Author Topic: SZKODLIWE DZIAŁANIE FLUORU  (Read 4731 times)

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 554
  • Reputacja: +12/-0
SZKODLIWE DZIAŁANIE FLUORU
« on: (Sat) 12.04.2014, 23:50:17 »
SZKODLIWE DZIAŁANIE FLUORU

Źródło: http://www.eioba.pl]www.eioba.pl

Od 50 lat XX w. używa się fluoru do produkcji pasty do mycia zębów. Fluor dodaje się do wody pitnej, aby chronił zęby - ale jak jest naprawdę?
Stwierdzono, że fluor chroni zęby u ludzi jedynie do 20-tego roku życia. I to tylko wtedy, jeśli nie jest stosowany w nadmiarze i się go nie przedawkuje. Potrafi wzmocnić szkliwo zębów, ale jednocześnie może spowodować wiele chorób somatycznych i psychicznych. Pamiętne akcje fluoryzowania zębów wszystkim dzieciom w szkołach - zaowocowały przebarwieniami szkliwa u wielu dzieci poddawanych tej akcji.


Fluor

W średniowieczu stosowano przy wytopie metali topnik obniżający ich temperaturę topnienia. Był to fluoryt zawierający fluorek wapnia CaF2. Przez długi okres podejmowano nieudane próby wydzielenia wolnego fluoru. Dokonał tego dopiero w 1886 roku francuski chemik Henri Moissan wydzielając ten pierwiastek w stanie wolnym przez elektrolizę ciekłego fluorowodoru z dodatkiem fluorku potasowego. Nazwa pierwiastka pochodzi od łacińskiego fluere – płynąć. Fluor jest gazem o słabym żółtozielonym zabarwieniu i ostrym zapachu. Jego atom ma największe zdolności do przechodzenia w jon fluorkowy F- jest to wielocząsteczkowy polimer zawierający atomy fluoru, stosuje się go do pokrywania patelni; charakteryzuje się on właściwością zmniejszania tarcia, dlatego też potrawy smażone na takiej powierzchni nie przywierają do niej i nie przypalają się. Z tego samego powodu. Fluor nie występuje w stanie wolnym, ale jego udział w budowie skorupy ziemskiej jest znaczny (0,072%).

Fluor jest bardzo aktywny chemicznie. Nie tworzy związków tylko z tlenem i lżejszymi helowcami. Reakcje z pozostałymi pierwiastkami przebiegają bardzo gwałtownie nawet w niskich temperaturach. Łączy się on z wodorem wybuchowo tworząc fluorowodór HF. Fluor ma zdolność łączenia się z wodorem zawartym w związkach, rozkładając chlorowodór, bromowodór, amoniak i wodę. Na miedź, ołów i metale szlachetne fluor działa powoli ponieważ tworzy się na ich powierzchni pasywna warstewka fluorku, która chroni je od reakcji z fluorem. Ze wszystkimi niemetalami, oprócz diamentu i grafitu fluor tworzy fluorki. Suchy fluor nie działa na szkło. W obecności śladów wilgoci reaguje gwałtownie ze szkłem tworząc tetrafluorek krzemu SiF4 - dlatego wykorzystywany jest do trawienia szkła.
Wolny fluor otrzymuje się wyłącznie na drodze elektrolizy ciekłego fluorowodoru zawierającego 20% fluorku potasu w temperaturze 240 K lub stopu HF i KF w temperaturze 373 K - w ten sposób otrzymywany jest na skale przemysłową. Teflonteflon stosuje się w olejach silnikowych, tworzy on na metalowych częściach śliską powłokę, co ułatwia rozruch i pracę silnika oraz zmniejsza zużycie paliwa i oleju. W latach pięćdziesiątych światową karierę zrobiły organiczne związki fluoru - freony - pochodne fluorowców metanu i etanu. Najbardziej znanym jest dichlorodifluorometan o wzorze CF2Cl2 Ze względu na to, że jest nietoksyczny i niepalny, a jego temperatura wrzenia wynosi - 30oC znalazł on zastosowanie jako czynnik chłodzący w lodówkach i zamrażarkach a także jako wypełniacz w pojemnikach z aerozolami środków kosmetycznych (dezodorantów) i leków.

Na początku lat siedemdziesiątych zaczęto przypuszczać, że freony mogą przedostawać się do wysokich warstw atmosfery. Tam na wysokości 30-50 km gromadzi się ozon - alotropowa odmiana tlenu o wzorze O3. Ozon powstaje i rozpada się pod wpływem promieniowania ultrafioletowego. Chroni on Ziemię przed tą częścią promieniowania słonecznego, która jest bardzo niebezpieczna dla życia. Freony docierając do warstwy ozonowej zakłócają ten cykl, bo rozpadając się na węgiel, chlor i fluor przyspieszają reakcję rozpadu cząsteczek ozonu. Dlatego wiele krajów zakazało już używania freonów do rozpylaczy i zaleciło ograniczenie jego stosowania w chłodnictwie. W aerozolach freon może być z powodzeniem zastąpiony przez butan (używany w zapalniczkach), natomiast zastąpienie go w przemyśle chłodniczym to już dużo trudniejszy problem. Warstwa ozonu ma największą koncentrację nad biegunami i w okresie wczesnej wiosny. Stężenie ozonu podaje się w dobsonach - na cześć uczonego, który badał ozon. Z badań prowadzonych w Obserwatorium Geofizycznym w Belsku (pod Warszawą) wynika, że w porównaniu z wynikami stężenia ozonu w tych okolicach od roku 1979 zmniejszyła się ona od 438 dobsonów do zaledwie 193 w roku 1992. Warstwa ochronna staje się więc coraz cieńsza.


Chemia Fluoru

Fluor CaF2, F, fluorium, pierwiastek chemiczny należący do grupy 17 w układzie okresowym, liczba atomowa 9, masa atomowa 18,9984. W przyrodzie fluor występuje wyłącznie w stanie związanym w minerałach: fluoryciekriolicie Na3AlF6, apatycie 3Ca3(PO4)2·CaF2. Odkryty przez H. Moissana w 1886, nazwa pochodzi od fluere – płynąć  (łac. fluo).

Fluor jest otrzymywany w skali przemysłowej przez elektrolizę stopionego KF·HF. Fluor jest żółtozielonym gazem o charakterystycznej, ostrej woni, silnie toksycznym. Ciekły fluor ma gęstość 1,51 g/cm3, temperatura wrzenia - 188°C. Cząsteczki fluoru są dwuatomowe. W związkach chemicznych fluor występuje na -I stopniu utlenienia. Fluor wykazuje największą aktywność chemiczną - z wieloma pierwiastkami reaguje już w temperaturze pokojowej. Pierwiastki bardziej odporne chemicznie (np. większość gazów szlachetnych, złoto, platynowce) ulegają działaniu fluoru w podwyższonej temperaturze. Niektóre metale (np. nikiel, miedź, żelazo) wytwarzają jednak ochronną warstewkę fluorku, która zabezpiecza je przed dalszym działaniem fluoru. Z wodorem fluor tworzy fluorowodór HF, z tlenem nietrwałe fluorki: OF2 i O2F2. Fluor energicznie rozkłada wodę wytwarzając HF i tlen, a zanieczyszczony fluorowodorem reaguje gwałtownie ze szkłem. Fluor nie tworzy żadnych kwasów tlenowych. Znane są połączenia międzyhalogenowe fluoru o ogólnym wzorze XFn gdzie n=1,3,5,7.

Do ważniejszych związków fluoru należą także fluorogliniany (sole kwasu fluoroglinowego H23[AlF6]) i fluorokrzemiany (sole kwasu fluorokrzemowego H2[SiF2]). Fluor łatwo wchodzi w reakcje fluorowania węglowodorów nasyconych. Poza samym fluorem dogodnymi środkami fluorującymi są fluorki nieorganiczne np. CoF3, Hg2F2, SbF3. Do otrzymywania fluorków arylów wykorzystywany jest kwas tetrafluoroborowy HBF4. Fluor jest stosowany do produkcji teflonu i freonów. Reakcja UF4 (półproduktu do otrzymywania uranu) z fluorem służy do wytwarzania gazowego UF6, który można łatwo wzbogacić w izotop rozszczepialny 235U.
Fluor jest mikroelementem biorącym udział w aktywacji i zahamowaniu działania niektórych enzymów. Jest obecny we wszystkich tkankach organizmu. W kościach, zębach osiąga zdecydowanie większe stężenie niż w innych tkankach. Od lat trwają spory czy fluor jest niezbędnym mikroelementem. I jak dotąd nie znaleziono na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi.
Fluor jest jednym z głównych składników leków psychotropowych. Wzmacnia ich działanie. Gdy do popularnego leku uspokajającego Valium dodano fluor, powstał środek o silniejszym działaniu, Rohypnol. Inny, niezwykle silny środek uspokajający z fluorem, Stelazinum, jest używany w domach opieki społecznej i w szpitalach psychiatrycznych na całym świecie. Fluor jest też stosowany w takich lekach jak: Atorwastatyna, Deksametazol, Ezetymib, Nebiwolol, Riluzol, Sparfloksacyna, Triamcinolon.
Międzynarodowy Uniwersytet na Florydzie opublikował raport, w którym stwierdzono, że roztwór fluorku potasu o stężeniu 0,45 ppm wystarczy, by znacznie spowolnić nasze reakcje sensoryczne i umysłowe. Wszyscy wiemy, do czego używa się fluoru - od lat 50-tych XX wieku jest cudownym składnikiem past do zębów, dzięki któremu możemy rzadziej chodzić do dentysty. Fluor dodaje się też do wody w kranach, by chronił zęby. Taka jest wersja oficjalna. A jak jest naprawdę?
Po pierwsze - fluor w pastach do zębów chroni zęby u ludzi jedynie do 20. roku życia. I to jedynie wtedy, gdy się go nie przedawkuje. Faktycznie - potrafi wzmocnić szkliwo zębów, ale zażywany w zbyt wielkich dawkach może jednocześnie spowodować wiele chorób somatycznych i psychicznych.
Słynne akcje fluoryzowania zębów uczniów szkół podstawowych zaowocowały w Wielkiej Brytanii serią procesów sądowych. Okazało się, że u wielu dzieci doszło do przebarwień szkliwa, zęby stały się łamliwe i chropowate. W 1996 roku 10-letni Kevin otrzymał 1000 funtów odszkodowania od koncernu Colgate Palmolive, znanego producenta pasty do zębów. U chłopca stwierdzono fluorozę, czyli zatrucie fluorem.
A czy fluor naprawdę w znacznym stopniu chroni zęby dzieci przed próchnicą? Ekspertyza przeprowadzona na zlecenie Amerykańskiego Instytutu Badań Stomatologicznych wykazała, że właściwie nie ma różnicy między liczbą ubytków w zębach dzieci mieszkających na terenach objętych fluoryzacją i na nieobjętych.


Gorszy od ołowiu

Niewielu ludzi wie, że fluor tak naprawdę jest trucizną. Często też jest głównym składnikiem leków psychotropowych, a także… trutek na insekty. Opublikowane niedawno badania wykazały, że fluor dodawany do wody MOŻE SPOWODOWAĆ poważne zaburzenia genetyczne, odwapnienie kości, raka. Jest gorszy od ołowiu! A w Polsce, innych krajach byłego bloku komunistycznego oraz m.in. w Wielkiej Brytanii wodę się od lat fluoryzuje. Wiele krajów demokratycznych nie wprowadziło jednak tego zwyczaju.

Dlaczego? (Na zdjęciu widać zniekształcenia twarzy na skutek fluorozy!)

Otóż nikt nigdy nie przeprowadził szczegółowych badań nad skutkami długotrwałego zażywania fluoru. Owszem, mówi się oficjalnie, że fluor jest bezpieczny, o ile nie przekracza się pewnej ustalonej dawki. Ale jeśli ludzie piją dużo wody z kranu (nawet przegotowanej), często myją zęby pastą z fluorem (a niezwykle trudno jest kupić inną), to jak mogą być pewni, że wielokrotnie nie przekraczają takiej dawki? Podobnie jest z aspartamem, słynnym słodzikiem bez kalorii. Jest bezpieczny, gdy spożywamy go w niewielkich ilościach. Tyle tylko, że tak wiele różnych artykułów spożywczych go zawiera: soki, wody gazowane, witaminy, cukierki itp. Można się nim nafaszerować po dziurki w nosie, a producenci rozłożą ręce i powiedzą: przecież zawartość aspartamu w naszym produkcie jest dopuszczalna i bezpieczna!
Rodzi się pytanie: skoro tak wielu uznanych naukowców od dziesięcioleci próbuje zainteresować władze szkodliwością fluoru, to dlaczego nikt nic nie robi? Kiedy nie wiadomo, o co chodzi, zazwyczaj chodzi o pieniądze, i być może władzę nad ludźmi.


Totalitarna kontrola umysłów

Od początku XX wieku wiedziano, że podawanie ludziom niewielkich dawek fluoru sprawia, że są bardziej ulegli i podatni na manipulacje. Gdy więc podczas II wojny światowej hitlerowcy szukali sposobu, by otumanić więźniów obozów koncentracyjnych, zaczęli podawać im duże dawki fluoru w wodzie pitnej. Produkcję fluoru zlecili koncernowi I. G. Farben z Frankfurtu.

Po zakończeniu wojny do Niemiec przyleciał wysłannik rządu USA, Charles Eiliot Perkins, chemik, który miał przyjrzeć się hitlerowskim metodom kontroli umysłów. Odnalazł on dokumenty stwierdzające, że zanim wybuchła wojna niemiecko-radziecka w 1941 roku, oba totalitarne reżimy wymieniały się informacjami na temat sposobu panowania nad masami. „Bolszewicy uznali dodawanie leków do wody jako idealny sposób na skomunizowanie świata” - napisał w raporcie. Fluor, nadawał się do tego celu znakomicie - nie dość, że wywoływał w umysłach pożądane reakcje, to jeszcze można było uzasadnić jego użycie tym, że chroni zęby. Z trucizny zrobiono lekarstwo.

Ale to sami Amerykanie rozpropagowali cudowne właściwości fluoru. Fabryki koncernu I. G. Farben jako jedyne nie były bombardowane przez aliantów - pewnie dlatego, że wielu amerykańskich biznesmenów ulokowało tam duże pieniądze, m.in. rodzina Mellonów. Po wojnie Mellonowie założyli Amerykańskie Przedsiębiorstwo Aluminiowe (ALCOA) - a fluor jest toksycznym odpadem przy produkcji aluminium. Coś z nim trzeba było zrobić. ALCOA oraz inne zakłady produkujące fluor sfinansowały badania, z których wynikało, że małe ilości fluoru nie są szkodliwe dla zdrowia. W raporcie całkowicie pominięto szkodliwe skutki oddziaływania tej substancji na organizm i mózg ludzki. Natomiast podkreślono zbawienny wpływ na zęby.
W latach 40. XX wieku w kilku miastach USA rozpoczęto fluoryzację wody, a kilka firm zaczęło dodawać tę substancję do past do zębów, i lawina się potoczyła...


Fluor a próchnica zębów

Niewątpliwie fluor wpływa na budowę i przemianę szkliwa (enamelum).  Uszkodzenie szkliwa umożliwia bakteriom dostanie się do zębiny, co powoduje próchnicę zębów(caries dentis). Charakteryzuje się ona demineralizacją uwapnionych części zęba, a potem zniszczeniem substancji organicznej. Komórki szkliwotwórcze (adamantoblasty) po wyprodukowaniu szkliwa zanikają, i niemożliwe jest jego odtworzenie, zregenerowanie szkliwa. Z tego powodu woda jest wzbogacana o sole fluoru. Apatyt fluorowy jest także składnikiem zębiny (dentinum sive substantia eburnea). Warto wiedzieć, że przypadkach nie przylegania dziąsła do szyjki, np. w następstwie kamienia zębowego, zębina na wysokości szyjki może stać się miejscem procesów próchnicznych. Zatem dobrze jest co pewien czas usuwać kamień nazębny u dentysty, ponadto używać pasty, która zapobiega odkładaniu się kamienia na powierzchni zębów.
W lecznictwie wykorzystuje się tabletki fluorowe – Natrium fluoratum (fluorek sodowy) – tabl. do ssania 0,001 mg i tabletki doustne 0,5 mg. Fluorek sodowy(odpad przy produkcji aluminium) jest stosowany do terapii osteoporozy oraz profilaktyki próchnicy zębów. Przyjmowanie tabletek fluorowych oraz past fluorowanych ma znaczenie zapobiegawcze jedynie w okresie tworzenia się i wapnienia związków zębowych, gdy czynne są adamantoblasty, a więc u kobiet w ciąży (u płodu), u dzieci i młodzieży. Badania naukowe nie dowiodły aby fluor przy zębach stałych hamował próchnicę zębów. Jest to biologicznie (fizjologicznie) niemożliwe.
Fluor pobudza osteoblasty (komórki kościotwórcze), wzmaga wzrost kostniny i zapobiega nadwrażliwości zębiny na wahania temperatury. Obecnie w handlu znajduje się bardzo dużo past do zębów zawierających związki fluoru (np. aminofluorek, monofluorofosforan sodowy, fluorek sodowy). Należy uważać i pilnować, aby małe dzieci nie połykały pasty fluorowanej podczas mycia zębów, gdyż może to spowodować bóle brzucha, biegunkę i zatrucie. Past fluorowanych nie powinny używać osoby cierpiące na trądzik o ciężkim przebiegu, dermatozę okołoustną, trądzik sterydowy oraz trądzik różowaty. Badania wykazały, że najbardziej skuteczne w zapobieganiu próchnicy zębów okazało się fluorowanie wody lub soli kuchennej (średnia redukcja próchnicy 50-50%).

Działania fluoru i zapotrzebowanie

Fluor jest substancją przyjmowaną w małych ilościach z pożywieniem. Nieszkodliwa dawka dzienna wynosi 1 mg. Przyjmowanie dużych ilości fluoru prowadzi do jego odkładania w układzie kostnym, kumulacji w skórze i wydzielania fluoru przez gruczoły łojowe oraz potowe. Doprowadza to do uogólnionego zatrucia fluorem, określanego mianem fluorozy. Fluor może spowodować niedoczynność tarczycy. Fluor nasila objawy trądziku oraz dermatoz. Przewlekłe stosowanie fluoru z nadmiernych ilościach powoduje przekształcenie się trądziku różowatego lub pospolitego w oporny na leczenie trądzik fluorowy.
Dużo fluoru znajduje się w herbacie – od 1 do 7 mg/100 g, w dodatku fluoru łatwo przyswajalnego. Spośród produktów spożywczych najwięcej fluoru zawierają ryby, fasola – 1,65 mg/1000 g, ziemniaki – 0,141 mg, marchew – 0,188 mg, szpinak – 0,435 mg, mleko – 0,227 mg, mąka pszenna 0,56 mg/1000 g oraz mięso, kapusta, sałata, rzeżucha, brokuły.
Podawanie fluoru stało się ostatnio modne. Lekarze zalecają go już niemowlętom, a czasem nawet przyszłym matkom. Ostatnio obserwuje się bardzo dużo przypadków tak zwanej osteoporozy przedszkolnej, a to na skutek nadmiaru fluoru, podawanego dzieciom profilaktycznie w postaci tabletek, kropli, a także specjalnych past z dużą zawartością tego pierwiastka (one także dostarczają organizmowi pewnej ilości fluoru). Rzadko kto pamięta, że dziecko, poza dawką tego pierwiastka zaleconą przez lekarza, otrzymuje jeszcze dodatkową jego porcję podczas regularnego, przynajmniej dwukrotnego, codziennego mycia zębów fluoryzowaną pastą.
Ciągłe dostarczanie nadmiernych dawek fluoru powoduje zaburzenia w składzie tkanki kostnej i zębowej. Jej podstawowy budulec, to znaczy wapń, ma w organizmie te same receptory co fluor. Ma on jednak znaczną przewagę, ponieważ szybciej się do nich dostaje, wypierając tym samym wapń i zajmując przeznaczone dla niego miejsce w tkance kostnej. Taka "fluoryzowana" tkanka kostna czy zębowa jest dużo gorszej jakości. Konsekwencją tego nie jest wcale spadek zachorowań na próchnicę, lecz jest to niebezpieczną ucieczką wapnia z organizmu prowadzącą do tzw. wczesnej osteoporozy! Aby uniknąć takiego niebezpieczeństwa, możemy podawać dziecku fluor w postaci środków zewnętrznych. Pamiętajmy przy tym koniecznie o odpowiedniej, bogatej diecie i właściwej higienie.
Najbardziej bezpieczną formą zewnętrznego podawania fluoru są zabiegi fluoryzacyjne. Odbywają się jednorazowo i w dużych odstępach czasu, a preparaty do nich używane krótko działają w jamie ustnej i są wypluwane, a nie połykane. Taki kontakt z fluorem jest znacznie bezpieczniejszy od wieloletniego, rozpoczętego już w okresie niemowlęcym, podawania kropelek czy tabletek, które może prowadzić do poważnych zaburzeń. Badania dowodzą, że rzeczywiście nadmiar fluoru powoduje znaczne obniżenie jakości tkanki kostnej i zębiny.
Wiele matek nieświadomych tej sytuacji podaje dzieciom fluor w postaci kropelek i tabletek. Możemy jednak zauważyć, że dzieci, które nie dostają fluoru w znacznie mniejszym stopniu mają problemy z uzębieniem. Niektóre z nich nie mają w ogóle problemów z próchnicą!


Profilaktyka
Profilaktykę fluorową po raz pierwszy wprowadzono w 1945 roku w Stanach Zjednoczonych. Aby uniknąć przedawkowania fluoru, należy koniecznie sprawdzić, jaka jest jego zawartość w wodzie pitnej. Takie informacje mają stacje Sanepidu. W rejonach o silnym zanieczyszczeniu powietrza warto się dowiedzieć, czy nie zawiera ono jakichś związków fluoru, które także są wchłaniane przez organizm. O rozpoczęciu profilaktyki fluorowej oraz o dawce preparatu, dobranej do wagi ciała małego pacjenta, zawsze decyduje lekarz pediatra lub stomatolog.
Fluor w postaci kropelek czy tabletek bywa podawany kobietom już w czasie ciąży, w pierwszych miesiącach życia lub od szóstego miesiąca. Zależy to od decyzji lekarza prowadzącego. Doustne podawanie preparatów fluorowych działa zarówno na wyrżnięte już mleczne zęby starszych niemowląt, jak i na niewidoczne zawiązki zębów stałych, które dopiero mineralizują się w kościach.
W profilaktyce fluorowej dużą popularnością cieszą się metody polegające na zewnętrznym stosowaniu różnych preparatów w postaci past, lakierów, płukanek lub płynów do pędzlowania zębów. Zawarte w nich związki fluoru osiadają na zębach, powodując zmiany w strukturze szkliwa. Preparaty fluorowe działają także na płytkę bakteryjną, zmniejszając produkcję kwasów w jamie ustnej.
Zabiegi okresowo wykonywane przez lekarza czy pod okiem szkolnej higienistki są zawsze bezpieczne i nie grożą przedawkowaniem fluoru. Rodzice powinni natomiast zwracać baczną uwagę na ilość fluoru zawartego w paście przeznaczonej dla dzieci (do szóstego roku życia powinny one myć zęby pastą o obniżonej zawartości fluoru). Warto też kontrolować mycie zębów, zwłaszcza u małych dzieci, które lubią połykać pastę, a z nią (o czym należy pamiętać) - dodatkową porcję związków fluorowych.
Profilaktyka fluorowa, stosowana w racjonalny sposób, na pewno jest pomocna w zapobieganiu próchnicy. Nie należy jednak oczekiwać po niej cudów. Tabletki czy lakiery niewiele pomogą, jeśli przedawkujemy ilość fluoru!


Preparaty z fluorem – niebezpieczeństwo przedawkowania

Największymi dostarczycielem fluoru do środowiska są zakłady produkujące aluminium, huty stali, fabryki nawozów fosforowych, mieszanek paszowych, cegielnie i wytwórnie materiałów ceramicznych, a także kominy elektrowni i elektrociepłowni. Z atmosfery związki fluoru dostają się do gleby bezpośrednio w opadach pyłu i z wodami opadowymi oraz resztkami roślinnymi, zawierającymi często duże jego ilości, zwłaszcza w pobliżu źródeł emisji. Fluor jest już bardzo rozpowszechniony w środowisku i należy uważać, by go nie przedawkować, gdyż jego nadmiar działa toksycznie szczególnie na wydzielanie enzymów, co może doprowadzić do uszkodzeń kości i zaburzeń pracy tarczycy, trzustki i nadnerczy.

Nadmiar fluoru może być przyczyną alergii, a w skrajnych przypadkach może dojść do fluorozy przejawiającej się między innymi kropkowatą zmianą zabarwienia zębów. Mimo to pasty z fluorem jako idealny pogromca próchnicy cieszą się wielką popularnością. Naukowcy niemieccy, wobec coraz większej ilości fluoru rozproszonego w naszym środowisku naturalnym, stwierdzili, że dodatkowe wprowadzanie tego pierwiastka do organizmu, które niegdyś było celowe, w dzisiejszych czasach przynosi zdecydowanie więcej szkód niż pożytku. Fluor kumuluje się w kościach, blokuje też wchłanianie magnezu przez organizm, przenikając przez łożysko u kobiet ciężarnych czyni nieodwracalne szkody dla płodu. Badania prowadzone w Śląskiej Akademii Medycznej dowiodły, że nadmiar fluoru, który jest zjawiskiem powszechnym w dużych aglomeracjach miejskich, działa szkodliwie nie tylko na zęby, ale także na ogólny stan zdrowia. W żadnym wypadku nie powinien być dodawany jako dodatek wzbogacający wodę pitną.
Fluor jest bardzo szkodliwy. Jak dotąd oprócz Śląskiej Akademii Medycznej naukowcy i stomatolodzy nie zajęli się tą sprawą, a pasty z fluorem są systematycznie stosowane i reklamowane. Belgia, jako pierwszy kraj na świecie, zabroniła stosowania dodatków fluorowych, które przez dziesiątki lat promowane były jako niezbędny suplement przez dentystów. Minister Zdrowia Publicznego opublikował, że produkty z fluorem są trujące i stanowią wielkie zagrożenie dla zdrowia fizycznego i psychicznego. W raporcie z 1999 roku UNICEF zgłaszał, że rządy państw nie były wystarczająco poinformowane o tym, jak trujący jest fluor – szczególnie dla dzieci, których młody organizm wchłania więcej fluoru niż organizm dorosłego człowieka. Użyteczność fluoru już wcześniej była kwestionowana na całym świecie. W ciągu ostatnich lat specjaliści ostrzegali przed tym pierwiastkiem.
 
Fluor jest bardzo czynnym składnikiem i przenika głęboko w kości i komórki, gdzie się odkłada. Powierzchnia zębów staje się mocniejsza, ale ząb sam w sobie staje się bardziej kruchy. Z wielu badań wynika, że fluor powoduje problemy ze stawami, deformacje kręgosłupa, osteoporozę i może nawet wywołać raka kości. Również mózg nie może obronić się przed jego skutkami. Fluor ma negatywny wpływ na system nerwowy i system odpornościowy i u dzieci może powodować chroniczne zmęczenie, obniżać poziom IQ, obniżać umiejętności uczenia się, powodować letarg i depresję. Rząd Belgii zaproponował Komisji Europejskiej, by zabronić dodatków fluorowych w całej Unii Europejskiej, ale Komisja stwierdziła, że na to jeszcze za wcześnie!


Zastosowanie Fluoru

Fluor wykorzystuje się przede wszystkim do otrzymywania fluorowanych związków organicznych. Duże zastosowanie ma teflon (polimer tetrafluoroetylenu) i freony. Fluor używa się także do produkcji fluorku uranu, wykorzystywanego w technice jądrowej. W postaci fluorowodoru jest używany do trawienia szkła, porcelany i innych krzemianów, w postaci kriolitu - do produkcji aluminium, emalii, szkła mlecznego, w postaci fluorytu - w hutnictwie (topnik), w przemyśle optycznym, stomatologicznym do zwalczania próchnicy zębów, w postaci fluorku sodowego NaF - do zwalczania szkodników, w postaci fluorku boru BF3 oraz HF jako katalizator, a w postaci fluorokrzemianów Me2SiF6 jako środek dezynfekcyjny w browarnictwie. Dla naszego zdrowia najważniejsza jest informacja, że fluor w bardzo małych stężeniach jest niezbędny do prawidłowego budowania kości i zębów, w skład których wchodzi apatyt. Istotne jest zwłaszcza przyswajanie fluoru przez młode organizmy w okresie kształtowania się kośćca i zębów.
Odpowiedni poziom fluoru w organizmie zwiększa odporność szkliwa zębów na rozpuszczanie w kwasach i przeciwdziała osadzaniu się bakterii na powierzchni zębów. Organizm przyswaja fluor głównie z wodą pitną, ale zawarty w niej poziom jest często niewystarczający. Dlatego na całym świecie fluorkuje się wodę, dodając do niej fluorokrzemian sodu Na2SiF6 lub fluorek sodu NaF. W Polsce robi się to tylko w kilkunastu miastach wojewódzkich. Innym sposobem zapobiegania próchnicy jest fluoryzowanie zębów dzieci w szkołach podstawowych za pomocą żelów zawierających związki fluoru. Preparaty te zawierają wyższe stężenie fluoru. U pacjentów z wysokim ryzykiem próchnicy, dentysta może przepisać specjalny żel do użytku domowego.
Fluorkowanie wody jest sprawdzonym i bezpiecznym sposobem walki z próchnicą, jeśli nie przekroczy się zalecanej normy! Optymalne stężenie fluorku sody w wodzie to 0,7 do 1,2 mgl. Jeśli żyjesz w rejonie gdzie woda jest fluorkowana lub podlega innemu rodzajowi fluoryzacji endogennej (fluorowane mleko, tabletki) używaj niewielką ilość pasty (wielkość owocu porzeczki) unikaj połykania pasty, płukanek. Nadmiar fluoru jest przyczyną fluorozy - objawiającej się przebarwieniem szkliwa (brązowe lub białe plamy). Szczególną uwagę radzę poświęć dzieciom - zęby w czasie rozwoju szczególnie podatne są na zbyt wysoki poziom fluoru.
Fluor charakteryzuje się bardzo wysoką toksycznością. Wolny pierwiastek jest bardzo agresywny w stosunku do komórek ciała. Powyżej dawki dziennej 0,15mg jest silnie trujący. Zatrucia występują w hutach aluminium, fabrykach nawozów sztucznych i kopalniach apatytu.
Fluorek amonowy NH4F - biała substancja krystaliczna o silnym zapachu amoniaku, w temperaturze 40°C rozkłada się , wydzielając amoniak i przechodząc w kwaśny fluorek amonowy; również w roztworze wodnym rozkłada się. Otrzymywany przez reakcję wodorotlenku amonowego i kwasu fluorowodorowego i następnie krystalizację. Stosowany w analizie chemicznej, metalurgii, galwanotechnice i do trawienia szkła.
Fluorek sodowy NaF - biały krystaliczny proszek, topnieje w temperaturze 988°C, temperatura wrzenia 1700°C, słabo rozpuszczalny w wodzie. Otrzymywany przez wprowadzenie fluorowodoru do roztworu wodorotlenku sodowego lub węglanu sodowego. Stosowany do impregnowania drewna, jako środek bakteriobójczy w przemyśle fermentacyjnym.
Fluorek wapniowy CaF2 - bezpieczna substancja krystaliczna. Temperatura topnienia 1403°C, temperatura wrzenia 2500°C, trudno rozpuszczalny w wodzie. Występuje w przyrodzie w minerale fluorycie. Otrzymywany przez działanie kwasem fluorowodorowym na węglan wapniowy. Stosowany do otrzymywania fluorowodoru, do trawienia szkła, jako składnik emalii.
Fluor jest często występującym pierwiastkiem w przyrodzie. Występuje głównie w postaci minerałów: fluorytu CaF2, apatytu Ca5(PO)4*3(OH,F) i kriolitu Na3AlF6. Zajmuje on pod względem rozpowszechnienia w skorupie ziemskiej 15 miejsce (procenty wagowe).


Fluoroza

Fluor jest niepotrzebny gdyż:
Dzieci mogą mieć zęby w idealnym stanie bez spożywania fluoru.
Korzystniejsze jest miejscowe, a nie ogólne stosowanie środków zawierających fluor.
Większość krajów Europy Wschodniej odrzuciła fluorowanie wody pitnej.
Gdyby fluor był potrzebny młodemu organizmowi, znajdowałby się w mleku matki w dużej ilości, tymczasem jest go jedynie 0,01ppm czyli 100x mniej niż wodzie fluorowanej.
Dzieci zamieszkujące obszary nie objęte programem fluorowania wody pitnej, otrzymują wystarczający poziom fluoru z pożywienia.
Fluor jest niebezpieczny gdyż:
Gromadząc się w kościach zwiększa ich kruchość i podatność na złamania.
Gromadząc się w szyszynce zmniejsza produkcję melatoniny.
przedawkowanie fluoru powoduje fluorozę,
Istnieją podejrzenia, że ma związek ze zwiększeniem zapadalności na osteoporozę.
Zwiększenie stężenia fluoru w wodzie powyżej 1ppm powoduje zwiększenie wchłaniania ołowiu i aluminium przez mózg!
Mieszkańcy krajów, w których stężenie fluoru w wodzie jest większe niż 3ppm są mniej płodni.
Powoduje wzrost agresji wśród dzieci.
Ma bardzo niewielkie zastosowanie w terapii.
 

Podstępna fluoryzacja!
 
Pasty do zębów bez fluoru: (jest ich o wiele więcej :-)

1. CaviStat i zawiera składniki normalnie obecne w produktach spożywczych, takich jak aminokwas arginina oraz dwuwęglan i węglan wapnia. Nie zawiera natomiast ani śladu fluoru, składnika mineralnego kości i zębów, stosowanego do walki z próchnicą od dziesięcioleci. Dzięki temu jest bezpieczna dla małych dzieci, które mają tendencje do połykania pasty.
2. Nenedent - pasta bez fluoru dla dzieci - Jest przeznaczona dla dzieci otrzymujacych optymalna dawkę fluoru lub przyjmujacych tabletki fluorowe.Żel krzemowy dokładnie czysci i poleruje zęby mleczne, delikatnie usuwa osad nazębny. Ksylitol wspomaga remineralizację, hamuje rozwoj bakterii powodujących próchnicę. Posiada smak jabłkowo- bananowy.
3. Tołpa Chamosal Dent Junior - bioaktywna pasta bez fluoru dla dzieci.
4. Szałwiowa pasta do zębów - Ziaja - Skutecznie czyści zęby i usuwa osad nazębny, łagodzi podrażnienia błony śluzowej oraz zapobiega zapaleniu dziąseł. Ma orzeźwiający miętowy smak. Zapewnia długotrwały, świeży oddech.
5.Lavera Basis Sensitiv - Pasta do zębów z zawartością kredy i drobinek krzemu skutecznie usuwa osad nazębny. Przeciwzapalne i antybakteryjne działanie echinacei i propolisem uzupełniają całościową higienę jamy ustnej. Wartość pH neutralizuje szkodliwe działanie kwasów na szkliwo. Zapobiega próchnicy, parodontozie i osadzaniu się kamienia nazębnego.
6.Ajona - pasta bez fluoru na krwawiące dziąsła - oraz działa przeciwzapalnie i bakteriobójczo. Doskonale usuwa osady i chroni przed powstaniem płytki nazębnej i kamienia - przyczyn powstania chorób. Poprawia mikroflorę jamy ustnej i likwiduje nieprzyjemny zapach z ust. Pasta zawiera ekstrakt z rumianku
7.Tołpa - specjalistyczny żel do zębów bez fluoru Tołpa Chamosal-dent dzięki specjalnej recepturze torfowo-ziołowej wykazuje doskonałe właściwości profilaktyczne: zagęszczony wyciąg torfowy wzmacnia i regeneruje tkanki przyzębia i błony śluzowej jamy ustnej; rumianek działa przeciwzapalnie; szałwia działa przeciwzapalnie, antyseptycznie i ściągająco.
8.Pasta Neem - jest wolna od środków chemicznych, cukru, słodzików - wybiela zęby oraz chroni dziąsła; nie podrażnia dziąseł (jak to ma często miejsce w przypadku tradycyjnych past); posiada silne działanie grzybobójcze (14gatunków grzybów, w tym Candida Albicans); działa przeciwbakteryjnie (Staphylococcus Aureus i Salmonella); działa przeciwko wirusom; pomaga przy stanach zapalnych; wywiera działanie neutralizujące w stosunku do pasożytów i form rozwojowych bakterii; moduluje i aktywizuje układ wzmacniający zęby; zwiększa liczbę leukocytów; zwiększa produkcję interferonu -y; Neem jest nieszkodliwa dla pożytecznych bakterii; ma silne oraz natychmiastowe działanie; wzmacnia dziąsła i płytkę, usuwa osad, kamień nazębny i inne przebarwienia.
Aktualizowano dn. 24. 01 2009r.
Przygotowała i opracowała Andromedah

 Źródło: monitorpolski

Dzisiaj kilka informacji omijanych przez kryminalne media nt. fluoru, który w postaci związków, głównie fluorku sodu, stosuje się m.in. do “uzdatniania” wody i past do zębów.

Fluor główną przyczyną chorób układu krążenia
Na podst. http://naturalsociety.com/breaking-fluoride-linked-to-1-cause-of-death-in-new-research/

Nowe, przełomowe badania wykazują, że fluorek sodu jest głóną przyczyną chorób układu krażenia. Stymuluje on bowiem tzw. arteriosklerozę czyli zwapnienie naczyń krwionośnych. Choroby naczyń w tym miażdżyca są główną przyczyną zgonów na świecie – np. w 2008 roku zabiły 17 milionów ludzi – tj. więcej niż rak. Badania wykonane na próbce 60 pacjentów zostały opublikowane w styczniowym numerze magazynu medycznego Nuclear Medicine Communications. Naukowcy stwierdzili, że  zwapnienie naczyń u badanych pacjentów bez wątpienia było spowodowane zwiększoną ilością fluorku sodu w organizmach. Fluorek sodu jest w wielu krajach dodawany do wody, mimo że eksperci medyczni ostrzegają, że powoduje to u ludzi spadek ilorazu inteligencji i wzrost bezpłodności.
Rzekomym powodem dodawania fluorku jest zapobieganie psucia się zębów i poprawy higieny jamy ustnej. Nowe badania wykazały jednak, że fluorek sodu nie ma takiego działania. O wiele lepsza jest np. witamina D, która nie powoduje efektów ubocznych. (Link)
USA jest jednym z takich krajów, mimo że istnieje mocna opozycja przeciwna fluoryzacji wody. Rząd owszem, przyznaje, że fluoryzacja powoduje problemy zdrowotne, ale nie redukuje programu fluoryzacji. W 1962roku zalecono dodawania fluorku sodu w ilości pomiędzy 0.7 a 1.2 miligramów na litr. Obecnie 72% Amerykanów spożywa wodę z fluorem, co w efekcie przyczynia się do bardzo wysokiej ilości osób z chorobami naczyń wieńcowych.
Negatywne skutki fluoru zostały potwierdzone w 24 innych badaniach zogniskowanych na sprawności umysłowej oraz w ponad 100 testach na zwierzętach. Potwierdziły one jego związek ze wzrostem bezpłodności, cukrzycy i innych problemów zdrowotnych. Np. 28% z badanych dzieci, które osiągnęły najwyższe wyniki w testach na inteligencję, mieszkały w regionach gdzie fluoryzacja wody jest niewielka, podczas gdy z regionów o wysokiej fluoryzacji było ich tylko 8%.
Autorzy artykułu apelują o całkowite zaprzestanie dodawania związków fluoru do wody. Tymczasem powinno się stosować efektywne filtry, które je usuwają.

Fluor jest jednym z najsilniejszych anty-psychotycznych substancji

Na podstawie: <!-- m -->http://www.informationliberation.com/<!-- m -->

Dodaje się go do 25% środków przeciwbólowych. W czasie II wojny światowej IG Farben opracował plany fluoryzacji ludności terenów okupowanych, gdyż stwierdzono, że fluor powoduje niewielkie uszkodzenia pewnych regionów mózgu. Uszkodzenia te powodują, że ludzie przestają bronić swojej wolności i są bardziej posłuszni wobec władz. Nie jest więc dziwne, że hitlerowcy stosowali tę chemiczną kontrolę umysłu. Nazistowskie badania medyczne były kontynuowane przez armię amerykańską, a celem było uzyskanie możliwości obezwładnienia całych państw za pomocą chemii.

Jak podano w tzw. “Raporcie Rockefellera”, program badań chemicznych był częścią znacznie większych studiów nad sposobami kontroli zachowań ludzkich.
Mit korzystnego działania fluoru na zęby powstał w 1939 roku w USA, gdy naukowiec Gerald J. Cox przeprowadził badania na szczurach i stwierdził, że wpływa on korzystnie na ich uzębienie i warto by aplikować fluor ludziom. W tym czasie Cox był pracownikiem ALCOA, największego producenta toksycznych odpadów fluorowych – firma była zagrożona procesami sądowymi związanymi ze szkodami jakie spowodowały te odpady.
W 1947 roku prawnik ALCOA, Oscar R. Ewing, został mianowany szefem FSA (Federal Security Agency), co dało mu kontrolę nad PHS (Public Helath Servies – agencja rządowa d.s. zdrowia). W ciągu następnych 3 lat 87 miast amerykańskich zaczęło fluoryzować wodę pitną. Wśród nich było miasto kontrolne w programie badawczym nt. skutków fluoryzacji w Michigan, co w efekcie wyeliminowało te dotąd jedyne obiektywne testy.

Odpady fluorowe, które powstawały głównie w produkcji materiałów wybuchowych, sztucznych nawozów i innych “koniecznych” artykułów, stały się więc z trudnych do składowania śmieci, cennym towarem. Stał się on ważnym składnikiem past do zębów, lekarstw, środków przeciwbólowych, antygrzybicznych i trucizn na szczury. Dlatego też walka z fluoryzacją jest bardzo trudna, o ile nie skazana na niepowodzenie, gdyż przemysł będzie się bronił z całej siły przed ograniczeniami. Dochodzi do tego odpowiednia “edukacja” na temat rzekomych korzyści jakie przynosi fluoryzacja.
Wzorem dla nowoczesnych “edukatorów” był ojciec PR-u i dezinformacji medialnej Edward Bernays.
Oparł się on na założeniu, że można doprowadzić do akceptacji praktycznie każdej idei, jeśli tylko ma się za sobą lekarzy. Lekarz jest autorytetem dla większości ludzi, niezależnie od tego jaka jest jego wiedza. Należy tu dodać, że z badaniami nad fluorem jest tego typu problem, że powoduje on całą gamę problemów zdrowotnych, zatem diagnoza jest bardzo trudna.
Ci, lekarze którzy propagowali fluoryzację kompletnie nie wiedzieli o badaniach wykazujących jego szkodliwość, zaś ci którzy próbowali się przeciwstawić zostali okrzyczani szaleńcami.


Fiji: pasty do zębów bez fluoru usuwane są ze sklepów

W związku z wejściem tzw. Toothpaste Standard (Standard Pasty do zębów) oficjele w Fiji prowadzą inspekcję wszystkich sklepów aby upewnić się, że nie ma w nich żadnej pasty bez zawartości fluoru. Sklepom, które nadal by prowadziły sprzedaż past bez fluoru grożą konsekwencje karne.

komentarz: Tego typu działania “prewencyjne” potwierdzają, że standardy tworzone są przez ludobójczy rząd światowy w postaci organizacji opanowanych przez międzynarodowe mafie bankierskie jak Rockefellerów.

Ciekawa jest dyskusja na temat fluoru na forum Godlikeproductions
<!-- m -->http://www.godlikeproductions.com/forum ... 757209/pg1<!-- m -->

- zamiast pasty do zębów można stosować sodę oczyszczoną z dodatkami smakowymi i olejem kokosowym. Dobra jest też hinduska pasta “Herbal Miswak”.
- W USA, w sklepach Wallmart  nadal można dostać pastę bez fluoru “Tom’s of Maine”. Można też czyścić zęby kompletnie nie używając pasty. Niestety, picie wody bez fluoru i używanie takich past do zębów to nie wszystko. Kąpiel pod prysznicem z fluoryzowaną wodą jest także groźna, bowiem fluor jest absorbowany przez skórę. W przeszłości do wody dodawano związki fluoru w hitlerowskich obozach jenieckich i koncentracyjnych aby zmniejszyć opór więźniów. Można założyć, że hitlerowcy raczej nie dbali o jakość zębów więzionych.
- Ze środków uspokajających i antydepresyjnych xanax i trazadone nie zawierają fluor
- Fluor powoduje dziury w zębach: <!-- w -->www.fluoridedangers.blogspot.com/2005/1 ... ities.html<!-- w -->
- wideo: Fluor zabija:
[video=youtube:1vqd67f2]http://www.youtube.com/watch?v=QhYChSJzAaA[/video:1vqd67f2]



Źródło: kefir2010.wordpress.com
Fluor dodawany jest do leków psychotropowych i wielu innych substancji, między innymi chemioterapeutyków nowotworów, niezwykle niebezpiecznych i żrących skórę i ciało (do kości) substancji, zdolnych w odpowiednio wysokim stężeniu wyżreć dziurę w betonie.
Np do szkieletu chemicznego cząsteczki diazepamu, popularnego leku uspokajającego (relanium, neorelium) podczepiono w procesie syntezy atom fluoru. Co się stało? Ano wyprodukowano lek znacznie silniejszy od diazepamu, choć różnica to zaledwie jeden atom (szkielet benzodiazepinowy został zachowany). Uzyskano w ten sposób tzw flunitrazepam, sprzedawany kiedyś pod nazwą handlową: Rochypnol. Jednak ze względu na znaczne przedawkowywanie tej substancji, jej niebezpieczność i szeroki wachlarz pozamedycznego stosowania, wycofuje się ją z obrotu w coraz większej ilości krajów na świecie. Obecnie flunitrazepam jest produkowany w podziemnych laboratoriach, i jest używany przez grupy terrorystyczne, przestępcze, a także przez władze i służby wywiadowcze, np do tortur, prania mózgu, jako serum prawdy czy środek wywołujący silną amnezję. Z tego też powodu flunitrazepam jest stosowany przez przestępców.


Cząsteczka flunitrazepamu:




Innym przykładem silnej substancji psychotropowej jest haloperidol, czyli butyrofenon z podczepionym atomem fluoru i innymi cząsteczkami. Haloperidol jest najsilniejszym lekiem neuroleptycznym na świecie. Wykazuje silne działanie uspokajające, nasenne, depresyjne, przeciwpsychotyczne, parkinsonowskie, może wywołać uszkodzenie mózgu, wątroby (choleostaza, toksyczne uszkodzenie wątroby) i układu pozapiramidowego.
Obecnie haloperidol jest uznawany za tzw lek ostatniej szansy, gdy wszystkie pozostałe leki zawodzą. Obecnie stosowane w schizofreni są tzw leki II i III generacji, zaś haloperidol to lek pierwszej generacji, dający najwięcej objawów niepożądanych. Obecnie haloperidol jest stosowany prawie wyłącznie w zamkniętych ośrodkach psychiatrycznych, zaś ambulatoryjnie w razie ostateczności. Używanie tego środka jest uznawane obecnie przez coraz więcej lekarzy za niehumanitarne i barbarzyńskie. Haloperidol był stosowany w celu tortur psychiatrycznych w ZSRR, USA, Japonii i w krajach bloku wschodniego. Obecnie haloperidol w połączeniu z lekami generacji TLPD jest stosowany w III RP w celu tortur psychiatrycznych jak i w celu fizycznej eksterminacji bądź znacznego pogorszenia zdrowia (“zwarzywienia”) osób nieprzychylnych totalitaryzmowi panującemu obecnie w III RP. Po kilku latach zażywania wysokich dawek haloperidolu człowiek jest roślinką niezdolną do samodzielnej egzystencji.


Cząsteczka haloperidolu:




Innym przykładem silnego środka psychotropowego z fluorem jest flupentyksol. Jest to lek atypowy, stosowany do dziś. Nie jest stosowany do tortur psychiatrycznych, gdyż nie ma takiego potencjału. Za to w dawkach powyżej 25 mg powoduje bardzo silne uspokojenie, czy wręcz sedację, porównywalną z siłą sedacji haloperidolu. U mnie flupentyksol w dawce 12 mg spowodował znaczne nadciśnienie, tachykardię zatokową – czyli szybki puls serca ale bez cech arytmii, jak i znaczne rozszerzenie źrenic i niewrażliwość ich na światło. Także nie róbcie tego w domu!

Czateczka flupentyksolu:




Inny lek z podstawnikiem fluorowym to tzw fluorouracyl, czyli 5-fluorouracyl, 5-FU – organiczny związek chemiczny z grupy zasad pirymidynowych; fluorowa pochodna uracylu. Jest cytostatykiem należącym do antymetabolitów pirymidyn i jest stosowany jako przeciwnowotworowy “lek” fazowo-specyficzny (faza S). Działania niepożądane fluorouracylu to w szczególności zagrażające życiu uszkodzenie szpiku kostnego, zdarzające się wyjątkowo często, a także uszkodzenie mózgu:

supresja szpiku,

nudności i wymioty (dające się łatwo opanować),

biegunki,

zapalenie błon śluzowych

dusznica bolesna,

neurotoksyczność (ataksja móżdżkowa, “rozmyta mowa”, niezborność),

wyłysienie.


A teraz pełne działania niepożądane fluorouracylu z indeksu medycznego tylko dla lekarzy:
Mielotoksyczność: leukopenia (nadir 7.-14. dzień, rzadko do 20 dni, powrót do wartości prawidłowych ok. 30. dnia), małopłytkowość, również agranulocytoza, niedokrwistość. Biegunka, nudności i wymioty, jadłowstręt, zapalenie błon śluzowych przewodu pokarmowego (np. jamy ustnej, przełyku, gardła, odbytnicy), owrzodzenia i krwawienia z żołądka i jelit. Uszkodzenie wątroby, bardzo rzadko martwica wątroby. Ból w klatce piersiowej, niedokrwienie serca, nieprawidłowości w EKG, zaburzenia czynności lewej komory serca, rzadko zawał serca. Przemijająca utrata włosów, zapalenie skóry, suchość skóry, pęknięcia, nadżerka, rumień, osutka, świąd, nadwrażliwość na światło, reakcje alergiczne, przebarwienia lub odbarwienia w okolicach żył, uszkodzenie płytek paznokciowych lub utrata paznokci. Erytrodyzestezja dłoniowo-podeszwowa – nietypowe powikłanie występujące po szybkim podaniu dużej dawki lub po przedłużającym się stosowaniu we wlewie. Zapalenie spojówek, nadmierne łzawienie, zwężenie kanalików łzowych, zaburzenia widzenia, światłowstręt, zapalenie nerwu wzrokowego. Przemijający odwracalny zespół móżdżkowy, łącznie z ataksją, euforią i dezorientacją, przemijający stan splątania, polekowy motoryczny zespół pozapiramidowy, także zaburzenia w obrębie kory mózgu. Reakcje nadwrażliwości, gorączka, zakrzepowe zapalenie żył, martwica kości nosa, krwawienie z nosa, zmęczenie i senność, niedociśnienie tętnicze, niewydolność nerek, zaburzenia spermatogenezy i owulacji. Przerwanie leczenia fluorouracylem zwykle prowadzi w ciągu 5-7 dni do stopniowego cofania się erytrodyzestezji dłoniowo-podeszwowej. Aby zapobiec jej wystąpieniu, jednocześnie z fluorouracylem należy podawać p.o. pirydoksynę w dawce 100-150 mg/d.

Cząsteczka fluorouracylu:



————————————————–

Blend-a-Med – chyba najpopularniejsza pasta na rynku. Skład – po angielsku. Jedno rzuca się w oczy: “zawiera fluorek sodu (0,321%)”. Czemu akurat to po “naszemu”?
Fluorek sodu to trucizna używana jako środek bakteriobójczy. W klasyfikacji Unii Europejskiej widnieje jako substancja toksyczna. Służy też do impregnacji drewna, a dawniej jako insektycyd przeciwko karaluchom. Fajnie. Już jestem spokojny o swoje zęby i o swoje zdrowie…

Pamiętam z czasów podstawówki i gimnazjum akcje fluoryzowania zębów. Bardzo to szlachetne, ale na dzień dzisiejszy “raczej” bym się nie zgłosił. Fluor powoduje raka kości i wątroby, obniżenie aktywności (czyli “nic mi się nie chce”), spadek inteligencji i problemy z pamięcią. Nie no – zdrowe zęby są tego warte. Ale to nie wszystko, bowiem zatrucie małą dawką fluoru (taką jaką fluoryzuje się zęby) powoduje zaburzenia w uwapnieniu kości, spadek ruchliwości i (co najciekawsze) brunatne cętkowanie zębów… Cóż… XXI wiek, a ci co wymyślają stacje kosmiczne, superkomputery, bomby neutronowe i leki na raka nie potrafią wymyślić środka czyszczącego zęby, który nie byłby toksyczną trucizną?
Może powiecie, że z fluorem macie rzadko do czynienia, ale przecież zęby myjecie co najmniej dwa razy każdego dnia (mam nadzieję  ), a część pasty NAPEWNO przedostanie się do Waszego organizmu, tak więc dwa razy dziennie trujecie się środkiem ochrony drewna i trutką na karaluchy…
Smacznego!

źródło: http://twardoglowy.blox.pl/html/1310721 ... tml?4,2008

film 1:
Doctor Exposes Fluoride as Poison
http://www.youtube.com/watch?v=xP7IPDfC3yg

film 2:
David Icke on Water Fluoridation
http://www.youtube.com/watch?v=S6VQNQ10CCw

Fluor i Aspartam - trucizny dla mas.
https://www.youtube.com/watch?v=iIjQhu7QNhk


Zobacz na:
Wielkie kłamstwo - Wpływ propagandy fluorku na nasze życie
https://forum.wybudzeni.com/index.php/topic,687.0.html
« Last Edit: (Sat) 30.05.2015, 20:35:23 by BladyMamut »
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 554
  • Reputacja: +12/-0
Fluor a trucie ludzi
« Reply #1 on: (Sat) 12.04.2014, 23:50:50 »
Fluor a trucie ludzi

Od lat 40-tych ubiegłego wieku wciska się społeczeństwu mit skuteczności podawania fluoru, jako profilaktyki próchnicy. Jak stwierdził to już John F. Kenedy, to nie bezpośrednie kłamstwo jest problemem. Kłamstwo można skutecznie obalić. Najgorszy jest mit prawdy; nie ma jasnego początku ani osoby. Trudno więc z nim walczyć, tym bardziej, że jest on, jak każdy mit, powtarzany bez końca. Oczywiście za tym przypominaniem mitu stoją określone grupy nacisku, mające jednoznaczną korzyść z głoszenia mitu.

W minionych latach 40-tych, po produkcji aluminium do samolotów oraz sześciofluorouranku do bomb atomowych powstawały olbrzymie „góry” odpadów kwasu fluorowego. Kwas fluorowy należy do zdecydowanych trucizn. Nawet szkło trawi bez problemu. Przechowywanie takich ilości trucizn jest kosztowne i wymaga specjalnych „przechowalni”. Po namyśle więc Departament Energii Stanów Zjednoczonych DOE, wykorzystując twórcę pijaru, Edwarda Bernaysa, siostrzeńca psychoanalityka Sigmunda Freuda, opracowało „naukowy” program usuwania odpadów.

Program ten polegał na takim przedstawieniu problemu, aby mniej wartościowy ludek sam chciał korzystać z fluoru. Wymyślono więc na poczekaniu związek braku fluoru z próchnicą zębów. Autor tego odkrycia doszedł do prawidłowego wniosku, że każda głupota, podana przez służbę zdrowia w odpowiednim opakowaniu, jest skuteczna w wyciąganiu pieniędzy od podatnika. W dodatku ten podatnik, jest na tyle ogłupiony, że jest stuprocentowo przekonany o słuszności swojego postępowania. Co prawda każdy jako tako rozwinięty intelektualnie człowiek powinien wiedzieć, że „ludź”, to nie zęby i nawet jeżeli fluor zapobiega próchnicy, co nie jest prawdą, to niestety może działać negatywnie na inne narządy.

Najczęściej droga wchłaniania fluoru wygląda następująco: jama ustna, żołądek, wątroba, układ krwionośny roznoszący fluor po całym ciele, gruczoły hormonalne, mózg i kości. Twórcy pijaru o pozytywnym działaniu fluoru, poprzez użytecznych idiotów oraz agentów wpływu, a wiadomo, że wojsko, działając na zasadzie bezpieczeństwa kraju, dużo może, wmówili, że fluor można stosować w pastach do zębów, a nawet w postaci specjalnych tabletek, roztworów. Skuteczność takiego rozprowadzania w środowisku tak olbrzymich ilości trucizny jest możliwa w przypadku zaangażowania dużej ilości ludzi jako odbiorców tego odpadu. Jak mówią handlowcy, nie od razu, łyżeczką po malutku, grosik do grosika, a zbierze się miarka.

Wiadomo, że duże ilości fluoru są toksyczne i mogą spowodować zgony. Co zrobiono? Rozdzielono!  Podzielono fluor na małe porcje i zmieszano z pastami do zębów. Potem wystarczyło wmówić społeczeństwu, że częste mycie, po każdym jedzeniu albo i częściej jest najlepszym sposobem dbania o zdrowe zęby. Dla dilerów fluorkowych bez znaczenia był fakt, że nie przeprowadzono żadnych badań potwierdzających taką hipotezę. Także inny fakt, a mianowicie zdrowe, białe zęby stwierdzane u murzynów w Afryce, czy u Hindusów, nie czyszczących sobie zębów pastami z fluorem, nie zaburzały handlarzom odpadami spokoju.

Skażenie fluorem i CO2.
https://www.youtube.com/watch?v=mj1xh8gG5qo

Wypada przypomnieć, że dobowe zapotrzebowanie organizmu na fluor zaspokaja wypicie dwu szklanek herbaty lub jednej kawy. Tak więc o niedoborze fluoru mówić w żadnym przypadku nie można. Wręcz przeciwnie, w medycynie zarówno dziecięcej jak i dorosłych, mamy cały czas problem z nadmiarem fluoru. Wypada podkreślić, że ten nadmiar fluoru uwidacznia się m.in. w takich chorobach jak: cukrzyca u młodocianych, zaburzenia ilorazu inteligencji, łamliwość kości, czy wzrost umieralności na raka w regionach, gdzie występuje nadmiar fluoru. Takie otrzymaliśmy wyniki z badania ludności, także dzieci, w rejonie skażenia fluorem Trójmiasta przez Gdańskie Zakłady Nawozów Fosforowych.

W piśmiennictwie naukowym można znaleźć prace potwierdzające związek skażenia fluorem z takimi chorobami jak:
- obniżenie ilorazu inteligencji większe aniżeli przez ołów,
- demencja u osób starszych,
- choroby mięśni,
- nadpobudliwość lub senność,
- choroby tarczycy / obniżenie czynności tarczycy,
- rak kości / osteosarkoma,
- wzrost wchłaniania ołowiu,
- artretyzm,
- poważne problemy z oczami w tym ślepota,
- zaburzenia syntezy kolagenu,
- unieszkodliwienie ok. 300 enzymów / konkurencja dla magnezu /profM.Gumińska/,
- hamowanie powstawania przeciwciał/zaburzenia odporności.

W Polsce zaprzęgnięto do procesu sprzedaży medycynę, tj. głównie Zdrowie Publiczne, stomatologów i pediatrów. Wprowadzono, jak zwykle w trosce o zdrowie populacji, a szczególnie dzieci, nachalną, kłamliwą reklamę, że mycie zębów pastami zawierającymi fluor jest dbaniem o zdrowie dzieci. W szkołach stosowano i stosuje się nadal, a to podawanie tabletek z fluorem, a to fluorkowanie zębów, a to różne inne formy nacisków.

Niewyedukowane społeczeństwo w dobrej wierze łykało te nowości. Jak wiadomo, dostęp do prac naukowych jest limitowany przez rozmaitego rodzaju wydawnictwa, które drukują tylko te prace, które nie przeszkadzają działowi marketingu. Znane wydawnictwo Elsevier w Polsce pod nazwą Urban & Partner, wydawca większości czasopism medycznych, doszło nawet do takiego stopnia zakłamania, że wydało 6 numerów czasopisma z nieistniejącymi pracami.

W ten prosty sposób nie tylko usuwa się bardzo szkodliwy odpad, ale jednocześnie zarabia olbrzymie kwoty.
   
Były jeszcze bardziej idiotyczne pomysły, jak np. dodawanie fluoru do wody. W Polsce wprowadzono to w roku 1967 we Wrocławiu. Oczywiście, mieście uniwersyteckim. Być może dlatego ostatni ranking szkół wyższych uplasował Politechnikę Wrocławską na 19 tysięcznym którymś miejscu na 21000 ocenianych szkół wyższych.

A tymczasem w ostatnich latach pojawiła się cała masa prac naukowych podających jeszcze więcej szkodliwych efektów działania kwasu hydrofluorosilikowego, czy też silikofluorku sodu, nagminnie stosowanych w pastach do zębów. Praktycznie inne pasty zniknęły ze sprzedaży. Jak mi powiedział jeden z hurtowników, nie miał wyjścia. Duży koncern zagroził mu, że jak będzie miał pasty bez fluoru to oni zrezygnują z umieszczania w jego hurtowni czegokolwiek. Dla jednej pasty nie mógł poświęcić firmy.

A tymczasem badania przedstawione w czasopiśmie Fluor Action Network 2013, wykazały, że podanie go już w stężeniu 0.38 ppm [tj. ok. 20 mikromoli na litr]  powodowało istotne statystycznie zmniejszenie ruchliwości plemników, wraz z innymi zmianami, które bez wątpienia wpływają na fizjologiczne funkcje nasienia, czyli na zapłodnienie. FDA natomiast podała już w 1994 roku, że jeżeli stężenie fluoru w wodzie pitnej było wyższe aniżeli 3ppm to współczynnik dzietności był istotnie niższy! Dla porównania w Polsce dopuszczalne jest stężenie 1.5 i uważane za bezpieczne.

Ale w podręcznikach medycznych po cichu zmieniono zawartość ejakulatu. Dawniej, tj. jeszcze w latach 70-tych uważano, że w jednym ejakulacie powinno być ok. 300 - 350 milionów plemników. A w przypadku  poniżej 50 milionów plemników w ejakulacie, uznawano chłopa za bezpłodnego. Obecnie przyjmuje się, że normalnie zawartość plemników wynosi ok. 50 milionów, a bezpłodność występuję dopiero poniżej 10 milionów.

Rynekzdrowia.pl w wydaniu z 2 sierpnia 2012 roku podaje: „Coraz więcej kobiet w Polsce nie zostaje matkami”. I co ciekawsze, ani słowa o możliwościach tzw. jatrogennych uszkadzania płodności. Generalnie temat powodowania bezpłodności przez lekarzy, głównie pediatrów, nie istnieje. Dlaczego? Musisz sobie sam na to pytanie odpowiedzieć Szanowny Czytelniku.

Podpowiem. Raport tzw. Klubu Rzymskiego bodajże w 1971 roku podał, że w Kraju nad Wisłą powinno być nie więcej jak 15 300 000 ludzi. I powinni oni stanowić zaplecze pracowników fizycznych dla reszty kontynentu. „Polskę” reprezentował w tym Klubie niejaki prof. Kołakowski, biegający jeszcze w latach 40-tych ubiegłego wieku z TT-ką za „bandami”. Stąd mamy też takie naciski na zapłodnienia in vitro. Jest interes do zrobienia dla wybranych.

Jak zwykle najciekawsze na końcu.
Pojawiły się prace, np. w American Dental Association 2013, mówiące, że pasty zawierające naturalny ekstrakt z kakao, tj. teobrominę, o wiele lepiej zapobiegają próchnicy aniżeli jakikolwiek inny preparat. Autorzy dokonali prostej analizy. Porównali pasty zawierająca aż 5000 ppm fluorku z pastami bez fluorku, ale za to zawierającymi ekstrakt z kakao. Okazało się, że w przypadku uszkodzenia szkliwa, ekstrakt z kakao działał o wiele lepiej i skuteczniej, aniżeli  tak nachalnie wpychany ludziom fluor. Przypomnę, że zanotowano zgony po zażyciu pasty z fluorem przez dzieci. Na przykład badania prof. Ganowiaka i Nabrzyskiego z AMG wykazały, że dziecko potrafi połknąć nawet 5 gramów pasty. Przypuszczam, że po spożyciu kakao zgony są niemożliwe.

I to by było na tyle. Aha, nasz umiłowany przywódca [S.Michalkiewicz], powołał pełnomocnika do spraw fluoryzacji dzieci.


PS. W ostatnim okresie Elsevier „zatuszował” w zmowie z CDC fakt wzrostu o 4250% poronień u kobiet szczepionych szczepionką przeciwko grypie H1N1. Nie podawał także, że szczepionka przeciwko grypie zawiera rtęć. Elsevier kontroluje ponad 2450 czasopism na świecie. Ponad 1000 naukowych z zakresu medycyny. W lutym 2012 roku wydawca ogłosił, że wycofuje swoje poparcie dla aktu prawnego, obligującego do publikacji darmowej wszelkich prac finansowanych ze źródeł publicznych. Innymi słowy trwa walka o monopolizację wiedzy. Jest to niezbędne w systemie patentowym, narzuconym społeczeństwu.
Taki system ubezwłasnowolnia każdego naukowca i uniemożliwia konkurencję. Bogaty koncern wykupuje istotne wynalazki i zamraża je tak długo, jak produkcja starego jest opłacalna. Uniemożliwia to jakikolwiek rozwój społeczeństw i uzależnia od starszych i mądrzejszych. Służy temu także system grantów, reklamowany szeroko przez rozmaitej maści urzędników i system publikacji FI. Tak więc jeszcze długo będą ludzie truci fluorem, ponieważ produkcja aluminium i materiału do elektrowni atomowych będzie trwałą. Liczy się tylko MONOPOL.

PS.2 Bardzo ciekawym jest fakt, pominięcia całkowitym milczeniem preparowania prac, rzekomo naukowych, o braku związku pomiędzy szczepieniami a autyzmem. A tymczasem amerykańska prokuratura oficjalnie postawiła zarzut niejakiemu dr Thorsenowi, tzw. naukowcowi do wynajęcia, który na zamówienie skorumpowanych urzędników CDC produkował lawinowo tzw. raporty o braku związku szczepień z autyzmem. Dr Thorsen jest twórcą szeroko nagłaśnianego w Polsce raportu duńskiego o rzekomym braku takiego związku. Facet zainkasował za ten „raport” ponad milion dolarów. Czyli umiał się sprzedać, a polscy lekarze sprzedają się za wycieczkę statkiem do Holandii na zjazd kardiologów.


Kontakt do autora: http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/fluor_a_trucie_ludzi,p2124027431
« Last Edit: (Sat) 30.05.2015, 20:22:27 by BladyMamut »
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 554
  • Reputacja: +12/-0
Związki fluoru zrobią z Ciebie głupka
« Reply #2 on: (Tue) 15.04.2014, 20:24:24 »
Związki fluoru zrobią z Ciebie głupka

http://www.naturalnews.com/036873_fluoride_lower_IQ_brain_damage.html

(NaturalNews) Jeżeli następnym razem ktoś spróbuje powiedzieć wam, że nie ma naukowych dowodów wskazujących, że chemikalia oparte na związkach fluoru są szkodliwe dla ludzkiego zdrowia, po prostu pokaż mu nowe wyniki badań, jakie ostatnio zostały opublikowane w czasopiśmie Environmental Health Perspectives, publikowanym przez the Institute of Environmental Health Sciences, jakie pokazują po raz chyba 25-ty do tej pory, że związki fluoru uszkadzają mózg i prowadzą do znaczącego obniżenia poziomu IQ u istot ludzkich.

Badacze z dwóch uczelni: Harvard University’s School of Public health oraz China Medical University w Shenyang wspólnie zbadali skutki stosowania fluorków (fluoryzowanie) na dzieci, dokonując przeglądu 27 różnych opracowań doświadczalnych. Po dokonaniu przeglądu, zespół stwierdził istnienie „silnych wskazań”, że narażenie na działanie fluorków, szczególnie u dorastających dzieci, jest wysoce odpowiedzialne za problemy w zakresie właściwego rozwoju zdolności poznawczych i kształtowania się mózgu.

Dzieci mieszkające na terenach, gdzie dostawy wody są sztucznie fluoryzowane, miały niższy poziom IQ w skali porównań przeciętnej, w oparciu o liczby porównywane do dzieci mieszkjących na obszarach, gdzie nie prowadzi się fluoryzowania. Potem, po wzięciu pod uwagę innych czynników zewnętrznych, jakie mogły mieć wpływ na rozwój zdolności poznawczych oraz ogólne zdrowie, zespół zasadniczo określił, że nie ma wykluczenia między narażeniem się na związki fluoru a redukcją indywidualnego IQ.

Quote
“Nasze wyniki dowodzą możliwości szkodliwego wpływu narażenia się na działanie związków fluoru w procesie rozwoju czynności nerwowych u dzieci”, napisała Anna Choi, naukowiec z Harvard, a podpisali się pod tym jej koledzy z zespołu. „Związki fluoru bez trudu przenikają do łożyska. Narażenie się na działanie związków fluoru prowadzi do zaburzenia rozwoju mózgu, i jest to w przypadku fluoru nawet bardziej podejrzane, że wywołuje szkody na tym etapie rozwojowym niż dla dorosłego mózgu, może również prowadzić do uszkodzeń trwałej natury”.

Inne badania opublikowane w tym samym czasopiśmie w 2010 r. odkryły podobną korelację między wystawieniem się na działanie związków fluoru a rozwojem zdolności poznawczych. Porównanie dzieci w wieku od 8 do 13 lat mieszkających w chińskich wioskach, jednej, gdzie fluoryzowanie miało miejsce, drugiej, gdzie go nie było, ujawniło wynik ok. 350 % wyższego IQ w wiosce, gdzie nie stosowano fluoru w stosunku do miejsca, gdzie go stosowano. http://www.naturalnews.com/030819_fluoride_brain_damage.html

W Indiach, badacze dostrzegli, że chemikalia zawierające związki fluoru przenikają przez barierę, jaką tworzą naczynia krwionośne w mózu u dzieci i „zmieniają strukturę tkanki nerwowej”. Opublikowane w the Journal of Medical and Allied Sciences, to konkretne badanie daje czarno na białym obraz, jak przenikliwym związkiem są w rzeczywistości fluorki, jak te chemikalia gromadzą się w całym ciele ludzkim i jak się komasują, gdy idzie o skutki, w tym w sprawie mózgu. http://www.naturalnews.com

Quote
„To kompletnie bez sensu dalsze poddawanie naszych dzieci temu obecnemu eksperymentowi z fluoryzowaniem dla zaspokojenia politycznej agendy specjalnych grup interesu” mówi Paul Beeber, adwokat i przwodniczący the New York State Coalition Opposed to Fluoridation (NYSCOF). “Jeśli nawet fluoryzowanie zmniejsza ryzyko próchnicy, to czy zdrowie zębów jest ważniejsze niż zdrowy mózg? Najwyższy czas, aby odłożyć na bok politykę i powstrzymać sztuczne fluoryzowanie w każdym miejscu”.

Źródła: http://www.hsph.harvard.edu
http://www.marketwatch.com


Jod jest pierwiastkiem który wypiera z organizmu fluor
https://forum.wybudzeni.com/viewtopic.php?f=231&t=814
« Last Edit: (Sat) 30.05.2015, 20:23:29 by BladyMamut »
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 554
  • Reputacja: +12/-0
Odp: SZKODLIWE DZIAŁANIE FLUORU
« Reply #3 on: (Sun) 31.05.2015, 01:21:56 »
Skład pasty do zębów może być groźny dla zdrowia?

Pasty do zębów są badane przez odpowiednie instytucje i z założenia mają być dla ludzi bezpieczne. Jednak ich skład dla wielu jest tajemnicą, a niektóre z dodatków mogą być niebezpieczne - choćby dla osób na nie uczulonych. Niedawno pojawiły się w internecie wieści, że kolorowy pasek na spawie tubki oznacza, czy dana pasta jest produktem ekologicznym (kolor zielony), wykonanym z mieszaniny chemikaliów i ziół (czerwony pasek) albo tylko z syntetycznych produktów przemysłu chemicznego (czarny pasek). Niestety, musimy rozczarować podekscytowanych tymi tajnymi znakami - to tylko efekt wyboru odpowiednich kolorów do druku.



Wszelkie historie o tajemniczych oznaczeniach na opakowaniach, które mają przed nielicznymi wtajemniczonymi ujawnić faktyczny skład pasty, należy między bajki włożyć. Wystarczająco tajemnicze i dezinformujące są stosowane łacińskie nazwy składników. Nawet gdy wczytamy się w odpowiednią informację na tubce, niewiele można z tego spisu chemicznych składników wywnioskować. Oto przykład: Aqua, Hydrated Silica, Sorbitol, Disodium Pyrophosphate, Sodium Lauryl Sulfate, Cellulose Gum, Aroma, Sodium Hydroxide, Carbomer, Sodium Saccharin, Sodium Fluoride, Copernicia Cerifera Cera (Carnauba wax), Xanthan Gum, CI 77891, Limonene, Glycerin, CI 74160.

Zanim rozszyfrujemy ten skład, przyjrzyjmy się kilku substancjom, które mogą znaleźć się w pastach do zębów i nie zawsze nieść ze sobą zdrowie. Przywołajmy choćby słodkie pasty dla dzieci. Aby maluchy chętniej czyściły zęby, producenci często dodają do past sacharynę. Można ją spotkać zwłaszcza w pastach do zębów z tak zwanego prywatnego importu, z egzotycznych dla europejczyka krajów. Jest to składnik w wielu krajach zabroniony, bo w dawkach przewyższających określone normy może być rakotwórczy. Dzieci podczas szczotkowania zębów mogą połykać nawet 50 proc. pasty, dlatego skład przeznaczonych dla nich produktów powinien być odmienny, a tradycyjnych past do zębów nie powinny w żadnym wypadku używać wcześniej niż w wieku 2-3 lat. Te "dorosłe" pasty mogą zawierać składniki, które po połknięciu lub nagromadzeniu się w organizmie dziecka już nie są dla niego przyjazne.

Pieniące się pasty antybakteryjne

Niesłusznie zakładamy, że preparat, który dobrze czyści, musi się pienić. Dlatego producenci dodają do swoich produktów (także szamponów, mydeł, żeli pod prysznic) środki spieniające. Jednym z nich jest tani laurylosiarczan sodu (dodecylosiarczan sodu, skróty: SLS lub SDS). To detergent, który działa na skórę drażniąco i wysuszająco. Co ciekawe, stosuje się go też do neutralizowania i usuwania olejów silnikowych z podłogi w warsztacie mechanicznym.

Reklamy zapewniają nas, że pasta ma usunąć z jamy ustnej bakterie, a jeśli ona nie da rady, to warto użyć jeszcze płynu do płukania ust i już żaden bakcyl się nie ostanie. Właściwości antybakteryjne ma m.in. chlorheksydyna - to środek antyseptyczny niszczący bakterie gram-dodatnie, ale słabiej walczący z gram-ujemnymi. Byłaby to dobra wiadomość, gdyby nie fakt, że wraz z bakteriami chorobotwórczymi niszczy potrzebną nam florę bakteryjną, która pomaga w obronie przed zewnętrznymi zakażeniami. Jeśli zniszczymy wszystkie (albo nawet większość) bakterii w jamie ustnej, zaczniemy chorować, pojawi się brak równowagi we florze bakteryjnej układu pokarmowego, a to ułatwia życie napływającym z zewnątrz pleśniom, grzybom, wirusom. Jednym z powodów powstawania pleśniawek i aft, a nawet chorób jelit, może być właśnie uboga obronna flora bakteryjna jamy ustnej.

Bardzo podobnie działa triklosan. Zgodnie z Dyrektywą Unii Europejskiej o Produktach Kosmetycznych może on być dodawany w stężeniu nie większym niż 0,3 proc. w produkcie gotowym. Niestety składnik ten przenika do krwi i może się zbierać w ludzkiej tkance tłuszczowej. Badania na myszach wykazały, że w ten sposób zgromadzony triklosan wpływa niekorzystnie na działanie hormonu tarczycy. Oprócz tego, pod wpływem różnych czynników może rozkładać się na substancje, które nie są dla ludzi obojętne. Jednym z nich jest chlor.

Alergia na pastę do zębów?

Dodatki smakowe i zapachowe oraz barwniki to najwięksi winowajcy alergii na kosmetyki. Ponieważ producenci szukają jak najtańszych składników do swych produktów, sięgają po te wytwarzane syntetycznie i dokonują zmian, gdy znajdą jeszcze mniej kosztowny specyfik. Dlatego każda nowa partia produktu może (ale nie musi) wpłynąć alergizująco na ciało człowieka.

Poza wytworzonymi syntetycznie składnikami producenci używają wielu naturalnych. Ale i one mogą powodować nieprzyjemne skutki. Nawet wydawałoby się nieszkodliwy składnik: olejek mięty pieprzowej - połknięty przypadkowo wraz z pastą, może spowodować zgagę lub nawet ból brzucha. Parafina i gliceryna – te nazwy nie brzmią groźnie i z niczym złym nam się nie kojarzą. Niestety, przy częstym "spożyciu" mogą spowodować mdłości, wymioty, zaparcia i biegunki. Parafinę dodaje się do past, by ładnie się wyciskały, miały plastyczną strukturę. Z kolei gliceryna zapobiega ich wysychaniu.

Za to tlenek tytanu (IV) (E171) stosowany jako dodatek wybielający zęby i pigment bielący pastę (biel tytanowa) – choć nazwa brzmi groźnie, jest dla nas nieszkodliwy.

Rozszyfrujemy skład pasty do zębów:

Na zakończenie rozszyfrujmy podane na początki składniki pasty, przypominając, że powinny być wymieniane w kolejności od największej użytej ilości do najmniejszej:

 *   Woda.
 *   Uwodniona krzemionka (czyści, poleruje, matuje).
 *   Sorbitol (alkohol polepszający smak, słodzący).
  *  Pirofosforan disodowy (zapobiega odkładaniu się kamienia nazębnego; działa drażniąco na oczy).
 *   Wspomniany powyżej SLS;
 *   Karboksymetyloceluloza (środek zagęszczający).
 *   Zapach.
 *   Wodorotlenek sodu (podwyższa Ph, bo jest silnie zasadotwórczy, z wodą tworzy ług sodowy działający wybielająco i żrąco).
 *   Karbomer (substancja zagęszczająca).
 *   Sacharynian sodu (sztuczny słodzik, sacharyna).
 *   Fluorek sodu (zapobiega powstawaniu próchnicy, ograniczone stosowanie dla dzieci).
*    Wosk karnauba (wpływa na wzrost lepkości).
*    Guma ksantanowa (zagęstnik, zwiększa lepkość preparatu).
*    Dwutlenek tytanu (bielidło).
 *   Limonen (aromat).
 *   Gliceryna.
*    Barwnik niebieski.

Producenci past robią wszystko by ich produkty były efektywne, dobrze się sprzedawały, zadowalały konsumentów, no i oczywiście przynosiły zysk. W tym celu stosują tańsze od naturalnych produkty, które (należy to przyznać) są często skuteczniejsze od tych powstałych w przyrodzie. Jednak na każdą chemiczną mieszaninę należy uważać, używać jej z umiarem, rozsądkiem i pilnować, by nie była stosowana w sposób niewłaściwy lub w nadmiarze. Jak widać ze spisu rozszyfrowanych składników, sporo wśród nich preparatów wiążących całą miksturę i poprawiających jej wygląd, a dość mało tych faktycznie działających. A przecież kiedyś wystarczały preparaty z kredy czy, jak w innych rejonach świata, gałązki czyszczące zęby.

Źródło: http://kobieta.onet.pl/zdrowie/zycie-i-zdrowie/sklad-pasty-do-zebow-moze-byc-grozny-dla-zdrowia/6nlb3


Flourek z perspektywy profesionalistów: pełne medyczne oskarżenie - napisy PL
https://www.youtube.com/watch?v=c3gEyvJPM_g

Nazywam się Vyvyan Howard.

Jestem profesorem bioobrazowania na Uniwersytecie Ulster jak również patologiem medycznym oraz toksykologiem.
Prowadzę swoje badania już od niemal trzydziestu lat i dotyczą one śledzenia skutków wpływu substancji toksycznych na rozwój płodów oraz niemowląt.
Powszechnie uważa się, że jest to okres rozwoju życiowego szczególnie podatny na ich działanie.
Uważam, że spośród tych czynników pierwsze miejsce należy przypisać fluorowi,
ponieważ bardzo niskie jego ilości można znaleźć w mleku matki.
To co mi to mówi to w świetle teorii ewolucji, to nasze organizmy wykształciły mechanizm mający na celu ochronę rozwijających się niemowląt przed fluorem.
Natura wykształciła system mający trzymać niemowlęta z dala od fluoru,
tymczasem my stosujemy fluor poprzez dodawanie go do wody pitnej, a to pociąga za sobą konsekwencje.
Pytanie zatem brzmi: dlaczego natura wytworzyła system, który trzyma z daleka i chroni niemowlęta szczególnie przed fluorem?
Odpowiedź brzmi: aby powstrzymać wpływ toksyny wpływającej na rozwój organizmu, a w szczególności neurotoksyn.
Są dowody epidemiologiczne, że obecność neurotoksyn w organizmie może wpływać na przykład na inteligencję dziecka.
Zauważono to na przykład w Chinach, a zostało zweryfikowane przez Narodową Akademię Nauk, a to co mówią nam te dane to, że choć nie można być całkowicie pewnym, to jednak stanowią one silną przesłankę i potrzebujemy dalszych badań.
Przeprowadziliśmy również inne badania, które wykazały, że to może być w stanie wpłynąć na układ hormonalny, a zwłaszcza na stężenie hormonów tarczycy, co może mieć wpływ na IQ u rozwijających się dzieci.
Jeśli za normę obierzemy standardowy zakres poziomu hormonów tarczycy u matki,
to istnieje różnica w inteligencji u potomków matek posiadających górną skalę normalnego zakresu stężenia oraz u potomków matek o niskim stężeniu hormonów tarczycy.
Okazuje się więc, że są to szczególnie wrażliwe systemy.
Są dowody i mówią nam, że musimy zachować dużą ostrożność.
Według mnie, nie istnieje jedna satysfakcjonująca dawka roztworu, którą można faszerować całą populacje po równo poprzez fluorowaną wodę.
Stanie się tak, że niektórzy członkowie naszego społeczeństwa mogą być bardziej poszkodowani od innych.
Oczywiście odnosi się to w szczególności do płodów oraz niemowląt, ale z drugiej strony dotyczy również ludzi cierpiących na przykład na niewydolność nerek, którzy mogą odznaczać się zwiększoną podatnością.

Gdy tylko dostanie się do ciała zakłóca działanie szyszynki oraz tarczycy, a zarówno szyszynka, jak i tarczyca mają bezpośredni wpływ na rozwój mózgu oraz na rozwój umysłowy dziecka. Główną troską dotyczącą małych dzieci, a w szczególności noworodków jest fakt, że ich bariera krew-mózg nie jest w pełni rozwinięta i gdy dziecko wypija preparat zawierający fluoryzowaną wodę, otrzymuje zbyt dużą i nieproporcjonalną dawkę fluoru do rozwijającego się dopiero mózgu.
« Last Edit: (Sun) 02.08.2015, 23:58:53 by BladyMamut »
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje