Author Topic: Narodziny ego  (Read 929 times)

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 554
  • Reputacja: +12/-0
Narodziny ego
« on: (Sat) 05.04.2014, 21:33:32 »
Narodziny ego



Dziecko przychodzi na świat z czystym umysłem. Nie ma w nim nic, co mogłoby zaszkodzić komukolwiek. Jego ciało i umysł jest jak delikatna błona kliszy, na której wszystko się odbija. Umysł i ciało reagują na bodźce rzeczywistości jako jedna całość. Jest to totalne zatopienie i otwarcie na rzeczywistość. Nie ma oporów i blokad, wszystko jest przyjmowane bez pytania. Istota ludzka zmienia się i dopasowuje całkowicie do otoczenia.
Po narodzeniu dziecko jest całkowicie niewinne i niegroźne. Jest otwarte na wszystko i przyjmuje każde zdarzenie w całości. Swoim ciałem i umysłem dostraja się do wszystkiego, co postrzega. Tak kształtuje się cała istota ludzka.

Na początku dziecko ma nikłe wiadomości o tym świecie. Z chwilą, kiedy przychodzi na świat, zaczyna zbierać o nim informacje. Nasłuchuje, obserwuje, stara się odebrać jak najwięcej wiadomości. Zaczyna się uczyć. W umyśle powstają odpowiednie sploty wibracji – pamięć. Ciało zaczyna gromadzić w sobie odpowiednie energie dostrajając się do otoczenia. Każde zdarzenie, wszelki ruch w przestrzeni wpływa na pole tej malutkiej istoty.
Nie jest tajemnicą, że dziecko uczy się najwięcej od tych, którzy są najbliżej niego. Największymi nauczycielami są w takim wypadku rodzice. Od nich dziecko przyjmuje większość informacji o istnieniu. Dostraja się do swoich rodziców, uczy się ich reakcji i energetycznych zachowań. Nawet najdrobniejsze szczegóły są zapamiętywane i wpływają na dalszy proces rozwoju. Każde zachowanie rodzica, napięcie, wybuchy złości czy przejawy miłości oddziałują na ciało dziecka.
Wszystko jest zapamiętywane.
Całe pole dziecka zmienia się odpowiednio do otoczenia.

Po pewnym okresie, mniej lub bardziej świadomej obserwacji, powstają wyobrażenia. Dziecko powoli określa swój stosunek do świata. Zapamiętane rzeczy tworzą wyobrażenia.
Dziecko ma dostęp do tych form energetycznych zapamiętanych przez ciało. Może je odtwarzać. Może przypominać sobie uczucia i obrazy. Robi to coraz częściej. Od tej pory maluszek zaczyna żyć w pewnym świecie iluzji. Wszystko co widzi, zaczyna odnosić do tego co już zobaczył. Pamięć zaczyna wpływać na to, co postrzega w teraźniejszości. Chwila Tu i Teraz nie jest już tak czysta.

W dalszej kolejności pojawia się mgliste wyobrażenie swego ciała. Dziecko dostrzega pewne obiekty jako coś stałego. Zaczyna zauważać swoje ciało. Jest to element, który powtarza się za każdym razem w tej rzeczywistości. Swoje rączki, nóżki – „te rzeczy dziwnym trafem ciągle pojawiają się jak otwieram oczy. Coś w tym musi być.
To chyba jest coś stałego w tym ciekawym świecie To jest chyba moje.” Są to zalążki powstawania pojęcia „Ja”. Wraz z utworzeniem pojęcia „moje” (jako rzecz względnie stała i ciągle pojawiająca się w rzeczywistości), przychodzi pojęcie „Ja”. Właściciel tego, co moje. Umysł przywiązuje się do tego co „moje”, tu zaczyna się ego i jego działanie.
W dalszym etapie dziecko zaczyna porównywać różne rzeczy. Po pewnym czasie zaczyna identyfikować mamę, tatę, babę (babcię). Dalej przychodzi dziwne odkrycie, zaczyna identyfikować siebie. Krystalizuje się wyobrażenie siebie jako odrębnego bytu.
Powstaje wyobrażenie własnego „Ja” – powstaje ego.
Maluszek zaczyna reagować na swoje imię. Wie, że mama mówi do niego, a nie do pluszowego misia. W miarę zdobywania informacji, obraz świata przybiera coraz bardziej rozbudowaną formę wyobrażeń. Dziecko pamięta coraz więcej. Pole doświadczeń zwiększa się. Wyobrażeń o sobie przybywa. Coraz więcej rzeczy jest „moich”. Dziecko widzi masę rzeczy, które morze przejąć, wziąć i zbadać.
Ego staje się coraz większe.
W dalszych etapach proces tworzenia ego odbywa się lawinowo. Już ma swoją bazę w postaci „moje” i „ja”. Wszystko co dzieje się w tej rzeczywistości ustosunkowuje do tych pojęć.
Ego staje się podstawą życia.Coraz bardziej pochłania małego człowieka, który uczy się żyć za jego pomocą. Uczy się od rodziców jak działać w tym świecie, jak świadomie wybierać. Jak posługiwać się umysłem i wyobrażeniami. Te wzorce analiz, wyborów, przyzwyczajeń i reakcji wchodzą głęboko w pamięć i stają się składową częścią ego. Wszystkie te wzorce i wyobrażenia razem dają sztuczny twór, który warunkuje całe przyszłe życie.
Dziecko uczy się przetrwania w świecie, właśnie za pomocą swoich wyobrażeń, swojego ego. Kiedy spotyka inne dzieci, zauważa, że nie chcą one spełniać jego zachcianek tak jak rodzice. Coś jest nie tak, próbuje im narzucić swoją wolę. Jednak to
mało skutkuje, bo inne dziecko robi dokładnie to samo. Powstaje wiele ciekawych procesów i wyborów, które dziecko musi przebyć. Wszystko to składa się na coraz większe doświadczenie w świecie. Tym samym więcej wyobrażeń, więcej
zapamiętanych wzorców działania. To również warunkuje przyszłość.

Najciekawszą rzeczą jaka się dzieje, jest to, że dziecko zaczyna analizować i myśleć. Myśli o różnych rzeczach, coraz bardziej i częściej. W jego głowie odgrywają się myśli mamy, taty i innych ludzi. Jest to wewnętrzny dialog, który staje się
przyzwyczajeniem. Wszystkie wyuczone wzorce i reakcje postrzegania świata dają teraz popisy w postaci myśli. Jego ciało mentalne (intelekt) rozwija się dość szybko i jest zapychane wzorcami zachowań. W większości nie swoich zachowań.

Dziecko uczy się żyć za pomocą myślenia.
Wiele razy ufało mamie, która mówiła co jest najlepsze.
Dlatego też głos mamy w głowie stara się zrobić to samo – doradzić najlepsze rzeczy.
Tak powstaje analiza i myśl. Na tym etapie myśli nie przytłumiają jeszcze głównego procesu życia, jednak stają się coraz częstsze.

Gdy pewnego dnia, dziecko zostanie samo, a w okolicy nie będzie rodziców, zaczną się dziać istotne procesy. Maluszek może zacząć myśleć, że napotkał pewne problemy, które musi sam rozwiązać. Wtedy będzie próbować sobie poradzić za pomocą umysłu. Przypomni sobie co robiła mama, co mówił tata. -> „Żeby włożyć kwadratowy klocek do środka… hm, w kółko nie pasuje… mama to jakoś wkładała.
Pomyślmy… o tu jest coś podobnego. O! Pasuje! Kwadratowy klocek pasuje w kwadratową dziurę! Ale wymyśliłem!” Ta decyzja okazuje się trafna.
Podążanie według zachowania mamy, czy taty okazuje się skuteczne. Dziecko udaje mamę i tatę, jest to jedyna możliwość działania. Umysł nauczył się jak działać w tej rzeczywistości na podstawie pamięci zachowań rodziców (czy innych ważnych osób).
Maluszek nauczył się posługiwać umysłem jako narzędziem. To jest w porządku.
Kiedy nie trzeba myśleć, na przykład przy skakaniu i krzyczeniu, umysł jest wyłączony. Wtedy jest sama boska spontaniczność. Mały człowiek jest w całkowicie obecny w teraźniejszości.
Kiedy jednak pojawia się problem (umysł go stwarza), dziecko zaczyna używać umysłu. Cały szkopuł tkwi w tym, że w miarę rozwoju umysłu, problemów jakby więcej. Dziecko odnosi wrażenie, im jest starsze tym trudniej jest żyć.
Przecież dorośli mają pełno problemów. Dorosłe życie jest takie “poważne”. Takie odpowiedzialne i sztywne.
Im więcej problemów (przedszkole, szkoła), tym więcej myśli.
Coraz częściej pojawia się wewnętrzny dialog.

Potok myśli przybiera na mocy.

Z czasem staje się on nawykiem.


Tak więc jestem „ja”, jest świat i moja wiedza o świecie. Tu już jest uczucie oddzielenia, poczucie własnego uwarunkowanego „ja”. Ja mogę to, nie mogę tamtego.
Ja jestem taki, a nie inny. To wszystko wyobrażenia o sobie, o swoim miejscu w świecie. One to warunkują, ograniczają, utrzymuję w jednym punkcie postrzegania.
Wyraźnie widać kształtujący się światopogląd, który zostaje względnie stały na całe życie. Można go oczywiście zmienić wchodząc w pole świadomego życia i rozwoju.
W umyśle pełno jest wyobrażeń o samym świecie.To jest dobre, to jest złe.

To jest przydatne, to niepotrzebne. Powstaje pewien schemat działania umysłu, który ocenia wszystko i wszędzie. Najczęściej ocena dotyczy zagrożenia i przydatność danej rzeczy. Powstaje w ten sposób zbiór schematów działania na różne okazje. Dziecko uczy się kontrolować i podporządkowywać sobie świat według ściśle określonych zachowań.
Robi to za pomocą umysłu. Zupełnie jak dorośli.
I tak oto, młody człowiek posiada masę wyobrażeń o sobie, o świecie. Myślenie staje się podstawowym warunkiem przetrwania w tej rzeczywistości.

Pewnego dnia wewnętrzny dialog wypełnia cały umysł. Ego przejmuje kontrolę.

Zamiast narzędzia umysł staje się więzieniem, a zarazem dyktatorem.


Nie można go już odłożyć na bok i oddać się spontaniczności.
Tak dorośli przecież nie robią.
Dorośli zawsze myślą… są tacy inteligentni.
Myślą tak wiele, że całkowicie tracą świadomość swoich myśli.

Po prostu taki schemat działania, taki punkt widzenia rzeczywistości stał się naturalnym i jedynym możliwym. Dlatego tak trudno jest z tego wyjść. Młody człowiek nie jest już świadomy swoich myśli. Po prostu myśli. Robi to automatycznie. Jest całkowicie pochłonięty przez ten proces.

Jak głęboka nastąpiła przemiana. Z piękna i spontaniczności dziecka powstała uwarunkowana i zamknięta w wyobrażeniach istota.
Boskie stworzenie wmówiło sobie, że boskie nie jest. Na tej podstawie zaczęło blokować przepływy energii w ciele.
Powstało oddzielenie, odejście od naturalności. Powstał stan „nieoświecenia”.

Dorosły tak wyspecjalizował się w myśleniu i analizach, że nawet nie potrafi przestać myśleć.
Ciągle jest ruch w polu mentalnym. Umysł ciągle pracuje w stanie beta (stan aktywności). W życiu społecznym od myślenia nie ma odpoczynku. Ego przejęło nad całym ciałem kontrolę.
Nieustannie prowadzi wewnętrzny dialog, analizuje, przelicza, przygotowuje, przewiduje.

Człowiek nie jest świadomy tego procesu, dlatego nad nim nie panuje.

Wchodzi to w funkcję podświadomości. Przyzwyczajenie do ciągłego myślenia jest pewnego rodzaju nałogiem.
I jak każdy nałóg nie jest korzystny, prowadzi do nadużycia i zachwiania równowagi.

W swoim życiu człowiek jest pochłonięty przez myślenie. Jest pochłonięty przez swoje wyobrażenia, przyzwyczajenia i urojenia.
Nigdy nie żyje “Tu i teraz”. Cały czas kieruje uwagę do przyszłości, przeszłości i wszystkich wyobrażeń o świecie.
Obraca się świadomością w formach mentalnych, wyobrażeniach, analizach. Wszystko dzieje się wręcz automatycznie.

Ego wie jak działać w świecie, przecież się nauczyło. Tylko czy jest to działanie optymalne? Jest to tylko działanie wyuczone, które wydaje się być najlepsze, jednak najczęściej takie nie jest. Umysł nigdy nie jest świeży i czysty, za każdym razem naśladuje zachowania innych bazując na pamięci.

P.Godlewski, “Moment Boskości”

Źródło: zenforest.wordpress.com


komentarze pod tekstem:

Quote
“Wyraźnie widać kształtujący się światopogląd, który zostaje względnie stały na całe życie. Można go oczywiście zmienić wchodząc w pole świadomego życia i rozwoju.”
Co w takiej sytuacji zrobić, kiedy mamy już “sztywny” światopogląd, a chcemy wejść w pole świadomego życia i rozwoju? Co zrobić, kiedy czujemy, że ego kieruje naszym życiem?

****

Można to robić na wiele sposobów, medytując, czysto mentalnie sobie coś tłumacząc albo rezygnując z ciągłego kategoryzowania rzeczywistości.
Np. zadaj sobie pytanie co myślisz o świecie, o ludziach, jacy są?
Jak działa świat?
Jakie – Twoim zdaniem – rządzą nim prawa?
= a potem pomyśl:
A co jeśli WSZYSTKO to nieprawda?
Jeśli kompletnie odwrotnie, lub kompletnie INACZEJ to powinno/może być rozumiane?
Zacznij – dla testu – podważać ELEMENTARNE prawdy.
Zobacz jaki opór czujesz i dokładnie w którym momencie.
Przyuważ do czego jesteś przywiązany.
Można zacząć od prostych rzeczy fizycznych np “czas płynie tylko w jedną stronę”., albo “materialnych obiektów nie da sie przenosić na odległość” – sprawdż czy jesteś do tego przywiązany.
Jak bardzo? Jakie masz argumenty “za”? Czy płyną natychmiast? Są Twoje czy usłyszałeś je od kogoś?
Co by się stało/jak byś się czuł – gdyby nagle okazało się, że to nieprawda?
Zastanów się co mógłbyś poczuć.
Potem możesz zacząć od prywatnego światopoglądu :
np. “moja matka zawsze mnie krytykuje”,
“mój szef jest czepialski” , “żona ma zawsze pretensje”…
- zobacz do czego się przywiązałeś, co uważasz za prawdę, za FAKT, który wszak “życie Ci potwierdziło”… Jak mocno jesteś przekonany że TO PRAWDA?
A co jeśli tak wcale nie jest?
Co jeśli dla kolegi z pracy szef nie jest czepialski? On może tej cechy nie widzieć, pomyśl dlaczego? Na czym się on koncentruje w osobie szefa a co pomija, i dzięki temu nie czuje “czepialstwa”?
Jaka może być “prywatna rzeczywistość” kolegi i czemu jest inna niż Twoja?
Która jest bardziej “prawdziwa” i czy w ogóle… któraś…?
Teraz na spokojnie pomyśl = nad czym TY możesz popracować, czemu odpuścić – by uczynić swe poglądy bardziej płynnymi, elastyczniejszymi, a tym samym dającymi mniej napięcia, walki i poczucia urazy…
itp
To dość duży temat, nie wyczerpię go na pewno w kilku zdaniach :)
Ale zasadę mniej więcej Ci przedstawiłam :)


Jak funkcjonuje umysł przed powstaniem ego
http://w307.wrzuta.pl/film/2mzUp1pYdgt/ ... taniem_ego
« Last Edit: (Mon) 28.07.2014, 13:36:24 by BladyMamut »
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 554
  • Reputacja: +12/-0
Re: Narodziny ego
« Reply #1 on: (Sat) 05.04.2014, 21:33:41 »
Jak jesteś zaprogramowany? – NLP



NAWYKI MYŚLOWE

Głęboko zakorzenione uczucia przekształcają sie w nawyki myślenia, czyli postawy, które ograniczają nas w znacznie większym stopniu niż przemijające emocje. Nastawienie optymistyczne” albo „pesymistyczne” czy „pozytywne” albo „negatywne” oznacza zajęcie określonej postawy.
Dawno udowodniono, ze spośród dwóch jednakowo wykwalifikowanych i doświadczonych sprzedawców optymista osiągnie znacznie lepsze wyniki niż jego pesymistycznie nastawiony kolega. Myślę, ze jest to całkowicie zrozumiałe.
Należy jednak zaznaczyć, iż postawę można zmienić podobnie jak samopoczucie. Jest to kwestia treści naszych myśli. Zmiana postawy, nawet jeśli nie towarzyszy jej zmiana zachowań lub podwyższenie umiejętności, może przynieść wymierna poprawę osiąganych wyników.
Eksperyment przeprowadzony z udziałem sprzedawców – optymistów i pesymistów – wykazał ponadto, ze różnice efektywności miedzy obiema grupami pogłębiają sie z upływem czasu. 20- procentowa przewaga optymistów po roku wzrosła do 50 procent. Innymi słowy, prawo malejących przychodów zostało w tym przypadku odwrócone i pozytywne nastawienie przyniosło ciąg sukcesów. W tym samym czasie finansowe wyniki pesymistów stale sie pogarszały.
Sposób myślenia może nam wejść w nawyk tak samo, jak sposób zachowania sie.
Postawy, które określają postępowanie jednostek i całych społeczeństw nie sa niczym więcej niż nawykami myślowymi, które można zmienić. Należy tylko uświadomić je sobie i zastosować właściwy trening myśli. Lionel Tiger w książce Optimism (Optymizm) twierdzi, ze zagłady uniknęły te cywilizacje, w których dominował optymistyczny system przekonań.
Tego rodzaju społeczności wierzą we własna przyszłość i nowe, lepsze perspektywy.

PRZEKONANIA NA TEMAT SAMEGO SIEBIE

Naszymi myślami kierują utrwalone w świadomości przekonania i wartości. Sa one znacznie stabilniejsze niż ulotne uczucia, a nawet postawy. Te z nich, które decydują o twoich siągnięciach, dotyczą twojej opinii o samym sobie, sposobu postrzegania własnej osoby, czy ez własnego „wewnętrznego wizerunku”.
Przekonania w rodzaju „jestem do niczego jako sprzedawca” lub „nie potrafię występować przed licznym audytorium” mogą stanowić trudna do pokonania przeszkodę na drodze do określonych celów. Jedna pozytywna opinia o sobie, np • „świetnie sobie radze w kontaktach z ludźmi” prawdopodobnie jest warta tyle, ile wiele godzin treningu. ćwiczenia, które nie sa wsparte pozytywnym przekonaniem, mogą jednak przynieść tylko krótkotrwałe efekty. Jedna negatywna samoocena (np. „gubię sie w liczbach”) może natomiast całkowicie zniweczyć wysiłki włożone w naukę i treningi, determinując twoje osiągnięcia, niczym samospełniająca sie przepowiednia. Każdemu przekonaniu na temat własnej osoby towarzyszy najczęściej kilka opinii szczegółowych, czyli referencji.
Przeświadczenie „świetnie radze sobie w kontaktach z ludźmi” może być sprecyzowane takimi przekonaniami jak „potrafię bez trudu nawiązać rozmowę”, „czuje sie swobodnie w towarzystwie obcych” lub „jestem w dobrych stosunkach z panem X lub pania Y”. Liczba eferencji, wspierających określone przekonanie, decyduje o jego sile.
Na podstawie badan, przeprowadzonych w USA wśród młodzieży szkolnej, wykazano, ze na osiągane przez uczniów wyniki wpływ ma wpojone im przekonanie nawet na temat koloru własnych oczu! Wydawało sie przy tym bez znaczenia, czy określone przekonanie wmówiła im osoba darzona autorytetem czy kolega; czy było ono racjonalne i pochodziło ze znanych źródeł, czy nie.
Opinia, w która wierzymy (a wyznajemy przecież wiele rozmaitych prawd i półprawd), oddziałuje na każdy aspekt naszego postępowania. Ukształtowane w efekcie przekonania na temat własnych zachowań (tj. ich interpretacja) wpływa z kolei na przyszłe postępowanie.
Przekonania i działania tworzą nie kończąca sie spirale współzależności.

Twoje wewnętrzne „ja”

Wielu pisarzy, sportowców i biznesmenów zwraca uwagę na wpływ opinii o samym sobie na podejmowane działania. Niektórzy twierdza nawet, ze jest to fundamentalny czynnik, determinujący osiągnięcia jednostki. Dr Maxwell Maltz, specjalista w dziedzinie chirurgii plastycznej, odkrył, ze u niektórych pacjentów zmiana wyglądu zewnętrznego pociąga za sobą istotna zmianę osobowości.
Zarazem w wielu innych przypadkach nawet radykalna interwencja o charakterze kosmetycznym me pomagała pacjentom w rozwiązaniu ich prawdziwych problemów. Nadal postrzegali oni siebie jako osoby brzydkie i nieatrakcyjne. Ich wewnętrzny obraz samych siebie, tj. przekonania na temat własnej osoby, pozostały nie zmienione.
W takich przypadkach, zamiast korygować urodę, dr Maltz starał sie zmienić nastawienie pacjenta do samego siebie i osiągał znakomite rezultaty. Programowanie neurolingwistyczne oferuje techniki, dzięki którym możemy zmienić wyznawane przekonania, nie wyłączając tych o podstawowym znaczeniu, czyli poglądów na temat własnej osoby.

Scieżki neuronalne

Pamiętaj, ze w mózgu przechowywane sa doświadczenia całego życia – obrazy, dźwięki, smaki, zapachy i odczucia cielesne. Twój sposób postrzegania tych wspomnień tworzy schematy połączeń neuronalnych (rodzaj przetartych w mózgu ścieżek), które w miarę użytkowania przeobrażają sie w główne szlaki komunikacyjne, a nawet „autostrady”. Owe powtarzające sie, wygodne i znajome drogi filtrowania nowych informacji, docierających do mózgu, stanowią przekonania.
Kiedy mówisz np. „nie mam pamięci do nazwisk”, interpretujesz tylko bieżące doświadczenie (może ostatnio zawiodła cie pamięć), opierając sie na utrwalonym w przeszłości sposobie oceny podobnych sytuacji.
W pewnym sensie wypowiedz ta jest prawdziwa, ponieważ w nia wierzysz.
Z innego punktu widzenia jest ona wyłącznie subiektywna interpretacja „pamięci do nazwisk”, oparta na wcześniejszych doświadczeniach. Ktoś inny mógłby stwierdzić „nie mam pamięci do twarzy”.
Obydwaj macie własne mapy rzeczywistości, jednak żaden z was nie postrzega rzeczywistego świata w sposób obiektywny, wszystko, co wiecie i w co wierzycie, zostało przefiltrowane przez zmysły.W przeszłości każdy z was skorzystał z innego „połączenia”, które stopniowo przeobraziło sie w skuteczny system szybkiego przetwarzania wszelkiego rodzaju informacji, docierających do was w każdej sekundzie. Innymi słowy, każdy z was ukształtował określone przekonanie.
Obiektywny test mógłby wykazać, ze w istocie lepiej zapamiętujesz imiona, niż twój kolega, który z kolei przypomina sobie twarze z mniejszym trudem niż ty! Okazuje sie, ze przekonania maja niewiele wspólnego z obiektywnymi faktami.
Jeżeli jednak fakty potwierdzają przeświadczenie (co zdarza sie częściej), zazwyczaj dzieje sie tak za sprawa zachowań potwierdzających przekonanie w samospełniający sie sposób.
Zatem twoje przekonania stale filtrują komunikaty pochodzące zarówno z wewnętrznego, jak i zewnętrznego świata. Wraz z uczuciami decydują one o twoich zachowaniach, działają jednak głębiej i bardziej konsekwentnie. Nie zdołasz osiągnąć zamierzonych rezultatów, o ile nie będą one zgodne z twoimi przekonaniami. Podejmowane przez ciebie działania będą odzwierciedleniem twoich myśli, tj. aktualnego stanu ducha i wyznawanych poglądów. Jak napisał Wergiliusz „Mogą, albowiem tak wierzą”.

Zródła przekonań

Jakie czynniki kształtują owe przekonania? Jednym z najważniejszych jest środowisko, w którym dorastaliśmy(rodzina i szkoła) i które uformowało nasza osobowość. Jeżeli od dzieciństwa wpajano ci, że możesz wiele osiągnąć, prawdopodobnie włączyłeś te opinie do własnego systemu przekonań i zawdzięczasz jej swa obecna pozycje. Na nasza obecna ocenę samych siebie wpłynęły równie role, które odgrywaliśmy w dzieciństwie. Jeżeli w wyobraźni udaje ci sie zająć miejsce innej
osoby, zaczynasz wierzyć, ze naprawdę możesz sie do niej upodobnić… [...]

Fragment z : Harry Adler – Umiejętność Realizowania Marzeń

Źródło: zenforest.wordpress.com
« Last Edit: (Thu) 07.08.2014, 12:08:00 by BladyMamut »
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje