Author Topic: Pomarańczowa Alternatywa  (Read 636 times)

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 554
  • Reputacja: +12/-0
Pomarańczowa Alternatywa
« on: (Tue) 02.08.2016, 12:59:45 »
Historia Ruchu

Dialektyczna Sztuka Syntezy?
W czasie stanu wojennego w Polsce,
slogany symbolizowały opór wobec reżimu.
Władze zamalowywały je plamami.
Wtedy pojawiał się na nich krasnoludek.

Narodziny Pomarańczowej Alternatywy mają początek w ruchach studenckich Wrocławia z początku lat osiemdziesiątych. Pomarańczowa Alternatywa znana jest nie tylko z happeningów. W drugiej połowie lat osiemdziesiątych sławę zdobyły graffiti krasnoludków, które stały się jej emblematem. Graffiti te były malowane na plamach, powstałych w wyniku zamalowywania przez reżim wolnościowych i antyrządowych haseł. Były one czymś co wyróżniało się w szczególny sposób w szarej rzeczywistości stanu wojennego.

Malowane w kilkunastu miastach Polski, ich liczba przekroczyła tysiąc. Z pewnością możemy tu mówić o największej ekspozycji malarstwa w Polsce, jeżeli się zważy na fakt, iż obejrzało ją kilka milionów ludzi.

Formy działania Pomarańczowej Alternatywy zawsze łączyły w sobie wymiar społeczno-polityczny z artystycznym. Ostatecznym ich celem było i jest osiąganie, poprzez happening, Wolności w jej wymiarze estetycznym i indywidualnym, a także obalanie społecznego, kulturalnego i politycznego normatywizmu. Cel ten pozostał nadal ważny i aktualny pomimo zmian historycznych, które nastąpiły w wyniku Okrągłego Stołu oraz obalenia Muru Berlińskiego.

Siła i oryginalność Pomarańczowej Alternatywy polegają na tym, iż pojawiła się w momencie, gdy społeczeństwo obywatelskie w kraju pozostawało pod głęboką narkozą.

Należy w tym miejscu podkreślić zdolność Pomarańczowej Alternatywy do podejmowania problemów pozostających w obszarze “res politica” w sposób ironiczny i zdystansowany.

Znawcy sztuki dostrzegą w jej działaniach jasny wpływ surrealizmu oraz dadaizmu, zarówno w doborze słownictwa jak i w wadze przykładanej do spontanicznych reakcji uczestników w jej happeningach.

To właśnie ten lekki, niejako “zabawowy” wymiar Pomarańczowej Alternatywy, w połączeniu z logiką opozycji wobec negatywów rzeczywistości, powodował i powoduje do dziś dnia, iż młodzi ludzie, w Polsce i zagranicą widzieli i widzą w niej sposób na walkę z szarością i marazmem dnia powszedniego.

http://www.pomaranczowa-alternatywa.org/images/manifest_web.jpg

http://www.pomaranczowa-alternatywa.org/galeria3.html

Jak powstał Manifest Surrealizmu Socjalistycznego

Wobec błędnych informacji pojawiających się w Wikipedii, jestem zmuszony opisać okoliczności i inspiracje prowadzące do napisania przez mnie Manifestu Surrealizmu Socjalistycznego, a zatem do powstania koncepcji Surrealizmu Socjalistycznego jako takiego.
Bazą ideologiczną Manifestu były dzieła Andre Bretona, szczególnie Manifest Surrealistyczny,który wywarł na mnie ogromne wrażenie oraz tradycja Realizmu Socjalistycznego czyli oficjalnego kierunku w sztuce komunistycznej, szczególnie radzieckiej. Ja zaś, w moim Manifeście, dokonałem połączenia Surrealizmu z Socrealizmem. Dodatkowymi źródłami, które inspirowały mój manifest były działa światowych klasyków takich jak Marks oraz otaczająca mnie rzeczywistość rewolucji solidarnościowej. Za inne wersje pochodzenia źródeł i inspiracji dla napisania przeze mnie Manifestu nie odpowiadam.
Główne tezy dla manifestu to:
1) że cały świat jest dziełem sztuki, i nawet pojedyńczy milicjant na ulicy jest też dziełem sztuki
2) kochajmy polityków
2) życie społeczne wyprzedziło swym rozmachem najśmielsze marzenia surrealistów międzywojennych [zgodnie z tezą Marksa, że ostatnią fazą każdej formacji dziejowej jest jej komedia].
Manifest zacząłem pisać w końcu1980 roku a skończyłem wiosną (marzec) 1981 roku.Po raz pierwszy był opublikowany w Gazecie „A” wydawanej przez Ruch Nowej Kultury.
Pragnę nadmienić, że na ten temat zostało napisanych już szereg prac naukowych zagranicą i w Polsce. Podkreślam, że nie były mi znane i w żadnym stopniu nie miały wpływu na powstanie Manifestu źródła polskie,oprócz wspomnianych wyżej realiów rewolucji solidarnościowej. Zatem niemożna łączyć z Manifestem Surrealizmu Socjalistycznego ani z moją koncepcją Surrealizmu Socjalistycznego i podanymi wyżej tezami żadnych innych zjawisk, pomimo ewentualnych zbliżeń lingwistycznych. Major Waldemar Fydrych

http://majorfydrych.blog.onet.pl/2009/01/15/jak-powstal-manifest-surrealizmu-socjalistycznego/

******************

CZY MOŻNA ARESZTOWAĆ KRASNOLUDKI? W REALIACH PRL LAT 80. NAWET TO MOGŁO SIĘ ZDARZYĆ. 1 CZERWCA 1987 R. WE WROCŁAWIU MILICJA OBYWATELSKA ZOSTAŁA WCIĄGNIĘTA DO NIETYPOWEJ AKCJI. WYDANO ROZKAZ WYŁAPYWANIA I ARESZTOWANIA OSÓB W CHARAKTERYSTYCZNYCH, KRASNOLUDKOWYCH CZAPKACH.

„Majora” Fydrycha. „Major” studiował na Uniwersytecie Wrocławskim historię i historię sztuki. Był obdarzonym niespotykaną inwencją pomysłodawcą wielu akcji i happeningów. „Pomarańczowa Alternatywa” stawiała sobie za cel wyśmiewanie absurdów systemu komunistycznego. Sprytnie pomyślane akcje, nieco surrealistyczne hasła skutecznie wykpiwały drętwotę języka, sztuczność rytuałów i ideologiczne napuszenie władzy. Ruch cieszył się wielką popularnością wśród wrocławskiej młodzieży i studentów.

Jedna z pierwszych akcji polegała na malowaniu na miejskich murach postaci krasnali. W drugiej połowie lat 80. słynne stały się uliczne happeningi. Często organizowano je z okazji czczonych przez władze rocznic, świąt państwowych, dni oficjalnie celebrowanych z propagandową pompą. Uliczne działania mobilizowały przechodniów, tłumnie włączając ich do wyjątkowych manifestacji. Władze, jak gdyby zupełnie były pozbawione poczucia humoru, nakazywały oddziałom milicji podejmowanie zdecydowanych interwencji. Urządzano prawdziwe polowania na happenerów „zakłócających porządek publiczny”. W Dzień Dziecka w roku 1987 umundurowani funkcjonariusze ścigali na ulicach Wrocławia całe grupy młodych ludzi przebranych za krasnali. 7 października 1987 r., w „Dzień Milicjanta”, w manifestacyjny sposób na ulicach wręczano funkcjonariuszom kwiaty.

W przeddzień 70. rocznicy „Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Październikowej”, 6 listopada 1987 r., zorganizowano akcję, która w wyjątkowy sposób „wciągnęła” milicjantów. Zgodnie z przygotowanym planem, uczestnicy happeningu mieli być ubrani w odzież koloru czerwonego. Można sobie wyobrazić uciechę organizatorów i świadków tego niezwykłego wydarzenia, gdy oddziałom milicji, przystępującym do rozpraszania ubranego na czerwono tłumu, dowódcy, krzycząc, wydawali rozkazy: „Łapać czerwonych!”. 
Pod koniec lat 80. podobne happeningi organizowano w innych miastach Polski, głównie w ważnych ośrodkach akademickich – Warszawie, Łodzi, Lublinie. „Dzień Milicjanta” w roku 1988 warszawscy studenci próbowali uczcić happeningiem na Placu Feliksa Dzierżyńskiego – twórcy bolszewickiej policji politycznej „Czeka”. Niestety, grupa niosąca kukłę wielkiego czerwonego smoka natychmiast została zatrzymana przez milicjantów.

Niekonwencjonalna aktywność zainicjowana przez Waldemara Fydrycha miała nie tylko ciekawy wymiar artystyczny, ale także poważne znaczenie polityczne. Śmiech, satyra, wykpienie absurdów rzeczywistości zachęcały społeczeństwo do przeciwstawiania się rządzącym. Prowokowanie dużych sił milicyjnych do ścigania żartującej z władz młodzieży obnażało słabość i strach komunistów. Pamiątką po tych gorzko-śmiesznych wydarzeniach jest dziś pomnik Krasnoludka, stojący we Wrocławiu na ulicy Świdnickiej, w miejscu, gdzie „Major” zwykle organizował swe akcje.

Ewa Olkuśnik

http://historiaposzukaj.pl/wiedza,wydarzenia,115,milicjanci_przeciwko_krasnalom_czyli_pomaranczowa_alternatywa_we_wroclawiu.html
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje