Author Topic: Błonnica  (Read 912 times)

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 554
  • Reputacja: +12/-0
Błonnica
« on: (Sat) 20.06.2015, 14:55:10 »


Blonica, odporność po szczepieniu:
Ponieważ sama przebyta choroba nie daje trwałej odporności,ochronna siła szczepionki, nawet z czysto teoretycznego punktu widzenia, jest bardzo wątpliwa (Kotok, str. 89).
Powikłania po chorobie:
Po przebytej błonicy mogą pozostać niedowłady i paraliże (toksyna błonicza może porazić układ nerwowy), które zazwyczaj całkowicie mijają. Błonica może doprowadzić do zgonu, głównie u dzieci, w przypadku nadmiernego rozrostu błon prowadzącego do trudności w oddychaniu, a u dorosłych – w przypadku niewydolności serca i porażenia mięśni oddechowych (toksyna błonicza poraża mięsień sercowy i układ oddechowy), jeśli choroba nie zostanie zdiagnozowana odpowiednio wcześnie, a choremu nie zostanie udzielona właściwa pomoc lekarska.
Powikłania po szczepieniu:
Szczepionka przeciwko błonicy jest anatoksyną, czyli unieczynnioną toksyną. Po wprowadzeniu do organizmu wywołuje ona powstawanie przeciwciał - nie przeciwko pałeczkom błonicy, ale przeciwko wytwarzanej przez nie toksynie. W ten sposób szczepionka przeciwko błonicy ani nie przeciwdziała rozszerzaniu się infekcji lub produkcji toksyny błoniczej, ani nie podnosi odporności na tę infekcję. Jej celem jest wyłącznie osłabienie toksyny, warunkującej pojawienie się objawów klinicznych choroby (Kotok, str. 94).Jak wykazała historia, nie stwierdzono żadnego związku pomiędzy zachorowalnością na błonicę, a obecnością przeciwciał przeciwko toksynie błoniczej (Kotok, str. 97), tak więc choroba może wystąpić, pomimo szczepienia.W Polsce szczepionka przeciwko błonicy podawana jest w postaci błoniczo-tężcowo-krztuścowej szczepionki skojarzonej (DTP), a więc szczepionki przeciwko trzem chorobom. Szczepionka ta zawiera konserwant w postaci związku rtęci – thiomersalu, który jest neurotoksyną, jak również inną neurotoksynę – wodorotlenek glinu (związek zawierający aluminium). Obie neurotoksyny są w stanie porazić układ nerwowy. Inaktywacji toksyny dokonuje się za pomocą formaldehydu (postać wodna formaldehydu to formalina). Jest to substancja wywołująca raka. Informacje o składzie szczepionki DTP można znaleźć na końcu ulotki dla pacjenta
(zob.: http://www.biomed.pl/Ulotka_dla_niedowidzacych/DTP__Szczepionka_bloniczo-tezcowo-krztuscowa_adsorbowana, pkt. 6, data aktualizacji ulotki: wrzesień 2013 r.).
Według tej ulotki, możliwe niepożądane odczyny poszczepienne (których częstość nie może być określona z powodu braku danych, jak przyznaje sam producent!!!) po sczepieniu DTP są następujące (cytuję):powiększenie i (lub) bolesność węzłów chłonnych,reakcja alergiczna w postaci:- pokrzywki,- wysypki (plamistej, grudkowej, lub plamisto – grudkowej),- obrzęku (w tym obrzęku twarzy z trudnością w oddychaniu - dusznością),- wstrząsu anafilaktycznego, szczepionka zawiera tiomersal (jako środek konserwujący), który może wywołać reakcję alergiczną,zmniejszenie lub utrata apetytu,nieutulony ciągły płacz lub krzyk o wysokich tonach (krzyk mózgowy) trwający 3 godziny lub dłużej,zwiększona drażliwość, która zwykle ustępuje w ciągu 24 - 48 godzin, niepokój,zmniejszona wrażliwość na bodźce,drgawki przebiegające z gorączką lub bez, szczękościskiem, wzrostem a następnie obniżeniem napięcia mięśniowego (prężenia),epizod hipotensyjno - hiporeaktywny (obniżenie ciśnienia, zwiotczenie mięśni, zmniejszona wrażliwość na bodźce, senność, bladość i (lub) sinica) mogący przebiegać z zaburzeniami oddychania, zaburzeniami lub utratą świadomości,zaburzenia neurologiczne,niedowład wiotki kończyny górnej mogący być objawem zapalenia splotu ramiennego,ograniczenie ruchomości i (lub) bolesność kończyny górnej,zwiotczenie mięśni,przeczulica,senność,drżenia,obrzęk lub zmiana zabarwienia kończyn dolnych (zaczerwienienie, zasinienie) czasem z towarzyszącą marmurkowatością skóry lub wybroczynami, obserwowany w przypadku jednoczesnego podawania szczepionki DTP i szczepionki przeciwko Haemophilus influenzae typ B i ustępujący samoistnie bez pozostawienia trwałych następstw,bladość, sinica, marmurkowatość skóry, wybroczyny,bezdech u bardzo niedojrzałych wcześniaków (urodzonych przed lub w 28. tygodniu ciąży),zaburzenia oddychania,nieżyt górnych dróg oddechowych,kaszel,zapalenie oskrzeli,wymioty,biegunka,dreszcze,gorączka do 39 - 40°C lub wyższa,odczyny miejscowe: zaczerwienienie, ból, obrzęk. Gorączka i odczyny miejscowe zwykle ustępują w ciągu 24 - 48 godzin,zmniejszenie lub utrata pragnienia,obecność adiuwantu (wodorotlenku glinu) w szczepionce może prowadzić do powstania podskórnych guzków (bardzo rzadko, z częstością 1/100 000) przekształcających się niekiedy w jałowe ropnie. Podskórne guzki, które nie znikają w okresie 6 tygodni mogą być wynikiem rozwoju uczulenia na glin. Dr Kotok pisze, że anatoksyna błonicza nie raz i nie dwa razy powodowała masowe zgony dzieci, głównie ze względu błędów technologicznych w procesie inaktywacji toksyny (str. 96).Moja prywatna statystyka jest następująca: na dwoje moich Dzieci, u jednego wystąpiły poważne i długofalowe powikłania neurologiczne, tuż po szczepieniu przeciwko DTP, dokonanym w jednym dniu wraz ze szczepieniem przeciwko polio, w wieku 5 lat. Zaburzenia te są udokumentowane medycznie i potwierdzone przez lekarza jako możliwe niepożądane odczyny poszczepienne. O statystyce ewentualnych lżejszych powikłań typu alergie, objawy w układzie oddechowym, zaburzenia apetytu, zaburzenia jelitowe, płacz, drażliwość, gorączka, powiększenie węzłów chłonnych itp. nie jestem w stanie rzetelnie napisać, gdyż zaburzenia tego typu wydawały się mieć przebieg chroniczny u obojga moich Dzieci w całym kilkuletnim okresie ich szczepienia, a ja w tym czasie nie miałam wiedzy o możliwym związku tych objawów ze szczepieniami i trudno mi teraz określić dokładnie korelację czasową tych zdarzeń.

DTaP lub DPT - błonica, krztusiec (koklusz) i tężec [Diphtheria, Pertussis (Whooping cough) i Tetanus]

Prawdopodobnie najgroźniejsza ze wszystkich szczepionek, powoduje więcej przypadków niepełnosprawności i chorób, i stanowi największe zagrożenie, nawet przekracza MMR (odra, świnka i różyczka).

W 2012 koklusz był tak powszechny w całej Ameryce, liczba zachorowań podwoiła się w porównaniu z 2011, że epidemiolodzy i służba zdrowia nawet potwierdzili, że powodem tego może być szczepionka.Przyczyna może równie dobrze być spowodowana wieloma ładunkami toksyn w szczepionce DPT, do których należą (ale nie tylko): formaldehyd, wodorotlenek aluminium, fosforan aluminium, timerosal i polisorbat 80.
Oznacza to, że każda szczepionka DPT zawiera czynniki rakotwórcze, neurotoksyczne, immunotoksyczne i sterylizujące [bezpłodność], tak jak wiele szczepionek przeciwko grypie. Te chemikalia następnie akumulują się u dziecka z każdą kolejną szczepionką, dalej wprowadzając dodatkowe toksyny z każdym wstrzyknięciem, co powoduje osłabianie układu odpornościowego. W marcu 2012, w Australii zgłoszono niebezpieczne nowe szczepy bakterii kokluszu.Naukowcy badający te szczepy powiedzieli, że odpowiadała za to sama szczepionka. Powodem tego jest fakt, że choć koklusz przede wszystkim przypisuje się zakażeniu Bordetella pertussis, jest także spowodowany innym ściśle powiązanym patogenem zwanym B. parapertussis, przed którym szczepionka nie chroni. Dwa lata wcześniej, naukowcy z Penn State już poinformowali, że szczepionka przeciwko kokluszowi znacznie zwiększała kolonizację B.parapertussis, powodując tym samym ogniska kokluszu odporne na szczepionkę.Różne badania wykazały co następuje:1 - skuteczność szczepionki wynosiła tylko 41% u dzieci w wieku 2-7 lat, i zaledwie 24% u dzieci w wieku 8-12 lat.2 – 4-krotnie zwiększa ryzyko zachorowania na zapalenie mózgu [encephalitis]3 – 6-krotnie zwiększa ryzyko zachorowania na astmę4 – może prowadzić do stałego uszkodzenia mózgu5 – u wcześniaków związki z przejściowym wzrostem lub nawrotem bezdechu6 – 5-krotnie zwiększa ryzyko drgawek gorączkowych [febrile seizures] w dniu zaszczepienia7 – komplikacje w centralnym układzie nerwowym, nagły zgon, zapalenie szyjnych węzłów chłonnych [cervical lymphadenitis] i konwulsje8 – nie ma żadnej potrzeby szczepienia przeciwko tężcowi, niezależnie od wieku i miejsca zamieszkania pacjenta.

--------------

Odradzam przyjmowanie DTP, ze względu na ryzyko stosowania u dzieci oraz na to, że tak naprawdę nie wiadomo w jaki sposób ma ona zapobiegać zakażeniom. Toksynę błoniczą (rzekomo odpowiedzialną za wywoływanie błonicy) udało się wytworzyć jedynie w beztlenowych warunkach laboratoryjnych, dalece odmiennych od występujących w organizmie człowieka. Bakterię trudno bezpośrednio wykryć (czasem nie występuje wcale) w próbkach pobranych u chorych. Skąd więc miałaby być czynnikiem sprawczym? Z kolei wielokrotnie obserwowano bezobjawowe występowanie tego drobnoustroju w wymazach od osób zdrowych (Brit. Med. Jour., 1931) Samą hodowlę szczepu, który obwinia się o wywoływanie błonicy, przeprowadza się na specyficznym podłożu Clauberga i nawet w takim przypadku, prócz maczugowca błonicy wykrywane są inne szczepy bakterii. Efektywność tzw. anty-toksyny w zapobieganiu choroby nie została dowiedziona eksperymentalnie, a statystyki zachorowań po jej wprowadzeniu świadczą raczej o jej nieskuteczności. To samo tyczy się tężca. Na PubMed dostępnych jest wiele publikacji dowodzących wysokiej nieskuteczności szczepień przeciwtężcowych. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1878260
http://www.beyondconformity.co.nz/_literature_78171/Tetanus_Passen_86
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10657350

Udowodniono, że toksyna tężca produkowana jest tylko w warunkach beztlenowych, tj. nieoczyszczona rana, niedotleniona lub martwa tkanka. Tak więc nawet po uprzednim zaszczepieniu, bez dokładnego oczyszczenia i opatrzenia rany celem pozbycia się produktów gnilnych, będących medium dla przyszłego namnażania się beztlenowej laseczki tężca, nie da się w 100% uniknąć zakażenia. To samo tyczy się chronicznego niedotlenienia i martwicy tkanek, umożliwiającego rozwój tężca u cukrzyków. Hodowlę pałeczki krztuśca również przeprowadza się w warunkach odbiegających od normalnych, gdyż bakteria nie wzrasta na pożywkach zwykłych. I tu również brak wystarczających danych eksperymentalnych na temat zjadliwości tej bakterii (jej toksyny) w warunkach dostępu do tlenu. Nie wiadomo też, w jaki sposób wyhodowana w skrajnie sztucznych warunkach, a następnie unieszkodliwiona bakteria obecna w szczepionce Di-Per-Te miałaby zapobiegać przyszłemu zachorowaniu. Pozostają jedynie hipotezy immunologów i opierające się na nich obroty firm farmaceutycznych.

Znalezione w komentarzach na: https://www.facebook.com/groups/188120481225671/
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

kowal

  • Guest
Odp: Błonnica
« Reply #1 on: (Sat) 20.06.2015, 22:53:00 »
Tomek zmarł dwa dni po szczepieniu. Winna szczepionka?


18-letni Tomek z podkaliskiej wsi Strzegowa umarł niespodziewanie podczas snu. Dwa dni wcześniej zaszczepiono go w ośrodku zdrowia Strzegowa, Grudzień 2011 rok. Winna szczepionka?
WEZWANIE z dopiskiem PONAGLENIE i aż trzema wykrzyknikami trafiło do rąk ojca. W ten sposób wzywano, by stawił się z synem, Tomaszem Gaickim, do szczepienia przeciwko błonnicy-tężcowi.



szczepionka
– Tomek przecież powinieneś w końcu pójść na to szczepienie – reprymendował ojciec.
– Nie pójdę.
– Dlaczego nie chcesz? Przecież przyślą ci karę do zapłacenia. Zaczynasz pracować, a oni mogą skonfiskować ci część pensji… Jak nie tobie, to bratu, u którego się zatrudniłeś. Zacznij życie z czystą kartoteką. Podwiozę cię do ośrodka.
Ojciec Tomka jest mechanikiem samochodowym. Tego dnia akurat naprawiał samochód. Wyrwał się na chwilę z pracy, by podwieźć syna do ośrodka zdrowia o nazwie „Uśmiech Serca” w Nowych Skalmierzycach.
 – Nie wchodziłem z nim do budynku, bo byłem w brudnym ubraniu roboczym – akurat naprawiałem silnik. Okno gabinetu pani doktor wychodzi na parking, gdzie wtedy czekałem. Przez to okno widziałem światło w pokoju. Przypuszczam, że wtedy właśnie wchodził mój syn i stąd wiem, że był  w gabinecie nie więcej niż 30 sekund.
Gdy syn wrócił,  zapytałem się czy został  zaszczepiony, bo przecież tego dnia miał kaszel i katar. Syn potwierdził, że został zaszczepiony – mówi Jarosław Gaicki, ojciec zmarłego Tomka.
Następnego dnia, tak jak zwykle, wieczorem Tomek poszedł spać. Rano  już nie żył. Dwójka synów spała w tym samym pokoju, ale nic nie słyszeli.
– Gdy zobaczyłem, co się stało, zadzwoniłem na pogotowie i zawiadomiłem policję. Lekarz z karetki przybył w towarzystwie dwóch sanitariuszy i policjanta. Spojrzał na nieżyjącego syna i stwierdził: „Ewidentna śmierć potężcowa”, co słyszało kilka osób. Później w pisemnej notce o zgonie już nie użył tego stwierdzenia – wspomina pan Jarosław.
Lekarz pogotowia stwierdził zgon bez udziału osób trzecich i bez zewnętrznych obrażeń.

Lekarz pogotowia zaprzecza.
Dotarliśmy do ostrowskiego lekarza, który stwierdzał wtedy zgon. – Absolutnie nie powiedziałem, że śmierć tego młodego człowieka ma związek ze szczepieniami – zapewnia dr Marek Fułek. – Zresztą, bardzo dobrze pamiętam ten przypadek. Zawsze, gdy umiera młody, zdrowy człowiek, zastanawiam się, co było przyczyną śmierci. Niestety, dzisiaj mimo sekcji zwłok nie wiadomo, co było przyczyną zgonu. Uważam jednak, że prawdopodobieństwo, iż ta śmierć miała związek ze szczepieniem jest tak małe, iż trudno poważnie brać je pod uwagę. W swojej dotychczasowej karierze zawodowej nie spotkałem się z takim przypadkiem.
Co zatem mogło doprowadzić do stwierdzonego ,,zatrzymania krążenia”? – Nie wiem i nie chcę snuć dywagacji na ten temat. Na pewno jednak śmierć 18-latka, który wcześniej nie chorował, jest wyjątkowo zagadkowa – dodaje dr Fułek.

Prokurator nadzoruje śledztwo, ale nie zabezpieczyła karty zdrowia
– Byłem przekonany, że zgon syna nastąpił po szczepionce podanej 2 dni przed jego śmiercią, więc wspomniałem o moim przekonaniu w prokuraturze prosząc, by nie zamietli tego pod dywan. Wierząc prokuraturze liczyłem, że zabezpieczą wszystkie dowody z tym związane. Miesiąc później przyjechałem do prokuratury w Ostrowie Wielkopolskim, by dowiedzieć się o postępy w śledztwie i zeskanować zabezpieczone dokumenty. Dostałem kserokopie całej sprawy i usiadłem na parkingu przed prokuraturą, by je przejrzeć. Wtedy stwierdziłem, że nie ma tam najważniejszego moim zdaniem: kartoteki zdrowia, karty szczepień czy informacji o rodzaju szczepionki, jej serii, numeru ani producencie. Nie było tych dokumentów, pomimo że prokurator natychmiast zarządziła policji ich zabezpieczenie. Od razu pojechałem do ośrodka zdrowia w Skalmierzycach. Pokazałem pani w rejestracji dowód syna i spytałem czy jest u nich jego kartoteka. Usłyszałem, że jest. Wtedy pojechałem na posterunek policji w Skalmierzycach i zdenerwowany zapytałem dlaczego nie zabezpieczyli tych dokumentów.  Policjanci odparli, że nie było potrzeby. Dlatego zadzwoniłem do pani prokurator z informacją, że kartoteki są nadal w ośrodku i niezabezpieczone. W odpowiedzi usłyszałem od  prowadzącej śledztwo, że  zajmie się tym natychmiast. Domyślam się, że dopiero w tym dniu, czyli po miesiącu, zabezpieczono  kartoteki w ośrodku zdrowia, ale ja do dnia dzisiejszego nadal nie wiem, jaką dokładnie szczepionkę podano mojemu synowi. Wiem tylko od syna, że szczepionka była podana, a z wezwania, że była przeciwko błonnicy-tężcowi. Jaka seria? Jaki numer?  Jaki skład szczepionki? Jakiego producenta? Jaki termin przydatności? Jak szczepionki były przechowywane? Skąd je sprowadzono?  – Nadal nie wiem – mówi Jarosław Gaicki.

Badania i opinia biegłych
Prokuratura zleciła biegłym oględziny zwłok oraz wysłała wniosek do Zakładu Medycyny Sądowej w Poznaniu o zbadanie próbek krwi zmarłego „w celu stwierdzenia zawartości alkoholu, środków odurzających oraz innych substancji toksycznych”. Badanie krwi nie wykazało obecności najczęściej spotykanych substancji psychotropowych, środków odurzających, farmakologicznych ani alkoholu.
Natomiast oględziny zwłok przez patomorfologa wykazały m.in.:
– na ustach zaschnięty „grzybek” białej piany,
– drobne otarcie naskórka  skrzydełka nosa,
– przekrwienie bierne naczyń oponowych, a w komorach mózgowych niewielka ilość wodojasnego płynu,
– w płucach po ucisku wydobywa się obfita ilość pienistej wodojasnej wydzieliny.
Patomorfolog z Ostrowa ustalił, że bezpośrednią przyczyną nagłego zgonu Tomasza Gaickiego było zatrzymanie krążenia w obrazie ostrej niewydolności lewokomorowej serca, która mogła być spowodowana porażeniem ośrodka krążenia i oddechu w pniu mózgu na skutek masywnego obrzęku mózgu i wklinowania struktur pnia mózgu do otworu wielkiego”.

Dysponując tymi danymi, prokuratura po półtorej miesiąca od zgonu,  zleciła Zakładowi Medycyny Sądowej w Poznaniu  badanie histopatologiczne wycinków tkanek i poprosiła o stwierdzenie przyczyny zgonu.
Biegli przeczytali dokumentację oraz kartę zdrowia. Prawdopodobnie właśnie w tej karcie, która przez miesiąc po śmierci przebywała niezabezpieczona w ośrodku zdrowia, przeczytali że: „Rozwój dziecka był prawidłowy, szczepienia stosowano w terminie. Ostatni zapis w dniu 7-12-2011–  szczepienie – bez dolegliwości, próchnica zębów – zdrowy.” Przypomnijmy, że ojciec Tomka twierdzi inaczej, że w dniu szczepienia syn czuł się przeziębiony, że kaszlał i miał katar.

Biegli z poznania zawyrokowali: „…Brak jest podstaw do jednoznacznego określenia bezpośredniej przyczyny  nagłej i niespodziewanej śmierci Tomasza Gaickiego. Można jedynie z dużym prawdopodobieństwem przyjąć, że była to śmierć czynnościowa, sercowopochodna, być może w następstwie ostrych zaburzeń rytmu serca, np. migotania komór”….
Prokuratura jednak dociekliwa dalej i 22 marca 2012 r. poprosiła Zakład Medycyny Sądowej o uzupełnienie opinii, pytając wprost, czy można określić związek przyczynowy między szczepieniem a zgonem Tomka?
Biegli odpowiedzieli, że z dokumentacji, którą dostali wnioskują, że nie występuje związek przyczynowy pomiędzy podaniem szczepionki przeciwko tężcowi a przyczyną zgonu Tomasza Gaickiego. 29 marca 2012 r. prokuratura umorzyła śledztwo.

Ojciec został z pytaniami bez odpowiedzi:
Jaka była seria,  numer podanej szczepionki?
Jaki był skład szczepionki?
Jakiego producenta?
Jaka data produkcji i termin przydatności?
Jak szczepionki były przechowywane?
Skąd je sprowadzono?
Dlaczego natychmiast nie zabezpieczono karty zdrowia, skoro ojciec zgłosił podejrzenie, że syn był przeziębiony przed szczepieniem?

Komentarz
Skoro biegli wskazują, że przyczyną śmierci był obrzęk mózgu, to w takim razie co spowodowało ten obrzęk?
Przypadek Tomka jest łudząco podobny do znanego syndromu nagłej śmierci łóżeczkowej zdrowych dzieci, czyli SIDS (Sudden Infant Death Syndrome ).  Literatura światowa aż się roi od opisów dzieci, które podobnie jak Tomek były zdrowe i zmarły nagle w nocy podczas snu i wiąże je nader często ze szczepieniami. W USA każdego roku z syndromem SIDS, umiera ok. 2200 zdrowych dzieci. Tam również sekcja zwłok  nie jest w stanie nic udowodnić, choć rodzice często podejrzewają szczepienia.
Czy  możemy coś zrobić, by SIDS się nie powtarzał?
A może by tak skończyć ze szczepionkowym terrorem, z przymuszaniem nas do szczepień. Niech ludzie mają wolność wyboru. Pamiętajmy, że Tomek nie chciał iść na to szczepienie. Choć nie kończył dumnie brzmiących szkół, to był to jednak oświecony chłopak. Zafascynował się ideą życia i trwania  w teraźniejszości, i niczym przesłanie dla nas  wytatuował sobie wielkimi literami na przedramieniu (patrz zdjęcie) słynną sentencję Horacego  „Carpe diem” (chwytaj dzień).
 Tym, którzy zamierzają zaszczepić dziecko, doradzałbym by na tysiąc procent upewnili się, czy ich pociecha jest akurat zdrowa. Dodatkowo radziłbym na 3 tygodnie po szczepieniu zabronić dzieciom używania telefonu komórkowego. Naukowcy wykazali, że już 30 sekund rozmowy przez telefon komórkowy otwiera barierę krew-mózg, a przecież nie wiemy, co z zawartości szczepionki może przez tak otwarte wrota dostać się do mózgu.
Jeszcze jedno: jak są badane wasze dzieci, kiedy przyprowadzacie je do szczepienia?  Czy jesteście pewni, że akurat w chwili zaszczepienia są zdrowe?

Źródło: http://www.zyciekalisza.pl/?str=61,89&id=131608

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 554
  • Reputacja: +12/-0
Odp: Błonnica
« Reply #2 on: (Sun) 28.06.2015, 15:37:43 »
 Znalezione w komentarzach na facebooku

Artur Durek
Powtórzę się Znalazłem na rosyjskich stronach, jak nie znacie rosyjskiego, transl tłumaczy z sensem, sprawdziłem. Według oficjalnych danych Ministerstwa Zdrowia o epidemii błonicy w latach 1996-1998 "wśród dzieci, które miały błonice (toksyczną formę), 88,6% miało szczepienie przypominające" Wśród dzieci, które miały toksyczną formę błonicy, 88,6% miało szczepienie przypominające, a większość z nich (85,1%) wystąpiła choroba we wczesnych etapach szczepienia (do 3 lat). 89,8% z poszkodowanych dzieci miało szczepienie DTP - I TERAZ - do 3 roku życia ile razy dziecko jest szczepione DTP czy DTaP ? Do 18 miesiąca co najmniej 3 razy ! i co ? Wielka tragedia, ale dorabianie do niej ideologi , że jakiś ruch namawia do tego czy tamtego, jest zbiorowym pieprzeniem i cynicznym wykorzystywaniem tej tragedii do doraźnych celów propagandowych. Czy taką samą uwagę media poświęcają śmierci w wyniku szczepienia ? Czy władze medyczne rozważają zawieszenie programu szczepień, bo jakiemuś dziecku przydarzyła się tragedia podczas szczepienia, a zapomniałem, to niemożliwe.
http://www.gabrich.com/science/rdift.htm.html

----------------

Z Brazylii 27 przypadków błonicy co ciekawe to 16 z 27 było częściowo szczepionych, a 10 kompletnie zaszczepionych dzieci. Trzy przypadki śmiertelne, w tym dwoje dzieci kompletnie  zaszczepionych.
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/25703400
« Last Edit: (Wed) 20.01.2016, 16:49:34 by BladyMamut »
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 554
  • Reputacja: +12/-0
Odp: Błonnica
« Reply #3 on: (Sat) 25.07.2015, 16:28:43 »
Ulotka, a w niej producent przyznaje, że jednym z efektów ubocznych jest autyzm.

Diphtheria and Tetanus DTaP Toxoids and Acellular Pertussis Vaccine Adsorbed Tripedia

DTaP-Tripedia-ulotka-szczepionki.pdf
https://mega.co.nz/#!tR5nEbQS!puKmJ-pGRaENbdQHoPE-SE-4AjJoetNScfw77vTGxko



#hearthiswell #CDCwhistleblower
https://www.youtube.com/watch?v=cYaVb0N1Fu0
« Last Edit: (Sat) 25.07.2015, 19:04:41 by BladyMamut »
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 554
  • Reputacja: +12/-0
Odp: Błonnica
« Reply #4 on: (Tue) 27.10.2015, 13:03:55 »
Fragment z książki Aluminium. O tym nie mówi się głośno... - Bert Ehgartner

Debata na temat błonicy

Z punktu widzenia praktycznego zastosowania sole aluminium, takie jak wodorotlenek czy fosforan glinu, są dla producentów szczepionek idealnym rozwiązaniem. Tanie i łatwo dostępne, nie wywołują widocznych skutków ostrego zatrucia, a pożądany skutek łatwo zmierzyć za pomocą prostych testów krwi. Ponieważ takie choroby jak błonica czy tężec były niezwykle rzadkie - a wskutek poprawy warunków życia w ciągu dziesięcioleci stały się jeszcze rzadsze - szczepionki musiały dowodzić swojej skuteczności tylko w bardzo odosobnionych przypadkach.
Jednak właśnie tam, gdzie były potrzebne, ich ochrona okazywała się nader zwodnicza: na przykład podczas wielkiej epidemii błonicy na wschodzie Europy. W latach dziewięćdziesiątych pochłonęła ona kilka tysięcy ofiar. Na przykładzie Ukrainy szczegółowo przyjrzałem się pracy naukowców w związku z tą epidemią. W tym kraju błonica zebrała szczególnie obfite żniwo. Byłem zaszokowany, gdy dowiedziałem się, jak bardzo faktyczne wydarzenia różnią się od oficjalnych informacji podawanych u nas. Mówiono nam bowiem, że w bloku wschodnim po upadku Związku Radzieckiego tak długo zaniedbywano sprawę szczepień, aż błonica wykorzystała swoją szansę.
Kontrola książeczek szczepień wykazała jednak, że według zachodnich kryteriów nie szczepiono mniej, lecz wręcz za dużo: u nas podstawowe uodparnianie na błonicę obejmuje cztery szczepionki, a od kiedy w 2010 roku zmieniono kalendarz szczepień, tylko trzy. Na Ukrainie natomiast dzieci do szóstego roku życia, do pójścia do szkoły, dostawały aż sześć szczepionek.
A tak wyglądały wyniki analizy81: spośród 3723 dzieci, które na Ukrainie w latach 1992—1997 zachorowały na błonicę, 80,4 procent miało wszystkie wpisy w książeczce szczepień. Wśród 1920 chorych w wieku od 16 do 19 lat odsetek ten wyniósł nawet 81,5 procent.
Proszczepienna propaganda nie zawierała potem już ani słowa na temat tych zawstydzających liczb. Przygotowano bajeczkę o tym, jak to poczucie obowiązku w kwestii szczepień załamało się po upadku Związku Radzieckiego tak dramatycznie, że nastąpiła po nim, jako kara, epidemia błonicy. Gdy okazało się to nieprawdą, oświadczono, że stosowane w bloku wschodnim szczepionki były do niczego. Jednak badania przeprowadzone w tym kierunku przez WHO nie wykazały gorszej skuteczności niż w przypadku szczepionek zachodnich.
Po co więc szczepi się u nas dzieci na błonicę, skoro nie są wcale wiele lepiej chronione niż dzieci nieszczepione?
Na to pytanie nie zareagował w toku analizy żaden z ekspertów. Zamiast zanalizować prawdziwe przyczyny klęski, eksperci od szczepień woleli skupić się na działaniach propagandowych. Podczas gdy analiza naukowa dawno już dowiodła nieskuteczności szczepień przeciw błonicy, ówczesny przewodniczący berlińskiej Stałej Komisji do spraw Szczepień (STIKO) Heinz-Joseph Schmitt rozpowszechniał inną wersję, a mianowicie że Niemcy i zachodnia Europa uchroniły się przed epidemią błonicy dzięki obowiązkowości w przestrzeganiu kalendarza szczepień. Oficjalny przedstawiciel lekarzy pediatrów z Hamburga z całą powagą wygłosił zaś w wywiadzie, który wówczas z nim przeprowadziłem, następującą radę:
„Na przykładzie tej epidemii widać, jak ważne jest, byśmy w sposób kompletny szczepili swoje dzieci przeciw błonicy. Proszę sobie bowiem wyobrazić, że pewnego dnia nasi żołnierze ruszą na wschód: poszliby na wroga pozbawieni ochrony!".
Tego rodzaju wypowiedzi doskonale pokazują, jakiego pokroju ludźmi są niektórzy fanatyczni zwolennicy szczepień.
W rzeczywistości błonica okazała się tym, czym zawsze była: chorobą czasu wojny, biedy i społecznej nierówności. Pierwsze przypadki błonicy w roku 1991 wystąpiły w koszarach wśród żołnierzy powracających z Afganistanu, a następnie rozprzestrzeniły się przez szpitale polowe i kliniki w sąsiednich krajach dawnego Związku Radzieckiego. Większość przypadków zgonu miała miejsce w środowisku bezdomnych i alkoholików w miastach, w grupie wiekowej od 16 do 59 lat.
Brak sensu w wypowiedziach krajowych speców od szczepionek, również w kategoriach własnej logiki, pokazują badania przeprowadzone w berlińskim Instytucie im. Roberta Kocha, dotyczące odporności Niemców na błonicę. Wyniki badań ujawniły obraz prawdziwej katastrofy. Zgodnie z nimi u sporej części dorosłej ludności poziom przeciwciał daleko odbiega od „wartości ochronnej", u około połowy dorosłych w ogóle nie stwierdzono występowania przeciwciał. Efekt szczepień w dzieciństwie u większości dorosłych dawno już znikł i nigdy nie został odświeżony. Pod tym względem zarazki błonicy znalazłyby w Niemczech — i zapewne także na pozostałym obszarze Europy - całą masę ofiar pozbawionych ochrony. A jednak epidemia ograniczyła się w gruncie rzeczy do mieszkańców biednych dzielnic Kijowa, Mińska i Moskwy.
Najwyraźniej stare modele zarazy z czasów Louisa Pasteura i Roberta Kocha nie działają w społeczeństwie, w którym panują pokój i dobrobyt. Eksperci od szczepień i spora część konserwatywnego medycznego establishmentu wciąż jednak upierają się przy dogmatach liczących ponad sto lat.
W przypadku bardzo starych szczepień, takich jak właśnie szczepienie przeciw błonicy, a także tężcowi, nasuwa się pytanie, czy w ogóle zostałyby dziś dopuszczone do obrotu, gdyby chodziło o nowe produkty.
Dowód na skuteczność polega bowiem nie na udowodnieniu, że szczepionka faktycznie jest w stanie zapobiec zachorowaniu, lecz wyłącznie na przeliczeniu przeciwciał we krwi. Potrzebny jest odpowiedni wynik testu na przeciwciała i wtedy uznaje się szczepionkę za skuteczną. To zaś, że przeciwciała te w sytuacji zagrożenia nie pełnią właściwie żadnej funkcji ochronnej, pokazał w drastyczny sposób przykład epidemii błonicy.


81   S. Lubov et al., Epidemic Diphtheria in Ukraine 1991-1997, The Journal of Infectious Diseases 2000, 181(Suppl 1): s. 35-40.
http://paperity.org/p/58654067/epidemic-diphtheria-in-ukraine-1991-1997
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje