepsji gdy on bierze tego syna na kolana, żeby z nim pogadać.

Po upływie kilku tygodni pan XZ powiedział mi, że on jest działaczem Towarzystwa Wiedzy Powszechnej (TWP) w Szczecinie i dał mi plik delegacji na prowadzenie prelekcji w klubach prasy i książki. Ja przystąpiłem do wykonywania tych prelekcji i otrzymywałem za to wynagrodzenie od TWP. Jednakże w owym czasie brakowało benzyny, którą sprzedawano na kartki. Ja otrzymywałem kartki na zakup 20 litrów benzyny na miesiąc. Gdy jeżdżąc na prelekcje zużyłem swoją prywatną benzynę, powiedziałem panu XZ, że więcej nie mogę jeździć na prelekcje. Wtedy pan XZ poszedł do Andrzeja Wojciechowskiego Naczelnika Miasta i Gminy Goleniów, porozmawiał z nim, a następnie powiedział mi, żebym się zgłosił do Andrzeja Wojciechowskiego, który już zna sprawę. Poszedłem do gabinetu pana Andrzeja Wojciechowskiego, który zapytał mnie ile litrów benzyny potrzebuję. Po minucie wyszedłem z talonami na zakup dodatkowej ilości benzyny.

Później utraciłem kontakt z panem XZ i z jego rodziną, bo przeprowadzili się do innego miasta.

Minęło 26 lat od opisanych wydarzeń. Znalazłem adres i numer telefonu do pana XZ i zatelefonowałem do niego w dniu 22 sierpnia 2011. Pan XZ powiedział mi, że jego dawniej chory syn jest zdrowy, ma obecnie 31 lat, ukończył studia, ożenił się, pracuje i ma dwoje zdrowych dzieci. Epilepsja u syna zniknęła nagle, bez lekarstw, gdy w roku 1985 po spotkaniu ze mną zastosowali się do bardzo prostych zaleceń profilaktyki oraz leczenia.

Jak z tego przykładu widać, epilepsję można przewidywać, zapobiegać i leczyć bez lekarstw.

STWARDNIENIE ROZSIANE U STUDENTA

W połowie 2008 roku student uniwersytetu w Warszawie Wiktor S. przeczytał w internecie o chorobach haptenowych i zawiadomił mnie, że on jest chory na stwardnienie rozsiane. Po pierwszym rzucie choroby był leczony przez 4 miesiące w szpitalu i przyznano mu rentę inwalidzką. Na forum dyskusyjnym dla chorych na SM napisał, cytuję: "...przed zdiagnozowaniem choroby strasznie brakowało mi powietrza, dusiłem się. Otwierałem okno. Kłóciłem się ze swoim współlokatorem, bo zamykał okno" ... "Przyznaję rację Jerzemu Grzeszczukowi, że powinniśmy często wietrzyć swoje mieszkania. Przecież człowiek to istota, która potrzebuje tlenu."

W dniu 29 października 2008 spotkałem się z chorym na SM Wiktorem i z jego kolegą, z którym w momencie zachorowania mieszkali w jednym pokoju. Wiktor powiedział mi, że po wyjściu ze szpitala wyprowadził się do innego mieszkania i mieszka sam jeden w swoim pokoju, czuje się dobrze, żadnych leków nie bierze, stara się wietrzyć pomieszczenia w których przebywa, kontynuuje studia.

Obaj studenci dali mi do zbadania próbki swojej krwi oraz śliny. Po zbadaniu tych próbek stwierdziłem, że Wiktor jest uczulony na hapteny Lewis, natomiast jego kolega jest wydalaczem dużych ilości haptenów Lewis. Zawiadomiłem tych studentów o wyniku badania i zapewniłem Wiktora, że on może sobie ułożyć zdrowe i szczęśliwe życie rodzinne z odpowiednio dobraną dziewczyną.



Dnia 13 lipca 2012 otrzymałem wiadomość od Wiktora S. Cytuję: "...Ileż czasu minęło od tamtej pory. Czuję się dobrze, ale nadal jestem pod opieką neurologa. W momencie, kiedy ostatnio się widziałem z Panem, dosłownie, kiedy to były przeprowadzone badania, lewa część ciała u mnie była strasznie chuda. W tej chwili poprawiło się, staram się robić ćwiczenia siłowe. Już trzy lata jeżdżę na zjazdy kajakowe. Więc nie mogę narzekać. Zostało mi tylko lekkie kulenie i to w chwili zmęczenia nasila się. I to mi bardzo przeszkadza. Wiadomo, że, jeśli coś w organizmie uległo zmianie, nie da się tego już naprawić.

HAPTENOWY ZAWRÓT GŁOWY

Pani Ewa K. ze Szczecina napisała do mnie w styczniu 2012, że ma 16 letnią córkę, u której po 1,5 roku badań i leczenia w różnych ośrodkach w kraju i niedawno w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie rozpoznano stwardnienie rozsiane. Córka miała robione 5 rezonansów magnetycznych mózgu (MRI); ma prążki w płynie mózgowo rdzeniowym; w listopadzie 2011 przeszła pozagałkowe zapalenie nerwu wzrokowego...

Pojechałem do Pani Ewy K. i jej córki w mroźny i śnieżny wieczór 4 lutego 2012 i rozmawiałem z nimi około trzy godziny. Pani Ewa dała mi najważniejsze dokumenty z przebiegu choroby córki, abym mógł w moim domu spokojnie zapoznać się z tymi dokumentami.

Podczas rozmowy ustaliłem, że Ewa K. ma grupę krwi B. Córka ma grupę krwi 0. Mąż pani Ewy ma grupę krwi 0. Pani Ewa jest po rozwodzie z mężem, który z nimi nie mieszka. Ewa z córką mieszkają w dwóch pokojach. Córka ma oddzielny pokój, ale wszystkie okna w mieszkaniu są szczelnie zamknięte z powodu chłodu.

Pani Ewa powiedziała, że lekarze po zdiagnozowaniu stwardnienia rozsianego u córki dali jej zwolnienie z zajęć wychowania fizycznego i zaproponowali kilkuletni program podawania córce interferonów. Teraz lekarze czekają aż Ewa podpisze zgodę na leczenie córki interferonami.

Powiedziałam pani Ewie i jej córce, że mają konfliktowe grupy krwi. Krew Ewy o grupie krwi B nie nadaje się do przetoczenia dla córki, która ma grupę krwi 0. Ponadto krew Ewy nie nadaje się do przetoczenia dla jej byłego męża.

78% ludzi z grupą krwi B jest wydzielaczami substancji grupowych krwi i ma w pocie i w zapachu substancje grupowe krwi B (hapteny B). Jeśli po zbadaniu cechy wydzielania antygenów u Ewy okaże się, że jest ona wydzielaczem swoich substancji grupowych krwi B, to jej zapach jest toksyczny dla jej córki i dla jej byłego męża. Córka Ewy może chorować na SM i ponad 150 chorób haptenowych z powodu oddychania zapachem swojej matki.

Cecha wydzielania antygenów B przez Ewę mogła powodować fatalne samopoczucie jej męża podczas oddychania zapachem Ewy. To mogło być przyczyną rozwodu.



Teraz córka bardzo tęskni za swoim ojcem i przeżywa depresję z powodu rozwodu rodziców. Córka odwiedza swojego ojca i czuje się przy nim dobrze.

Córka buntuje się, nie chce przyjmować interferonów, nie chce żadnej renty inwalidzkiej i nie chce zwolnienia od zajęć fizycznych w szkole.

Po trzech godzinach rozmowy w niewietrzonym mieszkaniu wyczerpałem temat do rozmowy, a przy okazji powiedziałem, że ja mam grupę krwi 0 i źle się czuję w tym mieszkaniu z zamkniętymi oknami. Pożegnałem panią Ewę i jej córkę. Powiedziałem im, że w czytelni Biblioteki Wojewódzkiej w Szczecinie jest miesięcznik NIEZNANY ŚWIAT z grudnia 2011 i tam jest obszerna publikacja o chorobach haptenowych. Ponadto w czytelni Biblioteki Wojewódzkiej są wszystkie moje książki oraz publikacje o haptenach. Jest tam także książka "Stwardnienie rozsiane a zjawiska odporności w nowym oświetleniu" wydanie 3. z roku 1996, ISBN 902270-8-8, napisana przez prof. dra hab. med. Tadeusza Marcinkowskiego z Akademii Medycznej w Szczecinie. Profesor Marcinkowski w krótkim posłowiu na stronie 93 napisał, cytuję:

<<--- w ramach profilaktyki --- należałoby brać pod uwagę możliwość takich uregulowań prawnych, które stwarzałyby warunki do ewentualnego rozwodu.>> <<Być może, iż sprawy te wymagałyby pewnej modyfikacji przepisów prawa kanonicznego.>>

Ja radziłem pani Ewie i jej córce aby dobrze wietrzyli swoje mieszkanie i o chorobach haptenowych poinformowali swoich lekarzy, a także nauczycieli, którzy powinni dbać o dobre wietrzenie sal szkolnych i sal gimnastycznych, gdzie młodzież ćwiczy podczas zajęć z wychowania fizycznego. Córka powinna jak najczęściej przebywać na świeżym powietrzu.

Leczenie interferonami oraz lekarskie zwolnienie córki z zajęć fizycznych jest najgorszym rozwiązaniem i takie leczenia powinny być prawem zabronione, a lekarze, którzy dotąd stosują leczenie interferonami powinni dowiedzieć się o haptenach, które powodują ponad 150 chorób.

Po kilku dniach otrzymałem od pani Ewy wiadomość, że była w bibliotece i przeczytała publikacje, które jej proponowałem. Głowa ją rozbolała od tego czytania. Zażądała zwrotu wszystkich dokumentów, które mi przekazała. --- Zwróciłem jej dokumenty.

SYNDROM CHORYCH BUDYNKÓW

W internecie na forum dla naukowców szukających przyczyny wszystkich chorób autoimmunologicznych dostrzegłem wypowiedź prof. Yehuda Shoenfelda, który napisał, że od dawna znany "Sick Building Syndrom" = "Syndrom Chorych Budynków" może być chorobą autoimmunologiczną.
Mnie to zainteresowało, bo to jest "woda na młyn" teorii o chorobach haptenowych.

W Wikipedii, wolnej encyklopedii: http://pl.wikipedia.org/wiki/Syndrom_chorego_budynku jest informacja, że Syndrom Chorych Budynków to kombinacja dolegliwości występujących w określonym miejscu (np. w budynku, w którym się pracuje). Objawy: bóle i zawroty głowy, omdlenia, mdłości, objawy przemęczenia, podrażnienie błon śluzowych, utrudnione oddychanie i inne dolegliwości. Wystąpienie przykrych dolegliwości związane jest głównie ze zbyt małą ilością świeżego powietrza w pomieszczeniu oraz z jego złą jakością. Źródłami zanieczyszczeń powietrza w pomieszczeniu mogą być organizmy żywe (np. produkty uboczne oddychania, pocenia się, grzyby, pleśnie), materiały budowlane i elementy wyposażenia wnętrz (np. rozpuszczalniki, impregnaty drewna, związki emitowane przez farby malarskie, azbest), systemy wentylacji i klimatyzacji (np. mikroorganizmy żyjące w nieczyszczonych przewodach wentylacyjnych), powietrze zewnętrzne (np. zanieczyszczenia chemiczne powietrza w dużych aglomeracjach miejskich) albo samo użytkowanie pomieszczeń (np. palenie tytoniu).

W 1984 Światowa Organizacja Zdrowia informowała, iż syndrom chorych budynków występuje w 30% nowych i odnawianych budynków na świecie.

W Polsce klasycznym przykładem chorego budynku był wybudowany na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych budynek Intraco II w Warszawie: http://wiezowce.waw.pl/elektrim.php Zbyt mała ilość świeżego powietrza dostarczanego do pomieszczeń stała się przyczyną częstych omdleń pracowników. Przeprowadzona ekspertyza dowiodła, że przyczyną był zbyt oszczędnościowy projekt wentylacji. W wyniku modernizacji, rozszczelniono elewację budynku, dodając otwieralne okna.

Amerykańskie Stowarzyszenie Inżynierów Ogrzewania i Klimatyzacji ustaliło standardy wentylacji w celu zapewnienia minimum 0,42 metra sześciennego na minutę zewnętrznego powietrza na jedną osobę (0,57 metra sześciennego na jedną osobę w pomieszczeniach biurowych). W pomieszczeniach dla palących --- do 1,7 metra sześciennego na minutę na jedną osobę --- w zależności od działań, które zwykle występują w tej przestrzeni (patrz ASHRAE Standard 62-1989 ). Więcej informacji jest na stronie: http://www.epa.gov/iaq/pdfs/sick_building_factsheet.pdf


Moim zdaniem stwardnienie rozsiane, wszystkie choroby autoimmunologiczne i syndrom chorych budynków mają związek z przebywaniem w źle wietrzonych pomieszczeniach.


Zrodlo: http://www.haptens.republika.pl/haptenology_pl.html

Jesli ktos chce to jest tego wiecej w linku powyzej
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 560
  • Reputacja: +12/-0
Odp: Choroby haptenowe
« Reply #1 on: (Wed) 29.04.2015, 22:16:06 »
Ewolucyjny zamysł Boga wobec człowieka? Hapteny cisi zabójcy, czy obrońcy życia?

W jaki sposób człowiek nie wiedząc o tym zabija bliźniego.

Przypadki nagłych zgonów uprzednio zdrowych osób są znane od najdawniejszych czasów. W Starym Testamencie, w Księdze Tobiasza opisane są wydarzenia, które miały miejsce kilkaset lat przed Chrystusem. Wtedy żył Raguel, który swoją córkę Sarę wydawał za żonę dla kolejnych siedmiu mężów. Każdy mąż zmarł w noc poślubną. Sara nie zabijała mężów. Według Tobiasza siedmiu mężów zabił zły demon. Uważam, że Tobiasz opisał prawdziwe wydarzenia, jednakże Tobiasz nie mógł wiedzieć o niewidzialnych haptenach, które są w zapachu organizmów, dlatego napisał, że to niewidzialny „demon” zabił siedmiu mężów Sary. Także obecnie zdarzają się podobne nagłe zgony uprzednio zdrowych i zakochanych w sobie osób. Częste są także omdlenia w zatłoczonych i źle wietrzonych pomieszczeniach wieloosobowych. Jest wiele rozmaitych chorób, którym można skutecznie zapobiegać i leczyć je przyczynowo.
 W 1901 roku lekarz medycyny Karol Landsteiner odkrył grupy krwi: A, B oraz 0, a w rok później Landsteiner odkrył, że krwinki czerwone są stosunkowo ubogie w substancje grupowe krwi i że znacznie więcej substancji grupowych krwi jest w pocie, ślinie, mleku matki, moczu, śluzach, spermie… (w wodzie organizmów), których to ludzi Landsteiner nazwał wydzielaczami substancji grupowych krwi. Substancje te nazwał haptenami. Aż około 80% ludzi jest wydzielaczami swoich substancji grupowych krwi, natomiast 20% jest niewydzielaczami i oni w płynach ustrojowych nie mają swoich substancji grupowych krwi: A, B, 0.
 
Po odkryciu grup krwi zaczęto coraz częściej dokonywać transfuzji krwi. Nie wszystkie transfuzje były udane, dlatego w następnych latach nastąpił burzliwy rozwój badań krwi, a przy okazji odkrywano coraz to nowe substancje grupowe krwi  rozpuszczone w wodzie organizmów, jednakże wiedza o tych rozpuszczonych w wodzie substancjach nie miała należytego zastosowania w medycynie.
 
Gdy w latach 1952 przeprowadzono na całym świecie szerokie badania grup krwi, okazało się, że w Indiach w rejonie Bombaju M. Bhende odkrył małą grupę osób mających grupę krwi 0, która znacznie różniła się od pozostałych zerowych grup krwi, a którą nazwał 0 Bombaj. Na całym świecie znaleziono tylko kilkaset osób o takich cechach krwi. Sugerowano wówczas, że była to pierwotna grupa krwi ludzi. Zainteresowano się tym tematem szerzej i sugerowano, że oprócz konfliktów serologicznych także substancje grupowe krwi powodują zatrucia ciążowe, uszkodzenia płodu i samoistne poronienia.
Wiedza o substancjach rozpuszczonych w wodzie organizmów ma ogromne znaczenie dla każdego człowieka!!!!
Otóż woda jest wydalana z ludzkich organizmów do powietrza przez płuca i przez gruczoły potowe na skórze. Razem z wodą do powietrza są wydalane substancje grupowe krwi. W ten sposób wokół organizmu tworzy się niewidzialna, gęsta chmura substancji grupowych krwi tzw. haptenów.
 
Substancje grupowe krwi są w zapachu organizmów!

W źle wietrzonych mieszkaniach stężenie substancji grupowych krwi w powietrzu może być wielkie. Jeśli dwie przykładowe osoby, Adam i Ewa, przebywają ze sobą bardzo blisko, to dużo substancji Adama przenika do krwi Ewy, natomiast substancje Ewy przenikają do krwi Adama. Sprawa nie jest prosta do wyjaśnienia, ale w celu łatwiejszego zrozumienia podaję w uproszczeniu, że jeśli Adam i Ewa mają zgodne grupy krwi, to najczęściej można im przetaczać krew i nic złego im się nie stanie podczas oddychania substancjami, które są w zapachu ich organizmów. Natomiast jeśli Adam i Ewa mają niezgodne grupy krwi i oddychają zapachem swoich organizmów, to następstwa mogą być fatalne, bowiem Adam albo Ewa albo Adam i Ewa mogą doznawać objawów podobnych do objawów podczas przetaczania krwi źle dobranej. Są to objawy, które narastają. Zwykle zaczyna się od bólu głowy, mogą pojawić się mdłości, nudności, zaburzenia wzrokowe, zaburzenia w pracy serca, bóle lędźwiowe, zaburzenia psychiczne, omdlenia, a nawet może nastąpić nagła śmierć uprzednio zdrowej osoby.
Przypadki nagłych zgonów uprzednio zdrowych osób są znane od najdawniejszych czasów. W Starym Testamencie, w Księdze Tobiasza opisane są wydarzenia, które miały miejsce kilkaset lat przed Chrystusem. Wtedy żył Raguel, który swoją córkę Sarę wydawał za żonę dla kolejnych siedmiu mężów. Każdy mąż zmarł w noc poślubną. Sara nie zabijała mężów. Według Tobiasza siedmiu mężów zabił zły demon. Uważam, że Tobiasz opisał prawdziwe wydarzenia, jednakże Tobiasz nie mógł wiedzieć o niewidzialnych haptenach, które są w zapachu organizmów, dlatego napisał, że to niewidzialny „demon” zabił siedmiu mężów Sary. Także obecnie zdarzają się podobne nagłe zgony uprzednio zdrowych i zakochanych w sobie osób. Częste są także omdlenia w zatłoczonych i źle wietrzonych pomieszczeniach wieloosobowych. Jest wiele rozmaitych chorób, którym można skutecznie zapobiegać i leczyć je przyczynowo. W tym celu ludzie powinni wiedzieć jakie substancje mają w swoim pocie i w zapachu, a także powinni wiedzieć jak zapobiegać chorobom i jak je leczyć bez lekarstw. Wiedza o tym jest już rozpowszechniana w naukowych pismach medycznych, natomiast w Międzynarodowym Instytucie Zdrowia w Gliwicach, ul. Karola Marksa 11 w każdy wtorek i czwartek były przeprowadzane pogadanki dla osób zainteresowanych tym tematem, a także były wykonywane laboratoryjne badania substancji zawartych w płynach ustrojowych.
W dniach 06 kwietnia i 14 maja 2006 roku w telewizji TVN w programie „Rozmowy w toku” wyemitowano program o alergii człowieka na człowieka. Uczestniczyły w nim osoby, które osobiście doświadczyły negatywnego zjawiska haptenowego. Głównym uczestnikiem był Pan Jerzy Grzeszczuk, który od 25 lat we współpracy z innymi naukowcami prowadzi badania nad zjawiskiem toksycznego działania haptenów. Wystąpił tam także prof. dr hab. nauk medycznych Krzysztof Buczyłko – alergolog z Centrum Alergologii w Łodzi, który nie mając żadnej wiedzy o substancjach grupowych krwi w wydzielinach zakwestionował istnienie alergii człowieka na człowieka czym wprowadził kilka milionów telewidzów w błąd. Więcej na ten temat www.haptens.republika.pl
 
Autor: Prof. dr Kazimierz Piotrowicz
 
 
Profesor Ludwik Hirszfeld – immunolog, który założył Instytut Immunologii we Wrocławiu zauważył częstsze konflikty serologiczne u kobiet z grupą krwi 0 niż z innymi  grupami krwi. Profesor Tadeusz Pniewski, który założył największą w Polsce stację krwiodawstwa zauważył wysoką częstość konfliktów serologicznych między matką, a płodem u kobiet, które mają grupę krwi 0 i rodzą dzieci z grupą krwi A1 lub B…

Zrodlo: http://www.kazimierzpiotrowicz.pl/?p=118
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje