Author Topic: Kręgosłup i stawy - Andrzej Szymański  (Read 1361 times)

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 554
  • Reputacja: +12/-0
Kręgosłup i stawy - Andrzej Szymański
« on: (Tue) 01.04.2014, 21:49:08 »
Kręgosłup i stawy - Andrzej Szymański

Poniżej kilka fragmentów.

Jak zbudowany jest staw

Staw jest ruchomym połączeniem dwóch lub kilku kości i w pierwszym przypadku nosi nazwę stawu prostego, w drugim zaś stawu złożonego. Miejsce połączenia kości w staw jest zawsze ukryte w dwuwarstwowej torebce stawowej, której warstwa wewnętrzna wydziela maź stawową. Pomiędzy łączonymi w stawie kośćmi znajduje się szczelina stawowa, gdzie zbiera się wspomniana maź. Tylko stawy kręgosłupa są tej szczeliny pozbawione. O szczególnej roli mazi stawowej będzie jeszcze mowa.
Torebka stawowa ma tworzyć hermetyczną przestrzeń wokół stawu i wytwarzać wspomnianą maź.
Torebka wokół większości stawów jest cienka, elastyczna, dość trwała i nie wpływa na hamowanie ruchów, mających nawet dużą amplitudę. Wśród wielu popularyzatorów zdrowego stylu życia pokutuje zabobon powtarzany przy lada okazji, że należy wykonywać specjalnie ćwiczenia na rozciąganie torebek stawowych, aby zwiększyć ich elastyczność. Nie istnieje taka potrzeba, więc nie warto sobie tym zawracać głowy!
Wspomniana już maź stawowa jest zadziwiającą substancją.
Po pierwsze - jej lepkość zmienia się zależnie od obciążenia stawu pracą i temperatury otoczenia.
W trakcie wykonywania szybkich i lekkich ruchów lepkość mazi zmniejsza się, to zaś obniża współczynnik tarcia, od którego przecież zależy tempo i zakres ruchu. Jeśli staw poddany jest dużemu obciążeniu, a jego powierzchnie silnemu naciskowi, lepkość mazi stawowej wzrasta, wzmacniając tym samym amortyzację stawu; zabezpiecza także połączone kości przed możliwością gwałtownych uderzeń, a więc wyrównuje nacisk, rozkładając go na możliwie dużą powierzchnię. Wspomniane zmiany lepkości mazi stawowej dokonują się błyskawicznie.
Jeżeli z jakichś powodów staw zostaje unieruchomiony, to mniej więcej w ciągu czternastu dni ilość mazi stawowej zmniejsza się zdecydowanie. W stawie obciążonym pracą ilość mazi stawowej wzrasta niemal trzykrotnie.
Po drugie - maź stawowa jest sprężysta, może więc samodzielnie ochraniać nasze ciało przed wstrząsami.
Po trzecie - maź stawowa odgrywa niebagatelną rolę w utrzymywaniu połączonych stawem kości w bezpośredniej bliskości. Znane niemal wszystkim strzelanie w stawach wywoływane jest rozklejaniem się powierzchni stawowych, jeśli krzywizna ich po-wierzchni przestaje być idealnie dopasowana. To zjawisko dotyczy stawów ludzi w podeszłym wieku lub prowadzących niezbyt ruchliwy tryb życia.
Powierzchnie stawów pokryte są aksamitną, lecz twardą chrząstką, wyróżniającą się wyjątkową sprężystością. Jej zadaniem jest zmniejszenie tarcia, a także amortyzacja wstrząsów i uderzeń, jakie powstają w czasie wykonywania jakichkolwiek ruchów. Chrząstka jednakże pokrywa jedynie tę część powierzchni stawowej, która jest stale wykorzystywana. Ta surowa ekonomia natury powoduje, że na starość i u osób prowadzących siedzący tryb życia chrząstka zanika, a kość ulega obnażeniu, głównie na brzegach powierzchni stawowej. Skutkiem tych zmian będzie kalectwo.
Koniec kości z wypukłą powierzchnią nosi nazwę głowy stawowej, z wklęsłą zaś - dołu stawowego.
Często na brzegach powierzchni stawowych lub na sąsiednich kościach znajdują się występy kostne, spełniające rolę ograniczników ruchów niekorzystnych nie tylko dla stawów, lecz także dla całego układu kostnego.

Więzadła

Bardzo istotnym składnikiem stawu są więzadła. Te pęczki giętkich włókien zapewniają kościom ściśle określone położenie wyjściowe względem siebie, nie przeszkadzają jednak stawowi w wykonywaniu charakterystycznych dlań ruchów. Przyjrzyjmy się stawowi skokowo-goleniowemu, odpowiedzialnemu za zginanie i prostowanie stopy. W tym stawie więzadła rozlokowane są na jego wewnętrznej i zewnętrznej stronie. W trakcie zginania i prostowania, na przykład podczas chodzenia lub biegu ze średnią szybkością, więzadła wcale się nie napinają; czynią to jednak w trakcie wchodzenia po pochyłości lub schodzenia z niej. Przy skręceniu nogi w kostce więzadła ulegają tak silnemu i nierównomiernie rozłożonemu napięciu, że ich uraz jest właściwie pewny. Mówi się wtedy: „naderwałem sobie ścięgno", „skręciłem sobie stopę" i chociaż w tej informacji popełniony został pospolity błąd w nazewnictwie, to oddaje ona istotę rzeczy. Jeśli z powodu wielokrotnych naciągnięć więzadła nastąpi jego wydłużenie, to w miejscu przyczepu do kości nastąpi rozrost tkanki kostnej, a wówczas końce więzadeł zupełnie stracą elastyczność, co z kolei spowoduje ich skrócenie. W takiej sytuacji mamy do czynienia z chorobliwym rozchwianiem stawu, które prowadzić będzie do przewlekłych uszkodzeń w zupełnie niewinnych sytuacjach. Osoba cierpiąca na taką przypadłość będzie się odtąd czuła niepewnie podczas chodzenia, w trakcie biegu czy schodzenia po schodach; nigdy też nie będzie już mogła stanąć na palcach. Bardzo często można napotkać osoby, zwłaszcza kobiety, które nie ruszają się z domu bez bandaża wzmacniającego ten właśnie staw.
Więzadła mają zdolność ograniczania ruchów, kiedy zbliżymy się do granicy możliwości ruchowych stawu. Te jednak możliwości zapobiegawcze więzadeł są dość ograniczone i wymagają świadomego korzystania z nich. W czasie nadmiernego zginania stopy więzadła osoby dorosłej mogą zacząć pękać. Podkreślam, że bardzo rzadko ulegają zerwaniu całe więzadła - odrywają się od kości ich poszczególne włókna.
Więzadła są dość elastyczne, ale największą elastycznością odznaczają się więzadła u dzieci. Wystarczy obserwować najmłodszych podczas zabawy. Ich więzadła w czasie rozciągania mogą zwiększać swą długość o 10%, gdy tymczasem więzadło czterdziestolatka może się wydłużyć jedynie o 5%; więzadła osób sześćdziesięcioletnich i starszych stają się praktycznie nierozciągalne. Stąd właśnie bierze się stosunkowo duża liczba tego typu urazów u osób starszych.

Mięśnie

Staw jest narządem ruchu, lecz nie jest w stanie funkcjonować samodzielnie bez udziału mięśni. Z punktu widzenia mechaniki mięśnie właśnie są głównym sprawcą ruchu. Składają się głównie z tkanki mięśniowej i pozwalają organizmowi na wykonywanie niemal wszelkiego rodzaju ruchów. Mięśnie nie należą do stawu i znajdują się poza jego kapsułą, ale wraz z nim stanowią tak zwany aparat stawowy.
Ruchy dzielimy na aktywne i pasywne, a podział ten zależy od stopnia udziału w nich mięśni. Wszystkie ruchy uruchamiane przez mięśnie należą do ruchów aktywnych, którym towarzyszy wcześniej powzięty zamiar.
Ruchy pasywne są ruchami realizowanymi w zasadzie przy użyciu siły zewnętrznej: siły ciążenia, siły bezwładu czy pomocy drugiej osoby. Z ruchami aktywno-pasywnymi, które wykorzystują i siłę mięśni, i siły zewnętrzne w życiu codziennym, mamy raczej rzadko do czynienia. Taki właśnie typ ruchów możemy obserwować, kiedy oglądamy zawody gimnastyczne lub jazdę figurową na lodzie parami.
Pamiętamy, że więzadła napinają się tylko wówczas, gdy osiągnięta zostaje granica amplitudy ruchu, nie mówiąc już o tym, że ich wytrzymałość nie wystarcza nawet do wyhamowania elementarnych ruchów. Z tego właśnie powodu podczas wykonywania gwałtownych, szybkich ruchów, przy użyciu dużej siły więzadła ulegałyby uszkodzeniu za każdym razem. Tak się jednak nie dzieje, a to dzięki temu, że mięśnie właśnie odpowiadają za kierowanie ruchami.
Wytrzymałość mięśni jest nadzwyczajna, a różnorakość ich działania przystosowana do niebywałej różnorodności sytuacji ruchowych przekracza wielokrotnie możliwości wszystkich pozo-stałych części składowych stawu razem wziętych.
Wszystkie pozostałe elementy aparatu stawowego w porównaniu z mięśniami działają dosyć standardowo, są wytrzymałe, sprężyste i elastyczne w ściśle określonych granicach. Mięśnie natomiast zmieniają swoje właściwości błyskawicznie, wcale nie pytając nas o zdanie. Pomagają im w tym nerwy i naczynia krwionośne.
Rolę mięśni ilustrują najlepiej następujące dane: na mięśnie przypada od 30 do 45% masy ciała dorosłego mężczyzny, choć u sportowców sięga ona nawet 50%. Masa mięśni kończyn stanowi 80% ogólnej masy układu mięśniowego.
Mięśnie dzielą się na dwie grupy: na mięśnie gładkie i poprzecznie prążkowane. Te pierwsze, czyli mięśnie gładkie, wchodzą w skład ścianki naczyń krwionośnych, skóry i narządów pustych (między innymi żołądka, jelit, macicy). Wśród mięśni poprzecznie prążkowanych anatomia wyróżnia mięsień sercowy jako oddzielną jednostkę, a także mięśnie szkieletowe. Pod względem umiejscowienia rozróżniamy mięśnie głowy, szyi, pleców, klatki piersiowej, brzucha, kończyn górnych i dolnych. Według przyjętej klasyfikacji, uzupełnianej okresowo i podlegającej przeglądowi na międzynarodowych kongresach anatomicznych, mamy ponad 1100 mięśni. Niby dużo, ale proszę sobie wyobrazić, ile i jakich ruchów wykonuje nasze ciało począwszy od skurczów naczyń krwionośnych, a skończywszy na mimowolnych ruchach podczas snu. Nas jednak interesować będą jedynie mięśnie związane z aparatem ruchu.

Jeszcze o stawach

Wróćmy jednak do stawów, bo one przecież stanowią główny temat niniejszego poradnika.
Staw stawowi nierówny. I choć wszystkie stawy wykonują ruchy obrotowe, mają jednak zróżnicowaną budowę, zależnie od roli, jaką odgrywają.

Stawy kuliste albo panewkowe

Są to stawy najbardziej ze wszystkich ruchome, gdyż mają niezliczoną ilość osi obrotu. Dzięki temu możemy między innymi zginać lub prostować części ciała, wykonywać obroty na zewnątrz lub do wewnątrz. Dzięki stawom kulistym możemy na przykład wykonywać ruchy obrotowe wyprostowanymi w stawach ramiennych rękami.

Stawy elipsowate

Te stawy mają dwie osie ruchu: poprzeczną i przednio-tylną, a ich zadaniem jest wykonywanie ruchów zginających i prostujących, odwodzenie, przywodzenie, a także ruchy obrotowe. Przykładem takiego stawu jest staw promieniowo-nadgarstkowy, zwany potocznie przegubem.
Stawy zawiasowe i stawy obrotowe
Te stawy mają tylko jedną oś obrotu; mogą się zginać i prostować. Do nich właśnie należą staw skokowo-goleniowy i staw kolanowy.

Stawy płaskie

Ten typ nie ma wyraźnie zaznaczonych osi obrotu. Stawy płaskie pozbawione są głów i zagłębień zwanych dołkami, ich powierzchnie są płaskie i przesuwają się względem siebie w różnych kierunkach, są ograniczane, rzecz jasna, elastycznością więzadeł. Cała grupa stawów płaskich znalazła swoje miejsce w nadgarstku i między kośćmi stępu. Ze względu na swą budowę stawy płaskie są wręcz omotane więzadłami, gdy na przykład każdy staw kulisty zaopatrzony został tylko w jedno więzadło. Im bardziej ruchomy jest staw, im więcej ma osi obrotu, tym mniej ma więzadeł.

Stawy kręgosłupa

Aby kręgosłup mógł spełniać przypisaną mu rolę, zapewniając między innymi gibkość naszemu ciału, składające się nań kręgi muszą być między sobą połączone w taki sposób, aby mogły się nie tylko przemieszczać wokół osi pionowej, lecz także pod różnymi kątami. Taka gibkość realizowana jest dzięki krążkom międzykręgowym - bardzo sprężystym, soczewkowatym przekładkom między poszczególnymi kręgami. Środkowa część każdego dysku, nosząca nazwę jądra miażdżystego, otoczona dodatkowo pierścieniem chrząstki włóknistej, jest szczególnie sprężysta, jej zaś zadanie polega na rozsuwaniu sąsiadujących kręgów i amortyzacji w razie potrzeby, pod warunkiem jednak, że pionowe obciążenie kręgosłupa jest niewielkie i nie trwa zbyt długo. Dzięki tej sprężystości w czasie snu, a także podczas pływania zwiększa się długość naszego ciała. U niektórych ludzi długość ciała w ciągu doby może się zmieniać w granicach 6 centymetrów. Sprężystości i elastyczności jądra miażdżystego nasz kręgosłup zawdzięcza amortyzację dość silnych nieraz wstrząsów, które zdarzają się w trakcie chodzenia, biegu, podczas skoków. Zbyt silne, częste wstrząsy mogą doprowadzić do powstania pęknięć w ciele chrząstki włóknistej. Niebezpieczeństwo takich właśnie pęknięć zwiększa się wraz z wiekiem, a także podczas długotrwałych obciążeń pionowych kręgosłupa. Także wrodzone lub nabyte skrzywienie kręgosłupa zaostrza ryzyko pęknięcia chrząstki włóknistej.

Gibkość dwóch sąsiadujących kręgów podczas skłonów zależy przede wszystkim od grubości i elastyczności krążków między- kręgowych. Ze względu na właściwą człowiekowi postawę pionową najgrubsze krążki umieszczone zostały w części lędźwiowej kręgosłupa. W krążki najcieńsze wyposażony został środek części piersiowej kręgosłupa. W części szyjnej kręgosłupa krążki są również dość cienkie, ale i grubość kręgów jest mniejsza, dzięki czemu gibkość części szyjnej kręgosłupa jest mniej więcej równa gibkości części lędźwiowej.
Wraz z wiekiem następuje zmniejszenie wysokości krążków międzykręgowych. U starszych osób różnica może nawet dochodzić do 7 centymetrów.
Ruchy kręgosłupa odbywają się wokół trzech osi: przednio-tylnej (zginanie i prostowanie), poprzecznej (skłony w prawo i w lewo) i pionowej (zwroty w lewo i na prawo). Cała skomplikowana kombinacja tych właśnie ruchów ma zastosowanie podczas obrotowych ruchów tułowia.
Nie można jednak mówić, gdyż przeczą temu fakty, że wszyscy ludzie dysponują jednakową giętkością różnych części kręgosłupa. Stwierdzono, że u osób z niewielką giętkością kręgosłupa stopień kątowego przesunięcia kręgów regulowany jest głównie przez ułożone wzdłuż niego więzadła. Przy dużej giętkości kręgosłupa na pierwszym planie działają mięśnie tułowia, które przecież są bardziej rozciągliwe niż więzadła.
Mniejsza giętkość części piersiowej kręgosłupa podczas wykonywania jakichkolwiek ruchów spowodowana jest głównie faktem, że do jego kręgów przytwierdzone są żebra, które z kolei ograniczają możliwości kątowego przesuwania kręgów.
Część szyjna kręgosłupa cieszy się pewną samodzielnością i nie zawsze uczestniczy w ruchach tułowia.

Stawy klatki piersiowej

Stawy klatki piersiowej to płaskie twory o niewielkiej ruchliwości, przez co zezwalają one jedynie na ograniczone przesuwanie kości. Znajdują się w miejscach połączenia żeber z mostkiem i kręgosłupem. Niektóre z tych stawów (na przykład piersiowo- -żebrowe) mają tendencję do zarastania chrząstką, a więc do zaniku. Ta właśnie anomalia wzmaga się z wiekiem, zwłaszcza jeśli prowadzimy siedzący tryb życia.
Ograniczenie ruchomości stawów klatki piersiowej ma swoje uzasadnienie, musimy pamiętać, że klatka piersiowa nieustannie zmienia swoją objętość podczas wdechu i wydechu. Z drugiej jednak strony lekarze dobrze wiedzą, iż pojemność płuc zależna jest od dużej ruchliwości żeber. Tę ograniczoną z natury ruchliwość można powiększyć dzięki specjalnym ćwiczeniom oddechowym, uprawianiu kajakarstwa lub pływaniu. Wydaje się pewne, że wszystkie ćwiczenia mające na celu rozwinięcie giętkości kręgosłupa wpływają także na zwiększenie elastyczności żeber.

Stawy obręczy kończyn górnych

Ten rodzaj stawów znajduje się w miejscu połączenia mostka z obojczykiem i obojczyka z łopatką. Stawy te dysponują dość dużą giętkością własną, którą można dodatkowo zwiększyć przez trening, a daje ona o sobie znać podczas wszelkich ruchów rąk, zwiększając ich zakres.
Stawy obręczy kończyn górnych podlegają nieustannemu ćwiczeniu w trakcie ruchów rąk, a dodatkową sprawność zapewniają im wszelkie kompleksowe ćwiczenia gimnastyczne. Wspomniana sprawność jest bardzo ważna dla głębokości oddechu, a więc dla pojemności płuc. Proszę zwrócić uwagę, że przy uniesionych w górę ramionach można zdecydowanie pogłębić wdech.
Osoby cierpiące na duszności, zwłaszcza na tle zaburzeń pracy serca, śpią chętnie z ramionami uniesionymi nad głową.

Staw ramienny

Ten staw o największej chyba ruchomości ma postać kulistą, a tworzy go głowa kości ramiennej i wydrążenie stawowe łopatki. Anatomowie podkreślają, że wyjątkową ruchliwość zapewnia mu jeden jedyny przyczep w postaci więzadła kruczo-ramiennego. Torebka tego stawu jest wyjątkowo cienka, dość luźna, co zabezpiecza ją przed skutkami nawet dość ryzykownych ruchów. Warto pamiętać, że o zapewnieniu kontaktu połączonych kości decydują mięśnie, choć nie zawsze radzą sobie z tym zadaniem. Jeśli jesteśmy zmęczeni, to rozciągane mięśnie mogą spowodować, że głowa stawu oddzieli się od wydrążenia stawowego. Wystarczy jednak, że obciążenie stawu ustąpi, a wszystko wraca na swoje miejsce. Takie zjawisko występuje najczęściej, kiedy dźwigamy ciężkie przedmioty, przenosząc je w zwisających dłoniach na pewną odległość.
Staw ramienny może wykonywać ruchy w bardzo szerokim zakresie, a biorą w tym udział, oprócz obręczy kończyn górnych, także część piersiowa i część lędźwiowa kręgosłupa.

Staw łokciowy

Staw zaliczany jest do tak zwanych stawów złożonych, gdyż po-łączone w nim zostały trzy kości: ramienna, łokciowa i promieniowa, tworząc w praktyce trzy oddzielne stawy zamknięte we wspólnej torebce. Staw łokciowy pozwala na wykonywanie dość skomplikowanych ruchów przedramieniem, w tym także ruchów obrotowych na zewnątrz i do wewnątrz. Obok stawu kolanowego jest to staw najbardziej narażony na urazy, toteż należy zawsze dbać o jego wzmacnianie, a czasami także o celowe ograniczanie ruchliwości, aby zapobiec jego nadmiernemu przeginaniu. Często podlotki i podrostki popisują się wyginaniem w łuk stawu łokciowego, uważając tę zdolność za coś nadzwyczajnego. Nie jest to jednak żadna zaleta, lecz zjawisko dziedziczne, pogłębiane na ogół dodatkową słabością mięśni ramienia i przedramienia.
U niektórych młodych dziewcząt nadmierne przegięcie stawu łokciowego dochodzi nawet do 30 stopni, stwarzając nienaturalne wrażenie. Jest to zjawisko niebezpieczne, gdyż nawet w młodym wieku, przy niewinnym upadku z oparciem na rękę doprowadzić może do bardzo poważnego urazu stawu. W wieku dorosłym, jak uczą statystyki, wśród pacjentów klinik urazowych większość takich właśnie uszkodzeń występuje u osób zdolnych do nadmiernego przeginania stawu łokciowego. Wadę tę można usunąć ćwiczeniami mięśni rąk (wyżymanie, podciąganie, podnoszenie ciężarów) przy ograniczonej amplitudzie ruchów przedramienia. Wzmacniająco na staw łokciowy wpływa jazda na nartach, a także wioślarstwo. Albowiem wzmocnienie mięśni częściowo ogranicza ruchomość w stawach, co w skrajnym przypadku widać u osób uprawiających kulturystykę i podnoszenie ciężarów. A
Staw promieniowo-nadgarstkowy
Dołek tego stawu tworzy kość promieniowa, jamkę zaś wypukłe kości nadgarstka. Jest to staw elipsowaty, wyposażony w dwie podstawowe osie obrotu nadgarstka: poprzeczną i przednio-tylną; wokół tych osi odbywa się zginanie, prostowanie, odwodzenie i przywodzenie. Możliwe są także ruchy obrotowe nadgarstka. Wszystkie ruchy tego stawu przy osiągnięciu granicznego zakresu są powstrzymywane dzięki silnemu rozciąganiu wielu więzadeł. W tym właśnie stawie więzadła biegną we wszystkich kierunkach, tworząc skomplikowaną i wyjątkowo wytrzymałą sieć; tę wytrzymałość zwiększa wielokrotnie działanie mięśni-zginaczy i mięśni-prostowników przegubu i palców. Odwiedzenie i przy- wiedzenie ograniczane jest przez zetknięcie się odpowiednich kości przegubu i wyrostka rylcowatego. Silne zderzenie tych kości podczas ruchu jest jednym z najczęstszych powodów urazów stawu promieniowo-nadgarstkowego.
Na zakres ruchów przegubu wpływa bardzo poważnie położenie palców: zginanie przegubu ze zgiętymi palcami jest o kilka stopni głębsze niż z palcami wyprostowanymi. To samo dotyczy prostowania przegubu.

Staw biodrowy

Staw biodrowy zaliczany jest do stawów kulistych (panewkowych) i ma trzy osie obrotu, wokół których odbywa się zginanie - prostowanie, odwodzenie - przywodzenie, a także ruchy obrotowe biodra. Dół stawu tworzy panewka kości miednicy, w którą wchodzi głowa kości biodrowej. Wytrzymałość stawu biodrowego jest zdecydowanie większa niż stawu ramiennego, lecz jego ruchliwość - znacznie mniejsza. Decyduje o tym duża głębokość dołu stawowego, obecność mocnych więzadeł i otoczenie przez masywne i mocne mięśnie. Trwałe napięcie mięśni oraz więzadeł następuje już w pozycji stojącej, powodując stopniowe ustawienie biodra w położeniu środkowym, a to ogranicza jego ruchomość.
Każdy zna zapewne uczucie bólu, jaki pojawia się, kiedy próbujemy wykonać głęboki skłon do przodu na wyprostowanych nogach. To właśnie przypominają o swojej obecności mięśnie tylnej powierzchni goleni; gdyby nie one, to podniesienie wyprostowanej nogi tak, aby zetknęła się z tułowiem nie sprawiałoby nam żadnego kłopotu, bo sam staw jest do tego przygotowany. Tylko ludzie wytrenowani - tancerze czy akrobaci, mogą tego dokonać.
Czynność prostowania w stawie biodrowym hamowana jest przez napięcie silnego więzadła biodrowo-udowego, które już w pozycji stojącej jest napięte do granic wytrzymałości. To, co widzimy czasem na pokazach gimnastycznych, zwłaszcza tak zwany szpagat, wymaga specjalnych ćwiczeń i wyjątkowej giętkości kręgosłupa, za co adepci płacą bólem. Niestety, wraz z wiekiem ta umiejętność często nie tylko przepada, ale zamienia się w swoje przeciwieństwo. Dochodzi do tego, że naturalna giętkość stawów biodrowych zostaje poważnie ograniczona, a często w wysokim stopniu zniesiona, co równa się kalectwu.
Staw kolanowy
Jest to jeden z najbardziej skomplikowanych stawów ludzkiego kośćca. Podczas zginania działa on podobnie jak każdy staw zawiasowy, obracając goleń wokół osi poprzecznej, a kontrolują ten ruch dwa bardzo ważne więzadła stawowe: piszczelowe i strzałkowe. Osiągają one największe napięcie podczas pełnego wyprostowania nogi, zbliżając tym samym do siebie powierzchnie stawowe goleni i biodra. Powierzchnie stawowe biodra znajdują się na jego dwóch kłykciach, jednakże w miarę postępującego zginania nogi krzywizna kłykci ulega powiększeniu, boczne zaś więzadła ulegają rozluźnieniu aż do zwisu. Od tego momentu staw zyskuje możność niewielkiego skrętu goleni do wewnątrz i na zewnątrz, a także ruchów obrotowych. Maksymalny zakres wspomnianych ruchów osiągamy wówczas, kiedy kąt zginania wynosi 90 stopni względem biodra. Ponieważ ruchy te wykonują dość słabe mięśnie, istnieje niebezpieczeństwo urazu stawu, jeśli nawracanie do wewnątrz i zwracanie do wewnątrz odbywa się z dużą siłą. Takim, często groźnym, urazom ulegają słabo wytrenowani narciarze podczas skręcania stawów kolanowych w jedną lub drugą stronę.
U wielu osób występuje dziedziczna skłonność do nadmiernego prostowania nogi, czyli do tak zwanego uciekania kolana do tyłu, a wówczas przy każdym ostrym napięciu wyprostowanej nogi staw kolanowy jest szczególnie wrażliwy. W takich przypadkach osoby dotknięte tą skłonnością powinny skrupulatnie badać pracę nogi lub nóg podczas chodzenia i biegu. Koniecznie trzeba wyrobić w sobie nawyk stawiania kończyn lekko ugiętych, gdyż w ten sposób można doprowadzić staw do normy. Podobnej uwagi wymaga postawa stojąca, aby nie dopuszczać do nadmiernego przeginania nogi. Wymagane jest w takiej sytuacji dodatkowe napięcie mięśni, co początkowo wiąże się z pewną niewygodą. Szczególnie niebezpieczne są nagłe zmiany gładkości powierzchni (dołki, zagłębienia, nierówności). Także wszelkiego rodzaju skoki i zeskoki na wyprostowane nogi mogą zakończyć się urazem. Jeśli więc nie możemy sobie darować skoków, skaczmy zawsze na miękkie podłoże, na przykład na piasek.
Zazwyczaj w starszym wieku, ze względu na ograniczoną pracę stawu kolanowego podlega on degeneracji: osłabieniu ulegają miejsca przyczepu więzadeł, na tylnej stronie kłykci dochodzi do rozsysania chrząstki stawowej, co z kolei powoduje obnażenie powierzchni kości. Takim kłopotom zapobiega skutecznie codzienna gimnastyka prowadzona do późnej starości.
 
Staw skokowo-goleniowy

Jest to staw zawiasowy, którego dołek utworzony został z kości goleni, głowa zaś z kości skokowej. Dzięki temu właśnie stawowi odbywa się ruch stopy, jej zginanie i prostowanie. Kiedy noga jest wyprostowana, zakres zginania tego stawu jest większy niż zakres prostowania. Dzieje się tak dlatego, że wyprostowana noga stwarza lepsze warunki dla kurczenia się mięśnia trójgłowego łydki, gorsze jednak dla jego rozciągania. Kiedy zegniemy nogę w kolanie, wspomniany mięsień pracuje jednakowo podczas zginania i prostowania stawu.
Jeżeli przybieramy postawę wyprostowaną, kość skokowa zbliża swe powierzchnie boczne do wewnętrznych powierzchni kostek tworzących rodzaj widełek. W trakcie prostowania stopy we wspomniane widełki wciska się szersza część kości skokowej i z lekka je rozsuwa. Ten rodzaj zacisku nie pozwala na najmniejsze nawet ruchy boczne kości skokowej i umacnia cały staw. Podczas zginania natomiast we wspomnianych widełkach znajduje się wąska część kości skokowej, pozwalając na wykonywanie wszelkiego rodzaju ruchów związanych z podkurczaniem stopy.
W związku z opisaną wyżej mechaniką Panie, które chętnie noszą obuwie na wysokich obcasach, są poważnie narażone na urazy stawu skokowo-goleniowego.
Więzadła stawu skokowo-goleniowego umieszczone są w postaci dwóch symetrycznych wachlarzy na jego powierzchni wewnętrznej i zewnętrznej. W trakcie zginania i prostowania napinają się tylko ich poszczególne fragmenty. W przypadku ruchów bocznych stopy, więzadła reagują w całości, choć nawet takie całościowe napięcie nie zawsze ratuje staw przed urazami w trakcie skręcenia stopy, gdyż następuje ono pod obciążeniem całego ciała.
Z badań prowadzonych przez ortopedów wynika, że wykorzystujemy jedynie połowę zdolności ruchowych stawu goleniowo-skokowego. Takie zaniechanie prowadzi dość często do zbyt wczesnego starzenia się tego stawu - zwłaszcza krawędzi kości skokowej: przedniej i tylnej. Jeśli prowadzimy siedzący tryb życia lub z jakichś powodów zostaliśmy na dłużej unieruchomieni, to zdarza się, że już w trzydziestym roku życia dochodzi do zaniku chrząstki szklistej. Takim zmianom zapobiega skutecznie nie tylko odpowiednia gimnastyka, lecz także najwszechstronniejsze korzystanie z tego stawu.

Co rujnuje nasze stawy

Poznaliśmy już pobieżnie wszystkie odmiany stawów i ich rolę w naszym życiu, uświadomiliśmy sobie celowość ich budowy, zapamiętajmy zatem: stawy przeznaczone zostały dla ruchu, a jego brak zabija je. Aby stawy służyły nam jak najdłużej, musimy je wszechstronnie trenować, obciążać i mądrze eksploatować. Skoro jednak życie codzienne nie stwarza nam warunków do wszechstronnego wykorzystywania wszystkich stawów, musimy świadomie nimi gospodarować: dbać o ich wszechstronną ruchliwość, czasami zaś obciążać je i wspomagać regularnie stosowanymi ćwiczeniami.
Największym chyba wrogiem stawów jest bezczynność, a więc głównie siedzący tryb życia, jaki większość z nas prowadzi zmuszona do tego wymogami cywilizacyjnymi. Nawet ci, którzy twierdzą, że znajdują się w ciągłym ruchu, wykorzystują swoje stawy zbyt jednostronnie, przeciążając je i powodując ich nadwyrężenie, co najczęściej objawia się wieczornymi i nocnymi bólami.
W chwili przyjścia na świat stawy każdego z nas wyposażone są już w niezbędną aparaturę, na którą składają się takie elementy, jak więzadła, torebki stawowe, połączone ze sobą kości; te elementy uformowały się w trakcie życia płodowego. Kiedy niemowlę zaczyna się poruszać, oddziaływanie fizyczne na stawy prowadzi dość szybko do ich przebudowy strukturalnej i funkcjonalnej. Więzadła stawowe ulegają wydłużeniu lub skróceniu, co z kolei prowadzi do zmiany ich położenia względem osi obrotu. W podobny sposób zmieniają swe położenie pęczki tkanki łącznej tworzące zabezpieczenie dla torebek stawowych. Zmieniają się także rozmiary samych torebek, ich pojemność, a także ich ułożenie na kościach. Szczególnym zmianom ulegają chrząstki młodych kości, podlegając w trakcie formowania się różnym naciskom prowadzącym do ich sprasowania, wy- szlifowania, wydłużenia. Gdybyśmy mogli obejrzeć ów proces kształtowania się kośćca na symulacji komputerowej, bylibyśmy zdumieni plastycznością części składowych stawu, które przypominają plastelinę w palcach modelarza. Dzieje się tak dzięki ruchowi, jaki przenika nasze ciało od narodzin do śmierci, rzeźbiąc nieustannie stawy, nadając im sprężystość, elastyczność i wytrzymałość.
Zaniedbane stawy, a więc obciążone jednostronnie i nierównomiernie, zaczynają bardzo szybko przypominać grządkę warzywną, zarastającą błyskawicznie chwastami. Unieruchomiony staw zaczynają oplatać mocne pęczki tkanki łącznej, szpara stawowa ulega zwężeniu, powierzchnie stawowe tracą właściwą krzywiznę, a chrząstki stawowe tracą stopniowo zdolność do zapewnienia stawom właściwego poślizgu. Między powierzchniami stawów tworzą się blizny, objętość mazi stawowej zmniejsza się. Jednym słowem - następuje destrukcja. W wielu przypadkach może dojść do zjawiska ankilozy, czyli zrośnięcia kości i ich unieruchomienia. Wiedzą o tym wszyscy, którzy leżeli unieruchomieni w gipsie. Długotrwała bezczynność wymaga jeszcze dłuższej rehabilitacji, zanim „skamieniałym" stawom przywrócona zostanie elastyczność i gibkość.
Bardzo niebezpieczne dla stawów są wszelkiego rodzaju przeciążenia, prowadzące nierzadko do ich uszkodzenia. Do takiej sytuacji może dojść w jednej chwili lub wówczas, kiedy staw nadmiernie obciążony nie zdąży zregenerować swych właściwości i ponownie zostanie poddany nadmiernemu obciążeniu. Bywa tak podczas wakacyjnych rozrywek, będących czymś w rodzaju niekontrolowanego treningu, kiedy z ochotą, zupełnie do tego nieprzygotowani, popisujemy się sprawnością fizyczną.
Równie niebezpieczne dla stawów jest zmuszanie ich do wykonywania ściśle wyspecjalizowanych, monotonnych ruchów. To w gruncie rzeczy przeciążenie stawu, lecz sprowadzające się do którejś z jego części. Przykładem ilustrującym tego rodzaju przeciążenie stawu jest zjawisko, z którym wielu z nas ma do czynienia na co dzień - pisanie na maszynie lub klawiaturze komputerowej. Wydawać by się mogło, że obciążenie stawów palców przy takiej pracy jest znikome. Jednakże choroby stawów palców rąk i stawów nadgarstka u osób piszących zawodowo na maszynie lub klawiaturze komputerowej, zaliczone zostały do chorób zawodowych i występują powszechnie. Mamy tutaj do czynienia z typową wąską specjalizacją stawów i ona to prowadzi do degeneracji.
 
Siedzący tryb życia

Jeśli człowiek spędza w pracy osiem godzin w pozycji nieruchomej - stojącej lub siedzącej, a po powrocie do domu jeszcze 2-3 godziny w wygodnym fotelu, to na pewno prowadzi siedzący tryb życia. Powie ktoś, że przecież po całym dniu pracy musi wreszcie odpocząć, nie zdając sobie sprawy, że taki odpoczynek jest tylko przedłużeniem wielogodzinnego obciążenia kręgosłupa i prowadzi do jego trwałego przeciążenia.
Wspomniane obciążenia i przeciążenia koncentrują się głównie na tak zwanym jądrze galaretowatym, będącym sprężystym tworem umiejscowionym pośrodku krążków międzykręgowych i pełniącym rolę amortyzatora. Jeśli obciążenie kręgosłupa trwa nieprzerwanie, to zdolności amortyzacyjne jądra galaretowatego dość szybko ulegają wyczerpaniu, co sprawia, że cały nacisk na kręgi koncentruje się na krążku międzykręgowym, który nie został przygotowany do takiej roli. Takie stałe przeciążenie wywołuje wiele zmian: przedwczesną degenerację krążków międzykręgowych, stawów kręgosłupa, torebek stawowych i więzadeł. W krążkach międzykręgowych powstają pęknięcia i szczeliny, zmniejsza się ich grubość, ponieważ zgniecione ulegają spłaszczeniu. Zmniejszenie grubości krążków wywołuje trwałe przesunięcia wyrostków kręgosłupa i naciągnięcie tylnej części torebki stawowej. W miarę upływu czasu, a przypominam, że jest to proces ciągły, następuje zanik lordozy piersiowej i lordozy lędźwiowej, czyli naturalnych wygięć kręgosłupa. Tak więc w miejscu występowania lordozy piersiowej tworzy się wygięcie do tyłu, tak zwana kifoza, która powoduje garbienie się. W tej sytuacji pogarszają się zdecydowanie amortyzacyjne możliwości kręgosłupa, co prowadzi do tego, że zaczynamy dotkliwie odczuwać nawet delikatne wstrząsy, na przykład podczas chodzenia, i staramy się chodzić czujnie i ostrożnie. W niektórych wczesnych przypadkach nasza sylwetka nabiera nawet znamion zwiewnej elegancji, ale doświadczony ortopeda lub chiropraktyk wie doskonale, że ma do czynienia z człowiekiem chorym.
Sytuację komplikuje dodatkowo fakt, że siedząc przy stole, biurku lub w fotelu nie troszczymy się o zachowanie właściwej postawy. Tylko ona jednakże pozwala na w miarę równomierne rozłożenie siły ciężkości na całej powierzchni krążka międzykręgowego. Tak naturalne i ulubione więc pochylanie się do przodu podczas siedzenia przy stole lub pracy przy biurku prowadzi do koncentracji obciążenia na przedniej części krążka międzykręgowego. Z badań wynika, że kiedy siedzimy, obciążenie naszego kręgosłupa równe jest obciążeniu wywołanemu podniesieniem sporego ciężaru.
W ciągu powolnego, lecz postępującego procesu chorobowego zmniejsza się przekrój otworów międzykręgowych, na co reagują boleśnie biegnące przez nie korzonki nerwowe i naczynia krwionośne. Stopniowo zjawisko to przybiera trwały, nieodwracalny charakter, a wówczas podczas wizyty u lekarza słyszymy często po raz pierwszy w życiu takie terminy, jak choroba zwyrodnieniowa kręgosłupa, schorzenie kręgu lub kręgów, lub zwyrodnienie kostno-chrzęstne.
Diagnoza lekarska brzmi złowieszczo, nic więc dziwnego, że nie zamierzamy poddawać się bezwolnie takiemu wyrokowi. Zaczynamy się jednak zastanawiać, w jaki sposób zmienić dotychczasowy tryb życia, może nawet zawód, ale realizacja takich pomysłów nie wydaje się realna.
Jeśli jednak wprowadzimy pewne korekty do naszego stylu życia, a uczynimy to w porę, ustąpią kłopoty z kręgosłupem i jego stawami.
 
•   Po pierwsze, musimy zacząć zwracać uwagę na postawę, jaką przybieramy podczas siedzenia.
•   Wyprostujmy plecy, rozluźnijmy mięśnie ramion i postarajmy się, aby nasz tułów był możliwie jak najbardziej zbliżony do pionu. Początkowo będą nas boleć mięśnie pleców, lecz po jakimś czasie bóle ustąpią.
•   Zamieńmy dotychczas używane krzesło na krzesło z wysokim oparciem i opierajmy się o nie całą powierzchnią pleców.
•   Podczas siedzenia ręce powinny być ulokowane na powierzchni stołu lub biurka tak, aby przejmowały na siebie część ciężaru górnej części tułowia, co zapobiegnie nadmiernemu pochyleniu do przodu.
•   Zawsze pamiętajmy o tym, aby głowa nie była zbyt mocno pochylona w dół.
•   W każdej sytuacji unikajmy ostrego skręcania kręgosłupa i wyginania go na boki.
•   Po upływie każdych kolejnych 45 minut zróbmy sobie obowiązkową 5-minutową przerwę, poświęcając ją na spacer po pokoju i gimnastykę tułowia: skłony, przysiady, delikatne obroty.
•   Codziennie o dowolnej porze wykonujmy zestaw ćwiczeń dla kręgosłupa.
•   Rozwijajmy koniecznie mięśnie tułowia. Dzięki odpowiednim ćwiczeniom nie tylko poprawi się przemiana materii, ale także wzmocni się tak zwany gorset mięśniowy otaczający stawy. Wokół kręgosłupa stworzony zostanie sprężysty, elastyczny pas silnych mięśni, który odciąży kręgosłup i wyprostuje nasz tułów.

Dobre rady!

Ponieważ siedzący tryb życia oddziałuje fatalnie na nasz kręgosłup, musimy ograniczyć liczbę ćwiczeń ze skłonami do przodu, by nie pogłębić tego stanu.
W ćwiczeniach gimnastycznych przeznaczonych dla kręgosłupa trzeba położyć nacisk na wyginanie kręgosłupa do tyłu, zwroty i ruchy okrężne tułowia. Wszystkie ćwiczenia należy wykonywać ostrożnie, unikając gwałtownych ruchów.
Zwyrodnienie różnych części kręgosłupa (najczęściej części szyjnej i lędźwiowej) należy do bardzo rozpowszechnionych dolegliwości. Osoby cierpiące na zwyrodnienie kręgosłupa muszą być szczególnie ostrożne podczas ćwiczeń. Z tego właśnie powodu, oprócz wyżej wymienionych zaleceń, trzeba także wziąć pod uwagę następujące rady: • bardzo ważne jest zadbanie o rozwój siły mięśni tułowia i szyi, należy być ostrożnym i nie wykonywać zbyt forsownych ruchów, zwłaszcza podczas zwrotów tułowia, nie wolno podnosić ciężarów bez wcześniejszego treningu, a także przenosić ciężarów na większe odległości, trzeba dbać o pełne odciążenie kręgosłupa i w tym celu zawsze wykonywać ćwiczenia w pozycji leżącej, z podpartymi rękoma i kolanami,
należy unikać przechłodzenia części lędźwiowej kręgosłupa,
przy uprawianiu ćwiczeń biegowych trzeba wybierać miękkie podłoże i koniecznie korzystać z obuwia wyposażonego w specjalne wkładki amortyzujące, należy ograniczyć skoki, a także jazdę na łyżwach.

Przekleństwo wysokich obcasów

Wszystkie niemal Panie, które znęcone modą kupują pantofle na wysokim obcasie, tak zwane szpilki, zazwyczaj nie mają pojęcia, że fundują sobie kalectwo. Pół biedy, gdy stają się niewolnicami tego prawdziwego narzędzia tortur tylko od czasu do czasu. Koszmar zaczyna się wówczas, kiedy chodzą w szpilkach od rana do wieczora. Po roku takiego katowania stóp pod główkami kości śródstopia, w poduszeczkach palców stopy pojawia się bolesność, która choć trwa dość długo, wreszcie mija, lecz powraca i tak naprawdę staje się bólem stałym. Panie bardzo często zaczną teraz odczuwać nie-wygodę podczas chodzenia boso, a jeśli nawet zmienią obuwie na płaskie, skarżyć się będą na dokuczliwe zmęczenie stóp.
Jeśli hołdowanie modzie zagłusza głos zdrowego rozsądku, paluchy stóp zaczynają wykrzywiać się do wewnątrz, naciskając na inne palce, a u ich podstawy tworzy się tak zwana kostka. Teraz nawet krótkotrwały spacer staje się torturą, a jedynym obuwiem, jakie nie sprawia takiego bólu są miękkie kapcie. Stopa, ten najważniejszy narząd ruchu, zniekształca się i przestaje spełniać przeznaczone jej funkcje. Wcześniej czy później dochodzi do zabiegu chirurgicznego, który przynosi jedynie częściową ulgę.
Sprawa nie ogranicza się jednak do samej stopy. Skutkiem noszenia szpilek jest przemieszczanie się środka ciężkości całego ciała, a zatem zmiana położenia wielu narządów wewnętrznych, co wpływa na ich funkcjonowanie. Jakby tego było mało, kręgosłup wygina się dodatkowo w części lędźwiowej, to zaś powoduje nierównomierne obciążenie przednich i tylnych brzegów krążków kręgowych i pogorszenie ich zdolności amortyzacyjnych. Wzrasta teraz wielokrotnie konieczność pionowej amortyzacji najdrobniejszych choćby wstrząsów, gdyż nawet powolny chód na wysokich obcasach staje się coraz bardziej twardy.
Każda z Pań nosząca szpilki przez cały dzień, naraża swe stopy na funkcjonowanie w absolutnie nienormalnych warunkach, zmusza stopę do gwałtownej zamiany jej plastyki i funkcji. Obciążenie, jakie musi teraz znosić damska stopa, równe jest obciążeniom, jakich doświadczają nogi sztangisty wagi ciężkiej.
Zwolenniczki wysokich obcasów są często pacjentkami lekarzy ortopedów. Do typowych urazów należy uszkodzenie więzadeł stawu goleniowo-skokowego, spowodowane skręceniem stopy.
Przyczyną tego poważnego urazu jest przemieszczenie bloku kości skokowej do tyłu. Między kostki, które w normalnym ustawieniu stopy przylegają ściśle do bocznych powierzchni bloku, wsuwa się tylna, o wiele węższa część bloku kości skokowej. Kostki nie są już w stanie unieruchamiać bloku, stwarzając w ten sposób warunki do skręcania stopy w kostce. Po kilku urazach więzadła ulegają wydłużeniu i tak powstaje rozchwianie stawu. Teraz najmniejsza nierówność podłoża staje się niebezpieczna, bo może spowodować skręcenie stopy.
Na tym jednak nie koniec. Chodzenie na szpilkach prowadzi do skrócenia mięśnia trójgłowego goleni, a w konsekwencji do zmniejszenia elastyczności i rozciągliwości stopy. Minimalne nawet prostowanie stopy, konieczne przecież podczas chodzenia boso lub w miękkim obuwiu, wymaga dodatkowego wysiłku. Chód staje się podskakujący, ze znacznymi pionowymi, niepotrzebnymi wahaniami ciała. W takim przypadku następuje nad¬mierne obciążenie innych stawów nóg i krążków międzykręgowych. Chodzenie staje się męczące, a dłuższe wycieczki wręcz niemożliwe.
Wiemy doskonale, jak wielką rolę odgrywa podczas biegu każde odbicie się stopą. Żadna z amatorek wysokich obcasów z odpowiednio długim stażem nie ma szans na prawidłowe odbicie się podczas biegu, gdyż jej stopa jeszcze przed odbiciem zgięta jest już do granic możliwości. Bieg traci na płynności, ginie jego naturalny rytm; na dłuższych dystansach jest wręcz niemożliwy, gdyż powoduje zmęczenie połączone z bólami nóg.
W najgorszej sytuacji znajdują się te z Pań, które mając od urodzenia ograniczoną amplitudę zginania stóp, zaczynają nosić obuwie na wysokich obcasach. Od samego początku zmienia się zdecydowanie ich postawa, a także całość ruchów wykonywanych w trakcie chodzenia: nogi przez cały czas są wyraźnie i nadmiernie zgięte, kolana zaś przemieszczone do przodu. Dla tak upośledzonych osób chodzenie staje się istną torturą, nie mówiąc już o wrażeniach estetycznych obserwatorów.

Dobre rady!

Używajmy na co dzień obuwia na niskich obcasach, a najlepiej bez obcasów.
Do zestawu codziennych ćwiczeń gimnastycznych włączmy zestaw mający na celu zachowanie naturalnego zginania stopy. Najskuteczniejsze będą głębokie przysiady wykonywane bez odrywania stóp od podłoża, elastyczne ruchy podczas unoszenia się na palcach, z możliwie nisko opuszczonymi piętami.
Zalecane ćwiczenia należy wykonywać w specjalnym obuwiu na miękkiej podeszwie.
Za każdym razem, kiedy uwalniamy stopy od obuwia na wysokich obcasach, trzeba wykonać po czterdzieści wymienionych ćwiczeń.
Przy każdej nadarzającej się okazji starajmy się chodzić, biegać i skakać na bosaka.


Zobacz na:
Dzienny zestaw ćwiczeń na ruchomość stawów wg dr. Amosowa
https://forum.wybudzeni.com/index.php/topic,429.0.html
« Last Edit: (Tue) 27.01.2015, 14:35:51 by BladyMamut »
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje