Author Topic: Sztuka wojenna - Sima Qian  (Read 1405 times)

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 560
  • Reputacja: +12/-0
Sztuka wojenna - Sima Qian
« on: (Sun) 09.03.2014, 00:57:28 »
Sztuka wojenna - Sima Qian

Kilka fragmentów z książki

Sun Zi pochodzi z kraju Qi. Dzięki swojej sztuce wojennej uzyskał posłuchanie u Helu, króla Wu.
Helu powiedział:
„Przeczytałem twoje dzieło, panie, całe trzynaście rozdziałów. Spodobało mi się. Lecz niektóre z twoich zasad wydają mi się bardzo trudne i prawie niewykonalne. Czy osobiście mógłbyś je wypełnić?"
Sun Zi odrzekł: „Panie, wszystko, co napisałem w mojej książce, stosowałem już w praktyce. Gdyby tylko dano mi władzę, z każdego człowieka podjąłbym się zrobić dobrego żołnierza." Władca sprzeciwił się:
„Rozumiem, ze wszystko to można osiągnąć z ludźmi odważnymi, wyrobionymi i przewidującymi. Ale bardzo wielu nie spełnia tych warunków."
Sun Zi odparł:
„Mnie to bez różnicy. Powiedziałem, że wyszkolę każdego, jaki by nie był".
Helu spytał:
„Więc potrafiłbyś nawet kobietom wpoić odwagę i zrobić z nich wzorowych żołnierzy?"
Sun Zi odrzekł stanowczo: „Tak jest, panie. Proszę, aby wasza królewska mość nie wątpiła w moje słowa."
Królowi znudziły się zwykłe dworskie rozrywki. Ujrzał w tym coś nowego i kazał przywołać piękne kobiety ze swego pałacu. Zgromadziło się ich sto osiemdziesiąt.
Władca rzekł z uśmiechem:
„Zobaczymy, czy dotrzymasz obietnicy. Mianuję cię dowódcą tego nowego wojska. Oddaję ci do rozporządzenia mój pałac. Możesz wedle własnego uznania wybrać miejsce do szkolenia. Daj mi znać, kiedy będą całkowicie gotowe, a przyjdę ocenić ich biegłość i twoje umiejętności."
Sun Zi był świadom, jakie to śmieszne, lecz nie zmieszał się i okazał, że docenia ten zaszczyt. Rzekł stanowczo:
„Odpowiadam za te kobiety i spodziewam się, że w niedługim czasie zasłużę na twoje zadowolenie i przekonam cię, panie, że Sun Zi nie obiecuje rzeczy, których nie mógłby spełnić."
Władca oddalił się do wewnętrznych komnat, a Sun Zi przystąpił do wykonywania tego, co mu zlecono. Zaprowadził kobiety na jeden z wewnętrznych dziedzińców i przemówił do nich:
„Od tej chwili jesteście mi podległe. Macie uważnie słuchać mnie i wykonywać wszystkie moje rozkazy. To podstawa dyscypliny wojskowej i nie wolno jej naruszyć. Jutro chcę przeprowadzić z wami ćwiczenia w obecności króla i życzę sobie, abyście pokazały się z najlepszej strony."
Następnie podzielił je na dwa oddziały i na czele ich postawił dwie najulubieńsze z nałożnic królewskich. Nauczył je wszystkie, jak trzyma się halabardy. Po czym przemówił: „Czy potraficie odróżnić swoje piersi od pleców i lewą rękę od prawej?"
Kobiety odpowiedziały: „Potrafimy."
Sun Zi rzekł: „Więc zapamiętajcie, co powiem. Jedno uderzenie w bęben znaczy, że macie stać na baczność, nie spuszczając oka z tego, co macie na wprost przed sobą. Dwa uderzenia znaczą, że macie się tak obrócić, aby wasz piersi znalazły się w miejscu, gdzie była wasz prawa ręka. Jeżeli zamiast dwóch nastąpią trzy uderzenia, macie się tak obrócić, aby wasz piersi znalazły się w miejscu, gdzie była wasza lewa ręka. Jeżeli nastąpią cztery uderzenia, macie się tak obrócić, aby wasze piersi znalazły się w miejscu, gdzie były wasze plecy, a plecy w miejscu, gdzie były piersi. Może słowa moje są niezbyt zrozumiałe, więc wyjaśnię. Jedno uderzenie w bęben znaczy, że nie trzeba zmieniać położenia, tylko skupić uwagę. Dwa uderzenia to zwrot w prawo. Trzy to zwrot w lewo. A cztery to w tył zwrot. Wytłumaczę wam jeszcze raz. Będę wydawał komendy w następującej kolejności. Najpierw jedno uderzenie. Na ten znak przygotujecie się do wykonania moich dalszych rozkazów. Po krótkim czasie każę uderzyć w bęben dwa razy: wtedy wszystkie bez pośpiechu odwrócicie się w prawo. Potem każę uderzyć nie trzy, ale cztery razy. Wtedy dokończycie rozpoczętego zwrotu. Ustawię was w pierwotnym położeniu i znów uderzą w bęben jeden raz. Na ten znak ponownie skupicie uwagę. Potem każę uderzyć nie dwa, ale trzy razy: obrócicie się w lewo. Następnie po czwartym uderzeniu dokończycie obrotu w tył. Czy dobrze zrozumiałyście to, co wam chciałem powiedzieć? Jeżeli macie jakąkolwiek wątpliwość, mówcie, a postaram się wam wytłumaczyć.". Kobiety odrzekły: „Rozumiemy! Rozumiemy!" Po wydaniu tych zarządzeń wyłożono oręż katowski. Sun Zi rzekł: „Więc zaczynam. Pamiętajcie, że uderzenia w bęben zastępują wam głos dowódcy."
Ustawił swe małe wojsko i kazał raz uderzyć w bęben. Na ten głos kobiety wybuchnęły śmiechem. Przy drugim uderzeniu śmiech się nasilił. Wódz spokojnie przemówił do nich:
„Może wyraziłem się nie dość jasno. W takim razie jestem winien i postaram się naprawić swój błąd, powtarzając odpowiednie wyjaśnienia."
I zaraz wszystko trzykrotnie powtórzył to samo polecenie i pięciokrotnie je wytłumaczył.
Zakończył:
„Teraz zobaczymy, czy będą mnie lepiej słuchać."
Rozległo się jedno uderzenie i drugie. Patrząc na poważną minę dowódcy kobiety zapomniały o wykonywaniu rozkazu i znowu wybuchnęły długo i starannie powstrzymywanym śmiechem.
Sun Zi rzekł nie tracąc spokoju, tak samo poważnie jak przedtem:
„Jeśli polecenia są niejasne, a rozkazy niewyraźne, to wina dowódcy. Ale jeśli zostały jasno wyłożone i nie wykonano ich zgodnie z prawem wojskowym, jest to zbrodnią ze strony oficerów. Nie byłybyście winne, gdybym źle wyjaśnił, albo gdybyście nie oświadczyły jednogłośnie, że rozumiecie moje słowa. Ale przyznałyście, że mówiłem jasno. Dlaczego więc nie słuchacie? Zasłużyłyście na karę wojenną. Za niewykonanie woli dowódcy w wojsku należy się kara śmierci. Zostaniecie zatem stracone."
Po czym Sun Zi kazał kobietom z prawego i lewego oddziału ściąć głowy obydwu swoim dowodzącym.
Król Wu, przyglądający się temu z tarasu, zobaczył, że dwie ulubione nałożnice mają być ścięte. Przeraził się i czym prędzej pchnął swego przybocznego z oznajmieniem: „Już zrozumiałem, że generał umie dowodzić wojskiem. Bez tych dwóch nałożnic jadło przestanie być dla mnie słodkie. Życzę sobie, aby nie zostały stracone." Sun Zi z szacunkiem wysłuchał posłańca i odparł:
 „Powiedzcie królowi, że Sun Zi uważa go za zbyt mądrego i sprawiedliwego, aby mógł tak prędko zmienić swoje rozkazy. Wątpię, aby rzeczywiście wymagał tego, co mi przekazaliście. Król przedstawia prawo i nie może wydać rozkazu, który by umniejszał przyznaną władzę. Jego sługa został już mianowany przez niego dowódcą i polecono mu nauczyć sztuki wojennej sto osiemdziesiąt kobiet. Reszta należy do mnie. Nie posłuchały mnie i umrą."
I nie bacząc na otrzymany rozkaz kazał dla przykładu ściąć dwie kobiety, które sprawowały dowództwo nad wojskiem. Po czym zastąpił je dwiema następnymi wedle starszeństwa. Odtąd kobiety składnie i przykładnie wykonywały jego polecenia, zwracając się na lewo, na prawo, w przód, w tył, klękając i powstając wedle nakazanej musztry. Żadna już nie śmiała wydać odgłosu ani przepuścić choćby jednego uderzenia w bęben.
Wobec czego Sun Zi wysłał gońca do króla i powiadomił go:
„Teraz już kobiety są wyszkolone i posłuszne, gotowe pokazać swe umiejętności. Król mógłby zejść, aby sprawdzić to i dokonać przeglądu. Można przejść z nimi choćby przez ogień i wodę."
 

Wyliczenia wstępne

1)      Sun-Tzu powiedział:
Wojna to sprawa o żywotnym znaczeniu dla państwa, obszar życia lub śmierci, droga do przetrwania lub zagłady. Zagadnienie to trzeba więc dokładnie rozpatrzyć.
Kto kocha wojnę, doprowadzi kraj do zniszczenia, kto pożąda zwycięstwa, doprowadzi go do niesławy. Wojny nie trzeba kochać i zwycięstwa nie trzeba pożądać. Działaj tylko wówczas, gdy warunki dojrzały do zwycięstwa.
2)      Dlatego wynik wojny określa pięć podstawowych czynników i porównanie walczących stron według ich sił oraz siedmiu dalej wymienionych składników.
3)      Pierwszym z tych czynników jest droga. Drugim niebo. Trzecim ziemia. Czwartym dowództwo. Piątym zasady.
4)      Droga lub wpływ moralny sprawia, że ludzie myślą tak samo jak rządzący, więc pójdą z nimi na życie i na śmierć, nie bojąc się jednego ani drugiego.
Nikt nie sprawi, żeby wojsko skutecznie walczyło, jeśli każe mu się walczyć w niesłusznej wojnie. Kiedy traktuje się ludzi dobrotliwie, sprawiedliwie i godnie, pokładając w nich ufność, armia będzie zjednoczona w duchu i wszyscy będą z radością służyć swym dowódcom.
5)      Niebo to działanie światła i ciemności, dobrej i złej pogody, chłodu w zimie i w lecie, czyli prowadzenie działań wojskowych zgodnie z odmianami przyrody. Od przestrzegania tych warunków zależy zwycięstwo.
6)      Ziemia to pochyłość terenu, odległość i bliskość, czy są łatwe czy trudne do przebycia, otwarte i bezpieczne czy zdradzieckie, do życia czy do śmierci.
7)      Dowództwo to mądrość, rzetelność i człowieczeństwo, męstwo i surowość.
8)      W zasadach mieszczą się porządek wojskowy i utrzymanie dyscypliny, ustalanie dowództwa, drogi zaopatrzenia w rzeczy potrzebne wojsku.
9)      Nie ma wodza, który słyszał o tych pięciu czynnikach. Kto sobie przyswoił, zwycięża. Kto ich sobie nie przyswoił, przegrywa.
10)      Dlatego, aby przewidzieć wynik wojny, oceniaj strony wedle tych czynników i rozpatruj, co następuje:
11)      Który władca słusznie wytycza drogę? Który dowódca wykazuje większe zdolności? W którym wojsku lepiej wykorzystuje się stan nieba i ziemi? Gdzie staranniej przestrzega się zasad i rozkazów? Które wojsko mocniejsze...
12)      Dzięki lepszemu wyszkoleniu i uzbrojeniu żołnierzy i dowódców? Ludzie zwykle znajdują śmierć w tym, w czym są nieporadni, ponoszą klęski w tym, czego nie potrafią skutecznie zastosować. Dlatego w dowodzeniu wojskiem najważniejsze jest przygotowanie.
13)      W którym rzetelniej i bezstronniej rozdziela się nagrody i kary?
14)      Według tego mogę przepowiedzieć, która ze stron odniesie zwycięstwo, a która poniesie klęskę.
15)      Dowódca, który przestrzega moich wyliczeń, na pewno zwycięży. Niechaj dowodzi. Dowódca, który ich nie przestrzega, na pewno przegra. Trzeba się go pozbyć.
16)      Jeśli dowódca poznał korzyści płynące z moich wyliczeń, niechaj zapewni sobie korzystne położenie, które sprzyja naszemu zwycięstwu. Rozumiem przez to giętkość i najlepsze wykorzystanie okoliczności korzystnych dla zdobycia przewagi.
Wyliczanie korzyści i strat jest podstawą wszelkich działań wojennych.
17)      Wojna to sztuka wprowadzania w błąd.
18)      Więc jeżeli coś możesz, udawaj, że nie możesz. Jeżeli jesteś gotów, udawaj bezczynność.
19)      Będąc blisko, udawaj, że jesteś daleko. Będąc daleko, udawaj, że jesteś blisko.
20)      Jeżeli wróg szuka swej korzyści, pokaż mu przynętę, aby go zwabić. Pomieszaj przeciwnika i wtedy uderzaj.
Sprawdzaj położenie wroga, wysyłając niewielkie siły z dowódcą niskiej rangi, lecz odważnym. Obowiązek jego nie na tym polega, żeby wygrał bitwę, lecz na tym, aby poniósł niewielką porażkę.
21)      Kiedy jest groźny, przyczaj się i bądź podwójnie gotów. Kiedy jest silniejszy, unikaj go.
22)      Kiedy wpada w gniew, podbechtuj go.
23)      Kiedy lękliwy i ostrożny, pobudzaj go do zadufania.
24)      Kiedy wypoczęty, nękaj go i wyczerpuj.
25)      Kiedy jednomyślny, skłócaj go.
26)      Atakuj, kiedy nie jest na to przygotowany. Pojawiaj się tam, gdzie on się ciebie nie spodziewa.
27)      Oto strategia wiodąca do zwycięstwa. Lecz nie można wszystkiego przewidzieć.
28)      Kto dostatecznie obliczy położenie na spotkaniu w świątyni przed bitwą, ma przewagę nad wrogiem. Kto ją niedostatecznie obliczy, ustępuje wrogowi. Komu z obliczenia wypadnie dużo punktów, może wygrać, a komu wypadnie mało, nie może wygrać. A cóż dopiero taki, któremu nic nie wypadło? Po takim wyliczeniu wynik staje się dla mnie jasny.

Uformowanie

1)      Za dawnych czasów ten, kto biegły w prowadzeniu wojny, najpierw czynił się niezwyciężonym i czekał, kiedy okaże się, że przeciwnika można zwyciężyć.
2)      Niezwyciężoność zależy od nas samych, ale podatność na klęskę zależy od przeciwnika.
3)      Wynika z tego, że umiejący walczyć może uczynić się niezwyciężonym, lecz nie może sprawić, aby wróg był niezawodnie podatny na zadanie mu klęski.
Mogę zrobić to, co zależy ode mnie. Nie mogę być pewien tego, co zależy od przeciwnika.
4)      Dlatego powiedziano, że zwycięstwo można przewidzieć, ale nie można go wymusić.
5)      Niezwycieżoność polega na obronie. Możliwość zwycięstwa polega na ataku.
6)      Obrona znaczy, że brakuje nam siły. Atak znaczy, że siły mamy w nadmiarze.
7)      Kto biegły w obronie, kryje się jakby pod dziewiątą ziemią. Kto biegły w ataku, uderza jakby z dziewiątego nieba. Może więc tak obronić się, jak i odnieść całkowite zwycięstwo.
8)      Przewidywać zwycięstwo, które byle kto może przewidzieć, to nie jest szczyt biegłości.
9)      Nie jest to szczyt umiejętności, że ktoś wygrał bitwę i uznano go w kraju podniebnym za mistrza. Udźwignąć puch jesienny to jeszcze nie dowód wielkiej siły. Odróżnić słońce od księżyca to jeszcze nie dowód świetnego wzroku. Usłyszeć grzmot to jeszcze nie dowód czujnego słuchu.
10)      Za dawnych czasów nazywano biegłymi w sztuce wojennej tych, co zwyciężali, gdy zwycięstwo było nietrudne.
11)      Dlatego bitwy mistrza sztuki wojennej nie są niczym wyjątkowym, nie przysparzają mu sławy za mądrość ani chwały za męstwo.
12)      On bowiem zwycięża przez to, że nie popełnia błędów. Nie popełnia błędów, to znaczy, że działa, kiedy ma zapewnione zwycięstwo. Zwycięża wroga już zwyciężonego.
W planowaniu ani jednego ruchu bezużytecznego. W strategii ani jednego kroku daremnego.
13)      Toteż dowódca umiejący walczyć zajmuje pozycje, na których nie może być pokonany, i nie traci żadnej sposobności, aby pokonać wroga.
14)      Dlatego zwycięskie wojsko nie rusza do bitwy, dopóki nie ma zapewnionych warunków do zwycięstwa. Natomiast wojsko skazane na klęskę najpierw rusza do bitwy, a potem spodziewa się wygrywać. Dowodzenie wymaga nade wszystko jasnego widzenia, jednomyślności armii, głębokiej strategii połączonej z dalekosiężnym planowaniem, znajomości pór roku i umiejętności rozpoznawania czynników ludzkich. Albowiem wódz niezdolny ocenić swe możliwości lub zrozumieć sztukę praktycznego działania i giętkości, kiedy zdarzy mu się sposobność do ataku na wroga, będzie szedł jakby utykając i wahając się, rozglądając się na prawo i lewo, niezdolny do powzięcia jakiegoś planu. Łatwowiernie polegać będzie na niewiarygodnych raportach, wierząc raz w to, a raz w tamto.
15)      Kto umiejętnie prowadzi wojnę, ten przestrzega drogi i prawa. Dzięki temu włada zwycięstwem i klęską.
16)      Składnikami sztuki wojennej są: po pierwsze odległość, po drugie pojemność, po trzecie liczba, po czwarte porównanie, po piąte zwycięstwo.
17)      Miara odległości wynika z terenu.
18)      Pojemność wynika z odległości, ocena liczby wynika z pojemności, porównanie sił wynika z liczby, szansę zwycięstwa wynikają z porównania sił.
19)      Tak więc zwycięskie wojsko to jakby jeden cetnar przeważył jeden grań. A wojska skazane na klęskę to jakby grań przeciw cetnarowi.
20)      Dzięki temu zwycięski wódz tak prowadzi swych ludzi do walki, jakby spiętrzone wody, nagle uwolnione, runęły w ogromną przepaść. Na tym polega ich uformowanie.


Siła

1)      Wielkimi siłami kieruje się w zasadzie tak samo jak małymi. Rzecz tylko w podziałach i liczbach.
2)      Wielką liczbą wojska dowodzi się tak samo jak małą liczbą. Chodzi tylko o formacje oraz ich znaki.
Gdy używa się wielkich mas wojska, muszą być one szeroko rozrzucone, gdzie uszy już nie słyszą wyraźnie i oczy nie widzą.
3)      Ażeby wojsko było w stanie oprzeć się natarciu przeciwnika, nie ponosząc klęski, potrzebne są działania zarówno przez zaskoczenie, jak i zwykłe.
4)      Wojska tak rzucone na wroga, jak żarno uderza w jajko, to przykład uderzenia pełni w pustkę.
5)      W bitwie przeważnie używa się zwykłych sił, aby nawiązać walkę, a nadzwyczajnych, aby zwyciężyć.
6)      Możliwości tych, którzy zyskali biegłość w użyciu sił nadzwyczajnych, są nieskończone jak niebo i ziemia, niewyczerpane jak przepływ wielkich rzek i potoków.
7)      Kończą się i zaczynają na powrót, jak słońce i księżyc. Umierają i znowu rodzą się, jak cztery pory roku.
8)      Tonów nie ma więcej niż pięć, lecz układanych z nich melodii jest tyle, że można ich słuchać bez końca.
9)      Barw podstawowych jest tylko pięć, ale z ich połączenia wynikają tak nieskończone odcienie, że nie da się ich wszystkich obejrzeć.
10)      Smaków jest tylko pięć, ale ich połączenia są tak rozmaite, że nie da się wszystkich posmakować.
11)      W bitwie są tylko siły zwykłe i szczególne, ale z ich odmian wynikają niewyczerpane możliwości.
12)      Albowiem te dwie siły rodzą jedna drugą, jak ogniwa połączone w krąg bez początku i końca. Któż wyczerpie wszystkie ich możliwości?
13)      Kiedy wzburzona woda unosi głazy, to przez swój rozmach.
14)      Kiedy uderzający z góry jastrząb razi swą zdobycz, to dzięki temu, że dokładnie wymierzył.
Uderzaj na wroga tak prędko, jak sokół uderza na swój łup. Nieomylnie łamie grzbiet swej zdobyczy, bo wybiera właściwy moment na uderzenie. Jego ruch jest wymierzony.
15)      Tak i rozmach dobrze prowadzonej walki jest przemożny, a uderzenie ściśle wymierzone.
16)      Ich moc jak w pełni napiętej kuszy, a wybrany moment jak zwolnienie jej spustu.
17)      W zgiełku i wrzasku bitwa wydaje się bezładna, lecz porządek musi być zachowany. Wojska zdają się kłębić w kółko, ale nie dadzą się pokonać.
18)      Pozorny zamęt bierze się z porządku, pozorne tchórzostwo z odwagi, pozorna słabość z siły.
19)      Porządek od nieporządku różni się organizacją, odwaga od tchórzostwa różni się rozmachem w działaniu, siła i słabość różnią się uformowaniem. W sztuce wojennej nie ma ustalonych zasad. Kształtuje się je zależnie od okoliczności..
20)      Kto umie wprawiać przeciwnika w ruch, zaskakuje go pozorami, na które tamten idzie. Wabi go przynętą, na którą wróg się na pewno złapie. Porusza go i nęci, czyhając na niego ze wszystkimi siłami w zasadzce.
21)      Więc kto biegły w prowadzeniu wojny, aby zwyciężyć, stara się wykorzystać sposobność na swoją korzyść, a nie wymaga wszystkiego od
swych podwładnych.
22)      Potrafi zatem dobrać takich ludzi, którzy wykorzystają sposobność. Dzielni potrafią walczyć, ostrożni bronić się, a mądrzy doradzać. W ten sposób żaden talent się nie marnuje.
23)      Kto zręczny w obracaniu sytuacji na swoją korzyść, umie wysyłać swych ludzi do bitwy jak toczące się pnie i głazy. Na równym gruncie pnie i głazy zwykły leżeć bez ruchu, a na pochyłości ruszają z miejsca. Kanciaste zatrzymują się, okrągłe się toczą.
24)      Otóż strategiczna przewaga wojsk umiejętnie dowodzonych w bitwie da się przyrównać do okrągłych głazów staczanych z góry wysokiej na tysiąc mil. To jest siła.


Zmagania zbrojne

1)      Zwykła kolejność wojny jest taka, że wódz otrzymuje rozkaz od władcy, gromadzi wojsko, mobilizuje ludność i zajmuje pozycje naprzeciw wroga. Tworzy z armii harmonijną jedność zgromadzoną w obozie. Rusza w pole i spotyka się z przeciwnikiem.
2)      Nie ma nic trudniejszego niż zmagania wojenne. Ich trudność polega na tym, aby krętą drogę zamienić w prostą i przeciwności obrócić w korzyść.
3)      Czynisz więc drogę nieprzyjaciela krętą, podsuwając mu przynętę łatwych korzyści. Możesz dzięki temu wyruszyć później niż on, a dotrzeć do celu wcześniej. Kto potrafi to sprawić, zna strategię dróg krętych i prostych.
Udawaj, że jesteś daleko. Możesz wyruszyć po nieprzyjacielu, a przybyć przed nim, ponieważ umiesz oceniać i wyliczać odległość.
4)      Takie działania wojenne mogą być zarówno korzystne, jak niebezpieczne.
5)      Jeśli dla osiągnięcia korzyści wprawiasz w ruch wszystkie swoje siły, nic na tym nie zyskasz.
6)      Jeśli dla osiągnięcia korzyści porzucisz swój obóz, stracisz posiadane wyposażenie i zasoby.
7)      Więc jeżeli się odłoży ciężkie uzbrojenie i ruszy jak najspieszniej, nie odpoczywając dniem ani nocą, maszerując z podwójną szybkością na odległość stu li, wszyscy trzej dowódcy dostaną się do niewoli. Bo doborowe oddziały wyprzedzą te słabsze, które zmęczą się i pozostaną w tyle, tak iż na miejsce przybędzie tylko jedna dziesiąta wojska.
8)      W forsownym marszu na odległość pięćdziesięciu Ii dowódca straży przedniej na ogół zostanie pobity i tylko połowa wojska dotrze do celu. W forsownym marszu na odległość trzydziestu li dotrą na miejsce dwie trzecie.
9)      Tak więc ginie wojsko, które nie ma ciężkiego wyposażenia, nie ma paszy, nie ma prowiantu i nie ma zapasów.
Mury obronne z żelaza nie są tak ważne jak ziarno i jadło.
10)      Kto nie zna zamiarów sąsiednich władców, nie może z góry zawierać z nimi sojuszów. Kto nie zna przyrody gór i lasów, niebezpiecznych urwisk i wąwozów, bagien i moczarów, nie może prowadzić maszerujących wojsk.
11)      Kto nie korzysta z miejscowych przewodników, nie może wykorzystać zalet terenu.
12)      Wojna opiera się na wprowadzaniu w błąd. Posuwaj się naprzód, kiedy jest korzystne, rozpraszając i skupiając swe siły, zmieniając sytuację na swoją korzyść.
13)      Bądź szybki jak wicher, spokojny jak las, napastliwy i żarłoczny jak ogień, niewzruszony jak góra, nieprzenikniony jak ciemność, nagły jak piorun. Poruszaj się tak szybko, że wróg uderza w pustkę. Nadchodź niepostrzeżenie, odchodź gwałtownie. Poruszaj się, stojąc w szyku. Jak pożar w stepie, nie zostawiaj ani jednej trawki. Jego siła nie da się wymierzyć, jak ciemność, oblicza jego nie da się wypatrzyć. Jakby chmura zakryła niebo i nie widać trzech gwiazd. Uderza jakby z nieba i nie wiadomo, gdzie się przed nim ukryć.
14)      Kiedy grabisz wsie, rozdzielaj swe siły. Kiedy zagarniasz kraj, dziel się zdobyczą.
15)      Rozważ za i przeciw, a potem ruszaj.
16)      Zwycięża ten, kto zna sztukę podchodzenia drogą krętą, i prostą. To jest sztuka manewru wojennego.
17)      Księga o kierowaniu wojskiem w bitwie powiada: „Kiedy mówią, nie słyszą się, więc używaj bębnów i gongów. Kiedy patrzą, nie widzą się, więc używaj sztandarów i proporców."
18)      Bębny i gongi, sztandary i proporce skupiają na sobie oczy i uszy ludzi, aby tworzyli jedność. Wtedy śmiałek nie pójdzie do przodu samotnie, tchórz nie cofnie się w tył. To zasada kierowania dużą liczbą wojsk.
19)      W walce nocnej używa się wielu pochodni o bębnów, w dziedzinie sztandarów i proporców, aby podziałać na oczy i uszy swoich i zmylić nieprzyjaciół.
20)      Całej armii można odebrać ducha, a jej dowódcy można odebrać serce.
Odpowiedzialność za wojsko liczące milion ludzi spoczywa na jednym człowieku. On włącza jego ducha. Jeśli armia straciła morale, jej wódz też straci serce.
21)      Z rana duch jest rześki, w dzień wątleje, a pod wieczór myśli zwracają się w stronę domu.
22)      Toteż biegli w prowadzeniu wojny unikają wroga, gdy jego duch jest rześki, a uderzają, kiedy zwątlał. Tak się wykorzystuje stan ducha.
23)      Zachowuj porządek i czekaj, aż wróg popadnie w rozprzężenie. Bądź spokojny i czekaj, aż wróg się stanie krzykliwy. Tak się wykorzystuje opanowanie.
Spokojnych i stanowczych wypadki nie zniszczą.
24)      Trzymając się w pobliżu pola bitwy czekaj na wroga nadchodzącego z daleka. Odpoczywaj i czekaj na wroga zmęczonego. Z wojskami dobrze odżywionymi czekaj na głodnych. Tak się wykorzystuje i zachowuje siły.
25)      Nie uderzaj na wroga kroczącego pod sztandarami w całkowitym porządku. Nie rzucaj się na potężną armię w szyku bojowym. Tak się wykorzystuje zmienne okoliczności.
26)      Sztuka wojowania polega więc na tym, żeby nie uderzać na wroga na wroga znajdującego się powyżej nas i nie ruszać na niego, gdy ma za sobą wzgórze.
Idącemu z góry przybywa sił.
27)      Kiedy wróg udaje, że ucieka, nie ścigaj.
28)      Nie rzucaj się na jego doborowe oddziały.
29)      Nie łykaj podanej ci przynęty.
Ryba łapczywa na przynętę zostaje złapana. Wojska łapczywe na przynętę zostają pobite.
30)      Nie przeszkadzaj mu w powrocie do domu.
31)      Otoczonemu wrogowi musisz pozostawić jedną drogę wyjścia. Pokaż mu, ze istnieje bezpieczna droga ucieczki, i stwórz w jego umyśle świadomość, że ma inne wyjście niż śmierć. Dopiero wtedy uderzaj.
32)      Nie przypieraj wroga do muru.


Dziewięć zmiennych

1)      Ogólna zasada wojny jest taka, że dowódca otrzymuje od władcy polecenie, aby zgromadził wojska i zmobilizował ludność do walki.
2)      Nie obozuj na trudnym terenie.
3)      Na ważnych pograniczach zawieraj sojusze.
4)      Nie zatrzymuj się na terenie odciętym.
5)      Teren zamknięty wymaga zaradności.
6)      Na śmiercionośnym terenie trzeba walczyć.
Wprowadź wojsko na teren, gdzie musiałoby zginąć. Wtedy ludzie będą walczyć sami za siebie.
7)      Bywają drogi, którymi iść nie należy. Bywają wojska, których nie należy atakować. Bywają miasta, których nie należy zdobywać. Bywają tereny, o które się nie należy ubiegać.
8)      Bywają przypadki, w których nie należy słuchać rozkazów władcy. Jeżeli są sprzeczne z czterema poprzednimi. Kiedy jest to celowe w działaniu, wódz nie musi wiązać się rozkazami władcy. Wojsko to złowróżbne narzędzie. Walka jest przeciwna cnocie. Wódz to sługa śmierci, nie mający ani nad sobą nieba, ani pod sobą ziemi, ani przed sobą wroga, ani za sobą władcy. Jeśli widzisz właściwą drogę, działaj. Nie czekaj na rozkazy.
9)      Wódz dokładnie obyty z korzyściami dziewięciu zmiennych umie posługiwać się wojskiem.
Wódz musi polegać na swojej umiejętności kierowania sytuacją ku własnej korzyści zależnie od okoliczności. Ustalone reguły go w tym nie wiążą.
10)      Wódz nie rozumiejący, jakie korzyści wynikają z dziewięciu zmiennych, nie potrafi wykorzystać zalet terenu, nawet jeżeli z nim jest obeznany.
11)      Wódz nie znający sztuki dziewięciu zmiennych, nie potrafi najskuteczniej wykorzystać swojego wojska, nawet jeśli rozumie pięć korzyści.
12)      Dlatego rozważając je, mądry wódz musi brać po d uwagę czynniki zarówno korzystne, jak niekorzystne.
13)      Jeśli dowódca w obliczu trudności w pełni rozpatrzy czynniki korzystne, potrafi wypełnić swe zadania. Jeżeli wszystko idzie dobrze, a dowódca w pełni rozpatrzy czynniki niekorzystne, potrafi uniknąć niepowodzeń.
14)      Sąsiednich książąt można sobie podporządkować, grożąc, że się im wyrządzi coś złego.
Plany i pomysły, jak zaszkodzić wrogowi, nie ograniczają się do jednej metody.
15)      Można ich zaprzątać, sprawiając im ciągle kłopoty. Można ich zatrudniać, podsuwając im obietnice korzyści.
16)      Oto zasada prowadzenia wojny: nie polegać na tym, że wróg nie przyjdzie, tylko na gotowości do odparcia go. Nie polegać na tym, że nie napadnie nas, tylko na zapewnieniu sobie takiej siły, żebyśmy nie mogli być napadnięci.
Kiedy panuje spokój, nie zapominaj o niebezpieczeństwie. Zawsze bądź w stanie pogotowia do walki. W gotowości bojowej nie może być luki. Gdy świat napawa się pokojem, człowiek wytworny ma u boku miecz.
17)      Oto pięć niebezpiecznych wad u wodza.
18)      Jeśli uporczywie wyzywa śmierć, mogą go zabić.
19)      Jeśli nade wszystko boi się o własne życie, może dostać się do
niewoli.
20)      Jeżeli porywczy, da się podpuścić.
21)      Jeśli zbyt honorowy, można go pohańbić.
22)      Jeżeli zbyt się troszczy o swoich ludzi, łatwo go niepokoić i dręczyć.
23)      Te pięć to poważne braki u wodza, w działaniach wojennych mogą spowodować nieszczęście.
24)      Skutkiem tych słabości wojska stale ponoszą klęski, a ich dowódcy tracą życie. Trzeba o tym dobrze pamiętać


Ukształtowanie terenu

1)      Zależnie od jego ukształtowania teren można określić jako dostępny, wciągający, nieokreślony, ograniczony, urwisty lub rozległy.
2)      Jako dostępny określamy teren, na który obydwie armie mogą wkroczyć z równą łatwością. Na takim terenie dobrze jest walczyć temu, kto pierwszy zajął wyższe miejsce po stronie słonecznej i zapewnił sobie drogi zaopatrzenia.
3)      Teren wciągający to taki, po którym łatwo iść, ale trudno powrócić. Jeśli przeciwnik nie jest gotów, możesz go tam dopaść i pokonać, ale jeśli jest gotów i od razu go nie pobijesz, trudno ci się będzie wydostać. To niekorzystne.
4)      Teren jednakowo niekorzystny dla obu stron określamy jako nieokreślony. W takim terenie lepiej zachować dystans, choćby nas wróg nęcił. Nie bierz przynęty i wycofaj się. Jeśli sam go znęcisz, aby wyszedł w pół drogi, korzystniej będzie na niego uderzyć.
Na terenie, który nie zapewnia korzyści żadnej ze stron, trzeba wywabić przeciwnika udając odwrót, poczekać, aż wyjdzie połową sił i wykonać atak przechwytujący.
5)      Kto pierwszy zajął teren ograniczony, niech obsadzi go i oczekuje wroga. Jeśli uczyni to pierwszy, nie idź za nim, chyba że zajmie go i zamknie tylko częściowo.
6)      Na urwistym terenie trzeba zająć pozycję wysoko po stronie słonecznej i czekać na przeciwnika. Jeżeli on to uczynił pierwszy, wycofać się, a nie iść za nim.
7)      Na terenie rozległym, kiedy wróg znajduje się w pewnej odległości, przy siłach mniej więcej wyrównanych trudno go skłonić do walki, a napieranie na niego nie jest korzystne.
8)      Oto zasady dotyczące sześciu rodzajów terenu. Ich nadzwyczaj dokładne rozpatrzenie jest podstawowym obowiązkiem dowódcy.
9)      Na wojnie może się zdarzyć ucieczka, brak karności, rozprzężenie, zagłada, chaos i pogrom. Żadna z tych sześciu klęsk nie wynika z przyczyn naturalnych. Wszystkie wynikają z błędów dowódcy.
10)      Kiedy warunki strategiczne są dla obu stron takie same i atakuje się dziesięć razy liczniejszego przeciwnika, skutkiem tego będzie ucieczka.
11)      Kiedy żołnierze są mocni, a oficerowie słabi, skutkiem tego jest brak karności.
12)      Kiedy oficerowie są mocni, a żołnierze słabi, skutkiem tego jest rozprzężenie.
13)      Kiedy wyżsi oficerowie wściekają się i nie przestrzegają karności, a dając upust swej urazie, napotkawszy wroga rzucają się na niego samowolnie, tak iż wódz nie zna siły swych własnych wojsk, skutkiem tego będzie zagłada.
14)      Kiedy wódz okaże się słaby i nieudolny, a jego dowództwo niedbałe, kiedy jego polecenia są niejasne, kiedy brak ustalonych reguł dla oficerów i żołnierzy, a szyki są ni to pionowe, ni poziome, skutkiem tego jest chaos.
15)      Kiedy wódz nie potrafi ocenić przeciwnika i małymi siłami uderza na wielkie, a słabymi na silne, kiedy nie wprowadza do działania straży przedniej ani doborowych oddziałów, skutkiem tego musi być pogrom.
16)      Oto sześć zasad wskazujących, kiedy armia zmierza do klęski. Ich znajomość jest podstawowym obowiązkiem wodza i wymaga dokładnego zbadania.
17)      Korzystne ukształtowanie terenu jest pomocne w bitwie. Toteż do cnót głównodowodzącego należy ocena nieprzyjaciela i stworzenie warunków prowadzących do zwycięstwa, takich jak wyliczenie zagrożeń i odległości. Kto w bitwie ma pełną znajomość tych czynników, na pewno wygra, a kto walczy bez tej wiedzy, na pewno będzie pobity.
18)      Jeżeli położenie jest zwycięskie, a władca rozkazał nie wszczynać bitwy, wódz może postanowić, że będzie walczył. Jeśli położenie jest takie, że nie może wygrać, a władca rozkazał wytoczyć bitwę, wódz nie musi go słuchać.
19)      Jeżeli wódz idąc naprzód nie szuka sławy, a odstępując nie lęka się pewnej kary, lecz ma na celu wyłącznie obronę swego narodu i dobro władcy, jest skarbem dla państwa.
20)      Bo troszczy się o swych żołnierzy jak o dzieci, a oni pójdą z nim w najgłębsze wąwozy. Bo dba o swoich ludzi jak o własnych ukochanych synów, więc pójdą z nim na śmierć.
21)      Ale jeśli pobłaża swym żołnierzom, a nie umie się nimi posługiwać, jeśli kocha ich tak, że nie potrafi wymusić posłuszeństwa dla swych rozkazów, jeśli w wojsku panuje rozprzężenie, a on go nie umie powściągnąć, są jak rozpieszczone dzieci, z których nie ma żadnego pożytku.
22)      Jeśli wiem, że moi żołnierze mogą uderzyć na wroga, tylko nie wiem, że wróg jest odporny na atak, moje szansę zwycięstwa zmniejszają się o połowę.
23)      Jeśli wiem, że wróg jest podatny na atak, tylko nie wiem, że moi żołnierze są niezdatni do ataku, moje szansę zwycięstwa zmniejszają się o połowę.
24)      Jeśli wiem, że wroga można uderzyć i że moi żołnierze są do tego zdatni, tylko nie uświadamiam sobie, że nie powinienem atakować z powodu ukształtowania terenu, moje szansę zwycięstwa znów zmniejszają się o połowę.
25)      Otóż doświadczeni w sprawach wojennych, kiedy ruszają do walki, nie popełniają błędów, a ich możliwości pokonania wroga nic nie ogranicza.
26)      Dlatego powiedziano: znaj przeciwnika i znaj siebie, a twoje zwycięstwo będzie niechybne. Znaj niebo i znaj ziemię, a twoje zwycięstwo będzie całkowite.
« Last Edit: (Mon) 28.07.2014, 14:04:36 by BladyMamut »
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje