Author Topic: Struktury myślenia dziecka  (Read 844 times)

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 560
  • Reputacja: +12/-0
Struktury myślenia dziecka
« on: (Sat) 05.04.2014, 21:18:41 »
Struktury myślenia dziecka

http://www.mateuszgrzesiak.tv/szkolenia/modele_i_systemy/QijBmKBEJs

90% - tyle przekonań ludzkich pochodzi z okresu pierwszych 4 lat życia. Z tych 90%, wszystkie są nieświadome - chyba że ćwiczyłeś dużo i poprzez wgląd zdajesz sobie sprawę, że ludzkie problemy biorą się z przekonań takich, jak:
-nie zasługuję na miłość
-nie jestem wystarczająco dobry
-jestem gorszy od innych
-jestem bezwartościowy
-nie istnieję
-nie jestem taki, jaki powinienem być

I inne, które jako bazowe i fundamentalne przekonania kształtują ludzkie życia. Czasem na jednym przekonaniu, np. na byciu niewystarczająco dobrym, ktoś buduje prawie całe swoje życie - od związku, poprzez obniżone loty w pracy, znajomości, w jakich jest nieśmiały, do kupowania ciuchów takich, by pozostać w cieniu. Albo w drugą stronę - zwraca na siebie uwagę każdym krokiem, chce być w centrum zainteresowania i nadmiernie o siebie dba.

Sprawdź poniższą listę:
-Masz w stosunku do siebie albo innych nierealistyczne wymagania?
-Martwisz się o to, że coś źle pójdzie, że stracisz pieniądze, pracę, rodzina będzie miała wypadek, uprawiasz czarnowidztwo?
-Atakujesz innych i masz do nich pretensje, masz wybuchy gniewu lub złości?
-Chowasz się w sobie, nie zabierasz zdania, masz kłopoty z powiedzeniem tego, co myślisz, jesteś nieśmiały?
-Zwracasz na siebie uwagę innych, szukasz akceptacji, czujesz się często winny, mimo że obiektywnie nic nie zrobiłeś?
-Unikasz konfrontacji z innymi, uciekasz od trudnych sytuacji, nadużywasz substancji uzależniających?
-Boisz się czegokolwiek, co nie jest w oparciu o zdrowy rozsądek niebezpieczne?
-Pożądasz obiektów, ludzi, przedmiotów, chcesz mieć więcej, mimo że realistycznie tego nie potrzebujesz?
-Krytykujesz innych lub siebie, skupiasz się na tym, jak żyją inni ludzie, zamiast skupiać się na sobie?
-Negujesz to, co mówią inni albo zgadzasz się z nimi, w obu przypadkach robiąc coś nie w oparciu o to, co czujesz, ale w oparciu o zautomatyzowane reakcje?
-Twoje zachowania przypominają zachowania Twoich rodziców albo dziadków?
-Masz nierozwiązane konflikty ze swoimi rodzicami, rodziną albo dziećmi?

Jeśli na którykolwiek z powyższych przykładów odpowiedziałeś „tak”, to masz regresy do dzieciństwa i używasz rozwiązań intelektualno-emocjonalnych z przeszłości. Powodują one nieefektywne działania i konflikty, bo dorosły człowiek powinien myśleć w oparciu o zupełnie inne koncepty, niż małe dziecko. Ale większość ludzi nie miała w szkołach zajęć z inteligencji emocjonalnej, a już na pewno nie spędzała lat na medytacji, by uzyskać wgląd w wyparte wspomnienia z pierwszych czterech lat życia, w efekcie czego ciągle powtarzają te same wzorce. Życie z nimi i opieranie na nich swych decyzji, wyborów, zachowań, komunikacji, związków i relacji to tak, jakbyś dziś zamiast technologii z poziomu Iphone używał komputerów Atari z lat 80-tych - innymi słowy, takie rozwiązania są już bardzo nieadekwatne.
Jeśli chcesz:

-przejść na takie strategie, które są zaktualizowane i adekwatne do Ciebie, dorosłego człowieka, by żyć jak na dorosłego przystało - dorośle i dojrzale, bezpiecznie i mądrze, racjonalnie i skutecznie
-dowiedzieć się, jak myślałeś jako małe dziecko i jakie są algorytmy funkcjonowania małego umysłu, by nauczyć się wiele o sobie, jakiego już dawno nie pamiętasz
-zdobyć wiedzę o wszystkich ludziach, bo te algorytmy są tak samo ewolucyjne, jak raczkowanie i każdy przez nie w określonej formie przechodzi, dzięki czemu będziesz mógł rozumieć zachowania innych i łatwiej się z nimi komunikować
-rozpocząć budowanie nowych nawyków, opuszczając te stare, przez co jakość Twego życia niewspółmiernie wzrośnie
-zrozumieć, skąd się bierze zdecydowana większość ludzkich problemów i że tak naprawdę to ma ona podłoże w bardzo powtarzających się wzorcach
-zaoszczędzić dużo cierpienia swoim dzieciom, które już masz albo mieć kiedyś będziesz

to zrób sobie wolny dzień i skorzystaj ze szkolenia, by z Mateuszem wejść w przygodę z dzieciństwem na nowo. Dekonstrukcja myślenia dziecka to warsztat łączący doświadczenie psychologa, ojca, terapeuty i trenera i jako taki da Ci ogromny dostęp do bardzo potrzebnej wiedzy.

***

http://spolecznosc.grmg.pl/topic/11617- ... a-dziecka/

Strategie i wnioski które zauważyłem:

-90% życia potrafi być zbudowane na jednym przekonaniu.
-Historie core napędzają całe osobowości, są podwaliną do ich powstania i życia.
-Ludzie często mają przekonania swoich rodziców, które pochodzą od ich rodziców, a te od ich rodziców…
Nie ma sensu mieć pretensji do rodziców o to jak mnie wychowali, gdyż to nic nie zmieni. To nie ich wina że jestem jaki jestem.
-Muszę wyjść poza coś, żeby określić jakie to jest i czym jest.
Żeby wyjść poza moje Ja muszę przestać się z nim identyfikować, umieć spojrzeć na nie spoza modelu w którym żyję.
-Jestem swoim największym problemem i największym rozwiązaniem.
-Nie mogę oceniać co jest dobre a co nie. Tylko Bóg jest w stanie to zrobić.
-Wszyscy ludzie mają etapy przez które muszą przejść, żeby wejść w kolejne. Nie można przejść z kroku 2 od razu do kroku 2578.

Najpierw jest raczkowanie, później chodzenie, bieganie.

-Jeśli dostanę narzędzie z którego nie jestem w stanie korzystać, nie mam odpowiedniej umiejętności, to zrobię sobie krzywdę.

-Jestem w stanie być szczęśliwy rozumiejąc, nie posiadając.

-Nigdy nie znajdę nikogo kto byłby idealny, zawsze będzie ‘coś’.
Ideały ciągle się zmieniają, są kręcące dopóki je gonię, gdy już złapię to szukam kolejnego celu do osiągnięcia.
To się nigdy nie kończy, dopóki jestem w mechanizmie.
-Gdy jest zaufanie przeniesione na zewnątrz mnie, to powstaje uzależnienie od tego czegoś lub kogoś.
Gdy jest zaufanie do mnie, to też jest uzależnienie, ale wtedy system jest zamknięty, a ja staję się samowystarczalny.
Gdy jestem uzależniony od siebie to jestem wolny.
-Mózg nie przetwarza zaprzeczeń. Nie zna czasu. Wszystko dzieję się w teraz. Nie ma przeszłości i przyszłości. Nie wie czy to co mówię dotyczy mnie czy innych.
-Niezależność = pełna akceptacja mojej zależności.
Wszyscy są połączeni. Nie ma czegoś takiego jak niezależność, to wymysł ego.
-Jakie jest moje „Ja” ? Czy jest aktualne?
Czy moje ciągle aktualne ciało posiada aktualne umysłowe oprogramowanie czy pochodzi ono z przeszłości?
-Wyparte = celowo zapomniane.
-Ja sobie nie przypominam X.

To rzeczy mi przypominają o X.

X=wiedza, skojarzenie, informacja.
-Zmiana jest w teraz. Wszystko dzieję się teraz.
-Manipulacja zawsze jest gdy jestem uzależniony od czynnika zewnętrznego i chcę go utrzymać, inaczej pojawiła by się strata.
-Wszystko ma konsekwencje.
-Potrzeba punktu startu żeby coś się miało wydarzyć.
-Widzę w innych to co sądzę na swój temat. Uwielbiam w nich to co uwielbiam w sobie i nienawidzę w innych to co nienawidzę w sobie.
-Jak nie ufam sobie to nie ufam innym. Dopiero jak zaufam sobie będę mógł zaufać innym.
-Co to za wyjątkowość gdy chcę być taki jak ktoś inny?
-Czy chcę uznać że mam 2 łokcie czy już to uznałem?
Jeśli dążę do uznania że jestem wyjątkowy, to znaczy że coś mi się popieprzyło, bo to zakłada w tej chwili nie jestem wyjątkowy. A to bzdura. Jestem wyjątkowy, każdy jest wyjątkowy. Tacy się rodzimy.
-Poczucie własnej wartości = zrozumienie własnej wyjątkowości.
-Zarabiając dla pasji, nie dla pieniędzy, zarabia się więcej.
-Metafory kinestetyczne.
Co znaczy:
… czerwienienie się na twarzy
… kichnięcie
… drapanie się
… odgrodzenie rękami

w konkretnej sytuacji, gdy ktoś mówi o czymś. Powiązując jedno z drugim i można wyciągnąć wnioski na temat przekonań jakie w danej chwili eksponuje ego za pomocą ciała danej osoby.

-Mentalność ludzi bogatych, a mentalność biednych.

Jedno i drugie ma 100 zł, jedno szuka możliwości inwestycji, drugie oszczędzania.
Jak mogę mnożyć pieniądze? | Jak mogę pozbyć się pieniędzy?

-Pod historiami na mój temat poprzykrywane są zasoby.
-Jeśli chcę żeby było łatwo to najpierw muszę przejść przez trudny etap.
-Żeby była odwaga, najpierw musi być lęk.

Standard życiowy z których powinien startować człowiek:
*brak niepotrzebnych dialogów wewnętrznych
*brak niepotrzebnych ruchów

-Chronienie się przed emocjami zakłada że jestem od nich słabszy.
-Energia się nigdy nie zaczyna i nigdy nie kończy. Ewoluuje.
-Fobia wystąpień publicznych – banie się stać.
-Intymność – umiejętność tworzenia własnych zasad.
-Jestem wszystkim tym czego przez całe życie szukam.
-Jestem sobą gdziekolwiek nie pójdę.
-To co jest dobre dla mnie, nie musi być dobre dla innych.
To co było wcześniej dla mnie dobre, nie musi być teraz.

-Jeśli zawsze można być lepszym to nigdy nie można się cieszyć tym co się teraz ma.
-Dzieci nie mają problemów z motywacją.
-Bezwarunkowość jako warunek. Błędny schemat.
-System jest zawsze spójny, nawet poprzez niespójności.

-Wstyd rodzi się około 4 roku życia. Zakłada że jestem gorszy, przez co nie zasługuje/nie mogę czegoś robić/mieć. Wytwarza się w wyniku porównywania lub bycia porównywanym przez np. rodziców, nawet jeśli ich intencją jest to żebym modelował. Jest elementem ewolucji.
Na jego podstawie zostają porównania typu: jestem gorszy od innych, on ma większego, ja jestem ładniejsza, Kowalscy są bogatsi, tamto dziecko jest grzeczniejsze.

-„Jestem gorszy od innych” pochodzi od historii core „Nie zasługuje”.
-Godność jest bezwarunkowa i wrodzona, każdy rodzi się z prawem do bycia człowiekiem.
-Jeśli dostając prezent czuję się dziwnie wynika to z historii „Nie jestem godzien”.
-Jest energetyka bez ego. W stanie alfa mózgu. Niedwoista świadomość. Flow. W tym stanie zawieszone zostają przekonania, mózg działa w inny sposób.

-Wszystkie myśli są widoczne w ciele. Trzeba tylko obserwować, wyjść ze swojej głowy i być obecnym. Patrzeć, w którym momencie rozmowy ktoś się drapie, odsuwa, zasłania usta etc.
-Bezsilność jest schematem przenoszenia odpowiedzialności na świat zewnętrzny, w wyniku którego nie mogę nic zrobić z tym co mi się przydarza, przykładowo: Wszystko jest oszukane. Jest mi wszystko jedno. Tak musi być i już. Nie mogę z tym nic zrobić, od zawsze byliśmy biedni.
-Pierwsze osobowości w życiu człowieka są to mama i tata, nie „ja”, jako że rodziców jeśli są obecni przy dziecku to dziecko stale ich modeluje. Ważniejszy jest też przykład jaki dają swoim zachowaniem od tego co mówią.
-Ludzie rodzą się puści i umierają puści. Życie zatacza koło. Najpierw się uczymy żeby później się oduczać.
-Empatia – umiejętność odczuwania tego co czują inne osoby bez interpretowania tego; dzieje się tak dzięki neuronom lustrzanym które posiada każdy człowiek.

Można również odczuwać energetykę miejsca np. klubu, kościoła.
-Ego ciągle jest za mało lub za dużo. To nigdy się nie kończy dopóki jest się z nim zidentyfikowanym.

Nie wiedza i wiedza.
-Nie mogę nauczyć się niczego nowego jeśli uważam że już wiem. Takie podejście zamyka otwartość na nowe doświadczenia i wiedzę, na rzecz bazowania na tym co już znam.
Idąc na szkolenie warto iść z założeniem „czego nowego się nauczę”.
Bezsensowne było by chodzenie na szkolenia które uważam że już znam.
Głupi nauczą się najwięcej na szkoleniach ze względu na otwartość, mądrzy najmniej – bo są zamknięci.

Bunt.
-W okresie nastoletnim jest reakcją na to co było w dzieciństwie, przejściem na drugie ekstremum. Ucieczką która nic nie rozwiązuje, ale pozwala poznać obie strony medalu.
-Co jeśli połączy się schematy „lepszy” i „gorszy” razem?

Równowaga.
Jest wtedy gdy mam obie strony medalu i wybieram znając je obie, balansując.

-Mogę oszukać wszystkich na świecie poza sobą samym, ja zawsze wiem kiedy kłamię.
-Prokrastynacja (odkładanie zrobienia czegoś na później - wynikające z odsuwania się od porażki poprzez lęk) i pośpiech (robienie czegoś za szybko, co powinno wolniej się dziać –wynikające z udowadniania tego że jestem wystarczająco dobry ) są dwoma ekstremami tego samego mechanizmu.
-Nie szybko nie oznacza że będzie wolno. Oznacza że będzie w odpowiednim czasie.
-Kręci mnie wszystko to co robię. Jeśli by tak nie było to szkoda życia na robienie tego.
Można pozwolić sobie na to żeby wiele czynności mnie kręciło.
-Rodzice są tylko ludźmi. Wg mnie lepszą relacją jest relacja z rodzicami jako przyjaciółmi, niż jako dziecko z rodzicami. Przyjaciele są na równi, rodzice są wyżej niż dziecko. Działają miedzy ludźmi inne mechanizmy.

-Wszystkie ego są identyczne. Bazują na tych samych algorytmach myślenia. Przechodzą przez te same ewolucyjne historie bazowe.
-Czy jest jakiś inny moment niż ta chwila żeby być szczęśliwym?
-Chodzi o to kto czuje emocje, a nie o samą emocję którą czuje.
Czy oddaje odczuwaną emocję mięśniowi świadomości, dzięki czemu staje się silniejszy czy ego, które za pomocą różnych mechanizmów będzie dążyć do „dobrych” emocji, a odsuwać się od „złych”.

-Życie ma sens gdy się żyje dla życia, a nie po coś.
-Żeby się buntować, trzeba mieć przed czym.

Każdy orze jak może.
-Każdy korzysta z takich zasobów z jakich może w danym momencie. Jakie zna. I nie może z innych. Nie ma sensu mieć do kogoś pretensje że zachował się tak a nie inaczej, bo to nic nie zmienia.

Zmienić może pokazanie mu nowych możliwości, co może innego zrobić w przyszłości.
-Jak się podobam dziewczynie to ona będzie mi pomagać się poderwać.
-Kontrola jest ciemną stroną odpowiedzialności.
Możliwość decydowania za siebie – jasną.
Trzeba umieć i odpuszczać i brać odpowiedzialność.

-Jest kilkanaście poziomów na których wybieramy partnerów:
*miłość
*pasja
*kreatywność
*logika
*hetero/homo
*fantomowy (ego) (ładna dupa, bogaty facet)
*historii (uzupełniania lub podobieństw)
*energetyczny
*socjalny
*ciała (ciało czuje czy ktoś mu pasuje czy nie)

-Człowiek rodzi się jako pełnia.
Wypierając jakąkolwiek cechę muszę znaleźć coś na zewnątrz co mi pozwoli uzupełnić tą lukę. Przez co się od tego uzależniam, czynnik zewnętrzny staje się ‘dealerem’ tego co wyparłem.
Rozwiązaniem jest odzyskanie odpowiedzialności i zwrócenie sobie cechy którą wyparłem, po wcześniejszym uświadomieniu sobie mojego braku.

-Jak ktoś nie chce czegoś wziąć to umiem odpuścić.
Nic na siłę, bo zmuszając kogoś do czegoś, stajemy się elementami mechanizmu ataku – obrony, w którym będąc nie ma rozwiązania, bo obie strony będą atakować i się bronić na zmianę.
Żeby z niego wyjść trzeba skorzystać z innych zasobów niż te które stworzyły problem jak mówił Einstein.

4 prawa Tolteków. – rozwinięte o moją aktualną wiedzę z innych źródeł.

Pierwsze.
-Robię rzeczy najlepiej jak potrafię.

Nie na 50% , 20% czy 70%.
Jak coś robię to to robię w pełni. Żeby czuć że żyję.
Nie ma nic lepszego niż ten moment.
W każdej sytuacji. Nieważne czy to w relacji z partnerką, czy w szkole, pracy, rodziną, sklepie, zdrowieje, myślę, śpię, słucham, uczę się angażuję się.

Drugie.
Bądź nieskazitelny w swoich słowach.

Używam mądrych słów, które są pozytywnymi instalacjami, w dobry sposób wpływają na ludzi z którymi rozmawiam, które po prostu pomagają.
Dlaczego? Bo za każdym słowem jest myśl, za myślą emocja, za emocją jest zachowanie, jeśli zachowanie jest powtarzane to powstaje nawyk, nawyk na poziomie tożsamości tworzy charakter.
Dając pozytywne myśli, cały dalszy system jest pozytywny.
Warto być świadomym tego co się mówi, a przez to odpowiedzialnym za to w jaki sposób wpływam na innych, zgodnie z zasadą że nie można się nie komunikować, i nie zależnie co mówię, to zawsze wpływam.

Trzecie.
Nie bierz nic osobiście.

Obrażać pochodzi od obrazu siebie; osobowości którą mam stworzoną w sobie i to ona relacjonuje się z tym co słyszy od drugiej strony, broni się i atakuje jeśli to co słyszy jest niezgodne z tym jaki jest obraz.
Ludzie nigdy nie mówią bezpośrednio o mnie tylko o swojej interpretacji mnie; o sobie i swoich schematach poznawczych.
Oddzielam się od obrazu jaki w sobie noszę.
Słowa nigdy nie mogą zranić drugiego człowieka, mogą tylko pokazać danemu człowiekowi rany które sam w sobie nosi i zauważając je, człowiek może w inkorporować w siebie części które wyparł.
Słuchać tego co mówią inni i zastanawiać się czego uczę się z danej sytuacji, brać to co wartościowe i iść dalej.

Czwarte.
Nie robienie założeń typu:

„Ania jest głupia”, bo poprzez stworzenie takiego tła będę rozmawiał z Anią jak z głupią osobą, wycinał jej mądrość i zauważał tylko głupotę; zamiast być otwartym na wszystko co się dzieje.

„Mam nadzieję że nie będzie padać” Oczekiwanie które jeśli się spełni to będzie ulga, jeśli nie to będzie rozczarowanie, cierpienie. Albo ulga albo rozczarowanie to niskie standardy.
Lepiej przygotowując zastanowić się co mogę robić podczas różnych rodzajów pogody.

Żadnego czytania w myślach, oczekiwania, halucynowania bo to tworzy dysonans poznawczy pomiędzy światem wewnętrznym a zewnętrznym.
Rzeczywistość musi potwierdzić to co myślę, a wcześniej warto mieć do tego dystans.
Bez założeń mogę się ze wszystkiego uczyć, jest spontaniczność wydarzeń, frajda z tego co się dzieje.

-Nie można nie modelować rodziców.
Od małego poprzez obserwacje dziecko chłonie wzorce od rodziców. Nie zmieniając ich można do końca życia ciała powtarzać schematy które nawet nie są moje, żyć nie swoim życiem.

-Nie należy pozbywać się niczego tylko ciągle dobudowywać nowe elementy.
Wszystko ma swoją dobrą i złą stronę, przykładowo siła jest zarówno możliwością dokonywania zmian, dominacji (+) jak i agresją(-). Gdybym pozbył się siły straciłbym oba te elementy.
Rozwiązaniem jest korzystanie z siły ze świadomością obu jej stron.

Czarnowidztwo.
- Jeden z elementów odbierających dostęp do szczęścia.
Założenie: Jak coś się ma to można zaraz to stracić.
Proces: Przewidywanie najgorszych możliwych scenariuszy, wymyślanie tego co może pójść źle.
Rozwiązanie: Zaprzestanie myślenia w ten sposób, jest to tylko jeden z możliwych scenariuszy, tworzenie takich które są dla mnie korzystne i pozwalają mi być szczęśliwym zamiast ten dostęp do szczęścia mi odbierać.

Umysł przechodzi przez ewolucję:
1. Adualny.
2. Dualny (ekstremalny np. duży, mały)
Umysł bazujący na 1 z ekstremów, uciekający przed drugim.
Branie jednej części, a wypieranie drugiej.
3. Niedualny (mama + tata = ja).
Tak działa świadomość, odnajduje oba ekstrema, zamiast uciekać przed jednym z nich i w włącza je w siebie, powracając do pełni jako która każdy człowiek się urodził.

3 etapy rozwoju dziecka:
1.Egocentryzm – jest tak jak myślę, jak inni mogą myśleć inaczej?! Myślenie małego dziecka.
2. Socjocentryzm –są zdania innych, ważne jest zdanie innych.
Plus i minus:
+ jestem dla innych
- nie ma mnie dla siebie
3. Humanocentryzm – człowiek w centrum, balans pomiędzy ego- i socjo- centryzmem.

-Nie pamiętam – zakłada że coś pamiętam, tylko z jakiegoś powodu wypieram to do nieświadomości.
To jest gdzieś w umyśle, odnajdując i/lub rozpuszczając przekonanie które blokuje dostęp, odzyskuje możliwość pamiętania.

-Ktoś też musi przejść przez pewne etapy żeby zrozumiał to co ja rozumiem.
Dobre rady nie zawsze będą skuteczne. Więc czasami lepiej zamiast komuś radzić pozwolić mu popełnić swoje własne błędy i doświadczyć, żeby nauczył się dużo więcej niż poprzez samą teoretyczną radę.

Ważne pytanie na które warto sobie odpowiedzieć mając czysty umysł.
-Co jest dla mnie dobre?

-„Obraziłem się” – sam się obraziłem, jedno’ ja’ powiedziało coś niezgodnego z obrazem drugiego ‘ja’, które stara się za wszelką cenę utrzymać ten obraz siebie.

Gramatyka.
-Wykrzyknik „ ! ” – emfaza emocjonalna, zwiększa intensywność pisanego wyrazu lub wyrazów które zostały wypowiedziane wcześniej.

-Niezależność polega na pełnym zaakceptowaniu mojej zależności. Akceptuje to co się dzieje. Nie mam nic do stracenia.

-Będąc w historii z piątego roku życia ludzie wchodzą w regresję, korzystają z zasobów jakie mieli wtedy, nie teraz, uruchamiane są inne ścieżki neuronalne.

-Dehumanizacja – traktowanie siebie lub drugiej strony w kategorii przedmiotu.
Traktując kogoś przedmiotowo, równocześnie tak traktuję siebie.

-Żadnemu człowiekowi nie brakuje motywacji, tylko wkłada ją w różne zachowania.
Nie można nie być zmotywowanym. Motywacja jest cały czas. Ważny jest kierunek który jej się nadaje, czy realizuje wyznaczony wcześniej cel czy leżę na kanapie twierdząc że nic mi się nie chce.
To ode mnie zależy w co wkładam energię, nie można jej nie wkładać bo ona cały czas jest i cały czas płynie.

Ćwiczenie.
Nagrywanie przez 30 minut tego co mówię na dyktafon. Wszystkiego co przychodzi mi do głowy.
Żeby usłyszeć swój własny głos oraz słowa które wypowiadam, zastanowić się skąd one się biorą i czy na pewno są moje. Przeanalizować siebie pod kątem tego jak tym co mówię wpływam na otoczenie i siebie.

-Jestem kimś więcej niż sądzę na swój temat. Zawsze.

-Poczucie kontroli wynika z lęku przed stratą będącego pod spodem.
Rodzice rygorystycznie kontrolujący swoje dzieci robią to z obawy o to żeby nie zszedł na ‘złą’ drogę, żeby nic mu się nie stało etc.

- 10 najbogatszych osób na świecie rozwiązałoby problem głodu gdyby w odpowiedni sposób wykorzystało swoje pieniądze.

-Co Cię nie zabije to Cię wzmocni.
Każde wydarzenie przez które przechodzę wbudowuje się w ciało, wzmacnia je, tak jak przejście każdą chorobę wzmacnia układ immunologiczny przez co w przyszłości jestem na nią odporny, przejście przez trudny moment wzmacnia moją psyche.

-Chwalenie się wynika z przekonania że nie jestem wystarczająco dobry.
Po co miałbym udowadniać na zewnątrz że mam uszy? Przecież wszyscy sami to widzą i ja to wiem.

- Voluntary Simplicity. Czy to co kupuję jest inwestycją czy zbytkiem?

Historie bazowe, ewolucyjne przez które przechodzi ludzkość:

1. Nie istnieję.
-Wniosek wyciągany pomimo to że istnieję wyciągając ten wniosek.

*Ekstremalne zachowania wynikające z tego przekonania:
-zwracam za bardzo na siebie uwagę; robię cokolwiek, nawet głupie rzeczy aby tylko ludzie się mną interesowali bo to daje karmę dla istnienia osobowości.
-wcale nie zwracam na siebie uwagi; taki człowiek jest niezauważalny w szkole, pracy, grupie ludzi. Nic nie mówi, nie chce być zauważany, nosi zwykłe ubrania, nie kupuje nic zwracającego uwagę.

*Skąd się bierze? Gdy rodzic nie ma czasu dla dziecka. Wtedy szuka tej uwagi u innych ludzi.
A skoro rodzic nie daje istnienia poprzez swoją uwagę to dziecko nie istnieje. Wniosek który mogłoby wyciągnąć tylko małe dziecko, z punktu widzenia dorosłego człowieka absurdalny.

*Rozwiązanie: Przejście na wewnętrzny wskaźnik odniesienia.
Nawet jeśli nikt mnie nie przytula to mogę sam się przytulić, powiedzieć sobie ciepłe słowa, dać sobie uwagę, dotknąć, poklepać.

2. Nie jestem taki jak powinienem.

Skąd się bierze? Przykładowo jeśli dziecko zamiast 5 dostawało 4 w szkole, a ambitny rodzic projektował na nie swoje przekonania i chciał żeby dostawał 5, tak na nie wpływał żeby to stało się rzeczywiste.
Mówił że jest dobre jak dostanie piątkę (co zgodnie z dualizmem umysłu zakłada że dostając ~nie piątkę – czyli 4 i niżej, jest niedobre, nie jest takie jak powinno).

Rezultaty:
Człowiek uważa że robiąc X stanie się wystarczająco dobry np. Jak tylko kupię ten samochód to znajdę kobietę swojego życia. Jak tylko zarobię milion dolców to już będę szczęśliwy.
Jak tylko zrobię jeszcze jeden raport dziś to już będzie ok.

Muszę mieć efekty, bo jak ich nie będę miał do mnie nie zaakceptują, odrzucą.
Muszę być kimś w życiu.
Występuje u wszystkich którzy mają dziką presję na osiąganie rezultatów w życiu.
Kosztuje mnóstwo kasy bo ciągle trzeba mieć więcej, lepiej, szybciej, mądrzej.

Rozwiązanie:
Jestem wyjątkowy. TO JEST FAKT. DNA. Linie papilarne, siatkówka oka, historia osobista.
Docenianie w ludziach tego jacy są i pokazywanie im ich mocnych stron.

3. Nie zbliżam się.

Konsekwencje wynikające z historii w świecie zewnętrznym: Nie gadam z innymi, nie podchodzę do innych ludzi, nie utrzymuję kontaktu, lęk przed dotykaniem, nie chcę pokazywać emocji.

Rozwiązanie: Otwierać się na ludzi. Wyjść na zewnątrz, zrobić misje socjalne. W relacji tworzę bezpieczne i nieoceniające warunki i dotykam jak najwięcej.

4. Nie przynależę.
Skąd się wzięło? Od edukacji zwrotami typu : Ta osoba nie jest dobra dla Ciebie. Przynależenie tylko do rodziny, stwarzanie poczucia że rodzina jest najważniejsza, wracanie do domu od razu po szkole, nie wychodzenie nigdzie z domu.

Efekty:
+ Tworzenie więzi rodzinnych, korzystne w dzieciństwie.
- Zamknięcie na innych ludzi, wybranie partnera podobnego do rodzica.

Rozwiązanie: Aktywne uczestniczenie będąc w grupie ludzi, robię zadania mi powierzone.
Uczestniczenie w życiu różnych środowisk, pracy, znajomych, zajęć dodatkowych, szkoleń, klubu piłkarskiego etc.

5. Nie powinienem dorastać.

Efekty: regresja wieku poprzez ciało, głos, słowa, sposób myślenia. Pomimo że osoba może mieć 30 lat to będzie stosować strategie z czasu gdy miała 5 lat.

Rozwiązania:
-złamać fizjologie stanu (np. pozycję ciała),
-brać coraz większą odpowiedzialność za to co jestem w stanie oraz zaktualizować strategie myślenia na adekwatne do aktualnej rzeczywistości, wieku, sytuacji.

To ma również drugie ekstremum:
Nie bądź dzieckiem.

Rezultat: wyparcie zachowań z dzieciństwa, radości i zabawy i bycie ciągle poważnym. Lęk przed tym żeby nie zrobić nic głupiego. Ganienie innych za to gdy się wygłupiają.

Rozwiązanie:
-pajacowanie, robienie śmiesznych z rzeczy, celowe wchodzenie w konteksty w których rozbawiam innych ludzi

6. Jestem bezsilny. Nie umiem/nie mogę nic zrobić żeby zmienić sytuację.

Skąd się wzięło? Rodzic robi wszystko za dziecko, któremu w wyniku tego buduje bezsilność.

Efekty: powstanie core story typu jestem gorszy, nie umiem, nie nauczę się, jestem słaby, skrywające pod spodem core feeling bezradności i bezsilności.

Rozwiązanie. Zacząć to robić co wcześniej wydawało się niemożliwe do zrobienia np. samodzielnie zarabiać pieniądze, decydować za siebie,
Zrobić miejsce dla bezsilności. Nie uciekać od niej, obserwować kiedy się pojawia i pozwalać jej być.

7. Nie czuj się dobrze albo czuj się świetnie.

Skąd się wzięło: Ego buduje swoją wyjątkowość na byciu optymistą lub pesymistą.

Efekty: nie wolno się cieszyć, śmiać, należy być poważnym lub odwrotnie.
Dziecko nauczone jest żyć i zauważać tylko jedną stronę życia, pozytywną, radosną lub tylko negatywna, krytykę, pesymizm.
Podział emocji na dobre i złe nie pozwala na pełną akceptację siebie jako człowieka jeśli od jednego rodzaju emocji się odsuwa, a do drugiego przysuwa.

Rozwiązanie.
Obserwacja odczuć które się pojawiają bez podziału świata na dobry i zły, branie wszystkiego co przychodzi jako element bycia człowiekiem.

8. Nie bo nie.

Skąd się wzięło? Nie podawanie powodów, brak uczenia dziecka przyczyn i skutków.
Błąd podstawy – petitio principii. Używa się synonimu żeby udowodnić podstawę np. Nigdy nie kłamię, więc to, co i teraz mówię, jest prawdą; Bo ja tak mówię.

Efekty: budowa mechanizmu zależności od innych, lepszości i gorszości.

Rozwiązanie. Podawanie i odnajdywanie przyczyn i skutków w rzeczywistości wokół.


9. Nie jestem ważny lub jestem najważniejszy.

Skąd się wzięło: W sytuacji kiedy rodzic nie ma czasu dla dziecka lub odwrotnie, nie widzi poza nim świata i poświęca mu cały czas.

Efekty: powstanie ego depresyjnego w pierwszym, które boi się odrzucenia w relacjach lub ego ekspansywnego w drugim, uważającego się za pępek świata, uważającego się za ważniejszego w relacjach.

Rozwiązanie: wszystko jest ważne i nieważne jednocześnie, skupianie się na dziecku i jednocześnie zwracanie uwagi na wszystko wokół, balansowanie ekstremów i łączenie ich w całość.

10. Nie myśl i nie miej własnego zdania.

Skąd się wzięło: Ego nauczone powtarzania i zewnętrznego wskaźnika odniesienia, który decyduje za nie jak ma czuć i myśleć, ze względu na to że to wydaje się pozornie bezpieczne.Jest akceptowane przez ludzi wokół, którzy sami tak robią, anonimowość dająca pozorne bezpieczeństwo.

Efekty: powstanie core story opartych na modelowaniu bez weryfikacji typu „mam charakter po ojcu” lub „wykapana mama”, brak posiadania własnego zdania; w sytuacji kiedy mam podjąć decyzję szukam jej na zewnątrz siebie zamiast wewnątrz; lęków przed innością i samodzielnością i przeświadczenia o sile grupy

Rozwiązanie: uczenie samodzielności, niezależności, wolności w czuciu i myśleniu, odnajdywanie własnego zdania.

Koniec :)
« Last Edit: (Mon) 28.07.2014, 13:44:07 by BladyMamut »
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje