Author Topic: Toksyczne składniki kosmetyków  (Read 4059 times)

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 554
  • Reputacja: +12/-0
Toksyczne składniki kosmetyków
« on: (Sat) 12.04.2014, 00:39:17 »
Źródło: luskiewnik.strefa.pl/acne/toksyny.htm

Toksyczne składniki kosmetyków

Dr Henryk S. Różański

Autor od 1996 roku prowadzi badania eksperymentalne nad właściwościami toksycznymi składników kosmetyków, głównie węglowodorowymi i fenolowymi. Strona niniejsza nie ma charakteru komercyjnego, a jedynie naukowo-informacyjny.

Wiele ciekawych informacji znajdzie Czytelnik na anglojęzycznych stronach:
http://www.organicconsumers.org/bodycare/toxic_cosmetics.cfm
http://www.hallgold.com/toxic-chemical-ingredients-directory.htm
http://www.alkalizeforhealth.net/Ltoxiccosmetics.htm
http://inspiredliving.com/organic/a~skincarechemicals.htm

Witam na stronie omawiającej właściwości toksykologiczne składników kosmetyków.
 
Przed kupnem każdego preparatu do pielęgnacji i higieny skóry warto przeczytać jego skład chemiczny. Niepoważne jest płacenie za produkt, który działa szkodliwie na naszą skórę, a nawet cały organizm. Szczególnie istotne jest staranne dobieranie kosmetyków pielęgnacyjnych dla dzieci, kobiet ciężarnych i karmiących. Większość składników preparatów kosmetycznych przenika do krwi i wywiera działanie ogólne oraz wpływa na rozwój zarodka oraz płodu. Niektóre ze składników kosmetyków przenikają także do mleka.
Pamiętajcie, że większość z tych składników wcieracie codziennie w skórę i włosy, wdychacie używając aerozole, z reguły trwa to do końca życia.
Ma to zgubne skutki w postaci ciągłych wyprysków, przewlekłych stanów trądzikowych, łupieżu, łuszczenia się małżowiny usznej, wypadania włosów, zaburzeń miesiączkowania, zaburzeń potencji, kłopotów zajścia w ciążę, problemów z utrzymaniem ciąży, zaburzeń hormonalnych. Tak naprawdę postępująca i nadmierna chemizacja środowiska i naszego codziennego życia – sukcesywnie nas zabija.
Wiele osób cierpi także na rozmaite choroby skórne, których przebieg może znacząco się pogorszyć pod wpływem niektórych związków chemicznych.


Przestańmy zatruwać się z powodu naszej niewiedzy i zarazem przebiegłości niektórych producentów kosmetyków.


   
Składnik kosmetyku,
nazwa chemiczna, nazwa handlowa lub synonimowa składnika
Toksyczność składnika kosmetyku

   
1,4-dioxane
Dioksan

(C4H8O2), pochodna glikolu etylenowego
Substancja pełniąca funkcje rozpuszczalnika dla wielu innych składników w kosmetykach. Łatwo przenika przez nabłonki i skórę do krwi wywołując działanie ogólne. Działa drażniąco na skórę i błony śluzowe, wywołuje stan zapalny i przesuszenie tkanki. Uszkadza strukturę lipidowo-białkową błon komórkowych, niszczy surfaktant pęcherzyków płucnych. Wykazuje wysokie powinowactwo do układu nerwowego, płuc, serca, wątroby i nerek. Powoduje niewydolność tych organów i martwicę (marskość). Przenika do mleka matki i do płodu w razie ciąży. Działa embriotoksycznie i teratogennie, rakotwórczo i oftalmotoksycznie (uszkadza narząd wzroku). Przy dłuższym stosowaniu na skórę powoduje świąd i dermatozę.

   
AHA
alpha hydroxy acid
Stosowane są do wyrobu kosmetyków keratolitycznych, czyli złuszczających chemicznie naskórek. Niestety stosowane przez dłuższy czas wysuszają naskórek, powodują stan zapalny, a następnie pękanie skóry; zaburzają wydzielanie łoju i potu oraz gospodarkę kwasowo-zasadową skóry.

   
Bentonite
sodium bentonite
quaternium-18 bentonite
Bentonit wnika do porów skóry, czyli ujść gruczołów łojowych i potowych. Po wpływem wilgoci powiększa swoją objętość. Wraz z potem i łojem, a także innymi składnikami kosmetyków (parafina) zatyka pory tworząc czopy. Przyśpiesza tworzenie się zaskórników (comedones) i stanów zapalnych oraz ropnych gruczołów łojowych. Utrudnia oddychanie i wymianę metabolitów w skórze. Sprzyja rozwojowi bakterii trądzikotwórczych stwarzając dla nich warunki beztlenowe.

   
Benzalkonium Chloride
Mieszanina chlorków alkilodimetylobenzyloamoniowych
et Benzalkonium bromide
Mieszanina bromków alkilodimetylobenzyloamoniowych
czwartorzędowe związki amoniowe
W kosmetykach pełnią rolę emulgatora i antyseptyku. Niekiedy korzystnie działają na cerę trądzikową zapobiegając pojawianiu sie nowych zmian. Usuwają również zaskórniki i likwidują łojotok skóry, zapobiegają zmianom ropnym.
Przewlekle stosowane powodują przejście trądziku zwykłego (bakteryjnego) w trądzik chlorowy i bromkowy, trudny do wyleczenia. Zmiany wówczas zlokalizowane są wokół nosa i ust oraz oczu, niekiedy na brodzie w formie krostek i cyst z surowiczym płynem. Ponadto pojawia się wówczas rumień lub złuszczające zapalenie skóry. Może spowodować zapalenie spojówek oraz świąd skóry z pokrzywką. Nie stosować u kobiet w ciąży.

   
BHA (butylated hydroxyanisole)
BHT Butylated Hydroxytoluene
C[sub:2y6t1sla]15[/sub:2y6t1sla]H[sub:2y6t1sla]24[/sub:2y6t1sla]O

2,6-di-tert-butyl-p-cresol
Przeciwutleniacz. Powoduje swędzące wysypki na skórze i rumień.
Stosowany jako konserwant i przeciwutleniacz w kosmetykach od 1947 roku.
U niektórych osób powoduje alergiczne kontaktowe zapalenie skóry.

   
Carbomer 934, 940, 941, 960, 961
Polimery kwasu akrylowego (acrylic acid)
Wywołują stan zapalny swędzenie skóry po którym pojawia się pokrzywka. Po dostaniu się do oczu – stan zapalny spojówek i łzawienie.

   
Cocamidopropyl betaine  (CAPB)
ocoyl amide propyldimethyl glycine, coconut oil amidopropyl betaine, tegobetaine L7, N-cocamidopropyl-N,N-dimethylglycine hydroxide
Jest to detergent anionowy, podstawa płynów kąpielowych, żeli do kąpieli, szamponów i mydeł w płynie.
Jeżeli występuje samodzielnie w produkcie wówczas nie jest szkodliwy. Jednakże w połączeniu z sodium lauryl sulfate (itp.) powoduje przesuszenie skóry, łupież, wypryski na skórze owłosionej i alergiczne zapalenie skóry.

       
Coco-betaine Syntetyczny detergent. Wywołuje wysypkę drobnopęcherzykową na skórze, zwłaszcza w pachwinach i wokół nosa oraz jamy ustnej.

         
Cocoyl Sarcosine Związek powierzchniowo czynny.  Powoduje stan zapalny skóry.

   
Diethanolamine DEA
Dietanolamina
Triethanolamine (TEA) Monoethanolamine (MEA)
Cocomide DEA
Cocamide DEA
Dodawane do kosmetyków jako emulgatory i detergenty. Dla zmylenia konsumentów do nazw chemicznych dodawane są przedrostki sugerujące niby naturalne pochodzenie substancji syntetycznej, np. TEA Sodium Lauryl Sulfate, Cocamide DEA, MEA, Lauramide DEA.
W połączeniu z innymi związkami azotowymi (np. obecnymi także w kosmetykach) tworzą rakotwórcze (kancerogenne) nitrozaminy. Działają drażniąco na błony śluzowe i skórę w pachwinach wywołując pokrzywkę i świąd. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.

       
Dimethicony
ilicone rubber, silicone latex, latex, dimethyl silicone, simethicone, dimethyl polysiloxane, dermafilm, silbar, dimethicream, poly(dimethylsiloxane), methyl silicone, dimethicone 350, good-rite
Powoduje podrażnienie skóry. Zaostrza objawy trądziku.

         
Disodium EDTA
EDTA = ethylenediaminetetraacetic acid
(warseniany)
Pełni rolę stabilizatora w kosmetykach.
Często jednak zanieczyszczony i działa kancerogennie. Podrażnia skórę i błony śluzowe. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.

   
DMDM Hydantoin & Urea
Glydant
Wydziela rakotwórczy i drażniący formaldehyd. Działa szkodliwie na gruczoły ekrynowe i apokrynowe, zaburza czynności gruczołów łojowych i hormonalnych (dokrewnych). U dziewcząt i młodych kobiet niektóre metabolity tego związku wywołują nadmierne owłosienie, podobnie jak  dwufenylohydantoina. Wywołuje stany zapalne skóry. Może powodować nowotwory. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.

       
FDC-n (FD&C)Barwniki rakotwórcze i podrażniające błony śluzowe oraz skórę. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.

         
FragrancesTym terminem określa się składniki zapachowe i poprawiające koloryt kosmetyków. Często pod tą nazwą kryją się substancje silnie uczulające (alergeny) i kancerogenne. Producent nie mający nic do ukrycia i na sumieniu po prostu poda nazwy chemiczne tej grupy składników, zwłaszcza gdy te są pochodzenia naturalnego. Tak jednak rzadko się zdarza. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.

   
Methyl ChloroisothiazolininePosiada właściwości kancerogenne, mutagenne i silnie uczulające (alergen). Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.

       
Methylparaben  C8H8O3
4-Hydroxybenzoesyremethylester, methyl-p-hydroxybenzoat

 
Powoduje alergiczne stany zapalne skóry (wyprysk kontaktowy = eczema) typu pokrzywki, rumienia i strupków po pęknięciu pęcherzyków. Wchłania się ze skóry do krwi i limfy działając ogólnie. Szczególnie łatwo przenika przez skórę w pachwinach, klatce piersiowej, szyi i w okolicach narządów płciowych. Działa estrogennie. Może niekorzystnie wpływać na rozwój zarodka i płodu u kobiet ciężarnych. Na mężczyzn działa feminizująco. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.

         
Mineral oil, Petrolatum, Paraffin Oil, Paraffinum liquidum
Olej mineralny, parafina, olej parafinowy
Produkty destylacji ropy naftowej.
Nie wchłaniają się z jelit i skóry. Zatykają pory, absorbują kurz i bakterie. Hamują wymianę gazową i metaboliczną w skórze. Uniemożliwiają swobodne wypływanie łoju na powierzchnię skóry.  Stwarzają beztlenowe warunki w skórze sprzyjające rozwojowi bakterii beztlenowych wywołujących trądzik. Inicjują tworzenie zaskórników, utrudnia regenerację skóry. Przyśpieszają procesy starzenia. Powodują kumulację toksycznych metabolitów w skórze. Są powszechnie stosowane przy produkcji kosmetyków, bowiem są tanie i łatwo dostępne. Parafiny rozpuszczają większość składników kosmetycznych, stanowią też typowy wypełniacz zwiększający objętość kosmetyku w opakowaniu. Nawet najcudowniejsze składniki rozpuszczone w parafinach nie przenikają do skóry pozostając na jej powierzchni.

   
OxybenzoneDodawany do kosmetyków jako filtr przeciwsłoneczny (filtr UV).
Działa rakotwórczo. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.
 

       
Parabeny = Parabens
Methyl, Ethyl Propyl i Butyl  Parabens
Przedłużają trwałość kosmetyków. Powodują alergiczne stany zapalne skóry (wyprysk kontaktowy = eczema) typu pokrzywki, rumienia i strupków po pęknięciu pęcherzyków. Wchłaniają się ze skóry do krwi i limfy działając ogólnie. Szczególnie łatwo przenikają przez skórę w pachwinach, klatce piersiowej, szyi i w okolicach narządów płciowych. Działają estrogennie. Mogą niekorzystnie wpływać na rozwój zarodka i płodu u kobiet ciężarnych. Na mężczyzn działają feminizująco. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.

         
PhenoxyethanolSubstancja wywołuje wypryski i pokrzywkę na skórze

   
Polyethylene Glycol (PEG)
Gliko polietylenowy
PEG-20 Gliceryl Laurate
PEG (4-200)
Butylene Glycol
Zatykają pory w skórze, wywołują wysięki wokół gruczołów łojowych oraz apokrynowych. Stan zapalny i wysięk uwidacznia się w pachwinach i na twarzy. Powodują pokrzywkę, świąd i pękanie głębokie naskórka. Jeśli są zanieczyszczone dioksanem (1,4-dioxane) wówczas nabierają właściwości kancerogenne (rakotwórcze). Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.

       
Polysorbate (20-85)Emulgator, stabilizator emulsji. Powodują reakcje alergiczne i świąd skóry. Skóra staje się sucha i spękana. Polisorbate 80 i 60 stymuluje rozwój nowotworów.

         
Propylene Glycol
Glikol propylenowy,  PG
Xylene Glycol
Stosowane w wielu kosmetykach jako rozpuszczalnik.
Działają rakotwórczo. Silnie toksyczny w razie spożycia (uszkadza wątrobę, układ nerwowy i nerki). Resorbują się ze skóry do krwi i limfy. Uszkadzają nabłonki, tkankę łączną i mięśniową. Zastosowane na skórę wysuszają naskórek, ale równocześnie podrażniają gruczoły łojowe i apokrynowe wywołując stan zapalny i wysięki wokół gruczołów. Uszkadzają powłoczki włosów. Wywołują podrażnienie naskórka i skóry właściwej, świąd i kontaktowe (alergiczne) zapalenie skóry.
Łój i złuszczone keratynocyty z glikolami tworzą substancję zatykająca ujścia gruczołów.
W pachwinach i wokół narządów płciowych powodują wypryski drobnopęcherzykowe przechodzące potem w strupki i rozpadliny. Kosmetyki zawierające glikol propylenowy w razie dostania się do oczu powodują zapalenie gałki ocznej i spojówek, co objawia się łzawieniem, pieczeniem, świądem i opuchnięciem powiek. Uszkadzają strukturę lipidowo-proteinową błon komórkowych. Wdychane podczas używania aerozoli z kosmetykami uszkadzają nabłonki układu oddechowego i powodują kaszel oraz nieżyt. Uszkadzają komórki krwi i szpik kostny. W neuronach i w mięśniach zaburzają procesy przewodzenia podniet i proces skurczu. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.

   
Quaternium-15
C[sub:2y6t1sla]9[/sub:2y6t1sla]H[sub:2y6t1sla]16[/sub:2y6t1sla]Cl[sub:2y6t1sla]2[/sub:2y6t1sla]N[sub:2y6t1sla]4[/sub:2y6t1sla]
Cis isomer of 1-(3-chloroallyl)-3,5,7-triaza-1-azoniaada mantane-chloride,N-(3-chloroallyl)-hexammonium chloride
#
Imidazolidinyl urea, synonimy:  Germall, Abiol
iodopropynyl butylcarbamate
Diazolidinyl urea
Bromonitropropane diol = Bronopol
Tris (hydroxymethyl) nitromethane = Tris Nitro
N,N-methylenebis (N'-)1-(hydroxymethyl)-2,5-dioxo-4-imidazolidinyl urea
Urea, N,N-methylenebis [N'-[3-(hydroxymethyl)-2,5-dioxo-4-imidazolidinyl]
1,1'-Methylenebis[3-[3-(hydroxymethyl)-2,5-dioxo-4-imidazolidinyl]urea]
Imidurea NF
N-(3-chloroallyl)-Hexaminium chloride       cis-1-(3-chloroallyl)-3,5,7-Triaza-1-azonium-adamantane chloride          1-(3-chloroallyl)-3,5,7-Triaza-1-azonium-adamantane chloride
Methanamine-3-chloroallylochloride         
Preventol D 1
Chloroallyl methanamine chloride 
Dowicil 75, 100, 200
Azonium-adamantane chloride
Biopure 100
Imidurea
Sept 115
Tristat 1U
Unicide U-13

Polecam również artykuł Tutaj
Konserwanty w kosmetykach.
Wywołują alergiczne kontaktowe zapalenie skóry (allergic contact dermatitis). Objawy: przesuszenie skóry, złuszczanie naskórka, zaczerwienienie, pieczenie lub świąd, pękanie skóry, sączenie, strupki, niewielkie krwawienia
z pęknięć skóry, niekiedy pęcherzyki wypełnione płynem (pokrzywka). Działają trądzikotwórczo (acnogennie). Trądzik kosmetyczny po składnikach formaldehydowych objawia się drobnopęcherzykową wysypką na skórze na podłożu zapalnym.
Alergicznemu dermatitis towarzyszy często zakażenie bakteriami ropnymi. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.
Niektóre z tych związków wywołują trądzik kosmetyczny typu chlorowego, niezmiernie oporny na leczenie.

       
Sodium CyanideSubstancja rakotwórcza, alergizująca i mutagenna. Działa embriotoksycznie i teratogennie. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.

         
Sodium Lauryl Sulfate
Sodium Laureth Sulfate
Ammonium Lauryl Sulfate
Sodium Myreth Sulfate
Laurylosiarczany sodu
Sodium Lauryl Sulfate = SLS
Sodium Laureth Sulfate = SLES
Typowe detergenty syntetyczne, stosowane od dawna w przemyśle do odtłuszczania i mycia urządzeń oraz pomieszczeń. Obecnie są niemal w każdym toniku, balsamie, żelu myjącym, zmywaczu, szamponie i płynie do kąpieli. Powodują przesuszenie skóry, zaburzają wydzielanie łoju i potu, upośledzają czynności gruczołów apokrynowych, podrażniają skórę, wywołują świąd i wypryski. Przyczyniają się do powstawania plam, guzków zapalnych i cyst ropnych (w tym prosaków). Szczególnie szkodliwie działają na skórę dzieci, niemowląt oraz na skórę w okolicach narządów płciowych. Powodują podrażnienie oczu i zapalenie spojówek. W razie dostania się do jamy nosowej, np. podczas mycia powodują nieżyt nosa. Przenikają ze skóry do krwi wywołując działanie ogólne. Ulegają kumulacji w ustroju. Są metabolizowane w wątrobie. Uszkadzają układ nerwowy i układ odpornościowy skóry. Obniżają stężenie estrogenów, mogą wzmagać niekorzystne objawy menopauzy. Wcierane w piersi i narządy płciowe mogą indukować nowotwory i uszkadzać spermatogenezę oraz owogenezę. Uszkadzają osłonki włosów powodując łamliwość i rozdwajanie włosów.
SLS i SLES wchodzące w skład kosmetyków mogą być zanieczyszczone rakotwórczymi dioksanami (dioxane).
SLS są mutagenami uszkadzającymi materiał genetyczny.
Nazwy handlowe składników sugerują, że są to naturalne produkty, a tak nie jest. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.

   
Sodium Oleth Sulfate W razie zanieczyszczenia tlenkiem etylenu (ethylene oxide) i dioksanem (dioxanem) działa silnie rakotwórczo. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.

       
Sodium PCA (NAPCA)Uszkadza włosy (łamliwość, rozdwajanie, wypadanie) i wywołuje reakcje alergiczne. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.

         
Sorbolene Ułatwia zemulgowanie zawiesin. Zatyka pory w skórze, zaburza czynności gruczołów potowych i łojowych. Wywołuje wyprysk na skórze (eczema).

       
Stearamidopropyl Tetrasodium EDTA W obecności związków azotowych tworzy rakotwórcze nitrozaminy. Działa teratogennie. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.

         
Styrene MonomerKarcinogen (związek rakotwórczy), alergizujący i mutagenny. Działa teratogennie. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży.

   
Talc
Talk
Badania prowadzone od 20 lat dowodzą, że talk posiada właściwości fizykochemiczne odpowiedzialne za powstawanie nowotworu. Ponadto talk z łojem, potem i kosmetykami tworzy izolującą mazistą substancję zaburzającą oddychanie i czynności wydzielnicze skóry. Może przyczyniać się do rozwoju stanów zapalnych oraz ropnych gruczołów apokrynowych i łojowych.

       
TriclosanAntyseptyk w kosmetykach. Długotrwale stosowany powoduje nowotwory skóry i błon śluzowych u zwierząt. Działa teratogennie. Nie stosować w czasie laktacji i ciąży. Niekiedy używany do leczenia trądziku i dodawany do kosmetyków przeciwtrądzikowych.
Stosowany krótko nie działa toksycznie.
Wykaz substancji naturalnych i syntetycznych stosowanych do produkcji kosmetyków dostępny jest: TUTAJ

Na zdrowie :)

DO POPRAWY[/td][/tr][/table]
« Last Edit: (Sun) 26.07.2015, 17:51:32 by Anomalia »
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 554
  • Reputacja: +12/-0
Odp: Toksyczne składniki kosmetyków
« Reply #1 on: (Wed) 13.05.2015, 16:58:21 »
Rtęć w kosmetykach zagraża zdrowiu

American Chemical Society (ACS) ostrzega użytkowników kosmetyków zawierających rtęć i osoby z ich najbliższego otoczenia przed zatruciem. Już wcześniej FDA, amerykańska agencja Food and Drug Administration, przestrzegała przed zagrożeniem dla zdrowia, jakie niesie ze sobą stosowanie produktów zawierających rtęć.

W 2013 roku w ramach programu ochrony środowiska ONZ została stworzona Minamata Convention on Mercury, czyli globalny traktat spisany w celu ochrony zdrowia ludzkiego i środowiska przed niekorzystnym wpływem rtęci, w którym zawarty jest również zapis o eliminacji rtęci z przedmiotów i produktów codziennego użytku takich jak kosmetyki. Do dziś traktat podpisały 102 kraje, jednak wśród nich nie znalazła się Polska.

Wobec czego, produkty higieniczne, pielęgnacyjne i kosmetyczne takie jak mydła, pasty do zębów czy kremy do ciała, które zawierają rtęć i  są wycofywane z innych krajów, mogą trafiać na polski rynek. Jednak mimo traktatu nawet w krajach, które go asygnowały nie wszystkie kosmetyki są bezpieczne. Konwencja zezwala na wykorzystanie rtęci np. w tuszach do rzęs oraz innych kosmetykach kolorowych do oczu, tłumacząc to brakiem bezpiecznych zamienników dla tego składnika.

Niebezpieczna rtęć

Chociaż rtęć ma wiele zastosowań w kosmetyce na przykład jako substancja czynna kosmetyków pozwala rozjaśnić skórę, zlikwidować ciemne plamy, a nawet zwalczyć trądzik, a w tuszach do rzęs wykorzystywana jest jako konserwant, to badania wykazały, że metal ten może spowodować wiele problemów zdrowotnych.

M.in. może wpłynąć na ludzki mózg, zmniejszając funkcje poznawcze, doprowadzić do uszkodzenia nerek, powodować bóle głowy, zmęczenie, drżenie rąk, depresje i wiele innych objawów. Jak wskazują badania niewielkie ilości tego metalu nie są szkodliwe dla zdrowia, dlatego większość krajów, nawet sygnotariuszy Minamata Convention on Mercury zezwala na użycie śladowych ilości rtęci.

Jednak trzeba zaznaczyć, że o ile w jednym produkcie znajduje się niewielka ilość tego pierwiastka, to sumując jego ilość ze wszystkich produktów stosowanych codziennie, może się okazać, że przekracza ona dopuszczalne normy.

Dlatego najlepiej przed zakupem sprawdzać skład wszystkich stosowanych codziennie produktów myjących i pielęgnacyjnych. Jeżeli jednak świadomie, z różnych przyczyn decydujemy się na ryzyko, to musimy pamiętać, że nie narażamy tylko siebie, ale i osoby z najbliższego otoczenia. Po użyciu produktu z rtęcią np. kremu, pozostaje on na naszej skórze rąk, skąd przenosimy go dalej, np. na pościel przy ścieleniu łóżka czy na jedzenie podczas przygotowywania posiłku. W ten sposób narażamy na działanie rtęci pozostałych domowników czy współpracowników.

Mylące oznaczenia, przekraczanie norm i nowa technika wykrywania rtęci

Jak donosi FDA wielu producentów, chcąc uspokoić konsumentów, stosuje dla oznaczenia rtęci w składzie produktów nazwy, które mogą być mylące np. łacińską nazwę hydrargyrum i jej pochodne, czy angielską mercury lub mercurous chloride, czyli chlorek rtęci (I) zwany też calomel (kalomel) czy chlorek rtęci (II) inaczej sublimat. Dodatkowo należy też zwrócić uwagę na toksyczne związki zawierające rtęć takie jak tiomersal (nazywany również: mertiolat, thimerosal, timerosal, thiomersalum, Natrium aethylhydrargyrithiosalicylicum) czy związki fenylortęciowe.

Jednocześnie, jak wskazuje Gordon  Vrdoljak z Kalifornijskiego Departamentu Zdrowia Publicznego (California Department of Public Health), w  Stanach Zjednoczonych Ameryki ograniczenie rtęci w produktach wymaga zastosowania maksymalnie 1 części na milion. Jednak w niektórych kremach wybielających, odnotowano tak wysoki poziom rtęci jak 210 tysięcy części na milion – który jest już bardzo niebezpieczny.

Takie przekroczenie norm nie musi być odosobnionym przypadkiem, ponieważ jak twierdzą naukowcy do tej pory identyfikacja toksycznych produktów była procesem żmudnym i powolnym, więc trudno było badać wszystkie partie produktów na bieżąco.

Gordon Vrdoljak zwrócił uwagę na technikę zwaną całkowitym odbiciem fluorescencji rentgenowskiej i stwierdził, że dzięki urządzeniu można znacznie efektywniej badać próbki produktów pod względem zawartości rtęci, w porównaniu do klasycznych metod. Oznacza to, że naukowcy będą w stanie zidentyfikować źródła zatruć rtęcią i udzielić pomocy poszkodowanym znacznie szybciej niż wcześniej.

Testowanie jednego produktu przy użyciu starych technik może trwać około kilku dni, natomiast przy wykorzystaniu nowego narzędzia, można przebadać od 20 do 30 próbek w ciągu jednego dnia,  łatwo identyfikując te produkty, które zawierają rtęć. A tym samym wskazać użytkownikom, które produkty stwarzają zagrożenie.

Trudno powiedzieć, kiedy w Polsce zostaną wprowadzone ogólnokrajowe badania produktów pod kątem zawartości rtęci, więc do tego czasu należy zwracać uwagę na to czy w składzie produktów codziennego użytku nie znajduje się, ukryta po różnymi nazwami, rtęć lub jej pochodne.

Źródła:
1. Oficjalna Strona Konwencji ONZ,Minamata Convention on Mercury.
2. Oficjalna strona FDA, Mercury Poisoning Linked to Skin Products.
3. American Chemical Society (ACS), Rooting out skin creams that contain toxic mercury, ScienceDaily.
4. Brian Bienkowski and Environmental Health News, In the Public Eye: Mascara Exempt from Mercury Treaty.

Znalezione na: http://innovia.pl/rtec-w-kosmetykach-zagraza-zdrowiu/


Zobacz na:
RTĘĆ - Zatrucia i detoksykacja organizmu
https://forum.wybudzeni.com/index.php?topic=1944.0
Kosmetyki bez SLS (Sodium Lauryl Sulfate i Sodium Laureth Sulfate)
https://forum.wybudzeni.com/index.php?topic=686.0
Co w kremie piszczy, czyli o konserwantach i sztucznych dodatkach w kosmetykach
https://forum.wybudzeni.com/index.php?topic=932.0
Kosmetyki "naturalne"
https://forum.wybudzeni.com/index.php?topic=837.0
« Last Edit: (Fri) 05.06.2015, 22:07:03 by BladyMamut »
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 554
  • Reputacja: +12/-0
Odp: Toksyczne składniki kosmetyków
« Reply #2 on: (Fri) 05.06.2015, 22:16:21 »
Zabójcze szminki

Starożytne Rzymianki wywoływały powiększenie i wzmacniały blask swoich źrenic przy pomocy pokrzyku wilczej jagody, którego owoce ssały. Powszechne było również stosowanie odchodów ptasich do rozjaśniania włosów. Uważacie te praktyki za niezbyt rozsądne i niebezpiecznie dla zdrowia a nawet życia? No cóż, jak widać niewiele zmieniło się od tamtych czasów w kwestii poprawiania urody. Chcecie dowiedzieć się jaki związek ma szminka z rakiem żołądka? – czytajcie dalej.



Obecność metali ciężkich w szminkach jest znanym faktem, zwłaszcza jeśli chodzi o te o czerwonych odcieniach, które zawierają zwiększoną ilość ołowiu. Dotychczas jednak nie prowadzono szeroko zakrojonych badań, które oszacowałyby ile metali ciężkich dostaje się do naszego organizmu na skutek używania szminek. W maju tego roku to się jednak zmieniło – grupa naukowców z Uniwersytetu Berkeley w Kalifornii przeprowadziła testy analityczne  Concentrations and Potential Health Risks of Metals in Lip Products kilkudziesięciu ogólnodostępnych szminek o wielu odcieniach w celu oceny zawartości metali ciężkich i ich potencjalnego wpływu na zdrowie.

Wszystkie zbadane szminki zawierały mangan, chrom, tytan, nikiel, glin (aluminium), dodatkowo w 75% z nich znaleziono ołów, a w niemal połowie – kadm. Może paść pytanie, skąd te metale tam się wzięły? Otóż są one wykorzystywane w procesie produkcyjnym, żeby nadać szminkom odpowiedni odcień i trwałość. I tak, jest to legalne (co nie znaczy, ze rozsądne). Szminki są szczególnie niebezpieczne, ponieważ używa się ich bezpośrednio przy jamie ustnej, więc rzeczą oczywistą jest ich łatwość w dostawaniu się do organizmu.

Badacze ze swoich wcześniejszych doświadczeń przyjęli, że kobieta, która używa „rozsądnych” ilości szminki „zjada” jej średnio 24 miligramy dziennie, natomiast jeśli przesadza (to znaczy poprawia swoje usta kilka razy dziennie) średnio przyjmuje 87 miligramów dziennie. Szybkie przeliczenie daje lepsze wyobrażenie ile to jest – jakieś 3 duże łyżki szminki rocznie. Następnie wyniki te zostały przyrównane do zawartości każdego metalu w szmince oraz do akceptowalnych dziennych limitów ekspozycji na metale ciężkie.

Wyniki pokazują, że nawet jeśli szminka nie jest używana w nadmiernych ilościach, może prowadzić do przyjmowania ilości chromu przekraczających normy zdrowotne. Chrom jest wiązany ze zwiększonym narażeniem na nowotwory żołądka. Jeśli natomiast weźmiemy pod uwagę osoby nadużywające szminki, to są one narażone na przyjęcie wykraczających poza normę dawek aluminium, kadmu i manganu, chroniczny kontakt z tym ostatnim skutkuje degeneracją układu nerwowego.

Szczególnie niebezpieczne może być regularne używanie szminki u małych dziewczynek, w trakcie dorastania, ponieważ zawarta w nich ilość ołowiu mimo, że została przyjęta za bezpieczną dla osoby dorosłej, to nadal może mieć negatywny wpływ na zdrowie dziecka.

Zrodlo: http://ekothink.pl/index.php/zabojcze-szminki/


Alarmująco wysokie poziomy aluminium, ołowiu i kadmu w szminkach



Popularny produkt kosmetyczny od niepamiętnych czasów – szminka, od dawna używana przez kobiety w wielu kulturach, aby podkreślić kobiecość i własny, unikalny wyraz elegancji i stylu.

Badania przeprowadzone w Szkole Zdrowia Publicznego na Uniwersytecie Kalifornii w Berkeley (UCB – University of California, Berkeley) przyniosły nowe obawy odnośnie bezpieczeństwa używania konwencjonalnych szminek, znajdując w wielu z nich niebezpiecznie wysokie poziomy aluminium, kadmu, ołowiu oraz innych toksyn.

Naukowcy UCB przebadali 32 popularne marki szminek i błyszczyków do ust sprzedawanych dziś na szeroką skalę przez sklepy i odkryli, że wiele z nich jest przepełnionych kadmem, chromem, aluminium oraz co najmniej pięcioma innymi metalami. Opublikowane w recenzowanym magazynie Environmental Health Perspectives odkrycie ujawniło, że kobiety, które używają takich produktów nawet w niewielkim stopniu, mogą znacząco zwiększać ryzyko rozwoju wielu problemów zdrowotnych – włączając w to problemy żołądkowo-jelitowe, uszkodzenia nerwów oraz nowotwory.

„Szminka i błyszczyk rodzą szczególne obawy, ponieważ jeśli nie zostaną wtarte w materiał lub pozostawione jako ślad pocałunku, zostają spożywane lub wchłonięte kawałek po kawałku, przez osobę, która je nałożyła” – wyjaśnia komunikat prasowy UCB odnośnie badań.
„Używając dziennych akceptowanych dawek zgodnie z tym badaniem, przeciętne użycie niektórych szminek i błyszczyków do ust może spowodować nadmierną ekspozycję na chrom, substancję rakotwórczą powiązaną z wrzodami żołądka”.

Większość popularnych kosmetyków zawiera wiele toksyn w różnych ilościach.

Wśród 32 przebadanych produktów naukowcy odkryli, że 24 z nich – lub 75% – zawiera również ołów, który znany jest z wywoływania uszkodzeń mózgowych, komórkowych oraz DNA. Ponieważ żadna ilość ołowiu nie jest uznawana za bezpieczną dla małych dzieci, to odkrycie jest szczególnie niepokojące biorąc pod uwagę, jak wiele młodych dziewczynek używa szminki, np. bawiąc się razem z koleżankami w przebieranie się, malowanie itp.

„Uważam, że FDA [Agencja ds. Żywności i Leków w USA – Food and Drug Administration] powinna zwrócić na to uwagę” – mówi Sa Liu, autorka badań, naukowiec UCB.
„Nasze badania były niewielkie, identyfikujące szminki używane przez młode Azjatki w Oakland, w Kalifornii. Jednak szminki i błyszczyki do ust użyte w naszych badaniach, to popularne marki dostępne w sklepach wszędzie. Opierając się na naszych odkryciach, większe, bardziej gruntowne badanie kosmetyków do ust – i kosmetyków ogólnie – jest uzasadnione”.

FDA przeprowadziła swoje własne dochodzenie odnośnie obecności ołowiu w szminkach już pod koniec 2011 roku i odkryła, że każda spośród 400 badanych próbek zawierała ołów.

Szokujące 380, czy też 95% próbek testowanych szminek zawierało więcej niż 0,1 cząsteczek na milion (ppm), co jest wyższe niż maksymalny dopuszczony poziom np. w batonikach.
Jednak FDA w dużym stopniu zdyskontowała wyniki własnych badań deklarując w owym czasie, że poziomy ołowiu są „bardzo niskie i nie stanowią zagrożenia dla bezpieczeństwa”.

„Niektóre z toksycznych metali występują w ilościach, które mogłyby mieć wpływ w okresie długoterminowym” – stwierdza profesor UCB S. Katharine Hammond, która pomagała prowadzić badania. „To ilości mają znaczenie”.

Autor: Ethan A. Huff

Źródła: http://www.naturalnews.com/040281_lipstick_heavy_metals_cadmium.html
http://newscenter.berkeley.edu/2013/05/02/toxic-metals-in-lipstick/
http://www.usatoday.com
http://www.naturalnews.com/035027_lipstick_lead_FDA.html

Znalezione na: http://faktydlazdrowia.pl/alarmujaco-wysokie-poziomy-aluminium-olowiu-i-kadmu-w-szminkach/


Metale ciężkie w kosmetykach!

Naukowcy z Kanady i Stanów Zjednoczonych opublikowali raport pt. “Clinique, Maybelline and L'Oreal” i rzucili ciemne światło na produkty do pielęgnacji urody. W popularnych kosmetykach m.in. marek L’Oreal i Maybelline wykryli toksyczne metale.

Nie jest wykluczone, że w twojej szmince znajduje się ołów, a w eyelinerze i tuszu do rzęs - kadm oraz arsen. Powinnyśmy zajrzeć do naszych torebek, które mogą być „ciężkie od metali”.

Wyniki raportu są zaskakujące. Według EMaxHealth (kanadyjskiej strony internetowej) eyelinery i korektory zawierają kadm, pudry i róże nie są wolne od niklu, a beryl znajduje się w bronzerach, cieniach do powiek i maskarach. Ponadto w niektórych z nich występują także niepokojące ilości arsenu.

Tablica Mendelejewa

Każdy przeanalizowany produkt zawierał średnio cztery szkodliwe substancje chemiczne. Oczywiście metale ciężkie nie były uwzględnione na opakowaniach kosmetyków. Rozpatruje się je w kategorii „zanieczyszczeń”, które nie zostały dodane celowo, ale istniały jako produkty uboczne - informuje „Daily Mail”.

Na przykład jeden z podkładów Clinique zawierał arsen, beryl, kadm, nikiel, ołów i tal. Natomiast eyeliner: beryl, kadm, nikiel i ołów. Z kolei w popularnym tuszu do rzęs marki L’Oreal wykryto arsen, beryl, kadm, nikiel i ołów, a w szmince Maybelline ołów.

Mogą powodować zapalenie skóry

Jak niebezpieczne metale wpływają na nasze zdrowie?
Toksyny, które są wchłaniane przez skórę, przede wszystkim działają na układ nerwowy i mogą powodować takie dolegliwości jak: zaburzenia hormonalne, utrata pamięci, zmiany nastroju, zaburzenia rozrodcze i rozwoje, zapalenie skóry i wypadanie włosów, bóle głowy, wymioty, biegunkę, a nawet choroby nerek, uszkodzenia płuc czy nowotwory.

Szminka z ołowiem

Wcześniej w Stanach Zjednoczonych stwierdzono już toksyczne metale ciężkie w niektórych produktach L’Oreal i Maybelline. Amerykański raport US Food and Drug Administration wykazał, że w 400 różnych pomadkach były nadmierne ilości ołowiu - średnio 1,11 mg na kg.

Okazało się, że spośród 10 kosmetyków, które zawierały najwięcej ołowiu, połowa była wyprodukowana przez Maybelline czy L’Oreal.

Masz problemy z koncentracją?

Do zarzutów, które pojawiły się w raporcie FDA cytowanych przez EMaxHealth odniósł się Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego. W oświadczeniu przesłanym przez PZPK czytamy m.in.: „Szkodliwość produktów do makijażu ze względu na zawartość śladowych ilości metali ciężkich to jeden z najczęściej powtarzanych mitów konsumenckich. Mit ten dementowany był już wielokrotnie przez różne instytucje na świecie, na przykład przez Cancer Research U.K.4 (marzec 2006), American Council of Science and Health5 (grudzień 2007), czy American Cancer Society6 (2005).
Ołów jest pierwiastkiem występującym w przyrodzie. (…) Tym samym, śladowe ilości ołowiu są obecne w wielu przedmiotach i produktach, z którym mamy na co dzień do czynienia. (…) Podobna sytuacja występuje w przypadku innych metali ciężkich, jak arsen, antymon, kadm, czy rtęć. (…)
Bezpieczeństwo kosmetyków w UE regulowane jest rygorystycznymi przepisami prawa. (…) każdy produkt kosmetyczny przed wprowadzeniem do obrotu oceniany jest szczegółowo pod względem toksykologicznych przez wykwalifikowanego eksperta, tzw. safety assessora. Produkty, które zawierają szkodliwe ilości metali ciężkich są produktami niebezpiecznymi i są niezwłocznie wycofywane z obrotu. (…)”

Tekst na podstawie: "The Daily Mail" i "The China Daily" Monika Stypułkowska/ms/(kg)

Zrodlo: http://kobieta.wp.pl/gid,14285750,img,14285774,kat,52556,title,Masz-problemy-z-koncentracja,galeriazdjecie.html
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje