Author Topic: Co to jest “negacja holocaustu”?  (Read 1571 times)

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 554
  • Reputacja: +12/-0
Co to jest “negacja holocaustu”?
« on: (Fri) 04.04.2014, 13:32:56 »
Co to jest “negacja holocaustu”?


What is „holocaust denial”?

http://www.ihr.org/leaflets/denial.shtml

Autor: Barbara Kulaszka, tłumaczenie: Ussus

W ostatnich latach znaczną uwagę przywiązuje się rzekomemu zagrożeniu „negacji holocaustu”. Politycy, gazety i telewizje ostrzegają o rosnącym wpływie tych, którzy odrzucają historię holocaustu mówiącą o tym, że około sześciu milionów europejskich żydów było systematycznie eksterminowanych podczas drugiej wojny światowej, większość z nich w komorach gazowych.

W kilku krajach, włączając Izrael, Francję, Niemcy i Austrię, „negowanie holocaustu” jest prawnie zabronione a „kłamcy” są karani wysokimi grzywnami i wyrokami więzienia. Kilku wpływowych przywódców żydowskich społeczności wezwało do wprowadzenia podobnych rozwiązań prawnych w Północnej Ameryce [pisane w 1992 r.]. W Kanadzie David Matas, Starszy Radca „League for Human Rights” [Ligii dla Praw Człowieka] syjonistycznej organizacji B’nai B’rith, powiedzia: (1)

„Holocaust był morderstwem sześciu milionów żydów, włączając dwa miliony dzieci. Negowanie holocaustu jest ponownym mordowaniem tych sześciu milionów. Najpierw odebrano im nadzieję, następnie zamordowano. Osoba zaprzeczająca istnieniu holocaustu jest częścią zbrodni samego holocaustu.”

Często przeoczana a o krytycznym znaczeniu jest kwestia – cóż stanowi „negowanie holocaustu”?

Sześć milionów?

Powinno uważać się za „negującego holocaust” kogoś, kto nie wierzy – jak Matas oraz wielu innych nalega – że sześć milionów żydów zostało zabitych podczas drugiej wojny światowej? Ten pogląd przedstawiał Międzynarodowy Wojskowy Trybunał w Norymberdze 1945 – 1946. Uważał, że „polityka (niemieckiego rządu) doprowadziła do zabicia sześciu milionów żydów, w tym cztery miliony w sposób systematyczny poddano eksterminacji.”(2)

Jeśli tak, to kilku z najbardziej prominentnych historyków holocaustu powinno zostać uznanych za „negujących”. Profesor Raul Hilberg, autor pracy „The destruction of the european jews”, w której nie akceptuje tych sześciu milionów. Szacuje całkowitą liczbę (odnośnie wszystkich przypadków śmierci) zmarłych żydów na 5.1 miliona. Gerald Reitlinger, autor „The final solution”, również nie akceptuje sześciu milionów. Oszacowuje on śmiertelność żydów w ciągu wojny do 4.6 milionów, ale jednocześnie przyznaje, że są to domysły ze względu na brak wiarygodnych danych.

Ludzkie mydło?

Czy ktoś jest „negującym holocaust” jeśli twierdzi, że naziści nie robili mydła z ciał pomordowanych żydów? Po rozważeniu dowodów – włączając konkretne mydła dostarczone przez sowietów – trybunał norymberski orzekł, że „w kilku przypadkach były robione próby utylizowania tłuszczu pochodzącego z ciał ofiar w celu komercyjnego wytwarzania mydła.”(3)

Aczkolwiek w 1990 r. izraelskie centrum holocaustu Yad Vashem „zmieniło historię” poprzez przyznanie, że historia z mydłem jest nieprawdziwa. „Historycy skonkludowali, że mydło nie było zrobione z ludzkiego tłuszczu. Kiedy tak wielu ludzi zaprzecza, że holocaust kiedykolwiek miał miejsce, dlaczego dawać im coś co mogliby użyć przeciwko prawdzie”, powiedział Shmuel Krakowski urzędnik z Yad Vashem.(4)

Konferencja w Wannsee?

Czy jest „negującym holocaust” ktoś, kto nie akceptuje stwierdzenia, że w styczniu 1942 r. konferencja w Wannsee niemieckich biurokratów został zwołana w celu ustalenia bądź skoordynowania kompleksowego programu masowego morderstwa europejskich żydów? Jeśli tak, izraelski historyk holocaustu Yehuda Bauer musi się mylić – i być „negującym holocaust” – ponieważ stwierdził: „Opinia publiczna w kółko powtarza głupią historię , że w Wannsee uzgodniono eksterminację żydów”. W opinii Bauera w Wannsee odbyło się spotkanie, ale „ciężko powiedzieć konferencja” i „niewiele z tego co tam powiedziano doprowadzono do skutku”.(5)

Polityka eksterminacji?

Czy jest „negującym holocaust” ktoś, kto twierdzi że, nie było rozkazu, Hitlera aby eksterminować europejskich żydów? Był czas kiedy odpowiedź powinna brzmieć tak. Np. historyk holocaustu Raul Hilberg napisał w 1961 r. w „Destruction of the european jews”, że istniały dwa rozkazy Hitlera o zagładzie europejskich żydów: pierwszy wydany wiosną 1941 r., drugi krótko potem. Lecz Hilberg porzucił pogląd o istnieniu jakiegokolwiek tego rodzaju rozkazu w nowszym trzy tomowym wydaniu swojej książki wydanym w 1985 r.(6) Kolejny historyk zajmujący się tym tematem Christopher Browning zanotował: (7)

„W nowej edycji wszystkie odniesienia do decyzji Hitlera lub jego rozkazu w sprawie ‘ostatecznego rozwiązania’ zostały usunięte. Pogrzebane u progu pojedynczym stwierdzeniem: ‘Chronologia i okoliczności wskazują na decyzję Hitlera podjętą przed końcem lata.’ W nowej edycji decyzje nie zostały podjęte, rozkazy nie zostały wydane.”
Brak pewnych dowodów w sprawie rozkazu Hitlera o eksterminacji jest przyczyną kontrowersji, które dzielą historyków holocaustu na „intencjonalnych” i „funkcjonalnych”.

Wcześniej argumentowano istnienie celowej polityki eksterminacji z rozkazu Hitlera, później zaczęto utrzymywać, że niemiecka polityka „ostatecznego rozwiązania problemu żydowskiego” ewoluowała pod wpływem okoliczności. Lecz rozstrzygające jest mimo wszystko zdobycie ton niemieckiej dokumentacji po wojnie; nikt nie jest w stanie ani udokumentować ani udowodnić, że plan, program, czy też rozkaz eksterminacji żydów istniał w rzeczywistości. Zeznał tak profesor Hilberg na procesie wydawcy niemiecko – kanadyjskiego pochodzenia Ernsta Zundela w 1985 r. w Toronto.(8)

Auschwitz

Więc czym jest „negacja holocaustu”? Na pewno twierdzenie, że większość więźniów Auschwitz zmarła w wyniku chorób, a nie systematycznej eksterminacji w komorach gazowych będzie „negowaniem”. A może nie. Żydowski historyk Arno J. Mayer, profesor z Uniwersytetu Princeton, w 1988 r. w swoim studium „Why did the heavens not darken?: The ‘final solution’ in history” napisał: „W latach 1942 – 1945, szczególnie w Auschwitz, a prawdopodobnie w ogóle, więcej żydów zabiły tzw. ‘naturalne’ przyczyny śmierci niż ‘nienaturalne’.”(9)

Nawet szacunki liczby zmarłych w Auschwitz – w rzekomo głównym centrum eksterminacji – nie są już oczywiste. Powojenny aliancki trybunał norymberski oskarżył Niemców o zamordowanie tam czterech milionów ludzi.(10) Do 1990 r. na pamiątkowej płycie w Auschwitz można było przeczytać: „Tutaj w latach 1940 – 1945 cztery miliony ludzi cierpiało i pomarło z rąk nazistowskich morderców.”(11)

Jest „negowaniem holocaustu” dyskutowanie o tych czterech milionach zamarłych? Nie dzisiaj. W lipcu 1990 r. polski zarząd Państwowego Muzeum Auschwitz wraz z izraelskim centrum holocaustu Yad Vashem przyznał, że cztery miliony było wielką przesadą i odniesienie do tej liczby zostało usunięte. Izraelscy i polscy oficjele ogłosili sugestię o milionie stu tysiącach zmarłych w Auschwitz.(12) W 1993 r. francuski badacz holocaustu Jean – Claude Pressac, w wielce komentowanej książce o Auschwitz, oszacował całkowitą liczbę zgonów w ciągu całej wojny na około 775000.(13)

Profesor Mayer przyznaje, że kwestia jak wielu ludzi na prawdę zmarło w Auschwitz pozostaje otwarta. W „Why did heavens not darken” napisał:(14)

„… Wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi… O wszystko. Ile ciał zostało skremowanych w Auschwitz? Ilu tam zmarło? Jaka była narodowość, religia, pochodzenie etniczne wszystkich ofiar? Ile ofiar zmarło śmiercią naturalną, a ile zostało z premedytacją zamordowanych? Jaką część ofiar stanowili żydzi zamordowani z zimną krwią? W tym momencie po prostu nie znamy odpowiedzi na te pytania.”

Komory gazowe

Co z zaprzeczaniem istnienia „komór gazowych” służących eksterminacji? Także w tym przypadku Mayer wstrząsająco stwierdza: „Źródła do studiów nad komorami gazowymi są zarówno rzadkie jak i mało wiarygodne.” Mayer twierdzi, że takie komory istniały w Auschwitz, ale jednocześnie dodaje: „większość tego co wiadomo opiera się na zeznaniach nazistowskich katów i oficjeli z powojennych procesów oraz na wspomnieniach ofiar i naocznych świadków. Do tychże świadectw należy podchodzić ostrożnie, ponieważ z wielu względów mogą być nieobiektywne.”(15)

Zeznania Hössa

Przykładem mogą być zeznania Rudolfa Hössa oficera SS komendanta obozu w Auschwitz. Trybunał norymberski posiłkował się jego zeznaniami jako dowodami na eksterminację [o wymuszaniu zeznań na Hössie zob.: http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/re ... lfa-hessa/.(16)

Zostało już udowodnione, że decydujące zeznania Hössa – tak jak jego tzw. „spowiedź” – cytowane na procesie norymberskim były nie tylko nieprawdziwe, ale uzyskane poprzez bicie niemal na śmierć tego byłego komendanta Auschwitz.(17) Żonie i dzieciom Hössa również grożono śmiercią i deportacją na Syberię. W swoim oświadczeniu – które nie zostałoby uznane dziś przez żaden amerykański sąd – Höss stwierdza istnienie obozu zagłady „Wolzek”. W rzeczywistości żaden obóz o takiej nazwie nigdy nie istniał. Następnie oświadczył, że gdy był komendantem Auschwitz, dwa i pół miliona ludzi zostało w nim zgładzonych, a następne pół miliona osób zmarło wskutek chorób.(18) Dzisiaj niegodni historycy powtarzają te liczby. Höss oczywiście był gotowy mówić cokolwiek, podpisywać cokolwiek, robić cokolwiek, aby uniknąć tortur i próbować uratować siebie i swoją rodzinę.

Analiza medyczna

W 1988 r. w swojej książce profesor Mayer wzywa do przeprowadzenia „wykopalisk na miejscach zbrodni oraz w ich sąsiedztwach”, aby ustalić coś więcej o komorach gazowych. W rzeczy samej przeprowadzono takie badania. Pierwsze w 1988 r. przeprowadził specjalista od sprzętu służącego do egzekucji Fred A. Leuchter Jr. Przeprowadził medyczno – sądową analizę na domniemanych komorach gazowych w Auschwitz, Birkenau, Majdanku, by sprawdzić, czy mogły być używane do mordowania ludzi. Po dogłębnych studiach nad rzekomymi narzędziami mordu, Leuchter skonkludował, że nie były używane, ani nie mogłyby być używane jako komory gazowe. Co więcej – analizy próbek zrobione przez Leuchtera ze ścian i podług domniemanych komór gazowych wykazały brak lub minimalne ślady związków cyjanku, aktywnego składnika Cyklonu B, pestycydu rzekomo używanego do mordowania żydów w Auschwitz.(19)

Tajna analiza medyczna (i późniejszy raport) przeprowadzona na zlecenie Państwowego Muzeum Auschwitz przez Instytut Ekspertyz Sądowych w Krakowie potwierdziła wyniki badań Leuchtera, odnoszące się obecności minimalnych bądź żadnych śladów cyjanku na rzekomych komorach gazowych.(20)

Doniosły jest ten dowód kiedy rezultaty analiz medycznych rzekomych ludobójczych komór gazowych są porównywane do rezultatów analiz urządzeń dezynfekcyjnych z Auschwitz, gdzie Cyklon B był używany do odwszawiania materaców i ubrań. Tymczasem brak lub tylko śladowe ilości cyjanku zostały znalezione w domniemanych ludobójczych komorach gazowych, natomiast cyjanek występował masowo na ścianach i podłogach obozowych komór dezynfekcyjnych do odwszawiania.

Kolejne studia medyczne przeprowadził niemiecki chemik Germar Rudolf. Na podstawie analiz miejscowych próbek, dyplomowany chemik doktorant, skonkludował: Z chemiczno – technicznych powodów masowe zagazowywanie kwasem hydrocyjanku w domniemanych ‘komorach gazowych’ w Auschwitz nie miało miejsca… Urządzenia o których sądzi się, że służyły do masowego zabijania ludzi w Auschwitz i Birkenau nie nadawały się do tego celu.”(21)

Istnieje również studium austriackiego inżyniera Waltera Lüftla, ważnego eksperta i świadka w wielu procesach sądowych, byłego prezesa austriackiego zrzeszenia inżynierów. W raporcie z 1992 r. określił masową zagładę żydów w komorach gazowych jako „technicznie niemożliwą.”(22)

Niepewne perspektywy

Więc cóż to jest „negowanie holocaustu”? Ci, którzy wspierają kryminalne prześladowania „negujących holocaust”, zdają się nadal żyć w 1946 r. kiedy oficjele alianccy z trybunału norymberskiego po prostu ogłosili swój werdykt. Lecz postanowienia trybunału nie mogą być dłużej uważane za przekonywające. Oparte na wielce wątpliwych dowodach jak zeznania Hössa; kilka jego najbardziej ważkich wyników dociekań jest teraz dyskredytowanych.

Dla swych własnych celów potężne grupy interesów desperacko próbują zrobić tabu z jakiejkolwiek dyskusji na temat holocaustu. Jedną z ich sztuczek jest błędne charakteryzowanie badaczy rewizionistów jako „negujących”. Jednak prawda nie może być wiecznie zduszana. Istnieją poważne, rosnące kontrowersje na temat tego, co działo się z europejskimi żydami podczas drugiej wojny światowej.
Niech ten problem zostanie rozwiązany tak jak wszystkie duże sporne kwestie historyczne: poprzez wolne badania i otwartą debatę w naszych dziennikach, gazetach i szkołach.

Przypisy:

1.The Globe and Mail (Toronto), Jan. 22, 1992.
2.Trial of the Major War Criminals Before the International Military Tribunal (IMT “blue series”), Vol. 22, p. 496.
3.IMT “blue series,” Vol. 22, p. 496.
4.The Globe and Mail (Toronto), April 25, 1990; See also: M. Weber, “Jewish Soap,” The Journal of Historical Review, Summer 1991.
5.The Canadian Jewish News (Toronto), Jan. 30, 1992, p. 8.
6. Zobacz: Barbara Kulaszka, ed., Did Six Million Really Die: Report of the Evidence in the Canadian ‘False News’ Trial of Ernst Zündel (Toronto: Samisdat, 1992), pp. 192, 300, 349.
7.C. Browning, “The Revised Hilberg,” Simon Wiesenthal Annual, Vol. 3, 1986, p. 294; B. Kulaszka, ed., Did Six Million Really Die (1992), p. 117.
8. B. Kulaszka, ed., Did Six Million Really Die (1992), pp. 24-25.
9. A. Mayer, Why Did the Heavens Not Darken?: The ‘Final Solution’ in History (Pantheon, 1988), p. 365.
10. Nuremberg document 008-USSR, in IMT “blue series,” Vol. 39, pp. 241, 261.
11. B. Kulaszka, ed., Did Six Million Really Die (1992), p. 441.
12. Y. Bauer, “Fighting the Distortions,” The Jerusalem Post (Israel), Sept. 22, 1989; “Auschwitz Deaths Reduced to a Million,” The Daily Telegraph (London), July 17, 1990; ” Poland Reduces Auschwitz Death Toll Estimate to 1 Million,” The Washington Times, July 17, 1990.
13. J.-C. Pressac, Les Crémetoires d’Auschwitz: La machinerie du meurtre de masse (Paris: CNRS, 1993), p. 148. See also: R. Faurisson, “Jean-Claude Pressac’s New Auschwitz Book,” The Journal of Historical Review, Jan.-Feb. 1994, p. 24.
14. A. Mayer, Why Did the Heavens Not Darken? (1988), p. 366.
15. A. Mayer, Why Did the Heavens Not Darken? (1988), pp. 362-363.
16. IMT “blue series,” Vol. 1, pp. 251-252; Nuremberg document 3868-PS, in IMT “blue series,” Vol. 33, pp. 275-279.
17. Rupert Butler, Legions of Death (England: 1983), pp. 235-237.
18. Zob: R. Faurisson, “How the British Obtained the Confession of Rudolf Höss,” The Journal of Historical Review, Winter 1986-87, pp. 389-403.
19. Zob. np.: B. Kulaszka, ed., Did Six Million Really Die (1992), pp. 469-502. See also: M. Weber, “Fred Leuchter: Courageous Defender of Historical Truth,” The Journal of Historical Review, Winter 1992-93, pp. 421-428 http://www.ihr.org/jhr/v12/v12p421_Weber.html.
20. “An Official Polish Report on the Auschwitz ‘Gas Chambers’,” The Journal of Historical Review, Summer 1991, pp. 207-216.
21. G. Rudolf, Gutachten ueber die Bildung und Nachweisbarkeit von Cyanidverbindungen in den ‘Gaskammern’ von Auschwitz (London: 1993) http://www.vho.org/D/rga/; The Rudolf Report (in English)http://www.vho.org/GB/Books/trr/.
22. “The ‘Lüftl Report’,” The Journal of Historical Review, Winter 1992-93.

Źródło: ussus.wordpress.com

Więcej:
Mit holokaustyczny i jego zadanie
http://www.polskawalczaca.com/viewtopic.php?f=1&t=3
Holokaust
http://prawda2.info/viewtopic.php?t=1282

Po angielsku:
HOLOCAUST MYTH
http://www.polskawalczaca.com/viewforum.php?f=36
Poniżej 30 krociutkich filmow traktujacych poszczegolne etapy holo-mitu "medrca szkielkiem i okiem" czyli z naukowego tylko i wylacznie podejscia.
http://www.onethirdoftheholocaust.com/

Poniżej kilka komentarzy Jerzego Ulickiego-Reka
Ile warte sa holo-brednie wydobyte na swiatlo dzienne.
W chwili obecnej z bogatej kolecji komor roznych roznistych,ktore zgodnie z zydowskim stanowislkiem mialy brac czynny udzial w pozbawianiu ich zycia ocalaly w holo-propagandzie jedynie "kommory gazowe' a i te tylko "na polskiej ziemi".

Pomimo desperackich wysilkow holo-klamcow nie udalo sie dluzej podtrzymac i utrzymac przy zyciu bredni o "komorach gazowych" w Dachau,Mathausen i innych obozach na terenie owczesnej Rzeszy .
Nawet Wiesethal musiał to publicznie oznajmić.

Oczywiscie nikt dzisiaj nie wspomina nawet o np. komorach parowych gdzie Zydow gotowano goraca para.
A szkoda.
Bo przecież przedstawiciel zydowskiego rzadu osadzonego w Warszawie w 1945 roku niejaki "Dr.Tadeusz Cyprian" dostarczył dokumenty, ktore byly przedlozone Trybunalowi w Norymberdze , a które nie pozostawiały żadnych wątpliwości co do tej kulinarnej metody unicestwiania żydow.
Ciekawe gdzie te dokumenty sa dzisiaj?

A co z dokumentami mówiącymi o komorach próżniowych?
Elektrycznych ? Gazowych -dieslowskich?

Wstyd sie przyznać ,ze kiedyś byly i dlatego holo-klamcy omijają ten teren jak zaminowany.

A może cos o masakrze w Babim jarze?
Według holo-historykow zginęło tam -rozstrzelanych- od 200 do 700 tysiecy Zydow.
Rozrzut właściwy holo-bredniom.
Podobnie jak w innych relacjach: 4 miliony...8 milionow...
Wracają do tej rozpadliny na przedmiesciach Kijowa.
Nie ma trupa,nie ma sprawy.

A trupa nie ma bo zgodnie z kolejna zydowska brednia tuz przez zajeciem tych terenów przez sowietów hitlerowcy przywieli 360 więzniów (oczywiscie Zydow) i ci przez 3 tygodnie wykopywali i pali zwłoki pomordowanych współplemieńców aby ślad nie pozostał.
Tym, którzy maja pod ręką kalkulator proponuje male doświadczenie :
Przyjmijmy ,ze tych "zjaranych' w Jarze bylo 200 tysiecy.
3 tygodnie to 21 dni.
Załoga kopaczy liczyła 360 osob.
Ile cial -wykopanych i spalonych -regularnie,dzien w dzien ,przypada na jednego "palacza"?

A co bedzie jesli przyjmiemy wersje w ktorej w Babim Jarze byly ciala 700 tysiecy rozstrzelanych Zydow?
3 tygodnie..
360 kopaczo-palaczy
i 700 tysiecy do odkopania i spalenia.
Odkopania (czym) i spalenia (JAK?)

Ile tysięcy ciał przypada na jedna dniówkę każdego kopaczo-palacza?

I oni chca żeby człowiek przy zdrowych zmysłach w te brednie uwierzył.

Ale dlatego własnie jaka kolwiek próba prawidłowego zbadania tych bredni spotyka się z dzikim żydowskim wrzaskiem.


'HOLOCAUST' znaczy całopalenie.
Dlatego Zydzi tak kurczowo trzymają się tej nazwy i z uporem usiłują otrzymać na nia monopol aby pasowała do ich propagandy i religii, która mówi ,ze dopiero wtedy gdy 6 milionów żydów zostanie spalonych powstanie ich państwo.


W skrocie: Zyklon B to granulki albo tekturowe krążki średnicy okolo 25 cm i grobosci 1,5 cm z otworem w środku krążka, który miał ułatwiać cyrkulacje powietrza.
Zarówno granulki ziemi okrzemkowej jak i tekturowe krążki byly nasączane roztworem wodnym cyjanowodu inaczej mówiąc były w nim moczone aż nasiąkły. nasiąkły. Potem zamykano je w szczelnych puszkach.
W momencie wydobycia z puszki gaz zaczynał po prostu odparowywać z materiału , który był nim nasączony.
Zgodnie z instrukcja firmy Dagesh , która miała patent na Zyklon B potrzeba bylo okolo 20 godzin aby caly gaz odparował z materiału macierzystego.
Juz samo to wyklucza 'gazowanie w 5-10-15-20 (niepotrzebne skreslic) .
Procesu parowania nie można bylo przerwać. Preparat wydobyty z puszki nie nadawał sie do "wylaczenia",schowania na pozniej itp.
Zyklon b w postaci krążków używany byl przy dezynfekcji dużych pomieszczeń jkak fabryki,hale i STATKI.
w 1980 takie własnie krążki zyklonu b używane były do odszczurzania statku PLO na którym pływałem. Cały proces trwal 3 dni.
Dlaczego tak dlugo?
20 godzin na odparowanie trucizny.Co najmniej 10 na trucie i co najmniej 24 godziny na wentylecja 'grawitacyjna' czyli tak zwany przeciag.
Cyjanowodor ma jedna właściwość o której ci , którzy wymyślali cuda na kiju nie mieli pojęcia: "przykleja sie ' do powierzchni takich jak odzież, naturalnie ludzka skora itp.
Nawet dotkniecie zwłok 'zagazowanego" równało by sie śmierci tego ktory by dotykał.
W komorach dezynfekcyjnych dla przyspieszenia procesu była cala instalacja: tutaj używane były te granulki Zyklonu-b (juz niegroźne bo gaz odparował) , które byly podgrzewane aby przyspieszyć oddzielanie sie gazu od ziemi okrzemkowej.


Jeden z najbardziej znanych przedstawicieli historii rewizjonistycznej
to prof. Robert Faurisson, 77-letni Francuz, niejednokrotnie prześladowany przez współczesną inkwizycję.
Ta XX i XXI-wieczna inkwizycja jest orężem do walki z naukowcami i publicystami, z heretykami krytykującymi ustalenia światowego Ministerstwa Prawdy Historycznej, inkwizycja dbająca o niczym niezakłócony społeczny odbiór mediów masowych o prawdzie historycznej /w l. 1933 – 1945/ dotyczącej losu rasy wybranej. Te prawdy zostały dla „naszego” dobra ustalone ostatecznie i nieodwołalnie, a każdego, kto odważy się myśleć inaczej będzie represjonowany.
Ta prawda, niczym nowa światowa religia nie może być już nigdy przez nikogo podważana.
Tylko, co z naszą naturą, z naszym zdrowym rozsądkiem, który każe wątpić w prawdy narzucone nam siłą i pod przymusem.
Dziś prof. Faurisson, ten 77-letni wybitny naukowiec odbywa karę pozbawienia wolności we francuskim więzieniu.
We Francji ojczyźnie wolności i demokracji.
Wolności i demokracji …. ale dla „nas”. Nie - dla nas.
Ten odważny Francuz tak kpił z religii holokaustu, pisząc odwołanie swej „herezji” /poniżej ze skrótami, oryginalna wersja: „Prawda historyczna czy prawda polityczna” ,Serge Thion/
/Raport Gersteina, o którym mówi prof. Faurisson – to jeden z fundamentalnych dokumentów, na którym opiera się oficjalna wersja holokaustu.
Dokładniej o tym – najbliższym razem./

…Ja, Robert Faurisson stawiam się osobiście przed tym
sądem, przed Wami, Wysocy i Wielce Czcigodni sędziowie, którzy powołani
zostaliście przez Ligę Przeciwko Rasizmowi i Antysemityzmowi jako Wielcy
Inkwizytorzy; stoję przed Wami trzymając w ręce raport Gersteina. Przysięgam, że
zawsze wierzyłem i wierzę, i dzięki antyfaszyzmowi, będę nadal wierzył we
wszystko, co święta apostolska Liga Przeciwko Rasizmowi i Antysemityzmowi
uważa za prawdę, w to, co głosi i naucza. Jej Świątobliwość Telewizja pouczyła
mnie, że nie wolno mi trwać przy fałszywym poglądzie, że istnienie komór
gazowych do zabijania Żydów opiera się na domniemaniach, które z kolei opierają
się na plotkach i sprzecznych zeznania, i że nie wolno mi, tej fałszywej doktryny
prezentować, bronić i upowszechniać w mowie i piśmie, gdyż jest ona sprzeczna z
Świętą Doktryną Urzędową. Ponieważ tę potępioną doktrynę przedstawiałem w
rozmaitych tekstach, które pisałem i publikowałem, jestem podejrzany o ciężką
herezję. Dlatego, aby oddalić to jako ciężkie w oczach inkwizytorów i wszystkich
uczciwych antyfaszystów podejrzenie, pragnę ze szczerego serca i z
antyfaszystowską pobożnością wyrzec się błędów i uchybień wobec prawdziwej
wiary; przysięgam, że w przyszłości nie będę ani w mowie ani w piśmie stwierdzali
niczego, co mogłoby wywołać wobec mnie podobne podejrzenia; jeśli natknę się na
odstępstwa od wiary, zamelduje o tym temu sadowi, Świętej Lidze Przeciwko
Rasizmowi i Antysemityzmowi lub policji w moim okręgu. Przysięgam wypełnić
wszystkie kary nałożone na mnie i mogące być nałożone w przyszłości przez ten
sąd, I poddaje się, jeśli miąłbym złamać któreś z moich przyrzeczeń i ślubów,
wszystkim wyrokom i karom, które nałożą na mnie organa stworzone do ścigania
takich jak ja winowajców. Tak mi dopomóż Święta Telewizja i oryginał raportu Gersteina, który trzymam w reku… "


Oficjalna wersja holokaustyczna mówi,ze hitlerowcy , walcząc na dwa fronty ,tam gdzie nawet na lokomotywach widniały propagadnowe napisy "Wszystkie kola tocza sie dla zwycięstwa",oddali ogromna cześć swojego taboru kolejowego po tylko tylko aby z całej Europy zwozić Zydow do Oswiecimia po to tylko aby 4/5 z nich zagazować od razu.

Oczywiście jednym z motywów byl rabunek.Holo-wyznawcy podkreślają ciagle fakt,ze ofiary byly rozbierane do naga ,ich rzeczy odsylane z powrotem do rzeszy itp.
Po co trzeba bylo odsyłać te pare łachów z powrotem i ponownie angazowac tabor kolejowy tak bardzo potrzebny w prowadzeniu wojny?
Futra zgoda, mogłyby sie przydać na froncie wschodnim ale znowu nie pasuje do do zeznań innych świadków.  Skąd by się wziął wśród obrabowanych na początku Zyd w futrze?
Albo z biżuterią?

Ale wracając do absurdu przewożenia kogoś na drugi koniec Europy ,wtedy gdy liczył sie kazdy wagon i każda lokomotywa, po to tylko aby go od razu zamordować: gdyby hitlerowcy chcieli kogokolwiek mordować to -zgodnie z innymi świadkami mogli to zrobić inaczej-i na miejscu ,jak chociażby te 200 do 700 tysiecy (zaleznie od hojnosci zrodla) rozstrzelanych w Babim Jarze.

Poza tym, gdybysmy chcieli nawet przez chwile zaakceptowac Zyklon B jako narzedzie zbrodni,Niemcy posiadali juz przed wojna ,w 1938 roku ,OGROMNE,RUCHOME CZYLI PRZEWOZONE Z MIEJSCA NA MIEJSCE PO TORACH KOLEJOWYCH KOMORY GAZOWE DO DEZYNFEKOWANIA WAGONOW KOLEJOWYCH .
Tak duze ,ze mieścił sie nich caly wagon kolejowy.
Co by szkodziło wprowadzić do takiej komory wagon z żywym ładunkiem ,gdyby chciało sie kogos masowo mordować?
I zawieźć te ruchoma komore gazowa tam gdzie czekają ofiary zamiast wieźć te ofiary do komory gazowej?
Z punktu widzenia masowego mordercy,o ktorym wszyscy wiedza ,ze byl znany ze swojej pedantycznosci i organizacji byloby to wyjscie idealne.


Oto dwa wczesne opowiadania "holocaustu" z Talmudu:
Gittin 57b. twierdzi, że cztery miliardy Żydów bylo zabitych przez Rzymian w mieście Bethar.
Gittin 58a twierdzi, że 16 milionów żydowskich dzieci było zawiniętych w zwoje i spalonych żywcem przez Rzymian. (Starożytna demografia wskazuje, że nie było 16 miliony Żydów na całym świecie w tamtym czasie, dużo mniej niż 16 milionów żydowskich dzieci, czy cztery miliardy Żydów). "


Ktoś wspomina o "charakterystycznym zapachu palonych ciał" .
mógłbym zapytać skąd "świadek' wie jaki jest "charakterystyczny" zapach palonego ludzkiego ciała? -ale nie chce być złośliwy.
ponieważ obiecałem sobie, ze będziemy sie trzymać tylko argumentów, które można zweryfikować, zgodnych z logika, nauka i przyroda tych , którzy czytają o "charakterystycznym itp" oraz płomieniach wydobywających sie z komina odsylam do zeznań IVANA LEGACE,kanadyjskiego eksperta od krematoriów i kremacji ,ktory zajmuje się tym zawodowo przez cale swoje życie.
Jego oświadczenie jako świadka obrony w procesie Ernsta Zundela bylo by bezcenne w każdym normalnym sadzie.
Krotko: I.Legace stweirdza,ze piece krematoryjne przechodzily swoja "ewolucje" az wreszcie pod koniec na początku XIX wieku wypracowany został model, który -z małymi jedynie zmianami rodzaj paliwa na przykład- funkcjonuje do dzisiaj.
Według SPECJALISTY W TEJ DZIEDZINIE A NIE FORUMOWEGO WIDZI MI SIĘ MEDRKA- piec zbudowany jest tak ,ze tylko cieple ,BEZWONNE POWIETRZE jest produktem końcowym przy ujściu komina.
Żadnego dymu, ŻADNEGO, oczywiście ,zapachu.
Jeśli chcecie dyskutować mowie tutaj do tych ,ktorzy wiedza wszystko i nic poza tym  dyskutujecie z argumentami Legace'a .
Przedstawcie inne,wiarygodne które mu zaprzecza.
Sędzia nie był w stanie , może wam sie uda.
jedne ze 'świadków" w czasie procesach po wojnie twierdził, ze PO KOLORZE DYMU A KOMINA KREMATORYJNEGO POTRAFIŁ ON ODRÓŻNIAĆ NARODOWOŚĆ PALONYCH CIAŁ .
Nie żartuje.


ZAWODY SPORTOWE W OSWIECIMIU -1944 !!!


Jak na "oboz zaglady" to całkiem niezłe.
Czyżby byl to jeszcze jeden perfidny sposob eksterminacji Zydow:"Przez pojedynek"?
Nawet Raul Hillberg nie zaprzecza ,ze zdjęcie jest autentyczne ale nie potrafi go wyjaśnić.

Zobacz na:
Inkwizycja Hiszpańska – hr. Józef Tyszkiewicz
https://forum.wybudzeni.com/index.php?topic=2188.0
« Last Edit: (Tue) 01.12.2015, 20:15:51 by BladyMamut »
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 554
  • Reputacja: +12/-0
Odp: Co to jest “negacja holocaustu”?
« Reply #1 on: (Wed) 28.01.2015, 11:45:07 »
Rewizjonistycznie o Auschwitz i Holocauście

Zamiast długich wywodów – zamieścimy zdjęcia i krótki opis, co na nich widać.


Porównanie drzwi do komór gazowych

Po lewej stronie – tak wyglądają drzwi do komory, w której przy pomocy gazu dokonywano egzekucji pojedynczej osoby skazanej na śmierć w USA (Baltimore, rok 1954, technologia z lat 1930-tych). Uśmiercenie takiej osoby przy użyciu cyjanowodoru jest w sposób nieunikniony o wiele bardziej skomplikowane i niebezpieczne dla otoczenia, niż dezynfekcja ubrań, nawet w komorze cyrkulacyjnej DEGESCH [1].

Po prawej stronie – jedne z trzech drzwi w rzekomej komorze gazowej obozu koncentracyjnego Auschwitz (Krematorium I, wczesne lata 1940-te), gdzie przy użyciu opartego na cyjanowodorze Cyklonu B miano uśmiercać setki ludzi jednocześnie. Drzwi nie są mocnej budowy (porównać ze zdjęciem po lewej stronie) – co więcej, nie są w ogóle szczelne: widoczna jest dziurka od klucza. Są częściowo oszklone i otwierają się do wewnątrz, czyli na pomieszczenie, gdzie miały leżeć stosy zagazowanych ciał.

[1] DEGESCH – Deutsche Gesellschaft für Schädlingsbekämpfung, Niemieckie Towarzystwo Zwalczania Szkodników, powstało w roku 1919, istnieje do dziś jako Detia-Degesch GmbH. Sławne z powodu wynalezienia Cyklonu B.

Powyższa informacja została opracowana na podstawie zdjęcia, które można znaleźć tu:
http://i.imgur.com/8F1NXTN.jpg

Celem jej potwierdzenia można zajrzeć np. na strony:
> http://www.debate.org/debates/The-homicdal-gas-chamber-at-Auschwitz-are-not-gas-chambers/1/
> http://www.historiography-project.com/misc/doors.php
> http://codoh.com/library/document/935/


Cyrkulacyjna komora DEGESCH do odwszawiania odzieży (za http://vho.org/GB/Books/trr/5.html)

Gajowy jest niezwykle ciekaw, czy któryś z licznych badaczy Holocaustu, a w szczególności obozu Auschwitz, miał kiedykolwiek coś do powiedzenia na temat powyższych zdjęć.

Kiedyś zrobiłem takie zestawienie – jak zmieniała się liczba ofiar Auschwitz. W oparciu o polskie źródła drukowane po 1945 roku. Nie potrafię go odnaleźć, ale wiem, że gdzieś musi się błąkać po sieci. O ile pamiętam, zaczęto od liczby bodaj 16 czy 12 milionów, by zjechać na 8 milionów, potem na 6 (do tej pory ta liczba się przewija przez media), 4, 2 – by wreszcie spocząć (chwilowo) na 1 milionie. Wszystko przez tych cholernych rewizjonistów…

Gajowy Marucha

Źródło: https://marucha.wordpress.com/2015/01/27/rewizjonistycznie-o-auschwitz-i-holocauscie/



„Komora gazowa” Auschwitz I

Od roku 1948, roku założenia przez polskie władze komunistyczne Państwowego Muzeum w Oświęcimiu, miliony turystów, 500 tys. rocznie na początku lat 90-tych, odwiedza obiekt krematorium na terenie obozu głównego (Auschwitz I), tam gdzie znajduje się „komora gazowa”.



Przewodnicy muzeum pokazują tę konstrukcję krematorium (Krema) i jej „komorę gazową”, twierdząc że jest autentyczne, ale co bardziej sceptyczni goście, którzy zadają impertynenckie pytania otrzymują w końcu odpowiedź, przynajmniej od czasu moich własnych wizyt z 1975 i 1976 roku, że jest to w rzeczywistości „rekonstrukcja”, a potem nadal informuje się tych niedowiarków, że jest to identyczna replika oryginału.

W latach 1941-42, Krema było bardzo zwyczajnym urządzeniem krematoryjnym, w szczególności zaś pełniło rolę kostnicy do czasowego magazynowania zwłok oraz bloku kremacji ciał wyposażonego w 6 pieców. W latach 1943-44, te 6 pieców zostało usuniętych wraz z kostnicą, a całość wraz z tymi częściami budynku została przekształcona w schron przeciwbombowy wyposażony w salę operacyjną służącą dla opodal położonego szpitala SS.

Dokonałem tych odkryć w latach 1975-76, a ich wyniki opublikowałem między 1978 a 1980 r.

Eric Conan

15 lat później, dziennikarz i historyk Eric Conan, chociaż mający dość wrogi stosunek do rewizjonizmu, opublikował w styczniowym wydaniach (19-25, 1995) wysoce-poczytnej gazety francuskiej, L’Express, długi esej zatytułowany: „Auschwitz: pamięć zła” („Auschwitz: la mémoire du mal”), w jakim zdemaskował fałszerstwa na temat krematorium i „komory gazowej” [szukaj: „Główny dziennik francuski przyznaje, że komora gazowa Auschwitz to oszustwo”, Jan.-Feb., 1995 Journal, str. 23-24]

Co do tej kwestii, oto poniżej wyniki jego odkryć (str. 68), do których się odnoszę kładąc nacisk na niektóre słowa:

Quote
Gdy w 1948 stworzone zostało Muzeum, Krematorium zostało zrekonstruowane [reconstitué] do przypuszczalnego stanu pierwotnego. Wszystko w nim to fałsz [Tout y est faux]: wymiary komory, umieszczenie drzwi, otwory na wsypywanie cyklonu B, piece (przebudowane wg wspomnień części ocalałych), wysokość komina. Pod koniec lat 70-tych, Robert Faurisson wykorzystał te fałszerstwa w swej analizie w jeszcze lepszy sposób, po czym urzędnicy Muzeum uczynili wszystko, aby udaremnić przyznanie się do faktów.

Conan rozpytywał urzędnika Muzeum w sprawie, jaką nazywa „nadinterpretacją” oraz na temat tego, co Théo Klein, były przewodniczący CRIF, „rady przedstawicieli organizacji żydowskich Francji” nazywa „sztuczką”. Conan pisze (str. 68):

Quote
Krystyna Oleksy, okna jej dyrektorskiego gabinetu, zajmującego były obiekt szpitala SS, wychodzą wprost na obiekt Krematorium I, nie powstrzymuje się [przed powiedzeniem prawdy na temat „komory gazowej”]:

„Na razie mamy zamiar zostawić to w obecnym stanie i nie dawać żadnych szczegółowych wyjaśnień dla odwiedzających. To zbyt skomplikowane. Zobaczymy, co będzie później”.

Wypowiedź tej osoby znaczy tyle, co powiedzenie: „Kłamaliśmy. Kłamiemy. Będziemy nadal kłamać…a potem się zobaczy”.

Debórah Dwork i Robert-Jan van Pelt

W 1996 r. wydawnictwo W.W. Norton (New York) opublikowało 443-stronicową pracę historyczną na temat Oświęcimia, od roku założenia miasta aż do chwili obecnej. Auschwitz: 1270 to the Present została napisana przez dwoje historyków żydowskiego pochodzenia, Amerykankę Debórah Dwork i Kanadyjczyka Robert-Jan van Pelta. Piszą oni, że władze Muzeum Państwowego w Oświęcimiu dokonały wielu zmian, przekształceń i falsyfikacji na terenie obozu Auschwitz I w odniesieniu zarówno do obiektu, gdzie przyjmowanego i rejestrowano więźniów, jak też budynku krematorium I i znajdującej się tam „komory gazowej”.

Autorzy używają następujących określeń: „powojenne zamroczenie”, „dodatki”, „usunięcia”, „likwidacje”, „rekonstrukcje”, „wielka powojenna rekonstrukcja” (str. 363), „przebudowany”, „przywłaszczenie”, „poddany odbudowie” (str. 364), „sfałszowany” (str. 367) oraz „proceder fałszowania” (str. 369).

Na temat „komory gazowej” piszą (str. 364): „[po wojnie] zostały zainstalowane cztery odlane w metalu otwory w dachu, przez które jakoby wlewano cyklon B do komory gazowej znajdującej się poniżej”.

Jak piszą dalej (str. 364), nie ma żadnego oznakowania albo tablicy, jaka ma zwrócić uwagę odwiedzających na dokonane zmiany, a o nich „…przewodnicy milczą…gdy oprowadzają gości po tym obiekcie, jaki przez turystę jest uważany za miejsce, gdzie to się stało”.

Apel do UNESCO

Cały kompleks Auschwitz jest zarejestrowany jako obiekt światowego dziedzictwa przez UNESCO. Część krajów islamskich, gdzie doszło do bardzo poważnego oburzenia i protestów w związku z lutowym (1998) skazaniem przez sąd w Paryżu francuskiego naukowca, Rogera Garaudy, za kwestionowanie istnienia „komór gazowych”, wniosło do UNESCO petycję dotyczącą symbolicznej „komory gazowej” w Auschwitz.

Domagają się one przeprowadzenia bezstronnego badania z dziedziny kryminalistyki pozostałości „komory gazowej” na terenie Auschwitz-Birkenau w budynku Krema II. Dach z otworami rzekomej „komory gazowej” do masowej eksterminacji najwyraźniej nigdy nie miał żadnego z 4 specjalnych otworów (25 x 25 cm), poprzez które, jak nam się wmawia, wsypywano granulat cyklonu B.

To mógłby być dobry przyczynek do badań, jak w ogóle można było przeprowadzać rzekome operacje gazowania w Birkenau, samym jądrze czegoś nazywanego „holocau$tem”?

Źródło: http://www.historiography-project.com/jhrchives/v18/v18n5p12_Faurisson.html
Autor: prof. Robert Faurisson
Przygotował: Pluszowy Miś

Źródło: http://wolna-polska.pl/wiadomosci/komora-gazowa-auschwitz-i-2015-01


Czy w Auschwitz istniały ludobójcze komory gazowe?
https://www.youtube.com/watch?v=Aszm-eWl_tk


Profesor Robert Faurisson po dyskusji z żydowskimi intelektualistami:






« Last Edit: (Wed) 28.01.2015, 12:14:31 by BladyMamut »
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 554
  • Reputacja: +12/-0
Odp: Co to jest “negacja holocaustu”?
« Reply #2 on: (Wed) 28.01.2015, 12:59:55 »
Historyczne drzwi od komory gazowej w specjalistycznej gablocie (Muzeum Auschwitz)
https://www.youtube.com/watch?v=RDzoHatA5Ko#t=11
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 554
  • Reputacja: +12/-0
Odp: Co to jest “negacja holocaustu”?
« Reply #3 on: (Fri) 16.12.2016, 01:35:23 »
USA: „Świadek holokaustu” zmyślał

86-letni Joseph Hirt, Żyd pochodzący z Polski, a osiadły w stanie Pensylwania, przyznał, że kolportowane przez niego latami „wspomnienia o holokauście” są kłamstwem.

Hirt utrzymywał, że podczas II wojny światowej został zesłany przez Niemców do obozu w Oświęcimiu, gdzie na własne oczy widział Josefa Mengelego i skąd następnie uciekł przez ogrodzenie pod napięciem. W rzeczywistości nigdy tam nie był.

Podejrzenia wobec Hirta zaczęły narastać po tym, jak nowojorski historyk Andrew Reid wskazał na liczne niezgodności z faktami w jego opowieściach. Hirt twierdził m.in., że widział na własne oczy, jak w 1936 r. podczas olimpiady w Berlinie Hitler odmówił podania ręki czarnemu amerykańskiemu lekkoatlecie Jessemu Owensowi, który zdobył wówczas cztery złote medale i ustanowił rekord świata w skoku w dal. Z legendą tą publicznie polemizował sam Owens, mówiąc: Hitler mnie nie znieważył; to Franklin Delano Roosevelt mnie znieważył. Prezydent nie wysłał mi nawet telegramu.

W końcu Hirt w liście otwartym opublikowanym w prasie przyznał się do konfabulacji i przeprosił za nie. Dodał jednak, że kłamał w dobrej intencji – aby „utrzymać żywymi wspomnienia” o holokauście. [Skoro w dobrej intencji, to nie ma sprawy – admin]

To kolejna osoba występująca przez lata jako „świadek holokaustu”, która została przyłapana na kłamstwie. Poprzednie to m.in. Elie Wiesel, Joe Corry, Herman Rosenblat, Binjamin Wilkomirski czy Misha Defonseca.

(Na podstawie theguardian.com i dailymail.co.uk opracował A.D.)
Znalezione na: http://xportal.pl/?p=27639
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje