Author Topic: Co Nas łączy?  (Read 1459 times)

Offline fistraist

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 206
  • Reputacja: +3/-1
Co Nas łączy?
« on: (Mon) 07.04.2014, 18:26:34 »

@edit
post edytowany, ze względu na zmianę tekstu.
« Last Edit: (Sat) 26.07.2014, 13:16:06 by fistraist »
"Najlepsza część życia ludzkiego to małe, bezimienne i zapomniane akty dobroci i miłości."

William Wordsworth

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 543
  • Reputacja: +12/-0
Odp: Kim jesteśmy?
« Reply #1 on: (Thu) 24.07.2014, 12:00:30 »
CO NAS ŁĄCZY

SĄ TRZY PODSTAWOWE ETAPY NASZEJ EWOLUCJI:
DZIECIŃSTWO, DOROSŁOŚĆ I RODZICIELSTWO LUB PRZYWÓDZTWO.
DZIECKO JEST CHARAKTERYZOWANE JAKO ZALEŻNE OD ZEWNĘTRZNYCH POTRZEB TAKICH JAK: JEDZENIE, OCHRONA I ZDROWIE.

W KRÓLESTWIE ZWIERZĄT PRZEJŚCIE Z DZIECIŃSTWA DO DOROSŁOŚCI JEST ZAKOŃCZONE, GDY DZIECKO JUŻ NIE LICZY NA INNYCH BY BYĆ KARMIONE, CHRONIONE I UTRZYMYWANE W ZDROWIU. MY, NASZ GATUNEK JESTEŚMY DZIŚ WIECZNYMI DZIEĆMI W NASZYM SPOŁECZEŃSTWIE.
JAK ŁATWO BYŁOBY WINIĆ POLITYCZNY, EKONOMICZNY I SPOŁECZNY SYSTEM KTÓRY WYCHOWUJE ZALEŻNYCH LUDZI. TO NIEUNIKNIONA PRAWDA, ŻE CAŁY SYSTEM TO ODZWIERCIEDLENIE STANU TYCH LUDZI.

RZADKO DZIŚ WIDZIMY DOROSŁYCH W TYM SENSIE, ŻE POTRAFIĄ SOBĄ POKIEROWAĆ.
CO OZNACZA, ŻE RZADKO MOŻNA SPOTKAĆ JEDNOSTKĘ, KTÓRA NADAJE SIĘ DO RODZICIELSTWA LUB PRZYWÓDZTWA.

ETAP RODZICIELSTWA I PRZYWÓDZTWA NASTĘPUJE, KIEDY NIE TYLKO UMIEMY POKIEROWAĆ SOBĄ, ALE GDY JESTEŚMY GOTOWI I CHCEMY POMAGAĆ INNYM W KIEROWANIU SOBĄ.
DZISIEJSI PRZYWÓDCY, NIEFORTUNNIE, NIESTETY SĄ NIKIM WIĘCEJ JAK DZIEĆMI W CIAŁACH DOROSŁYCH LUDZI, NOSZĄCYCH UBRANIA PRZYWÓDCÓW. CAŁY NASZ GATUNEK STAJE PRZED WYBOREM-KIEROWAĆ SOBĄ CZY BYĆ RZĄDZONYM PRZEZ INNYCH.
Gdy raz możesz zmanipulować myśli jednego pokolenia, wtedy łatwiej przychodzi narzucenie swojej woli przyszłym pokoleniom, ponieważ masz już zaprogramowanych rodziców i ‚przywódców’ nieświadomie działających w twoim imieniu. To zmowa by zmanipulować w ludziach poczucie własnej jaźni i przez to również kreowanie fizycznej rzeczywistości.
Jeśli nie odzyskamy z powrotem naszych myśli i nie zaczniemy decydować za siebie, by żyć jako współtwórcy w tym pięknym wszechświecie, współtworząc naszą własną rzeczywistość z duchowością, to będziemy poddawani dotkliwej kontroli umysłu i manipulacji, które okradają nas codziennie z życiowej siły.
Bardziej obawiamy się tego co myślą o nas inni ludzie, niż tego co my sami o sobie myślimy. Jeśli wystąpimy z gromady i pójdziemy własną drogą, zatańczymy jak sami sobie zagramy, inni to zauważą i mogą przestać nas lubić. Musisz liczyć się z tym, że jeśli ewakuujesz się z własnej „strefy komfortu” i będziesz mieć własny rozum, będziesz samodzielnie myśleć, sam dochodzić do wniosków, wtedy inni nie będą tego aprobować.
Uczciwość wobec siebie i innych polega na uznaniu faktu, że to, co nierzeczywiste, jest nierzeczywiste i nie może mieć żadnej wartości. Próba zdobycia wartości poprzez oszukiwanie umysłów innych ludzi stanowi akt wynoszenia swoich ofiar ponad rzeczywistość, stwarzanie sytuacji, w której sam stajesz się pionkiem w rękach ich ślepoty, niewolnikiem ich bezmyślności, podczas gdy ich inteligencja, rozumność i spostrzegawczość stają się wrogami, których musisz się bać i wystrzegać. Człowiek nie chce żyć jako istota uzależniona, szczególnie zaś uzależniona od cudzej głupoty, ani jako tępak czerpiący wartość z otępiania innych tępaków. Uczciwość nie jest obowiązkiem społecznym, ani poświęceniem dla dobra innych, lecz najbardziej samolubną cechą, jaką może praktykować człowiek: odmową poświęcenia rzeczywistości własnego istnienia na rzecz cudzych iluzji.
Pytasz: ”Co pomyśleliby inni niewolnicy gdybym był wolny? Łee, rodzice tego nie zaakceptują”. Jak również nasi przyjaciele, ukochani, być może nawet nasze dzieci będą nas nienawidzić. Czy jesteśmy aż tak słabi, tak tchórzliwi, że nie możemy wystąpić i żyć własnym życiem?

Etienne de la Boétie pisał "Ten, który nad wami panuje, ma tylko dwoje oczu, dwie ręce, ciało i nic innego niż najmniejszy z ludzi zamieszkujących nieskończoną wielość waszych miast, poza tą przewagą, jaką mu dajecie, a mianowicie mocą zniszczenia was. Skąd wziąłby tyle oczu do szpiegowania was, gdybyście mu ich nie dali?"

Przeważnie pilnujemy siebie nawzajem i innych, jesteśmy jak policjanci. Nie jest możliwe, by garstka ludzi kontrolowała i rządziła światem, jeśli ludzie nie są wspólnikami w tym planie. Gdy ktoś z nas się nie dostosowuje, zmuszamy się wzajemnie do konformizmu poprzez stosowanie technik winy, potępienia i wstydu. Za wszelką cenę dbamy o więzienie, aby mieć ”spokojny umysł”.

"Systemy dyktatorskie zmuszają do konformizmu groźbą i terrorem; kraje demokratyczne - perswazją i propagandą." - Erich Fromm

Strach przed realnym zagrożeniem jest zdrowy, ale jest też ulubionym oficjalnym narzędziem kontroli, stosowanym przez represyjne, totalitarne jednostki rządowe i media, a niepewność jest głównym produktem oferowanym przez manipulatorów na rynku. Myślenie przepełnione strachem może urosnąć do rangi paranoi lub spowodować wykształcenie się nerwicowych mechanizmów obronnych oraz — z powodu swej zaraźliwości – stać się dominującą tendencją w społeczeństwie. Strach ogranicza wzrost osobowości, prowadzi do jej zahamowania, oraz poczucia beznadziei, mentalności ofiary, masochizmu i uzależnień.
Musimy zacząć odzyskiwanie naszej suwerenności od wewnątrz. Strach musi zostać poddany wyzwaniu, by mógł zostać przezwyciężony. Jesteśmy tak zaznajomieni i oswojeni ze swoimi lękami, że zaakceptowaliśmy je jako niezbędną i nieuniknioną część nas samych. Tak długo jak nasz styl życia, wierzenia i lęki nie zostaną poddane wyzwaniu, będziemy w stanie tylko w połowie załatwiać nasze życiowe sprawy.

Ludzkość, jako całość, chce codziennie rozdawać swą odpowiedzialność za to, co wydarzyło się na świecie. Rzadko szukamy w sobie odpowiedzialności. Zamiast tego wymagamy by ”inni” zrobili coś z ”problemami” na świecie i zrzucamy na innych strach, winę i wstyd by zmanipulować ich do zrobienia tego za nas. My, Ludzie musimy odzyskać nasze umysły i nie będzie to łatwe. Ta zależność i wygoda posiadania innych od myślenia za siebie, jest teraz epidemią na naszej planecie.
Wiedza jest dawkowana dla dobra systemu, umysły pracują na konkretnej ilości specjalnie przygotowanych informacji. Dzieci dorastając są pewne, że muszą coś wiedzieć, bo ich dyplomy i licencje tak mówią. Są tego pewni, aż do niespodziewanie brutalnego rozwodu, masowych zwolnień w wieku średnim lub ataków paniki i beznadziejności, które zaburza wtedy ich niekompletne człowieczeństwo.

"W religii i polityce, ludzkie poglądy i przekonania, niemal zawsze pochodzą z niesprawdzonej, drugiej ręki, od władz które same nie badały sprawy, tylko przejęły poglądy od jeszcze innych, których to opinie nie są warte złamanego grosza" - Mark Twain

Krytyczne myślenie zupełnie zanika, więc nigdy nie będzie kolektywnego, krytycznego myślenia. Osoba już nie potrafi sama oceniać, ponieważ zawsze porównuje swoje myśli do całego kompleksu zasad i przekonań utrzymywanych poprzez propagandę. Jeśli chodzi o sytuacje polityczną otrzymuje on już zbudowane wartości i przekonania, pełne prawdy potwierdzonej przez ekspertów. Pojedyncza osoba z braku chęci lub środków, bez dostępu do różnych zróżnicowanych źródeł nie ma możliwości na wyrobienie sobie własnego osądu lub opinii zarówno na temat wyższych pytań jak i ich konsekwencji. Własne zdanie jednostki jest w krytycznym stanie, zanika lub staje się atroficzne. Własne zdanie nie pojawi się po prostu od tak sobie z powrotem jak tylko propaganda zostanie wstrzymana. Lata intelektualnej i duchowej edukacji byłyby potrzebne by odbudować te umiejętności. Osoba poddawana propagandzie, gdy jej zabraknie, natychmiast przerzuca się na inną.
Nie wiemy kim jesteś, ale wiemy kim nie jesteś, nie jesteś swoją przeszłością, nie jesteś tym skąd pochodzisz, nie jesteś swoją rodziną, nie jesteś nawet tym kim myślisz, że jesteś teraz, ale identyfikujesz się z tym. Zacznij budować nowego siebie. Umysł może być największą maszyną do tworzenia bzdur i będzie to robił do końca Twoich dni, dopóki się nie zaangażujesz w ten proces świadomie i wypełnisz go tym czym chcesz.

„Ludzie myślą stadnie, szaleją stadnie, lecz odzyskują zmysły pojedynczo” - Charles Mackay

Nie daj się złapać w podążanie za kimś jak czyni to większość osób.Nie wychodź na ulice twierdząc, że jesteś oświecony... ponieważ przeczytałeś książkę lub widziałeś film dający przelotne spojrzenie na nieznaną wiedzę. Nie krzycz przez megafon fraz, które pochodzą z badań innych osób. Nie nazywaj się myślicielem, dlatego że należysz do grupy, która reprezentuje niepopularny pogląd. To wszystko jest tylko druga strona medalu... grupowego myślenia kierującego fałszywą rebelią. Jest ona niebezpieczna, bo daje iluzję, iż jesteś wolny i myślisz sam za siebie. Prawdziwa rebelia jest wtedy, gdy przestajesz podążać za kimś, a zaczynasz przewodzić. A tych, którzy pójdą za tobą, powinieneś nauczyć, żeby przestali chodzić za tobą, a sami zaczęli przewodzić.

"Są dwa sposoby na łatwe życie: wierzyć we wszystko albo nie wierzyć w nic. Obydwa zwalniają nas od myślenia." - Alfred Korzybski

Niewielu nauczyło się jak myśleć, jak dostrzegać, scalać i odróżniać fakty od fikcji. Niewielu przeczyta jeszcze kiedykolwiek książkę, nie mówiąc już o poważnym przestudiowaniu planów ogólnoświatowej dominacji i kontroli globalnej elity. Wszystko jest trudne, zanim stanie się łatwe. Odzyskajcie z powrotem swoje umysły! Odpowiedzialność za odzyskanie naszych umysłów, za odzyskanie naszych władz z powrotem zaczyna się i kończy w nas.
Dziel się wiedzą dobrowolnie i obudź ludzi dookoła siebie na możliwość zrzucenia łańcuchów opresji, transu kontroli umysłu oraz manipulacji, która opadła na rasę ludzką jak chmura. Niektórzy z nas mają za sobą złoszczenie się i obwinianie innych za wiele rzeczy w naszym życiu, nie rozumiejąc lub nie biorąc odpowiedzialności w pierwszej kolejności za to, jaką my stworzyliśmy sytuacje. Niektóre ze sposobów, którymi staramy się to zmienić i wydostać się z systemu, naprawdę ciągną nas głębiej w konfrontację, która skutkuje mniejszą wolnością, a większą męczarnią. Jeśli jesteś jednostką, która ma duże poczucie bycia ofiarą , niepewności i strachu ta sytuacja może Cię denerwować. Ponieważ nie chcesz spojrzeć i mieć do czynienia ze źródłem swojej złości – Twoim wewnętrznym poczuciem bycia ofiarą – Twoim upustem suwerenności i wolności – będziesz uzewnętrzniać represje i widzieć ”system” jako przestępcę. Więc zaczniesz obarczać winą osobę lub zewnętrzną strukturę za Twój ból i złość.Więc może zostaniesz pociągnięty do sądu, a w systemie sądowym, często wygrywa lepszy oskarżyciel.
Gdy ktoś jest zły, decyduje się obalić system. Poprzez swój gniew chce złożyć oświadczenie - spowodować kłopot, niekoniecznie dowiedzieć się jak legalnie czy prawnie się wycofać. To kreuje sprzeciw wobec każdej struktury z którą walczy aby się wydostać i generalnie powoduje reakcję lub konsekwencje systemu. Może się to zakończyć aktem oskarżenia lub nakazem aresztowania albo poddaniem napastliwym oskarżeniom. I co więcej- to nie jest najinteligentniejszy sposób na zostanie wolnym i suwerennym.
Jeśli zamierzasz wydostać się z systemu lepiej upewnij się, że robisz to legalnie i/lub prawnie, aby nie kreować okoliczności których będziesz potem żałować. Większość ludzi wie niewiele o tych rzeczach, co może być dla nich niebezpieczne. To tylko równoważy siłę struktury. To nie uwolni, ale przywiąże ich do niej.
Człowiek nigdy nie patrzy na prawdziwy powód swojej złości – wyrzeczenie się indywidualnej suwerenności – i zamiast tego wini kogoś innego za tę stratę.

"Prawdziwa wiedza to znajomość przyczyn." -Arystoteles

Nigdy nie będziesz suwerenny, jeśli będziesz winić kogoś innego za cokolwiek. ZAWSZE musisz brać kompletną i całkowitą odpowiedzialność nie tylko za to co dzieje się w środku, ale za to co dzieje się na zewnątrz. Jest wiele osób, które czują, że są zaangażowane w dobrą sprawę gdy reagują gniewem. Ale nasza rada jest taka, że złością i obwinianiem NIGDY nie rozwiążesz strukturalnych kwestii naszego systemu. To nigdy nie złamie struktury.
Pytanie: co złamie strukturę?
Po pierwsze to wymaga inteligentnego zrozumienia struktury samej w sobie, dlaczego została stworzona i jak się utrzymuje. Potem będzie konieczne, by przetworzyć każdy gniew, męczeństwo lub poczucie bycia ofiarą, które czujesz i by być gotowym do spójnego działania – NIE złością czy obwinianiem.
Problemem jest nie struktura, która cię zniewala, ale fakt że pozwoliłeś by cię zniewoliła. Jeśli zaczniesz rozumieć dlaczego na to pozwoliłeś, zaczynając od tego dlaczego zapomniałeś, że ją tu umieściłeś, wtedy prawdziwa suwerenność jest tuż za rogiem.
Istoty ludzkie były terroryzowane by poddawać się facetowi z większą buławą od świtu tzw. cywilizacji. Tyrani od zawsze władali słabszymi. Ofiary zawsze racjonalizowały i usprawiedliwiały ich hańbę i winę. Posiadanie władzy i kontroli nad innymi nazywa się grą strachu i terroru. Potrzeba władzy nad innymi to symptom duchowej choroby, wprawdzie słabości, głęboko zakorzenionej niepewności siebie i nieufności wszechświata. Czy kiedykolwiek patrząc w oczy tyranowi zauważyłeś w nich pewność siebie i miłość do siebie samego? Nie, ja widzę strach i przerażenie zakorzenione w jego postawie. Oni po prostu kreują własną rzeczywistość ze strachu oszukując wszystkich by uwierzyli, że są potężni. Nie kupuj tego. Prawdziwa moc pochodzi z siły charakteru, nie siły rąk. Zapytaj samego siebie kto jest tyranem w Twoim życiu? Kto ustala zasady w twoim życiu? Czy to rząd? Czy to Twoi rodzice, małżonek, dzieci, nauczyciele, kaznodzieje, eksperci czy profesjonaliści?
Jeśli nie ustalasz zasad, wtedy robi to ktoś inny. Jeśli nie masz wolności czy przytomności umysłu by ustalać zasady w swoim życiu, wtedy nie jesteś wolny. Gdy nie jesteś władcą, wtedy ktoś inny nim jest. Jeśli nie bierzesz odpowiedzialności za rządzenie sobą, będą Tobą rządzić. Gwarantowane!
Suwerenność to tak naprawdę żadna wielka tajemnica. To tylko dobrze trzymany sekret. Chodzi o posiadanie wolności i przytomności umysłu, by ustalać zasady w swoim własnym życiu, jak tylko nie naruszasz czyichś praw czy wolności w tym procesie. Czy możesz sobie wyobrazić taki świat? Ci którzy zasilają się władzą nad innymi, nie chcą byś sobą rządził. W przeciwnym razie musieliby znaleźć nowe źródło zatrudnienia. Globalna elita musiałaby zdobyć pracę jaką ma każdy inny. Więc przestań narzekać i jęczeć na swoje życie. Stwórz lepsze, w którym Ty staniesz się zarządzającym, suwerenem.
Suwerenność jest źródłem potęgi i władzy z której wyrastają wszystkie prawa i rządy. To źródło władzy z której powstają i są obalane wszystkie rządy. Suwerenność jest centralnym pojęciem stojącym za wszystkimi politycznymi, ekonomicznymi i prawymi systemami. Wszystkie wojny są toczone wokół kwestii suwerenności

"Tak jak święci i sprawiedliwi nie mogą wznieść się ponad to najwznioślejsze, co jest w każdym z was, tak samo źli i słabi nie mogą spaść poniżej najpodlejszego, które jest także w was." - Khalil Gibran

"Jeśli ludzie opierają swą tożsamość na identyfikacji z władzą, wolność budzi ich niepokój. Potem muszą ukryć ofiarę w sobie stosują przemoc wobec innych" - Arno Gruen

„Żyj tak, abyś nigdy nie bał się śmierci. Nie rób nikomu problemów z powodu wiary. Szanuj poglądy innych i żądaj, by szanowali twoje. Kochaj swe życie, czcij je, uczyń je wyjątkowym. Staraj się, by było długie, a służba twa niech przynosi korzyść twojemu ludowi. Gdy śmierć przyjdzie po ciebie, nie bądź jak ci, których serca przepełnione są strachem przednią tak, że gdy przychodzi błagają o szansę przeżycia wszystkiego na nowo. Zanuć swą pieśń agonalną i umrzyj jak bohater, wracający do domu.”


Pozdrawiamy
WyBudzeni
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje