Author Topic: Hołd Ruski  (Read 1491 times)

Ardek

  • Guest
Hołd Ruski
« on: (Mon) 17.02.2014, 11:11:38 »
Hołd Szujskich



Szanowni Państwo,

Zamieszczam tu obraz Jana Matejki „Hołd ruski” - nie mylić z obrazem „Hołd pruski”.
Obraz ten w ogóle nie jest znany Polakom a to z tego powodu, że Polska jest okupowana, którzy ciągle kreuja rosyjski imperializm jako dobro ludzkości i nie mogę znieść aby im przypominać czasów kiedy byli tam gdzie być powinni z powodu swojego podłego postępowania względem sąsiadów i swojej społeczności.
Obraz ten do dziś niszczeje w piwnicach jednego z muzeów i nie może ujrzeć światła dziennego by być pokazany szerokiej publiczności. Wszelkie antypolskie szumowiny, ruso i żydofile z pewnością maja ochotę aby poszedł on w zapomnienie lub uległ całkowitemu zniszczeniu.

Cytat
(...)
4 Lipca 1610 roku 5600 Polskich żołnierzy z Husarią na czele stoczyło bój z 55 tysięczną armią rosyjską wspomaganą przez Szwedów i w mniejszym stopniu inne posiłki z Europy zachodniej. Bitwą dowodził po stronie Polskiej Hetman Polny Koronny Stanisław Żółkiewski, a wynikiem walki było totalne rozgromienie ruskiej armii, popłoch i upokorzenie w jej szeregach. Zwycięstwo było bezdyskusyjne, a wodzowie wrogich armii uciekali w samej bieliźnie do lasu! Co więcej – rezultatem wielkiego triumfu Polskiego oręża było wkroczenie wojsk Polskich do Moskwy i osadzenie na tronie moskiewskim królewicza Władysława, syna Zygmunta III Wazy; dodajmy – przy aprobacie rosyjskich bojarów! Armia Polska witana była w Moskwie owacyjnie i ludność z chęcią godziła się na koronację i wreszcie upragniony spokój...Dalszy przebieg wypadków nie do końca spełnił nasze oczekiwania, jednak bitwa pod Kłuszynem i jej następstwa są chwalebną kartą naszej historii i...jedną z tych o których się nie mówi!...Czemuż to, ach czemuż – spytać by wypadało...?...Jednak nie ma co pytać...W końcu rozmowy z lokajami nie mają sensu...Przeczytajcie poniższy opis wydarzeń. Specjalnie posłużyłem się cytatami i językiem staropolskim, by uwydatnić rangę wydarzenia, które miało miejsce w Warszawie w roku 1611 – Hołd Ruski!

29 października 1611 roku na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie odbył się triumf Stanisława Żółkiewskiego, po którym car i jego rodzina zostali zaprowadzeni na zamek królewski. Tam złożyli hołd Zygmuntowi III Wazie. Także Car Wasyl IV Szujski wraz z braćmi stanął przed Sejmem w Warszawie 29 października 1611r.
W 1611 roku odbył się w Warszawie tzw. hołd ruski, czyli tryumf, jakiego nikt w Polsce nigdy nie widział! „Przez Krakowskie Przedmieście szła kareta skórzana otworzysta Króla Jego Mości, sześciom koni. Siedział w niej car Rosji Wasyl Szujski, przybrany w szatę z białego złotogłowiu i wysoki szłyk futrzany. Oczu parzystych, ponurych, surowych - patrzył w ulice, na której konkurs był większy ludzi”. W Sali Senatorskiej Zamku Królewskiego hetman Stanisław Żółkiewski oddał go królowi, w pięknej i ludzkiej przemowie uszanował jeńców, polecił ich łaskawości zwycięzcy. W obecności wszystkich posłów i senatorów podczas wspólnego posiedzenia Sejmu i Senatu car Wasyl pochylił odkrytą głowę, dotknął dłonią posadzki, ucałował własne palce. Kniaź Dymitr Szujski, niefortunny wódz spod Kłuszyna, uderzył czołem raz jeden. Najmłodszy brat cara kniaź Iwan uczynił to po trzykroć i płakał.
Wasyl Szujski zmarł na dolnym zamku w Gostyninie 12 września 1612 roku w obecności rodziny i służby. Niedługo po nim zmarli również Dymitr Szujski i żona Iwana Szujskiego, Jekatierina. Były car moskiewski pierwotnie został pochowany w Gostyninie. Po rozejmie w Dywilinie w 1620 roku szczątki Szujskich przewieziono do Warszawy, gdzie spoczęły w wybudowanym na polecenie Zygmunta III Wazy mauzoleum -- Kaplicy Moskiewskiej w pobliżu Krakowskiego Przedmieścia. W 1635 roku przybyło do Warszawy poselstwo rosyjskie, które podarkami oraz pieniędzmi wykupiło od króla Władysława IV Wazy zgodę na zabranie trumien Wasyla, Dymitra i Jekatieriny Szujskich do Moskwy.

Tak ci to kiedyś Rzeczpospolita rządziła! A i Stefan Batory przecież po jednej ze zwycięskich bitew ciągnął ruskiego cara za brodę w obecności swych wojsk!...Mały gest , a jakże wymowny...Dziś również chwilowo, to nas – a raczej zdradziecką hołotę która sprawuje tu nadzór nad Polską – ciągną za brodę...Jednak wszystko do czasu...Znaj historię swej Ojczyzny, a duma pozwoli Ci żyć na stojąco...Zaś pamięć odrodzi się w czynach!

Źródła:
http://www.polskawalczaca.com/viewtopic.php?f=1&t=13797
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ho%C5%82d_Szujskich
« Last Edit: (Fri) 02.01.2015, 14:32:22 by Ardek »