Author Topic: Przywództwo plemienne  (Read 1396 times)

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 554
  • Reputacja: +12/-0
Przywództwo plemienne
« on: (Thu) 03.04.2014, 13:09:08 »
Przywództwo plemienne

Przywództwo plemienne jest czymś co istniało zawsze, jednak dopiero poznając etapy rozwoju plemion i umiejąc je identyfikować, jesteśmy w stanie świadomie wpływać na rozwój swój, jak i osób z nami związanych. Czytaj dalej dopiero po oglądnięciu powyższego video, ponieważ w tym wykładzie zawarte są podstawy wiedzy dotyczącej przywództwa plemiennego.

Czy zdarza ci się, że to, czym się zajmujesz, jest sprzeczne z Twoimi odczuciami? Czy odczuwasz niekiedy, że zasady panujące w twojej pracy zaprzeczają wartościom i zasadom, które reprezentujesz? Jeśli tak, to być może ewoluowałeś już do wyższego poziomu kultury plemiennej i nie pasujesz do plemienia, w którym obecnie tkwisz.

Poziomy kultur plemiennych można nazwać również etapami rozwoju świadomości społecznej, a świadomość ma pewną ciekawą cechę polegającą na tym, że jesteśmy w stanie zrozumieć jedynie ludzi reprezentujących ten sam poziom świadomości. Osoby reprezentujące inne poziomy świadomości będa nam się jawić jako „niedorozwinięte", „niedojrzałe", albo „oderwane od rzeczywistości". Myśląc w ten sposób, zapominamy, że prawda każdego człowieka jest inna i związana jest ściśle z rzeczywistością, w jakiej on/ona żyje.

Kultura plemienna może ewoluować jedynie awansując po kolei z poziomu na następny poziom wyższy (może również spaść niżej). Niemożliwe jest przeskoczenie o dwa poziomy w górę. Przykładowo, gdyby człowieka reprezentującego II poziom kultury plemiennej umieścić w plemieniu IV poziomu, nie miałby on wystarczającej wewnętrznej siły, aby wspierać i integrować się z tym plemieniem. Taki człowiek musi najpierw przejść przez etap życia, w którym ma poczucie „jestem wspaniały, nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych, moje życie jest w moich rękach", aby potem mógł spokojnie porzucić te przekonania (bo na III poziomie są to tylko przekonania) i poczuć się częścią większej społeczności, poczuć tę wewnętrzną moc pochodzącą z wnętrza (a nie z samego przekonania).

Poziom III jest początkiem wyrażania swojej wewnętrznej siły przez indywidualnego człowieka. Jest to efekt transformacji przekonań wyrażających ograniczenia, w przekonania przeciwne. Flagowym przykładem plemion tego poziomu są biznesy typu Multilevel Marketing (MLM). Są to biznesy skupiające się na budowaniu relacji dwuosobowych, tzw. „diad", w celu współpracy i osiągania wspólnych korzyści. MLMy są znakomitym narzędziem pozwalającym na „wyrywanie" ludzi z plemion II poziomu i ugruntowywaniu ich w kulturze plemiennej III poziomu. Zasady budowania tego typu biznesów zabraniają budowania „triad" w obszarze współpracy biznesowej. Osoby współpracujące zachęca się do zacieśmiania przyjaźni między sobą (czyli budowania triad), z zastrzeżeniem jednak, że nie powinny one konsultować się między sobą w tematach dotyczących ich biznesu. Nie jest to żadnym negatywnym aspektem MLMów, wynika to zwyczajnie ze specyfiki tego rodzaju biznesów. Duży rozwój MLMów pod koniec XX wieku i obecnie, znakomicie przyczynia się do podnoszenia społecznej świadomości zasad panujących w handlu, przedsiębiorczości, relacjach międzyludzkich.

Świat polityki i biznesu aż w 49% reprezentowany jest przez poziom III kultury plemiennej. Członkowie III poziomu dużo mówią o tym, że kultywują strategię „wygrał-wygrał", jednak w rzeczywistości wewnętrznie przekonani są, że należy ukrywać część prawdy. To są osoby, które lubią dużo mówić o sobie i zabarwiać rzeczywistość, przez co nigdy nie są w 100% szczerzy. W tej kulturze panuje ugruntowane przekonanie, że „ja wygram tylko wtedy gdy nie powiem tobie pełnej prawdy, powiem ci jedynie to, co wygląda dla ciebie za najbardziej korzystne". Przekonanie o konieczności takiego „półszczerego" postępowania w handlu, relacjach międzyludkich, współpracy biznesowej, itp., jest tak wkodowane we współczesną cywilizację, że trudno jest nam wyobrazić sobie społeczeństwo współpracujące na zasadach pełnej szczerości i jawności.

Porozmawiajmy.TV - Przywództwo plemienne - Aleksander Berdowicz
https://www.youtube.com/watch?v=fsxJTOHoqs0


Przywódca plemienny w XXI wieku

Okazuje się, że w XXI w., w świecie uporządkowanych instytucji, gdzie zarządzanie stało się oddzielną dyscypliną naukową, jest zapotrzebowanie na życie plemienne! Czym jest plemię współcześnie? Jak wyjaśnia propagator współczesnego przywództwa Seth Godin w poradniku „Plemiona 2.0” (Wyd. Helion, Gliwice 2010):

Quote
„Plemię to grupa powiązanych ze sobą ludzi przywiązanych do pewnej wspólnej idei oraz wspólnego lidera. Przez miliony lat istoty ludzkie łączyły się w najróżniejsze plemiona. Aby takie plemię mogło powstać, zaistnieć muszą zaledwie dwa czynniki: wspólny interes oraz wspólny sposób porozumiewania się. Plemiona potrzebują swojego lidera. Czasami jest nim jedna osoba, innym razem plemieniu przewodzi ciało zbiorowe. Ludzie potrzebują bliskości, rozwoju, czegoś nowego – chcą zmian. Nie ma plemienia bez przywódcy, podobnie jak nie ma przywódcy bez plemienia.”

Okazuje się, że współczesny świat potrzebuje przywódców, a dzięki narzędziom internetowym przywódca może działać globalnie w odróżnieniu od przewodzenia archaicznym plemionom o zasięgu lokalnym. Przywódcą plemiennym można zostać w każdej chwili, nie trzeba czekać aż znajdzie się odpowiednią pracę, czy zbuduje odpowiednią firmę lub uzyska awans. Dlaczego? Bo przywództwo nie jest zarządzaniem. Być może kiedyś te dwa określenia pasowały do siebie, ale dziś już tak nie jest. Czym zatem przywództwo różni się od zarządzania? (por. Seth Godin, „Plemiona 2.0”, Wyd. Helion 2010):

Quote
„Zarządzanie polega na takim gospodarowaniu zasobami, aby pewnie z góry określone zadania mogły zostać wykonane. Menedżerowie zarządzają procesem, który jest im znany, reagują na zmiany zachodzące w otoczeniu i starają się realizować proces jak najszybciej i jak najmniejszym kosztem. Przywództwo z kolei polega na dążeniu do zmian, w które się wierzy. Przywódcy mają swoich naśladowców. Menedżerowie mają podwładnych. Menedżerowie wytwarzają produkty i usługi. Przywódcy wprowadzają zmiany. Zmiany przerażają, bez dwóch zdań. Wielu osobom, które mogłyby zostać przywódcami, zmiana jawi się bardziej jako zagrożenie niż jako szansa. Naprawdę szkoda, bo przyszłość należy do przywódców, gdziekolwiek by nie pracowali i czegokolwiek by nie robili.”

Ludzie mają wątpliwości czy zostać przywódcami nie tylko z tego powodu, że obawiają się zmian. Uważają, że bez formalnej władzy nie można przewodzić. Tymczasem nawet w skostniałych organizacjach można zostać przywódcą oddolnym, jeżeli stanie się na czele plemienia, które pragnie zmian. Aby prowadzić plemię, potrzeba umiejętności i odpowiedniego nastawienia, nie potrzeba natomiast władzy. A nawet w niektórych przypadkach władza może okazać się wręcz czynnikiem hamującym.

Źródło: rydygier.blog.onet.pl


Zobacz na:
Tajemnicza Liczba Dunbara
https://forum.wybudzeni.com/index.php/topic,491.0.html
« Last Edit: (Wed) 04.03.2015, 10:21:14 by BladyMamut »
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 554
  • Reputacja: +12/-0
Odp: Przywództwo plemienne
« Reply #1 on: (Wed) 04.03.2015, 10:20:25 »
Fragmenty z książki "Święte Psy" Stanisława Tymińskiego

PRZYWÓDZTWO.

Bardzo wcześnie w moim życiu zainteresowała mnie problematyka przywództwa. Zawsze dziwiłem się
jak dużo wagi przywiązują ludzie do swojego przywódcy i jak masy na nim polegaj ą. Było to bardzo wyraźne w czasie hitleryzmu, kiedy miliony Niemców podążało w zaślepieniu do katastrofy, słuchając rozkazów swojego fuhrera i idąc w jego ślady do katastrofy. Zadziwiające jest też dla mnie, że w Stanach Zjednoczonych miliony i miliony są zapatrzone w swojego prezydenta. Nie jest to tak wyraźne w Kanadzie, gdzie premier nie bardzo jest poważany i wiele uwagi zwraca się na jego ministrów, ale przywódca, jako lider jest zawsze bardzo wysoko ceniony przez masy ludzi w krajach Trzeciego Świata. I zawsze zastanawiałem się dlaczego masy przywiązuj ą tyle wagi i obdarzają taką odpowiedzialnością jednego człowieka mimo, że może on popełnić wiele błędów. Czy te masy nie za dużo od niego oczekuj ą? Wydaje się to nawet niewyobrażalne, aby w takim wielkim kraju jak Stany Zjednoczone jeden człowiek mógł podejmować decyzje za wszystkie sektory: przemysłowy, finansowy, opieki i zdrowia, oświaty, emerytur i zbrojenia na skomplikowanych poziomach problematyki, z którą mamy tam do czynienia. Pomimo to wszyscy znają imię prezydenta USA, a nikt nie pamięta imienia jego ministra przemysłu, nawet minister finansów w Stanach Zjednoczonych, który jest jedną z głównych figur rządowych i ponosi całkowitą odpowiedzialność za wartość amerykańskiego dolara nie jest w Polsce znaną osobą mimo, że Polacy uwielbiają zielone pieniądze. Okazuje się,że jest to bardzo ciekawy temat do studiów: zjawisko, które istnieje do tej pory, pod koniec XX wieku.

Z moich podróży po wielu krajach najlepszą formę przywództwa znalazłem wśród dwóch szczepów indiańskich w amazońskiej dżungli u samych źródeł Amazonki, Jibaro i Ajaruna, gdzie wybierają swojego przywódcę w specjalny, rytualny sposób. Przywódca jest przygotowany przez długie lata, aby objąć to stanowisko w przyszłości. Zajmuje je tak długo, jak długo potrafi dobrze służyć swojemu szczepowi.
Kiedy zaczyna popełniać błędy natychmiast wybierają nowego odwołując się do referendum. Mając za sobą wiele studiów w zakresie tej problematyki i pewną dojrzałość wieku, w pełni doceniłem wartość przywódców amazońskich plemion. Jeśli ludzie myślą, że dżungla amazońska jest rajem na ziemi bardzo się mylą, jest to teren nieurodzajny, gdzie trudno znależć pożywienie i utrzymać się przy życiu. Mimo, że
żyją tam różnego rodzaju zwierzęta trudno je spotkać, a upolować można je głównie w nocy. Tygrys potrzebuje 500 km kwadratowych, aby się utrzymać ze "swoją rodziną". Zwierzęta w dżungli są "terytorialne" tzn. każde z nich potrzebuje pewnego obszaru, aby wyżywić się z innych zwierząt i dlatego dżungla bynajmniej nie jest nimi usiana i trudno o mięso. Ponadto dżungli nie sposób uprawiać, trzeba ją najpierw wykarczować, a samo wyrwanie chwastów w strefie tropikalnej jest bardzo uciążliwe. Jeśli chodzi o ryby, są one w górskich strumykach, ale nie ma ich tak dużo, aby wyskakiwały z wody i trudno je złowić. W dżungli amazońskiej występują choroby przypominające grypę, na które zapadają całe szczepy indiańskie. Nie sposób ich leczyć, bo nigdy nie były przygotowane, aby się przed nimi bronić. Są to choroby przyniesione przez obcych ludzi. Jeśli chodzi o katastrofy naturalne często zdarzają się w dżungli w postaci burz, huraganów czy ulewnych deszczów, które potrafią padać przez dwa miesiące, a jeśli chodzi o niebezpieczeństwo, nawet teraz w XX wieku zdarzaj ą się walki plemienne, istnieje możliwość napadu jednego szczepu na drugi. Są to bardzo trudne warunki, w których ludzie z tzw. białej cywilizacji nie dają sobie rady z otoczeniem, nawet dysponując najlepszymi maszynami. Maszyny stają się w dżungli bardzo prędko bezużyteczne. Toczy się tam prawdziwa walka o byt i utrzymanie się przy życiu.


DYSKRYMINACJA POZIOMU CZŁOWIEKA

JAKI POWINIEN BYĆ CZŁOWIEK?

Jest to bardzo ważne pytanie. Podam ci opis pojęcia, którego używałem często, na kartach tej ksiązki. Powiedzmy o czterech ciałach człowieka. Jest to ciekawe, gdyż fizycznie mamy tylko jedno ciało. Pierwsze ciało człowieka składa się z kości, krwi, tkanek i nazwijmy je: WOZEM. Wozu tego używamy, aby móc się poruszać. Ma on swoje potrzeby; niezbędne mu są płyny: woda, herbata czy soki, trzeba mu także dostarczać pożywienia, nie może bowiem żyć bez pokarmu. Jed­nym słowem musimy zabezpieczyc jego potrzeby fizyczne.

PRZEJDŹMY TERAZ DO DRUGIEGO: jest nim ciało, które nazwę CIAŁEM EMOCJI I OPISZĘ JE ODWOŁUJĄC SIE DO NASZYCH UCZUĆ I POTRZEB. TO NASZE CIAŁO EMOCJI NAZWIJMY - KONIEM, KTÓRY CIĆGNIE WÓZ. Inaczej mówiąc są to. Emocjonujemy się rzeczywistością postrzeganą: pięknym samochodem, szykownym garniturem czy suknią, dwudziestocalowym telewizorem, nowoczesnym magnetofonem, wi­dokiem morza lub gór, dobrym spektaklem teatralnym, filmem lub baletem. Powiedziałem już o dwóch ciałach człowieka. Istnieją ludzie, którym wystarcza ich ciało fizyczne. Zaspokaja ich jedzenie i picie. Nie mają innych potrzeb, pragnień ani zachcianek. Jednak większość ludzi powoduje się emocjami, co określam DRUGIM WYMIAREM CZŁOWIEKA.

ISTNIEJE TRZECIE CIAŁO : duchowe. To ciało każe nam myśleć o otaczającym nas świecie i na­szym w nim BYCIU. Posiadając je, potrafimy wartościować co jest dobre, a co złe: zastanawić się co jest możliwe, a co niemożliwe. Zdajemy sobie sprawę z tego, czy to co robimy jest etycznie poprawne, czy też niemoralne. Sposób wartościowania zależy od naszego przygotowania umysłowego i duchowego. CIAłO DUCHOWE OKREŚLA TRZECI WYMIAR CZŁOWIEKA.
Teraz możemy już dokonać pewnej selekcji. Znamy wielu ludzi znajdujących się w drugim wymiarze, ale ich liczba zmniejsza się już w TRZECIM.

POWIEDZMY TEŻ, ŻE ISTNIEJE CZWARTE CIAŁO zwane CIAŁEM NIEBA, albo BOSKIM CIAłEM. To ciało koresponduje z siłą woli, z naszym EGO, oraz podświadomością. Są jeszcze wyższe poziomy, na które człowiek może się wznieśc, ale zostańmy przy tych czterech, o których tu była mowa. Możemy teraz wartościować ludzi niezależnie od ich stanu majątkowego, wykształcenia czy pozycji społecznej. Rozróżniać ich zależnie od poziomu, na którym się znajduj ą, to znaczy w jakim są cielew jakim ciele. Podoba ci się to rozróżnienie ? Myślałeś kiedyś o tym ? Czy wiesz, w którym ty żyjesz? Pierwsze ciało jest WOZEM, drugie KONIEM, trzecie nazwiemy mia­nem DUCHA, czwarte zaś ciało odpowiada pojęciu MISTRZA. To czwate boskie ciało w człowieku sta­nowi jego EGO, podświadomość, siłę woli I MOŻLIWOŚĆ WYJŚCIA Z SIEBIE!

POWIEDZ, W KTÓRYM CIELE PRZEBYWASZ, A POWIEM CI, KIM JESTEŚ.
Przez ostatnie dziesięć lat, kiedy poznałem te koncepcje, starałem się dowiedzieć czym jest czwarte ciało człowieka, żeby nie tylko rozumieć, wyczuć, ale także praktykować jego właściwości, sprawdzić do jakiego poziomu sam doszedłem. Dokonaj oceny własnego postępowania, swoich potrzeb i dążeń. Do czego w życiu zmierzasz? Do czego dążysz? Chcesz jak najwięcej zjeść i wypić, obejrzeć jak najwięcej filmów, które dostarczają nowych emocji, przebywać z najbardziej atrakcyjnymi kobietami? Znajdujesz się zatem poziomie drugiego wymiaru. Chcesz czegoś więcej? Znależć się na poziomie duchowym, jako
przewodnik i nauczyciel, czy też pragniesz mieć władzę nad ludzmi? Najtrudniejszye dla człowieka jest sprawować władzę nad sobą samym, panować nad własnymi pragnieniami, emocjami, żądaniami i potrzebami. Nie mówie tu o władzy nad innymi ludDmi, lecz nad sobą samym. Jeśli ktoś chce zostać mistrzem, nie pragnie już władzy nad innymi, nie musi kontrolować swoich emocji, które pozostawił na drugim poziomie. Jego siła woli pozwala mu wznieść się ponad innych i móc pomagać im z wyżyn swojego spirytualizmu.
Przywódcą nie powinien być człowiek, który znajduje się w drugim wymiarze, opanowany przez emocje, gdyż będzie działał na poziomie zwierzęcia ze swoimi niezaspokojonymi pragnieniami, żądzą władzy i brakiem uduchowienia.
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje