Author Topic: HPV - Wirus brodawczaka ludzkiego  (Read 3205 times)

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 554
  • Reputacja: +12/-0
Odp: HPV - Wirus brodawczaka ludzkiego
« Reply #10 on: (Sun) 26.07.2015, 03:20:22 »
Czy szczepienie przeciwko rakowi ma sens? – prof. Rudolf Klimek
http://www.dailymotion.com/video/x19l03v_czy-szczepienie-przeciwko-rakowi-ma-sens-prof-rudolf-klimek_lifestyle

Prof. Rudolf Klimek wybitny krakowski specjalista w dziedzinie biochemii, endykrynologii, ginekologii i położnictwa, udzielił wywiadu dla TV POLONIA CHRISTIANA na temat genezy powstawania raka i sensowności szczepień przeciwko rakowi szyjki macicy HPV. Z tego krótkiego „wykładu” można dowiedzieć się, że główną przyczyną zmian w komórkach szyjki macicy, które stają się nowotworowymi tworami są czynniki środowiskowe typu: duża liczba partnerów seksualnych, palenie papierosów, alkohol, narkotyki, porody na życzenie (cesarskie cięcie), a przede wszystkim tabletki antykoncepcyjne, które prowadzą do rozchwiania gospodarki hormonalnej kobiety i zwiększają 5 krotnie ryzyko raka szyjki macicy. Wirus HPV stanowi jedynie 5% wszystkich raków szyjki macicy. Szczepionka obejmuje jedynie 2 lub 3 typy wirusa HPV, a jest ich ponad setka. Dlatego mając na uwadze, że większość przyczyn raka szyjki macicy to czynniki środowiskowe, a jedynie 5% to zachorowania wywołane przez wirusa, to lekarz, który mówi, że szczepionka na raka szyjki macicy pozwoli uniknąć choroby, po prostu kłamie.

https://app.box.com/s/okbfd21bns7i0vb3q1zb
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 554
  • Reputacja: +12/-0
Odp: HPV - Wirus brodawczaka ludzkiego
« Reply #11 on: (Sun) 09.08.2015, 21:54:31 »
Dr Humphries o szczepionkach przeciwko HPV.
https://www.youtube.com/watch?v=xDGmgFQuJkY

Urywek z wykładu w Szwecji, jesień 2014r.
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 554
  • Reputacja: +12/-0
Odp: HPV - Wirus brodawczaka ludzkiego
« Reply #12 on: (Thu) 03.09.2015, 22:06:50 »
Oszustwo związane ze szczepionką na raka szyjki macicy

Rak szyjki macicy (rak śluzówki szyjki macicy) co roku atakuje w USA około 13 000 kobiet. Około 4000 z nich umiera. Na świecie ofiarami choroby jest pół miliona kobiet, a umiera 225 000. W Australii w 2002 roku 131 kobiet zmarło w wyniku tej choroby (1,9 na 100 000 kobiet, „WHO. Standardowa populacja świata”).
W 1970 roku wysunięto hipotezę, że przyczyną raka szyjki macicy jest wirus opryszczki pospolitej (HSV), przenoszony drogą kontaktów płciowych. To przypuszczenie opierało się głównie na badaniach populacyjnych. W 1980 roku pojawiła się inna opinia zakładająca, że rak szyjki macicy jest ściśle związany z przenoszeniem się wirusa brodawczaka ludzkiego (HPV). Ta teza aktualna jest do dzisiaj. Jednak nawet Państwowy Instytut Raka donosi, że nie ustalono bezpośredniego związku przyczynowo-skutkowego (1).
Grupa wirusów opryszczki zawiera ponad 100 szczepów (możliwa jest nieskończona ilość wariantów), z których tylko około 30 uznaje się za powiązane z rakiem szyjki macicy. W 1992 roku biolodzy molekularni Peter Duesberg i Jody Schwartz z Uniwersytetu Stanu Kalifornia wykryli, że występowanie wirusa opryszczki i wirusa brodawczaka prawdopodobnie spowodowane jest zainfekowaniem rozrastających się komórek rakowych – kobieta z rakiem szyjki macicy jest bardziej podatna na te infekcje. Innymi słowy wirusy opryszczki i brodawczaka raczej wskazywały na obecność choroby, niż ją powodowały.
Około 75 proc. aktywnych seksualnie mężczyzn i kobiet w jakimś okresie swego życia narażonych jest na oddziaływanie wirusa brodawczaka. Kiedy nadszedł czas testowania szczepionki, postanowiono wykluczyć wszystkie kobiety zainfekowane HPV 16, który występuje w 50 proc. przypadków raka szyjki macicy. Innymi słowy do badania wybrano kobiety z silnym układem odpornościowym chroniącym je przed pojawieniem markerów DNA wirusa brodawczaka wskazujących na występujące wcześniej oddziaływanie tego wirusa. Kobiety mogły narazić się na działanie wirusa w przeszłości, lecz nie posiadały przeciwciał. Jako obiekty badania wybrano też te, które nie miały w wywiadzie uszkodzeń szyjki macicy ani wielu partnerów seksualnych. Krótko mówiąc wybrano kobiety z najmniejszym prawdopodobieństwem wystąpienia tej choroby.
Kto testował szczepionkę? Sami producenci. Przeprowadzono dwa testy kliniczne: jeden wykonała firma Merck, a drugi – GlaxoSmithKline. Badania wyglądały bardzo podobnie i różniły się głównie pochodzeniem rekombinowanej szczepionki. Gardasil firmy Merck – białko kapsydu (zewnętrznej powłoki wirusa), które tworzy wirusopodobną cząstkę całkowicie pozbawioną DNA uzyskano przy pomocy drożdży transgenicznych (szczepionka modyfikowana genetycznie zawierająca wirusopodobne cząstki białkowe wirusa brodawczaka wszczepione do komórek drożdży). FDA uprzedza: „Kobiety z alergią na drożdże lub jakikolwiek składnik szczepionki nie powinny otrzymywać Gardasilu” (2). Innymi składnikami są glin (aluminium), chlorek sodu, monooleinian polioksyetylenosorbitolu, tetraboran sodu (boraks).
Cervarix firmy GlaxoSmithKline przechodzi jeszcze proces licencjonowania, który powinien zakończyć się w kwietniu 2007 roku. Ta szczepionka również jest białkiem kapsydowym, lecz uzyskanym przy pomocy bakulowirusa namnożonego w komórkach owadów (3). Szczepionka zawiera 225 mikrogramów adiuwantu na bazie glinu w celu nasilenia odpowiedzi immunologicznej.
Wiek grupy eksperymentalnej wynosił 15–25 lat, a dozwolony wiek grupy docelowej dla tej szczepionki to 9–26 lat. Badania firmy Merck trwały cztery lata, podczas gdy badania GlaxoSmithKline – dwa lata i trzy miesiące. W pierwszym etapie badań klinicznych uczestniczyło 768 zaszczepionych w badaniu Merck i tylko 560 w badaniu GlaxoSmithKline. Kobiety biorące udział w badaniu otrzymały jednorazowo szczepionkę domięśniowo.
Potem wykonano badania zakrojone na szerszą skalę, w które zaangażowano 20 541 kobiet w wieku od 16 do 26 lat. Obserwacja uczestniczek po podaniu szczepionki lub placebo (zawierającego glin) trwała jedyne 14 dni. Reakcje polegały na bólu głowy, mdłościach, biegunce, wymiotach, zmęczeniu, bólach brzucha, zawrotach głowy i mięśniobólach. Doniesiono o takich schorzenia autoimmunologicznych, jak młodzieńcze zapalenie stawów, reumatoidalne zapalenie stawów i reaktywne zapalenie stawów.
Kobiety, które otrzymały szczepionkę 30 dni od poczęcia, urodziły pięcioro dzieci z wadami wrodzonymi. Nie prowadzono długotrwałych obserwacji na okoliczność bezpieczeństwa lub możliwej interakcji z innymi szczepionkami podawanymi w tym samym okresie.
Jeśli szczepionka przeciw rakowi szyjki macicy podawana jest razem ze szczepionką przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby typu B i/lub DTP, to jeszcze trudniej ustalić jej całkowity wpływ na zdrowie kobiety w ciągu krótkiego lub dłuższego czasu. Szczepionka nie była badana na okoliczność potencjału kancerogennego (rakotwórczość) (4).
Zalecane trzy dawki szczepionki przeciw HPV należy podać w ciągu sześciu miesięcy: pierwsza dawka w dowolnym dniu, druga dwa miesiące później, trzecia po sześciu miesiącach od pierwszej. Szczepionka przeznaczona jest dla milionów kobiet i dziewcząt na całym świecie, lecz jej badania obejmują mniej niż 0,01 proc. populacji, dla której szczepionka zostanie wypuszczona na rynek. W trakcie badania szczepionki najpierw odsiano pacjentki, a potem przebadano głównie „młode kobiety nienarażone na działanie ani jednego z czterech typów HPV zawartych w szczepionce” (5).
Strona internetowa Państwowego Instytutu Raka USA stwierdza, że u żadnej z kobiet, które otrzymały trzy dawki szczepionki nie pojawiła się infekcja HPV 16. Jednak „u 22 kobiet z tej grupy wynikły anomalie szyjki macicy mogące doprowadzić do raka”. Poza tym „szczepionka nie przewiduje ochrony przed innymi typami HPV, które też mogą być przyczyną raka”. Dodatkowo „nie wiadomo czy ochrona przeciw HPV 16 jest długotrwała”. W końcu, szczepionka „nie zapobiega przekształceniu już występującej infekcji HPV 16 w raka” (6).
Przedstawiciele Departamentu Służby Zdrowia ostrzegają, że stosowanie szczepionki nie oznacza, że więcej nie trzeba wykonywać cytologii, lecz możliwe, że wymaz będzie można pobierać rzadziej, niż zaleca się to obecnie (co dwa lata). Zresztą wymazy znane są z niedokładności i mogą dawać znaczną liczbę fałszywych rezultatów ujemnych, które posłużyły za powód dla badań nad HPV (7, 8).
Departament Zdrowia oświadczył niedawno, że „Australia zajmuje drugie miejsce pod względem najmniejszej częstotliwości występowania raka szyjki macicy i ma najniższy poziom śmiertelności w jego wyniku na świecie” (9). Władze federalne i władze stanów w Australii co roku wydają ponad 90 mln dolarów prowadząc badania przesiewowe kobiet na okoliczność raka szyjki macicy. Obecnie Australia zamierza wydać 436 mln dolarów, by uczynić szczepionkę bezpłatną dla dziewcząt i kobiet w wieku od 12 do 26 lat. Rozważa się szczepienia chłopców.
Czy szczepionka może wywołać raka? Wyobraźmy sobie, że podaje się ją komuś z niewykrytym rakiem szyjki macicy w początkowym stadium lub komuś, kto już zarażony jest wirusem brodawczaka. Co wtedy?
Niestety inne możliwe przyczyny raka – na przykład doustne środki antykoncepcyjne, maści, kremy plemnikobójcze i inne środki toksyczne podobne do tych, które występują w środkach higieny osobistej – są ignorowane lub się ich nie bada. Bardzo mało uwagi poświęca się odżywianiu, stylowi życia, pomyślności emocjonalnej, właściwemu oddychaniu, wysypianiu się, ćwiczeniom fizycznym, zabiegom wodnym, które także mogą odegrać ważną rolę w zapobieganiu rakowi lub w wyzdrowieniu.
Opublikowane w 2003 roku badania zawierają wnioski, że niedobór selenu i cynku może być czynnikiem ryzyka rozwoju raka szyjki macicy (10).
Quote
Wydaje się nielogicznym i zbyt prostym, by szczepionka mogła zapobiegać rakowi. Przypuszczam, że ta szczepionka to jeszcze jedna złudna nadzieja na zmniejszenie prawdopodobieństwa wystąpienia raka i świetny środek do uzyskania dochodów dla producentów i wynalazców tej szczepionki.

W Australii szczepienia nie są obowiązkowe i nie są wymagane przed przyjęciem dziecka do szkoły. Za odmowę szczepienia nie nakłada się kar pieniężnych.

Literatura:
1. National Cancer Institute U.S. National Institute of Health http://www.cancer.gov/cancertopics/pdq/prevention/cervical/HealthProfessional/page3
2. US FDA Product Approval Information — Licensing Action "Gardasil" Questions & Answers http://www.fda.gov/BiologicsBloodVaccines/Vaccines/QuestionsaboutVaccines/ucm096052.htm
3. HPV gene into insect cells using a virus called baculovirus which infects insect… http://www.urmc.rochester.edu/news/story/index.cfm?id=736
4. National Cancer Institute U.S. National Institute of Health http://www.cancer.gov/clinicaltrials/results/cervical-cancer-vaccine1102
5. Source: CDC HPV Questions & Answers http://www.cdc.gov/hpv/
6. National Cancer Institute U.S. National Institute of Health http://www.cancer.gov/clinicaltrials/results/cervical-cancer-vaccine1102
7. Fałszywie dodatnie wyniki wymazu stanowią 5–35%. Źródło: Wikipedia.
8. Fałszywe wyniki dodatnie badania cytologicznego oznaczają, że pacjentce mówi się, że posiada komórki anomalne, a komórki w rzeczywistości są normalne. Fałszywe wyniki ujemne badania cytologicznego mają miejsce, gdy preparat uznaje się za normalny, a tymczasem u kobiety występuje znacząca anomalia, którą przeoczono.
9. Źródło: www.blooberg.com Australia to subsidise Merck Cervical Cancer Vaccine (Update2) by Vena Poljak and Gemma Daley; patrz również Medical Journal of Australia (MJA) http://www.mja.com.au/public/issues/185_09_061106/wai10809_fm/pdf
10. Stron internetowa Towarzystwa Uświadamiania o Immunizacji Szczepionką przeciw Wirusowi Brodawczaka Ludzkiego i o Raku Szyjki Macicy http://www.ias.org.nz/pdf/cervical_cancer_and_the_hpv_vaccine.pdf

Źródło: http://homeoint.ru/pdfs/HPVcancervaccine2007.pdf

Zrodlo: http://prawdaoszczepionkach.pl/oszustwo-zwiazane-ze-szczepionka-na-raka-szyjki-macicy,33,252.htm
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 554
  • Reputacja: +12/-0
Odp: HPV - Wirus brodawczaka ludzkiego
« Reply #13 on: (Tue) 27.10.2015, 13:17:50 »
Fragment z książki Aluminium. O tym nie mówi się głośno... - Bert Ehgartner

(...)

Wpływy Amerykanów w żaden sposób nie ograniczają się do własnego kraju. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) od lat uchodzi za pionka w ich rękach. W razie buntu zbliżeni do kręgów farmaceutycznych amerykańscy politycy bez ogródek grożą przykręceniem kurka z pieniędzmi. Poza tym od lat rośnie udział prywatnych sponsorów w budżecie WHO: dziś wynosi on około jednej trzeciej tego budżetu.
Afery, takie jak pandemia świńskiej grypy, pokazują dobitnie, jak miliardy z podatków pod byle pretekstem wędrują na konta wielkich koncernów.
Mimo to Stany Zjednoczone w dalszym ciągu są uważane za naukowe eldorado. Niemal połowa Nagród Nobla w dziedzinie medycyny jest przyznawana amerykańskim badaczom. Nigdzie wybitni naukowcy nie inkasują wyższych honorariów. Katedra na renomowanym uniwersytecie na Wschodnim lub Zachodnim Wybrzeżu jest tak jak dawniej uważana za apogeum akademickiej kariery. Jeśli to więc Amerykanie reklamują i sprzedają nowe leki, informują o nowych schorzeniach i od razu o odpowiedniej terapii, brzmi to bardzo przekonująco.
Najbardziej lukratywnym segmentem rynku farmaceutyczne¬go okazały się w ostatniej dekadzie nowe innowacyjne szczepion¬ki. Było to spore zaskoczenie, ponieważ dotychczas szczepionki uchodziły raczej za groszowy interes i kilka koncernów zdążyło już publicznie poinformować, że wycofują się z tego mało opłacalnego rynku. Potem jednak udało się za całkiem niezłe pieniądze wcisnąć do kalendarza szczepień pierwszą szczepionkę przeciw zapaleniu wą¬troby typu B, wyprodukowaną przy zastosowaniu metod inżynierii genetycznej. W Stanach Zjednoczonych ta szczepionka jest do dziś aplikowana wszystkim noworodkom w pierwszej dobie życia. Nie bez znaczenia dla przeforsowania tego zalecenia był zapewne fakt, że naukowcy z amerykańskiego Narodowego Instytutu Zdrowia (Na¬tional Institute of Health) są właścicielami patentów na tę szcze¬pionkę, a sam instytut nieźle na tym wszystkim zarobił.
Potem, tuż na początku XXI wieku, na rynku pojawił się Preve¬nar, szczepionka przeciw pneumokokom. Europejczyków zaszoko¬wała polityka cenowa, ponieważ nowa szczepionka kosztowała tyle, ile wszystkie pozostałe tradycyjne szczepienia dla niemowląt razem wzięte. Agresywna kampania marketingowa, której towarzyszyła ofensywa proszczepiennego lobby, doprowadziła do wpisania szcze¬pionki przeciw pneumokokom do kalendarza szczepień w większo¬ści krajów uprzemysłowionych.
Zachęcony mistrzowską realizacją tej wielce nikczemnej polity¬ki cenowej amerykański koncern Merck podjął niezwykle brawu¬rową próbę powtórzenia kantu za pomocą Gardasilu — „pierwszej szczepionki antyrakowej". Reklamy w telewizji zawierały przekaz, zgodnie z którym rodzice, którzy nie zaszczepią swoich córek, sami będą winni ich ewentualnej późniejszej śmierci z powodu raka szyj¬ki macicy Szczepionki, kosztujące 450 euro za wersję podstawo¬wą, działającą na kilka gatunków brodawczaka ludzkiego (HPV), zyskały status dobra luksusowego. Oczywiście dla biznesu jeszcze lepiej jest wtedy, gdy lobbystom uda się doprowadzić do finanso¬wania szczepionki z budżetu państwa i rozdawania jej obywatelom za darmo.
Tak jest w Niemczech. Już w 2007 roku, czyli w roku dopuszcze¬nia do obrotu, Gardasil jednym skokiem znalazł się na szczycie listy najlepiej sprzedających się leków. W Austrii szczepionka na HPV (do produkowanego przez amerykański koncern Merck Gardasilu dołączył jeszcze Cervarix wytwarzany przez GlaxoSmithKline) jest wprawdzie zalecana przez komisję do spraw szczepień w Radzie Zdrowia, ale pacjentki same za nią płacą. Szczepionkowi lobbyści wściekle pomstują na „niedouczonych medyków" i wzywają polity¬ków, by wreszcie poszli śladem Niemiec.
Wszystkie trzy szczepionki są dziś światowymi bestsellerami, a koszty ich opracowania zdążyły się już wielokrotnie zwrócić. Wszystkie trzy szczepionki w większości krajów europejskich sta¬nowią stały punkt kalendarza szczepień, choć nie milkną dyskusje związane z ich wysoką ceną. Wszystkie trzy zawierają aluminium w różnym stężeniu i w różnych związkach chemicznych.
W żadnym kraju dzieci - dla ich własnego bezpieczeństwa - nie są szczepione tak wieloma substancjami zawierającymi aluminium jak w Stanach Zjednoczonych. Od lat sześćdziesiątych i siedemdzie¬siątych dawka aluminium wprowadzana do organizmu niemowląt i małych dzieci wraz ze szczepionkami zwiększyła się wielokrotnie. Procent szczepionych dzieci jest wysoki. Z pewnością także dlatego, że w przypadku dzieci wprowadzono zasadę „no vaccination — no school". Rodzice, którzy chcą, by ich dzieci chodziły do szkoły, mu¬szą przestrzegać zalecanych szczepień. Bywają wprawdzie wyjątki, ale wymagają one sporego biurokratycznego wysiłku i dotyczą prze¬de wszystkim wyznawców różnych religii, którym wiara zakazuje szczepień.
Specyficzną cechą Amerykanów jest nieufność do szczepionek wieloskładnikowych. Szczepionka sześcioskładnikowa, taka, jaką stosuje się u większości niemowląt w Europie, w USA nie jest do¬puszczona do obrotu. Rzekomo „ze względów bezpieczeństwa". Konsekwencją jest jednak wielokrotne szczepienie dzieci szczepion¬kami jednoskładnikowymi. Pięć czy sześć szczepień w czasie jednej wizyty u pediatry uchodzi za zupełnie normalne. Ale oznacza to również, że niemowlęta są obciążane znacznie większymi dawkami aluminium niż w Europie, ponieważ właśnie większość tych jedno¬składnikowych szczepionek zawiera własne substancje wzmacniają¬ce działanie.
Zwolennicy szczepionek gwałtownie zaprzeczają, jakoby anor¬malne rozprzestrzenianie się chorób przewlekłych miało z tym jakiś związek. Faktycznie, nie ma na to przekonujących dowodów. Być może jednak dzieje się tak dlatego, że nikt nie jest tak naprawdę zainteresowany tym, by sfinansować i przeprowadzić niezbędne ba¬dania.
Zarazem nie ma również dowodów na nieszkodliwość szczepio¬nek zawierających aluminium. Przeprowadzenie takich badań także nie jest łatwe, ponieważ większość dzieci jest szczepiona. W typo¬wych pracach porównuje się dzieci szczepione ośmiokrotnie z dzieć¬mi szczepionymi dwunasto kro tnie. W tego rodzaju analizach nie da się przeważnie zaobserwować znaczącej różnicy między obiema gru¬pami i jest to traktowane jako wskazanie na nieistnienie problemów związanych ze szczepionkami. W przeciwnym razie, jak twierdzą niektórzy eksperci od szczepień, dzieci zaszczepione dwunastokrot- nie musiałyby być bardziej chore niż te dzieci, które otrzymały tylko osiem szczepionek.
Takie prace są jednak stosunkowo mało znaczące, zwłaszcza że badania pokazują, iż rodzice, u których dzieci występuje atopowe zapalenie skóry, astma czy inne choroby przewlekłe, są nieco kry¬tyczniej nastawieni do szczepionek i skłaniają się do ich ogranicza¬nia u dzieci lub wręcz całkowitej rezygnacji ze szczepień.
Ten z pozoru logiczny wniosek prowadzi jednak ad absurdum. Je¬śli bowiem to prawda, że rodzice po domniemanych szkodach spo-wodowanych przez szczepionki przestają szczepić dzieci, to liczba szczepień w ogóle o niczym nie świadczy.
Dziś nie potrafimy jeszcze z całą pewnością powiedzieć, czy ist¬nieje związek między szczepieniami wieku niemowlęcego i dziecię¬cego a nadzwyczajnym przyrostem liczby zachorowań na choroby przewlekłe. Nie można tego ani wykluczyć, ani potwierdzić. Nikt nie zapłaci za badania, które by to wyjaśniły. I jeśli już w wyjątko¬wych przypadkach państwowe instytucje organizują badania w celu obiektywnego sprawdzenia bezpieczeństwa szczepionek, są one tak fatalnie zaprojektowane, że można by podejrzewać, iż zorganizowali je ludzie niespełna rozumu.
Dobrym przykładem tego rodzaju działań są niemieckie token test, przed którymi postawiono ambitne zadanie wyjaśnienia przy¬padków zgonu dzieci do lat dwóch w ewentualnym związku z po¬przedzającymi zgon szczepieniami. Żeby było śmieszniej - rzekomo ze względu na ustawę o ochronie danych osobowych - nie dało się skorelować czasu szczepień i rodzaju szczepionki z danymi zmarłych dzieci (s. 207 nn.).
W Europie kalendarze szczepień w porównaniu z amerykańskimi jeszcze trochę kuleją. Coraz donośniej odzywają się jednak głosy wzywające, by pójść śladem Amerykanów, czyli aby i u nas nowo¬rodki w pierwszej dobie życia szczepić przeciw wirusowemu zapale¬niu wątroby typu B albo uzależniać przyjęcie do szkoły od przepiso¬wo ostemplowanej książeczki szczepień.
Mogłoby się wydawać, że najbardziej szanowanym zawodem jest profesja szczurołapa. Jeśli bowiem w sferze zdrowotnej coś można dziś powiedzieć na pewno, to chyba tylko to, że Stany Zjednoczone są tu kiepskim wzorcem.
Czynników rujnujących zdrowie dzieci jest z pewnością więcej. Należą do nich bez wątpienia zła dieta, mało ruchu, społeczna bie¬da. Ale wzorowanie się na kraju, w którym 43 procent dzieci cier¬pi na choroby przewlekłe, musi budzić zastrzeżenia. Chyba że ktoś chciałby, aby i u nas dzieci na koloniach stały w kolejce do namiotu lekarza.
Dziś potrzebujemy porządnej dawki sceptycyzmu wobec wszystkich dobrych rad i propozycji napływających ze Stanów Zjednoczonych. Skoro sami Amerykanie nie są w stanie dokonać porządnej analizy katastrofalnej sytuacji zdrowotnej swoich obywateli i obiektywnie określić przyczyn, chyba najwyższy czas, żebyśmy w Europie zabrali się za to sami. W przeciwnym razie wkrótce zdrowe dzieci i u nas będą w mniejszości.
Każda interwencja wobec zdrowych dzieci musi zostać zbadana. Spod obiektywnej analizy ryzyka nie wolno wyłączyć żadnego leku i żadnej substancji czynnej, nawet jeśli te leki cieszą się doskonałą opinią i odegrały w przeszłości niezaprzeczalnie pozytywną rolę.
Poza tym nie tylko szczepionki zatruwają organizmy niemowląt i małych dzieci coraz większymi dawkami aluminium. Brytyjski specjalista od aluminium Chris Exley wielokrotnie przeprowa¬dził serie badań żywności dla niemowląt i wykazał, że część mle¬ka w proszku przekracza pod tym względem dopuszczalne normy. Niektóre kremy do opalania zawierają tyle aluminium, że w czasie jednego dnia na plaży wcieramy dziecku w skórę przeciętnie jeden gram toksycznego metalu. Do tej pory nie wyjaśniono do końca, co stanowi dla dzieci większe ryzyko: poparzenie słoneczne czy wysoka dawka agresywnych jonów aluminium.
Ale niebezpieczeństwo grozi także dorosłym. Ciało każdego z nas zawiera aluminium. Aluminium odkłada się w narządach, zagraża układowi nerwowemu i, jak zobaczymy, jest czynnikiem ryzyka w przypadku choroby Alzheimera czy Parkinsona. „Nasz organizm jest w stanie przez dłuższy czas tłumić szkodliwy wpływ aluminium - wyjaśnia Exley. - Coraz większym nakładem sił próbuje zapewnić normalny przebieg przemiany materii. Każdy człowiek ma indywidualną granicę i nikt nie wie, kiedy zostanie ona przekroczona".
Taką samą niewiadomą jest czas i sposób, w jaki zmaterializuje się i ujawni ten deficyt. Szkody nie ograniczają się do określonego narządu i kilku głównych objawów. Jak zobaczymy, niemal wszystko jest możliwe. Aluminium ingeruje w niezliczone procesy biologiczne w organizmie.

(...)

Jeszcze silniejsze substancje wzmacniające działanie
W sumie logiczne byłoby przekonanie, że nowe szczepionki są lep¬sze niz starsze. Że zarówno skuteczność, jak i bezpieczeństwo szcze¬pień są badane bardziej rygorystycznie i że odpowiednie instytucje starannie pilnują, by wszystko przebiegało jak należy.
Nawiązując zaś do tematu tej książki, być może niektórzy mają nadzieję, że w nowych szczepionkach zamiast problematycznych związków aluminium stosowane są alternatywne rozwiązania.
W przypadku obu szczepionek przeciw HPV, które trafiły na ry¬nek kilka lat temu, mocno reklamowanych jako „szczepionki na raka", na postawione w poprzednim akapicie pytanie trzeba odpo¬wiedzieć: „nie".
Gardasil i Cervarix - tak bowiem brzmią nazwy handlowe tych substancji - zaleca się dziewczynkom i młodym kobietom w profi¬laktyce raka szyjki macicy. W Niemczech za te drogie szczepionki płacą kasy chorych.
Zacznijmy od substancji wzmacniających działanie. Obie szcze¬pionki zawierają nowe, podobno „udoskonalone" adiuwanty. Owo udoskonalenie nie odnosi się jednak do zwiększenia poziomu bez¬pieczeństwa szczepionych osób, lecz do silniejszej reakcji immuno¬logicznej na nowe substancje wzmacniające. Mówi się, że z jednej strony pozwala to zaoszczędzić na substancji czynnej, z drugiej wy¬dłuża czas działania szczepionki.
Substancja wzmacniająca nowego rodzaju w Gardasilu to wynala¬zek amerykańskiego koncernu Merck o symbolu AAHS (amorphus aluminium hydroxyposphate sulfate). Jest to wzmocniony związek glinu, niemający wiele wspólnego z tradycyjnie stosowanymi sub¬stancjami.
Substancja wzmacniająca działanie zastosowana w Cervarixie to związek chemiczny soli glinu z białkami salmonelli, na które układ odpornościowy reaguje szczególnie gwałtownie. Jak dumnie ob¬wieszcza koncern w komunikacie prasowym, „wytwarzanych jest osiem razy więcej przeciwciał niż przy naturalnej infekcji dzikimi wirusami". Wkrótce wśród uczestniczek badań zanotowano alar¬mująco wysoki odsetek poronień. Dla amerykańskich instytucji wydarzenia te - w przeciwieństwie do Unii Europejskiej - były po¬wodem początkowej odmowy dopuszczenia szczepionki Cervarix do obrotu82.
Poza tym w przypadku obu szczepionek w trakcie fazy badawczej wystąpiły u zdumiewająco wielu młodych kobiet nowe, nieznane dotąd choroby, powiązane z „autoagresywną reakcją układu odpor¬nościowego".
Jeśli chodzi o Gardasil, amerykańskie instytucje zajmujące się zdrowiem wymogły nawet uwzględnienie w ulotce zapisu nawią¬zującego do obserwacji, że u 2,3 procent uczestniczek w okresie badań (około 18 miesięcy) wystąpiły „nowe choroby o potencjalnie autoimmunologicznym podłożu". Znaczy to, że zachorowała co 41 uczestniczka. I taki środek jest oficjalnie dopuszczany do stosowania u młodych dziewcząt!
Organy uznały to jednak za „najwyraźniej normalne zjawisko w tym wieku", ponieważ także w grupie kontrolnej zachorował rów¬nie wysoki odsetek dziewczynek.
Najczęściej jednak w raportach pomijano jedną istotną informa¬cję, mianowicie fakt, że również w szczepionkach placebo, apliko¬wanych grupie kontrolnej, zarówno w przypadku Gardasilu, jak i Cervariksu, zawarte były adiuwanty z udziałem aluminium.
Lekarz Klaus Hartmann, długoletni pracownik niemieckiego Instytutu im. Paula Ehrlicha, a obecnie biegły sądowy w dziedzi¬nie bezpieczeństwa szczepień, nazywa „niepojętą nieodpowiedzial¬nością" dopuszczenie przez instytucje rejestrujące takiego sposobu postępowania. „W ten sposób ukryto oczywiście wszystkie skutki uboczne aluminium".
Szczepionki HPV są obecnie sprzedawane w milionach egzempla¬rzy i na przykład w Niemczech znajdują się na szczycie listy najlepiej sprzedających się leków. Produkującym je koncernom przynoszą miliardowe zyski. Młode kobiety, oczekujące, że ten drogi zastrzyk uchroni je przed rakiem, wystawiają się jednak na ogromne nie¬bezpieczeństwo. Ryzyko, które - w razie ciąży - rozciąga się także na nienarodzone dziecko, ponieważ sole aluminium nie tylko po¬budzają (drażnią) układ odpornościowy, lecz także mają działanie neurotoksyczne, szczególnie dla organizmów rozwijających się.
Niezrozumiałe jest dla mnie rozumowanie niektórych lekarzy uczestniczących w tego rodzaju badaniach i uważających, że wszyst¬ko jest w porządku. Moim zdaniem oczywistością jest badanie no¬wej szczepionki wyłącznie w zestawieniu z grupą kontrolną, w któ¬rej uczestniczki nie są szczepione wcale lub podaje im się neutralny roztwór soli fizjologicznej. Tylko bowiem wtedy, gdy nie będzie między obiema grupami żadnej różnicy, zyskamy dowód, że szcze¬pionka czy też jej zawierająca aluminium substancja pomocnicza nie wyrządzają żadnych szkód.
 

W sprawie szczepionek HPV zwróciłem się do prominentnej ame-rykańskiej lekarki Diane Harper, uczestniczącej w procesie rejestra¬cji obu szczepionek. Profesor Harper jest szefową działu badawcze¬go na uniwersytecie w Kansas City w stanie Missouri i od wielu lat zajmuje się badaniem wirusów brodawczaka ludzkiego.
Ten rozdział ma postać wywiadu, ponieważ bardzo interesujące wydaje mi się to, jak uznana ekspertka wypowiada się na temat ot¬wartych kwestii w swojej dziedzinie, szczególnie na temat działania aluminium.
Jej odpowiedzi bardzo mnie zaskoczyły, podobnie jak wyrażona przez nią otwarta krytyka tych badań:83
Czy mamy wystarczającą wiedzę o oddziaływaniu na układ odpornoś¬ciowy substancji zawierających aluminium? Jakie jest pani zdanie na ten temat?
Harper: Myślę, że musimy zwrócić na to uwagę. Adiuwanty były po prostu przez dłuższy czas pomijane. To prawda, że ludzie, któ¬rzy pracują ze szczepionkami, nie zastanawiają się zbytnio nad adiuwantami. Zamiast tego zajmują się raczej antygenami — a więc tymi substancjami czynnymi, które są w nich stosowane. Jednak dla naukowca bardzo ważne jest stawianie pytań i pochylenie się również nad drażliwymi kwestiami, które w przeszłości były uwa¬żane za nietykalne. Wiemy, że z ludźmi poddanymi szczepieniom działy się złe rzeczy. Nie zawsze wiemy, dlaczego dochodzi do czegoś takiego, i może rzeczywiście odpowiedzialny jest za to zawierający aluminium adiuwant. Może być tak, że aluminium długofalowo powoduje szkody, które kumulują się w czasie. Wiemy o epidemii chorób otępiennych wśród osób z pokolenia pierwszego baby boom, które teraz wchodzi w wiek emerytalny. Wiemy, że pokolenie to należy do najczęściej szczepionych generacji w całej historii ludzko¬ści. Głupotą byłoby, gdyby nauka zamykała na to oczy. Obciążenie aluminium ze wszystkich źródeł - włączając w to dawki aluminium zawarte w szczepionkach - powinno podlegać ocenie. Musimy sta¬wiać takie ważne pytania i raczej nie zdołamy na nie odpowiedzieć na podstawie pojedynczych badań. Trzeba będzie całego pokolenia naukowców zbierających dane, aby zmienić praktykę medyczną. Ale jeśli kiedyś nie zaczniemy, nigdy do tego nie dojdziemy.
Władze nie zalecają obecnie wykonywania u ludzi żadnych testów bez¬pieczeństwa pod kątem adiuwantów zawierających aluminium. Czy nie jest to ogromne zaniedbanie?
Harper: Oczywiście, władze powinny się zatroszczyć również o bez-pieczeństwo adiuwantów, a nie z góry zakładać, że nie powodują one żadnych szkód.
Wróćmy jeszcze do badań przed rejestracją Gardasilu: skoro w grupie zaszczepionej, tak samo jak w grupie kontrolnej u 2,i procent uczest¬niczek wystąpiły objawy uboczne, to mogą one tvynikać z działania aluminium zaaplikowanego w obu grupach. Czy taką strukturę badań określiłaby pani jako prawidłową?
Harper: To prawda, że również grupie kontrolnej wstrzyknięto placebo z adiuwantem zawierającym aluminium. Nie było place¬bo z soli fizjologicznej. Gdyby to adiuwant zawierający aluminium miał spowodować owe 2,3 procent przypadków skutków ubocznych, zobaczylibyśmy je faktycznie w obu grupach. Nie ma dowodu, że przyczyną było aluminium ani też dowodu na jego niewinność. Faktycznie nie istnieją badania, które w jakimś stopniu podjęłyby problem oddziaływania aluminium. Należało zastosować sól fizjo¬logiczną w grupie kontrolnej.
Miała pani przecież ważny udział w tych badaniach. Dlaczego pani tego nie zażądała?
Harper: Nie miałam żadnego wpływu na kształt badań. Został on ustalony między odpowiednimi władzami a koncernem Merck. Urzędy w Stanach Zjednoczonych i w Unii Europejskiej powin¬ny były się upierać przy zastosowaniu soli fizjologicznej w grupie kontrolnej. Wtedy tak by się stało. Ale obecnie urzędy zupełnie nie interesują się adiuwantami. Chcą tylko wiedzieć, czy antygeny po¬wodują miejscowe zaczerwienienia lub obrzęki.
Może powody były natury taktycznej? Może dla szczepionki konfrontacja z neutralnym roztworem nie byłaby korzystna? Różnica, jeśli chodzi o skutki uboczne, byłaby zapewne jeszcze wyraźniejsza. Harper: To prawda. Dobrze by się było tego dowiedzieć. Ale nie mieliśmy na to żadnych szans.
Czy sądzi pani, że koncern Merck łączą z władzami bliskie stosunki? Czy jest za mało kontroli?
Harper: Dr Julie Gerberding była w przeszłości dyrektorką CDC (amerykańska instytucja Center for Disease Control), teraz zaś jest szefową działu szczepień w Merck. Merck generalnie lubi przejmo¬wać kadrę kierowniczą z urzędów.
Badania Petera Aaby'ego w zachodniej Afryce (zob. s. 130 nn.) pokazu¬ją, że szczepionki zawierające aluminium mogą być groźne dla zdrowia dzieci. Czy mamy wystarczającą wiedzę na temat takiego oddziaływa¬nia?
Harper: Jego praca jest taka ważna! Nie dysponujemy obecnie wy-starczającą ilością dobrze przeprowadzonych badań, by na to od-powiedzieć. Ta dziedzina jest bardzo młoda i musimy zachęcić fi-nansistów do umożliwienia ściśle określonych badań. Musimy też zachęcić rządy i kasy chorych do wspierania tych badań. Istnieje dość dowodów na ciężkie reakcje, które mogą mieć związek z aluminium.
Od wielu dziesięcioleci urzędy zalecają szczepionki, w których skład jako substancja pomocnicza wchodzi aluminium. Pod tym względem jadą z producentami na jednym wózku i naraziliby się na potężną kry- tykę, gdyby miało się okazać, że aluminium może stanowić zagrożenie. Harper: Z pewnością. Ale nie można się wiecznie ukrywać za tym, co było kiedyś i co się kiedyś robiło. Dlatego lepiej byłoby, gdyby się zdobyli na odwagę i zrobili krok do przodu. Musimy pilnie znaleźć odpowiedzi na te pytania i musimy się też dobrze zastanowić nad starymi kalendarzami szczepień, aby zobaczyć, co w nich jest dobre, a co złe.
Zna pan filmy z Harrym Potterem? Instytucje zajmujące się zdrowiem nie powinny się zachowywać jak Dolores Umbridge z tą swoją doktryną: „Nie kwestionuj mojego autorytetu, będzie tak, jak zawsze było do tej pory!". Mam nadzieję, że urzędy te będą miały odwagę spojrzeć na to naprawdę bez uprzedzeń i popracować nad tym wszystkim, co dziś znane jest już jako fakty. W każdym razie potrzebna jest zachęta i potrzebni są ludzi, którzy będą stawiać pytania i zdecydują się poszukać na nie odpowiedzi. Sprostanie temu wyzwaniu i konfliktom, jakie ze sobą przyniesie, będzie wymagało wielkiego zaangażowania.
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 554
  • Reputacja: +12/-0
Odp: HPV - Wirus brodawczaka ludzkiego
« Reply #14 on: (Tue) 29.12.2015, 14:03:11 »
Szczepionka Gardasil przeciwko wirusowi HPV - ostrzeżenie Barbary Loe Fisher
https://www.youtube.com/watch?v=tx4_X09PM-I

Ona miała tylko 16 lat - inteligentna, tętniąca życiem ładna dziewczyna z Kansas, która była wysportowaną cheerleaderką z samymi piątkami. Do dnia kiedy w 2008 roku 3 zastrzyki Gardasilu zmieniły jej życie, a ona stała się kolejną statystyczną reakcją na Gardasil. To jest Gabrielle przed otrzymaniem szczepionki Gardasil. A tu jest ona dzisiaj, z powrotem w szpitalu, gdyż zdiagnozowano u niej zapalenie mózgu i ciała. Napady drgawek mózgu nie ustępują, miała też udary mózgu, prawa strona jej ciała jest osłabiona. Cierpi niemal bezustannie. U Gabrielle rozwinął się toczeń, jej lekarz powiedział, że może umrzeć.

Nazywam się Barbara Loe Fisher, jestem matką syna poszkodowanego przez szczepionkę w 1980 roku i jest to komentarz przedstawiony przez Narodowe Centrum Informacji ds. Szczepień. Dzisiaj chcę porozmawiać o HPV i szczepionce Gardasil, ponieważ ta szczepionka otrzymała licencję w przyspieszonym tempie od Agencji ds. Żywności i Leków, w 2006 roku. Zawiera genetycznie modyfikowane wirusopodobne cząsteczki białka i aluminium, które mają wpływ na układ odpornościowy. Jest to szczepionka, która w lecie 2009 roku spowodowała już ponad 15.000 raportów zdarzeń niepożądanych, w tym ponad 3000 okaleczeń oraz 48 zgonów. 14 dziewczyn, które umarło po otrzymaniu Gardasil były w wieku Gabrielle.
Narodowe Centrum Informacji ds. Szczepień wydało pierwszy komunikat prasowy w lecie 2006 ostrzegający rodziców, że Gardasil nie został odpowiednio przetestowany u młodych dziewcząt przed urzędniczym zaleceniem, aby wszystkie 11 i 12-letnie dziewczyny otrzymały 3 dawki szczepionki. Merck przetestował Gardasil u mniej niż 1200 dziewcząt w wieku 16 lat i obserwował je przez około 2 lata, po czym ich lobbysta próbował bezskutecznie w 2007 roku wprowadzić obowiązkowe szczepienia dla wszystkich dziewcząt 6 klasy w każdym państwie. To prawda. Gardasil był testowany tylko na około 1000 młodych dziewcząt zanim lekarze oświadczyli, że należy podać milionom dziewczynek 3 dawki tej szczepionki, przy średnim koszcie 165 dolarów za dawkę. Teraz Merck prosi FDA o licencję na Gardasil dla młodych chłopców. Działanie, które rozwinęłoby rynek Mercka o dziesiątki milionów dolarów.
W 2008 roku globalna sprzedaż Gardasila osiągnęła 2 mld dolarów. Ale przed czym ta szczepionka Gardasil ma chronić nasze dzieci? Ona przypuszczalnie powinna zapobiec rozwojowi wirusa przenoszonego drogą płciową o nazwie HPV. Większość ludzi, którzy byli aktywni seksualnie byli narażeni na HPV i ich organizm wyczyścił się od tego wirusa w ciągu 2 lat bez żadnych problemów, pozostawiając u nich odporność na niego do końca życia. U niewielkiej ilość kobiet, których ciała nie są w stanie usunąć wirusa HPV, może rozwinąć się rak szyjki macicy i dojść do zgonu, jeśli nie robiły by regularnie badań cytologicznych i nie podjęły by natychmiastowego leczenia.
Od kiedy rutynowe badania cytologiczne stały się standardowym elementem opieki zdrowotnej amerykańskich kobiet w latach 60 -tych, zgony z powodu raka szyjki macicy spadły o ponad 70%. Właściwie to rak szyjki macicy stanowi mniej niż 2% wszystkich nowotworów diagnozowanych w Stanach Zjednoczonych każdego roku i nie jest dzisiaj wśród 10 najczęstszych przyczyn śmierci na raka u kobiet. W dodatku, przedstawiciele Mercka i lekarze nie wiedzą, jak długo 3 zastrzyki Gardasila będą chronić przed zakażeniem wirusem HPV. Szczepionka zawiera tylko kilka z wielu szczepów HPV związanych z rakiem szyjki macicy i nie jest na rynku wystarczająco długo, abyśmy mieli pewność czy działa.
W rzeczywistości, dziewczyny wciąż powinny robić testy cytologiczne nawet jeśli już były zaszczepione, ponieważ nikt tak naprawdę nie wie, czy Gardasil chroni przed zakażeniem wirusem HPV przez dłuższy czas bez zastrzyków przypominających.
Tak więc, oto konkluzja: Szczepionka Gardasil ma zapobiegać chorobie przenoszonej drogą płciową, która jest naturalnie usuwana z organizmu w ciągu 2 lat u większości ludzi. Regularne badania cytologiczne mogą zapobiec prawie wszystkim przypadkom raka szyjki macicy i śmierci. Leczenie poważnych obrażeń poszczepiennych u Gabrielle kosztowało jej rodzinę i ich firmę ubezpieczeniową dziesiątki tysięcy dolarów. Ile jeszcze takich Gabrielle tam jest? Nie wiemy. Mimo, że były setki podobnych raportów na temat reakcji na Gardasil od lekarzy i rodziców w USA i innych krajach, takich jak Hiszpania i Australia.
Mniej niż 10%, być może tylko 1% wszystkich poważnych problemów poszczepiennych jest zgłaszane do Amerykańskiej Agencji Zdrowia. Oznacza to, że zamiast ponad 15.000 złych skutków zdrowotnych w następstwie szczepienia Gardasilem, które zostały już zgłoszone, faktycznie istnieje ...



Badania naukowe oceniają skuteczność szczepionki przeciwko HPV na poziomie 16,9%
https://www.youtube.com/watch?v=YBQlKqxUNqk

Śledztwo niemieckich dziennikarzy w sprawie skuteczności szczepionki przeciwko HPV. Dzięki manipulacjom producenta szczepionki, który w publicznych środkach masowego przekazu informuje przyszłe „klientki” swojego produktu Gardasil o 100% skuteczności - wiele dziewczyn, kobiet i matek dało nabrać się na te zapewnienia producenta. Jednak grupa składająca się z 15 lekarzy i naukowców prowadziła badania przez prawie cały rok, studiowała statystyki, badania i licencje producenta szczepionki. Wynik badań zaskoczył nawet ich samych. Ze 100% skuteczności sugerowanej przez producenta, szczepionka Gardasil po analizie naukowców została oceniona na 27% skuteczności, natomiast amerykański Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych ocenił ją nawet na 16,9% skuteczności. Firma Sanofi nie chciała wypowiedzieć się w tej sprawie, odwołując w ostatniej chwili spotkanie, a w pisemnym oświadczeniu nie było już mowy o 100% skuteczności, ale firma zredukowała już ten próg skuteczności, czyli ochrony przed zachorowaniem na raka szyjki macicy do 70%. Osoby, które dały się nabrać na takie manipulacje, zamiast zapowiadanej ochrony przed chorobą nabawiły się poważnych reakcji poszczepiennych, jak bohaterka tego reportażu, która po 2 dawce szczepionki traciła wielokrotnie przytomność, a po 3 dawce nastąpił paraliż całego ciała……..
A co jeszcze ciekawego się dowiadujemy? Lekarz – Harald zur Hausen otrzymał nagrodę Nobla za odkrycie, że wirusy HPV mogą wywołać raka. Jednak niemiecki naukowiec nie wiedział, że za kulisami przyczyniła się do tego prawdopodobnie firma farmaceutyczna, która czerpie profity z licencji sprzedaży szczepionek przeciw tym wirusom. Czy z nagrodą Nobla związana jest korupcja?
Faktem jest jednak, że AstraZeneca sponsorowała firmy córki Fundacji Pokojowej Nagrody Nobla. Członek Rady Zarządu firmy AstraZeneca zasiadał w komitecie, a szef komitetu podpisał umowę na doradztwo z firmą AstraZeneca. Niezależnie od tego faktem jest również to, że szczepionka HPV jest dla kilku koncernów farmaceutycznych prawie równoznaczna z licencją do drukowania pieniędzy.



“The only thing different about that day was that shot:” Did a trip to the doctor kill a healthy 12-year-old girl?

"Jedyną rzeczą, którą ten dzień różnił się od innych, była ta szczepionka".

Reportaż z 2014 roku. W USA 12-letnia dziewczynka Meredith Prohaska umarła po szczepionce przeciw HPV. Była zdrowa, grała w koszykówkę, nie miała chorób przewlekłych. Zmarła w szpitalu dzień po przyjęciu szczepionki. Oficjalnie nikt nie wie, dlaczego. Oczywiście komentujące sprawę amerykańskie władze medyczne, których pogląd wyraził prof. Geoffrey Swain, doktor z Departamentu Zdrowia Milwaukee, przedstawiły wyświechtany slogan, że "korzyść z tej szczepionki przewyższa ryzyko", oraz "Szczepionki w ogóle, a szczepionka przeciw HPV w szczególności są bardzo, bardzo bezpieczne. To bardzo bezpieczna szczepionka i wysoce skuteczna".
Jak to możliwe, że oficjalne władze medyczne tak bezczelnie kłamią, podczas gdy liczba zgłoszonych powikłań po tej szczepionce przewyższa liczbę powikłań po wszystkich innych szczepionkach razem wziętych?

http://fox6now.com/2014/08/07/the-only-thing-different-about-that-day-was-that-shot-did-a-trip-to-the-doctor-kill-a-healthy-12-year-old-girl/

'She was our sunshine': Waukesha mom discusses sudden death of 12-year-old daughter
https://www.youtube.com/watch?v=uJ8XSudhO7w
« Last Edit: (Tue) 29.12.2015, 14:17:50 by BladyMamut »
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 554
  • Reputacja: +12/-0
Odp: HPV - Wirus brodawczaka ludzkiego
« Reply #15 on: (Mon) 18.01.2016, 01:03:23 »
Szczepionka przeciwko HPV - Czy jest bezpieczna? - dokument TV3 (Irlandia) 2015
https://www.youtube.com/watch?v=Y_QLrwmdCZo

Irlandzki dokument o uszkodzeniach, jakie wyrządziła irlandzkim dziewczętom szczepionka przeciwko HPV, jest kontynuacją dziennikarskiego śledztwa i odwołaniem się do dokumentu, który nakręciła Dania o powikłaniach u ponad 1.000 duńskich dziewczyn.
Jednak ten irlandzki dokument mocno przedstawia zderzenie ze sobą dwóch różnych światów.
Świata dziewczyn, które szczepiły się z entuzjazmem, że unikną w przyszłości raka szyjki macicy, ale w konsekwencji zapadły na ciężkie choroby i zostały przykute do swoich łóżek. Dziewczyny te jak i ich rodziny bez cienia wątpliwości wierzą, że to szczepionka spowodowała te ciężkie choroby. A rodzice mają teraz wyrzuty sumienia, że jednym swoim podpisem zniszczyli zdrowie i życie swoich dzieci. Tu jednak nie tylko wiara decyduje o ich przekonaniu, ale tysiące relacji dziewczyn z całego świata, które opisują swoje historie bądź pokazują w internecie swoje upadłe zdrowie, jako przestrogę dla innych dziewczyn. Natomiast drugim światem, jest świat medycyny akademickiej, który pilnie stoi na straży obrony produktu, który sami wykreowali jako antidotum na raka szyjki macicy i po mimo rosnącego dookoła spustoszenia zdrowia zdrowych nastolatek, nie są w stanie się ugiąć, tylko dalej brną w tym kłamstwie stwierdzając, że to wszystko to koincydencja. Największym szkodnikiem w tym dokumencie jest chyba dr Kevin Connolly z Narodowego Komitetu Doradczego w sprawie Szczepień, który ze stoickim spokojem i kamienną twarzą wyznaje, że choroby tych dziewczyn nie mają nic wspólnego ze szczepieniem, że wszystko to koincydenycja, a dziewczyny i tak by zachorowały. Dodatkowo dodaje, że te schorzenia diagnozowano dużo wcześniej zanim szczepionka została wprowadzona i oczekiwali w związku z tym 600 takich diagnoz rocznie!!!
Jednak jak w każdej bajce jest na końcu morał, tak i tutaj w tym dokumencie, który bajką nie jest, to jednak zakończenie niesie ze sobą poważnie brzmiące przesłanie, które powinno widza przekonać, który z tych światów jest prawdziwy. Posłańcem tego przesłania w tym dokumencie stała się jedna z poszkodowanych dziewczyn, Laura, która prostymi słowami wyraziła swoją opinię na temat szczepionki, która zniszczyła jej życie: „Każdego roku, kiedy słyszę o kolejnych dziewczętach, które dostają tę szczepionkę w mojej szkole, to prawie wymiotuję, przyprawia mnie to o takie mdłości i jestem w takim stanie, że zalewam się łzami. Nie chcę, żeby ktoś inny musiał mieć takie życie, jak ja.”
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje