Author Topic: Dlaczego nie jesteście elitarni?  (Read 617 times)

Offline Antagonista Esklaważu

  • Sen płytki
  • *
  • Posts: 28
  • Reputacja: +0/-2
  • Jan Stachniuk->Wspakultura totalna->To forum
Dlaczego nie jesteście elitarni?
« on: (Sun) 01.11.2015, 17:32:08 »
Ryba psuje się zawsze od głowy – ta odwieczna ludowa mądrość pamięta zapewne jeszcze czasy gdy nad brzegiem Wisły stała kurna chata Warsa i Sawy a przodkowie elit politycznych dzisiejszej Europy zajmowali należne im miejsce pod grubym buciorem feudalnych panów. Powiedzenie to, jak wiele ludowych mądrości może być interpretowane i naginane według potrzeby chwili i niecnych planów je przytaczających. My też to zrobimy.

Jako niewątpliwa elita ze smutkiem pochylająca głowę nad problemami upadającego Okcydentu staramy się naszym czytelnikom (z małej litery, bo Was nie szanujemy) pokazywać kolejne symptomy niewątpliwego Upadku. Jednym z nich jest ogromna degeneracja pojęcia elit albo też grup do tego miana aspirujących. Współczesny młody człowiek od samych narodzin karmiony jest propagandą mówiącą, że jest unikalny i wyjątkowy. Jak podsumowuje to mistrz Palahniuk: „wszyscy zostaliśmy wychowani na telewizji aby wierzyć, że pewnego dnia zostaniemy milionerami, gwiazdami filmu i rocka. Ale nie zostaniemy.” No właśnie. Nie zostaniemy. Nie tylko Wy, ale i my. W końcu w czasach Upadku nawet prawowity król Francji żeby mieć za co żyć pracuje jako buchalter w jakimś banku, więc tym bardziej Wy nie liczcie na nic więcej niż macie.

Apetyty polskich młodych wykształconych przez lata podsycała Gazeta Wyborcza tworząc mit wykształciucha, który z dyplomem zdobędzie świat i zbuduje Nową Polskę. O dziwo mit ten okazał się póki co prawdziwy, dzięki wejściu do UE w większych ośrodkach ulokowały się zagraniczne korporacje, a kasa od niemieckiego podatnika sprawiła, że nieco się w tym kraju przynajmniej na poziomie materialnym poprawiło i wzbudziło w polskich nuworyszach wolę mocy. Ale nie tą dostojną, archetypiczną Wolę Mocy tylko taką niedużą wolę żeby móc być kimś. By po powrocie na Święta do rodzinnego Łowicza dziadkowie z uśmiechem klepali po ramieniu i cieszyli się z przynależności wnusia do elity.

Problem w tym, że dzisiejsza elitarność nie ma nic wspólnego z prawdziwym przewodzeniem, młodzi aspirujący usłyszeli przy okazji studiów o jakimś Makaroniarzu Pedro czy Paredo, nie pamiętają już, ale ów Makaron powiedział, że elity se krążą tam i z powrotem i co jakiś czas można się do tego cyklu załapać. Dobrze jest więc być w Warszawie i ustawić się w jakiejś organizacji. Pytanie, jakiej? Ścieżek na szczyt może być wiele: korpo, partia, NGO, wideoblog o podrywaniu dziewczyn dla lamusów, handel amfą, śmieszkowanie w modnych klubach, lansiarska agencja – co wybrać? Ów młody człowiek popełnia klasyczny błąd – jak ten paw przebiera się z członka grupy, która jest wg niego elitą, pnie się do góry, powtarza te same wzorce i wciąż się dziwi, że cel jest równie odległy jak na początku. Dziwi się, że przecież wystąpił w „Dzień Dobry TVN”, udzielił wywiadu w jakiejś gazecie, mieszka w modnej dzielnicy, ma nawet zdjęcia z tymi i owymi i wciąż nic. Zapewne wcześniej czy później niejeden taki niedoszły elitarysta wysłucha Ważnej Wiadomości, ten zaś który tego nie zrobi skończy marnie jako sfrustrowany podnóżek możnych tego świata.

Okcydentu nie budowały w końcu lamusy z hipoteką na karku, kiedy więc upadnie On ostatecznie na niewiele się zdadzą symbole i atrybuty dzisiejszych „elit”. Chińskim wyposzczonym niedostatkiem kobiet żołnierzom nie zaimponuje Twoja magisterka a islamskich budowniczych nowego kalifatu jedynie rozśmieszy fakt, że kiedyś walczyłeś o równe traktowanie krów i kaczek. Eurazjatyckie hordy nadjeżdżające ze stepu niczym gangi z Mad Maxa rozjadą te elity i włączą hamulec dopiero u brzegów Atlantyku.

vv

http://upadekokcydentu.blogspot.com/2015/01/dlaczego-nie-jestescie-elitarni.html