Author Topic: Wałęsa. Człowiek z kutra  (Read 2279 times)

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 560
  • Reputacja: +12/-0
Wałęsa. Człowiek z kutra
« on: (Sat) 29.03.2014, 00:30:48 »
Wałęsa. Człowiek z kutra

Nie wybiorę się na film „Wałęsa. Człowiek z nadziei” z jednego bardzo prostego powodu. Oto już w zwiastunie reklamującym to „wiekopomne dzieło” zobaczyłem głównego bohatera wdrapującego się na mur stoczni, co ma na celu utrwalić u odbiorcy fałszywą legendę o słynnym historycznym „skoku przez płot”, do którego jak wiemy nigdy nie doszło.

Scena ta powinna wyglądać zupełnie inaczej i że się tak wyrażę, bardziej marynistycznie. W niej odtwórca postaci 44 letniego wówczas komandora Romualda Wagi, absolwenta Kaspijskiej Wyższej Szkoły Marynarki Wojennej ZSRR w Baku, kutrem Marynarki Wojennej dostarcza Wałęsę do strajkującej stoczni.

Taki był właśnie prawdziwy początek oszałamiającej kariery, nie tylko „dzielnego elektryka”, ale i komandora Wagi, który już w grudniu 1989 roku, trzy miesiące po powołaniu rządu Tadeusza Mazowieckiego zostaje w III RP dowódcą Marynarki Wojennej, w 1992 roku wiceadmirałem, a w 1995 admirałem.

Jak mawiał imć Onufry Zagłoba herbu Wczele, „Już tak widać jest, że kto się o Radziwiłła otrze, ten sobie wytarty kubrak zaraz ozłoci”.

Andrzej Wajda filmem o Wałęsie spiął niczym klamrą swoją wieloletnią karierę rozpoczętą i zakończoną wierną służbą dwóm opartym na wielkim kłamstwie systemom zniewalającym Polaków.

Zaczęło się od pełnometrażowego debiutu filmem „Pokolenie”, w którym przedstawiając losy młodych aktywistów z Gwardii Ludowej oswajał polskie społeczeństwo z komunizmem.

Prawdziwy rozgłos przyniósł jednak Wajdzie film „Popiół i diament”, który – o czym mało osób wie  nie powstałby nigdy, gdyby nie rola, w jakiej sam siebie obsadził stalinowski kat Polaków, Jakub Berman.

To na jego życzenie Jerzy Andrzejewski napisał książkę o tym samym tytule i to właśnie na jej podstawie Wajda i Andrzejewski skonstruowali scenariusz. Cała fabuła tej historii została stworzona na podstawie specjalnie spreparowanych ubeckich materiałów operacyjnych, dostarczonych przez pułkownika Józefa Różańskiego (Józef Goldberg), dyrektora departamentu śledczego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego (MBP) . Wszystko to ujawnił już dawno temu Krzysztof Kąkolewski w wydanej w 1995 roku książce „Diament odnaleziony w popiele”, ale jak wiemy prawda w III RP ma takie same problemy z przebiciem się jak za czasów komuny.

Film „Wałęsa. Człowiek z nadziei” to kolejny wyprodukowany przez sam System dowód na to, że PRL przepoczwarzył się tylko w PRL-bis, a mówienie o dzisiejszej Polsce, jako wolnym demokratycznym i suwerennym państwie to kpina. Dowód, który dla tych wszystkich zachłystujących się dzisiaj „wielkim dziełem” i wysyłającym je w bój o Oscara, będzie kiedyś powodem do wielkiego wstydu.

III RP powstała na fundamencie posługującego się zbrodnią kłamstwa, które aby trwać musiało uruchomić wielką propagandową machinę produkującą cały asortyment fałszywek, począwszy od pseudo-bohaterów, „niekwestionowanych autorytetów”, „wrażliwych twórców” po kłamliwe mity i legendy.

Wajda swoim filmem udowodnił, że w III RP pełni taką samą rolę, jaką w czasach stalinizmu odegrała Janina Broniewska pisząc książkę „O człowieku, który się kulom nie kłaniał”, która stała się szkolną lekturą i jako polskiego patriotę oraz bohatera przedstawiała zbrodniarza zdrajcę i alkoholika, generała Karola Świerczewskiego, tego samego, który w 1920 wraz z armią Tuchaczewskiego maszerował na Warszawę.

Jak to się dzieje, że już od tylu lat odgrywany jest na naszych oczach ten teatr marionetek, a Polacy ciągle nie są w stanie zauważyć nie tylko sterującej nimi zręcznej ręki, ale i nitek uruchamiających poszczególne kukły?

Tu znowu pomocny nam będzie Jakub Berman, który powiedział kiedyś: 

Faktyczne posiadanie władzy nie musi iść w parze z eksponowaniem własnej osoby. Zależało mi, żeby wnieść swój wkład, wycisnąć piętno na tym skomplikowanym tworze władzy, jaki się kształtował, ale bez eksponowania się. Wymagało to, naturalnie, pewnej zręczności.

Na koniec jeszcze kilka słów o aktorach. Pojawiły się także z prawej strony głosy, że oni nie są niczemu winni gdyż to tylko ludzie do wynajęcia za pieniądza, a Robert Więckiewicz grający Wałęsę stworzył wspaniałą kreację.

W zasadzie zgoda z jednym tylko „ale?”.

Dlaczego do udziału w kłamstwie i mistyfikacji jest zawsze w tym środowisku wielu chętnych, a kiedy gra toczy się o prawdę i wymagana jest choćby odrobina cywilnej i zawodowej odwagi to już takiego szturmu do obsady ról nie ma? Przykładem niech będzie film Antoniego Krauze o smoleńskiej tragedii i postawa Mariana Opani, który stchórzył i odmówił wcielenia się w postać śp. Lecha Kaczyńskiego.

Niech odpowiedzią na to pytanie będą słowa księdza Jerzego Popiełuszki:

Na tym polega w zasadzie nasza niewola, że poddajemy się panowaniu kłamstwa, że go nie demaskujemy i nie protestujemy przeciw niemu, na co dzień. Nie prostujemy go, milczymy lub udajemy, że w nie wierzymy. Żyjemy wtedy w zakłamaniu. Odważne świadczenie prawdy jest drogą prowadzącą bezpośrednio do wolności

No właśnie, wolność jest zawsze nagrodą dla odważnych, a zniewolenie zasłużoną karą dla tchórzy.

kokos26

[Miroslaw Kokoszkiewicz]

Źródło: <!-- w -->[url=http://www.bibula.com]www.bibula.com<!-- w -->[/url]
« Last Edit: (Wed) 23.07.2014, 00:19:33 by Anomalia »
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Wiesiek

  • Guest
Odp: Wałęsa. Człowiek z kutra
« Reply #1 on: (Wed) 23.07.2014, 00:15:47 »
Nie ma większego (...) jak ten ćwok styropianowy Wałęsa. Człowiek ten wszedł do władzy po tyłkach swoich kolegów robotników i zdradził ich na rzecz żydowstwa polskiego guana które zasiada i zasiadało przy korycie.

On to dopuścił tego jewreja postkomunistycznego Balcerowicza ażeby rozwalił polską gospodarkę na rzecz swoich towarzyszy z PRL-u i korporacji zydomasońskich z zachodu.

Dla mnie on nigdy nie bedzie i nigdy nie był ojcem wolnosci, demokracji i przemian w naszym kraju.

Jak wiemy to komunistyczny donosiciel SB (wczesniej UB) pod pseudonimem: "Bolek", a jego prawdziwe nazwisko i imie, to Leib Kohne.

W filmie Wajdy (kolejnego koszernego jewreja) jest pominięte i sfałszowane wiele wątków z Wałesy niechlubnej przeszłości (między innymi jest pominięty wątek, jak "Bolek" przebywa na komendzie MO i ordynarnie sypie kolegów z komitetu strajkowego i nie tylko :'()

Jest to postać na wskrość bardzo negatywna w odbiorze społecznym (w większości ludzi) i opinii miedzynarodowej.

W filmie Wajdy jest karygodne pominiecie tego, że Wałęsę vel. Kohne przywiozła do stoczni motorówka, a nie, że skakał przez płot.

Zainteresowanych forumowiczów odsyłam do autorskich książek o Wałęsie do prof. Cenckiewicza i dr. Zyzaka.
Tam się dowiecie o prawdzie i mitach Lecha Wałęsy.

Ardek

  • Guest
Odp: Wałęsa. Człowiek z kutra
« Reply #2 on: (Wed) 23.07.2014, 10:48:16 »
No tak. Wybitna polska gospodarka. W PRLu istna potęga, a zły Balceroicz ją zniszczył... To śmieszne.

Wiesiek

  • Guest
Odp: Wałęsa. Człowiek z kutra
« Reply #3 on: (Wed) 23.07.2014, 19:09:22 »
Takkkkk. Jeżeli chodzi o Leszka Balcerowicza (prawdziwe dane to: Aron Bucholtz-żyd), hamulcowy i kompletny rozwalacz gospodarki, który dopuścił jewreja amerykańskiego Geoffreya Sachs'a illuminata światowego NWO, żeby dokończył wspólnie dzieła zniszczenia, przedsiebiorstw polskich, takich jak stocznie, wiele kopalń, fabryk na rzecz naszej obronnosci kraju itp., nie dając w zamian nic, nawet wędki, ba, jakiejkolwiek nadziei milionom robotników z dnia na dzień wywalanych na zbity pysk i bruk!!!.

Można porównać ile długu zostawił komunistyczny Gierek (niedawno długi po nim zostały spłacone) ok. 30 mld złociszy (jeżeli się mylę to proszę mnie poprawić - wszelką krytykę przyjmuję nie bocząc się) a ile zadłużył Bucholz i inne jewreje po nim!!!


Z tego co wiem nieoficjalnie to dług publiczny na dzień dzisiejszy to przeszło 1 bln. złociszy!?! a ukryty nawet 6 bilionow PLN!!


Wnioskuję, z tego, że na pewno nie ma u nas gospodarki kapitalistycznej, tylko jest nieokreślony dziki liberalizm niewiadomo o co w nim chodzi z czym to się "je", itd, itp.

Żeby to odbudować (strukturę ekonomiczną państwa- 10 potęga na świecie za Gierka) potrzeba będzie pokoleń, a może i nawet "lat świetlnych".


Do tego walnie przyczynił się właśnie (rozkładu ekonomicznego państwa) prezydent styropianowo-solidaruchaty: Lech Wałęsa vel Leib Kohne. Walnie się przyczynił!!


Wajda kręcąc o nim film dopuścił się wielu fałszerstw i mitów na jego temat, co się odzwierciedliło w Gali Oscar'ów w Los Angeles w Hollywood'zie, gdzie szmira ta ("film o nim") przepadła już w przedbiegach z kretesem, pompowana (dotowana) za państwowe pieniądze z naszych podatków.

Pozdro Ardek. :)

Ardek

  • Guest
Odp: Wałęsa. Człowiek z kutra
« Reply #4 on: (Thu) 24.07.2014, 10:44:13 »
"dokończył wspólnie dzieła zniszczenia, przedsiebiorstw polskich, takich jak stocznie, wiele kopalń, fabryk"
Które w większości były nierentowne i generowały dług.

"ile zadłużył Bucholz i inne jewreje po nim!!!"
Zabawne, bo ten dług dosyć zmniejszył. Źródło rewelacji?

"nieokreślony dziki liberalizm" Liberalizm w gospodarce? Coś Cię opętało?

"Żeby to odbudować (strukturę ekonomiczną państwa- 10 potęga na świecie za Gierka)"
Chyba się naczytałeś głupich stron na facebooku w stylu "PRL - dobytek i osiągnięcia". Jeśli jesteś w tym momencie przekonany, że w 1989 Polska była 10 gospodarką świata (co jest wybitnie absurdalne), to moje wątpliwości co do długu maleją. Raczej nie dostarczysz mi rzetelnych danych.

"Lech Wałęsa vel Leib Kohne"
Wałęsa żydem? Czy żydzi przypadkiem na swoją dominację nie zapracowali inteligencją?

Wiesiek

  • Guest
Odp: Wałęsa. Człowiek z kutra
« Reply #5 on: (Thu) 24.07.2014, 14:59:29 »
Oczywiście nie bylismy dziesiata potęga gospodarczą na swiecie za gierka. nie wierzę w to także.

To wtedy komunistyczna tuba prała nam mózgi na temat potęgi gospodarczej PRL-u. Ale dynamika była w tej materii, bo Gierek brał długi w tak zwanych dewizach (niemieckie marki, angielskie funciaki, włoskie liry, francuskie franki, jankeskie dolary) i szła wszelka produkcja na poczet Związku Socjalistycznych Republik Sovieckich, notabene nieoficjalnie byliśmy wtedy tą ich soviecką 17 -stą republiką kacapską.

Quote
Zabawne, bo ten dług dosyć zmniejszył. Źródło rewelacji?
Źródłem jest Wirtualna Polska, ale nie umieściłem moderatorze tego na swoim dysku, jak teraz widać szkoda, że tego nie zrobiłem. Na pewno Bucholtz nie zmniejszyl tego długu, piszę tu na podstawie swoich długoletnich obserwacji, bez podawania źrodeł niezależnych, musisz w tej sprawie mi zaufać i inni też, albo i... nie, albo co dociekliwsi pokopać trochę w necie to i dane wyskoczą :P

Quote
"Lech Wałęsa vel Leib Kohne"
Wałęsa żydem? Czy żydzi przypadkiem na swoją dominację nie zapracowali inteligencją?
Drogi moderatorze, mniemam, że jesteś z Warszawki stolicy naszej ojczyzny, więc jak znajdziesz chwilę cennego twojego czasu i w miarę cię to zainteresuje, to udaj się do dobrej warszawskiej czytelnio-biblioteki, zaznaczam dobrej (zapewne jest taka w Warszawie chociaż jedna na pewno) i wypożycz książki prof. Sławka Cenckiewicza, dr. Pawła Zyzaka; dr. Piotra Gontarczyka-"SB, a Lech Wałęsa". Tam jest kopalnia wiedzy o Kohne i wiele mitów obalonych na jego temat. nie wiem może cos jest w necie, ale mało prawdopodobne, bo Kohne skarzy CENCKIEWICZA i żąda od sądu by usunąć dzieła Cenckieicza z obiegu na jego temat. Ale także powinny sie zachowac panele filmowe Cenckiewicza i Zyzaka na YouTube które ci gorąco polecam ARDKU. :D

 

Ardek

  • Guest
Odp: Wałęsa. Człowiek z kutra
« Reply #6 on: (Thu) 24.07.2014, 15:47:40 »
Oglądałem tylko wypowiedzi tych historyków na yt i co do tego, że Wałęsa był agentem, to nie mam wątpliwości, ale o tym, że jest żydem to nie słyszałem  :o W takim razie pozostaje mi tylko poczytać. Dziękuję za polecenie.

Wiesiek

  • Guest
Odp: Wałęsa. Człowiek z kutra
« Reply #7 on: (Sat) 26.07.2014, 17:13:36 »
Żeby nie być gołosłownym koledzy i koleżanki poszperałem trochę w necie i znalazłem materiały o kórych piszę w poprzednich postach. Wnioski, opinie pozostawiam sam i jestem gotów do dalszej dyskusji w tym temacie, jeżeli Was to zainteresuje i choć "trochę" Wam otworzy oczy, jaka drzewiej była rzeczywistość o "bohaterze" tu omawianym przeze mnie. Powtarzam Wałęsa nie jest dla mnie żadnym, ale to żadnym ojcem przemian demokratycznych w Polsce. Przede wszystkim dopuścił oficerów z WSI - Wojskowych Słuzb Informacyjnych do władzy (czy przejęcia jej z powrotem, ponownie) (w stanie wojennym ci oficerowie byli w mundurach, gorliwie służąc PRL-owi, jako "żołnierze liniowi"). Dla mnie Wałęsa był, jest i bedzie zawsze antybochaterem styropianowych czasów NSZZ "Solidarność i moja opinia co do jego osoby, jego rodziny, jego stada podwłanych pozostanie zawsze negatywna na wieki wieków, amen. Dodam, że nie polecam Wałęsy książek, których on jest autorem (napisał je?!?), bo to jest badziewie wzięte z sufitu w którym nie warto się "babrać", roztrząsać na czynniki pierwsze, czy tracic czas na jego "czytadła". Ja osobiście nie nienawidzę Go, chcę, żebyście forumowicze liznęli o Nim prawdy, a on w sumie jest mi obojętny, aczkolwiek zdopingował mnie do pracy o nim, post kolegi WIELKIEGO GURU na tym FORUM, kolegi: BladegoMamut'a.

                                                                                                                              Wiesiek


Sprawa Lecha Wałęsy powstała w oparciu o książkę SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii (Wydawnictwo IPN, Gdańsk-Warszawa-Kraków 2008) Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka, w której to autorzy podjęli próbę udokumentowania tezy, że Lech Wałęsa, legendarny przywódca ,,Solidarności", pierwszy prezydent III RP, po wydarzeniach grudniowych 1970 został na kilka lat tajnym współpracownikiem Służb Bezpieczeństwa. Książka ukazywała szereg dokumentów świadczących o zerwaniu tejże współpracy przez Lecha Wałęsę w połowie lat 70., lecz także próby zatarcia w okresie prezydentury wszelkich śladów świadczących o jego związkach z SB.
Praca historyków IPN-u podzieliła opinię społeczną. Jedni dowodzili, że nie można ze względu na dobro Polski podważać międzynarodowego autorytetu ikony ,,Solidarności", drudzy - że historyczna rola Wałęsy nie może być wytłumaczeniem dla swoistego ,,immunitetu historycznego", który otacza jego osobę.


Tak demaskatorskiej książki o Lechu Wałęsie jeszcze nie było! Ostry, odkrywczy i nowatorski publicystyczno-historyczny pamflet będący odpowiedzią na zalew kłamstwa o ,,naszej ikonie". Kontrapunkt do filmu Andrzeja Wajdy!
Tym razem Sławomir Cenckiewicz - popularny historyk, znany dotąd z opasłych i naukowych tomów, wspiął się na wyżyny publicystyki i napisał wreszcie książkę bez przypisów, w przystępnej formie odsłaniającą nowe i skrywane fakty. Wałęsa. Człowiek z teczki to jaskrawa prawda o esbeckich źródłach mitu Wałęsy. To oskarżenie elit III RP - okrągłostołowego sojuszu nomenklatury z jej agentami i ,,pożytecznymi idiotami" - o sprzeniewierzenie się i poniżenie narodowego ruchu ,,Solidarności".
Wolisz prawdę od kłamstwa? Czujesz sie oszukany przez tandem Jaruzelski-Wałęsa? Pozostajesz lojalny wobec Sierpnia ´80 i idei ,,Solidarności"? Koniecznie przeczytaj prawdziwą książkę zamiast oglądać fałszywy film!


Zastanawialiście się kiedyś, jak pisze się prawdziwą książkę o manipulacjach służb specjalnych? To bardzo proste. Wszyscy wiedzą, że takiej książki nie można napisać. Ale zawsze znajdzie się jakiś wariat, który tego nie wie. I on właśnie napisze.
Pułkownik Henryk Piecuch pobierał nauki w Liceum Pedagogicznym w Szklarskiej porębie, w Szkole Oficerskiej WOP w Kętrzynie i w Wojskowej Akademii Politycznej w Warszawie. Skończył dwa trzyletnie dokształty na WUML-u. Popełnił 58 książek i ponad 4 tys. Materiałów prasowych, namalował kilkaset obrazów i stworzył kilkadziesiąt rzeźb.

źródło: http://www.kumiko.pl/


"Pragniemy raz jeszcze podkreślić, że nasza książka nie jest biografią Lecha Wałęsy, a jedynie próbą wyjaśnienia niejasności związanych z jego przeszłością i losami archiwaliów SB. Książka ta nie jest także historią "Solidarności" kreśloną na tle sylwetki Wałęsy. Interesowały nas jedynie wątki związane bezpośrednio lub nawet pośrednio z tematem pracy - relacje Wałęsy z SB i wynikające z tego faktu konsekwencje. I tylko w kontekście tak postawionego problemu badawczego nasza praca powinna być oceniana. Nie chcemy również, by książka ta była odczytywana inaczej, jak tylko przez pryzmat naszego zawodu, którego podstawą jest odkrywanie i poznawanie przeszłości."
Pierwszy nakład (4 000 egz) został wyczerpany


Lech Wałęsa - idea i historia to pierwsza biografia polityczna jednego z najbardziej znanych Polaków. Autor próbuje z różnych perspektyw uchwycić mentalność tytułowego bohatera i, konfrontując ją z szeregiem faktów historycznych, pokazać czytelnikowi, kim rzeczywiście był Lech Wałęsa - jako człowiek i jako polityk. Raz jeszcze odsłania przed nami przełomowe i dramatyczne wydarzenia z lat 1970, 1980, 1981 i 1988. Przypomina wiele ważnych, lecz zapomnianych wydarzeń, istotnych z punku widzenia polskiego Noblisty. Nie pomija tematów potencjalnie drażliwych dla wszystkich bohaterów książki. Na podstawie nowych materiałów, rzadko wykorzystywanych relacji, autor w przejrzysty i odkrywczy sposób przedstawia historię nie tylko Lecha Wałęsy, ale także PRL, tworzącej się w nim opozycji i jej relacji ze społeczeństwem.

 źródło: http://www.empik.com/


To plakat do zafałszowanego, pełnego negatywnych mitów, fimu Andrzeja Wajdy  8) :o 8)

Kolejne zdjęcie-plakat do tej filmowej, zmyślonej szmiry. :o

 >:( >:( >:( >:(

źródło: http://www.filmweb.pl/

http://www.filmweb.pl/film/Wa%C5%82%C4%99sa.+Cz%C5%82owiek+z+nadziei-2013-608184