Author Topic: Katarski system zbawczy w działaniu  (Read 711 times)

Offline Uniwersum

  • Sen głęboki
  • *
  • Posts: 7
  • Reputacja: +0/-0
Katarski system zbawczy w działaniu
« on: (Fri) 04.09.2015, 13:29:01 »
Katarski system zbawczy w działaniu

Działanie katarskiego systemu zbawczego przedstawię z punktu widzenia świadomości i działalności religijnej modelowego przedstawiciela elity katarskiej[1]. Tło dla uczestnictwa doskonałego w systemie zbawczym tworzyłby zatem światopogląd, który „dualizował” cztery sfery egzystencji: boską, kosmiczną, społeczną i jednostkową. Natomiast proces zbawczy w kataryzmie składałby się w takim ujęciu z dwóch części: etapu upadku i etapu zbawienia. Doskonały uczestniczył w nim w ten sposób, że zdobywał wiedzę o dziejach swojej duszy (głównie o jej upadku), o historii świata aż do przyjścia Zbawiciela oraz o zbawczej roli Chrystusa. W punkcie zetknięcia się etapu upadku i etapu zbawienia włączał się w działalność zbawczą przez trening inicjacyjny, przyjęcie consolamentum i uczestnictwo w dyscyplinarnym i rytualnym życiu wspólnoty. W końcu wreszcie, wierzył w ostateczne zbawienie swojej duszy, a także wszystkich upadłych dusz, jak również – w wersji dualizmu radykalnego – w końcowe rozdzielenie świata dobra od świata zła.

 

1. DUALISTYCZNE TŁO

 

Punktem wyjścia doktryny katarskiej było przekonanie, że dostępny zmysłowo świat „cały w złu jest pogrążony”[2], a jedyne obecne w nim elementy świata dobra, to dusze-aniołowie uwięzione w ciałach ludzkich i zwierzęcych. Takie postrzeganie widzialnego świata pociągało za sobą konsekwencje w postaci dualistycznego postrzegania sfery kosmicznej, boskiej, społecznej i jednostkowej.

 

Kosmos: dwa światy

 

Dualizację kosmosu w światopoglądzie katarskim dobrze przedstawia Traktat katarski (Tractatus manicheorum), który na kilka sposobów charakteryzuje różnice pomiędzy światem (królestwem) dobra i światem (królestwem) zła:

 

Ponieważ jest wielu, którzy nie dość dbają o inny świat i inne stworzenia poza tymi, które można zobaczyć w tym złym świecie, które są próżne i podlegające zepsuciu i bez wątpienia jak pochodzą z nicości, tak w nią się obrócą, mówimy prawdziwie, że istnieje inny świat i inne stworzenia: nie podlegające zepsuciu i wieczne, w których zawiera się nasza wiara i nadzieja. Albowiem ich substancją jest wiara[3].

       

Jak widać z powyższego fragmentu, stworzenia żyjące w obu światach cechują się przeciwstawnymi atrybutami: te ze złego świata podlegają zepsuciu i będą miały swój kres, natomiast te z dobrego świata są wieczne. Ponadto stworzenia dobrego świata wymagają wsparcia przez wiarę i nadzieję katarów. W innym miejscu Traktatu katarski autor ujawnia istotę obu tych światów:

 

To, co jest na świecie, to znaczy ze świata, doprawdy może być nazwane nicością (nihil), co wyjaśnia dobrze Apostoł, kiedy mówi: „Wiemy, że bożek niczym jest na świecie” (1 Kor 8,4). I znowu: „I choćbym miał dar prorokowania, taki, że przejrzałbym wszystkie tajemnice i choćbym miał również wszelką wiarę taką, że mógłbym góry przenosić, a miłości (caritatem) bym nie miał, jestem nicością” (1 Kor 13,2). Stąd jest oczywiste, że jeśli Apostoł bez miłości byłby nicością, wszystko, co jest bez miłości, jest nicością”[4].

 

Autor wykazuje tu, że oba światy opierają się na przeciwstawnych zasadach: świat widzialny, zły, ufundowany jest na nicości (nihil), natomiast świat niewidzialny, dobry – na miłości (caritas). Należy dodać, że przedstawiona powyżej charakterystyka dwóch przeciwstawnych światów została oparta na erudycji biblijnej, odpowiednio dostosowanej do dualistycznej treści, którą miała wyrażać.

 

Inny sposób obrazowania dwóch światów i ich opozycji, bo odwołujący się przede wszystkim do wyobraźni a nie znajomości Biblii, prezentują dwa apokryfy wykorzystywane przez katarów: Pytania Janowe i Wizja Izajasza. Tu przeciwstawienie obu światów odbywa się zgodnie z kierunkiem kosmicznym góra-dół. Świat dobrego Boga to znajdujące się ponad firmamentem (sklepieniem niebieskim) siedem niebios, zaś władztwo złego boga to świat widzialny, umieszczony poniżej firmamentu. Łatwo zauważyć, że taka lokalizacja odwołuje się do idei osi świata (axis mundi), archaicznego i uniwersalnego wyobrażenia kosmosu. Oś świata jest symbolem, który łączy wszystkie sfery rzeczywistości – w podstawowej wersji  jest to świat górny (niebo), pośredni (ziemia) i dolny (piekło). W Pytaniach Janowych dobrze scharakteryzowany jest świat zła znajdujący się poniżej firmamentu. Mówiąc innymi słowy, został tu opisany cały świat zmysłowy: ziemia, niebo widzialne, morze, Słońce, Księżyc, gwiazdy, zjawiska atmosferyczne, takie jak wiatry, burza, deszcz, grad i śnieg oraz rośliny i zwierzęta wszystkich środowisk (ziemskiego, wodnego i powietrznego), które są tworami Szatana (upadłego syna dobrego Boga). Szatan, demiurg tego świata, zasiada na firmamencie, skąd kieruje swoim dziełem. Sklepienie niebieskie – co obrazują oba apokryfy – jest miejscem granicznym, gdyż tu kończy się władza demiurga i rozpoczyna władztwo dobrego Boga. Charakter tego punktu przejściowego podkreśla Wizja Izajasza, w której czytamy, że toczy się tam bitwa pomiędzy zwolennikami Boga i siłami Szatana, która będąca dla walki miedzy dobrem i złem na ziemi.

 

I unieśliśmy się, on [anioł przewodnik – M.D.] i ja na firmament, a tam ujrzałem wielką bitwę Szatana i jego mocy przeciw wiernym zwolennikom Boga, a jeden [demon] prześcigał drugiego w zawiści. Dokładnie to samo, co na ziemi, jest na firmamencie, gdyż to, co na firmamencie, odzwierciedla się na ziemi. I zapytałem anioła: „Co to za wojna i zawiść i zmagania?” I w odpowiedzi rzekł mi: „To jest wojna Diabła i on nie spocznie, aż Ten, którego chcesz widzieć, nie uśmierci go tchnieniem swojej mocy”[5].             

 

Świat górny, w wertykalnej kosmologii katarskiej będący światem dobra, został scharakteryzowany także w Wizji Izajasza. Według tego apokryfu w pierwszych pięciu niebiosach na tronie zasiadał anioł w chwale, a towarzyszyli mu inni aniołowie. W szóstym niebie nie było już anioła-władcy, gdyż pozostawało ono pod wpływem najwyższego, siódmego nieba. Niebiosa te, choć podlegają władzy dobrego Boga, nie były jeszcze w pełni doskonałe, choć im niebo wyższe, tym więcej w nim było doskonałości (powiększa się światłość, przybywa piękna, rośnie chwała, a świat staje się coraz mniej podobny do ziemi). Na nazwę królestwa dobrego Boga w pełni zasługuje dopiero siódme niebo. Tu zasiada Ojciec Niebieski, przebywa jego Syn, a także Duch Święty w postaci anielskiej oraz anioł Michał. W bliskości Boga Ojca znajdują się także sprawiedliwi, który już dokonali żywota i oddali ciała ziemskie w zamian za ciała niebiańskie.   

 

Inne źródła podają dodatkowe cechy obu światów. Autor wspominanego już Traktatu katarskiego mówi o świecie widzialnym:

 

Lecz przeciwko temu królestwu, które jest niebiańskie, istnieje inne, należące do Szatana, o którym Chrystus rzekł: „Jeśli Szatan zwalcza Szatana, jest poróżniony z sobą samym, jak więc może przetrwać królestwo jego? (Mt 12,26)”[6].

 

Wynika z tego, że ów przemijający i opierający się na nicości świat zła cechuje wewnętrzna walka. Ukazywała to także Wizja Izajasza mówiąca o zawistnych mocach Szatana walczących na firmamencie. A zatem świat widzialny jest domeną chaosu. Także świat dobra znajdował u katarów inne jeszcze wyobrażenia. Jedno z nich, to motyw „nowej ziemi i nowego nieba”, którego źródłem są cytaty biblijne z Księgi Izajasza (65,17 i 66,22), a także z Drugiego Listu Piotra (3,13) oraz Apokalipsy (21,1). Traktat katarski, który rozwija ten wątek, podaje, że w nowych niebiosach i nowej ziemi zamieszka sprawiedliwość, Słońce nie będzie nigdy zachodzić, a Księżyc nie zmaleje. Tam ma znajdować się nowa Jerozolima, miasto ze złota, które cieszy się wolnością. W tym miejscu będzie drzewo życia i rzeka wody żywej oraz tron Boga Ojca. W nowej ziemi kamienie będą z szafiru, a grudki ziemi ze złota. 

 

Dwaj bogowie

 

Uzasadnieniem wyobrażenia o dwóch przeciwnych sobie światach była nauka katarów o dwóch bogach. Doktryna ta dzieliła się na dwa główne nurty: dualizmu radykalnego i dualizmu umiarkowanego.

 

Dualizm radykalny (nazywany przez badaczy także skrajnym lub poziomym), wyznawany przez langwedockich albigensów i włoskich albanensów, głosił istnienie dwóch równych sobie, wiecznych, wszechwładnych w swoich domenach i przeciwstawnych sobie bogów. Tak o dwóch bogach mówi opisujący doktrynę albigensów tekst Manifestatio heresis albigensium et lugdunensium z początku XIII:     

 

Grupa heretyków zamieszkujących nasz region [...] wierzy i ma czelność mówić, że istnieje dwóch bogów, to jest dobry Bóg i obcy bóg, według słów Jeremiasza: „Jak wyście mię opuścili, a służyliście bogu obcemu w ziemi waszej, tak będziecie obcym służyć w ziemi nie waszej”[7]. Świat obecny i wszystko to, co na nim jest widzialnego, powiadają, było stworzone i uczynione przez złego boga, [...] jest złe. O świecie powiadają, że jest „cały w złu pogrążony”[8] i że „nie może dobre drzewo rodzić owoców złych, ani drzewo złe rodzić owoców dobrych”[9]. Utrzymują, że wszystkie rzeczy dobre pochodzą od dobrego Boga, a od złego boga – wszystkie złe rzeczy[10].

 

Podobnie charakteryzuje naukę włoskich albanensów De haeresi catharorum ze schyłku XII wieku.  Według tego tekstu obaj bogowie są wieczni, a każdy z nich jest stwórcą swoich własnych aniołów. Ponadto każdy z nich rządzi bez ograniczeń w swoim władztwie: dobry Bóg w niebie, natomiast zły – w świecie widzialnym. Dwaj bogowie nurtu dualizmu radykalnego zostali szczegółowo scharakteryzowani w Księdze dwóch zasad. Dobry Bóg (dobra zasada) – według jej autora – jest wieczny, prawdziwy, nazywany „Ojcem miłosierdzia i Bogiem wszelkiego pocieszenia”[11], a także światłem, dobrem, świętością, źródłem życia, początkiem wszelkiej słodyczy, łagodności i sprawiedliwości. Inne jego cechy to: niezłożoność, brak przypadłości, tożsamość z własną wolą. Jest ponadto stwórcą i twórcą w tym, co dobre oraz posiada wszechmoc w swojej domenie dobra, a nie ma żadnej mocy w domenie zła. Ponadto dobry Bóg nieustannie zwalcza złą moc. Natomiast zły bóg to wieczny pan i książę, nieprawdziwa siła i moc. On jest stwórcą w swojej domenie, tj. w świecie doczesnym, materialnym i widzialnym. Nieustannie działa on przeciw dobremu Bogu i jego stworzeniu, niekiedy nawet do tego stopnia, że jego moc włada stworzeniami dobrego Boga[12].

 

Dualizm umiarkowany (nazywany także monarchianistycznym lub pionowym) cechował przede wszystkim naukę włoskich konkorecjan i część baniolczyków. Według tej doktryny stwórcy świata dobrego i świata złego (widzialnego) nie są sobie równi. Wiecznym i wszechmogącym Bogiem jest tylko ten pierwszy, gdyż to on stworzył cztery żywioły i anioły. Twórca widzialnej rzeczywistości – nazywany Lucyferem, Diabłem lub Szatanem – jest jedynie demiurgiem, czyli tym, który świat ten zorganizował. Niekiedy różnicę między stwórcą (dobrym Bogiem) i demiurgiem (złym bogiem) katarzy wykazywali mówiąc, że ten pierwszy stworzył żywioły, podczas gdy demiurg je rozdzielił. Na czym polegało organizowanie (tworzenie) świata widzialnego z zastanych elementów obrazowo przedstawia apokryf Pytania Janowe. Według tej opowieści Szatan uczynił niebiosa, morza i ziemię w ten sposób, że uniósł dwie trzecie pierwotnych wód. Światło Słońca powołał do istnienia z połowy wieńca anioła-władcy powietrza, a światło Księżyca i światło dnia – z połówek wieńca anioła, który władał wodami. Z kamieni uczynił ogień, z niego – gwiazdy, a z gwiazd z kolei – wiatry.

 

Sfera społeczna: dwa Kościoły

 

Kosmos w religijnym światopoglądzie katara był podzielony na dwie rzeczywistości, podobnie jak sfera społeczna dzieliła się na dwie wspólnoty: Kościół katolicki i Kościół katarski. To, co według katarów różniło oba Kościoły – o czym świadczą dokumenty na przestrzeni całej historii kataryzmu – to fakt, że wspólnota katarska kontynuuje tradycję apostolską, a wspólnota katolicka „została sprowadzona ze ścieżki prawdy” oraz to, że Kościół katarski jest duchowy, a katolicki jest Kościołem ze świata widzialnego. Ponadto – co podkreśla najwcześniejsze źródło mówiące o działaniu wspólnoty katarskiej, list Everwina ze Steinfeld (Nadrenia, połowa XII wieku) – katarzy przeciwstawiali swój ubogi i wędrowny Kościół duchowieństwu katolickiemu, które nawet jeżeli wyrzekało się własności indywidualnej, to pozostawało przy wspólnej. Z kolei jeden z ostatnich dokumentów katarskich, Rytuał z Dublina (Piemont, druga połowa XIV wieku), przeciwstawia Kościół katarski, który „cierpi prześladowania, utrapienia i męczeństwo”[13] Kościołowi katolickiemu, który tych prześladowań dokonuje.

 

Człowiek cielesno-duchowy

 

Z punktu widzenia religijnego światopoglądu członka wspólnoty katarskiej człowiek składał się z tego, co stworzył dobry Bóg (dusza–anioł) oraz tego, co stworzył zły bóg (widzialne, materialne ciało). Tak początki tego złożenia opisuje, reprezentujący dualizm umiarkowany, apokryf Pytania Janowe:

 

I [Szatan – M.D.] postanowił uczynić człowieka, aby mu służył i wziął glinę z ziemi, i uczynił człowieka na swoje podobieństwo. I rozkazał aniołowi z drugiego nieba wejść w ciało z gliny i wziął z niego [część], i uczynił inne ciało o kształcie kobiety, i rozkazał aniołowi z pierwszego nieba wejść w nie[14].

 

Zatem, co potwierdzają także inne relacje na temat doktryny dualizmu umiarkowanego, człowieka tworzy ciało uczynione z materii widzialnego świata oraz uwięziony w nim anioł. Nieco inaczej przedstawiała się antropologia dualizmu radykalnego. Jak podaje De haeresi catharorum i Adversus catharos et valdenses Monety z Cremony człowiek składa się z ciała ziemskiego oraz z duszy, która należała do upadłego anioła. Anioł ten, stworzenie dobrego Boga, miał trójdzielną budowę, gdyż posiadał jeszcze niebiańskie ciało oraz ducha. Te dwie ostatnie części po upadku pozostawały nadal w niebie.       

 

* * *

 

Zarysowana powyżej dualistyczna doktryna stanowiła tło – w prezentowanym przeze mnie ujęciu – na którym, i w związku z którym, przebiegał proces zbawczy. Angażował on dla swojego celu zarówno sferę doktryny, jak i praktyki religijnej, gdyż

poprzez wiedzę religijną o przeszłości duszy, uczestnictwo w rytuałach i dyscyplinie życia wspólnotowego oraz dzięki nadziei na ostateczne zbawienie upadłych dusz, prowadził doskonałego do uzyskania i podtrzymania kontaktu ze światem dobrego stworzenia.

Źródło http://www.gnosis.art.pl/e_gnosis/aurea_catena_gnosis/dobkowski_katarski_system_zbawczy.htm 
Mogą tak mówić, mogą tak myśleć ale nie czyni to prawdą ani ich słów ani myśli.

Sprytni ludzie zadają pytania a pytania są jak nowotwór dla religii.