Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Aktualności: Małe zmiany w przywilejach użytkowników <CZYTAJ> Nie możesz się zalogować? Wyczyść w przeglądarce ciasteczka i aktywne zalogowania (wszystkie).
W razie czego jesteśmy na FB(link). Pozdrawiamy Ekipa

Autor Wątek: Kto wykreował i sfinansował komunizm  (Przeczytany 1210 razy)

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • *
  • Wiadomości: 2 538
  • Reputacja: +12/-0
Kto wykreował i sfinansował komunizm
« dnia: (Pią) 04.04.2014, 13:34:33 »
Kto wykreował i sfinansował komunizm

Źródło: tworca.org/komunizm.html

Na początku lat pięćdziesiątych XIX wieku, w Nowym Jorku miało miejsce tajne spotkanie, na którym postanowiono zjednoczyć anarchistów, nihilistów i syndykalistów. Z wywrotowych organizacji postanowiono stworzyć jedna międzynarodówkę - pod nazwa KOMUNIŚCI. Ponad to, tam po raz pierwszy padło słowo "komunizm" w dzisiejszym jego rozumieniu. Ruch komunistyczny miał sterroryzować ludzkość, zmusić do uległości wobec twórców "NOWEGO PORZĄDKU". Komunistom powierzono organizowanie międzynarodowego fermentu. Wojny i rewolucje miały stać się ich specjalnością. Clinton Roosevelt wespół z ówczesnymi magnatami prasowymi mieli zając sie zbiórka funduszy na rozwój ruchu komunistycznego..Z tych pieniędzy, miedzy innymi, korzystał Karol Marks w okresie opracowywania "Kapitału" i "Manifestu komunistycznego". Zatem, współczesny komunizm nie jest ideologia, ale zakonspirowanym narzędziem twórców "novus ordo seclorum". (Czyt. NOWY PORZĄDEK ŚWIATA).

Istotnie, Karol Marks dal podstawy teoretyczne dla zmodernizowanego totalitaryzmu. Pochodził z rodziny o dużych tradycjach rabińskich. Dziadkiem Marksa był rabin Marc Levy. Z kolei, ojciec Hirschell, zdając sobie sprawę z konieczności wyjścia z getta - zgodnie z zaleceniem tzw. "trzeciego Mojzesza" Mendelssohna - przybrał nazwisko Marks i koniunkturalnie przeszedł na luteranizm.

Skoro zainteresowania religijne w rodzinie Marksów były znikome, Karol wyrastał w atmosferze materialistycznej, wolnomyślicielskiej, był urodzonym ateista. Z czasem, jako racjonalista, stosuje talmudystyczna idee mesjanizmu do proletariatu. Proletariat poprzez swoje cierpienia ma zbawić i odkupić ludzkość. Korzystając z hebrajskiego dziedzictwa przeniósł koncepcje "ludu wybranego" na koncepcje proletariatu.

W szeregach twórców "nowego porządku" tacy, których wykarmiła polska ziemia. I tak, z Mazzinim współpracowali S. Gabriel Worcel, Karol Stolzman, czy Wiktor-Heltman. Rozbijali oni konsekwentnie jedność polskiego ruchu narodowo-wyzwoleńczego. Bardzo się starano, by dłużnicy Rothschildów mieli wrogów, jednak nie na tyle silnych, by byli w stanie dłużników zniszczyć. Tym się tłumaczy rewolucyjny chaos w okresie tzw. wiosny ludów, stad nieustanne spory w szeregach emigracji. Co więcej, ujarzmione narody zaczęły się nawzajem zwalczać. Mazzini proponuje utworzenie Stanów Zjednoczonych Europy; z tym, ze Polacy marzyli, iż będą one pod hegemonia Polski, Włosi marzyli o hegemonii Włoch, Francuzi - Francji, Niemcy - Niemiec itd. Kość niezgody została wiec sprytnie podrzucona.

W 1850 do iluminatów przyłącza się Albert Pike (1809-1891), prawnik, generał konfederatów z wojny domowej w Ameryce. Pikela zafascynowała idea ogólnoświatowego rządu do tego stopnia, ze z czasem zaczyna przewodzić cala konspiracja. W latach 1859-1871, mieszkając w Arkansas, opracował wojenne plany dla trzech wojen światowych i przynajmniej dwóch wielkich rewolucji, po których ma zapanować na ziemi "novus ordo seclorum".

Pierwsza wojna Światowa miała zlikwidować carska Rosję - co obiecał carowi Rothschild w Wiedniu, w 1815 roku, za carska niesubordynacje - i zaprowadzić tam ateistyczny komunizm. Komunistyczna Rosja miała z upływem czasu likwidować religie i słabsze państwa. Wybuch wojny mieli spowodować agenci iluminatów inicjując niezgodę pomiędzy Anglia i Niemcami. Następstwem tej wojny światowej miała być jedna z wielkich rewolucji. Jak wiemy, byla nia rewolucja bolszewicka w Rosji.

Z kolei, celem drugiej wojny światowej miała być likwidacja nazizmu przy jednoczesnym wzmocnieniu politycznego syjonizmu. Co więcej, ta wojna miała wzmocnić i powiększyć zdobycze ateistycznego komunizmu. Istotnie, w czasie drugiej wojny światowej zostały wykorzystane antagonizmy pomiędzy faszyzmem i politycznym syjonizmem. Liberalny socjalista Adolf Hitler był finansowany przez Kruppa, Warburgów, Kennedych i Rothschilda. Rzez dokonana na żydach nie przeszkadzała zydom-bankierom. Siedzące w kieszeni bankierów rządy początkowo udawały, ze nic im nie jest wiadomo o tej haniebnej zbrodni. Zbrodnia na żydach została zaplanowana w celu wytworzenia powszechnej nienawiści do Niemców i tym samym, wyeliminowania ich z areny politycznej. Jednocześnie rozbudzono sympatie do syjonizmu na tyle, te stało się możliwe utworzenie państwa Izrael. Śmiało można powiedzieć, ze Niemcy zbudowali Izrael. (a fundatorami również Polacy)
Trzecia wojna światowa ma być wywołana poprzez konflikt pomiędzy politycznym syjonizmem a Islamem. W wojnie tej obie strony maja się wzajemnie zniszczyć. Nastąpi wówczas kolejna wielka rewolucja, w trakcie której wytworzy się zaciekła walka pomiędzy chrześcijanami a komunistami. Finałem rewolucji ma być powszechny Ateizm. Nastąpi wówczas zniewolenie ludzkości w sferze polityki, ekonomii, kategorii fizycznych i duchowych.

Tak opracowana przez Alberta Pikela strategia budowania "nowego porzadku" zostala przekazana Giuseppe Mazziniemu w specjalnym raporcie 15 sierpnia 1871 roku. Mazzini zmarl w roku 1872. Jego nastepca zostal Adrian Lemi, a w dalszej kolejnosci Lenin i Trocki, po nich Stalin i bez watpienia J.I. Lieberman-Andropow.

Odkrycie Ameryki nie moglo ujsc uwadze iluminatów. Izba Rothschilda postanowila podzielic Stany Zjednoczone na dwa obozy jednakowo silne, ktore walczac ze soba wejda w rece miedzynarodowych bankierów. Naslani przez Rothschilda emisariusze, dzialajac w obu zwalczajacych sie obozach, stworzyli tak silne antagonizmy, iz nie moglo obyc sie bez wojny. Polnoc byla finansowana przez Rothschildów za posrednictwem ich agenta Augusta Belmota, a Poludnie finansowo wspierali spokrewnieni z Rothschildami Erlangowie. W tym czasie Abraham Linkoln zostal wybrany prezydentem Stanów Zjednoczonych.

Jego madre i roztropne przedsiewziecia ekonomiczno-polityczne wprawily Rothschildów w stan zdumienia podszytego glebokim niepokojem. Linkoln bowiem nie chcial byc powolnym narzedziem w rekach konspiratorów. Usilowal pominac miedzynarodowych bankierów i zalozyl bank panstwowy, który mial sluzyc obywatelom, bez korzystania z uslug lichwiarskich posredników. Rothschild nie mógl do tego dopuscic. Niezaleznosc ekonomiczna USA moglaby pokrzyzowac mu plany. Zaistnialy problem rozwiazano zabójstwem szesnastego prezydenta Stanów Zjednoczonych. W owym czasie nie bylo w USA czlowieka, który bylby w stanie dokonczyc dziela Abrahama Linkolna. Powstala próznie nasycono zwolennikami "NOWEGO PORZADKU". Potomkowie faryzeuszy mogli bez wiekszych trudnosci opanowywac mlode panstwo.

Swego czasu, Meyer Amschel Rothschild mial powiedziec: "Dajcie mi moznosc emitowania i kontrolowania pieniedzy poszczególnych panstw, to nie bede dbal o to, kto ustanawia prawa". Jego nastepcy musieli te slowa dobrze zapamietac.
Wkrótce po zakonczeniu wojny domowej, do Nowego Jorku przybyl syn rabina z Frankfurtu Jakub H. Schiff. Rothschild polecil mu przejac kontrole nad amerykanskim systemem pienieznym.

Mial on lokowac swoich ludzi w rzadzie federalnym i w rzadach stanowych, organizowac zabijajacy chrzescijanstwo ruch ateistyczny, a przede wszystkim antagonizowac obywateli, szczególnie bialych i czarnych. Jakub H.Schiff ozenil sie z córka Loeba - Teresa - przez co stal sie wspólpartnerem spólki bankierskiej Kuhn, Loeb & Co. Kuhn i Loeb byli emigrantami z zydowskich gett w Niemczech. Do USA przybyli w polowie lat czterdziestych dziewietnastego stulecia.

Emigracja do USA stala sie zlotym interesem. Armia ludzi, która zrobila swoja robote w starej Europie, zostala przetransportowana do nowej Ameryki. J.H Schiff sciagal sobie wspólników z niemieckich gett. Ponadto, pomocnym dla niego stal sie fakt zabójstwa cara Aleksandra II (1881r.). Po zabójstwie, w carskiej Rosji przybraly na sile wystapienia antyzydowskie. Podsycali je agenci Rothschilda. Pogromy byly ich dzielem. Zydzi nie mieli wyjscia, musieli obrac Stany Zjednoczone jako kolejna ojczyzne. W tym okresie American Joint Distribution Committee za pieniadze amerykanskich podatników sprowadzala do USA zwolenników komunizmu. 10 kwietnia 1870 roku przyszedl na swiat Hiam Goldman, który z czasem zaslynal w swiecie jako W.I. Lenin

Z siedmioma wspóltowarzyszami zawiazal grupe dzialania, cos w rodzaju awangardy rewolucyjnej, oderwanej od modnego wówczas radykalnego socjalizmu. Trzymajac sie scisle wskazówek Alberta Pike'a, Lenin postanowil tworzyc ZAWODOWYCH rewolucjonistów na drodze scislej selekcji, intensywnego szkolenia i glebokiej konspiracji. W "Dzielach wybranych" Lenina - tomy II, VIII i X - mozna wyczytac, ze postanowiono wówczas polaczyc "legalne formy walki z nielegalnymi'. Lenin polecal infiltrowac i penetrowac rzady, zwiazki zawodowe i organizacje spoleczne, polecal uciekac sie do oszustwa i podstepu, nakazywal prowadzic prorewolucyjna robote bez wzgledu na koszta i ofiary.

Z pieniedzmi Lenin nigdy nie mial wiekszych problemów, gdyz poczynajac od 1905 roku ogólnoswiatowa rewolucja komunistyczna byla finansowana w glównej mierze przez najbogatszych Amerykanów. Loza masonska z Milanu 30 lipca 1914 roku otwarcie oznajmila, ze jej celem jest zbudowac nowa ere "wolna od tronów i oltarzy". Ich panem i Bogiem mialo stac sie slowo: "Gotówka"(MAMONA). Istotnie, do bolszewickiej euforii przylaczyla sie finansierska tyrania i miedzynarodowa bigoteria.

W ciagu pierwszych czterech lat rewolucyjnego dzialania Lenin zwerbowal siedemnastu fanatyków bolszewickiego ruchu. Miedzy nimi byli: J.W Dtugaszwili-Stalin, znany wówczas- z napadów rabunkowych na banki i sklepy, L. Mojsze Kaganowicz, pózniejszy zausznik Stalina, M.M. Finkelstein-Litwinow, bankier Max Warburg, bedacy jednoczesnie szefem tajnej policji w Niemczech, a takze, opiekun prezydenta USA W. Wilsona - E. Mendel House.

W 1907 roku Lenin zorganizowal w Londynie zjazd bolszewików. Koszta zjazdu pokryl Zyd Józef Fels - amerykanski producent mydla i lider komunistycznego ruchu w USA. W dziesiec lat pózniej, to jest w 1917 roku, bolszewicy liczyli juz czterdziesci tysiecy czlonków. Bylo wiec komu rzadzic socjaldemokratyczna republika Adlera-Kierenskiego. Wykorzystujac tyranskie barbarzynstwo czerwonej bandy, pod wodza Zyda Lenina (HAIMA GOLDMANA), dokonala zamachu na Europe.

W 1902 roku do USA przybyli Pawel i Felix Warburgowie. Ich brat Max pozostal we Frankfurcie, aby zarzadzac rodzinnym bankiem i kierowac niemiecka policja. Pawel ozenil sie z córka Salomona Loeba - Nina, a Felix wybral sobie za zone córke Jakuba H. Schiffa - Frede. Dzieki tym malzenstwom i pieniadzom Rothschilda spólka Kuhn, Loeb & Co. stala sie dominujaca i poczela wplywac na losy swiata.

Kierowana przez Jakuba H. Schiffa firma Kuhn,. Loeb & Co. wsparta finansowo cesarza japonskiego i tym samym dopomogla mu pokonac rosyjskiego cara. Jednoczesnie Schiff finansowal bolszewików, usuwajac podstepnie pieniadze carskiej Rosji z rynku Stanów Zjednoczonych. Duzymi krokami zblizala sie pora zemsty na rosyjskich carach za odmówienie Nathanowi Rothschildowi posluszenstwa i lojalnosci przez cara Aleksandra I podczas kongresu wiedenskiego w 1815 roku. Rewolucja z 1905 roku przekonano sie, ze car byl jeszcze zbyt silny, by móc go pokonac. Nalezalo mu wiec dolozyc wojne o swiatowym zasiegu.

W czasie wojny rosyjsko-japonskiej ponad piecdziesiat tysiecy rosyjskich zolnierzy zostalo wzietych do niewoli. Finansowani przez Schiffa czlonkowie amerykanskiej organizacji "Przyjaciól Wolnosci Rosjan" rozsiewali rewolucyjna propagande wsród jenców rosyjskich. Poltora tony papieru z rewolucyjna propaganda przerzucono z Nowego Jorku do Japonii. Korzystajac z goscinnosci Japonczyków "Przyjaciele Wolnosci Rosjan" szkolili przyszlych matrosów, którzy dwanascie lat pózniej szturmem zdobyli Piotrogrod.

Chcac bezwzglednie panowac w USA, Jakub H. Schiff zalozyl w 1913 roku Anti-Defamation League (ADL), której celem stato sie utozsamiac ataki na poczynania Rothschildów, Warburgów i im podobnych z atakami na zydow. Tym sposobem zamykano.przeciwnikowi usta. Nikt bowiem nie chce byc utozsamiany ze sprawcami pogromów. Koliduje to bowiem z etyka chrzescijanska. Co wiecej, ADL poczela pelnic role gestapo konspiracji. Kontrolowala ona wszystkie organizacje "walczace o ludzkie prawa", kontrolowala sklepy, hotele, radiostacje, agencje reklamowe i wszystkie srodki masowego przekazu. O twórcach komunizmu nie mozna bylo mowic prawdy. Skad, my Polacy, to znamy?

Pod przewodnictwem Lenina (Haim Goldman) komunisci wprowadzili duchowy kanibalizm. Wyhodowano dzieci-bestie, które posylaly swoich rodzicow na rozstrzal, którym pózniej postawiono pomniki, by innych zachecic do nasladownictwa. Rosje zdobyto glodem, rozwiazloscia i bestialskim terrorem.

W lipcu 1914 roku CZARNA REKA - wywodzaca sie od grupy masonskiej pentagonów Nodiera - zamordowala w Sarajewie arcyksiecia Franciszka Ferdynanda. Byl to atak w prostej linii na Habsburgow. Tym samym, usilowano odebrac Niemcom bogate zloza diamentowe w Afryce Poludniowej. Mord w Sarajewie zapoczatkowal pierwsza wojne swiatowa. Wojna ta byla przeciez konieczna dla pomyslnego rozegrania rewolucji bolszewickiej, jak to proponowal Albert Pike. Carskie imperium stracilo w tej wojnie piec milionów ludzi. Dalsze pietnascie milionów stalo sie nieproduktywne. Ruina carskiej gospodarki byla nieunikniona.

Kluczowa postacia w dziele tworzenia novus ordo seclorum byl Cecil Rhodes. Eksploatujac zloza zlota i diamentów w Afryce Poludniowej juz w latach dziewiecdziesiatych XIX stulecia zarabial okolo pieciu milionów dolarów rocznie. W 1888 roku Rhodes przekazal caly interes w rece Rothschilda. Zalozono wówczas tajne stowarzyszenie "OKRAGLEGO STOLU" (och jak mnie niedobrze sie robi jak to slysze, tylko wtedy zrobiono to bez Bolka), którego schematem organizacyjnym byly koncentryczne kregi organizacji iluminatów. W imieniu Rothschilda wystepowal Lord Alfred Milner. Dzielem Okraglego Stolu byla pierwsza wojna swiatowa i oczywiscie rewolucja bolszewicka z 1917 roku.

W czasie wybuchu pierwszej Wojny swiatowej z prezydentem USA byl Woodrow Wilson. W 1916 roku wybierano go ponownie z okrzykiem na ustach; "On trzymal nas z dala od wojny". Amerykanscy patrioci dobrze pamietali ostrzegawcze slowa George Washingtona wzywajace do trzymania sie z daleka od zagranicznych wojen. Nie chcieli wiec brac udzialu w obcej im wojnie. Jak wiadomo, pierwsza wojna swiatowa byla bonanza miedzynarodowych bankierów. Budujac Zwiazek Sowiecki od Wladywostoku po Lizbone, musiano wykonczyc jednoczesnie Rosje i Niemcy. Z tego powodu, udzial USA w tej wojnie byl konieczny.

Pierwsze poufne spotkanie, na którym ustalono dyrektywy dotyczace sposobu rozegrania rewolucji bolszewickiej, rewolucji, która wstrzasnie swiatem, odbylo sie 14 lutego 1916 roku w Nowym Jorku. Wziely w nim udzial szescdziesiat dwie osoby, z których az piecdziesiat bylo weteranami rewolucji w 1905 roku. Smialo mozna powiedziec, ze inzynierami rewolucji bolszewickiej z 1917 roku byli: Jakub H. Schiff, Felix Warburg, Otto H. Kahn, M.L. Schiff, Max Breitung, Isaac Seligman, Guggenheim oraz Kuhn, Loeb & Co. Wiosna 1917 roku Jakub H. Schiff rozpoczal hojniej finansowac Leive Bronstein-Trockiego. Jego inwestycja w rewolucje bolszewicka miala osiagnac zawrotna sume, okolo dwudziestu milionów dolarów.

Niemniej jednak, obserwacja zycia codziennego wykazuje, ze najlichszy sluga sockomuny na Zachodzie, nawet taki, który niedawno wyjechal z PRL, posiada niewidzialnego opiekuna, umozliwiajacego niezle urzadzenie sie na nowym terenie dzialania. Opieka niewidzialnej reki siega czasów A.M. Rothschilda i Adama Weishaupta.

Leiva Bronstein-Trocki, zaopatrzony przez prezydenta USA W. Wilsona w amerykanski paszport, opuscil Nowy Jork na pokladzie statku Kristianiafjord w dniu 26 marca 1917 roku. Plynelo z nim 265 rewolucjonistów, a miedzy nimi takie slawy, jak przyjaciel prezydenta Wilsona Charles R. Crane, Leiva Fiszelew oraz amerykanski komunista Lincoln Steffens.

Statek Kristianiafjord zawinal do Halifaksu. Kanadyjczycy aresztuja Trockiego w dniu 3 kwietnia 1917 r. Postepowanie Kanadyjczyków bylo logiczne; skoro Trocki obiecywal, ze po przejeciu wladzy w Rosji zawrze pokój z Niemcami, z którymi Kanada byla w stanie wojny, nalezalo go aresztowac i przetrzymac przynajmniej do czasu zakonczenia wojny. Jednak reakcja Anglików i Amerykanów byla tak ostra, ze Kanadyjczycy, chcac niechcac, zmuszeni byli puscic Trockiego wolno. Wielka kampanie na rzecz uwolnienia Trockiego prowadzil liberal i mason w jednej osobie, dr Robert M. Coulter, bedacy od roku 1897 ministrem poczty kanadyjskiej, zabarwiajacej sie coraz bardziej na kolor czerwony.

Zatem, w kwietniu 1917 roku wladze kanadyjskie puscily Trockiego wolno z wielkimi przeprosinami za spowodowana zwloke w podrózy. Stalo sie tak na zadanie brytyjskiej ambasady w Waszyngtonie. Osobistym opiekunem Trockiego byl z nim podrózujacy L. Steffens. Utrzymywal on kontakt pomiedzy prezydentem USA W. Wilsonemi Ch.R. Crane oraz Trockim. Majac takich opiekunów i paszporty amerykanskie w kieszeniach, rewolucjonisci Trockiego bez zadnych juz przeszkód mogli polaczyc sie z grupa Lenina, by wspólnie pokierowac bolszewicka rewolucja.

Obok USA, drugim inkubatorem dla zawodowych rewolucjonistów stala sie Szwajcaria. Tam przebywal na wygnaniu W.I. Lenin (Zyd Haim Goldman). Wiosna 1917 roku byla ustalona pora powrotu do Rosji.W tym czasie nie bylo to latwe z powodu wojny Rosji z Niemcami. Mial jednak Lenin dobrych opiekunów w rzadzie niemieckim. Bankierska rodzina Bethmanow z Frankfurtu, A. Zimmermann, A. Israel Helpland alias Parwus, Jakub Furstenberg alias Ganecki, oraz szef policji niemieckiej Max Warburg ulagodzili rzad kajzera i 16 kwietnia 1917 roku 224 rewolucjonistów z Leninem, Krupska i Radkiem-Sobelsonem na czele, wyruszylo z Berna w zaplombowanych wagonach, by poprzez Niemcy, Szwecje i Finlandie przedostac sie do Rosji.

Korupcyjny system rzadzenia rosyjskich carów zostal stworzony po to, aby latwiej bylo go wymienic na nowy system politycznej korupcji. Po ustapieniu cara Mikolaja II ustanowiono rzad tymczasowy ksiecia Lwowa, który dzieki swej nieudolnosci i dzieki zakulisowym intrygom przekazal swa wladze w rece socjaldemokraty Aleksandra Adlera-Kierenskiego. Zatem, wladza w Rosji gwaltownie poczela skrecac w lewo. Pod naciskiem bankiera Jakuba H. Schiffa rzad Kierenskiego oglosil amnestie dla wszystkich komunistów bedacych w nielasce za udzial w rewolucji z 1905 roku. Tym samym przesadzono o losach Rosji, gdyz wystarczy miec w danym kraju jedynie trzy procent zwyrodnialców, by móc sterroryzowac cale spoleczenstwo. Przekonali sie o tym Rosjanie w roku 1917, przekonali sie tez i Polacy w latach 1945-56.

Polityka wewnetrzna w bolszewickim panstwie zajal sie Jankiel-Swierdlow, armia BronsteinTrocki, wymiarem "sprawiedliwosci" Steinberg, ideologie prezentowal Goldenbach-Riazanow, a walka z religia kierowal Gubelman-Jaroslawski. Dopóki nie rozlozono moralnie i fizycznie antybolszewickich armii, dopoty bolszewicy "walczyli z niemieckim najezdzca". Z chwila, gdy sytuacje opanowala Armia Czerwona, z wielkim pospiechem do Brzescia Litewskiego udali sie: Trocki, Joffe, Karakhain i Rosenfeld -Kamieniew, aby podpisac pokój z Niemcami.

Leiva Bronstein-Trocki mial dobre powiazania z miedzynarodowymi bankierami poprzez swego krewniaka Abrahama Givatovzo, który za czasów carskich udawal antybolszewika. Przed wybuchem rewolucji bolszewickiej zarzadzal on bankiem syberyjskim. Posiadal prywatny bank w Kijowie. W 1918 roku otrzymywal od bolszewików zloto i uzytkowal je zgodnie z ich zyczeniem. Carskie zloto i diamenty byly glównym srodkiem platniczym uzywanym przez bolszewików. Carskie ruble i sztaby zlota byly przewozone do Norwegii, gdzie dzialal w imieniu bolszewików M. Gruzenberg, oraz do Szwecji, gdzie bolszewikom stuzyl Olof Aschberg. Ze Skandynawii zloto bylo przewozone do Niemiec i do USA. Dla przykladu, Michal Gruzenberg przywiózl do USA carskie diamenty i tam je sprzedal. W 1917 roku byl on przedstawicielem amerykanskiej firmy w Piotrogrodzie. Pózniej, pod nazwiskiem Aleksander Gumberg, stal sie bolszewickim agentem na teren Skandynawii, az do czasu, gdy go deportowano z Norwegii. Ostatecznie, gdy juz w Europie byl spalony, przeniósl sie do Nowego Jorku i tam pracowal w bankowosci.

Rzad W. Wilsona zapewnil firme Kuhn, Loeb & Co, ze nie nalozy ograniczen na PRZYWÓZ zlota z Rosji sowieckiej. Zatem, sowieccy komisarze ludowi, jak powiedzmy prof. Lomonosow, przywozili do USA carskie zloto statkami. Jeden kurs zawieral srednio dwiescie skrzyn zlota, po trzy pudy kazda, co dawalo okolo szescdziesieciu ton zlota. Szwedzka mennica przetapiala carskie zloto i stemplowala je wlasnymi pieczeciami. Dzieki temu Olof Aschberg mógl zaoferowac szwedzkim bankom "nieograniczone ilosci rosyjskiego zlota".

Bankier "ogolnoswiatowej rewolucji Olof Aschberg byl dyrektorem sztokholmskiego Nya Banken, zalozonego w 1912,roku. W.1915 roku, wespól z J.P. Morganem, opracowywal plan zdobycia rosyjskich bogactw naturalnych. Za wspieranie pieniedzmi kajzerowskich Niemiec alianci wpisali Nya Banken na czarna liste. Zatem,w 1918 roku Nya Banken przeksztalcil sie w Svensk Ekonomiebolaget i nadal mogl budowac ogólnoswiatowy superrzad. Za czasów carskich Olof Aschberg byl przedstawicielem na Rosje z "ramienia J.P. Morgana i byl negocjatorem w sprawie rosyjskich dlugów. Do chwili wybuchu bolszewickiej rewolucji Aschberg i Krassin reprezentowali finanse carskiego rzadu. W trakcie rewolucji obaj gwaltownie zmienili barwy i zaopiekowali sie finansami bolszewików. Z Aschbergiem scisle wspólpracowali: Karol Furstenberg, jako pierwszy minister finansów w bolszewickim rzadzie, oraz Max May, jako przedstawiciel nowojorskiego Guaranty Trust. Inny Purstenberg, Jakub, znany równiez jako Ganecki, dostarczal bolszewikom pieniadze od bankierów rezydujacych w Niemczech, zwiazanych z klanem Rothschildow.

Pierwszy sowiecki bank, zalozony w roku 1922, o nazwie Ruskombank, byl kierowany przez Olofa Aschberga. Stalo sie tak zapewne dzieki jego zazylej przyjazni z bolszewicka szyszka Maximem Finkelstein-Litwinowem. Meyer Genoch Moisewicz Wallachi wystepujacy pod nazwiskami: Graf, Finkelstein, Buchmann, Harrison, Litwinow, jako, ze prowadzil zywot aktywnego rewolucjonisty, byl pierwszym bolszewickim ambasadorem w Wielkiej Brytanii. Za posrednictwem Ruskombanku Litwinow zaplacil Wielkiej Brytanii trzy miliony funtów jako rekompensate za wyrzadzone firmom brytyjskim szkody w trakcie przeprowadzania bolszewickiej nacjonalizacji. W 1924 roku, w wyniku czystki stalinowskiej, Ruskombank zmienil nazwe na Vneshtorg, a Olof Aschberg zostal usuniety.

W 1915 roku J.P. Morgan wraz z Rockefellerami postanowili zinfiltrowac lewicowe ugrupowania dzialajace na terenie USA. Celem bylo nie ich zlikwidowanie, ale opanowanie. Z czasem, przejeto kontrole nawet nad III Miedzynarodówka. J.P. Morgan oraz J.A. Stillman i ziec Stillmana Percy A. Rockefeller, zalozyli American International Corporation. Celem tej firmy byl ratunek bolszewików przed porazka, a niemal do niej dzoszlo w 1918 roku. J.P. Morgan musial jednoczesnie "popierac" Aleksandra Kolczaka. Niewiele mógl na tym stracic, gdyz zloto Kolczaka bylo zdeponowane w San Francisco.

W ramach probolszewickiej dzialalnosci na terenie USA, w 1920 roku zalozono organizacje pod nazwa "Zjednoczeni Amerykanie". Celem tej organizacji miala byc... walka z komunizmem. Jednym z jej zalozycieli byl Otto H. Kahn, reprezentujacy probolszewicka firme Kuhn, Loeb Co., która w owym czasie trzymala bolszewików przy zyciu. W istocie celem tej organizacji bylo wychwycenie "radykalnych dzialaczy antykomunistycznych" na terenie USA.

Przebiegle aranzowany "antykomunistyczny" halas odwracal uwage opinii publicznej od nabrzmialej kwestii ratowania za wszelka cene bolszewickiego panstwa. Lista bankierów wspierajacych rewolucje, "która wstrzasnela swiatem", jest równiez dluga, jak kolejki przed sklepami w PRL. Nawet znalazl sie na niej bliski przyjaciel Grigorija Rasputina, Dimitri Rubenstein, który przed wybuchem rewolucji zarzadzal rosyjsko-francuskim bankiem w Piotrogrodzie. Po rewolucji, Rubenstein przeniósl sie do Sztokholmu i tam reprezentowal bolszewików w sprawach finansowych. Olbrzymi rosyjski rynek przeksztalcono w rynek neokolonialny. Miedzynarodowi bankierzy przystapili do intensywnej eksploatacji gigantycznych polaci Euroazji. Morgan z Rockefellerem poczeli organizowac w Zwiazku Sowieckim mordercze pieciolatki. Idee humanizmu zrównano z powszechna kolektywizacja. J.P. Morgan, Rothschildowie, czy Rockefellerowie nie zrezygnowali z wlasnych fortun dla dobra bliznich. Zmusili jednak setki milionów ludzi do niewolniczej pracy. Dzielo zniewalania ludzkosci przykryto mimikra liberalizmu. Liberalizm brzmi bardzo niewinnie i humanitarnie. Co wiecej, dzieki liberalizmowi unika sie epitetu "czerwony".

Bankierów i bolszewikow laczyla wspólna cecha: internacjonalizm. Trocki mógl zaprzysiac carskich generalów w celu zbudowania Armii Czerwonej i mógl wykonczyc wielce patriotyczny scisle niepodleglosciowy ruch Armii Zielonej, która dysponujac siedmiuset tysiacami zolnierzy desperacko walczyla zarówno z czerwonymi, jak i z bialymi; jako, ze biali zostali stworzeni po to, aby zdezorientowac Rosjan, i tym samym, zwiekszyc szanse bolszewików na koncowe zwyciestwo. Inter-bankierzy i interrewolucjonisci utopili we krwi wolnosciowy zryw rosyjskich patriotów. Jednak bolszewizmu tracacego rusycyzmem nie mozna bylo sprzedac swiatu. Zatem, rezim bolszewicki przemianowano na partie komunistyczna, a Zwiazkowi Sowieckiemu dano konstytucje bazujaca na internacjonalistycznym "Manifescie komunistycznym" Karola Marksa. Na tego rodzaju bazie mozna juz bylo przystapic do budowy ogolnoswiatowego rzadu, z ogolnoswiatowa policja, armia, szkolnictwem i ogolnoswiatowym ateizmem.******

W styczniu 1918 roku Lenin przyrzekl inter-bankierom oczyscic ziemie rosyjska "z wszelkiej masci szkodliwych insektow" poprzez najciezsza prace niewolnicza. Istotnie, tagiernicy stali sie glówna sila robocza bolszewickieqo panstwa. Lagierników traktowano w sposób bestialski, gdyz stanowili nie tylko darmowa sia robocza, ale nalezeli takze do tzw. wrogow ludu. Dzieki temu, stworzyli grupe spoleczna spedzajaca zycie w kopalniach. Jeden z lagiernych oprawców, N.Frenkel, zaproponowal Stalinowi, by reperowac sowiecka ekonomie przy pomocy pracy niewolniczej. Propozycje przyjeto i od tamtej pory wladza sowiecka przedstawiala NKWD zapotrzebowanie na lagiernikow, a ta skrupulatnie uzupelniala wymagana liczbe polujac na "wolnych" obywateli.

W pierwszych trzech latach umacniania zdobyczy rewolucji bolszewickiej Rosje pokryly ugory i zdewastowane fabryki. Wszak komunisci sa mistrzami w niszczycielskim dzialaniu. W 1921 roku Lenin obwiescil swiatu Nowa Ekonomiczna Polityke (NEP). Tym samym, zaprosil do Rosji inzynierow i naukowców z Zachodu. O kapitalistach wypowiedzial sie wowczas nastepujaco:

"Beda oni udzielac kredytow, które zasila komunistyczne partie calego swiata. Zaopatrujac nas w nowoczesny sprzet i nowoczesna technologie, czego obecnie tak bardzo nam brakuje, odbuduja nasz przemyst zbrojeniowy, który jest konieczny dla przeprowadzenia ataku na naszych zaopatrzeniowców. Innymi slowy, beda pracowac na wlasna zgube".

Istotnie, pierwsza nowoczesna fabtyka samolotow wybudowal bolszewikom niemiecki koncern Junkersa. Armie Czerwona zbudowali Niemcy. Po traktacie wersalskim bolszewicy zaoferowali Niemcom swoje poligony. Dzieki temu, Niemcy mogli ominac zakazy traktatu wersalskiego, a bolszewicy otrzymali samoloty, czolgi, bron chemiczna i kadry oficerskie. Elewem niemieckiej szkoly byl, miedzy innymi, sowiecki gen. Zukow.

W roku 1921 obywatel amerykanski Herbert Hoover zorganizowal akcje pomocy dla glodujacej Rosji sowieckiej. USA wyslaly wówczas siedemset tysiecy ton zywnosci.Ratujac po czesci od smierci glodowej niewolników komunizmu, uratowano przed zaglada bolszewizm. Pomimo, iz nie bylo nawiazanych stosunków dyplomatycznych pomiedzy rzadami USA i Rosji sowieckiej, amerykanscy przemyslowcy zawierali prywatne kontrakty z rzadem sowieckim. I takze, Standard oil Company zajela sie poszukiwaniami ropy naftowej, A. Harriman zaopiekowal sie kopalniami manganu, a General Electric wyposazyla Moskwe w instalacje elektryczna wartosci dwudziestu milionów dolarów. W latach 1921-25 wyslano z USA do Rosji sowieckiej urzadzenia przemyslowe wartosci trzydziestu siedmiu milionów dolarów.

Najwieksze amerykanskie koncerny zaczely robic ciezkie pieniadze. W latach 1918-22 bolszewicy przekazali do banku J. Schiffa szescset milionów rubli w zlocie, w carskim zlocie. Angielska firma Lena Goldfields Ltd zajela sie rosyjskimi kopalniami zlota, modernizujac je i zwiekszajac ich wydajnosc. Mieli wiec bolszewicy czym placic za okazywana im pomoc.

W 1930 roku Ford Motor Company zabrala sie energicznie do rozbudowy sowieckiego przemyslu motoryzacyjnego. Dzieki temu, miasto Gorki stalo sie odpowiednikiem amerykanskiego Detroit. Inzynierowie z Detroit zaprojektowali i zbudowali bolszewikom olbrzymia fabryke traktorów, która jednoczesnie mogla produkowac czolgi. Amerykanska firma Cleveland zrobila z Magnitogorska kopie miasta Gary ze stanu Indiana w USA. Magnitogorsk stal sie posiadaczem najwiekszej w swiecie huty stali. Stal byla bolszewikom bardzo potrzebna do produkcji armat i czolgów.

Przemysl sowiecki potrzebowal energii elektrycznej. Nie na darmo Lenin powiedzial, ze komunizm to elektryfikacja kraju. Amerykanski inzynier, H. Cooper, w duzym pospiechu zaprojektowal elektrownie wodna na Dnieprze - która sowiecka propaganda rozreklamowala jako dowód sukcesu sowieckiej mysli technicznej. Pomimo tak olbrzymiej pomocy z Zachodu, w roku 1933 przed bolszewikami stanelo widmo totalnej kleski. W "Kraju Rad" zapanowal glód, ubóstwo i zepsute powietrze. Sztuczny twor nie mogl dzialac. I tym razem dawni przyjaciele bolszewików nie zawiedli. Pomocy udziel prezydent USA F.D. Roosevelt. Zwiazek Sowiecki uzyskal uznanie dyplomatyczne od rzadu Stanów Zjednoczonych. Byla to pomoc wyjatkowo skuteczna, gdyz od tego momentu kapitalisci calego swiata mogli popierac bolszewikow w sposob jawny. Zatem, zgodnie z planami tworców novus ordo sedlorum, bolszewicki embrion czerwonej epidemii nie mogl szczeznac marnie. Wielce wdzieczny za te pomoc Finkelstein-Litwinow przyrzekl F.D. Rooseveltowi, iz Zwiazek Sowiecki dopomoze amerykanskim komunistom zaprowadzic w USA czerwona dyktature (!).


Zobacz na:
Dekret o Wyzwoleniu Kobiet
https://forum.wybudzeni.com/index.php/topic,1627.0.html
1000 rubli z 1917 roku
https://forum.wybudzeni.com/index.php/topic,1240.0.html

Żydowskie serce komunizmu
« Ostatnia zmiana: (Wto) 27.01.2015, 20:16:08 wysłana przez BladyMamut »
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • *
  • Wiadomości: 2 538
  • Reputacja: +12/-0
Re: Kto wykreował i sfinansował komunizm
« Odpowiedź #1 dnia: (Pią) 04.04.2014, 13:34:55 »
Kto opłacił Lenina PL


Ta historia do niedawna była tajemnicą. Tajemnicę, którą starannie ukrywali bolszewicy, ich niemieccy opiekunowie i koła finansowe Niemiec, biorących udział w realizacji tego, co do tej pory zwie się "Wielką Socjalistyczną Rewolucją Październikową". Jest to udokumentowana wersja działalności człowieka, który doprowadził Lenina do władzy.

Do stolicy Niemiec, która już pół roku znajdowała się w stanie wojny z Rosją, przybył z Konstantynopola człowiek dobrze znany niemieckiej tajnej policji jako Aleksander Parvus. Tu czekał na ważne spotkanie, od którego zależeć
miał nie tylko jego los ale też los Niemiec, los kraju oraz poddanych, o które bezskutecznie upominał się wiele lat. Parvus przyjechał do Berlina z rekomendacji niemieckiego ambasadora w Turcji von Wangenheima. Wpływowy blisko Kaisera, Wilhelma II dyplomata w tajnym telegramie radził z ostrożnością ufać Parvusowi,  niemniej jednak spotkanie doszło do skutku – w zamkniętym  i arystokratycznym resorcie kajzerowskich Niemiec – w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Nie zrobiono protokołu rozmowy, ale za kilka dni – 9 marca 1915 roku Parvus zaoferował swoje 20-stronicowe memorandum, które było szczegółowym planem usunięcia Rosji z wojny przez rewolucję. Memorandum to odnaleziono w archiwach MSZ Niemiec.

Natalia Narocznickaja, autor książki “Rosja i Rosjanie w pierwszej historii światowej”: - Plan Parvusa był wspaniały w swojej prostocie – na tym polegała jego genialność. Było w nim wszystko – od geografii działań rewolucyjnych, strajków, które miały sparaliżować zaopatrzenie armii, do ogromnego w swojej skali planu zniszczenia obywatelskiej i narodowej świadomości. Zniszczenie imperium rosyjskiego od wewnątrz było także głównym punktem w planie Parvusa przez oderwanie Kaukazu, Ukrainy, krajów bałtyckich. Nigdy jeszcze Niemcy nie miały takiego eksperta w zakresie Rosji, który tak dobrze znał wszystkie jej słabości.

http://imageshack.com/a/img545/2130/b9sp.jpg
Kto wykreował i sfinansował komunizm
Kto wykreował i sfinansował komunizm

Izrael Łazariewicz Helphand – Parvus


Elizabeth Heresch (Austria), biograf Aleksandra Parwusa: - Aleksandr Parvus był w rzeczywistości Izraelem Łazariewiczem Helphandem. “Parvus” był jego pseudonimem, wziętym z łaciny – ewidentnie nie pasującym do wyglądu tego otyłego człowieka, przecież “parvus” znaczy – “mały”.

Dla kierownictwa kajzerowskich Niemiec plan zniszczenia Rosji od wewnątrz był po prostu darem losu – toczyła się pierwsza wojna światowa. Już po kilku miesiącach wojny niemieckiemu dowództwo zrozumiało, że konieczne będzie zlikwidowanie wschodniego rosyjskiego frontu i przerzucenie wszystkich sił na zachód gdzie prowadzili wojnę sojusznicy Rosji Anglia i Francja. Do tego jeszcze Turcja, przyłączyła się do wojny po stronie Niemiec, niedawno ponosząc druzgocącą klęskę od Rosjan na Kaukazie. Niemcy dążyli do pokoju separatystycznego z Rosją, ale monarcha Mikołaj Romanowicz i naczelne dowództwo wysunęło hasło “Wojna do zwycięstwa”.

Zbinek Zeman (Czechy), biograf Aleksandra Parvusa: - Parvus chciał rewolucji w Rosji. Niemcy chciały odwieść Rosję od wojny. To były dwa cele, które w całości różniły się od siebie.

W swoim planie-memorandum Parvus stale powoływał się na doświadczenie pierwszej Rosyjskiej rewolucji 1905 roku. To były jego osobiste doświadczenia. Wtedy został on jednym z liderów stworzonej w Petersburgu Rady robotniczych-deputowanych i faktycznie jego ojcem-założycielem. Aleksandr Parvus był jednym z pierwszych emigrantów politycznych, który wrócił do Rosji w 1905 roku, w kulminacyjnym momencie strajków.

Natalia Narocznickaja: - Właśnie on a nie Lenin, grał rolę pierwszych skrzypiec. Lenin w ogóle pojawił się do rozbioru…(?) Parvus pierwszy zrozumiał, że manipulacja świadomością społeczną stanie się najważniejszym narzędziem polityki. W XX wieku było to dla wszystkich oczywiste.

W tym czasie w Petersburgu przewodzili już Parvus i Trocki. Obaj byli aktywnymi dziennikarzami. W ten sposób udało im się przejąć w swoje ręce dwie gazety – “Początek” i “Rosyjską gazetę”. Nakład tych wydawnictw przy symbolicznej cenie jednej kopiejki szybko wzrósł do pół miliona egzemplarzy.

http://imageshack.com/a/img834/5626/ebq3.jpg
Kto wykreował i sfinansował komunizm
Kto wykreował i sfinansował komunizm


W grudniu 1905 roku ludność imperium ogarnęła panika. Rada Petersburska wydrukowała “Finansowy manifest”, w którym w najciemniejszych barwach przedstawiono gospodarkę kraju. Ludzie natychmiast rozpoczęli masowe usuwanie swoich wkładów bankowych co prawie doprowadziło do bankructwa całego systemu finansowego kraju. Został aresztowany cały skład Rady, włącznie z Trockim. Wkrótce wzięto pod nadzór również autora prowokacyjnej publikacji. Przy aresztowaniu przedstawił on dowód osobisty na nazwisko poddanego Austro-Węgier Karla Wawerki, potem jednak przyznał, że w rzeczywistości jest poszukiwanym od 1899 roku rosyjskim poddanym – mieszczaninem Izraelem Łazariewiczem Helphandem. Mówił o sobie następująco: Urodził się w Mińskiej guberni w miejscu Bieriezino w 1867 roku. W 1887 wyjechał do Szwajcarii, gdzie skończył uniwersytet. Znany w kręgach socjalistycznych jako autor teoretycznych artykułów. Rodzinna sytuacja – żona Tauba Itowna Berman, syn Lew lat 7, nie mieszka z rodziną.

E.Heresch: - Siedząc w więzieniu, Parvus zamawiał sobie drogie ubrania i krawaty, fotografował się z przyjaciółmi, korzystał z więziennej biblioteki. Przychodzili interesanci – odwiedziła go znajdująca się w Petersburgu, Róża Luksemburg.

Kara okazała się łagodna – trzy lata administracyjnej zsyłki na Syberię. Po drodze do wyznaczonego miejsca, korzystając z beztroski ochrony, Parvus ucieka. Jesienią 1906 roku zjawia się w Niemczech, gdzie wydaje książkę ze
wspomnieniami “W Rosyjskiej Bastylii w czasie rewolucji”. To był pierwszy sukces czarnego specjalisty od piaru Parvusa w stworzeniu negatywnego obrazu Rosji w oczach niemieckich czytelników.

Po spotkaniu z Parvusem w 1915 roku wysoko postawieni niemieccy urzędnicy docenili jego wywrotowe doświadczenie. Został głównym konsultantem rządu Niemieckiego do spraw Rosji. Wtedy wyodrębniono mu pierwszą transzę – milion złotych marek. Potem dają następne miliony “na rewolucję” w Rosji. Niemcy ustanowili stawkę na wewnętrzny chaos w kraju przeciwnika. Z “planu Parvusa”: “Plan może być urzeczywistniony tylko przez
partię Rosyjskich socjaldemokratów. Jej radykalne skrzydło pod kierunkiem Lenina przystąpiło już do działania…” Po raz pierwszy Lenin i Parvus spotkali się w Monachium, w 1900 rok. To właśnie Parwus nakłonił Lenina do pisania w “Iskrze” w swoim mieszkaniu, gdzie istniała nielegalna drukarnia.

Winfred Sharlau (Niemcy), biograf Aleksandra Parvusa: - Stosunki między Parvusem i Leninem były problematyczne od samego początku. To były dwa typy ludzi, którzy niechętnie spotykali się ze sobą. Na początku była to zwykła zazdrość – Lenin zawsze widział w Parvusie ideologicznego rywala.

I bez tego niełatwe stosunki skomplikowały się z powodu skandalu z Gorkim. Parvus polecił przedstawić prawa autorskie “Burzyk rewolucji” wystawionej w Niemczech sztuki Gorkiego “Na dnie”. Według porozumienia z Gorkim główny dochód powinien pójść do partyjnej kasy – czyli pod kontrolę Lenina a 1/4 do samego Gorkiego – co było niemało. W samym Berlinie spektakl pokazywano ponad 500 razy. Ale okazało się, że całą sumę 100 tysięcy marek – Parvus sam sobie przywłaszczył. Gorki groził Parvusowi procesem. Ale Róża Luksemburg przekonała Gorkiego żeby nie prać brudów publicznie. Wszystko zatem ograniczyło się do zamkniętego sądu partyjnego, na którym Parvus nawet się nie pojawił. W liście do kierownictwa niemieckich socjaldemokratów cynicznie oświadczył, że “pieniądze zostały wydane na podróż z pewną panną po Włoszech…”. W jednej z wersji tą panną była sama Róża Luksemburg.

http://imageshack.com/a/img600/8591/37zn.jpg
Kto wykreował i sfinansował komunizm
Kto wykreował i sfinansował komunizm


Winfred Sharlau: - To był skandal polityczny, który przyniósł mu duży uszczerbek na jego imieniu i dał możliwość wielu rewolucjonistom umocnienia swojej opinii o Parvusie jako oszuście.

W Szwajcarii czekało Parvusa kolejne spotkanie z Leninem – z tym, któremu on wyznaczył główną rolę w swoim planie. Ze wspomnień Krupskiej: Lenin w 1915 roku całymi dniami przesiadywał w miejscowych bibliotekach, gdzie studiował doświadczenia z rewolucji francuskiej, absolutnie nie mając nadziei na wprowadzenie jej w najbliższych latach w Rosji.

E.Heresch: - Pogłoski o przyjeździe Parvusa szybko się rozeszły. Parvus zajął najlepszy pokój w najwspanialszym hotelu w Zurychu, gdzie spędzał czas w otoczeniu bujnych blondynek. Jego poranek zaczynał się od szampana i cygara.

W Zurychu Parvus rozdzielił pomiędzy rosyjskimi emigrantami politycznymi dużą sumę pieniędzy i udał się na spotkanie do Lenina w Bernie, gdzie zastał go jedzącego obiad w restauracyjce wśród “swoich”. Lenin był niezadowolony z tego, że Parvus szukał spotkania w miejscu publicznym. Dlatego tą historyczną rozmowę przenieśli do skromnego emigranckiego mieszkania Lenina i Krupskiej. Ze wspomnień Parvusa: “Lenin siedział w Szwajcarii i pisał artykuliki, które prawie nie wychodziły poza granice emigranckiego środowiska. Całkowicie był oderwany od Rosji i zakorkowany jak w butelce. Przedstawiłem mu swój pogląd. Rewolucja jest możliwa w Rosji tylko pod warunkiem zwycięstwa Niemiec “.

N. Narocznickaja: - Pojawia się pytanie – dlaczego Parvus wybrał właśnie Lenina? To Parvus do niego przybył i dał mu szansę. Lenin był cynikiem i nie każdy rewolucjonista był gotowy wziąć pieniądze ze strony przeciwnika w chwili wojny ojczyźnianej. Parvus rozumiał ambicje Lenina, jego brak zasad, Parvus dał mu do zrozumienia, że u Lenina pojawiły się nowe możliwości i te możliwości to pieniądze.

Waan Owanesian, deputowany Armenii: – Właśnie w maju 1915 roku odbyło się znane szwajcarskie spotkanie
Lenina z Parvusem, kiedy Lenin przyjął plan Parvusa po zniszczeniu Rosji – “bolszewikom – władza, Rosji – klęska”. W miesiącach – kwiecień-maj, latem 1915 roku cała światowa prasa pisała o ludobójstwie przeciwko narodowi Ormiańskiemu. Ludobojstwo rozpoczęło się w 1915 roku i wiadomo z historii jak niszczono naród Ormiański przez imperium Osmańskie. Lenin nie miał odrobiny współczucia nawet dla ormiańskich bolszewików. Parvus stał się złym geniuszem narodu Ormiańskiego, właśnie wtedy Parvus ostrzegł Lenina przed takimi lub pro-ormiańskimi gestami i wystąpieniami. Zagadka jest dostatecznie łatwa do odgadnięcia.

Polegała na szczególnej sytuacji Parvusa w Turcji. Główni organizatorzy ormiańskiego ludobójstwa, ministrowie w rządzie młodoturków Tala-pasza i Enwer-pasza byli jego najbliższymi przyjaciółmi. Po skandalu z Gorkim Parvus wyjechał do Turcji na trzy miesiące, pozostał tam pięć lat.

E.Heresch: – Parvus odsunął na bok wszelką ideologię i zaczął zbijać swój ogromny kapitał. Działał jako spekulant bronią, agent handlowy, kupiec, biznesmen, publicysta i jako konsultant rządu młodoturków. Jego rezydencja znajdowała się na książęcych wyspach.

W ciągu krótkiego czasu, został wpływową osobistością, Parvus odegrał znaczącą rolę w decyzji wdania się Turcji w wojnę po stronie Niemiec.

N. Narocznickaja: – Miał w planie przede wszystkim czyste zagadnienie pieniędzy. Rozumiał, że kraje i oderwanie od nich części w czasie wojny stają się bankructwem dla kraju.

Pieczętując związek z Leninem, Parvus jedzie do stolicy Danii, neutralnego państwa w latach pierwszej wojny światowej. W Kopenhadze nie łatwo było nawiązać nielegalne więzi z Rosją. Parvus miał tu stworzyć “ofszor” do prania niemieckich pieniędzy.

E.Heresch: – Po spotkaniu w Szwajcarii Lenin nie chciał więcej osobistych spotkań z Parvusem. On kieruje do Kopenhagi zamiast siebie swojego zaufanego przyjaciela – Jakuba Haneckiego.

W Kopenhadze Parvus tworzy prywatne towarzystwo eksportowo-importowe, wyznaczając na szefa właśnie Jakuba Haneckiego, łącznika Lenina. Po “październiku” 1917 roku Hanecki zostaje mianowany przez Lenina zastępcą głównego komisarza banku państwowego… Biuro, na którego czele stał Hanecki dawało możliwość wysyłania swoich ludzi pod pozorem “partnerstwa handlowego” do Rosji w celu stworzenia nielegalnej siatki.

Z. Zeman: – Być może, był on odkrywcą tego, co nazywają teraz “phrank organisation” – to były organizacje pod przykrywką, warunkowe społeczności, które zajmowały się nie tym, co oficjalnie głosili.

Taką organizacją był “Instytut Nauczania Społecznych Następstw Wojny”, który Parvus otworzył w Kopenhadze w 1915 roku za niemieckie pieniądze. Jesze w Szwajcari Parvus zatrudnił w swoim instytucie Mikołaja Bucharina ale Lenin się temu kategorycznie sprzeciwił. Wszyscy wiedzieli, że Bucharin nie umiał zachować tajemnic partyjnych. Nie bez kozery Trocki nazywał go “pole balabol (gaduła)”. Wśród jego pracowników byli – A. Zurabow, były deputowany Dumy państwowej oraz Moisiej (Mojżesz) Uricki, który regulował pracę agentów-kurierów. Po “październiku” 1917 roku Uricki zostanie mianowany przez Lenina Przewodniczącym Piotrogrodzkiego CZ.K.

Z. Zeman: – Jest bardzo ścisły związek między polityką, propadandą, gospodarką i tajnymi służbami. Wtedy technologia ta była jeszcze w próbach, eksperymentalnym stadium. Nie została jeszcze do końca rozwinięta.

Neutralna Dania była wtedy “mekką” dla spekulantów. Ale nawet na tym tle działalność Haneckiego po przemycie broni była na tyle prowokacyjna, że stała się powodem jego aresztowania a następnie wydalenia z kraju.

Hans Berkegren (Szwecja), autor książki “Rosyjska poczta”: – W Sztokholmie w tych czasach były rejony banków, biznesów, i tu właśnie żyli tacy ludzie jak Parvus, Hanecki, Worowski, Krasin oraz po prostu przestępcy, przemytnicy.

Parvus do Sztokholmu z Kopenhagi przyjeżdżał dwa-trzy razy w miesiącu, żeby osobiście kierować sprawami. W jego 6-pokojowym mieszkaniu zatrzymywali się przybywający z Rosji agenci. Wśród stały agentów Parvusa byli znani bolszewicy, tacy jak: Leonid Krasin i Wacław Worowski, którzy jednocześnie byli w bliskich kręgach Lenina. Parvus ulokował Krasina w jej Piotrogrodzkiej filii niemieckiej firmy “Siemens-Schuher” . Po “październiku” 1917 roku Krasin zostaje wyznaczony przez Lenina komisarzem ludowym handlu i przemysłu. Dla Worowskiego Parvus tworzy w Sztokholmie biuro wspomnianej firmy “Siemens-Schuher”. Po “październiku” 1917 roku Worowski zostaje mianowany przez Lenina ambasadorem Szwecji i innych krajów skandynawskich. W ten sposób między Sztokholm i Piotrogrodem aktywnie układają się “związki handlowe”. Poprzez katalogi oferowanych towarów agenci Parvsa przemycają tajne informacje, pisane niewidzialnym atramentem, w tym instrukcje Lenina z Zurychu. Jednak głównym celem tych firm był transfer pieniędzy, które Parvus otrzymywali z Niemiec do partyjnej kasy bolszewików. Często były to fikcyjne kredyty na transakcje, które praktycznie nigdy nie były zrealizowane.

W Kopenhadze Parvus szczególnie zbliża się do niemieckiego ambasadora w Danii hrabiego Brockdorffa Rantzau. Ten wytworny arystokrata został bliskim przyjacielem Parvusa i jego głównym lobbystą w Berlinie. Od 1922 do 1928 roku hrabia będzie ambasadorem Niemiec w Rosji Radzieckiej. Aleksandr Parvus zrodził idee łatwe i proste. Jesienią 1915 roku przedstawia hrabiemu Brockdorffowi Rantzau nowa propozycję. Kanałami dyplomatycznymi przekazuje ją do Berlina. To był opis niektórych transakcji finansowych. Według słów jego autora, będzie niedroga dla Niemiec, ale doprowadzi do dużego spadku kursu rubla w Rosji. Tą prowokacją finansową Parvus chciał powtórzyć swój sukces z 1905 roku. Propozycję przyjęto z zainteresowaniem. Parvus zostaje natychmiast zaproszony do Berlina na konsultacje. Obiecuje zorganizować w Rosji wielkie strajki polityczne. Pokrywa to się w czasie z 9 stycznia kiedy miała miejsce “krwawa niedziela”. I przeznacza w przeddzień 1916 roku otrzymane na ten cel 1 milion rubli. Oto lista: “29 grudnia 1915 roku od niemieckiego ambasadora w Kopenhadze otrzymał 1 mln. rubli na wszczęcie rewolucji w Rosji. Dokumenty Parvus podpisał osobiście.

W Piotrogrodzie i na południu Rosji odbyły się masowe strajki. Ale nie przerodziły się one w masowe zbrojne powstawanie, wyznaczone przez Parvusa na 9 stycznia. Naród wtedy nie nabrał się na prowokację. Parvus okłamał swojego opiekuna, miał z tego powodu nieprzyjemną rozmowę z habią Brockdorffem Rantzau. W Berlinie zaczęto mieć wątpliwości czy pieniądze docierają do celu. Chodziły pogłoski, że Parvus po prostu przywłaszczył sobie pieniądze. Dla Parwusa następuje ochłodzenie swojej działalności. Finansowanie zamrożono.

Parvus zmienia orientację na nowy resort – Morski Generalny Sztab Niemiec. Potrzebował on natychmiastowych dowodów efektywności swojej pracy. Z “planu Parvusa”: “Szczególną uwagę należy zwrócić na miasto Nikołajew, istnieje tam bardzo napięta sytuacja. Przygotowują tam do zwodowania dwa duże okręty wojenne…” W tamtejszych stoczniach zbudowano i oddano do eksploatacji w 1915 roku okręty liniowe “Cesarzowa Katarzyna” i “Cesarzowa Maria”, które były Rosyjską odpowiedzią na pływające na wodach Morza Czarnego 2 niemieckie pancerniki. Niemieckie okręty pływały pod turecką banderą i zuchwale ostrzeliwały rosyjskie wybrzeża i miasta portowe. Okręt liniowy “Cesarzowa Maria” przewyższał niemieckie okręty swoją liczną ciężką artylerią i szybkością. W tym czasie dowódcą floty czanomorskiej był młody wiceadmirał Aleksandr Wsiliewicz Kołczak. Pod jego dowództwem opracowano operację desantową w celu opanowania cieśniny Bosfor i Dardaneli, która miała być przełomem w wojnie na morzu Czarnym. I tu realizował się cel Parvusa. 7 października 1916 roku okręt liniowy “Cesarzową Maria” został wysadzony, wybuchł straszliwy pożar, zabierając życie ponad 200 marynarzy. Operacja Kołczaka nie doszła do skutku.

N. Narocznickaja: – Finezyjność tego zmyślnego planu nastawiona była to, żeby zniszczyć świadomość obronną. Tysiące opłaconych przez niego dziennikarzy, nawet deputowanych Dumy państwowej odczuwało złośliwą satysfakcję w związku z klęską własnej armii, krzyczeli, że wojna jest “haniebna i bezmyślna”. Stał się pierwszym autorem politechnologii przemiany wojny ojczyźnianej w domową.

Zainteresowanie Parvusem przez Niemiecki MSZ po rewolucji lutowej znów wzrosło. Trzeba było się spieszyć. Rząd tymczasowy kontynuował wojnę z Niemcami potwierdzając sojusznicze zobowiązania przed Francją i Anglią. Wiosną 1917 roku przeciwko Niemcom wystąpiło USA. Rozpoczął się nowy etap współpracy Parvusa z Niemcami. Finansowanie dla Parvusa zostało ponownie odmrożone. Do realizacji jego planu był potrzebny Lenin. Ale nie w Szwajcarii, a w Rosji…  Niemieccy wysoko postawieni działacze razem z Parvusem opracowali plan przemycenia Lenina do Rosji. Trasa przejazdu wiodła przez Niemcy. Według prawa wojennego, obywatele kraju przeciwnika po
przekroczeniu granicy powinni natychmiast zostać aresztowani. Ale na polecenie kajzera dla Lenina i jego rosyjskich poddanych zrobiono wyjątek.

E. Heresch: – Lenin powiedział, że w żadnym wypadku nie można kupować biletów za niemieckie pieniądze. Dlatego kupił je Parvus.

Wyjazd imigrantów-internacjonalistów ze Szwajcarii był dość burzliwy. Na dworcu zebrała się grupa patriotycznie nastawionych Rosjan. Mówili, że Niemcy zapłacili Leninowi “niezłe pieniądze”. Kiedy odjeżdżający zaczęli śpiewać “międzynarodówkę”, rozległy się okrzyki: “Niemieccy szpiedzy!”, “Kaiser wam opłacił przejazd!”. Na dworcu rozpoczęła się mała bijatyka i Lenin musiał się bronić przygotowaną wcześniej parasolką…

E. Heresch: – Tak zwany “zaplombowany” wagon znajdował się w składzie zwykłego pociągu. Ciekawe, że wszystkie inne niemieckie pociągi miały przepuszczać pociąg Lenina, była to dla Niemców ważna “sprawa państwowa”.

Przewiezienie Lenina i pasażerów spec-wagonu Niemiecka ambasada w Szwajcarii zleciła swojemu agentowi socjaliście Fritzowi Platten. Lenin i Krupska zajmowali oddzielny przedział. W sąsiednim jechała przyjaciółka Lenina Inessa Armand i Austriacki poddany Karl Radek, który po dezercji bał się aresztowania. W “zaplombowanym” wagonie było 33 ludzi. Oto oryginalna lista osób, które przez kilka dni jechały do Rosji.

W Niemczech panował głód. Za to pasażerowie spec-wagonu nie mieli problemów z produktami. Obiady przygotowywało się w specjalnie dołączonej kuchni. Jednemu tylko wolno było opuszczać wagon w celu kupna nowych gazet – był nim Fritz Platten. Dzięki temu miał okazję kupować piwo, którego Lenin i Zinowiew byli wielkimi amatorami. Z raportu rosyjskiego wywiadu: “Ustalono, że obecnie w niemal wszystkich miastach w Niemczech i Austro-Węgier istnieje kryzys i całe społeczeństwo jest nie zadowolone. Rząd Niemiecki pragnie za wszelką cenę wycofać się z niekorzystnego położenia i chce zawrzeć pokój z Rosją. W tym celu, wysyła się do Rosji socjaldemokratów z krajów neutralnych, płacąc im duże pieniądze.” Do tej pory nie wyjaśniono dlaczego w Berlinie skierowano na 24 godziny pociąg na bocznicę. Istnieje przypuszczenie, że pod osłoną nocy do pociągu przybyli wysoko postawieni przedstawiciele kajzera. W wielkim sekrecie między nimi i Leninem doszło do rozmowy. Właśnie po tym spotkaniu Lenin przerobił swoje “kwietniowe tezy”. W niemieckim porcie Sassnitz pasażerowie przenieśli się na parowiec do Szwecji gdzie w porcie Trelleborg czekał na nich Jakow Hanecki kurier Parvusa i Lenina. Sztokholm dworzec centralny w stolicy Szwecji.

Hans Werkegren (Szwecja) autor książki “Rosyjska poczta”: – Z centralnego dworca stolicy Szwecji Lenin ze swoimi towarzyszami wyjechał realizować rewolucję. Dzień przed odjazdem Lenin spędził czas na sekretnych rozmowach ze swymi sponsorami. Specjalnie na te okazje z Kopenhagi przyjechał Parvus, ale Lenin nie chciał się z nim widzieć. Lenin na spotkanie z Parvusem posłał Haneckiego i Radka.

Karl Radek spędził z Parvusem cały dzień. Po rewolucji październikowej Karol Radek będzie mianowany szefem Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Z pamiętnika Parvusa:” Uważałem Lenina za przyjaciela, powiedziałem mu że powinien rozpocząć rozmowy pokojowe. Lenin odpowiedział, że do niego należy agitacja. Jeśli jego obecność (w Rosji) powiedzie się on (Lenin) będzie bronią w moich rękach” W dzień przyjazdu Lenina do Szwecji tamtejsze gazety opublikowały jego podobiznę i artykuły z podpisem “Przywódca Rewolucji Rosyjskiej”.

E. Heresch: – Do tego czasu Lenin był już 10 lat poza Rosją – na emigracji, i w ojczyźnie mało kto go pamiętał, z wyjątkiem niektórych kolegów z partii, tak że podpis ten (pod artykułem) był całkiem absurdalny. Ale… tak “pracował” Parvus.

Na polecenie Parvusa Jakow Hanecki wyreżyserował wspaniałe powitanie Lenina na dworcu finlandzkim w Sankt Petersburgu – z orkiestrą, kwiatami, samochodem pancernym i marynarzami Floty Bałtyckiej. Do Berlin nadszedł pilny “szyfrogram”: “.. Wjazd Lenina do Rosji udany. Działa on całkowicie według naszego życzenia…” Następnego dnia Lenin w Piotrogrodzie wygłosił “Tezy Kwietniowe”.

N. Narocznickaja: – “Tezy Kwietniowe” były programem i taktyką całkowitego zniszczenie i rozgromienie całego państwowego systemu do podstaw. Właśnie Parvusowi a nie Leninowi należy przypisać diabelską genialność punktu widzenia radzieckiej historiografii znalezienia tej idei, że wojna światowa może być katalizatorem rewolucji.

Już w pierwszym punkcie tez jest wezwanie do tak zwanego “bratania” z przeciwnikiem. Właśnie te defetystyczne hasło zostało sformułowane przez Lenina na jego tajnym spotkaniu w czasie berlińskiego postoju. Zaskakująco, “bratanie” zbiegło się z zawieszeniem działań wojennych przez stronę niemiecką. Zaczynają się masowe dezercje. Po przyjeździe Lenina do Piotrogrodu niemieckie pieniądze pociekły strumieniami do bolszewickiej kasy. “Prawda” oraz inne bolszewickie gazety otrzymały najnowszy sprzęt drukarski. Wychodziły one w dużych nakładach. Rosyjski wywiad wojskowy w Kopenhadze generała Potockiego przechwycił telegramy, które gorączkowo wymieniali Piotrogrodzcy agenci ze Sztokholmskim biurem Parvusa.

Kirił Aleksandrow, historyk: – Telegram adresowany do Haneckiego, który może służyć za klasyczny przykład dla pozostałych: “.. W niedzielę organizujemy wszędzie manifestacje nawołujące do rewolucji, nasze hasła to “Cała władza w ręce Rad”, “Niech żyje kontrola robotników nad zbrojeniami całego świata”, “Chleba, pokoju, wolności…” Z grubsza mówiąc, do kupy zebrane wszystkie hasła, zdolne imponować tej już rozhisteryzowanej masie, która poszła za bolszewikami, i która w końcu dokonała październikowego przewrotu..

E. Heresch: – Te ulotki i hasła, którymi Lenin w czasie lipcowego puczu 1917 roku chciał wywołać zamieszanie w stolicy Rosji Piotrogrodzie, wszystkie napisał Parvus.

Istnieje wersja, że jednym z głównych celów bolszewików w czasie zamieszek w lipcu 1917 roku było zdobycie biura kontrwywiadu w Sztabie Generalnym. Właśnie tu znajdowały się dokumenty i korespondencja obciążająca ludzi związanych z nieprzyjacielem. Kontrwywiad bez uzgodnienia z rządem tymczasowym zorganizował kompromitujący “przeciek” do prasy. Rząd Tymczasowy został zmuszony do wszczęcia dochodzenia w sprawie zarzutów przeciw bolszewikom, na czele z Leninem o zdradę stanu i zorganizowanie zbrojonego buntu. W tych latach sprawę prowadził śledczy zajmujący się ważnymi sprawami Aleksandrow, którego w czasach radzieckich wielokrotnie aresztowano. W 1939 roku wyznał organom NKWD: “W 1917 roku kontrwywiad na nasze polecenie przedstawił kilka szaf z dokumentami, korespondencją i telegramami. Z zeznań świadków: “Bolszewicy płacili za dzień strajkowy więcej niż za pracujący. Za udział w demonstracjach i wykrzykiwanie haseł płacili od 10 do 70 rubli. Za strzelanie na ulicy – 120-140 rubli.” Niemieckie pieniądze przychodziły z “Syberyjskich” i “Rosyjsko-azjatyckich” banków handlowych w Piotrogrodzie. Głównymi zarządzającymi tych pieniędzy byli krewni Haneckiego Sumenson i Kozłowski. Po “październiku” 1917 roku Mieczysław Kozłowski zostaje wyznaczony przez Lenina przewodniczącym nadzwyczajnej komisji śledczej w Piotrogrodzie i przewodniczącym CKW. Pieniądze dla Lenina przychodziły z Berlina przez Niemiecki bank Disconto-Gesellschaft do Sztokcholmskiego banku AB Nya.

Hans Berkegren: – Dyrektorem tego banku był znany szwedzki bankier, socjalista Olof Aschberg, który żył i pracował w tym rejonie. Aschberg doskonale znał Lenina i Parvusa.

W czasie NEPa (Nowa Ekonomiczna Polityka) Olof Aschberg zostaje wyznaczone przez Lenina dyrektorem Ruskombanku. Ze wspomnień Parvusa: “Podczas lipcowego powstania Rząd Tymczasowy przeprowadził procesy bolszewików. Dziwne jest też, że mnie jako Niemieckiego obywatela nachodzi się poza Rosją, chce ściągnąć do Rosji i obarczyć odpowiedzialnością za zdradę stanu.” Do tego czasu prośba Parvusa o Niemieckie obywatelstwo dzięki protekcji hrabiego Brockdorffem Rantzau została zaspokojona.

N. Narocznickaja: – Siedząc w swoich wspaniałych majątkach, w brylantowych spinkach, Parvus odpłacał rewolucją krajowi, którego nie żałował, którego nienawidził. Ale za to dla siebie zostawił kawałeczek całkiem innego świata.

Z opowieści aresztowanej E.Sumenson: “W Kopenhadze poszliśmy do Parvusu, którego wszyscy nazywali doktorem. Zajmował willę, miał samochód, był bardzo bogatym człowiekiem chociaż socjaldemokratą. Żartując powiedziałam, że też bym chciała być takim socjaldemokratą.” Ale mimo mocnych dowodów wszyscy aresztowani w związku z lipcowym buntem zostali wypuszczeni przez śledczego Aleksandrowa dzięki dużej wpłacie pieniężnej. Lenin w ogóle nie pojawił się na przesłuchaniu, jak naiwnie sadził Aleksandrow. Oskarżony o zdradę stanu Lenin ukrywał się nad jeziorem Razliw (Finlandia). Ale nie sam jak podaje się to w podręcznikach. Wraz z nim ukrywał się wspólny pasażer “zaplombowanego” wagonu Grigorij Zinowjew.

W październiku 1917 roku chodziły słuchy, że rząd planuje podpisanie separatystycznego pokoju z państwami Ententy, ale nie z Niemcami tylko z ich sojusznikami Austro-Węgrami, Turcją i Bułgarią. Wyznaczono datę na 8-9 listopada. Taki scenariusz pozbawiał Lenina jego głównego atutu w walce o władzę, a Parvus musiał by odpowiedzieć przed MSZ Niemiec za niepotrzebnie wydane pieniądze. “Zwłoka była jak śmierć! Teraz wszystko wisiało na włosku!” – histerycznie zaklinał Lenin. 25 października (lub 7 listopada w nowym stylu) nastąpiło bezprawne przejęcie władzy przez bolszewików. Lenin i Trocki zostali wodzami.

http://imageshack.com/a/img546/4210/g1qw.jpg
Kto wykreował i sfinansował komunizm
Kto wykreował i sfinansował komunizm


Natychmiast po październikowym przewrocie Parvus został przyjęty w Niemczech. Ostrzegał – z jego informacji wynikało, że położenie bolszewików było nie takie silne. Ich rząd nie cieszył się popularnością wśród ludności. Oto
telegram Niemieckiego MSZ do imperialnego resortu skarbu: Berlin 9 listopada 1917 roku: “Mam zaszczyt prosić Waszą Ekscelencję o dyspozycje do MSZ w celu wypłacenia 10-15 milionów marek na prowadzenie propagandy politycznej w Rosji.” Niemcy potrzebowały separatystycznego pokoju z Rosją tak szybko jak to było możliwe. W tym celu dawali pieniądze. Już w grudniu 1917 roku zaczynają się pertraktacje w Brześciu Litewskim gdzie ulokował się sztab głównego dowódcy frontu wschodniego generała Hoffmana. Twarde roszczenia terytorialne Niemiec wywołały burzliwą reakcję w społeczeństwie rosyjskim. Nawet towarzysze broni Lenina uważali przyjęcie takich warunków za niebezpieczne. Przecież całkiem niedawno doszli do władzy z obietnicą pokoju bez aneksji i kontrybucji. Lenin nalegając na zawarcie pokoju za wszelką cenę powiedział: “Nie mamy wojska a kraj, który nie ma armii powinien przyjąć haniebny pokój!”

N. Narocznickaja: – Od Rosji oderwano właśnie to, co miały zamiar zdobyć Niemcy zaczynając I wojnę światową. I tragizm polegał na tym, że oddanie tych ogromnych terytoriów odbyło się nie wskutek klęski wojennej, a odwrotnie – w chwili, kiedy zwycięstwo było w zasięgu..

Trocki w Brześciu Litewskim prowadził swoją grę. Wydał bezprecedensowe w dyplomacji oświadczenie: “Działania wojenne przerywamy, ale pokoju nie podpiszemy!” W odpowiedź na zuchwałe oświadczenie Trockiego Niemcy wznowiły natarcie. Nie napotykając żadnego oporu, niemieckie wojska szybko posuwały się w głąb Rosji. Nowe warunki przewidywały już około miliona odłączonych kilometrów. To było więcej niż terytorium samych Niemiec.. Poza tym sojusznicza Turcja odnowiła swoje pretensje do Ormiańskich ziemi Kars i Ardahan.

Wan Owanesian: I w rezultacie podpisano pokój w Brześciu, po któremu zawisła groza śmierci. Nie tylko wszystkie odzyskane ormiańskie ziemie oddano Turcji ale też odwieczne ziemie rosyjskiego imperium, obszar wschodniej Armenii, Kars, Ardahan i Igdir. Naturalnie, że to symbol świata chrześcijańskiego dla Ormian, również narodowym symbolem jest góra Ararat.. I to wszystko utracono przez traktat w Brześciu Litewskim i późniejszych umowach pośrednich.

http://imageshack.com/a/img541/7991/kvhv.jpg
Kto wykreował i sfinansował komunizm
Kto wykreował i sfinansował komunizm

Tym telegramem rozpoczęła się I wojna światowa.

http://imageshack.com/a/img811/3729/1mc8.jpg
Kto wykreował i sfinansował komunizm
Kto wykreował i sfinansował komunizm

Tym traktatem zakończyła się dla Rosji.

Zakończyła się porażką, choć jej sojusznicy później świętowali zwycięstwo bez Rosji. Oto traktat podpisany w 16 marca 1918 roku zamieniający Rosję w drugorzędne państwo. Taka była cena za władzę. Parvus oczekiwał, że Lenin w podzięce odda mu rosyjskie banki. Ale do tego nie doszło. Lenin przekazał Parvusowi: “Rewolucji nie da się robić brudnymi rękami”.

E. Heresch: – Lenin z Parvusem po prostu szedł na kompromis i kiedy Parvus zobaczył, że Lenin nie będzie traktował go jako “króla” w pierwszym rewolucyjnym rządzie ogarnęła go wściekłość i postanowił się zemścić.

31 sierpnia 1918 roku Lenin został ranny. To była już druga próba zamachu. Do tej pory pozostaje tajemnicą kto za nimi stał. To co Kaiser przygotowywał dla Rosji, bumerangiem uderzyło w Niemcy. Jak na ironię właśnie w rocznicę
Rewolucji Październikowej. I wojna światowa zakończyła się przegraną Niemiec i jej sojuszników. Kaiser ratował swoje życie w neutralnej Holandii. Na czele rządu Niemiec stanęli przyjaciele Parvusa socjaliści – Philipp Scheidemann i Friedrich Ebert. Ale do władzy dążyli również radykałowie Spartakusa – Karl Liebknecht i Róża Luksemburg, którzy stali się (ponownie) wrogami Parvusa. Niepokoje społeczne i rozruchy w Niemczech na wzór bolszewickiej Rosji nie wchodziły w plany Parvusa. W noc na 14 stycznia Karl Liebknecht i Róża Luksemburg zostali zabici. W jednej z wersji adres i ich miejsce konspiracyjne przekazał wykonawcom zabójstwa agent Parvusa Radek nielegalnie przebywający w tym czasie w Niemczech. Jak później twierdził brat Karla Liebknechta za tym zabójstwem stał Parvus.

Osiągając ostateczne cele dla Lenina i Berlina, Parvus przestał być potrzebny obu stronom. Stał się bajecznie bogaty ale stracił wiarę w siłę pieniędzy. Jeszcze na początku swojej drogi pytał w liście do przyjaciela z Niemiec gdzie można kupić tani dom. Jego marzenia się spełniły. Zamieszkał w pobliżu Berlina na wyspie Schonefeld między najbogatszymi ludźmi Niemiec we wspaniałej willi z 32 pokojami. Nie ukończył jeszcze 60 lat jak podupadł na zdrowiu ze względu na swoją wielką otyłość był zmuszony siedzieć na dwóch krzesłach naraz.

E. Heresch: – W tej historii Parvus, podobnie jak lalkarz pociągając za sznurki marionetek, odgrywał wymyślony przez siebie spektakl, który my wszyscy jeszcze nazywamy “rewolucją”. “Teatrem rewolucji”.

21 stycznia 1924 roku, Moskwa przez pięć dni żegna przywódcę rewolucji. Stary znajomy Parvusa Brockdorff Rantzau składać wieniec na swojej misji dyplomatycznej. Teraz jest już ambasadorem nie kajzerowskich a
socjaldemokratycznych Niemiec.

http://imageshack.com/a/img560/889/ehzr.jpg
Kto wykreował i sfinansował komunizm
Kto wykreował i sfinansował komunizm


20 grudnia 1924 roku Niemiecki żurnal powiadamia o śmierci swojego założyciela Aleksandra Helphanda Parvusa. Berlińskie krematorium, odprowadza go w ostatnią drogę tylko niewielka grupa wiernych mu towarzyszy.

W nowej ojczyźnie Niemczech niszczeje dziś zapomniana mogiła Parvusa. A w Rosji imię człowieka, który doprowadził Lenina do władzy, pójdzie w zapomnienie…

Źródło: treborok.wordpress.com
« Ostatnia zmiana: (Wto) 27.01.2015, 19:49:24 wysłana przez BladyMamut »
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • *
  • Wiadomości: 2 538
  • Reputacja: +12/-0
Re: Kto wykreował i sfinansował komunizm
« Odpowiedź #2 dnia: (Pią) 04.04.2014, 13:35:40 »
Fragmenty książki Pierre de Villemaresta "Źródła finansowe komunizmu i nazizmu czyli w cieniu Wall Street"

 

Cytuj
WALL STREET U ŹRÓDEŁ REWOLUCJI SOWIECKIEJ
W ponad sześćdziesiąt lat po roku 1917, pewni "socjaliści" od spraw komunizmu zaprzeczali jeszcze, że "niemieckie pieniądze" przysłuży się rewolucji rosyjskiej. Gdyby przyjrzeć się bliżej ich pochodzeniu, okazuje się, byli to albo dawni rewolucjoniści, którzy trochę później przeszli na stronę Zachodu, w miarę jak, od Lenina do Stalina, jedna ich fala eliminowała drugą, albo antystalinowcy, ale w żadnym wypadku przeciwnicy komunizmu jako takiego.


Dokumenty nie do odrzucenia

"Specjaliści" ci pomijają milczeniem lub zaprzeczają niekwestionowanym dokumentom niemieckiego MSZ-tu, które dotyczą okresu lat 1915-1918, i które zostały odkryte w 1945 przez wojska brytyjskie w Hartzu. Opublikowane w 1958 , wyklarowały one definitywnie opinie tych historyków, którzy zechcieli się z nimi dobrze zapoznać. A przecież te dokumenty nie są jedynymi świadectwami, że nazizm i bolszewizm były ze sobą powiązane nie tylko filozoficznie i politycznie, ale również finansowo. Zrodzone z wywyższania ideologii pochodzenia niemieckiego (nie trzeba nigdy zapominać, że Hegel był mistrzem dla myśli Marksa i Engelsa), z tej samej woli ustanowienia Anty-Kościoła, z tego samego mesjanizmu, ci jakby bliźniaczy bracia mogli się tylko połączyć. I zrozumieć! Hannah Arendt tak podsumowała ich wspólne punkty socjologiczne: "Ich totalitaryzm nie tylko chciał eksterminować wszelkie odstępstwo, lecz wpoić nową moralność i nową wiarę (...), nie tylko kontrolować życie polityczne i ekonomiczne, lecz również środki przekazu, nauczanie i myśl, metodami, które zapewniają, że system będzie w każdym punkcie zrealizowany." Despoci panowali w historii w imię prawa podboju i przywilejów społecznych, tradycyjnie uznawanych lub znoszonych. Ci, dwudziestowieczni, w imię ideologii, która uważa się za religię. Tak oto od państwa autorytarnego, które ograniczało pewne wolności gwarantując inne, nastąpiło przejście do państwa totalitarnego, które usuwa je wszystkie gruntownie i całkowicie. Lecz podczas gdy imperium rosyjskie przechodzi w ręce komunistycznych nepotów, gdy imperium niemieckie wpada z socjalizmu w narodowy socjalizm, gdy imperia brytyjskie i francuskie stają stopniowo w obliczu oskarżenia, i gdy Stany Zjednoczone wdzierają się na scenę polityczną, międzynarodowe siły finansowe stawiają sobie za cel ożywienie i ochronę swych interesów i wywołują od początku lat 1900 przewrót, którego jednym tylko z widocznych aspektów staje się pierwsza wojna światowa.

Imperium Rockefellera i imperium Morgana

Historyk amerykański Antony C. Sutton, którego dzieła uchodzą za autorytet, ustalał od 1974 tło, na którym pojawiły się kolejno: rewolucja 1917, Brześć i Rapallo. Przypomina on, że już w latach 1900-1914 wysuwają się naprzód w Ameryce i na świecie (nawet jeśli się jeszcze kamuflują) dwie międzynarodowe potęgi finansowe: Rockefellerów i grupy Morgana. Pierwsi, poczynając od swego imperium naftowego, przejęli kontrolę rynków miedzi, stali, tytoniu, setek wielkich i średnich przedsiębiorstw publicznych i prywatnych (czasem powiązanych z grupą Morgana) oraz centrów bankowych, w szczególności "National City Bank" i "U.S.Trust Company". "Equitable Life and Mutual" w Nowym Jorku, jedno z największych przedsiębiorstw ubezpieczeniowych na świecie, było również od nich zależne. Morganowie, ze swej strony, razem z Rockefellerami rządzą stalą, zaś sami przemysłem stoczniowym, przewozami czarterowymi, elektrycznością, kauczukiem i kolejami, jak również centrami bankowymi i firmami ubezpieczeniowymi. Klejnotami ich fortuny są: "Generał Electric" (nazwa do zapamiętania w tej książce) oraz "Guaranty Trust Company". Wspólne lub rywalizujące ze sobą interesy Rockefellerów i Morganów to spotykają się, to się ze sobą zderzają, w zależności od miejsc i okoliczności. W ich imperiach spotykamy, równie dobrze, starego Harrimana (którego syn Averell będzie odgrywał znaczną rolę przy Roosevelcie w okresie międzywojennym), co najpotężniejsze firmy adwokackie businessu, jak na przykład "Sullivan and Cromwell", skąd wyłonią się bracia Dulles, w 1919 aktywni w kuluarach będącego wówczas w trakcie przygotowań Traktatu Wersalskiego. A także Clarence Dillon, ze stojącymi za nim firmami:"Good year" (opony), "Dodge" i "Chrysler". (Od 1961 do 1965 jego syn będzie sekretarzem skarbu.) Dillon i Morgan trzymają sznurki pożyczek i zakupów francuskich, począwszy od 1915. Pierwszy z nich jest od 1917 członkiem Biura Przemysłu w okresie Wojny. Wszyscy oni nie przestają, z tej samej zresztą racji co Rockefeller, ingerować w sprawy polityki międzynarodowej bądź sami, bądź ich firmy, bądź poprzez swych przyjaciół czy wspólników z City, Paryża, Berlina czy z Rosji, zaś ludzie, których narzucają, infiltrują rządy tych innych stolic.

(...)

Dlaczego wspomaga się socjalizm

Według nich zmiana jest koniecznością. Epoka monarchii, imperiów i nacjonalizmu musi ustąpić epoce technicznego mondializmu. Jako odrost liberalnego lub fabianistycznego protestantyzmu, socjalizm państwowy był ich marzeniem, a już co najmniej państwowy kapitalizm. Wystarczy, że ich interesy schodzą się z interesami rządów rewolucyjnych, aby narodziło się "braterstwo". "Pomoże się" więc socjalizmowi, w miarę jak ów będzie zwalczał świat anachroniczny i dawał okazję do owocnych interesów. Z utopistami, najczęściej samoukami, którzy wpadają w tę pułapkę, mieszają się wywrotowcy, którzy szybko spostrzegają, jak tu rozgrywać swą grę - rewolucję, która nieuchronnie niweczy wszelką ewolucję. Sutton cytuje w związku z tym słowa magnata naftowego E.H.Doheny'ego do finansisty prasowego Barrona, w lutym 1919 roku. Ktoś przytomny na Wall Street wreszcie przestraszył się. Doheny precyzuje, że od paru lat "większość profesorów na uniwersytetach amerykańskich naucza swoich uczniów bolszewizmu i komunizmu. To oni w 1914 założyli Komitet Pokoju w 52 college'ach; rektor Harvardu, Eliot, naucza bolszewizmu; Williamowi Boyce Thompsonowi, dyrektorowi Federalnego Banku Rezerw, udało się w to wciągnąć Thomasa Lamonta od Morgana (...) Vanderlip jest bolszewikiem, jak również Charles R.Crane (...)". Nie zapominajmy tych nazwisk ani daty spotkania - 1 lutego 1919. Oczywiście Doheny nie chciał powiedzieć, że ci ludzie są bolszewickimi agentami. Dorzuca on: "oni nawet nie wiedzą, o czym mówią". Koniec końców wierzyli, że będą mieli korzyść z nowej Rosji, schlebiającej ich marzeniom, ponieważ to oni ułatwią jej narodziny. Na przykład Jacob H. Schiff, jeden z dyrektorów "Kuhn, Loeb and Company", przeznaczy w imieniu tej jednej firmy 20 milionów dolarów dla różnych rosyjskich nurtów rewolucyjnych, od 1905 do 1922. Wraz z dwoma tuzinami sławnych finansistów, wśród nich Rothschildem i tymi, których nazwiska już przytoczyliśmy, zechce on kontrolować rozwój Rosji na drodze od epoki carskiej do szybkiego uprzemysłowienia. I dokładnie tak samo rozwój Niemiec.

(...)
We wrześniu 1914 "Kuhn, Loeb and Company" zbiera dla skarbu niemieckiego 400 tysięcy dolarów, podczas gdy 25 milionów marek jest równolegle przekazane na kredyt ich udziałowca w Hamburgu, Maxa M.Warburga. Ten ostatni, jak wykazuje Sutton, finansuje wojnę przeciw Francji, ale stworzy, wraz z przemysłowcem niemieckim Stinnesem, wydawnictwo rozpowszechniające w środowisku emigracji rosyjskiej i w Rosji drukowane po rosyjsku wywrotowe pamflety i broszury antycarskie. Spółka, o której mowa, założona 12 sierpnia 1916 pod nazwą "Russian-American Publication Society", mieściła się przy 44 Whitehall Street w Nowym Jorku. Podwójna gra Warburgów jest łatwa. Max, zainstalowany w Hamburgu, ma w Berlinie brata, radcę Kaisera (który w 1912 odznaczył go jako szefa tajnej policji). Drugi brat, Paul Moritz Warburg, wyemigrował do Stanów Zjednoczonych w roku 1902 i wszedł do spółki "Kuhn, Loeb and Company", która od 1911 inspirowała stworzenie za Atlantykiem scentralizowanego systemu bankowego, istniejącego do dzisiaj. Tak narodził się "Federal Reserve System", którego jednym z administratorów, od 1914, byt Paul. Inna gałąź Warburgów zainstalowała się w Anglii. Z niej wywodzi się James P. Warburg, który, związany podczas wojny z Rooseveltami i pułkownikiem House, będzie jedną z wyroczni Franklina Delano, gdy ów zostanie gubernatorem Nowego Jorku, a następnie prezydentem Stanów Zjednoczonych. Filozofię rodzinną J.P.Warburg zdefiniuje publicznie w 1932 roku: "Powinniśmy pobudzać gospodarkę planową i socjalistyczną, a następnie włączyć ją w jeden socjalistyczny system o wymiarze światowym." Jeden z produktów domu wydawniczego, stworzonego przez Stinnesa i Warburga dla prowadzenia agitacji antycarskiej rozpoczętej w 1916, nosi tytuł: "Prawda o Rosji i bolszewikach". Jest to pamflet gloryfikujący Lenina. Wydano go na początku 1918, a sygnowany jest przez kogo? Ni mniej, ni więcej, tylko przez Williama Boyce Thompsona, od 1914 dyrektora "Federal Reserve System", owego ogółu banków rządowych, którego instygatorem był Paul Moritz Warburg.

Thompson wpłaca osobiście milion dolarów dla bolszewików

Antony Sutton zauważa ironicznie, że dyplomata George Kennan, który rozpoczynał swą karierę w Rosji i krajach bałtyckich w 1927 po okresie próbnym w Hamburgu, pomija milczeniem te fakty, zwłaszcza rolę "Guaranty Trust" Morgana i rolę Thompsona w pomocy rewolucji. Niestety, jego główne dzieła, między innymi "Russia leaves war" (Rosja opuszcza wojnę), wydane w 1967, służą za podstawę takim analitykom jak wspominany już Andre Fontaine, jeden z głównych komentatorów dziennika "Le Monde". Podtrzymują one fikcję opozycji między Wali Street i bolszewikami. Thompson jest wzmiankowany jedynie przez Kennana jako ten, który w jesieni 1917 miał opuścić ziemię rosyjską po przyprowadzeniu misji amerykańskiego Czerwonego Krzyża, zorganizowanej ze swej inicjatywy. Sutton udowadnia, na podstawie dokumentu departamentu stanu, że w rzeczywistości Thompson opuścił Petersburg dopiero 4 grudnia 1917 roku, a więc po Rewolucji Październikowej. I po przetelegrafowaniu Thomasowi W. Lamont, jednemu z dyrektorów Morgana, który w tym momencie znajdował się w Paryżu przy Housie, owej szarej eminencji Wilsona, kilku ze swoich punktów widzenia na temat sytuacji. Przetelegrafował również rozkazy dotyczące jego "wkładu osobistego" w rewolucję bolszewicką, których ślad znajdujemy w "Washington Post" z 2 lutego 1918: "W.B.Thompson, ofiarodawca Czerwonego Krzyża, który przebywał w Petersburgu od lipca do listopada 1917, wpłacił osobiście milion dolarów bolszewikom, aby pomóc im w rozpowszechnianiu ich doktryny w Niemczech i w Austrii."

(...)

 Jak były finansowane siatki bolszewickie

Nie skończyliśmy ze 120 Broadway, jeżeli chodzi szerokie związki kapitalizmu z komunizmem. To właśnie tam, na trzydziestym czwartym piętrze, mieści się "Bankers Club" - klub bankierów. Dokładnie pod nim - firma Johna MacGregor Granta, dziecko "Morgan Guaranty Trust" i "Nya Bank" ze Sztokholmu. Grant był w Stanach Zjednoczonych pełnomocnikiem Dymitra Rubensteina, dyrektora "Banku Francusko Rosyjskiego" w Petersburgu i osobistego przyjaciela Rasputina. W 1917 był on wysłannikiem "Banku Rosyjsko-Azjatyckiego" z Petersburga, zaś jego "czułkiem" pani Sumenson, krewna pewnego Haneckiego, zwanego Ganeckim, naprawdę nazywającego Jakub Furstenberg, ważnego agenta bolszewickiego. Grant działa w powiązaniu z Olofem Aschbergiem ("Nya Bank") i Rubensteinem, który instaluje się w Sztokholmie w roku 1916. Dwaj ostatni przeprowadzają różne operacje z jednym z bankierów rosyjskich, o przekonaniach bolszewickich, Abramem Giwatowco, który jest kuzynem Leona Trockiego a zięciem Kamieniewa. Wkrótce potem okaże się - lecz kto o tym jeszcze pamięta? - dzięki pułkownikowi B.V.Nikitinowi, szefowi kontrwywiadu rządu Kiereńskiego, który uszedł następnie na Zachód wraz z różnymi dokumentami, wśród nich 29. tajnymi lub kodowanymi telegramami, przechwyconymi w swoim czasie, że "Bank Rosyjsko-Azjatycki" Granta służył wraz z "Nya Bank" do przekazywania funduszy siatkom bolszewickim. Z niejakim Parvusem-Gelfondem jako dysponentem i jego zastępcą Furstenberg-Haneckim- -Ganeckim. Osłaniały tę działalność rzekome dostawy nieszkodliwych towarów, takich jak ołówki. Historyk angielski Michell Futrell przeprowadził ścisłe dochodzenie na temat tego wszystkiego. Borys Suwarin dumnie to zignorował, gdy w roku 1978, w czasopiśmie francuskim "Est et Ouest", jeszcze raz "zakontestował" Sołżenicyna i tych autorów, którzy ośmielają się pisać, że jego przyjaciel Lenin korzystał z jakichś niemieckich pieniędzy. Suwarin uważa, że łatwo może z tego wybrnąć: Lenin nigdy "nie dostawał czegokolwiek do kieszeni; żył sobie nędznie w Szwajcarii; bolszewicy, uchodźcy w Szwecji również". Otóż, nikt nigdy nie napisał - ja sam w 1969 nie więcej niż inni - że Lenin "inkasował" osobiście miliony dolarów czy rubli, rozdzielanych dla jego grupy i grup rywalizujących, ze źródeł niemieckich lub amerykańskich. Siatki bolszewickie w Rosji czy gdzie indziej nie żyły z powietrza, całkiem po prostu. Ale i sam Lenin "zainkasowat" po Szwajcarii niemało pokaźnych sum, których żądał. Powrócimy do tego tematu na stronach następnych.

Przyszły ambasador Lenina urzędował przy 120 Broadway

To, co trzeba jeszcze wiedzieć przed opuszczeniem Broadwayu to fakt, że w 1917 ma tam również swoją siedzibę firma "Weinberg and Posner", której wiceprezes nazywa się Ludwig Martens. Nowy "zbieg okoliczności": od chwili, gdy Waszyngton zezwolił w 1918 na otwarcie "Biura Sowieckiego" w Nowym Jorku, właśnie Martensa desygnował Lenin na jego szefa, mimo że był on Niemcem. W 1920 "Biuro" to liczyło sobie dwudziestu dwóch Rosjan, ośmiu obywateli amerykańskich, jednego Anglika i jednego Litwina oraz departamenty: handlu, informacji, nauczania, statystyk etc.W zespole tym, którego kurtyna osłaniała siatkę szpiegowską, później zdemaskowaną, obdarzoną wsparciem i współudziałem poświadczonym przez korespondencję z osobistościami, wśród których wcale nie najmniejszą był Feliks Frankfurter, figurował John Reed. Otóż Reed, współpracownik organu komunistycznego "Masses", był w tym samym czasie współpracownikiem "Metropolitan", magazynu grupy Morgana. Podwójna, bardzo praktyczna funkcja człowieka, który nie był jedynym tego rodzaju. Pozwoli to na interwencję licznych magnatów z Wall Street spieszących na ratunek Reedowi i innym, gdy ci będą oskarżani o robotę wywrotową i szpiegostwo. Obraz "pokojowego współistnienia" malowano od roku 1917. O "niemieckich pieniądzach" będzie się mówić czasem w książkach historycznych, ale o tym nigdy. Powiemy, dlaczego.
(...)

WALL STREET NA POMOC GOSPODARCE SOWIECKIEJ

W jakim stanie ekonomicznym znajdowała się Rosja od lata 1918 do lata 1920, to znaczy w okresie, który pozwolił komunistom zainstalować się, a potem umocnić swą władzę? Dlaczego NEP, skoro "naukowy socjalizm" powinien wszystko rozwiązać dla szczęścia mas? Liczne prace mówią o kraju zniszczonym przez wojnę, a później przez wojnę domową; o ogromnym wysiłku odbudowy i jednocześnie uprzemysłowienia, przedstawianym jako prawie niemożliwy z powodu "blokady ekonomicznej" i "interwencjonizmu imperialistów". Wszystko to fałsz, gdyż nie tylko najpoważniejsze firmy z Wall Street, ale i socjalistyczne Niemcy weimarskie, które również nazywano zniszczonymi, spustoszonymi, słabymi, spieszą do wezgłowia komunizmu zdychającego ekonomicznie i podzielonego moralnie, jak o tym świadczył bunt w Kronsztadzie [1].

[1] Aby nie przedłużać tego rozdziału, podajemy w aneksie na jego końcu tabelę podsumowującą kontrakty zachodnie i amerykańskie z ZSRR, od 1920 do 1945. Została ona opracowana dzięki tysiącowi stron dokumentacji dostarczonej mi przez A.C.Suttona, stworzonej przez lata jego poszukiwań w archiwach amerykańskich, niemieckich, angielskich, sowieckich i innych.
(...)

Pierwsze transakcje na korzyść Wali Street

Wbrew legendzie, Rosja 1917 roku nie była bynajmniej krajem zacofanym z powodu caratu ani też zrujnowanym przez wojnę i wojnę domową. Badania Suttona dowodzą, że wiele setek średnich i wielkich przedsiębiorstw przemysłowych funkcjonowało wokół Moskwy, Petersburga, Niżnego Nowogrodu, Rybińska, Samary, Omska. W Donbasie, na Uralu, na Dalekim Wschodzie rozpoczynała się prosperity, wraz ze wzrostem rocznym zatrudnienia sięgającym 8,9%. Istniały samoloty i samochody zaprojektowane w Rosji, zaś zaawansowana technologia pojawiła się w dziedzinie chemii przemysłowej, kolejnictwa i portów morskich. Rewolucja zablokowała wszystko. Tylko pomiędzy marcem i lipcem 1917 zamknięto 568 fabryk, co spowodowało bezrobocie 104 tysięcy osób. Od metalurgii fala rozciągnęła się na przemysł tekstylny, żywnościowy i naftowy, ponieważ trzeba było sabotować przemysł wojenny. W następnym okresie kadry fachowców zaczęły uchodzić za granicę. Zabrakło wykwalifikowanej siły roboczej. Toteż w przededniu 1920 gospodarka nie osiąga więcej niż jedną trzecią, jedną czwartą, a czasem mniej niż jedną dziesiątą swej aktywności z początku 1917. Struktury są nienaruszone - oprócz pewnych linii kolejowych - ale kadry zniknęły albo są niekompetentne, bezsilne. Tak jest aż do momentu, gdy głód i ruina w 1921 spowodują apel o pomoc zagranicznego kapitału, tym razem nie indywidualną, ale ogólną, o jego maszyny, o jego specjalistów. Od maja do października 1919 dziewięć firm amerykańskich przeprowadza poważne transakcje na dostawy zaopatrzenia wojskowego, żywności, odzieży, butów itp. Poczynając od firmy "Weinberg and Posner" przy 120 Broadway, której wiceprezes Ludwig Martens jest półurzędowym ambasadorem Lenina. Jego kontrakty na 3 miliony dolarów pozostają jednak daleko w tyle za 10. milionami dolarów w postaci żywności i konserw, sprzedanych przez "Morris and Company" z Chicago; na dobrym mimo wszystko miejscu pośród 40 milionów dolarów, na którą to sumę przeprowadzono transakcje z Sowietami zaledwie w ciągu dziesięciu miesięcy. "Morgan Guaranty Trust" i "Kuhn, Loeb and Company" pośredniczą w zapłatach poprzez przelew złota, to jest od 7 do 10 milionów dolarów w złotych carskich rublach. Ale pojawiają się trudności. Transakcji raz po raz trzeba dokonywać "dyskretnie", ponieważ liczne afery szpiegowskie wykryte przez FBI i poddane śledztwu komisji parlamentarnej ściągają podejrzenia na interesy prowadzone z bolszewikami, przede wszystkim między 1924 i 1928, podczas prezydentury Calvina Coolidge'a. Wówczas dyrektorzy "Federal System" dochodzą do porozumienia z sekretarzem skarbu i z Herbertem Hooverem, sekretarzem handlu, na temat "uniknięcia dezorganizacji obrotów handlowych". Z chwilą gdy złoto "sowieckie" przestało być "przyjmowane", jako gwarancja zacznie służyć platyna. -- "górnicy" z Wall Street i z angielskiego City zajmą się tym na miejscu.

Kapitaliści i Sowieci zjednoczeni w "RusKomBank"

Z innej strony, pewna owocna i dyskretna kombinacja nabrała kształtu w jesieni 1922, po spotkaniach między Olofem Aschbergiem i jednym z dyrektorów niemieckiego banku państwowego Emilem Wittenbergiem, a następnie między tymi dwoma i Maxem Mayem, dyrektorem "Morgan Guaranty Trust". W myśl sugestii państwowego banku ZSSR zostaje założony "RusKomBank", w którym najpoważniejsze udziały ma Bank Anglii. Dawni carscy bankierzy, uchodźcy za granicą, znajdują się tam, bez zbytniego zakłopotania wobec swoich sowieckich kolegów, pod dyrekcją Olofa Aschberga. Max May weźmie w swe ręce synchronizację międzynarodową, robiąc jednocześnie "perskie oko" w stronę braci Warburg. Cały ten światek od tej pory doskonale się rozumie, oddalony od agitacji "proletariuszy" czy "faszystów", którzy stanowczo nie rozumieją nic z historii.

63 miliardy dolarów zainwestowane w ZSSR

Przypomnijmy, że już w formie darów czysto humanitarnych, szczególnie w produktach żywnościowych, lekarstwach i pomocy społecznej, Stany Zjednoczone dały akurat tyle, aby złagodzić konsekwencje rewolucji. Sowiecka Wielka Encyklopedia wydana w 1928 przyznawała jeszcze, w ocenzurowanym później passusie, że dzięki pomocy ARA (Amerykańskiej Organizacji Pomocy) zostało rozdzielonych prawie dwa miliardy racji żywnościowych, z których skorzystało blisko 10 milionów osób w ciągu prawie dwóch lat. Równocześnie w ciągu kilku lat, legalnie bądź nielegalnie - bowiem firmy obchodziły przepisy amerykańskie - zainwestowano w ZSSR ponad 63 miliardy dolarów, w formach, o których będzie mowa dalej. Gospodarka sowiecka mogła być zreorganizowana, mogła ponownie ruszyć z miejsca, mogła pozwolić sobie na pierwszą "pięciolatkę" tylko dlatego, że ten pierwszy plan, uważany za rozpoczęty w 1929, został puszczony w ruch przy decydującym udziale dwóch grup konkurujących ze sobą protektorów: firm amerykańskich i banków socjalistycznych Niemiec weimarskich. I tak będzie aż do roku 1934.

Stalin: "Dwie trzecie naszego podstawowego przemysłu zawdzięczamy pomocy amerykańskiej "

Arcybogaty Averell Harriman, doradca Roosevelta i przez długi czas ambasador w ZSSR, donosił osobiście w czerwcu 1944, po spotkaniu z dyktatorem Kremla, że w przystępie szczerości Stalin przyznał, iż: "dwie trzecie naszego podstawowego przemysłu zawdzięczamy waszej pomocy i waszej obecności technicznej". Wypowiedzi tego rodzaju, na pewnym poziomie stosunków międzynarodowych, zatrzymuje się między sobą. Jeżeli Harriman je powtarza w 1944, to dla udowodnienia, że "Wuj Sam" to uczciwy człowiek, uznający, iż ZSSR ewoluował i że mamy wszelki interes w tym, aby kontynuować porozumienie i współpracę. Cytując te słowa w 1972, przed kierownictwem partii republikańskiej, Antony Sutton dorzucił tę oto prawdę: "Stalin mógł był uzupełnić: pozostała jedna trzecia tego podstawowego przemysłu została zbudowana przez firmy niemieckie, francuskie, angielskie i włoskie."Od 1920 do 1945 prawie 1000 firm zagranicznych rzeczywiście bezpośrednio przyczyniło się do zbudowania lub wzmocnienia gospodarki ZSSR; spośród nich około jedna trzecia w sposób nieprzerwany. W latach 1920-1930, na 322. wymienione przez Suttona umowy (wraz z obecnością w ZSSR tysięcy techników z zainteresowanych krajów), na czoło wychodzą Stany Zjednoczone ze 114. kontraktami, Niemcy weimarskie z 94. i Wielka Brytania z 34. Następnie Japonia, Francja itd. Kontrakty te były trojakiego typu: koncesje pozostające całkowicie pod kierownictwem i administracją zagraniczną, przedsiębiorstwa mieszane, z współkierownictwem rosyjskim, wreszcie pomoc techniczna, doradcy, patenty, dwustronne staże itd. Na 315 kontraktów w okresie od 1930 do 1945, odnajdujemy 143 razy firmy amerykańskie, 32 razy firmy niemieckie (do 1934, po 1939 - zob. rozdział następny), 11 razy brytyjskie, 9 razy zarówno francuskie, jak włoskie. To wszystko, nie licząc pomocy anglo-amerykańskiej począwszy od 1941, dla wsparcia sowieckiego wysiłku wojennego przeciw Niemcom.

200 amerykańskich grup bankierskich finansuje ZSSR

Podane powyżej liczby są tylko pewną wskazówką. Całkiem inną sprawą jest zbadanie, do jakiego stopnia ta pomoc zagraniczna utrzymywała, rozwijała i wzmacniała te co najmniej "dwie trzecie" potencjału przemysłowego ZSSR. Już w 1932 raport Departamentu Stanu USA sygnalizuje, że wszystko, co dotyczy organizacji, wyposażenia i produkcji głównych gałęzi przemysłu wojskowego ZSSR, pochodzi z planów, wykonania i porad amerykańskich. Między innymi jedna z najważniejszych stalowni znajdująca się w pobliżu Moskwy, która w tamtym okresie zatrudniała 17 tysięcy pracowników. W owym czasie ponad 200 grup bankierskich finansowało już ZSSR na krótkie lub długie terminy (wbrew zakazowi Departamentu Stanu). Już w 1925 "International Harvester" - której wraz z siedmioma innymi firmami Lenin wyrażał podziękowania za poprzednie wsparcie i która nie została upaństwowiona - wypłaciła Sowietom zaliczkę w wysokości 2 milionów 500 tysięcy dolarów. Ale "Chase National" zrobiła dużo więcej, dając 30 milionów. "Equitable Trust" (który od Rockefellera przeszedł w ręce Morgana) zakupywał w Boliwii cynę dla potrzeb ZSSR. Zarazem wzrosła poważnie liczba kontraktów pomocy technicznej, z których Amerykanie odnoszą korzyści, tylko w samym roku 1929 z 15 do 40.

Największa huta na świecie i fabryki Stalingradu

Tak oto 90% elektryfikacji i środków komunikacji radiowej zostało zrealizowane przez amerykańską "RCA" (która w 1935 odnowi umowy z 1926, aby dokończyć swą pracę, a następnie przedłuży w 1939 te z 1935) oraz przez "Generał Electric". Odnajdujemy nawet w latach dwudziestych amerykańskiego dyrektora na czele sowieckiego przedsiębiorstwa "Elektroeksploatsja". "Generał Electric" zbudował ważną elektrownię w Charkowie i wszystkie urządzenia elektryczne na Uralu. Więcej nawet - "Albert Kahn Inc." z Detroit, z własną ekipą architektów i inżynierów, przedsięwziął w ZSSR, w ramach "Gosplanu", czyli sowieckiego planu gospodarczego, rozwój przemysłu lekkiego i cięższego, wraz z obecnością na miejscu naczelnego inżyniera, który miał swą siedzibę w Państwowym Komitecie Budownictwa, i kilkuset amerykańskich specjalistów dla koordynowania prac zainicjowanych przez "Forda", "Generał Mo-tors", "Packard" i inne firmy. Największa huta na świecie, w Magnitogorsku, została zbudowana przez "McKee Corporation", na wzór huty w Gary w stanie Indiana. Przedsiębiorstwa w mieście, które nazywało się wówczas Stalingrad, były budowane, począwszy od 1929, przez 80 firm amerykańskich, pod kierownictwem F.C.Chase'a, R.Smitha i Otto Kahna, przy obecności na miejscu 570 Amerykanów i 50 Niemców. To stamtąd wychodziły od tamtej chwili traktory ("Caterpillar"), samochody i ciężarówki ("Ford"), jak również czołgi T-34 i inne pojazdy opancerzone używane w 1939 przez armie sowieckie rzucone przeciw Polsce, krajom bałtyckim i Finlandii. "Ford", a w ślad za nim "General Motors" i "Studebacker" rozpoczęły swą działalność w 1925, dając kredyty w wysokości 30 milionów dolarów dla Niżnego Nowogrodu, przemianowanego następnie na Górki, sprzedawszy już wcześniej do ZSSR 20 tysięcy traktorów,

Inni kapitaliści, którzy stworzyli komunistyczny przemysł

W 1932 i 1933 wyłącznie produkcja "Forda" w ZSSR wynosiła 80% wszystkich traktorów, ciężarówek i samochodów osobowych będących w użyciu w tym kraju. Jej załamanie się w latach 1937-1938 było konsekwencją trzech faktów: po pierwsze - amerykańscy nadzorcy wrócili w międzyczasie do siebie, po drugie - czystki zdziesiątkowały wyższe kadry sowieckie, które zostały zastąpione przez niekompetentnych enkawudzistów, po trzecie - nie były rozwijane serwisy naprawcze. Tak samo było z rozwojem przemysłu naftowego. W 1900 carska Rosja produkowała więcej ropy niż Stany Zjednoczone. W 1915, w samym tylko Baku żyło z przemysłu naftowego 40 tysięcy robotników. W 1920 wszystko zostało zablokowane. Ale oto pojawia się "Barnsdall Corporation" (finansowana przez "Blair Company" z Nowego Jorku) oraz "Lucey Products", "Metro-Vickers", "Schlumberger" (Francja), i specjaliści niemieccy. Za sześć lat ZSSR zacznie eksportować. Już w latach 1928-1929 eksportowano 20% produkcji. Poza tym, dzięki "Delaware", "Ingersol Rand", "Lummus Corporation", "Universal Oil", "Kellog Company", "Alco Products" i innym firmom oraz finansowaniu przez "Dillom Read and Company", Moskwa dysponowała ultranowoczesnymi rafineriami, szczególnie do produkcji benzyny lotniczej. Oto Amerykanin Serge Nemetz nadzoruje budowę supertajnych fabryk, we współpracy z szefami GPU. Zaś Zara Witkin, który pracował dla Bernarda Barucha, zostaje obarczony przez Stalina zadaniem doścignięcia w planie pięcioletnim 1934-1939 opóźnień planu poprzedniego. To wyliczanie można by ciągnąć na wielu stronach. Wystarczy ono, by rzucić światło na wielki fragment historii. Ujawnijmy mimochodem, że większość banków i firm, współudziałowców w ZSSR od 1919 do 1945, znalazło się, czasem pod zmienionymi nazwami, w łonie Komisji Trójstronnej. Komisji wymyślonej w latach 1971-1973 przez grupę Rockefellera dla zorganizowania "wielkiej całości" polityczno-gospodarczej obejmującej Stany Zjednoczone, Europę i Japonię. Całości, której celem było rozmawiać jednym głosem z ZSSR i Chinami; będącej zapowiedzią Nowego Porządku światowego.

(...)

MONDIALISTYCZNI "OJCOWIE CHRZESTNI" NAZIZMU

Historia oficjalna padaje, że  od swego zarania nazizm zawdzięczał środki finansowe pomocy, wkrótce potem nieograniczonej, wielkiego przemysłu niemieckiego. Autorzy podają chętnie nazwiska Fritza Thyssena, Augusta Borsiga, Emila Kirdorfa, Alberta Voeglera, firmę Conti (kauczuk), dynastię Krupp von Bohlen, Friedricha Flicka (Generał Electric), Georga von Schnitzlera (IG Farben), bankiera Kurta von Schroedera. Wyliczenie tyleż dokładne, co niekompletne, i doskonały pozór, z przeznaczeniem dla szerokiej publiczności, aby zatuszować odpowiedzialność, która nie była wyłącznie niemiecka. Historyk A.Sutton jest pierwszym i jedynym, który kiedykolwiek ujawnił i udowodnił, po latach poszukiwań, że ponownemu uruchomieniu przemysłu niemieckiego w latach dwudziestych towarzyszyła symbioza, coraz bardziej totalna, pomiędzy różnymi finansistami i przemysłowcami niemieckimi i ich odpowiednikami angielskimi, amerykańskimi lub anglo-amerykańskimi, w zarządzaniu i rozłożeniu tych samych funduszy i zysków. Finansowali oni nie tylko przymierze niemiecko-sowieckie po Rapallo, ale również, w tym samym czasie, różne narodowe nurty niemieckie, w tym partię narodowo-socjalistyczną. To, że ta partia była najpierw wspomagana od przypadku do przypadku, nie przeszkadzało, że wszyscy zarządcy angielsko-niemiecko-amerykańscy wielkich firm byli doskonale, na bieżąco, szczególnie po 1929, świadomi spraw. Wiedzieli o nich jeszcze lepiej po 1931, wówczas, gdy wsparcie dla Hitlera i NSDAP przeszło w pomoc masową. Te wszystkie fakty zostały pominięte milczeniem w Norymberdze. Prokuratorzy sowieccy obawiali się bez wątpienia, że poruszenie tego trudnego problemu doprowadzi do odkrycia korzyści i milczenia ZSSR w operacjach prowadzonych przez firmy, które jemu pomagały równolegle.

Trzy kartele, które warunkowały gospodarkę Rzeszy

Przypomnijmy krótko fakty: za namową ekspertów amerykańskich, którzy opracowali, a potem wykonali plan Dawesa i Younga - i którzy wywodzili się wszyscy z grupy Morgana i ludzi z nim związanych, z Wall Street - 975 milionów dolarów zostało wpompowanych do Niemiec tylko w okresie od 1924 do 1926. Z tej sumy 826,4 miliona dolarów poszło dla wielkiego przemysłu, w tym 170 milionów posłużyło następnie do założenia trzech karteli:

-"Vereinigte Stahlwerke" - węgla i stali, powstałego ze zlania się sześciu potężnych już firm niemieckich,

- niemieckiego "Generał Electric", czyli "AEG" -elektryczności, produkcji i rozpowszechniania urządzeń elektrycznych użyteczności publicznej i prywatnej, w tym lamp elektrycznych, etc.,

-"IG Farben" - przemysłu chemicznego i jego odgałęzień.

Począwszy od 1929, te trzy kartele warunkują całą gospodarkę niemiecką. Poczynając od 1935, odpowiadają one na życzenia ich przyjaciela i udziałowca Hjalmara Schachta, prezesa Banku Rzeszy, a później ministra Hitlera: "Problemem naszej polityki jest masowy program zbrojeniowy. Wszystko więc musi być jemu podporządkowane." Wszystko było do tego przygotowane, ponieważ od 1920 tajna "Sekcja R" Reichswehry pracowała nad symbiozą armia-przemysł za pośrednictwem karteli, o których mowa. Współpracując całkowicie z ZSSR, gdzie potajemnie reorganizowała się przyszła armia niemiecka. W sumie, w 1938 "IG Farben" kontrolował 380 firm w Niemczech i 500 filii za granicą. W 1939, wraz z "Vereinigte Stahlwerke", "IG Farben" zapewniał od 50. do 95% niemieckiej produkcji wojskowej, w zależności, czy chodziło o ekwipunek, materiały wybuchowe, amunicję, gaz, ropę czy kauczuk syntetyczny. "AEG" dostarczał potrzebnych energii. Otóż te trzy kartele były na całym świecie kierowane przez rady nadzorcze, gdzie zasiadali razem ich zarządcy w Niemczech i finansiści amerykańscy, którzy wraz z nimi kierowali grupami udziałowymi lub filiami w Stanach Zjednoczonych, we Włoszech, Japonii, itd. W istocie następujące grupy - które w większości miały od 1919 siedziby w Nowym Jorku, w tym samym budynku przy 120 Broadway - znalazły się u źródeł planu Dawesa i Younga: Morgan, "National City", "Chase Manhattan", "Kuhn, Loeb and Co.", "Dillon", "Read and Co.", "Equitable Trust". Następnie "Standard Oil" (Rockefeller), połączony w 1927 z "IG Farben" (wraz z "Generał Motors"), poprzez pokrętne ścieżki swych niemieckich filii "Depag" i "Brabag". Tym samym pojawiają się w międzynarodowych radach "IG Farben": Edsel Ford, Walter Teagle ("Standard Oil") i Paul Warburg ("Federal Reserve Board"), doradca Roosevelta. Zasiadają oni tam w chwili, gdy, między początkiem lutego i początkiem marca, firma ta wpłaciła Hitlerowi 400 tysięcy marek, aby mógł wygrać wybory 1933 roku. Henry Schroeder, bankier w Londynie i w Nowym Jorku, był, wraz z "ITT", współudziałowcem w owych kartelach interesów Kurta von Schroedera (ta sama rodzina), dyrektora Banku J. Stein w Kolonii. Jednym z ich udziałowców, już w 1931, jest Umtersturmfuhrer SS Emil Meyer, administrator w "Dresdner Bank" i w "ITT"-Niemcy. Inny to Karl Rasche z "Metallgeselschaft", "IG Farben", "Accumulatoren-Fabrik", "Felten und Guilleaume", itd. Jeżeli chodzi o czterech braci Harriman, między innymi Averella, doradcę Roosevelta od lat dwudziestych,to byli oni związani poprzez swą "Union Banking Corporation" z Fritzem Thyssenem i jego współudziałowcami w Holandii, przez którą przechodziły fundusze przeznaczone dla NSDAP w 1929. Jest niemożliwe, aby ten tuzin osobistości amerykańskich nie miał pojęcia, że po okresie zasilania "czarnej" kasy Reichswehry kartele niemiecko-amerykańskie wspomagają obecnie Hitlera. Te same amerykańskie koncerny multinarodowe pomagały zresztą socjalizmowi sowieckiemu, wspierały korporacjonizm państwowy Mussoliniego (np. Tho-mas Lamont w 1926) oraz organizowały i wspomagały rooseveltowski socjalizm New Dealu. Dlaczego by nie równocześnie socjalizm hitlerowski?

(...)

Poważne uczestnictwo banków żydowskich

Nie jest wcale antysemityzmem przypomnienie, że wielcy bankierzy żydowscy kpili sobie do upadłego z losu swych europejskich współwyznawców wówczas, gdy uczestniczyli w utwierdzaniu nazizmu. Dowodem na to jest fakt, że Waldemar i Sal Oppenheimowie w Berlinie otrzymali za swe zasługi status "honorowych aryjczyków" i usunęli się na drugi plan, za swego współudziałowca, bankiera Roberta Pferdemengesa, zasiadającego wraz z nimi i Kurtem von Schroederem w radzie administracyjnej kartelu "AEG". Kartelu, podkreślamy raz jeszcze, który miał swą międzynarodową siedzibę przy 120 Broadway w Nowym Jorku. Zresztą to właśnie u Kurta von Schroedera, dyrektora Banku J.Steina w Kolonii (wraz z Levim i Salem Oppenheimami), "pogodzili się" 4 stycznia 1933 - pod naciskiem wysokiej finansjery międzynarodowej - Franz von Papen i Hitler, który dzięki temu był pewien dojścia do urzędu Kanclerza. Ambasador Stanów Zjednoczonych z Berlinie William Dodd, sygnalizował wówczas Rooseveltowi, że Eberhard Oppenheim podarował Hitlerowi 200 tysięcy marek.

(...)

"Setka firm amerykańskich pomaga Hitlerowi"

Beneficjant, aż do 1924, spekulacji dokonywanych na marce, przy pełnej i rozmyślnej inflacji (z inicjatywy kanclerzy Cuno i Wirtha, i, za ich plecami, H. Schachta oraz magnata Ruhry Hugo Stinnesa), Roosevelt nie mógł nie znać sytuacji Niemiec w chwili, gdy został prezydentem Stanów Zjednoczonych z końcem 1933. Jego otoczenie składało się z finansistów niemieckiego wzrostu przemysłowego od 1924. Co więcej, ambasador William Dodd uprzedził go zaraz, że Henry Mann (z "National City Bank") i Winthrop Aldrich (z "Chase Bank") dyskutowali właśnie z Hitlerem i uważają, iż "można z nim pracować". Historycznie rzecz biorąc, nic nie ma większej wymowy niż raport Dodda z października 1936, cytowany przez Suttona: "...Tylko w bieżącej chwili ponad setka korporacji amerykańskich utrzymuje tutaj swoje filie i stosuje umowy o współpracy (...) Du Pont jest głównym partnerem IG Farben, Standard Oil, który kazał wpłacić tutaj w grudniu dwa miliony dolarów, podpisał kontrakt na 500 tysięcy dolarów rocznie jako subwencje, aby pomóc w produkcji gazu syntetycznego na użytek wojskowy..." Rzeczywiście, w wyniku umów w 1929 (dołączył się do nich "Generał Motors") odnowionych w 1937, w Teksasie i New Jersey zostały zbudowane wspólne laboratoria. Jednym z produktów ich doświadczeń będzie sławny gaz Cyklon-B. Amerykanie, odkrywszy w ten sposób zaawansowanie Niemiec w dziedzinie ropy naftowej, gazu i kauczuku syntetycznego, dobili wielkiego targu: "Standard Oil" zarezerwował sobie monopol produktów naturalnych tego typu, i odstąpił w zamian "IG Farben" i jej filiom monopol produktów syntetycznych. Produktów, których wydajność została polepszona poprzez badania we wspólnych laboratoriach w Stanach Zjednoczonych, zanim stały się w Niemczech środkiem dla Wermachtu, dla prowadzenia wojny po 1942 mimo blokady... Ale wróćmy do Dodda: "International Harvester, według świadectwa swego prezesa, zwiększył tutaj o 33% swoje roczne obroty(...) Nasze firmy lotnicze (Bendix) zawarły porozumienie z Kruppem... Tak samo General Motors i Ford(.") Vacuum Oil zainwestowała już sześć milionów marek(...)" . Zapamiętajmy datę: październik 1936. W Waszyngtonie raporty te zostały schowane do szuflady, podczas gdy prasa, kontrolowana przez Roosevelta i jego przyjaciół, oburzała się "postępem faszyzmu w Europie". "Siedem lat później - precyzuje Sutton - 100% kauczuku syntetycznego,, metanolu, oleju smarowniczego, 95% barwników, 90% gazu toksycznego i niklu, 85% materiałów wybuchowych, 45% paliwa wysokooktanowego (dla samolotów), 30% kwasu siarkowego itd., używanych przez armię niemiecką pochodziło z fabryk i patentów wywodzących się z umów między "IG Farben" i "Standard Oil", "General Motors", "Alcoa", "Dow Chemical" oraz między "AEG" i jego amerykańskimi współudziałowcami." Albert Speer przypomniał w lipcu 1979 w "Welt am Sonntag", tygodniku zachodnioeuropejskim, że w 1943 Niemcy produkowały 5 700 000 ton syntetycznego oleju napędowego, to znaczy 57% wojennych potrzeb Rzeszy. "Bendix Aviation", kontrolowana przez bank Morgana, dostarczyła Niemcom do 1940, przez "Simens and Halske", wszystkie systemy pilotażu automatycznego, tablice rozdzielcze, startery i diesle. Jeżeli chodzi o dwie główne fabryki czołgów i pojazdów opancerzonych, były one kontrolowane przez "Opla", niemiecką filię "General Motors" i "Forda".
« Ostatnia zmiana: (Czw) 01.01.1970, 02:00:00 wysłana przez Guest »
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • *
  • Wiadomości: 2 538
  • Reputacja: +12/-0
Odp: Kto wykreował i sfinansował komunizm
« Odpowiedź #3 dnia: (Czw) 20.08.2015, 15:59:58 »
Trockizm, a stalinizm cz.1 - doc. Józef Kossecki


Trockizm a stalinizm cz. 2 - doc. Józef Kossecki
« Ostatnia zmiana: (Śro) 25.11.2015, 12:18:45 wysłana przez BladyMamut »
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • *
  • Wiadomości: 2 538
  • Reputacja: +12/-0
Odp: Kto wykreował i sfinansował komunizm
« Odpowiedź #4 dnia: (Pon) 28.12.2015, 00:10:38 »
ROZMNOŻENIE BOLSZEWIZMU - Feliks Koneczny (1930 r.)



Nie ma dnia, żeby nie można było wyczytać w jakim dzienniku radosnej wiadomości o „likwidacji” jakiegoś „centralnego gniazda” lub nawet „zarządu” partii komunistycznej. Cóż bardziej pożądanego? Cieszyłem się więc razem z innymi, lecz po pewnym czasie zaczęła mnie niepokoić ta codzienność triumfów policji państwowej. Likwidacja bez końca? A więc cóż jest „zlikwidowanego”? Boję się, czy policja nie ma tu do czynienia z jakąś hydrą, której łby odrastają dziwnie szybko, i to wielokrotnie! A w takim razie cóż będzie dalej?
 
Triumfalne komunikaty w gazetach o tych „likwidacjach” przypominają mi pewnego golibrodę żydowskiego z Rzeszowa w Małopolsce. Miasto to słynie z „rzeszowskiego złota”; warto by zasłynęło także krytycznym zmysłem obserwacyjnym, subtelnością definiowania i mądrością życiową, okazanymi przez jednego ze swych obywateli. W roku wojennym 1915 Lwów był już zajęty, Przemyśl oblegany, czoło armii rosyjskiej zbliżało się pod Rzeszów. Urzędowe biuletyny głosiły oczywiście same zwycięstwa.
 
Goląc raz pewnego majora austriackiego, pyta ów golibroda, co nowego? Major woła w głos, że wszystko dobrze, zwycięstwo jedno po drugim! A na to brzytwowładny szeptem: „A ja się boję. Ja się bardzo boję...”
 
Zważywszy, że powątpienie wszelkie o zwycięstwie było wówczas dotkliwie karane (aż do szubienicy włącznie!) jako „akcja antypaństwowa”, wypada wyznanie bojaźliwości owego Żyda rzeszowskiego uznać za dowód odwagi.
 
Major nastroszył się wielce i wrzasnął: „Co to ma znaczyć? Kto śmie szerzyć defetyzm?”
 
Żydek w trwodze, jąka się i tłumaczy:
 
„Nu, rozumie się, zwycięstwa, tylko zwycięstwa, ja się tylko boję, że one są coraz bliżej nas...”
 
Podobnie i ja, choćbym się miał narazić na podejrzenie „akcji państwowej”, wyznam otwarcie, że się boję, czy tych „likwidacji” nie za dużo? Policja nie może nastarczać likwidowaniu!
 
Odnosi się coraz częściej wrażenie, że ilość komunistów wzrasta w jakiejś żywiołowej progresji. Tak jest zresztą w całej Europie, wyjąwszy Włochy. Dopomagają agitacji bolszewickiej biedota z ciemnotą, poparcie Izraela gorliwe i bolszewickie złoto, na które pierwsza w swoim czasie złakomiła się Anglia... Ale to wszystko jeszcze sprawy nie wyjaśnia.
 
Z badań historycznych wywnioskowałem niezłomne przekonanie, że nigdy nie powiedzie się sprawa, która byłaby propagowana wyłącznie przez ludzi złych. Złość „mniejszości międzynarodowej”, zwrócona od samego początku przeciwko Polsce i wszystkie przekupstwa i żołdy bolszewickie nie zdołałyby same własnymi siłami nic zrobić, gdyż źli sami nigdy niczego nie wytworzą.
 
Państwa chrześcijańskie nie mogłyby nic ucierpieć od Żydów, gdyby nie było chrześcijan przejmujących się cywilizacją żydowską, przejmujących żydowskie założenia i żydowską metodę rozumowania (zwłaszcza prawniczego). A działalność przekupionych stanowi doprawdy minimalną propozycję w bilansie życia publicznego; jest to groźne etycznie, lecz nie w praktyce. Słusznie twierdził znakomity Kalinka, że jeden poczciwy głupiec więcej wyrządzi złego państwu i społeczeństwu, niż setka łajdaków.
 
Słuszność Kalinki polega tu na tym, iż zło pozbawione jest mocy twórczej, a posiada ją wszelka zacność, poczciwość, choćby... pozbawiona darów Ducha Świętego. Źli nie obejdą się tedy bez poparcia dobrych, lecz... głupich.
 
Ci poplecznicy poczciwi zła służą mu przede wszystkim do tego, żeby je otaczać opinią dobra i przemycać pomiędzy dobrych jako coś dobrego.
 
Spójrzmy uważnie na świat, a zobaczymy, jak złu zależy niezmiernie na tym, by uchodzić za dobro, od tego bowiem zawisło jego powodzenie.
 
Popatrzmy, jak brutal stara się obmyślić dla swoich gwałtów jakieś wyjaśnienie usprawiedliwiające, żeby wykazane było, że on przez swoje postępki staje się dobroczyńcą współobywateli. Systemów opartych li tylko na samym gwałcie w historii powszechnej jest w bród, ale każdy z nich dbał o to, by mu nie zabrakło mówców i pisarzy uznających go za wcieloną sprawiedliwość i potrzebę nieodzowną swego społeczeństwa. Zdzierstwa, bezprawie, terror, zbrodnie wszelkiego rodzaju każą uważać się za zrządzenia i zarządzenia opatrznościowe. Ale gdyby temu nikt nie uwierzył, ilość popleczników zła jakżeż byłaby nikła!
 
Kto piął się [w górę] depcząc wszelką słuszność, ten chce potem, by zdeptana [przez niego] słuszność stanęła po jego stronie i nie uspokoi się, dopóki nie pojawią się wywody tej słuszności ułożone przez pochlebców zainteresowanych w pomyślności bezprawia. Gwałtownik gotów sądy rozpędzać a delję podszyć sobie wyrokami sądowymi (delja ta na nowo w Polsce jest w użyciu!), dąży jednak do tego, by mieć sądy po swej stronie, bo nie zazna spokoju, dopóki nie będzie mógł obwieszczać na wsze strony, że on działa właśnie w imię sprawiedliwości.
 
Czyż bolszewiccy gwałtownicy nie postępują tak samo?
 
Ponieważ zło nie posiada samo przez się mocy twórczej, należy wzrost i powodzenie komunizmu przypisać temu, iż w propagandzie biorą udział ludzie prawi, zbałamuceni. W Rosji mamy w armii „Krasnoarmiejców”, tudzież na urzędach pewien procent (jaki, nikt oznaczyć nie zdoła) ludzi uznających komunizm za dobro i służących [mu] w imię dobra. Są to tak zwani „ideowi komuniści”; nie biorą łapówek, żyją w ubóstwie i w porównaniu ze zwyczajną normą życia swych kolegów wprost ascetycznie; a [jednak to właśnie oni] są dla ludności najgorsi, bo najgorliwsi, najbezwzględniejsi. Oni to stanowią trzon sprawy komunistycznej, oni czynią możliwymi rządy bolszewickie. Nieznaczny nawet procent ludzi prawych wystarcza, żeby wytworzyć rusztowanie dla gmachu, który wznieść pomagają.
 
Powodzenie zła oparte jest na ochotnej pomocy udzielanej mu przez ludzi dobrych wciągniętych w jego służbę.
 
I poza Rosja na nic zdałaby się najbardziej wytężona agitacja, gdyby nie było już w całej Europie komunistów ideowych. Obawiam się, że ich ilość wzrasta.
 
Tu ma się ochotę zawołać: Jakimżeż cudem może Europejczyk uznać tak potworną głupotę i głupią potworność za dobro? Przecież to się sprzeciwia wszelkim składnikom cywilizacji łacińskiej, chrześcijańsko-klasycznej! Skądżeż tedy? Którędy to wchodzi w organizm tej cywilizacji przynależny
 
Otóż rzeczywiście, żadne bolszewizmy do cywilizacji łacińskiej stanowczo przystępu nie mają i mieć nie mogą. Byłoby to [zaiste] niewykonalne, [ale wtedy tylko] gdyby Europa naprawdę była tą cywilizacją należycie opancerzona. Ale ona jest podziurawiona jak rzeszoto! Nie z walki bynajmniej, lecz z niedbałości naszej! Są to dziury z rdzy, z wilgoci, z zaniedbania itp. Zepsowana jest ta zbroja nasza wcale nie od zbyt długiego używania, lecz od nieużywania. Pług nieużywany rdzewieje, podobnież zbroja. Wielka rewolucja francuska odrzuciła to i owo z naszej starej, wypróbowanej zbroi cywilizacyjnej, obnażyło nieco nasz korpus, a potem przez wiek XIX obnażało się coraz więcej i coraz jaśniej występowała tendencja, by zbroję łacińską zawiesić na kołku, a w XX stuleciu coraz głośniejsze są wołania, że hańbi się, kto ją przyodziewa! Do lamusa wyganiana, rdzewieje i dziurawi się coraz gorzej.
 
Żyjemy w czasach mieszanki cywilizacyjnej. Znane to zjawisko; historia wykazuje kilka ciekawych – lecz groźnych – przykładów, od starożytnej Antiochii poczynając, a kończąc – nie przymierzając – na dzisiejszej Warszawie. Najbardziej zacięci nawet nieprzyjaciele bolszewizmu rzadko kiedy posiadają umysłowość z jednego kawalca, wyrobioną na wskroś z jednej tylko cywilizacji, mianowicie zachodnio-europejskiej, chrześcijańsko-klasycznej, mówiąc krótko: łacińskiej.
 
Nie można być cywilizowanym równocześnie na dwa sposoby, a cóż dopiero na kilka sposobów! Cywilizacja wymaga pewnej metody w urządzeniach życia zbiorowego, konsekwencji, jednolitości. Nie można bezkarnie niby być zwolennikiem rodzinnego ustroju społecznego, a równocześnie okładać dziedziczenie po rodzicach podatkami nadmiernymi tak dalece, iż coraz więcej jest dziedziców niezdolnych przyjąć spadku inaczej jak... z obchodzeniem ustawy. Jeszcze tylko ten podatek podwyższyć, a będzie się równać zniesieniu dziedziczenia przy majątkach mniejszych. Czy to w duchu naszej cywilizacji?
 
Cały marksizm wymierzony jest przeciw cywilizacji łacińskiej. Do jakiejże cywilizacji należy państwo zmierzające do upaństwowienia produkcji, wprowadzające jako „stan pośredni” urządzanie jak największej ilości fabryk państwowych? A co to za cywilizacja, które każe protegować pornograficzne wybryki sekty mariawickiej? Bywały takie rzeczy, ale w cywilizacjach starożytnej Syrii lub w Meksyku indiańskim. Rozpowszechnione dziś zapatrywanie, że sztuka rządzenia polega na tym, żeby nie być [za nic] odpowiedzialnym, że tedy rząd powinien dążyć do zniesienia odpowiedzialności swych członków – pochodzi z cywilizacji turańskiej. Naciąganie [zaś] tekstu ustaw tak, aż się z nich wyciągnie wątpliwości służyć mające do zniweczenia prawa – stanowi jurysdykcję talmudyczną. Mniemanie, że społeczeństwu wolno się organizować tylko o tyle, o ile zezwolą urzędy – pochodzi z cywilizacji bizantyńskiej. Tam też tkwi źródło zapatrywania, że Kościół powinien podlegać państwu.
 
Przykłady mógłbym przytaczać setkami. Dziś, prócz Włoch, niegdzie w Europie życie publiczne nie trzyma się jednej jedynej cywilizacji, nigdzie nie jest konsekwentne. Widać wszędzie jakieś kompromisy pomiędzy cywilizacjami, co z natury rzeczy musi być wielce chwiejne. Istne nieustanne trzęsienie ziemi!
 
A może to dążenie do syntezy? Lecz jakaż synteza [możliwa jest] pomiędzy instytucją rodziny a zniesieniem spadków? Pomiędzy uznaniem ojcostwa a stopniowym odbieraniem rodzinie wychowania dzieci? Pomiędzy konkordatem z Rzymem a wysuwaniem wrogów katolicyzmu na wysokie dostojeństwa państwowe? Pomiędzy prywatnym prawem własności a dysponowaniem tą własnością przez państwo, itp. itp.
 
Synteza możliwa bywa między sprawami i pojęciami jednorodnymi, chociaż nie jednakowymi; ale synteza przeciwieństw jest absurdem, a próby w tym kierunku czynione (świadomie czy nieświadomie) kończą się absurdem i stanem acywilizacyjnym. A gdy się raz w to wpadnie, ciężko na tej równi pochyłej o ratunek. Możemy się cofnąć do barbarii (nawet pod względem technicznym), jeżeli Europa nie zapobiegnie zawczasu grożącej ruinie cywilizacyjnej przy pomocy ponownego skondensowania cywilizacji łacińskiej i przyznania jej metodom wyłącznego monopolu w urządzeniu życia narodowego, społecznego i państwowego.
 
Obecnie zmierza Europa (oprócz Włoch) do stanu, w jakim pogrążona jest znaczna część Orientu. Dobrze ujął to F. Goetel, określając wrażenie wyniesione z Port-Said w te słowa: „Wygląd miasta zewnętrzny, międzynarodowy, przypomina ladacznicę, która każdą część garderoby otrzymała od innego gościa, a tylko koszule ma swoją i ta jest brudna”.
 
Oby Europa powstrzymała się na tej drodze i oby nasza Polska nie była w tym ostatnia! Miejmy w pamięci, że komunizm jest konsekwentny, wiedzący czego chce, kroczący bezwzględnym pochodem do swoich absurdów. Trudno potykać się z nim ludziom nie wiedzącym, czego właściwie chcą, czerpiącym pomysły równocześnie aż z czterech cywilizacji. Skorośmy zachwiali cywilizacją własną, skoro urządzamy sobie mieszankę, w której nie ma nic jasnego, a tylko o wszystkim wolno wątpić, nie dziwmy się, że coraz więcej osób tęskni za jakimś „pewnikiem” i bierze go skąd się da, skoro my żadnego pewnika masom nie dajemy. Jeżeli się jeszcze sferom rządzącym (tj. masonerii) powiedzie podkopać powagę Kościoła, możemy potomkom naszym pogratulować cywilizacji...portsaidzkiej.
 
Przelęknie się sam siebie i sam sobie wyda się potworem niejeden, kto działał przeciwko cywilizacji łacińskiej, nie zdając sobie długo sprawy, że działa na rzecz bolszewizmu. Na przykład szerzy się w Polsce teoria, że społeczeństwo winno być opanowane całkowicie przez władze państwowe, bo interes najwyższy społeczeństwa wymaga, ażeby państwo było jak najsilniejsze, a musi być silne przede wszystkim wewnątrz, jeżeli ma być silne na zewnątrz. A zatem droga do stanowiska mocarstwowego Polski wiedzie przez ukrócenie społeczeństwa na rzecz urzędów państwowych! A tymczasem w rzeczywistości siła polityczna nie jest niczym innym, jak tylko emanacją... społecznej. Ale o tym nie mogą wiedzieć nieuki.
 
Podobnych przykładów można by spisać cały tom. Ubijanie społeczeństwa właściwe jest cywilizacji bizantyńskiej, w wyższym zaś jeszcze stopniu turańskiej. Co będzie z Polską, jeżeli będzie się ja wtłaczać gwałtem na tory bizantyńskie, a nawet turańskie? Gdzież tam dla nas miejsce?!
 
A tymczasem na Zachodzie ten i ów poczyna zastanawiać się, czy po to warto było wznawiać Polskę, żeby [przez nią] orientalne metody życia publicznego szerzone były ku Zachodowi.
 
Pokazało doświadczenie, że moskiewszczyzny [jest] w nas znacznie więcej niż „duchowej germanizacji”. Niemieckie wpływy były minimalne, i zrzuciła je Polska z siebie jednym wstrząśnięciem; ale moskiewskie zamiłowania wżarły się jakżeż głęboko! Szerzy się kult „naczalstwa”, któremu wolno wszystko, a państwowość identyfikuje się po moskiewsku z jedną osobą, jakby w mistycznej tęsknocie do jakiegoś mistycznego Mikołaja III! Takimi starzyznami nie zdobędziemy „rządu dusz” w Polsce; przy takich hasłach nie wytworzymy nowych przejawów i wyższego szczebla cywilizacji polskiej, tj. łacińskiej w Polsce. Droga orientalna wiedzie w [swym] dalszym ciągu – wiadomo dokąd.
 
Albo [będziemy] nawracać do „łaciństwa”, albo [nastąpi] polska kiereńszczyzna i koniec narodu w pan-bolszewizmie.
 
Ogół musi mieć jakieś hasło stanowcze. Minął czas połowiczności, socjalizm kruszy się na korzyść swej nieuchronnej konsekwencji – komunizmu.
 
Bolszewizm jest hasłem stanowczym i dlatego zyskuje zwolenników na tle walki z Kościołem i cywilizacją łacińską. Zwyciężą go tylko hasła stanowcze.
 
(1930 r.)
 
Feliks Koneczny: „Rozmnożenie bolszewizmu”
w: O cywilizację łacińską, str. 1-7, Wydawnictwo ONION, Gliwice 1999.

Źródło: http://ojczyzna.pl/Arch-Teksty/KONECZNY__Rozmnozenie-bolszewizmu.htm
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje