Author Topic: Panowie z TVN 24 - witam ponownie, mam konkretne pytania  (Read 858 times)

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 560
  • Reputacja: +12/-0
Panowie z TVN 24 - witam ponownie, mam konkretne pytania
« on: (Tue) 08.04.2014, 14:52:10 »
Panowie z TVN 24 - witam ponownie, mam konkretne pytania

Źródło: beret-w-akcji2.salon24.pl

Media (czwarta władza) służą demokratycznej kontroli władzy w imieniu obywateli. A zatem mają czuwać nad wykonywaniem przez demokratycznie ustanowioną władzę jej powinności względem obywateli. Obszary kontrolowane przez media są różnorakie: bezpieczeństwo, regulacje gospodaczo-finansowe i fiskalne, sprawne działanie organów państwa, rosnąca strefa ubóstwa, postępujące rozwiarstwianie się społeczeństwa, wyzwania związane z pakietem klimatycznym, kryzys energetyczny, stosunki pracy, ochrona zdrowia, oświata, komunikacja, transport, drogi, mieszkalnictwo, rolnictwo, leśnictwo, zagrożenia, wynikające z kryzysu demograficznego i załamywania się systemu emerytalnego i wiele innych. Sprawy partyjne, a zwłaszcza wewnątrzpartyjne i personalne są drugorzędne dla żywotnych interesów obywateli.

1. Jaką część czasu antenowego poświęcacie  żywotnym interesom obywateli w stosunku do czasu, poświęcanego sprawom partyjnym, wewnątrzpartyjnym i personalnym?

Istnieją tematy priorytetowe, istotne dla większości obywateli oraz drugorzędne, np. in vitro, leczenie pedofilii, dopalacze, dotyczące 0,2 - 0,5 % obywateli.

2. Dlaczego tematy , dotyczące małego wycinka obywateli,  traktujecie priorytetowo w stosunku do tematów istotnych dla większości? Czy o wyborze tematów decyduje interes obywateli, na którego straży stoicie, czy kontrowersyjność, sensacyjność lub światopoglądowy charakter wybieranych jako priorytetowe tematów? Czy może świadomie rezygnujecie z  kontroli obszarów najistotniejszych  w interesie władzy, wbrew interesom obywateli?

W krajach Europy Zachodniej publicystyka polityczna zajmuje się w przeważającej większości sprawami najistotniejszymi dla obywateli, media zapraszają do debat kompetentnych polityków i ekspertów.

3. Dlaczego zapraszacie do debat nieliczną grupę stale tych samych polityków, w danej dziedzinie niekompetentnych, znanych z agresywnych i kontrowersyjnych zachowań, utrwalając w odbiorcach przekonanie, że tak wygladają debaty polityczne? Jaką część czasu antenowego w stosunku do wszystkich innych gości zajmują wywiady z Marszałkiem Stefanem Niesiołowskim? W jakiej dziedzinie Marszałek jest ekspertem? Czym kierowaliście się, wybierając grupę 20-40 polityków, wypowiadających się na każdy temat? Na czym polega ich reprezentatywność? Czy to są jeszcze politycy, czy już celebryci?

Wykorzystujecie wiele materiałów z podsłuchu i emitujecie materiały, nakręcone bez wiedzy i zgody polityków. Skupię się na taśmach Renaty Beger.

4. Czy prawo upoważnia dziennikarzy do stosowania podsłuchu, podglądu, prowokacji, podżegania do popełnienia przestępstwa? Czy zgodna z prawem i etyką dziennikarską  jest zmowa z politykami innych partii w celu przeprowadzenia prowokacji wobec partii rządzącej? Kiedy umówiona została konferencja prasowa czołowych polityków PO (około pierwszej w nocy), transmitowana przez TVN 24 bezpośrednio po emisji taśm Renaty Beger, na której politycy PO żądali ustąpienia rządu? Czy przypadkiem jest, że w/w emisja nastąpiła w 2 tygodnie po upadku rządu na Węgrzech, po ujawnieniu kompromitujacych premiera materiałów z podsłuchu?Czyja była inicjatywa tej akcji - TVN 24 czy Samoobrony i PO?  Czy mieliście na celu obalenie rządu?

Jako dziennikarze, sprawujący demokratyczną kontrolę władzy, będący jednocześnie pracownikami prywatnego koncernu, musicie godzić służbę publiczną z maksymalizacją zysku pracodawcy.

5. Jak godzicie te sprzeczne z sobą zadania, które z nich stanowi dla Was priorytet?

Stosujecie metodę socjotechniczną i psychotechniczną (utrwalanie w świadomości odbiorców) wyboru i powtarzania wielokrotnie w ciągu dnia, w okresie wielu tygodni, miesięcy, a nawet lat, haseł i cytatów, które stają się kluczowe i jako takie przenikają do opinii publicznej.Dotyczy to zwłaszcza  widzów, ogladających program wyrywkowo, pobieżnie, nieregularnie. Takim przykładowym hasłem jest cytat "My stoimy tam, gdzie staliśmy; oni tam, gdzie stało ZOMO." Cytat ten utrwalacie z ogromną częstotliwością od 5 lat. Przykładów tej metody są setki, wybrałam najbardziej charakterystyczny. Słowa te przeniknęły do świadomości społecznej niemal jako credo polityczne. Przypominam, że jest to zdanie z 20-minutowego wystąpienia, jednego z setek wystąpień politycznych autora.
Porównywalny  co do wymowy i siły przekazu cytat  Premiera Donalda Tuska "Gdy jedni ratują tonący okręt, inni kradną walizki", był przez Was przytaczany tylko kilka razy i nigdy nie stał się kluczowym hasłem na czołówkach. Pomału został zapomniany.

6. Dlaczego, stosując konsekwentnie podwójne standardy, ze słów polityków jednej opcji czynicie kluczowe, tysiące razy utrwalane hasła na czołówkach, podczas gdy słowa polityków innej opcji pomijacie milczeniem lub wspominacie zdawkowo? Czy  dzięki tej metodzie to politycy, czy też Wy -dziennikarze, decydujecie, co  w odbiorze społecznym stanowi credo polityczne polityków i partii?

7.Jakim celom informacyjnym służy filmowanie polityków w sytuacjach prywatnych (często bez ich wiedzy), nagrywanie i emitowanie słów, wypowiedzianych  poza kamerą, przyłapywanie ich przez zaskoczenie w korytarzu, koło windy, toalety, w biegu, gdy zwróceni są do kamery plecami, przyłapywanie ich na przyczesywaniu włosów, ziewaniu, robieniu min? Dlaczego stosujecie te metody głównie wobec polityków jednej opcji? Jakiemu celowi to służy, jeśli nie  pozbawianiu powagi, autorytetu, ośmieszeniu, umniejszeniu rangi? Czy są to metody dziennikarstwa informacyjnego, czy brukowego? W jakim stopniu jesteście kanałem informacyjnym, a w jakim tabloidem?

Podobno wycofaliście swoje logo "Cała prawda  całą dobę"

8. Czy, stosując liczne elementy tabloidu, za adekwatne logo uznacie "Info - Pudelek" lub "Info-Plotek"?

Stosujecie specyficzne metody w przeprowadzaniu wywiadów oraz debatach. Wymienię przykładowo tylko niektóre: przerywanie politykowi co chwilę; zbijanie z tropu; nagła zmiana tematu w pół zdania; niedopuszczenie do przedstawienia pointy - w zamian pointa dziennikarza; wszystkie chwyty erystyczne (patrz "Erystyka" Artura Schopenhauera); stawianie pytań nielubianym politykom w sposób raniący godność osobistą, ośmiesząjacy, ustawiający polityka w defensywie albo na straconej pozycji. Przykład (Monika Olejnik): "Miesza się Panu w głowie, jak mówi Pani Senyszyn?" , "Ale mówi Pan prawdę czy nieprawdę teraz?"

9. Czy stawiając obraźliwe, prowokujące , niekulturalne, niczego nie wnoszące w sensie informacyjnym pytania, chcecie polityka ośmieszyć, sprowokować, speszyć? Czy chcecie do minimum skrócić czas jego wypowiedzi na konkretny temat? Czy chcecie tylko schlebiać prymitywnym gustom widzów? Czy organizując spektakl zamiast rozmowy chcecie zwiększyć oglądalność? Czy dziennikarzy nie obowiązują zasady kultury i dobrego wychowania, przyjęte w naszym kregu kulturowym?

Satyra służy piętnowaniu błędów, niedociągnięć, nadużyć władzy.

10. Jakie błędy i nadużycia władzy piętnowaliście satyrą  na kilku przykładach: Irasiad, Borubar, konkurs dla widzów - jak Prezydent będzie przekręcał nazwisko Baracka Obamy, filmik pokazujący w przyspieszonym tempie Prezydenta, całującego w rekę szereg pań, Prezydenta na tle korzykarzy, uwagi o braku zęba, bolacym brzuszku, źle ułożone ręce przy wygłaszaniu orędzia, nieporadne radzenie sobie ze słuchawkami przy tłumaczeniu symultanicznym, wanna Zbigniewa Wassermanna , skarpetki Ludwika Dorna, śpiewy na imieninach Przemysława Gosiewskiego i tysiące innych? Nad czym sprawowaliście w ten sposób kontrolę w imieniu społeczeństwa?

Poddani jakiejkolwiek krytyce krzyczycie głośno o zamachu na wolność słowa.

11.Czy "krytyka", "dyskusja", "komentarz" nie stały się jedynie pustymi słowami, wypranymi ze znaczenia? Czy służą już tylko jako tarcza do obrony wszelkich metod manipulacji?

12.Czy pod pozorem obrony wolności słowa (wygłaszania poglądów, krytyki, komentarzy) nie bronicie de facto wolności chwytów erystycznych, ośmieszania, wypaczania, poniżania, podwójnych standardów, spektaklu, plotek i szyderstw?

Znam odpowiedzi na te wszystkie pytania. Ale może się mylę? Może jestem uprzedzona, nierzetelna, nieobiektywna? Odpowiedzcie sami.
« Last Edit: (Thu) 01.01.1970, 02:00:00 by Guest »
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje