Author Topic: “Współczesna medycyna” Dr Jerzy Jaśkowski  (Read 4807 times)

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 554
  • Reputacja: +12/-0
“Współczesna medycyna” Dr Jerzy Jaśkowski
« on: (Sat) 12.04.2014, 23:43:36 »
“Współczesna medycyna” Dr Jerzy Jaśkowski


“Współczesna medycyna” Cz. I

Od dłuższego czasu jesteśmy atakowani, zarówno w naukowych jak i codziennych informatorach, różnymi odmianami pojęcia współczesne, obecne, nowoczesne, naukowe, poglądy medyczne. Przeciętny PT Czytelnik połyka to nazewnictwo nie zastanawiając się nad
jego znaczeniem. Z góry, bowiem przyjmuje, że to, co nazywa się współczesnym jest zaprzeczeniem tego, co było. No, a oczywiście, jeżeli coś było a już nie jest, to znaczy, że musiało być złe.
 
Czy tak naprawdę jest w medycynie?
Otóż, w medycynie na ogół jest odwrotnie.
Przypomnę, że w XVII wieku, lekarze akademiccy, masowo stosowali lewatywy na wszystkie choroby. W następnym wieku, jak najbardziej naukowi medycy puszczali krew chorym uśmiercając, przy okazji kilku królów, nie licząc mniej znaczących chorych.
[1]
Oczywiście, wszystko to robiono z powodu współczesnej teorii medycznej, właściwej dla danego okresu i miejsca na ziemi.
           
Obecnie współczesna medycyna, zdominowana przez urzędników, jeszcze bardziej odbiega od celów, do jakich została stworzona. Urzędnicy, aby zapewnić sobie wpływ na rozwój nauki stworzyli system grantów. Rzekomo robiono to w trosce o nasze, podatników pieniądze. Co prawda, nikt się nie zastanowił, w jaki sposób urzędniczyna po maturze, a w ostateczności po kursach pomaturalnych zwanych licencjatami ma zrozumieć program naukowy szczególnie z nauk ścisłych, ale to już był detal bez znaczenia. Ważne jest, kto rozdziela społeczne pieniądze i związane z tym profity. Czyli nastąpiła zmiana naszej łacińskiej cywilizacji na turańską czy też bizantyjską (obie azjatyckie).[2]
               
Należy wspomnieć o jeszcze jednym systemie kontroli niezależności nauki, jakim jest system punktowania czasopism naukowych. Wiadomo,  że praktycznie wszystkie tzw. czasopisma medyczne są podporządkowane kilku dużym firmom farmaceutycznym i żyją głównie z reklam. Dzięki temu, firmy mają zagwarantowane, że żaden krytyczny artykuł o lekach przez nie produkowanych, nie będzie publikowany przez to czasopismo. Dodatkowo system punktacji służy białemu wywiadowi. Po co zatrudniać kilkuset tłumaczy szukających ważnych dla wywiadu prac naukowych, kiedy można stworzyć po kilka czasopism z wysokim indeksem np. filadelfijskim. Wiadomo, że chcąc zarobić parę punktów potrzebnych do grantów, najpierw wysyła się pracę do tego dużego czasopisma. Autorowi są znane przykłady np. po katastrofie w Bhopalu 1984 roku, kiedy to naukowcy już następnego dnia wiedzieli, że trucizną jest metyloizocyjanat, a więc trucizna stosunkowo łatwo usuwalna, ale 80 najbardziej prestiżowych czasopism odmówiło publikacji zasłaniając się formułką: “Union Carbide” jest za potężną firmą abyśmy mogli to drukować.”

Skutkiem tego ok. 50 000 ludzi musiało umrzeć, a ponad 200 000 było poszkodowanych (niektóre źródła podają, że poszkodowanych było ok 500 000, co może być bliższe prawdy-badania własne). Dopiero po ok. 20 latach udało się wywalczyć odszkodowanie dla tych inwalidów.[3]
             W Polsce, tworzą się nawet stowarzyszenia osób, publikujących w tych “prestiżowych magazynach korporacyjnych”. W jakiś sposób trzeba się przecież dowartościować. Biedni ci ludzie nie wiedzą, że np. Uniwersytet Harward podał do publicznej wiadomości, że nie będzie zakupywał tych “wysokonotowanych” płatnych czasopism o ile artykuły nie znajdą się w Internecie.
            Bardzo często także, firmy dają różnym specjalistom- za odpowiednim…… [wpisać właściwe pojęcie] – gotowe materiały do podpisania. I taki “naukowiec” za jednym zamachem otrzymuje dodatkowe punkty, oraz pieniądze na badania z grantu. Znany jest przykład profesora, który w okresie ok. 20 lat opublikował ponad 1000 artykułów, czyli średnio, co tydzień wychodziła jedna praca!!!
           
Kolejnym problemem, z jakim spotyka się medycyna, jest bezmyślnie skopiowany z “zachodu” system procedur. To znaczy: lekarz ma postępować tak, jak to ustalili urzędnicy.
A jeżeli choroby pacjenta będą odbiegały od procedur – to tym gorzej dla pacjenta. Lekarz jest usprawiedliwiony, ponieważ działał zgodnie z procedurą, a nie np. zdrowym rozsądkiem.
Poza tym pojęcie: zdrowy rozsądek nie zostało zdefiniowane w procedurze, więc nie istnieje dla urzędnika!
           
W ostatnim okresie, ok 20 lat, mieliśmy kilka ujawnionych tego typu akcji. Jedną z nich, była reklama leku o nazwie Vioxx. Ukazało się wiele prac. Wszystkie jednoznacznie świadczyły o rewelacyjnym produkcie, aż do czasu, kiedy dowiedziono, że autor wymyślił wszelkie dane w ogóle nie prowadząc badań. Wszystkie jego artykuły ukazywały się w wyjątkowo prestiżowych i recenzowanych czasopismach.[4]
           
Znamy także historię odwrotną. Przypadek dr Andrew Wakefielda.
Spokojny naukowiec stwierdził prostą zależność, że wirus ze szczepionki osadza się w jelitach powodując miejscowe stany zapalne. Na dodatek okazało się, że szczególnie jest to widoczne u dzieci z autyzmem. Masowa kampania dezinformacyjna w Anglii spowodowała konieczność wyjazdu lekarza do USA. Po kilku latach okazało się, że kolejne 17 ośrodków medycznych z całego świata potwierdziły wyniki badań dr Wakfielda. Czyli związek choroby ze szczepieniem.[5]
Jednak British Medical Journal -uważany za prestiżowe czasopismo medyczne, nawet nie myśli przeprosić autora za pomówienia. Podobnie zresztą jak polscy “specjaliści” głośno krytykujący dr Wakefielda nagłaśniani szczególnie w “Gazecie Wyborczej”[6]
Artykuł Wakefielda wiążący szczepionkę MMR z autyzmem był oszustwem (tytuł z naukowego rzekomo czasopisma!)[7]
Tak, więc pomimo faktu udowodnienia związku zapaleń jelit ze szczepionkami, w Polsce, ŻADEN PEDIATRA ANI TYM BARDZIEJ KONSULTANT Z PEDIATRII SIĘ O TO NIE TROSZCZY, TYLKO DALEJ BEZMYŚLNIE SZPIKUJE DZIECI SZCZEPIONKAMI.[8]
           
Jak wykazuje doświadczenie, obecnie przeciętny “czas życia”: np. leku kardiologicznego wynosi ok. 5 lat. Potem okazuje się, że powoduje on tak dużą liczbę powikłań, iż jest po cichu wycofywany.
 Sprawa ta jest bardzo dobrze udokumentowana analizą reklam leków obniżających poziom cholesterolu. Pierwszym lekiem stosowanym w Polsce w celu obniżenia poziomu cholesterolu, był Clofibrat. Lek skutecznie obniżał poziom cholesterolu, jednak powodował, że więcej ludzi umierało na choroby układu krążenia, aniżeli w grupie nieużywającej tego leku.
Wobec tego specjaliści od marketingu wymyślili nową grupę leków – o nazwie satyny. W celu zachęcenia lekarzy do przepisywania tych preparatów zmienili obowiązującą do lat 1980-tych normę cholesterolu we krwi z 250 na 200 mg/dl. Niestety większość osób miało cholesterol w tych granicach, więc sprzedaż nie podskoczyła tak wysoko, jak się spodziewano. Odpowiednio dobrana grupa “ekspertów” zaleciła w 2009r. ponowne obniżenie normy cholesterolu do 100 mg/dl. Natomiast fakt, że o wiele więcej ludzi przyjmujących statyny umiera, nie miał specjalnego znaczenia. I tak jest przeludnienie. Za to zawsze można będzie wprowadzać nowy lek, bez tzw. działań ubocznych, w celu dalszego obniżania cholesterolu.
            Kardiolodzy to najbardziej wierząca grupa ludzi w Polsce. Tak są zatroskani swoją wiarą, że zapominają o tym, o czym powinni pamiętać z drugiego roku studiów medycznych. Cholesterol to nie tylko wpływ na układ krążenia, ale także niżej podane związki pochodne i ich oddziaływanie na cały organizm.
Bezmyślne obniżanie cholesterolu, w konsekwencji powoduje zmiany innych substancji, niezbędnych do życia. A czy któryś z PT Kardiologów wypisując statyny daje skierowanie na badanie “25 OH D” i “koenzymu Q.““”? Niestety w 40 letniej praktyce, nie spotkałem się z chorym kardiologicznym, leczonym w państwowej lub prywatnej przychodni, który by posiadał wyniki tych badań.[9]
hormony płciowe
kortykosterydy
witamina D3 i jej metabolity
glikozydy nasercowe
sitosterole
niektóre alkaloidy
kwasy żółciowe
koenzym Q

Już nawet prasa codzienna doszła do wniosku, że przesadzają z cholesterolem. A przecież, wszytko miało swój prozaiczny początek w niewiedzy i bezsensownej ingerencji “polityków” w codzienne życie.
“, Kiedy wiosną 1966 roku wzrosły ceny jaj, a Sekretarz ds. Rolnictwa, Orville Freeman, powiedział prezydentowi, że niewiele można w tej sprawie zrobić, Johnson polecił Naczelnemu Lekarzowi Kraju nagłaśniać ostrzeżenia dotyczące zawartości cholesterolu w jajach.”[10]
 
Czyli wg kardiologów: nie teoria obniżająca poziom cholesterolu jest błędna, tylko leki mają jeszcze wady, ale popracujemy nad nimi i dalej będziemy się bawić w marketing.
W związku z przytoczonymi powyżej problemami współczesnej medycyny, niech poniżej przypomniane fakty pokażą historię rozwoju tego, co nazywa się “współczesną” medycyną.
1845 — Dr J. Marion Sims zwany ojcem ginekologii, prowadził w latach 1845-49 doświadczenia na niewolnicach murzyńskich, które jak twierdził, zazwyczaj umierają po połogu. Doświadczenia polegały na udowodnieniu, że przedłużający się poród powodował szczękościsk. W celu uzyskania ruchów kości czaszki używał szydła szewskiego do robienia otworów w skórze tych nowo narodzonych dzieci.[11]
 1895 — Henry Heiman- pediatra – w ramach eksperymentalnego programu – zarażał rzeżączką – np. 4 letniego chłopca zwanego przez niego:-” idiotą z przewlekłą padaczką”. W 1896 roku, dr Arthur Wentworth użył 29 dzieci, jako królików doświadczalnych, do punkcji rdzenia kręgowego.[12]
1900 — USA – armia prowadziła na Filipinach badania nad beri-beri na 29 więźniach. Eksperyment doprowadził do 2 ofiar śmiertelnych.
1905 — W 1906 prof. Harvardu -Richard Strong zainfekował więźniów na Filipinach cholerą. 13 z pośród nich umarło. Pozostali w nagrodę dostali papierosy i cygara. Było to na prawie dwa pokolenia przed eksperymentami przeprowadzanymi w obozach niemieckich.
1911 — Inny sławny “naukowiec” dr Hideyo Noguchi z niemniej sławnego Rockefeller Institute for Medical Research publikował dane o podawaniu kiły 146 szpitalnym dzieciom chorym i zdrowym.[13]
1913 — W 1913- roku medyczni eksperymentatorzy testowali na 15 zdrowych dzieciach tuberkulinę. Efektem było wywołanie trwałej ślepoty.
1932 — W latach 1932 – 1972 US Public Health Service (US PHS)  testowało przebieg kiły na 400 biednych kobietach. Kobiety były traktowane, jako króliki doświadczalne w celu zapisu objawów i przebiegu choroby. Wszystkie zmarły.
1931 — dr Korneliusz Rhoads zarażał ludzi wstrzykując im komórki nowotworowe. Jest uznany za jednego z twórców broni biologicznej U.S. Army. Testy przeprowadzano w Maryland, Utah i Panamie. Awansował do U.S. Army- Komisji Energii Atomowej. Tutaj także się wyróżnił napromieniowując amerykańskich żołnierzy i cywilnych pacjentów w szpitalach. Badania przeprowadzał pod patronatem słynnego Instytucie Rockefellera. Było to jeszcze na kilka lat przed dojściem Hitlera do władzy.[14]
1932 — “Studium Tuskegee”, w sumie 625 biedaków, analfabetów, afro-amerykańskich sharecroppers z Macon County, Alabama. 182 grupy kontrolnej bez kiły oraz 443 zarażonych kiłą, obserwowano, odmawiając leczenia. Większość zmarła. 19 noworodków zostało zakażone w łonie odmianą kiły Syphilis connata, która spowodowała u noworodków głuchotę i deformację ciałek dzieci.Celem była obserwacja przebiegu choroby. Nigdy nie powiedziano badanym, że można chorobę leczyć.[15]
Statystyka zgonów i jeszcze żyjących osób poddanych badaniom Tuskegee z raportu PHS 1969  (źródło: USPHS)
16 stycznia 2004 roku umarł ostatni badany osobnik, 27 stycznia 2009 r.  ostatnia zarażona chorobą wdowa.
 
Żaden z doktorów:  Heller, von der Lehr, Clark, Wenger -  odpowiedzialnych za badania  został postawiony przed sąd lub stracił aprobatę lekarską.
 
Heller, von der Lehr, Clark, Wenger
Presidential Apology – USPHS Syphilis Study at Tuskegee
CTTTRLKOQ -->http://www.youtube.com/watch?v=l1A-YP24QwA
LeNoir: Tuskegee Syphilis Study
1946-1948 New York Times w artykule U.S. Infected Guatemalans With Syphilis in 40′s poinformował w roku 2010 o doświadczeniach amerykańskiej służby zdrowia NIH z kiłą w latach 40-ch w Gwatemali. Około 700 więźniom, żołnierzom i psychicznie chorym podawano najpierw penicylinę, a następnie zarażano osobnika doświadczalnego aż do skutku dopuszczając zarażone prostytutki i w ostateczności wstrzykując zarazki kiły bezpośrednio do żył by zbadać, czy prowizoryczna dawka penicyliny będzie chronić więźniów przed zarażeniem kiłą. Jak się okazało penicylina nie chroniła ich. Chore na kiłę prostytutki opłacała finansowana z podatków amerykańska służba zdrowia  National Institutes of Health.[16]
Oficjalne przeprosiny rządu nastąpiły dopiero 1 października 2010 roku (The sexually transmitted disease inoculation study conducted from 1946-1948 in Guatemala was clearly unethical)[17]
1939 — W 1939 roku “wybitny” patolog mowy dr Wendel Johnson wykonuje w stanie Iowa swój słynny eksperyment Monster na 22 dzieciach. Dzieci były sierotami z domu dziecka w Davenport.[18]
194012 chorym wstrzyknięto uran i pluton w celu obserwacji efektów zdrowotnych. Oczywiście przeprowadzono ten eksperyment bez wiedzy i zgody ofiar. Testy poświęcone były wysiłkom rozbudowy broni atomowej. Pluton spowodował uszkodzenia dróg moczowych, szczególnie pęcherza moczowego i osteoporozę.
Obecnie takie uszkodzenia pęcherza moczowego obserwuje się u żołnierzy narażonych na pociski z tak zwanego zubożonego uranu. Pociski takie są używane w Iraku i Afganistanie. Jak wiadomo w terenach skażonych zubożonym uranem było już po kilka miesięcy, ponad 15 000 polskich żołnierzy. Nie zostali nigdy poinformowani o skutkach zdrowotnych zubożonego uranu.[19]
1940-1944 –Na Uniwersytecie Vanderbilt w Nashville, Tennessee w latach 1940-1944 wstrzykiwano 820 ubogim ciężarnym kobietom radioaktywne żelazo w celu sprawdzenia zapotrzebowania i wychwytu żelaza w ciąży. Badania były częściowo finansowane z pieniędzy publicznych – National Health.
 W Chicago zarażono malarią 400 więźniów w celu testowania nowych leków. Na ten eksperyment powoływali się Niemcy oskarżani w procesach Norymberskich.
1941 –W 1941 roku dr William C. Black zaraził 12 miesięczne dziecko opryszczką w ramach “eksperymentu medycznego” W tym samym roku, w Archives of Pediatrics opisał eksperyment, polegający na przenoszeniu choroby, z chorych dzieci na zdrowe, w formie doustnych wymazów.
1942 –Wojska chemiczne USA zaczęły testować, na 4000 członków sekty Adwentystów Dnia Siódmego wcielonych do wojska, gaz musztardowy. Eksperymenty były kontynuowane do końca lat 40-tych.
1943 — Otwarto laboratorium badania broni biologicznej – słynny Fort Detrick[20]
1944 — W 1944 roku kapitan Korpusu Medycznego wysłał notatkę do szefa Medycznej Sekcji Programu Manhattan, płk Stanforda Warrena, że to fluor jest przyczyną zaburzeń pracy mózgu, a nie uran. W notatce znajdują się twierdzenia, że sześciofluorek uranu, może mieć znaczenie negatywne na ośrodkowy układ nerwowy i to fluor właśnie jest za to odpowiedzialny. Ten sam płk Warren pracując w Uniwersytecie Rochester, wstrzykiwał pluton chorym w klinice Uniwersytetu, Strong Memorial.  W tym samym roku, US Navy testowała na ludziach zamykanych w komorach gaz musztardowy.
1945 –Armia amerykańska w ramach Projektu Manhattan rozpoczęła “Program F”. Program ten realizowano w ramach Komisji Energi Atomowej -AEC. Jest to najbardziej obszerne studium oddziaływania fluoru na zdrowie człowieka. Studium to udowodniło ponad wszelką wątpliwość toksyczne działanie fluoru na centralny układ nerwowy. Znaczą część informacji utajniono pod pretekstem bezpieczeństwa narodowego.
Obecnie, chcąc się wyzbyć zasobów tej trucizny, dodaje się ją do wszystkiego. Wbrew potocznej opinii o dobrej, jakości polskiej nauki – w Polsce jeszcze w XXI wieku, stomatolodzy podają dzieciom fluor pod pretekstem dbania o zęby. W każdej paście do zębów znajduje się toksyczny fluor. Fluoryzację wykonuje się bez zgody rodziców. Nie informuje się także ich o toksyczności tego związku. Do chwili obecnej ŻADEN PEDIATRA, KONSULTANT WOJEWÓDZKI, KRAJOWY NIE ZAPROTESTOWAŁ PRZECIWKO TAKIEMU TRUCIU DZIECI.
W Polsce, już w roku 1980 prof. Maria Gumińska udowodniła trucie mieszkańców regionu Krakowskiego, przez fluor emitowany z Huty Aluminium w Skawinie. W latach 1980-tych, o truciu fluorem przez Zakłady Nawozów Fosforowych w Policach, regionu szczecińskiego informował prof. Zygmunt Machoj. W latach 90-tych podobne badania dla regionu pomorskiego przeprowadził Jerzy Jaśkowski. Badania wykazały fluorozę i wzrost współczynnika umieralności na nowotwory, wzrost cukrzycy w regionie, spowodowany emisją pracujących przez 20 lat bez zezwoleń, Gdańskich Zakładów Nawozów Fosforowych.
W okresie badań i obserwacji, umieralność na raka wzrosła z ok. 1500 do 5500, a liczba nowych, rocznych zachorowań z ok 3000 do ponad 17000. Nie przeszkadzało to stomatologom nadal prowadzić fluoryzację w szkołach regionu. Do ŻADNEJ uczelni medycznej w Polsce nie wprowadzono przedmiotu przewlekłe zatrucia.
W tym czasie tj. od 1994 roku do 2009 przed sądami w Gdańsku toczyła się sprawa zatruwania przez Gdańskie Zakłady Nawozów Fosforowych środowiska. Zakłady te od 1983 roku pracowały bez stosowanych zezwoleń i były jedynym “producentem” toksycznego fluoru w regionie pomorskim.
Jednakże sędziowie Miastkowski (1994-2004) i Machnij z Elbląga (Sąd Apelacyjny w Gdańsku 2004-2008) nie widzieli w tym nic zdrożnego. W omówieniu wyroków uniewinniających wymieniony zakład, nawet nie ustosunkowali się do ekspertyz, przeprowadzonych na zlecenie Zakładu, już w latach 1964-67 (przez Akademię Medyczną i Politechnikę Gdańską).
Owe wieloletnie ekspertyzy wykazały jednoznacznie rakotwórcze, mutagenne, działanie fosfogipsów zawierających znaczne ilości fluoru.[21]

adres autora
CTTTRLKOQ -->webmaster@iddd.de



[1] CTTTRLKOQ -->http://www.welt.de/fernsehen/
CTTTRLKOQ -->http://pl.wikipedia.org/wiki/Lewatywa
CTTTRLKOQ -->http://pl.wikipedia.org/wiki/Puszczanie_krwi
 
[2] CTTTRLKOQ -->http://pl.wikipedia.org/wiki/Cywilizacja_łacińska
 
[3] CTTTRLKOQ -->http://pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_w_Bhopalu
CTTTRLKOQ -->http://en.wikipedia.org/wiki/Bhopal_disaster
CTTTRLKOQ -->http://niewiarygodne.pl/query,bhopal,szukaj.htm
Respiratory morbidity 10 years after the Union Carbide gas leak at Bhopal: a cross sectional survey [PDF] z nih.gov
CTTTRLKOQ -->http://en.wikipedia.org/wiki/Internatio ... _on_Bhopal
J. Jaskowski and others, “Compensation for the Bhopal Disaster,” INTERNATIONAL PERSPECTIVES ON PUBLIC HEALTH Vols. 11 and 12 (1996), pgs. 23-28.
Jaskowski J, Wang Z, Mohapatra SC, Bertell R. Compensation for the Bhopal disaster. In: Chatterji Manas, Munasinghe Mohan, Ganguly Rabin, editors. Environment and health in developing countries.New Delhi: APH Publishing Corporation; 1998. P. 385-93.
CTTTRLKOQ -->http://www.wikipeetia.org/Internation_M ... _on_Bhopal
 
[4] CTTTRLKOQ -->http://articles.mercola.com/sites/artic ... _DNL_art_1
CTTTRLKOQ -->http://medheadlines.com/2008/04/hired-w ... x-studies/
 
[5] Pediatr Neurol. 2004 Jan; 30 (1): 78; odpowiedź autor 78.
CTTTRLKOQ -->http://vactruth.com/2012/03/11/general- ... l-recants/
CTTTRLKOQ -->http://www.politicolnews.com/new-2011-a ... -vaccines/
CTTTRLKOQ -->http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1382498/
CTTTRLKOQ -->http://vactruth.com/2012/02/09/wakefiel ... r-villain/
CTTTRLKOQ -->http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/12849883
CTTTRLKOQ -->http://vactruth.com/2012/03/11/general- ... dium=email
 
[6] CTTTRLKOQ -->http://wyborcza.pl/1,75476,9162741,Dram ... ielda.html
CTTTRLKOQ -->http://wyborcza.pl/1,75476,6332022,Nie_ ... iecko.html
czy “Medycynie po dyplomie” CTTTRLKOQ -->http://www.mp.pl/artykuly/?aid=58021
 
[7]  CTTTRLKOQ -->http://www.mp.pl/artykuly/?aid=57993    CTTTRLKOQ -->http://www.mp.pl/artykuly/?aid=45133
 
[8] CTTTRLKOQ -->http://www.politicolnews.com/new-2011-a ... z1op0OrGWS
 
[9] CTTTRLKOQ -->http://pl.wikipedia.org/wiki/Cholesterol(wystarczy kliknąć na powyższe pojęcia)
 
[10] CTTTRLKOQ -->http://wyborcza.pl/1,75476,11493479,Jed ... z1uZCkKHSA
CTTTRLKOQ -->http://nowadebata.pl/2011/06/26/inflacj ... olesterol/
 
[11] CTTTRLKOQ -->http://en.wikipedia.org/wiki/J._Marion_Sims
 
[12] CTTTRLKOQ -->http://www.ahrp.org/history/history.php
 
[13] CTTTRLKOQ -->http://pl.wikipedia.org/wiki/Hideyo_Noguchi
 
[14] CTTTRLKOQ -->http://en.wikipedia.org/wiki/Cornelius_P._Rhoads
 
[15] CTTTRLKOQ -->http://www.1917.net.pl/?q=node/5812
CTTTRLKOQ -->http://zb.eco.pl/publication/niedopowie ... ee-p2800l1
CTTTRLKOQ -->http://encyklopedia.edukateria.pl/wiki/Badanie_Tuskegee
 
[16]http://www.wellesley.edu/WomenSt/Reverby%20Normal%20Exposure.pdf
” American tax dollars, through the National Institutes of Health, even paid for syphilis-infected prostitutes to sleep with prisoners, since Guatemalan prisons allowed such visits. When the prostitutes did not succeed in infecting the men, some prisoners had the bacteria poured onto scrapes made on their penises, faces or arms, and in some cases it was injected by spinal puncture.”
 
[17] CTTTRLKOQ -->http://www.hhs.gov/news/press/2010pres/ ... 1001a.html
 
[18] CTTTRLKOQ -->http://gadzetomania.pl/2011/09/10/top-5 ... imie-nauki
CTTTRLKOQ -->http://gadzetomania.pl/2011/09/10/top-5 ... ryment/top
CTTTRLKOQ -->http://gadzetomania.pl/2011/09/10/top-5 ... albert/top
 
[19] Jerzy Jaśkowski et. all: “Katastrofy w zakładach jądrowych w od 1943 roku i ich skutki wybrane problemy”. Jelenia Góra 2010r.
Jerzy Jaśkowski et all: “Nowe podstawy oceny skażenia środowiska promieniowaniem jonizującym w związku z wejściem Polski do UE”. Poznań 2011
 
[20] CTTTRLKOQ -->http://en.wikipedia.org/wiki/Fort_Detrick
CTTTRLKOQ -->http://www.detrick.army.mil/
CTTTRLKOQ -->http://www.detrick.army.mil/cpac/employment.cfm
CTTTRLKOQ -->http://www.youtube.com/watch?v=JGAXfKP1JLg
 
[21] CTTTRLKOQ -->http://www.fluoridealert.org/wastenot414.htm
CTTTRLKOQ -->http://www.fluoridealert.org/deepwater.htm
J.Jaśkowski et all. Stan zdrowia dzieci w Gminie Gdańsk. 1991r
J.Jaśkowski et all.: Dziecko w środowisku zagrożonym ekologicznie: materiały IX Konferencji Naukowej, Legnica, 2-3 czerwca, 2000
Zagrożenie fluorozą mieszkańców wsi regionu pomorskiego,Med. Środ.2001; t. 4, nr 1, s. 81-82

Źródło: ziemiamielecka.pl


*********************


“Współczesna medycyna” Dr Jerzy Jaśkowski, Cz. II



Fluoryzacja jest przypadkiem największego oszustwa medycznego w XX wieku.- Robert Carlton 1992 * W 1946 roku, CIA rozpoczęło tajną operację pod kryptonimem “Spinacz- Paperclip”. Operacja polegała na tajnym przewożeniu naukowców niemieckich do USA.

Red. Krzysztof Puzyna, 1 czerwca 2012

*Autor tekstu nie zgadza się z takim twierdzeniem. Największym oszustwem XX wieku są szczepienia-jj

Operacja polegała na tajnym przewożeniu naukowców niemieckich do USA. Niektóre publikacje podają, że operacja rozpoczęła się już w 1945 roku. Rezultatem praktycznego wykorzystania wiedzy uczonych niemieckich, były między innymi doświadczenia polegające na podawaniu fluoru do wody pitnej. Eksperymenty te przeprowadzano w ramach projektu Manhattan.[1]

“Manhattan”  był to kryptonim projektu budowy bomby atomowej. Niemcy podawali fluor w obozach koncentracyjnych i obozach pracy przymusowej. Celem było stłamszenie woli więźniów. Fluor jest pierwiastkiem tej samej grupy, co brom, podawany w wojsku w celach sedatywnych- uspokajających.

Fluor spełnia tę rolę lepiej, ponieważ jest bezwonny i bez smaku, łatwiej, więc może być ukryty w wodzie. Wojsko USA stworzyło specjalny program “F", który miał ocenić odlegle skutki oddziaływania fluoru na ludzi. Zdawano sobie sprawę z negatywnej reakcji opinii społecznej na takie eksperymenty.
 
Wydano więc, np. w szpitalach weteranów, rozkaz, aby w przypadku wykonywania na chorych eksperymentów, opisywać je jako obserwacje rannych. (Podobnie postępowali Sowieci wydając zakaz uwidaczniania w kartach chorobowych faktu uczestnictwa w akcji ratunkowej po katastrofie w Czarnobylu w 1986 roku.)[2]
 
Zawrotna, błyskawiczna historia fluoru  rozpoczęła się wkrótce po podpisaniu transkontynentalnego porozumienia pomiędzy koncernem niemieckim IG Farben, a korporacjami amerykańskimi takimi jak H. Ford i American Standard Oil-ROCKEFELLER, w 1928 roku.
 
Już na początku lat 30-tych ponad 100 amerykańskich firm dołączyło do listy współpracowników nowo powstałego giganta, zwanego American IG Farben. W skład zarządu tej korporacji międzykontynentalnej wchodzili m.in. - Edsel Bryant Ford - “Ford Motor Company”, Chas E. Mitchell - prezes banku Rockefellera - “City of New York”, Walter Teagle - prezes “Standard Oil New York”, Paul Wartburg - przewodniczący “Rezerwy Federalnej” i jego brat Max (twórca Lenina-Goldmana i rewolucji w Rosji, szef policji w Cesarstwie Niemieckim).
 
W 1939 roku dołączył do kooperacji główny producent aluminium ALCOA-Amerykańskie Przedsiębiorstwo Aluminiowe, należące do rodziny Mellonów, Colgate, Kellogg i Dupont.
 
Na marginesie chciałbym dodać, że protoplasta tego rodu – pan Pierre Samuel du Pont de Nemours - zaczynał karierę jako reformator oświaty w latach 70 - tych XVIII wieku. Był on także zasłużonym dla Polski. Rozpoczął reformy oświaty od Francji, przed rewolucją 1789 roku. Następnie kontynuował reformy oświaty w Polsce, pod szyldem księdza Konarskiego, co zakończyło się zamachem stanu w 1792 r. pod nazwą Konstytucji 3 Maja.
 
Du Point skończył na reformie oświaty w USA - u gen. Washingtona. Te wybitne zdolności edukacyjne zaowocowały otrzymaniem monopolu na handel prochem dla armii amerykańskiej.[3]
 
Sprowadzeni niemieccy chemicy do USA, wtajemniczyli Charlesa Eliota Perkinsa - eksperta rządu USA w program realizowany na zlecenie armii niemieckiej. Program polegał na dodawaniu fluorku sodu do wody, w takim stężeniu, aby więzień był “głupi i potulny” (Stephen 1995).
 
Podobnie postępowali Sowieci podając fluorek sodu do wody w lagrach. Niemcy wiedzieli, że fluoryzacja powoduje uszkodzenia mózgu. Konsekwencją tego uszkodzenia jest ograniczenie możliwości samoobrony i człowiek staje się bardziej potulnym w stosunku do “rządzących”.
 
Połowa pochłoniętego fluoru z dziennej porcji się kumuluje w organizmie.

 Program był tak obiecujący, że zainteresowało się nim CIA włączając do programu prania mózgów zwanego MK - ultra.[4]
 
"Prawdziwym celem fluoryzacji wody jest zapanowanie nad ludźmi, ich kontrola i całkowite ubezwłasnowolnienie".[5] Charles Eliot Perkins
 
Dentystyczny mit o tym, że fluor zapobiega próchnicy powstał w 1939 roku, kiedy to “naukowiec” Gerald J. Cox, pracujący dla największego producenta aluminium - ALCOA, "odkrył",  że fluor zmniejsza ubytki w zębach.
 
W 1947 roku pracownik Alcoa - Oscar R. Ewing został mianowany szefem Federalnej Agencji Bezpieczeństwa odpowiedzialnym za Publiczną Służbę Zdrowia - PHS. W okresie od 1947 do 1950 roku, aż w 87 miastach wprowadzono dodawanie fluorku do wody.
 
W ten sposób jeszcze przed opracowaniem wyników testów działania fluoru na organizm człowieka, wprowadzono go do powszechnego użytku. “Edukacja” społeczeństwa, a przede wszystkim wprowadzanie w błąd służby zdrowia, było opłacane z funduszykorporacji aluminium, korporacji nawozów sztucznych i przemysłu zbrojeniowego, szukających zbytu dla swoich odpadów. Wmówienie społeczeństwu o rzekomych korzyściach spożywania fluoru przynosiło przemysłowi dodatkowe olbrzymie zyski.[6]
 
 W ten prosty sposób fluor, produkt odpadowy i wysoce toksyczny, stał się niemal z dnia na dzień poszukiwanym surowcem, aktywnym składnikiem pestycydów, fungicydów, środków znieczulających, leków psychiatrycznych i dermatologicznych, wszelkich płukanek do zębów, past. Fluor znajduje się w takich preparatach medycznych jak: Valium, Rohypnol, produkowanych przez F. Hoffmann-La Roche AG (IG FARBEN).[7]
 
Fluor jest stosowany także w takich lekach jak: Atorwastatyna, Deksametaziol, Ezetymib, Nebiwolol, Riluzol, Sparfloksacyna, Triamcinolon. Taki sposób zagospodarowania tego odpadu przyniósł przemysłowi dodatkowe miliardy zysku.

Dr Edward Bernays, finansowany przez korporacje aluminiowe, aby przekonać opinię publiczną rozpoczął kampanię oszustwa (engineering of consent.) Mottem działania Bernaysa było:"każdy pomysł zostanie zaakceptowany  przez społeczeństwo o ile lekarze go wprowadzą."

Edward Bernays- 22.XI1891 - 09.III.1995r.
wprowadzał w życie idee swego wuja Zygmunta Freuda

Odkrycie toksyczności fluoru  jest trudne, ponieważ uszkadza cały szereg narządów od mózgu, poprzez kości, trzustkę (cukrzyca), wątrobę, układ hormonalny i immunologiczny. Przenikając przez łożysko ciężarnych kobiet powoduje nieobliczalne szkody w płodzie.

"Każda osoba pijąca sztucznie fluorowaną wodę przez okres ponad roku, nigdy nie będzie tą samą osobą fizycznie i psychicznie”- Charles E.Perkins [8]

Dzięki wpływom wojskowych, realizujących “Projekt Manhattan” zlecono Uniwersytetowi w Rochester w ramach programu “F", badanie mieszkańców miasteczka Newburgh. W miasteczku tym, bez wiedzy mieszkańców podawano fluor do wody pitnej. Badania były sponsorowane przez Komisję Energii Atomowej.[9]
 
Fluor powoduje niżej wymienione uszkodzenia organizmu człowieka:

1.     zaburza syntezę kolagenu, prowadząc do rozpadu kolagenu w kościach, mięśniach, płucach, nerkach, ścięgnach,
2.    wyczerpuje rezerwy energii i zmniejsza zdolność krwinek białych do fagocytozy. Nawet stężenie poniżej 1ppm, może poważnie obniżyć zdolność białych krwinek do niszczenia czynników chorobotwórczych,
3.    fluor powoduje dezorientację układu odpornościowego, skutkuje to atakiem własnych komórek na tkanki i zwiększa wskaźnik wzrostu guza w raku,
4.    fluor hamuje powstawanie przeciwciał we krwi,
5.    fluor obniża aktywność tarczycy,
6.     fluor jest konkurentem dla magnezu. Powoduje to zaburzenia pracy ok 300 enzymów,
7.    fluor promuje rozwój raka kości,
8.     fluor powoduje przedwczesne starzenie się ludzkiego organizmu,
9.     fluor jest szczególnie niebezpieczny w rozwoju dzieci,
10.fluor powoduje większe spustoszenie w organizmie, wnikając poprzez układ oddechowy,
11.fluorki są stosowane jako protoplazmatyczne trucizny np. do zabijania gryzoni,
12.fluorki nie mają żadnego wpływu na próchnicę zębów u ludzi.

Badania wykonane przez Amerykański Narodowy Instytut Stomatologiczny udowodniły, że fluorkowanie wody nie ma  ŻADNEGO znaczenia na powstawanie próchnicy u dzieci. W ramach programu przebadano ponad 40 000 dzieci z regionów z fluorkowaniem wody i z niskim poziomem fluoru w wodzie, nie znajdując żadnej różnicy w występowaniu próchnicy u dzieci.
 
Nawet UNICEF w 1999 roku podał, że rządy państw nie były wystarczająco informowane o tym, jak bardzo trującą substancją jest fluor szczególnie, dla dzieci.
 
Już w latach 60-tych z fluorowania wody wycofały się takie kraje jak Szwecja i Dania. W latach 70-tych ubiegłego wieku wycofały się z fluoryzowania wody Niemcy i Holandia. Także Francja, Austria, Norwegia i Belgia nie fluoryzują wody.
 
Pomimo faktu, że wiedza ta jest znana od 20-30 lat, w Polsce nadal przeprowadza się fluoryzację zębów u dzieci.

Zezwolono nawet na prowadzenie fluoryzacji bez zgody rodziców, tylko i wyłącznie za zgodą dyrekcji szkoły. Samorządy reprezentują niestety tak niski poziom informacji, że za nowy telewizor w szkole gotowe są na każdą durnotę.
 
W województwie pomorskim szeroko zakrojone badania nad toksycznym działaniem fluoru prowadzono od 1994 roku. Niestety były wojewoda M. Płażyński, 1990-1996, wstrzymał finansowanie badań w chwili, kiedy okazało się, że jedynym emiterem fluoru są Gdańskie Zakłady Nawozów Fosforowych usadowione w centrum miasta. Zakłady te od 1983 roku działały bez zezwolenia.
 
Także następni wojewodowie: Henryk Wojciechowski (1996-1997), Tomasz Sowiński (1998-2001), J. Kurylczyk (2001-2004), Cezary Dąbrowski (2004-2006), nie podjęli akcji badania dzieci pod kątem zatrucia fluorem.
 
W publikacji  Badania wykonywane na zlecenie GZNF przez prof. J. Krechniaka i prof. B. Klepacką – Adamkiewicz wykazywały
( wersja w języku polskim) brak oddziaływania fluoru, a w wersji angielskiej masowe występowanie fluorozy w badanym regionie. Prof. B. Klepacka-Adamkiewicz awansowała na pełnomocnika prezydenta do spraw fluoryzacji.
 
Sanepid, jak również Wydziały Ochrony Środowiska nie ostrzegały społeczeństwa o przekroczeniu norm skażenia fluorem. W jednej z dzielnic Gdańska, notowano w powietrzu 200 krotne przekroczenie dopuszczalnej wartości. Pomimo wielokrotnych apeli środowisk naukowych o wprowadzenie zakazu sprzedaży past z fluorem w regionie, administracja, zarówno samorządowa jak i rządowa uchylała się od podjęcia decyzji.

Wykonane już w latach 1964-1967 przez prof. Fryderyka Pautscha z AMG i jego zespół badania wykazały teratogenne, rakotwórcze i mutagenne działanie fosfogipsów -wiceprzewodniczący (1967–1968) Międzynarodowej Komisji Oceanograficznej UNESCO. [10]

Powtórzone przez zespół J. Jaśkowskiego w latach 1995-2000r., badania ponad 2000 dzieci i mieszkańców zagrożonych dzielnic potwierdziły wszystkie elementy działania fluoru na ludzi, wymienione powyżej. W okresie ok. 25 lat działania GZNF umieralność na raka, w rejonie składowiska odpadów niebezpiecznych “Wiślinka”, wzrosła z 11% w latach 60-tych, do 45% w latach 90-tych.[11]

Prowadzona w tym okresie ( od 1994 do 2004r) przez sędziego Miastkowskiego, sprawa w Sądzie Gospodarczym w Gdańsku o zaniechanie skażenia środowiska przez GZNF, zakończyła się po 10 latach oddaleniem powództwa. Ciekawostką jest fakt,  że 15 lat wcześniej ten sam sąd, ale inny sędzia, jeszcze w stanie wojennym, uznał szkodliwość działalności zakładu.
 
Nawet ówczesny wojewoda gen. Cygan, wydając w 1982 roku, zezwolenie na podwyższenie wysokości składowiska odpadów niebezpiecznych napisał, że generalnie zakład nie ma prawa działać ale otrzymał polecenie z Ministerstwa, zmuszające do wydania zgody.
 
Sędzia sądu Apelacyjnego, sprowadzony z Elbląga - J. Machoj (sygn.akt IACa312/06), odrzucił apelację w 2008 roku. W celu uwiarygodnienia sprawy powołał dodatkowych biegłych z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w osobach: prof. Bolesław Bieniek, Zdzisław Ciećko, Jerzy Czapla i dr Zbigniew Brudziński, którzy jak to zeznali do akt, nigdy nie badali wcześniej fluorozy, co zresztą było wyraźnie widoczne w czasie przesłuchania.

Doszło nawet do fałszowania protokołu z wizji lokalnej i badań.
Udowodniono, że pomimo, iż badań nie przeprowadzono, wyniki badań znalazły się w aktach sprawy. Gdańska prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa.
 
Wojewódzki inspektor Ochrony Środowiska, p. Halina Czarnecka, a uprzednio dyr. Wydziału Urzędu Wojewódzkiego skutecznie blokowała wszelkie negatywne dla GZNF posunięcia. Nawet w momencie przerwania wałów ochronnych i dostania się wieluset tysięcy metrów sześciennych zatrutej wody do Wisły, nie podjęła żadnych działań.

Widoczne chmury pyłu z hałdy odpadów niebezpiecznych w Wiślince zasypujące teren, aż do odległego o 30 km, w linii prostej Elbląga. Dla Urzędu Wojewódzkiego, ani dla sądu zdjęcia te, nie były dowodem, że hałda pyli.

W tym samym czasie Raport Greenpeace dotyczący Gdańskich Zakładów Nawozów Fosforowych nosił nazwę, cyt.:”CICHY ZABÓJCA”.

W wymienionym okresie zachorowalność na raka w regionie pomorskim, wzrosła z ok. 3000 przypadków rocznie do ponad 17 000. Liczba zgonów na raka potroiła się z ok. 1500 do ponad 5000. Finanse natomiast jakimi dysponuje NFZ na leczenie nowotworów w regionie, tj. ok 70 milionów złotych, wystarczają na leczenie co 200- go chorego. Powoduje to legalną, lecz ukrytą eutanazję.
 
Pikanterii sprawie dodaje fakt, że wszelkie próby zamknięcia truciciela odbijają urzędnicy wydziału “Ochrony Środowiska” twierdzeniem cyt.:“
”.

Świadomość szkodliwego działania fluoru jest zadziwiająco MAŁA w Polsce!


Powodem jest brak informacji. Czasopisma medyczne unikają tego tematu. Publikują raczej reklamówki koncernów farmaceutycznych oraz lobby przemysłowego dysponującego grantami dla wyższych uczelni. Także w podobny sposób postępuje Urząd Wojewódzki, dofinansowując badania pod kątem swojej polityki regionalnej.
 
Duże przedsiębiorstwa dbają o to by ich byli pracownicy zostawali zatrudnieni w odpowiednich urzędach. Podobnie jak to ostatnio robi koncern Monsanto w stosunku do wyższych uczelni USA, o czym szeroko donosiła prasa.
 
Na żadnej z konferencji pediatrycznych w minionym okresie 20 lat nie poruszano sprawy trucia dzieci fluorem np. z powodu przymusowej fluoryzacji czy też pastami do zębów zawierającymi fluor.
 
Podobnie Towarzystwo Diabetologiczne podając gwałtowny wzrost cukrzycy, szczególnie u młodocianych, w ogóle nie odnosi się do fluoryzacji.  Największy wzrost zachorowań na cukrzycę w Polsce, szczególnie u młodocianych notuje się w województwie pomorskim.
 

Niniejszy artykuł jest próbą informacji społeczeństwa o szkodliwości fluoru. Wszyscy od ponad 30 lat doświadczamy NA SOBIE jego skutków w mniejszym lub większym stopniu. Potwierdzają to także wielokrotnie przeprowadzane badania. Wpływ szkodliwych substancji na środowisko w którym żyjemy, jest niemal zabójczy.
 
Mimo tego, nie można wyegzekwować jego ograniczenia, - ani drogą ustawodawczą, ani sądową, ani poprzez publikacje w czasopismach fachowych.

Pozostaje więc szeroko zakrojona akcja informacyjna – przekazywana drogą internetową – dopóki można jeszcze to uczynić.

Podsumowanie:
Fluor jest bardziej trujący aniżeli ołów. Jego koncentracja w wodzie nie powinna przekraczać 0.5ppm. Polska norma podaje 1.5 mg/l ale w temperaturze 18C. W UE taka wartość może być akceptowana w temperaturze 10C.
 
Polska norma nie uwzględnia metody pomiaru!
Roztwór fluorku potasu o stężeniu 0.45ppm wystarczy do znacznego spowolnienie reakcji sensorycznych i umysłowych.Do tej pory nie uwzględnia się sumy fluorków ze wszystkich źródeł, a przede wszystkim z powietrza.
 
więcej:
http://www.frech.org.pl
 

[1] CTTTRLKOQ -->http://pl.wikipedia.org/wiki/Operacja_Paperclip
 CTTTRLKOQ -->http://en.wikipedia.org/wiki/Paper_clip
 
[2] CTTTRLKOQ -->http://pl.wikipedia.org/wiki/Manhattan_ ... g_District
 CTTTRLKOQ -->http://en.wikipedia.org/wiki/Manhattan_Project
 CTTTRLKOQ -->http://www.projekt-manhatan-pl.com/
 
[3] CTTTRLKOQ -->http://pl.wikipedia.org/wiki/IG_Farben
CTTTRLKOQ -->http://en.wikipedia.org/wiki/IG_Farben
CTTTRLKOQ -->http://reformed-theology.org/html/books ... ter_02.htm
CTTTRLKOQ -->http://pl.wikipedia.org/wiki/Alcoa
CTTTRLKOQ -->http://en.wikipedia.org/wiki/Alcoa
CTTTRLKOQ -->http://pl.wikipedia.org/wiki/DuPont
 
[4] CTTTRLKOQ -->http://en.wikipedia.org/wiki/Charles_Elliott_Perkins
CTTTRLKOQ -->http://en.wikipedia.org/wiki/Project_MKULTRA
CTTTRLKOQ -->http://pl.wikipedia.org/wiki/MKULTRA
 
[5]http://www.era-zdrowia.pl/strefa-toksyczna/dodatki-do-zywnosci/fluor-cichy-zabojca-z-kranu.html
 
[6] CTTTRLKOQ -->http://www.fluoride-history.de/cox.htm
CTTTRLKOQ -->http://www.fluoride-history.de/official.htm
 
[7] CTTTRLKOQ -->http://www.theforbiddenknowledge.com/ha ... dation.htm
 
[8] CTTTRLKOQ -->http://www.indigenousrights.net.au/person.asp?pID=983
CTTTRLKOQ -->http://www.kuchnia-kuchnia.pl/pl15/teks ... _lekarstwo
 
[9] CTTTRLKOQ -->http://pl.wikipedia.org/wiki/Manhattan_ ... g_District
 
[10] CTTTRLKOQ -->http://www.google.com/search?client=saf ... 8&oe=UTF-8
 
[11] CTTTRLKOQ -->http://www.simpgda.pl/simpgda/pliki/fluor.pdf
CTTTRLKOQ -->http://www.worldcat.org/identities/lccn-n94-57452
CTTTRLKOQ -->http://books.google.pl/books/about/Źródła_i_skutki_działania_promieniow.html?id=xOBMHQAACAAJ&redir_esc=y
CTTTRLKOQ -->http://www.interwencja.polsat.pl/Interw ... index.html
CTTTRLKOQ -->http://gdansk-wyspa-sobieszewska.mojeos ... php?t=2623
 
[12] CTTTRLKOQ -->http://www.rynekzdrowia.pl/Finanse-i-zarzadzanie



****************************



“Współczesna medycyna” Dr Jerzy Jaśkowski, Cz. III

W części II podano, że w Polsce tzw. środowiska naukowo-decyzyjne jeszcze w 70 lat po ustaleniach amerykańskich o szkodliwości fluoru, przymuszały społeczeństwo do jego stosowania, rzekomo w trosce o zdrowe zęby.

Wyraźnie widać, że wiedza tego PT Towarzystwa sprowadza się do roli zębów w życiu. Jest to szczególnie istotny problem w związku z przerzuceniem obecnie pewnych decyzji na samorządy, które nie mają  podstawowej wiedzy z zakresu toksykologii przewlekłej.

redakcja Krzysztof Puzyna, iddd.de, sobota, 30 czerwca 2012.

CTTTRLKOQ -->http://idb.nowyekran.pl/post/63324,wspo ... owski-cz-i
CTTTRLKOQ -->http://idb.nowyekran.pl/post/64159,wspo ... wski-cz-ii
CTTTRLKOQ -->http://idb.nowyekran.pl/post/67097,wspo ... ski-cz-iii

"Nie znam w ogóle żadnej, a mam na myśli absolutnie żadnej innej możliwości zapobiegania, która mogłaby uratować tak wiele istnień ludzkich, jak zaprzestanie fluoryzacji, lub nie uruchomianie jej gdyby była już zaplanowana. Można by wtedy  zaoszczędzić do 50000 ludziom  rocznie, rozwoju u nich raka. To strasznie dużo życia na rok."
Dr Dean Burk Ph.D. (34 years at the National Cancer Institute) Judical hearing, January 14, 1982.


Publiczny Zakład Uzdatniania Wody

W tym latach 1945-50, podawano uran -234 i uran 235 w dawkach 6.4 i 50.7 mikrogramów na jeden kilogram masy pacjenta, w celu zbadania ile uranu i przez jak długi okres czasu może być tolerowany, zanim nerki ulegną całkowitemu uszkodzeniu. Na innych pacjentach sprawdzano, jak długo pacjenci mogli pić wodę z plutonem -239 i w jakiej ilości wchłaniał się on z przewodu pokarmowego..
       
Powoli zaczęto przyzwyczajać amerykańską opinię publiczną i oswajać z biologicznymi eksperymentami prowadzonymi w słynnym Forcie Detrick prowadzonym przez Departament Wojny.
 
1947-Dnia 8 stycznia 1947 r. płk E. E. Kirkpatrick z amerykańskiej Komisji Energii Atomowej, wydał tajny dokument nr 707075 o przygotowywaniu radioaktywnych substancji do podawania dożylnego. Pan pułkownik zaznacza, że żaden dokument nie będzie publikowany z powodu ewentualnych negatywnych reakcji opinii publicznej.[1]
 
  W oparciu o 3 letnie badania mieszkańców Newburga, naukowcy pracujący w "Projekcie F" (fluor) publikują sprawozdanie w Journal of the American Dental Association, w skrócie JADA,  z wyszczególnieniem zagrożenia dla zdrowia osób narażonych na fluor. Komisja Energii Atomowej szybko cenzuruje publikację ze względów "bezpieczeństwa narodowego".[2]


W 20 lat później, tj. w 1967 roku, jako rewelację, oczywiście w trosce o zdrowie społeczeństwa, KC PZPR wprowadza fluoryzację wody pitnej we Wrocławiu. Usuwając w ten sposób tony odpadów toksycznych z fabryki nawozów fosforowych. Za odpady trzeba płacić, ale ten sam produkt pod zmienioną nazwą można sprzedawać jako preparat dla zdrowia! I tak truto mieszkańców Wrocławia i kilku innych miejscowości przez ponad 25 lat. [3]        
 
         Pomimo tej bardzo dokładnej pracy (JADA, vol. 37, no. 2, August 1948, pp. 131-140.) w Polsce jeszcze w latach 90-ych ubiegłego wieku przyznawano np. w Akademii Medycznej w Gdańsku habilitacje za rzekomą skuteczność stosowania fluoru w profilaktyce próchnicy. Co ciekawe praca była oparta na eksperymencie przeprowadzonym na szczurkach.
 
Nadal w Polsce reklamują się firmy wykonujące fluoryzację zębów u nieuświadomionych pacjentów.[4]

1950-    W latach 1950-1953 Armia USA testowała na mieszkańcach 6 miast amerykańskich i kanadyjskich bardzo toksyczne substancje zawierające kadm i bakterie. Np. 8000 mieszkańców San Francisco wdychało Globigii Bacillius. Jak podał Departament Zdrowia: "wiele osób zachorowało na zapalenie płuc".

W tym samym okresie dr Józef Strokes z Uniwersytetu Pensylwania zainfekował 200 więźniarek wirusem zapalenia wątroby w celu śledzenia przebiegu choroby.
W 1951 roku armia USA potajemnie zanieczyszczała Norfolk Naval Suppley Center w Wirginii szczepem bakterii w celu uzyskania odpowiedzi, czy murzyni są bardziej podatni na zakażenia od białych.[5]
 
 W tym samym czasie Departament Obrony rozpoczął monitorowanie zdrowia ludzi i bydła po zawietrznej stronie poligonów atomowych. Narodziła się legenda o UFO kaleczących zwierzęta, ponieważ pracownicy laboratoryjni nocami, zabijali zwierzęta wycinając im języki, oczy, macice w celu badania radioaktywności, Narażano aktorów, filmów westernowych, kręcąc w tym czasie filmy, na wdychanie radioaktywnych substancji. Znaczna liczba ich zmarła na raka, co potem reklamowano jako skutki palenia tytoniu.
 
1951 -   Na podstawie umowy z Siłami Lotniczymi w latach 1951 - 1956 Uniwersytet w Teksasie zaczął naświetlać chorych na raka. Eksperyment miał dać odpowiedź na pytanie jakie są skutki długotrwałego napromieniowania pilotów mających kontakt z bombami atomowymi. W ten sposób rozpoczęła się era radioterapii, z której obecnie bardzo trudno się wycofać. Wszelkie przypadki choroby popromiennej u chorych naświetlanych ukrywa się pod niewinnie brzmiącym pojęciem "efekty uboczne".  
 
 Zupełnym absurdem było leczenie tzw. igłami radowymi kobiet z powodu raka szyjki macicy i reklamowanie tego jako nieinwazyjnej metody, lepszej od operacji chirurgicznej. Wmawiano kobietom,  że nic nie zostaje uszkodzone. Ciężkie okaleczenia i krwotoki powodujące zgony zapisywano jako efekty uboczne. To w tym okresie powstało powiedzenie: "leczenie było skuteczne tylko pacjent nie wytrzymał".

W Polsce jeszcze w latach 90-tych ubiegłego wieku stosowano igły radowe jako terapię w leczeniu raka. Nikt z tzw. atomistów szukających dodatkowego zajęcia i zysku, nie zastanawiał się, jak kobieta może nieruchomo leżeć z igłą radową przez kilkanaście godzin. Każdy ruch przesuwał ustawienie igły i powodował napromieniowanie jelit lub naczyń krwionośnych, co prowadziło do krwotoku i zgonu.
 
 Najzabawniejszym był fakt, że ci sami atomiści kazali sterylizować igły radowe poprzez gotowanie ich w sterylizatorach wodnych. No bo przecież były w pochwie jednej kobiety, a teraz mają iść do innej, to muszą być wysterylizowane. Ta sterylizacja odbywała się, jeszcze w latach siedemdziesiątych, w dyżurkach pielęgniarskich w obecności tych dziewcząt i polegała na gotowaniu igieł w garnkach.
 
 W tym samym okresie Departament Obrony USA rozpoczął otwarte testy powietrzne z użyciem chorobotwórczych bakterii i wirusów. Eksperymenty kontynuowano do 1969 roku.

1952-  W 1952 roku, w Sloan-Kettering Institute, dr Chester M.Southam wstrzykiwał żywe komórki nowotworowe więźniom z centralnego więzienia stanu Ohio - w celu śledzenia postępów choroby. Badania sponsorował sławny "inaczej" National Institute of Health.[6]
 
1953-  W 1953 roku badania finansowane przez Komisję Energii Atomowej ( wojsko), w Uniwersytecie Iowa, polegały na wstrzykiwaniu brzemiennym kobietom od 100 do 200 microcuries Jodu -131, a następnie przeprowadzaniu aborcji, w celu sprawdzenia, jaka dawka jodu usadowiła się w tarczycy embrionu po przejściu przez barierę łożyskową.
 
 W dalszych badaniach 12 noworodkom i niemowlakom płci męskiej i 13 płci żeńskiej, o masie od 5.5 do 8 kg, zaczynając od 36 godziny po urodzeniu, podawano doustnie lub poprzez iniekcje domięśniowe jod -131, w celu sprawdzenia jego stężenia w tarczycy.
 
 Kontynuując badania, na zlecenie Komisji Energii Atomowej USA, 28 zdrowym niemowlakom na Wydziale Medycznym Uniwersytetu w Nebrasce podawano doustnie jod -131, aby badać jego stężenie w tarczycy, po 24 godzinach.
 
Wojskowi dalej bawili się z pierwiastkami radioaktywnymi. I tak: w Massachusetts General Hospital w Bostonie w ramach The Manhattan Project wstrzykiwano pacjentom uran, a z kolei na Uniwersytecie w Tennessee podawano 3 dniowym noworodkom 60 radów jodu-131.
 
 Wojsko rozpyliło nad Winnipeg, St. Louis, Minneapolis, Fort Wayne i w dolinie rzeki Maryland i Leesburg chmury gazu cynku siarczki i kadmu. Celem było badanie rozpraszania się środków chemicznych. Miejscowa ludność nie była informowana o tym fakcie i nie było zakazu zamykania okien, niewychodzenia na zewnątrz.
 
 Podobnie w Polsce od 2003 roku rozpyla się nanocząsteczki tlenku baru, aluminium, miedzi w atmosferze. Celem jest wytworzenie niskiej jonosfery dla radarów horyzontalnych. Jedynym pochłaniaczem tych związków jest układ oddechowy ludzi. Nadal ŻADNA rządowa instytucja nie publikuje danych o szkodliwości takiego eksperymentu.[7]

W serii 36 testów przeprowadzonych na mieszkańcach Winnipeg, Kanada, sprawdzono jak duży procent populacji może zostać zakażony środkami chemicznymi w celu wywołania raka.
       
W 1953 roku CIA rozpoczęło 11 letni, ale trwający do lat 90-ych, program pod nazwą MKULTRA. Program polegał na eksperymentach prowadzonych na ludziach, poddawanych działaniu czynników biologicznych i chemicznych a także działaniu pól elektromagnetycznych, czyli tzw. praniu mózgów.
 
W 1955 roku do tego programu dołączono testowanie na ludziach narkotyków np. LSD przez Korpus Chemiczny Armii -ACC. W okresie od 1955 do 1958 roku testy przeprowadzono na ponad 1000 Amerykanów.
 
 1956 -   Armia Stanów Zjednoczonych rozpuszczała komary zakażone żółtą febrą nad Savannah, Georgia i Avon Park, Floryda. Po każdym teście agenci wojskowi udając pracowników publicznej służby zdrowia badali efekty zakażenia na ofiarach.
 
1960 -    Armia ACSI upoważniła do testowania LSD na terenie Europy -Projekt THIRD CHANCE oraz na terenie Azji - Projekt DERBY HAT[8]
 
1962-    Dopiero po eksperymencie przeprowadzonym w 1962 roku postawiono wymóg prowadzenia badań w trzech fazach. Eksperyment polegał na testowaniu na dzieciach leku przeciwko trądzikowi. Testu nie przerwano nawet w sytuacji wystąpienia u połowy grupy dzieci ciężkiego uszkodzenia wątroby.
 
1963-    W 1963 roku ten sam, Chester M. Southam wstrzykiwał żywe komórki raka 22 murzyńskim staruszkom w żydowskim szpitalu w Brooklynie. W nagrodę awansował na prezydenta American Cancer Society.[9]
 
 W tym samym roku "naukowcy" z Uniwersytetu w Waszyngtonie naświetlali promieniami rentgenowskimi jądra 232 więźniów. Chodziło o sprawdzenie, jakie będą skutki dla przyszłego potomstwa. Nigdy nie analizowano dalej tego eksperymentu.
 
 W 1963 roku Saul Krugma celowo zarażał dzieci upośledzone umysłowo wirusem żółtaczki otrzymanym z odchodów ludzi chorych. Celem było " śledzenie przebiegu choroby".[10]
 
 Naczelny endokrynolog dr Carl Heller dawał 67 więźniom ze stanu Oregon, po 5 dolarów miesięcznie za możliwość napromieniania ich jąder. Za wazektomię więźniowie dostają dodatkowo 100 dolarów.
       
W czasopiśmie Pediatria "naukowcy" z Uniwersytetu w Kalifornii opisali eksperyment pomiarów ciśnienia krwi wewnątrz tętnicy u dzieci od pierwszej do 48 godziny po urodzeniu.
 
 Kompania Chemiczna płaciła prof. Kligman 10 000 dolarów za testowanie dioksyn składnika tzw. Agent Orange. P. Profesor przeprowadzał test na 60 więźniach. W 1980 r. testowane "króliki" pozywały prof. Kligmana do sądu. Do powikłań jakie wystąpiły można zaliczyć toczeń i zmiany psychiczne.[11]
 
 Armia USA płaciła wymienionemu prof. Kligmanowi także za eksperymenty polegające na określaniu jak skóra broni się przed skażeniem chemicznym. Efektem była produkcja kremu Retin -A. Krem przeciwko trądzikowi.[12]
 
 W badaniu opisanym w Journal of Clinical Investigation "naukowcy" wstrzykiwali ciężarnym kobietom radioaktywny kortyzol w celu sprawdzenia, czy przechodzi przez barierę łożyskową.
 
 W Kalifornii sparaliżowano 64 więźniów po podaniu im preparatów zawierających sukcynylocholinę. Pięciu więźniów, którzy odmówili udziału w eksperymencie na wniosek "góry" poddano działaniu narkotyków, co dało "badaczom" możliwość dalszego prowadzenia eksperymentu.
 
1969 -   W 1969 roku, w Milledgeville w stanie Georgia, eksperymentalne leki były testowane na dzieciach upośledzonych umysłowo.
 
1970 -   Armia USA zintensyfikowała badania nad DNA. Projekt miał na celu wybiórcze eliminowanie konkretnych grup etnicznych, które są podatne na różnice genetyczne DNA. Eksperyment przeprowadza się pod pretekstem badań nad wyeliminowaniem raka, np. piersi u kobiet. Takie testowe badania przeprowadza się także w Polsce m.in w Szczecinie reklamując je jako sukces medycyny. Szczecin był pierwszym miastem "wojskowym", w którym stacjonowała brygada polsko-natowska.
 
1970 -   W 1978 roku CDC rozpoczęło eksperymenty ze szczepionką na zapalenie wątroby typu B. Prof. Wilk Szumuness z Akademii Zdrowia Publicznego z Kolumbii zrobił szczepionki z krwi zakażonych homoseksualistów z Nowego Jorku. Następnie pasażował tak otrzymany preparat na szympansach. W ten sposób znaleziono HIV i wytworzyła się opinia, że to pochodziło od szympansów. Szczepionkę testowano na homoseksualistach, u których po pewnym czasie znacząco częściej rozpoznawano mięsaka Kaposiego i Mycoplasma Penetrans oraz nowy typ opryszczki wirusowej. Choroby te zazwyczaj nie występowały u młodych kobiet. Tak powstał AIDS.[13]

1980 -    Badania wykonane w 1980 roku udowodniły,  że 20 % nowojorskich homoseksualistów biorących udział w tym eksperymencie było nosicielami HIV. Pierwszy rozpoznany przypadek AIDS zanotowano w San Francisco.
 
 CDC potwierdziło w 1981roku, że 30% osób biorących udział w nowojorskim eksperymencie ze szczepionkami zapalenia wątroby typu B, są nosicielami HIV.
 
1987 -    Departament Obrony przyznaje, że pomimo podpisania konwencji o zakazie broni biologicznej nadal istnieje 127 ośrodków badawczych testujących broń biologiczną w uczelniach całego kraju. Nie podaje się natomiast liczby tzw. grantów finansowanych przez wojsko w uczelniach cywilnych np. Europy, ani liczby badań wykonywanych prze uczelnie pozaamerykańskie na zlecenie wojska. Przykładem może być choroba potocznie zwana hiszpańskim ogórkiem, powstała poprzez kombinację celowej mutacja wirusa H1N1 w forcie Detrick w 1976 roku z wirusem H5N1 z ośrodka w Holandii w 2010r.. Mutacja ta spowodowała śmierć kilkudziesięciu osób w Hamburgu i szybko została "wycofana" z mass mediów.
 
1988 -    W latach 1988-2001 Administracja Nowego Jorku pozwoliła na testowanie nowych leków na AIDS na 24 dzieciach z domów dziecka. Sponsorem był sławny "inaczej", Narodowy Instytut Zdrowia. U dzieci wystąpiły powikłania w rodzaju: niezdolność do chodzenia, biegunki, wymioty, obrzęki stawów i skurcze mięśni. Pracowników Domu Dziecka nie poinformowano o rodzaju eksperymentów.
 
2006 -    W latach 2006-07 roku firma Merck rozpoczęła kampanię testowania szczepionki Gardasil, rzekomo przeciwko wirusowi HPV. Pierwszym, który wprowadził przymus tych szczepień był gubernator Teksasu Rick Perry. Okazało się, że jego doradcą był Mike Toomory, lobbysta firmy Merck jednocześnie szef personelu pana gubernatora. Stosowanie przymusu szczepień na chorobę, która w żadnym przypadku nie występuje w szkołach było co najmniej nadużyciem. Domniemanie, że ta szczepionka ewentualnie może ewentualnie zapobiec chorobie za 30 lat, jest niczym nieudokumentowane.
 
 Historia kołem się toczy, mówi przysłowie. O skali kompromitacji samorządów i bezmyślności wydawania społecznych pieniędzy na zasadzie, mów mi do ręki a nie do ucha, świadczy sprawa szczepień przeciwko rzekomemu rakowi szyjki macicy. Liczby bezmyślnie szczepionych dziewcząt, opublikowane przez Główny Inspektorat porażają, nie tylko skalą przeprowadzonego eksperymentu na własnych dzieciach, przez radnych ale i wielkością wydanych bez sensu publicznych pieniędzy.
 
I tak, jak podaje GIS, tylko w latach 2010 - 2011 zaszczepiono w Polsce w 1009 szkołach aż 49659 osób w tym 9723 dzieci, 39069 pracowników medycznych. Nieznana jest bliżej liczba dzieci szczepionych samodzielnie przez np. samorząd Gdyni czy Radomia. Mnożąc te ok. 50 000 szczepionek przez średnią cenę jednej szczepionki 300 zł, wyrzucono w przysłowiowe błoto 15 milionów złotych. A dzieci otrzymały pełne 3 dawki czyli prawie 50 milionów złotych. I oczywiście nikt nie poniósł za takie marnotrawstwo żadnej kary, a wręcz przeciwnie. Jak widać społeczne pieniądze dziwnie lekko się przepuszcza.
 
 Zdziwienie więc budzi liczne zakupywanie tej szczepionki przez zazwyczaj ubogie samorządy w Polsce np. w Gdyni, Radomiu itd.. Ciekawa może być odpowiedź na pytanie, dlaczego radni tych samorządów decydują się na zakupy szczepionek jak np. małego Wejherowa w sytuacji braku finansów i masowego zamykania szkół. Tylko w roku 2012 zamknie się ok. 2500 szkół w Polsce. Ale to już inny te
« Last Edit: (Thu) 01.01.1970, 02:00:00 by Guest »
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 554
  • Reputacja: +12/-0
SZCZEPIENIA - Dr Jerzy Jaśkowski kontra dr Bucholc
« Reply #1 on: (Sat) 12.04.2014, 23:44:46 »
Niebezpieczne szczepionki przeciwko HPV
http://www.dailymotion.com/video/xao6yi_niebezpieczne-szczepionki-przeciwko_news#.UYAcG6K8C0s

**************

SZCZEPIENIA - Dr Jerzy Jaśkowski kontra dr Bucholc   

https://www.youtube.com/watch?v=3TMnVhUa_x0


http://www.youtube.com/watch?v=FzV_bscoj_c

Dr Bucholz: ""ale mimo wszystko jest to najlepszy sposób zachor... yy.. zabezpieczenia przed zachorowaniem"

Ukryte podatki, czy naciaganie społeczeństwa - na marginesie pewnej rozmowy telewizyjnej.

dr Jerzy Jaśkowki
WTOREK, 27 WRZEŚNIA 2011


Jak powszechnie wiadomo, jedyną instytucją upoważnioną do nakładania na ludzi podatków jest sejm i musi to robić w formie ustawy. Żaden tam urzędnik nie ma prawa wyciągać od wszystkich ludzi pieniędzy z kieszeni pod żadnym pozorem.

Tak mówi prawo. Tymczasem sekta szczepionkowców, potrafiła tak przeprowadzić zakulisowe prace, że zmusza do szczepień  określone grupy ludzi, bez żadnego wyboru tylko dlatego, że urodzili się w Polsce. Na jakiej podstawie dokonuje się przymusowych szczepień tak naprawdę nie wiadomo. Ustawa z 2008 roku mówi, że przymus szczepień może być stosowany tylko i wyłącznie na terenie ogłoszonej epidemii.  Jak wiadomo od wielu, wielu lat żadnej epidemii, żaden z kolejnych rządów nie ogłosił [ostatnia była bodajże w 1972 roku]

Tak więc po pierwsze; wymieniona ustaw nie upoważnia żadnego urzędnika do produkowania listy przymusowych szczepień. Po drugie zupełnie nie są znane zasady na jakich opiera się grupa trzymająca władzę w szczpionkarskim przemyśle. Do dnia dzisiejszego ani Ministerstwo Zdrowia, ani PZH nie opublikowały zasad na których opierają się nominacje poszczególnych osób do tej komisji. Czyli zupełnie nieczytelny jest system awansów i finansów.
Nie opublikowano także nigdy zasad na jakich wprowadza się daną szczepionkę do przymusowego stosowania.<!-- m -->http://childhealthsafety.wordpress.com/graphs/<!-- m -->
Biorąc pod uwagę wyniki śledztw dziennikarskich dotyczących sposobu powoływania ekspertów przez Światową Organizację Zdrowia np. w przypadku świńskiej grypy, widać wyraźnie konflikt interesów istniejący w grupie ekspertów. Spora część tzw. ekspertów WHO była na utrzymaniu przemysłu szczepionkarskiego. [BMJ 2010;340,c2912 ]
Po drugie, mimo licznych postulatów, nigdy nie  podano do publicznej wiadomości na jakich zasadach wybiera się firmę “x” czy też “y” sprzedającą szczepionki. Rząd z uporem księdza Kordeckiego broni się przed ujawnieniem tych zasad. Wytworzyła się  taka sytuacja, że bliżej niezidentyfikowana grupa ludzi, pod niezdefiniowanym pretekstem [misji?] przerzuca pieniądze podatników do kasy prywatnych korporacji.
Czyli kłania się praca CBA! przecież oni też mają dzieci!
Mało tego przedstawiciel administracji rządowej p. prof. Bucholc w czasie rozmowy telewizyjnej [ 07.12.2011r]wyjaśniła z rozbrajającą szczerością, że  dysponuje wszelkimi danymi dotyczącymi składu szczepionki w swoim gabinecie.

I mamy  problem. Pani Profesor reprezentuje instytucję państwową a nieprywatną.  Żyje z naszych społecznych pieniędzy.  Nie nie produkując  ma zajmować się - zadanie statutowe Zakładu jak powiedziała - kontrolą szczepionek.

Jak powszechnie wiadomo, tylko w ostatnim okresie, to kontrola przeprowadzona w Czechosłowacji ujawniła, że szczepionka mająca zostać wprowadzona do obiegu jest zanieczyszczona bardzo zjadliwym wirusem.
Jak ujawniono również niedawno,  znowu nie w Polsce,  że szczepionka Gardasil jest zanieczyszczona  materiałem genetycznym wirusa przyczepionym do aluminium. Badania przeprowadzono na szczepionkach kupionych w Polsce, Francji, Nowej Zelandii, Australii , USA itd w sumie w 13 krajach. Świadczy to o globalnym zanieczyszczeniu szczepionek. Nie było ani jednego sygnału czy informacji z zakładu pani prof. Bucholc o skażeniu ampułek.

W 1973 roku mieliśmy lokalną epidemię choroby Heinego Medina. Jak przyznano to w latach 80 ubiegłego wieku, wszystkie ówczesne szczepionki były skażone rakotwórczym wirusem SV 40.
Były to szczepy zwane Sabin Orginal Merck (SOM)  i został dostarczony do Lederle w 1960 roku jako materiał siewny do produkcji szczepionki przeciwko polio. Typ II i III powstał w podobny sposób.
Pomimo, że było wiadomym już w 1963 roku, o skażeniu tych szczepionek wirusem SV 40 to nadal sprzedawano go do ZSRR i krajów tzw Europy wschodniej[ za Cancer Fundation]
I znowu ZADNEGO ostrzeżenia że strony wspomnianego zakładu nie było. A na stronie tytułowej PZH czytamy: Misją PZH jest ochrona zdrowia ludności?

A tak na marginesie, znane jest co najmniej 5 wirusów odpowiedzialnych za  chorobę, nazywaną pospolicie Heinego-Medina. PZH do dzisiaj nie określił jaki to naprawdę wirus spowodował epidemię i nie przyznał się do dopuszczenia do obrotu skażonej szczepionki.

Tak więc otwarte jest pytanie, czy PZH wogóle przeprowadza jakieś badania czy opiera się tylko na ulotkach reklamowych, przesyłanych przez producentów?

Tutaj apel do PT Mieszkańców Warszawy, o udanie się do Zakładu pani prof. Bucholc z prośbą o wspomniane materiały dotycząc składu szczepionek. Pani Profesor publicznie zapewniała, że posiada materiały i je udostępni.
 Warszawa ul. Chocimska 24.budynek A piętro 3 tel 22 542 12 12 pokój 315, można w razie czego umówić się telefonicznie po odbiór tych materiałów.

A ciekawe dlaczego, mając stronę internetową nie udostępnia tych materiałów na tym ,  znanym od co najmniej 10 lat portalu internetowym.  Przecież jako Państwowy Zakład Higieny nie ponosi  dodatkowych kosztów za umieszczenie materiałów informacyjnych na prowadzonej stronie?

Zmuszanie wszystkie nowonarodzone dzieci do szczepień jest bezwzględnie podatkiem nakładanym na nas wszystkich. Przecież dana grupa ekspertów nie ponosi żadnych kosztów tych szczepień . Co najwyżej dostają jeszcze dodatkowe honoraria, także z naszych pieniędzy.
Oczywiście PZH tłumaczy się,   że szczepienia są bezpłatne, ponieważ płaci za nie Ministerstwo Zdrowia. Takie argumenty mogły być ewentualnie brane pod uwagę w latach 50 ubiegłego wieku, w innej , przynajmniej teoretycznie, epoce ekonomicznej. Dzisiaj wiadomo, że Ministerstwo nic innego nie robi tylko przekład nasze pieniądze z podatków  do różnych kieszeni. Pytanie dlaczego ma finansować na podstawie bliżej nieznanych kryteriów prywatne firmy farmaceutyczne?

Wielokrotnie przedstawiciele tegoż Ministerstwa tłumaczyli się przed kamerami telewizyjnymi , że nie można przeprowadzać operacji takiego czy innego dziecka z powodu braku pieniędzy i rodzina poprzez TV zbiera pieniądze, pomimo wcześniejszego płacenia składek na ubezpieczenie zdrowotne, a nie zakup szczepionek.  A tutaj, na wątpliwej jakości zasadach przymusowych szczepień, Ministerstwo zawsze nie tylko znajduje pieniądze, ale co roku zwiększa zakres tego przymusu.
Te  problemy są bardzo na czasie w świetle doniesień zagranicznej prasy medycznej. Np.  podano, że szczepionka przeciwko świńskiej grypie reklamowana przez Rzecznika Praw Obywatelskich w Polsce, firmy Glaxo&Smith& Kline zawiera   między innymi substancję zwaną Polisorbat 80 inaczej zwany Tween 80.

Badania wykazały, że substancja ta wstrzyknięta w okresie wzrostu powoduje, u zwierząt doświadczalnych, uszkodzenie macicy, pochwy, zmiany hormonalne, deformację jajników i  bezpłodność.

Nie znalazłem ŻADNEJ WZMIANKI  WSPOMNIANEGO ZAKŁADU  I OSTRZEŻENIA O TEJ SUBSTANCJI. Czyżby to był eksperyment na polskich dzieciach?  To tylko retoryczne pytanie, ale zastanawia to milczenie.
Środek ten zawierają także szczepionki przeciwko grypie firmy Novaris. Dla ciekawości np. Słowacja opublikowała ten fakt w czasopiśmie Żywność i  Toksykologia  już w 1993 roku!
Polisorbat 80 jest także odpowiedzialny za występowanie wstrząsów anafilaktycznych. Związek ten jest także bardzo mocno podejrzany o powodowanie rakowacenia komórek . Pobór tlenu przez komórki zmniejsza się o 50%. A jak to wykazał laureat nagrody Nobla już w latach 1930, nadmiar dwutlenku węgla w komórce jest jedną z poważnych  przyczyn raka.
Badania przeprowadzone w 2009 w Szwecji wykazały natomiast związek szczepionki przeciwko A1H1 z narkolepsją.

<!-- m -->http://childhealthsafety.wordpress.com/ ... -vaccines/<!-- m -->

I znowu nic nie słyszeliśmy o możliwości wystąpienia tych powikłań, ze strony wspomnianego zakładu ani wybranej anonimowej grupy ekspertów ministerialnych.
A wszystko to w okresie kiedy wiadomo, że na zachodzie firmy szczepionkarskie płacą olbrzymie odszkodowania.  Tylko za enigmatycznie zwane, skutki uboczne  wypłacono 1.3 miliarda dolarów odszkodowania w 1976 roku.
<!-- m -->http://childhealthsafety.wordpress.com/ ... al-action/<!-- m -->
<!-- m -->http://www.prnewswire.com/news-releases ... 81579.html<!-- m -->

Źródło: <!-- m -->[url=http://bejda.blogspot.de/p/szczepionki-i-szczepienia-w-polsce.html]http://bejda.blogspot.de/p/szczepionki- ... olsce.html<!-- m -->[/url]





****************


Zabójstwa Big Pharma nadal legalne



Leki na receptę zabijają więcej Brytyjczyków niż heroina i kokaina

Lekarze brytyjscy znaleźli się w ogniu krytyki, gdy ukazały się nowe dane dowodzące, że więcej pacjentów zmarło z powodu przedawkowania leków na receptę niż zostało zabitych wskutek nadużywania heroiny i kokainy w 2012 r.

Ostatni raport Urzędu Statystyki Narodowej (ONS) twierdzi, że liczba zgonów z powodu nadużywania silnych leków przeciwbólowych i uspokajających zwiększa się w porównaniu do liczby zgonów z powodu nadużywania narkotyków na bazie opiatów.

Według ONS, w zeszłym roku 807 osób zmarło od śmiertelnego przedawkowania leków na receptę, co oznacza wzrost o 16 % w ciągu pięciu lat, w porównaniu z 718 osobami, które padły ofiarą nadużywania heroiny i kokainy.

Raport z USA:

Każdego roku więcej Amerykanów umiera w wyniku przedawkowania leków na receptę, niż kokainy i heroiny – alarmuje Krajowe Centrum Zwalczania Chorób Zakaźnych. Z roku na roku lekarze przepisują bowiem pacjentom coraz więcej silnych specyfików. Dobrze przy tym zarabiając.

Z raportu opublikowanego przez Krajowe Centrum Zwalczania Chorób Zakaźnych (CDC) wynika, że całkowicie legalne leki zabijają co roku więcej Amerykanów niż nielegalne narkotyki. W ciągu ostatniej dekady liczba zgonów z powodu przedawkowania leków zwiększyła się czterokrotnie. Podobnie jak i liczba recept wydawanych pacjentom przez lekarzy.

źródło: <!-- m -->http://dziennikzwiazkowy.com/zdrowie/gr ... a-recepte/<!-- m -->

Trudno uzyskać prawdziwe dane dotyczące Polski, nieoficjalnie mówi się, że rocznie umiera ok. 17 tys. Polaków na skutek przedawkowania leków Big Pharmy.

źródło: http://rinf.com/alt-news/breaking-news/prescription-drugs-kill-more-brits-than-heroin-and-cocaine/68281/

przygotował: stophasbara

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/zabojstwa-big-pharma-nadal-legalne-2013-09?fb_action_ids=494711203957585&fb_action_types=og.likes&fb_source=other_multiline&action_object_map=%7B%22494711203957585%22%3A160315980835189%7D&action_type_map=%7B%22494711203957585%22%3A%22og.likes%22%7D&action_ref_map=%5B%5D]Źródło: wolna-polska.pl

Dlaczego lekarze są większym zagrożeniem niż broń palna.
http://www.youtube.com/watch?v=j_OkSFX4b30
« Last Edit: (Thu) 19.03.2015, 20:08:31 by BladyMamut »
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 554
  • Reputacja: +12/-0
Re: “Współczesna medycyna” Dr Jerzy Jaśkowski
« Reply #2 on: (Sat) 12.04.2014, 23:45:49 »
List otwarty w sprawie dezinformacji nt szczepień przeciw WZW B.



List Otwarty do Wielce Szanownego Pana Prof. dr hab. Andrzeja Tretyna Rektora Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Jego Magnificencjo Panie Rektorze
Bardzo przepraszam za formę zwracania się do PT Pana, ale sprawa, którą poruszam, także została publicznie nagłośniona. Wskazane jest więc publiczne wyjaśnienie. Uprzejmie proszę o udzielenie odpowiedzi na poniższe pytania:
1. Czy pracownik naukowy Uczelni biorący udział w spocie reklamowym może podawać nieprawdziwe dane podpisując się powagą Uczelni?
2. Czy p. dr hab. med. Małgorzata Pawłowska, prof. UMK otrzymała zgodę Komisji Bioetycznej na prowadzenie eksperymentów medycznych na dzieciach? Jeżeli tak, to na jakich warunkach?
3. Czy nie należałoby dla niektórych pracowników zorganizować kursy matematyki w zakresie szkoły podstawowej, aby nie psuć bardzo dobrego imienia toruńskiej szkoły matematycznej?


Uzasadnienie
AD.1  Pani dr hab. med. Małgorzata Pawłowska, profesor UMK udzieliła wywiadu Medycynie Praktycznej, w dniu 19.11.2012 r. [do dnia dzisiejszego nie było sprostowania] czasopismu, noszącemu wszelkie cechy biuletynu reklamowego przemysłu farmaceutycznego. Głównymi sponsorami tego biuletynu są największe firmy produkujące szczepionki takie jak: GlaxoSmithKline - GSK, Novaris, Sanofil - Pasteur. Koszt bycia złotym sponsorem biuletynu to 25 000 euro, tylko nie podaje się miesięcznie czy kwartalnie. GSK jest platynowym sponsorem. Kwota sponsoringu jest nieznana.

Pani Profesor podała, że wprowadzenie szczepionki przeciwko WZW B w 1997 roku spowodowało 10 krotny spadek zapadalności na tą chorobę. Wielkość “10 krotność” oznacza 1000% spadek. Jak można się zorientować na podstawie poniższego wykresu, opracowanego na ogólnie dostępnych danych GUS
wprowadzenie szczepionki przeciwko WZW B w 1997 roku, nie tylko nie spowodowało ŻADNEGO spadku zachorowalności, ale wręcz zahamowało spadek obserwowany od co najmniej 20 lat [w 1998 roku zaobserwowano nieznaczny wzrost zachorowań].



Najwyższa zachorowalność na wirusowe zapalenie wątroby miała miejsce w latach 60-tych, chorowało ponad 120 tysięcy ludzi. Nikt w tamtym okresie nie nagłaśniał problemu. Z własnego doświadczenia z lat 70-tych wiem, że nawet publikować nie było można danych dotyczących np. nosicielstwa wirusa u dzieci szkolnych. W kolejnych latach obserwowaliśmy spadek zachorowalności, który uległ zastopowaniu w okresie stanu wojennego. Naszym zdaniem spowodowany był reglamentacją środków czystości [a swoją drogą ciekawe, dlaczego żaden z historyków, także UMK, nie próbuje odpowiedzieć na pytanie, dlaczego hunta wprowadziła reglamentację mydła, prostego przecież produktu?].

Po odblokowaniu sprzedaży środków czystości zanotowano dalszy spadek zachorowalności na WZW typu B do ok. 7000 przypadków rocznie. Spadek ten obserwowano do czasu wprowadzenia szczepień i praktycznie nie obserwujemy od kilku lat żadnych istotnych zmian, a na pewno nie 10 krotnych. W tej sytuacji wprowadzenie kursów podstaw matematyki, wzorem Politechniki Gdańskiej dla studentów, wydaje się być celowe. Działania w zakresie 10 x 10 są zawarte w materiałach szkoły podstawowej od czasów okupacji i trudno przyjmować aby profesor Wielce Szanownej Uczelni miała aż takie braki. Oczywiście zakładam, że wywiad był udzielny osobiście, a nie były to żadne wystąpienia typu Ghost.

AD. 2  Kolejnym nieporozumieniem jest twierdzenie, że w Polsce dochodzi do wielu zakażeń w szpitalach. Pani dr hab. med. Małgorzata Pawłowska, profesor UMK, przytacza niczym niepoparte dane gazetowe. W okresie ostatnich 70 lat nie zamknięto żadnego zakładu służby zdrowia z powodu zakażeń WZW typu B. Nie ma także żadnej pracy naukowej o wyhodowaniu wirusów po sterylizacji z autoklawów. Gwoli ścisłości, od ponad 20 lat WZW typu B w krajach zachodnich zalicza się do chorób wenerycznych, o czym przecież pani dr hab. med.Małgorzata Pawłowska, profesor UMK, z pewnością wie. Tym bardziej dziwi szerzenie takiej dezinformacji.

Takie i podobne, wypowiedzi z ust pracownika naukowego powodują zamieszanie i niepodejmowanie właściwych zasad profilaktyki. Jak wiadomo, zakażenie szerzy się drogą kontaktów seksualnych [częste zmiany partnerów, poprzez ślinę.] Zwracanie uwagi na szczepienia jako źródła eliminacji wirusa, zamazuje drogę szerzenia się choroby. Proszę zauważyć, że w większości szpitali wymaga się od pacjenta przyniesienia zaświadczenia o szczepieniu przeciwko WZW, pomimo zarządzenia Ministra Zdrowia opublikowanego w Monitorze Polskim 1999 roku o niedopuszczalności takich praktyk. Natomiast generalnie w szpitalach brak wyparzarek do ubikacji i toalet, i jedną ścierką salowa rozmazuje brud po salach. Takich prostych urządzeń dezynfekcyjnych brakuje, nie tylko w szpitalach ale i w restauracjach oraz innych miejscach publicznych. I nikomu z higienistów oraz specjalistów tzw. Zdrowia Publicznego to nie przeszkadza.

Czyli wydajemy dziesiątki milionów na wątpliwej jakości szczepienia, a brakuje nam na mydło. Takie są skutki nieodpowiedzialnych wystąpień.

Kolejną dezinformacją podawaną przez dr hab. med. Małgorzatę Pawłowską, profesora UMK, jest twierdzenie, że działania niepożądane, czyli po prostu powikłania występują niezwykle rzadko. Jak podaje VAERS [program rządu USA] tylko w okresie od 07.1990 roku do 10.1998 roku zanotowano po szczepieniu przeciwko WZW B - 439 ofiar śmiertelnych i 9673 ciężkie reakcje poszczepienne wymagające hospitalizacji.
W 1996 roku w USA zanotowano tylko 54 przypadki zachorowań na WZW B w grupie wiekowej od 0 - 1 roku życia[ tj. na ok. 4 milionów dzieci], ale po szczepieniach zanotowano w tej grupie wiekowej 47 zgonów. Specjaliści oceniają, że w systemie VAERS notuje się tylko ok. 10% powikłań. Tak więc słuszne jest postawienie pytania, czy koszty materialne szczepień i niepotrzebna, wręcz bezmyślna, śmierć zdrowych dzieci są adekwatne do kilkudziesięciu przypadków zachorowań, rzadko prowadzących do zgonu.

W szczepionkach przeciwko WZW B np. Energi X firmy GSK - platynowego sponsora biuletynu, w którym pani dr hab. med. Małgorzata Pawłowska, profesor UMK udzieliła wywiadu stwierdzano obecność rtęci. Szczepionki te okazały się najgorsze z grona badanych i powodowała aż w 74% demielinizację centralnego układu nerwowego. Inne szczepionki także nie były “bez winy”, ponieważ powodowały demielinizację centralnego układu nerwowego “tylko” w 50% przypadków. Pragnę także przypomnieć, że w szczepionkach tych jest aluminium, które posiada wysokie powinowactwo do centralnego układu nerwowego. Dawka jaka jest w szczepionce, jest dopuszczalna dla osobnika o masie ok.1500 kg, lub jak kto woli 1.5 tony. Zakładam, że pani dr hab.med.Małgorzata Pawłowska, profesor UMK często spotyka się z takimi pacjentami, ponieważ normalnie w szpitalach się ich nie widuje. Przeliczanie dawki preparatu na masę ciała jest normalnym ćwiczeniem IV roku farmakologii.

Synergizm toksyczności aluminium i rtęci powodujący demielinizację jest odpowiedzialny np. za autyzm. NSCH ujawnił, że wprowadzenie szczepień w tak młodym wieku [pierwszej dobie życia] spowodowało 100% wzrost autyzmu. Badania brytyjskie wykazują 1 przypadek autyzmu na 83 porody, gdy u Amiszów nie szczepiących swoich dzieci 1 przypadek zdarza się na 10 000 porodów. Nawet weterynarze zaczynają szczepienia dopiero od 6 miesiąca, to jest odpowiednik ok 5-7 roku życia u ludzi. Bez wątpienia wpływ na pogarszanie się stanu zdrowia dzieci ma wczesne szczepienie przeciwko WZW. W 1992 roku kiedy to zaszczepiono tylko ok. 8% dzieci, autyzm stwierdzano w stosunku 67 na 10 000 porodów. W cztery lata później, kiedy to chwalono się 82% zaszczepialnością autyzm występował już w 100 przypadkach na 10000.

Na podstawie badań przeprowadzonych w latach 1997 do 2002 roku stwierdzono, że u szczepionych chłopców autyzm wzrósł o 300 %. Trudno więc wywnioskować na jakiej podstawie p. dr hab. med. Małgorzata Pawłowska, profesor UMK, twierdzi o wyjątkowym bezpieczeństwie szczepień. Trzeba mieć także w pamięci wycofanie w Polsce ze sprzedaży, szczepionek przeciwko WZW B, przed kilku laty bez słowa wyjaśnienia.

W uzupełnieniu podaję, że po ok. 5 latach u 65% szczepionych dzieci zanika “odporność”. Innymi słowy, w momencie wchodzenia w życie i wzrostu możliwości zakażenia, dziecko jest pozbawione nawet tej teoretycznej odporności. Zostawiam to bez komentarza!

Takich eksperymentów tj. wstrzykiwania metalu bezpośrednio do mózgu nowonarodzonego dziecka w pierwszej dobie życia, nie przeprowadzano, o ile mi wiadomo, nawet w obozach w czasie wojny! Działania te noszą wszelkie cechy eksperymentów. Wiadomo z drugiego roku fizjologii, że bariera krew mózg dopiero się tworzy i podawanie szczepionki zawierające metale oraz inne toksyczne adjuwanty bezpośrednio do mózgu wymaga, moim zdaniem, zezwolenia Komisji Bioetycznej. Do chwili obecnej brak bowiem jakichkolwiek badań bezpieczeństwa tych szczepionek u dzieci.

Toksyczne szczepienia. Wywiad z doktorem Jerzym Jaśkowskim. #1
[video=youtube:3bi0njvi]http://www.youtube.com/watch?v=b3Wd2_vCOKU[/video:3bi0njvi]

Trudno się dziwić w tej sytuacji informacją, o zainteresowaniu FBI stosunkami pomiędzy lekarzami w Polsce a koncernami farmaceutycznymi, o czym donosiła m.in. Gazeta Wyborcza. Nie można także w żadnym przypadku przyjmować wyjaśnień typu, że takie jest zarządzenie GIS, ponieważ te sprawy zostały całkowicie i jednoznacznie wyjaśnione w Procesach Norymberskich. Pytanie cui bono służy taka działalność, nasuwa się samo.

Z poważaniem
Dr Jerzy Jaśkowski Komandor
SFMRM

Źródło: http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/list_otwarty_w_sprawie,p544495004

Dr Humphries - Aluminium i Nerki.
https://www.youtube.com/watch?v=_ngJDt-dp64
« Last Edit: (Fri) 08.05.2015, 13:19:04 by BladyMamut »
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 554
  • Reputacja: +12/-0
Re: “Współczesna medycyna” Dr Jerzy Jaśkowski
« Reply #3 on: (Sat) 12.04.2014, 23:47:16 »
Szczepionki na grypę, czyli jak zdobyć milion dolarów tylko dla wakcynologów

Dr Jerzy Jaśkowski

Że grypa to doskonały interes, dla właściwych grup społecznych, nie trzeba wyjaśniać. Np. tylko Narodowy Instytut Zdrowia w USA [dziwna zbieżność nazw?] dostał w jednym roku 2011, ponad 272 miliony dolarów na badania nad grypą. Centrum Kontroli i Prewencji Chorób – CDC wydaje rocznie kolejne 160.000.000 dolarów na „planowanie” grypy. Nieprawdaż, że ładnie to brzmi? I to wszystko na chorobę, której PT wybitni klinicyści w renomowanym Oxfordzkim Podręczniku Medycyny Klinicznej z 1992 roku, nie poświęcili nawet jednej kartki, a uważali za stosowane zamieścić informacje o np. lordozie kręgosłupa, grzybicy paznokci czy bielactwie.

Więc widzisz Szanowny Czytelniku jak łatwo wyciągać pieniądze z worka zwanego ubezpieczeniami społecznymi jeżeli się właściwie siedzi. Jednocześnie Centrum Kontroli CDC straszy szacunkami, że grypa powoduje straty w USA wielkości 80 miliardów dolarów. Prawie cały budżet Polski. Wyraźnie wyczuwalny jest ten strach u kapitalistów, z powodu tak ogromnych strat. Muszą coś robić aby zminimalizować owe straty. Ale w USA CDC nazywa się w prasie Centrum Dezinformacji o Chorobach. Jak można to sprawdzić, na informacje z tego ośrodka powołują się często pracownicy Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego z Warszawy.

CTTTRLKOQ -->http://www.cdc.gov/

Na marginesie, omawiany przykład wyraźnie potwierdza porzekadło: „nic tak nie plami jak atrament”. Ile by dali szczepionkowcy aby stare podręczniki przymusowo spalono! Także staje się jasne, dlaczego nagle podaje się wersje elektroniczne podręczników. Płytka przeważnie już po 4-6 latach wymazuje się sama. I szukaj wiatru w polu.

Jak podaje CDC na swojej stronie internetowej tradycyjnie szczepionki przygotowuje się z 3 wirusów grypy, a generalnie mamy ich ponad 100, tj. AH1N1, A H3,N2 i wirusy grypy B. Podobnie jak w POlsce, pomimo ewidentnego braku działania szczepionki, CDC zaleca szczepienie kobiet w ciąży.

Przypomnę, że tylko w jednym roku 2009 w USA zanotowano ponad 3500 poronień po szczepieniu, a notuje się tylko około 10%, ponieważ kobiety na ogół porażone utratą dziecka nie chcą mieć nic do czynienia z CDC [czyli naprawdę mogło być 35000 poronień].

CDC zaleca szczepienie ludzi starszych po 65 roku życia. Przypomnę: badania udowodniły, że w tej grupie wiekowej szczepienie ma taką samą wartość jak mycie rąk.

Po myciu rąk jeszcze nikt nie umarł, a po szczepieniach są liczne powikłania.

I oczywiście np. taka pani profesor magister L.Brydak nie może tego zapamiętać i cały czas powtarza, że starsi muszą się szczepić. Dziwne, nieprawdaż? A nie jest to przypadkiem działanie sprzeczne z kodeksem karnym: kto świadomie naraża zdrowie lub życie ludzkie podlega karze……

CDC podaje jeszcze najważniejszą informację: szczepionki przeciw grypie są produkowane przez prywatnych przedsiębiorców. A znacie Szanowni Czytelnicy takiego prywaciarza, który nie zarabia?

Najlepsze jest zakończenie informacji o grypie na stronie CDC: To nie jest możliwe, aby z całą pewnością przewidzieć, który wirus grypy będzie dominował w danym sezonie”.

Czyli my sprzedajemy, a wy się martwcie.

Wiemy już dokładnie, że tzw. zespół zatoki – Gulf War Syndrom, na który zachorowało ok. 300 000 żołnierzy amerykańskich w czasie wojny w Iraku był spowodowany przymusem szczepień. Jakiś mądry inaczej generał, zezwolił na szczepienie, w okresie 3 miesięcy szkolenia, żołnierzy aż 16 szczepionkami. Jak wiadomo z podstaw immunologii, okres przerwy pomiędzy jedną, a drugą szczepionką powinien wynosić co najmniej 6 tygodni, ale lepiej aby wynosił 3 miesiące. Tak to się robi obecnie doświadczenia na ludziach, po cichu, bez rozgłosu.

CTTTRLKOQ -->http://en.wikipedia.org/wiki/Gulf_War_syndrome

CTTTRLKOQ -->http://www.publichealth.va.gov/exposures/gulfwar/

CTTTRLKOQ -->http://www.healthcentral.com/encyclopedia/408/320.html

CTTTRLKOQ -->http://topdocumentaryfilms.com/gulf-war-syndrome/

Żołnierze francuskiego kontyngentu, którzy brali udział w akcji w Iraku, ale nie byli szczepieni nie zachorowali.

Oczywiście obieg pieniądza w tym interesie nie został nigdy opublikowany.

Zajmując się sprawą szczepionek przeciwko grypie nie należy zapominać o tzw. adjuwantach. Wg teorii są to zupełnie nieszkodliwe związki mające podnieść odpowiedź immunologiczną organizmu.

Od razu dwa pytania się nasuwają: po pierwsze jeżeli dla organizmu są one nieszkodliwe, to dlaczego organizm ma reagować na nie i tworzyć przeciwciała?

Po drugie: dlaczego do wszystkich prawie szczepionek dodaje się te same związki? Przecież z doświadczenia 1000 lat wiemy, że jak ktoś przechoruje np. odrę w dzieciństwie to już drugi raz nie zachoruje na nią, ale może zachorować np. na ospę czy grypę, tj. inne wirusowe choroby. To znaczy, że nasz organizm doskonale rozpoznaje kto jest kto. Wakcynolodzy natomiast usiłują nam wmówić, że to nie ma znaczenia i byle co wstrzykniemy do krwiobiegu, to odpowiedź organizmu będzie właściwa. Niestety pomimo handlu od 200 lat szczepionkami, do dnia dzisiejszego nie wykonali prostej pracy naukowej polegającej na wstrzyknięciu adjuwantów jednej grupie, drugiej grupie samego zarazka, a trzeciej tylko np. roztworu soli czyli placebo. Przez 200 lat ci mądrzy ludzie, nie przeprowadzili prostego badania, ale krzyczą na cały głos, że szczepionki są najlepiej przebadanymi preparatami. Specjalnie nie piszę lekami ponieważ szczepionka nie jest żadnym lekiem.

SZCZEPIONKA NIKOGO NIE LECZY!

NICZEMU NIE ZAPOBIEGA!

A powoduje choroby w postaci powikłań.


Widzicie więc PT Państwo, że „bez wodki nie razbieriosz” tego rozumowania nijak. Ci wybitni fachowcy od szczepień, nawet nie usiłują publicznie wyjaśnić tego prostego paradoksu. Więc albo nie znają odpowiedzi albo działają inne względy. Musicie sobie sami odpowiedzieć drodzy Czytelnicy na to pytanie.

Do adjuwantów podawanych w szczepionkach przeciwko grypie zaliczamy np. olej MF -59, związek składający się głównie ze skwalenu. Skwalen jest prekursorem cholesterolu. Gdy cząsteczki skwalenu przedostają się do krwiobiegu, a szczepionkę podaje się bezpośrednio do krwiobiegu, to nawet w tak małych stężeniach jak 10-20 cząstek na miliard, doprowadza do autodestrukcyjnej odpowiedzi immunologicznej co bezpośrednio prowadzi do takich chorób autoimmunologicznych jak zapalenie stawów czy toczeń. Jak wiadomo choroby te bardzo przydają się starszym osobom. I tak wychodzić z domów nie mają po co z tymi swoimi emeryturami.

Skwalen może także doprowadzić do chorób ośrodkowego układu nerwowego typu przewlekłe zapalenie, co tłumaczone z polskiego na nasze, oznacza np. demencję. Na pewno starsze osoby się z tego ucieszą, ponieważ nie będą musiały pamiętać np. jak ich załatwiono z emeryturami.

Tween 80 oprócz powodowania anafilaksji, spadków ciśnienia krwi, pokrzywek, doprowadza do duszności

Dlaczego dodaje się adjuwanty? Postaram się to przetłumaczyć ponownie z polskiego na nasze? Otóż adjuwanty podaje się dlatego, że stanowią one więcej aniżeli połowę kosztów ceny dawki szczepionki. To jest to samo, co robi normalny sprzedawca wody z saturatora [tak, tak, były takie na każdym rogu ulicy, szczepionek nie było i epidemii także nie było] podający łyżeczkę soku do wody i potrajający cenę. Podobnie powstają ceny wszelkich innych złożonych produktów. Do ceny surowca dodaje się cenę robocizny, a ta może być dowolna jeżeli zakup szczepionek jest centralny i przymusowy. Przecież urzędnik nie płaci ze swojej sakiewki.

Przecież w tym celu posłowie zmieniają ustawy aby szczepienia były przymusowe.

CTTTRLKOQ -->http://kwik-maz.blogspot.com/2009/11/ze ... je-po.html

Np. Sanofi-Aventis zarabiał przed kilku laty 6 000 000 000 euro na szczepionkach, ale do 2013 roku planuje podwoić tą kwotę. Dlatego czy chcesz czy nie Szanowny Czytelniku, musisz się szczepić. Plany już zatwierdzono, jesteśmy na etapie realizacji.

Wiemy także, że duży wysiłek w produkcję szczepionek mi.in grypowych wkłada DARPA. DARPA jest to instytucja Pentagonu zajmująca się nowinkami technologicznymi przyszłej wojny. Podobnie produkcją związaną ze szczepionkami za wiele milionów dolarów zajmuje się Northrop Gruman, znany producent broni. Ten znakomity prywatny producent urządzeń do zabijania dostał 5 miliardów dolarów od CDC [jak najbardziej rządowej agencji zajmującej się chorobami] do programu śledzenia zaszczepionych, produkcji czipów. Obecnie czipy produkowane do kontroli ludzi mają wielkość 1/4 grubości włosa i mogą zawierać 400 000 bitów.

CTTTRLKOQ -->http://www.darpa.mil/

CTTTRLKOQ -->http://pl.wikipedia.org/wiki/Defense_Ad ... cts_Agency

CTTTRLKOQ -->http://en.wikipedia.org/wiki/DARPA

CTTTRLKOQ -->http://www.youtube.com/user/DARPAtv

Śledzenia, podobnie jak przed laty IBM, który sprzedał swoją technologię do śledzenia żydów w obozach koncentracyjnych Niemcom. Innymi słowy czyżby nawoływania do szczepień prowadzone w Polsce były po prostu testowaniem nowej broni?

Musimy brać to pod uwagę, ponieważ rzekomo publiczne media udostępniają swoje łamy tylko zwolennikom szczepień. Przeciwników odsyłają do publikacji w Internecie. Dlaczego są zapisy, zakazy występowania przeciwników szczepień w publicznych mediach rzekomo spełniających rolę m.in oświatową?

Wypada wspomnieć w tym miejscu o najnowszym wynalazku, zatwierdzonym do użytku, to jest szczepionce przeciwko grypie, opartej na komórkach owadów. FDA zatwierdził niedawno szereg nowych szczepionek przeciwko grypie. Jedną spośród nich jest FLUBLOK oparty na modyfikacji inżynierii genetycznej -zaprogramowanych komórkach owadów do produkcji białek hemaglutyniny wirusa grypy [owad bakulowirusowy] rekombinacji DNA i została ta szczepionka dopuszczona dla ludzi w wieku 18 – 49 lat. Wg firmy produkującej „to to”, Flublok zawiera elementy niezbędne, aby odeprzeć trzy różne szczepy wirusa H1N1, H3N2 ‚[trzeciego wirusa nie podano?]. Podobno szczepionka okazała się skuteczna wobec 46% istniejących szczepów grypy krążących w środowisku. Kiedy i na kim to przetestowali nie wiadomo…

Jak Państwo zapewne pamiętają wg FDA poprzednia szczepionka była skuteczna w 96% w teorii FDA i ok 1% w praktyce. No cóż każdy sprzedawca swój towar chwali. Wyników badań publicznie dostępnych na razie brak.

Ale coś w tym musi być skoro Departament Zdrowia USA przekazał małej firmie ponad miliard dolarów do opracowania tych szczepionek opartych na komórkach. W związku z niewypałem szczepionki przeciwko świńskiej grypie w 2009 roku, Departament Zdrowia tego samego kraju, przekazał firmie Novartis sumę 500 000 000 dolarów na budowę specjalnej fabryki do produkcji szczepionek na bazie komórek grypy.

Nowo zatwierdzona szczepionka Flublok otrzymała również nieznaczne wsparcie od rządu USA, w wysokości tylko 147 000 000 dolarów

Kolejna szczepionka przeciwko grypie wg firmy będzie oparta na kawałkach materiału genetycznego z komórek „gąsienicowych”.

CTTTRLKOQ -->http://www.flublok.com

CTTTRLKOQ -->http://www.cdc.gov/flu/protect/vaccine/ ... accine.htm

CTTTRLKOQ -->http://www.proteinsciences.com/PDF/pscp3.pdf

Do chwili obecnej brak jakichkolwiek doniesień na temat powikłań i efektów dodatkowych nowej genetycznie modyfikowanej szczepionki przeciwko grypie. Być może jest to ta właśnie wprowadzona na rynek polski, tak szeroko reklamowana przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego z Warszawy. Szczepionka uzyskała również poparcie DARPy.

Medycyna Praktyczna 14.09.2013. – 23.05 Nowe szczepionki przeciw grypie wkrótce w aptekach.

Oczywiście jest to niczym niepodparte bajdurzenie. Gdzieżby tak poważne instytucje jak Narodowy Instytut Zdrowia [jakiego narodu?] zajmował się testowaniem broni.

Pamiętaj to jest Twoje ciało, a ich szczepionki

To oni chcą twoich pieniędzy.


PS. Rozpoczyna się kolejna edycja „żółtego tygodnia” w Polsce, czyli akcji zachęcania do szczepień, prowadzona przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego. Szczepionki są tańsze nawet o 30%. Czyli normalnie to jest zysk.

Nazwa nomen omen jest jednoznaczna. Żółte papiery oznaczają człowieka nieponoszącego odpowiedzialności za swoje czyny. W tym przypadku jak najbardziej nazwa pasująca. Nawet jeżeli się zaszczepisz dobry człowieku, a potem zachorujesz to i tak nawet zwrotu kosztów szczepionki nie dostaniesz od tego Instytutu. A nie daj Panie Boże jak będziesz musiał przejść na rentę z powodu powikłań po szczepieniu. Grosza nie uwidzisz.

Rozpowszechnianie wszelkimi sposobami, szczególne w Ośrodkach Zdrowia jak najbardziej wskazane.

Autor: dr Jerzy Jaśkowski
Kontakt: CTTTRLKOQ -->jjaskow@o2.pl

Źródło: astromaria.wordpress.com
« Last Edit: (Thu) 01.01.1970, 02:00:00 by Guest »
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 554
  • Reputacja: +12/-0
Odp: “Współczesna medycyna” Dr Jerzy Jaśkowski
« Reply #4 on: (Mon) 27.07.2015, 12:04:51 »
Fałszywe Epidemie Pandemie Wirusy Celowe Wywoływanie Paniki-Film Dokumentalny
https://www.youtube.com/watch?v=cdHHpU2dEc8

“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 554
  • Reputacja: +12/-0
Odp: “Współczesna medycyna” Dr Jerzy Jaśkowski
« Reply #5 on: (Thu) 03.12.2015, 16:23:39 »
Zdrowie po polsku: żadnych badań, zaleceń ani długofalowej pomocy. Wstrząsający raport NIK



Medycy w przychodni nie robią badań profilaktycznych, nie rozmawiają z chorymi o zagrożeniach chorobami cywilizacyjnymi, nie mierzą, nie ważą, nie zalecają diety, nie wspomagają w walce z paleniem – wynika z kontroli NIK analizującej opiekę nad 300 tys. pacjentów w podstawowej opiece zdrowotnej.

Efekt? Choroby układu krążenia to główny zabójca Polaków: stanowi powód śmierci ponad 45 proc. społeczeństwa. Do tego liczba osób z otyłością oraz cukrzycą rośnie w zawrotnym tempie.

Zgodnie z założeniami to właśnie w najbliższej przychodni powinno się wykrywać choroby, tak by móc szybko, jeszcze na tym etapie, wdrożyć leczenie i zapobiec hospitalizacji. Do zadań lekarzy pierwszego kontaktu należy też wytypowanie najbardziej zagrożonej grupy i udzielenie jej wsparcia.

Lekarze powinni zatem rozmawiać z chorym o diecie, badać poziom cholesterolu, a potem pilnować, czy pacjent chudnie i jakie ma wyniki badań. Tak by w razie czego móc odpowiednio wcześnie rozpocząć terapię.

Tymczasem, choć np. profilaktyka chorób układu krążenia jest wyceniana osobno (48 zł za poradę), to liczba porad z roku na rok maleje. W 2014 r. wizyt było o 26 proc. niż w 2012 r. Skorzystało z nich zaledwie 3 proc. Polaków kwalifikujących się do takich badań.

Lekarze bronią się, mówiąc, że nie wystarcza im czasu na sprawowanie kompleksowej opieki nad grupą przyporządkowanych im pacjentów. – Jesteśmy przesadnie obciążeni biurokracją – uważa Tomasz Latos, lekarz rodzinny i poseł PiS z sejmowej komisji zdrowia.









Źródło: http://forsal.pl/artykuly/908334,raport-nik-podstawowa-opieka-zdrowotna-polska-sluzba-zdrowia.html
« Last Edit: (Thu) 03.12.2015, 16:25:36 by BladyMamut »
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje