Author Topic: Przyczyna choroby Alzeheimera  (Read 2739 times)

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 560
  • Reputacja: +12/-0
Przyczyna choroby Alzeheimera
« on: (Tue) 15.04.2014, 13:17:32 »
Przyczyna choroby Alzeheimera

Quote
Wiem, że większość ludzi, nawet tych dobrze sobie radzących z problemami najwyższej złożoności, rzadko jest w stanie zaakceptować choćby najprostszą i najoczywistszą prawdę, jeśli zmusza to ich do ogłoszenia fałszywości wniosków, które z upodobaniem przedstawiali swoim kolegom, o których z dumą mówili innym, i z których, nić po nici, utkali materię swojego życia. -Lew Tołstoj

Przypuśćmy, że całe swoje życie poświęciliście niesieniu ulgi cierpiącym pacjentom. Z czasem uznano was za wybitnych fachowców, wybrano do władz lekarskiego stowarzyszenia, jednego z największych i - dla nie wtajemniczonych - najbardziej szacownych gremiów na świecie. Jego członkowie osiągają łącznie zysk brutto w wysokości 50 milionów dolarów dziennie. Jako całość, rada stowarzyszenia stanowi prawdziwą potęgę ekonomiczno-polityczną. Gdyby w powietrzu wisiały jakieś zmiany, co byście zrobili, aby utrzymać swoją pozycję?

Jednostki dominujące w społeczności zawsze są niechętne zmianom. Władza patrzy na takie same dane, co zwykli obywatele, lecz odsiewa informacje, które mogłyby jej zaszkodzić.
Przed stu osiemdziesięciu lały, gdy po raz pierwszy pojawiły się problemy,
o   których mówimy, medycyna znajdowała się w powijakach. Technologia pozwalająca określić skuteczność leków oraz terapii praktycznie nie istniała.

Podczas Wojny Secesyjnej chirurdzy wycierali zakrwawione noże w fartuchy, po czym przystępowali do kolejnej operacji. Chirurdzy nie wiedzieli, że muszą umyć ręce przed przyjęciem porodu, więc co czwarta matka umierała na skutek gorączki połogowej (infekcja posocznicą). Dr Ignaz Semmelweis, węgierski położnik z Wiednia, zaobserwował, że akuszerki regularnie myły ręce przed odebraniem porodu, i powszechnie wiadomo było, że wywoływały one posocznicę u pacjentek znacznie rzadziej niż chirurdzy. Dr Semmelweis zainstalował umywalkę przed salą porodową i żaden chirurg nie był wpuszczany do środka, zanim nie wyszorował porządnie rąk. Infekcja posocznicą zniknęła bez śladu. Dr Semmelweis poinformował o tym fakcie społeczność medyczną, lecz przypłacił to utratą zmysłów na skutek ciągłych szyderstw i   prześladowań.

W Stanach Zjednoczonych co najmniej siedem tysięcy badaczy, naukowców, lekarzy i dentystów zna przynajmniej częściowo następującą informację. Około połowa z nich, zwolennicy wolnej od rtęci stomatologii, czuje się zagrożona przez swoje medyczne stowarzyszenia, jak również stanowe izby lekarskie i stomatologiczne. Scott Mc Adoo z Denver w stanie Kolorado, jeden z najlepszych dentystów, jakiego miałem przyjemność kiedykolwiek odwiedzić, powiedział:

— Podanie do publicznej wiadomości, że jest się zwalczającym rtęć stomatologiem, jest równoznaczne z wejściem do jaskim lwa.
Izba Stomatologiczna Stanu Kolorado zamierza cofnąć mu licencję na wykonywanie zawodu.

Jedynymi uczonymi i lekarzami, którzy nie czują się zagrożeni, są toksykolodzy. Od lat usiłują przekonać opinię publiczną, że rtęć w „srebrnych" wypełnieniach jest śmiertelną trucizną. Towarzystwo Toksykologiczne opublikowało dziesiątki rozpraw na temat toksycznych właściwości rtęci. Niestety, Amerykańskie Towarzystwo Stomatologiczne (American Dental Association; w skrócie ADA) dysponuje dostatecznie dużą władzą ekonomiczno-polilyczną, aby uciszyć każdego lekarza, którego ludzie chcieliby słuchać.
Większość medycznych badań jest sponsorowana przez przemysł farmaceutyczny, toteż badaczy nakłania się, aby dbali o jego interesy. Na przykład dziesięciodniowa kuracja wrzodu trawiennego została odkryta przed ponad jedenastu laty. Najczęściej wrzody wywołuje infekcje bakteriami H-pylori
Quote
Mimo istnienia raportów mówiących, że zawarta w plombach stomatologicznych rtęć przenika do mózgu i niszczy neurony powodując chorobę Alzheimera, establishment medyczny wciąż ignoruje te informacje.
Tom Warren

(Heliobacter pylori). Pisałem o H-pylori w Beating Alzheimer's (.Pokonać Alzheimera) w grudniu 1989 roku. Październikowy numer Readers Digest z roku 1995 podaje wiadomość, że mniej niż połowa amerykańskich lekarzy zna prawidłowy sposób postępowania ze swoimi 25 milionami wrzodowców. „Lekarze mogą z niechęcią podchodzić do nowych metod, podczas gdy firmy produkujące leki nie chcą porzucić lukratywnego rynku środków zobojętniających kwasy". Zantac i Tagamet to dwa najlepiej sprzedające się w Stanach Zjednoczonych środki przeciw-wrzodowe.

Dr nauk medycznych i weterynarii Joel Wallach przeprowadził 27 000 autopsji zwierząt, a także 10 000 autopsji ludzi. W rozmowie ze mną powiedział, że bez względu na rodzaj choroby ustalonej po oględzinach zwłok głębszą przyczyną zgonu było niedożywienie. W pewnym momencie przerwał dalszą praktykę i zajął się sprzedażą „Body Toddy" i „Mineral Toddy", płynów zawierających witaminy oraz mineralne składniki uzupełniające. Z produktami dra Wallacha zetknąłem się kilka lat temu. Nie wypróbowałem Body Toddy na sobie, lecz potraktowałem nim nasze domowe rośliny. W ciągu lata rozrosły się tak bardzo, że musiałem je poprzycinać równo z ziemią i zacząć wszystko od początku. Dzisiaj używam obu produktów.

Niedożywienie jest podklinicznym symptomem rozwijającym się w procesie choroby Alzheimera. Słyszałem, że według lekarzy ludzie tracą pieniądze na witaminy i minerały, które w końcu są wydalane z organizmu. A co ich zdaniem dzieje się z lekarstwami? Wolę wysiusiać warte pięćdziesiąt centów witaminy i minerały, niż umrzeć na Alzheimera albo zmarnować ponad sto tysięcy dolarów na wizyty u lekarzy nie mających najmniejszego pojęcia, jak walczyć z tą chorobą czy jakąkolwiek inną chroniczną przypadłością. Wszyscy tradycyjni lekarze potrafili jedynie marnować mój czas, a także wyciągać ode mnie pieniądze. Żaden z nich - dosłownie ani jeden - nie wiedział, co robić. Co więcej, tradycyjna społeczność medyczna prześladowała każdego lekarza, jakiego zdarzyło się mi odwiedzić, który wiedział cokolwiek o zwalczaniu chronicznych chorób. Jeśli jakiś lekarz przywraca zdrowie pacjentom, których inni lekarze nie potrafili wyleczyć, spotyka się z niechęcią kolegów, zaś izby lekarskie dokładają starań, aby zniszczyć jego reputaq'ę, praktykę, a w końcu pozbawić go prawa wykonywania zawodu. Do głosu dochodzą arogancja, ignorancja i pieniądze.

Mam przyjaciela, który jako lekarz posiadał chyba największą wiedzę fachową w swojej specjalności w całych Stanach. Napisał przeszło osiemset artykułów opublikowanych w prasie medycznej. Był osobistym lekarzem kilku najpotężniejszych ludzi świata. Jego nazwisko znajduje się we Who's Who Stanów Zjednoczonych oraz Who's Who świata. Na uniwersytecie, gdzie prowadził wykłady, lekarze mieli rozległe praktyki. Mój przyjaciel nie przynosił tylu pieniędzy, ile oczekiwali starzy dobrzy kumple, zaczęli więc kierować do niego co uboższych pacjentów. Jego pacjenci mieli lepszy wskaźnik powrotu do zdrowia niż pacjenci kolegów pobierających znacznie wyższe opłaty. Gdy wieść o tym rozniosła się szerzej, wielu pacjentów zrezygnowało z usług swoich dotychczasowych lekarzy i przeniosło się do mojego przyjaciela. Uniwersytet wylał go z pracy. Mój przyjaciel podał uczelnię do sądu, wygrał 300 000 dolarów, ale i tak wypadł z obiegu. Już nikt nie uważa go za starego, dobrego kumpla. Hołdująca tradycyjnym poglądom społeczność medyczna udaje, że go nie dostrzega. Wszyscy wokół unikają go. Na skutek ciągłej presji rozpadło się jego małżeństwo, a on sam popadł w narkomanię i jest bardzo chory. W końcu cofnięto mu licencję na wykonywanie zawodu.

Podstawowa przyczyna Alzheimera ma charakter jatrogenny. Chorobę tę wywołują lekarze za pośrednictwem „srebrnych" wypełnień stomatologicznych, które zatruwają mózg oraz system nerwowy. Rtęć ze srebrnych wypełnień atakuje tkankę mózgową i z łatwością przenika barierę krew-mózg.

SPOJRZENIE PARALAKTYCZNE

Przypuśćmy, że jesteście oficerem obcego wywiadu poszukującym doskonałej, niewykrywalnej trucizny, przy pomocy której chcecie zniszczyć wroga, tak aby nie padł na was choćby cień podejrzenia. Przypuśćmy, że wasi uczeni odkryli działającą na niskim poziomie, powolną truciznę - płynny metal, nieradioaktywny i najbardziej śmiercionośny pierwiastek w całym układzie okresowym. Toksyna ta ze szczególnym upodobaniem atakuje mózg oraz tkankę neurologiczną, a zwłaszcza otoczkę powlekającą neurony, poprzez które przekazywane są procesy myślowe w mózgu.

Początki klinicznych symptomów są tak zdradzieckie, że lekarze nie potrafią określić etiologii dolegliwości pacjenta. U jednej osoby może rozwinąć się schizofrenia, u innej drżenie lub Alzheimer, ponieważ trucizna zawsze atakuje najsłabszy organ i gen. Gdybyście zdołali nakłonić dentystów waszego wroga, aby umieszczali tę diabelską truciznę w jamie ustnej swoich pacjentów - w odległości „dwóch cali od mózgu" - obejmując tą działalnością 85 procent populacji, spowodowalibyście poważne rozdarcie w materii tamtego społeczeństwa. Setki tysięcy jego obywateli trafiłyby za waszą sprawą do szpitali psychiatrycznych. Bylibyście w stanie zniszczyć całe rodziny. Ludzie chorzy są mało wydajni jako pracownicy, stwarzają kłopoty. Pobierają zasiłki. Trafiają do więzień.
Możecie sprawić, że setki miliardów dolarów pochodzących z podatków zostaną wydane na utrzymanie psychicznie chorych oraz uwięzionych. Moglibyście spowodować, aby wasz wróg wydał biliony dolarów na niezbędną opiekę medyczną nad zatrutymi pacjentami, zanim ci w końcu rozstaliby się z życiem. A do tego, chorzy, nie w pełni wykorzystani pracownicy nie są w stanie zapłacić podatków. Najlepsze zaś w tym wszystkim jest to, że dentysta byłby ostatnią osobą, którą chorzy podejrzewaliby o podkładanie trucizny.

Gdyby powyższy scenariusz okazał się prawdziwy, gdyby jakiś naród skazał dziesiątki milionów1 naszych obywateli na zagładę, z pewnością wypowiedzielibyśmy mu wojnę, a moment odkrycia takiego faktu zyskałby miano „Dnia Niesławy". Niestety, jedyna niezgodność z przedstawionym schematem polega na tym, że nie ma żadnego oficera obcego wywiadu. Bardzo bym chciał, żeby takowy istniał, gdyż dalsze informacje byłyby wówczas łatwiejsze do przełknięcia.

A oto, co przed nami ukrywano:

1. Podstawowa przyczyna Alzheimera ma charakter jatrogenny2. Chorobę tę wywołuj ą lekarze za pośrednictwem „srebrnych" wypełnień stomatologicznych, które zatruwają mózg oraz system nerwowy. Rtęć ze srebrnych wypełnień atakuje tkankę mózgową i z łatwością przenika barierę krew-mózg. Jony par rtęci są zbyt małe, aby system immunologiczny mógł je rozpoznać. Dopiero gdy nagromadzi się ich więcej w osłonkach nerwowych otaczających synapsy, nasz system obronny zaczyna traktować te tkanki jak ciała obce i atakuje osłonki nerwowe, jak gdyby były one obcymi intruzami.

2. Jeśli chory na Alzheimera jest w stanie prowadzić na pół zrozumiałą pięciominutową rozmowę, nie pozwólcie, aby jakiś niedouczony lekarz wmawiał wam, że Alzheimer jest nieodwracalny. Pewien anestezjolog po lekturze Beating Alzheimer's przez sześć miesięcy konsultował moje informacje z dentystami i lekarzami, a potem usunął trzynaście kanałów korzeniowych. Wyleczył się z Alzeimera w ciągu dwóch godzin. Co chwilę ktoś łapie mnie za rękaw w sklepie, w restauracji i mówi, że uratowałem mu życie.

Nie da się ustalić, ile milionów ludzi zmarło w wyniku schorzeń neurologicznych o nieznanej etiologii. Prawidłowa nazwa Alzheimera powinna brzmieć „Chroniczne zatrucie rtęcią na niskim poziomie".
Zatrucie rtęcią ze srebrnych wypełnień stomatologicznych stanowi czynnik sprawczy u większości osób, u których wykryto Alzheimera. I w tym miejscu oskarżam ADA o ukrywanie swojej winy w taki sam sposób, jak to czynią producenci papierosów lub Dow Chemical wytwarzające silikonowe implanty piersi, którzy zaprzeczają związkowi swoich produktów z chorobą.

Ci spośród nas, których życie zostało przewrócone do góry nogami na skutek zatrucia rtęcią, mogą żyć ze świadomością, że nasi dentyści popełnili kardynalny błąd, nie zwracając wcześniej uwagi na toksyczność rtęci. Nie możemy jednak tolerować faktu, że ADA zrobiło wszystko, co w jego mocy, aby pacjenci nie dowiedzieli się, iż byli zatruwani przez srebrne wypełnienia. Dopuściło, aby ponad dziesięć milionów srebrnych amalgamatowych wypełnień znalazło się w naszych ustach, zaledwie dwa cale od mózgu, po tym jak znaleziono dowody potwierdzające występowanie poważnych problemów na skutek zatrucia spowodowanego przez srebrny amalgamat. ADA usiłowało ochraniać swoje zyski oraz reputację, a nie pacjentów. W tym czasie tysiące odwiedzających stomatologa osób zapadły na katastrofalną chorobę, której mogły uniknąć. Jeżeli trudno wam uwierzyć, że nasi dentyści ukrywają fakt zatrucia co najmniej 12 procent populacji, przeczytajcie notatkę na szarym tle obok.

Skoro lekarze wiedzieli, że rtęć jest trucizną, dentyści musieli to także wiedzieć. Przecież to proste. Od roku 1830 hierarchowie - starzy dobrzy koledzy z ADA oraz nasi profesorowie stomatologii - musieli wiedzieć, że dentyści umieszczają w ustach swoich pacjentów truciznę. Okłamywali studentów stomatologii. Okłamywali nas. W kulturalnym towarzystwie kłamstwo określane bywa terminem „błędna nazwa". Dentyści amalgamat rtęci nazwali srebrnym amalgamatem. Srebrne wypełnienie jest błędną nazwą. Mamy tutaj do czynienia z klasyczną zasłoną dymną - kamuflażem. To znaczy z oszustwem.

STOMATOLOGIA - WYCHODZENIE Z LAT 1830-TYCH Dr stom. James E. Hardy[/b]

Zastosowanie rtęci w stomatologii jest przedmiotem moich badań od czternastu lat. Sądziłem, że historię kontrowersji wokół amalgamatu rtęci znam całkiem dobrze, ale wczoraj wyciągnąłem z półki książkę, którą otrzymałem kiedyś od jednego z pacjentów. Był to opasły tom Dented Student's Magazine z lat 1942 i 1943. To, co tam znalazłem, rzuciło nowe światło na historię amalgamatu rtęci oraz ścisły związek między nim i zorganizowaną stomatologią.

Stomatologia jako odrębny zawód wykształciła się w Stanach Zjednoczonych dopiero w latach 1780-1800. W tym czasie funkcjonowały dwa typy „dentystów". Byli wśród nich tacy, którzy ukończyli szkoły medyczne i praktykowali w obydwu profesjach. Nazywano ich dentystami medycznymi. Oprócz nich zdarzali się również zwyczajni rzemieślnicy zajmujący się na co dzień czymś zupełnie innym - strzyżeniem, rzeźbą w drewnie, kości słoniowej, metalu... to spośród nich wywodzili się wędrowni wyrywacze zębów. Grupę tę nazywano dentystami rzemieślnikami.

Przed rokiem 1840 w Ameryce nie istniały ogólnokrajowe organizacje stomatologiczne, nie było też szkół o profilu stomatologicznym. Dentyści zdobywali więc wiedzę samodzielnie, na zasadzie „prób i błędów", albo też terminowali u innego, prowadzącego własną praktykę dentysty.

Pierwsza szkoła stomatologiczna w Stanach Zjednoczonych została otwarta 1 lutego 1840 roku pod nazwą „Baltimore College of Dental Surgery". Warto w tym miejscu odnotować, że Radę uczelni tworzyło dziewięciu lekarzy i pięciu duchownych - nie było w niej ani jednego dentysty. Początkowo szkoła miała jedynie zapewniać program dla absolwentów innych szkół medycznych. Nauka w niej trwała tylko jeden semestr i nie obejmowała ani chemii, ani patologii. Tu właśnie bierze swój początek szkolenie stomatologów w oderwaniu od edukacji medycznej.

Również w roku 1840 utworzono pierwszą krajową organizację stomatologiczną. Otrzymała ona nazwę American Society of Dental Surgeons (Amerykańskie Towarzystwo Chirurgów Dentystycznych). Jej członkami zostali dentyści medyczni, a nie fryzjerzy, stolarze czy rzeźbiarze. Dentyści medyczni żywo interesowali się medycznymi, biologicznymi i mechanicznymi aspektami stomatologii. Dentystów rzemieślników obchodziły wyłącznie aspekty mechaniczne i w ogóle nie zaprzątali sobie głowy problemami natury medycznej.

Amalgamat rtęci przywieźli do Stanów Zjednoczonych z Europy w roku 1833 bracia Crawcour. Przeprowadzona przez nich kampania reklamowa była zakrojona na szeroką skalę i bardzo skuteczna. Obiecywali w niej uratowanie zaatakowanych przez próchnicę zębów poprzez bezbolesne ich wypełnienie w ciągu zaledwie kilku minut. Wielu dentystów medycznych uważało Crawcourów za stojących na bakier z etyką szarlatanów. Bracia potrafili usuwać złote wypełnienia i zastępować je amalgamatem rtęci. Zupełnie nie suszyli chorych zębów, a nawet nie usuwali próchnicy przed wypełnieniem dziury. Zachowało się kilka relacji stwierdzających, iż w przypadku braku ubytków upychali amalgamat między zębami. W ten sposób doszło do rozpoczęcia pierwszej wojny z amalgamatem.

Wojna z amalgamatem była w istocie wojną między rzemieślniczym dążeniem do jak najłatwiejszej manipulacji a medyczną troską o uniknięcie niebezpieczeństwa systemowego zatrucia rtęcią. Już w latach trzydziestych XIX wieku lekarze doskonale wiedzieli, że rtęć jest trująca.

W roku 1845 American Society of Dental Surgeons (ASDS) zakazało stosowania srebrnych amalgamatów (rtęci), a jego członkowie musieli podpisać dokument zobowiązujący ich do niestosowania tego środka oraz przeciwstawiania się jego używaniu bez względu na okoliczności pod groźbą wykluczenia ze stowarzyszenia. Pamiętajmy jednak, że do ASDS mogli należeć wyłącznie dentyści medyczni.

Tymczasem znaczna większość dentystów rzemieślników opowiedziała się za amalgamatem. Niewiele ich obchodziły skutki uboczne obecności rtęci w ludzkim organizmie. Anatomia, chemia, histologia, patologia i fizjologia uznawane były za zupełnie niepotrzebne dla dentystów rzemieślników. Amalgamat zaczęło stosować tak wielu dentystów (z uwagi na łatwość użycia i osiągane zyski), że napływ nowych członków do ASDS został spowolniony. W roku 1850 ASDS postanowiło anulować swoją antyamalgamatową rezolucję w nadziei, że pozyska dzięki temu więcej członków. Lecz dentyści rzemieślnicy zdecydowali się już na utworzenie własnej organizacji.

W roku 1859 powstała nowa organizacja stomatologiczna, a w jej skład weszli przede wszystkim dentyści rzemieślnicy. Nazwa tej organizacji brzmiała American Dental Association. (Amerykańskie Towarzystwo Dentystyczne). Przeciętny członek nowo powstałego ADA niewiele miał wspólnego z medycyną. W rezultacie lekarze zajęli szczególnie wrogą postawę wobec tej profesji. W owym okresie szkoły stomatologiczne zlikwidowały wykłady z fizjologii, patologii i materia medica, zaś zajęcia z anatomii ograniczyły do głowy oraz szyi.

W październikowym numerze Dental Student's Magazine z roku 1942 wydawca stwierdza z nadzieją: „Zawód dentysty z niecierpliwością oczekuje... uznania swoich słusznych praw do miejsca wśród innych sztuk leczenia". Do dnia dzisiejszego sytuacja nie uległa zmianie.

Aby stomatologia mogła na dobre rozstać się z latami trzydziestymi ubiegłego wieku i w pełni dać wyraz swojej odpowiedzialności za leczonych pacjentów, musi całkowicie zakazać stosowania rtęci. Używanie rtęci w stomatologii zostało niedawno zakazane w Niemczech. (Austria, Szwecja, Dania i Kanada albo zakazały już całkowicie, albo ograniczyły stosowanie wypełnień ze srebrnego amalgamatu. Szkoły stomatologiczne w Szwajcarii w ogóle już o nim nie uczą). Któregoś dnia używanie tej substancji zostanie zabronione także w Stanach Zjednoczonych. My znamy prawdę od początku. Rtęć jest trująca.


Quote
Każda prawda przechodzi trzy fazy.
Najpierw jest wyśmiewana.
Potem spotyka się z gwałtownym sprzeciwem.
Na koniec jest akceptowana jako coś oczywistego.
Arthur Schopenhauer

ADA przyznało, że 5 procent pacjentów wykazało objawy alergii na srebrny amalgamat. W tym miejscu nie ma mowy o jakiejkolwiek alergii. ADA próbuje wykazać, że trucizna nie jest trucizną. W wydanej w roku 1990 The Pharmacologicał Basis of Therapeutics (Farmakologiczna podstawa terapeutyki) Goodman i Gilman piszą: „Poza nielicznymi wyjątkami zatrucie rtęcią nie jest diagnozowane u pacjentów ze względu na zdradziecki rozwój schorzenia, niejasny charakter wczesnych objawów klinicznych, a także słabą znajomość tego typu przypadków wśród lekarzy".

Nie da się ustalić, ile milionów ludzi zmarło na skutek przewlekłych chorób wywołanych przez zatrucie rtęcią. Według ADA zaledwie pięć procent3 (13 milionów) pacjentów stomatologów miało uczulenie na srebrny amalgamat. Stan taki utrzymywał się tylko do momentu, gdy Centrum Zwalczania Chorób stwierdziło, że z definicji mamy do czynienia z epidemią. Wtedy ADA zmniejszyło swoje szacunki do zaledwie jednego procenta. Nawet w takim przypadku daje to jednak 2600000 pacjentów, którzy ulegli zatruciu. Ostatnio słyszałem, że ADA określiła w swoich wypowiedziach liczbę zatruć jako nieznaczną - mniej niż sto przypadków.

W końcu nawet największe media miały tego wszystkiego dość. Specjalne wydanie emitowanego przez CBS programu 60 Minutes (60 minut) nosiło tytuł „Czy masz w ustach truciznę?" Nadano je na antenie ogólnokrajowej 16 grudnia 1990 roku. W programie omówiono między innymi przypadki niezwykłych uzdrowień po usunięciu wypełnień z amalgamatu. „Czy masz w ustach truciznę" okazał się najbardziej oglądanym programem telewizyjnym, jaki kiedykolwiek wyprodukowano w cyklu 60 minut. Panorama CBC wyemitowała „Truciznę w twoich ustach" w Londynie. Te dwa programy zniszczyły wiarygodność przemysłu stomatologicznego. ADA wiedziało, że jeśli nie zdoła podważyć rewelacji ujawnionych w telewizji, jego dni będą policzone.

POLOWANIE NA CZAROWNICE

W dwóch stanach, Kolorado i Minnesota, izby stomatologiczne wykorzystały Biuro Prokuratora Generalnego oraz miliony dolarów podatników, aby odebrać licencje stomatologom i lekarzom, którzy informują swoich pacjentów, że amalgamat rtęci jest odpowiedzialny za nękającą ich chorobę. Biuro Prokuratora Generalnego w Kolorado wydało 4 miliony dolarów w ciągu dwudziestu dwóch lat na śledztwo w sprawie dra Hala Hugginsa, aby ostatecznie zwrócić mu licenqę. Zanim Hal uznał, że dalsza walka nie ma sensu, wydał przeszło 700 tysięcy dolarów na pokrycie kosztów sądowych. AMA (Amerykańskie Towarzystwo Medyczne) odebrało dr Sandrze Denton licencję na teren Kolorado, ponieważ utrzymywała kontakty z drem Hugginsem. Sandra Denton należy do najbystrzejszych, najbardziej zaangażowanych lekarzy, jakich kiedykolwiek miałem okazję poznać. Została zwyczajnie wrobiona. Nie zrobiła nic złego. Izba Lekarska Stanu Kolorado cofnęła jej licencję, aby pozbawić dra Hugginsa wsparcia ze strony społeczności lekarskiej.

Znam wielu ciężko chorych pacjentów, którym dr Denton pomogła. Pewna młoda kobieta była bliska śmierci. Inni lekarze nie potrafili wyjaśnić jej stanu, nie rozumieli też podłoża jej choroby. Dr Denton dokonała prawidłowej diagnozy, a potem odwołała połowę wizyt w ciągu następnych dwóch tygodni, aby starannie zaopiekować się tą jedną, ubogą pacjentką. Poleciła swoim pielęgniarkom, aby nieustannie nad nią czuwały. Dostępni w okolicy chirurdzy nie chcieli jej operować, ponieważ była bliska śmierci. Dr Denton załatwiła samolot, który przewiózł chorą z Seattle do Colorado Springs. Dwaj chirurdzy szczękowi usunęli tytanowe implanty z dolnej szczęki pacjentki, a także wszystkie srebrne wypełnienia. Śmieli się przy tym z dr Denton. Mówili Sandrze, że jej pacjentka umrze na stole.

Młoda kobieta zaczęła wracać do zdrowia już w dwie godziny po zabiegu. W sześć miesięcy później ponownie wszczepiono jej dwa tytanowe bolce w dolną szczękę, aby utrzymać w odpowiednim położeniu uzębienie i wówczas błyskawicznie wpadła w schizofrenię. Dr Denton musiała błagać chirurgów, aby usunęli jej implanty, a kiedy to nastąpiło, kobieta szybko doszła do siebie. Od tamtych wydarzeń minęło kilka lat i dzisiaj pacjentka Sandry prowadzi normalne życie.

Dr Denton przeniosła się do Anchorage na Alasce, gdzie odegrała istotną rolę w zmianie prawa stanowego, tak aby utrudnić izbom lekarskim unieważnienia licencji lekarza stosującego w swojej praktyce odmienne od tradycyjnych metody leczenia. Tak bardzo cenię jej doświadczenie, że przed kilku laty pojechałem w grudniu z Seattle przez Waszyngton do Anchorage na Alasce, aby wziąć udział w jej programie alergicznego odczulania. Od tego momentu nie muszę już odwiedzać alergologów, nie zdarzają mi się także krótkotrwałe zaniki pamięci. Mózgowe reakcje alergiczne na ulubione pożywienie oraz wrażliwość na substancje chemiczne, określane przez lekarzy środowiskowych jako „brain-fag" i „brain-fog" występują również w chorobie Alzheimera.
Wiemy, że rtęć jest trucizną. Uczymy o tym naszych studentów. Stosowanie srebrnych wypełnień stomatologicznych to decyzja ekonomiczno-polityczna. Nie wiń o nią lekarzy. [/quote]

Przełożył: Mirosław Kościuk


Przypisy:
1. Dla osoby niepoinformowanej „dziesiątki milionów" wydają się zapewne liczbą niedorzecznie wysoką. Zważywszy że przez 180 lat dentyści stosowali amalgamat rtęci do wypełnień stomatologicznych, powyższe przybliżenie jest właściwie bardzo ostrożne. Siedem procent naszej populacji podlega hospitalizacji w instytucjach zdrowia psychicznego, niekiedy nawet na całe życie. Dziś 7 procent naszego społeczeństwa to 18 milionów ludzi. Podstawowym, subklinicznym objawem zatrucia rtęcią jest depresja endogenna. Amalgamat rtęci został ostatnio w sposób jednoznaczny powiązany z wieloma schorzeniami neurologicznymi. Jeśli środek ten stanowi bezpośrednią przyczynę choroby zaledwie połowy pacjentów szpitali psychiatrycznych, uzyskamy liczbę 9 milionów osób, których życie zostało zrujnowane przez rodzinnych dentystów. Ponadto w Stanach Zjednoczonych żyją 4 miliony chorych na Alzheimera. Opierając się na doświadczeniach z przeszłości, należy oczekiwać, że ADA uczyni wszystko, co w jego mocy, aby zdyskredytować Adolph Coors Human Study Results, które zostaną opublikowane w roku 1997. Badania te - pierwsze tego typu na świecie - obejmują usunięcie amalgamatu, jego wymianę i ponowne usunięcie, a także efekt wywierany przez srebrny amalgamat na procesy chemiczne zachodzące w krwi. Ich rezultaty dowodzą ponad wszelką wątpliwość, że chroniczne zatrucie rtęcią na niskim poziomie z tzw. srebrnych wypełnień stomatologicznych stanowi podłoże wielu przewlekłych chorób, których przyczyn, jak dotąd, nasi lekarze nie potrafią wyjaśnić.

2.   Jatrogenia - stan chorobowy wywołany przez lekarza. - Przyp. red.

3.   Dr Alfred Zamm uważa, że dokładniejszą liczbą jest 12 procent. 12 procent to ponad 30 milionów Amerykanów, których system autoim-munologiczny został narażony ma zatrucie rtęcią.

4.   Mózgowe reakcje alergiczne na ulubione pożywienie oraz wrażliwość na substancje chemiczne, wywołujące brain-fag oraz brain-fog są elementami patologii choroby Alzheimera. Brain-fag przypomina stan, w jakim znajduje się rozkapryszone senne dziecko, które potrzebuje drzemki. Brain-fog najbardziej przypomina stan narkotycznego odurzenia.

Bibliografia
•   Hahn i inni, „Dental Silver Tooth Fillings: A Source of Mercury Exposure Revealed by Whole-body Image Scan and Tissue Analysis", Uniwersytet Calgary, Alberta, Kanada, 3 sierpień 1990, 2641-2646.
•   Hahn i inni, „Whole-body Imaging of the Distribution of Mercury Released from Dental Fillings in Monkey Tissues", Uniwersytet Calgary, Alberta, Kanada, 3 sierpień 1990, 2641-2646.
•   W.R. Markesbery, „Trace Elements in Isolated Subcellular Fractions of Alzheimer's Disease Brains", Brain Research 533, 1990, 125-131.
•   Wenstrup i inni, „Trace Element Imbalances in Isolated Subcellular Fractions of Alzheimer's Disease Brains", Brain Research 533, 28 sierpień 1989, 123-189.
•   Alfred V. Zamm, „Dental Mercury: A Factor that Aggravates and Induces Xenobiotic Intolerance", Journal of Orthomolecular Medicine, drugi kwartał, 1991, vol. 6, nr 2.


Źródło

Zobacz na:
Analiza pierwiastkowa włosów
viewtopic.php?f=231&t=566
Cztery łyżki tego “pokarmu dla mózgu” mogą zapobiec chorobie Alzheimera
« Last Edit: (Fri) 29.08.2014, 21:03:35 by fistraist »
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 560
  • Reputacja: +12/-0
Re: Przyczyna choroby Alzeheimera
« Reply #1 on: (Tue) 15.04.2014, 13:19:28 »
Aluminium – niezdemaskowany wrog.

Aluminium gromadzi się w naszym organizmie, przyczyniajac się do rozwoju choroby Alzheimera.

Aluminium jest naturalnie wszechobecne na powierzchni ziemi. Ale to jego rozpuszczalna forma, produkowana przez przemysł stanowi problem dla naszego zdrowia. Aluminium jest twarde, lekkie i  odporne na korozję. Własnie ze wzgledu na te własciwosci stało się metalem powszechnie stosowanym w naszym codziennym życiu. No i dlatego współczesny człowiek przyjmuje go w zbyt duzej ilosci.  Naukowcy biją na alarm. Aluminium działa toksycznie na nasz organizm. Wczesniej przypuszczano, że nie jestesmy  w stanie go zaabsorbowac. Dzis wiemy, że jest ono nie tylko absorbowane, ale i ze  gromadzi się w organizmie, powodując np poważne urazy neurologiczne. Międzynarodowe badania pokazały, że zmiany wywołane przez aluminium leżą u genezy choroby Alzheimera.

Jakimi drogami aluminium dostaje się do naszego organizmu?

Aluminium moze przeniknac do naszego organizmu drogą pokarmową:

- razem z żywnoscią, ktora go zawiera (dodatki chemiczne, gotowanie w aluminiowych garnkach, opakowania wysłane aluminium),

-razem z lekarstwami osłaniającymi przewód pokarmowy, działającymi neutralizująco na kwasy żołądkowe, np zawiera go popularne lekarstwo na nadkwasotę Gaviscon,

-razem z wodą, do ktorej w procesie oczyszczania dodano sole glinu.

Aluminium w zywnosci. Aluminium naturalnie występuje w glebie. Zanieczyszczenie srodowiska, a dokładniej kwasne deszcze, sprawiają, ze jest ono łatwiej przyswajalne dla organizmow żywych. W związku z tym slady aluminium występują w roslinach (owoce, warzywa), a takze mięsie, ktore spożywamy. Ponadto przemysł spożywczy stosuje substancje na bazie aluminium jako  emulgatory, środki przeciwzbrylające (czyli ograniczające tendencję pojedynczych cząstek środka spożywczego do zlepiania się), srodki wybielające.  Wymienmy tu: E 173 (aluminium stosowane jako barwnik w przemysle piekarniczym), 556 (czynnik przeciwzbrylajacy, stosowany w soli i gumach do zucia), E 173, 520, 521, 523, 545n 555, 556, 559, E55.  Czy wiecie, ze np mąka zawdzięcza swoją nieskazitelną biel dodatkowi aluminium?

Gotowanie w garnkach aluminiowych.

Inną przyczyną przenikania aluminium jest gotowanie potraw bardzo kwasych lub bardzo alkalicznych w garnkach z aluminium. Metal ten bowiem ulega rozpuszczeniu i przenika do żywnosci.  Nasze babcie wiedzialy, że np gotowanie kompotu z rabarbaru wspaniale oczyszcza aluminiowe garnki. Ale nie tylko rabarbar trawi aluminiowy sprzęt kuchenny. Takie samo działanie mają rownież pomidory, kapusta, szpinak, sosy zawierajce ocet, kawa. Dlatego lepiej byloby  zastąpic garnki aluminiowe sprzętem z  materiału bardziej obojętnego jak stal nierdzewna lub pyreks. A przynajmniej nie stosowac ich do gotowania potraw bardzo zasadowych lub bardzo kwasnych.

Aluminium w opakowaniach zywnosci. Czy zawijanie zywnosci w folię aluminiową jest bezpieczne?

Ponadto uważajmy na żywnosc sprzedawaną w papierowych kartonikach czy puszkach. Wewnętrzne scianki kartonikow (soki, czipsy …) mogą byc wysłane aluminium. Stanowi to zagrożenie dla zdrowia, bo np kwasne soki będą absorbowac metal, z którym przebywają w kontakcie. Rownież piwo w puszkach (ktorych wysciółka może zawierac aluminium) absorbuje niewielkie ilosci tego metalu. Dlatego bezpieczniej jest wybierac piwo w butelkach.

Ta sama zasada odnosi się do foli aluminiowej. Lepiej nie stosowac jej do opakowywania żywnosci kwasnej. Gdyz istnieje ryzyko, że aluminium będzie przez nią absorbowane. Chyba, że uprzednio opakujecie żywnosc w papier pergaminowy. A następnie na to nałożycie folię aluminiową.

Aluminium w lekach. Niektore leki zobojętniające sok żołądkowy, na bazie substancji alkalizujacych zawierają wodorotlenek glinu. Rownież dezodoranty i srodki przeciwpotne moga zawierac sole aluminium, które stanowią element aktywny blokujący pocenie się.

Aluminium w wodzie. Woda w stanie naturalnym zawiera aluminium. Wydaje się jednak, że pod tą postacią nie jest ono bezposrednio przyjmowane przez jelita. Ale woda może byc oczyszczana z zastosowaniem siarczanu glinu. Ilosci aluminium w wodzie pitnej nie są na ogół duże, zwłaszcza w porównaniu z żywnoscią. Pamietajmy jednak, że aluminium będzie latwiej przyswajalne, jeżeli pijemy wodę na pusty żołądek.

Wpływ aluminium na zdrowie. Toksyczne dzialanie aluminium.

Aluminium może przyczynic się do powstawania chorób płuc. Szczegolnie dotyczy to osob, ktore pracowały w przemysle obróbki aluminium. Pył aluminiowy moze powodowac włókniste zwyrodnienia w płucach z rozdemą płuc. Aluminium moze rowniez odkładac się w mózgu. Ma niekorzystny wpływ na kosci, wywołując zwapnienia. Ponadto leki alkalizujace i blokujące wydzielanie kwasów zoładkowych mogą obniżyc poziom fosforanow we krwi. A fosforany i wapn są niezbędne do prawidłowego formowania się kosci. Dlatego aluminium może miec swoj udzial w powstawaniu osteoporozy. Aluminium ma działanie neurotoksyczne. Jeżeli przeniknie to mózgu, to może  zakłócac prawidłową cyrkulację przekazow elektrycznych.

Jak zabezpieczyc się przed aluminium? Jak usunąc jego nadmiar z organizmu?

Jak stwierdzic, czy problem zatrucia aluminium nas dotyczy, czy nie? Jego obecnosc można ocenic za pomocą analizy włosów.

Zeby usunąc nadmiar aluminium z organizmu na zewnątrz można zastosowac metodę chelatacji. Jest to reakcja chemiczna tworzenia chelatu czyli kompleksowego związku chemicznego o cząsteczce złożonej z ligandu (pochodzącego z tzw. chelatora, czyli czynnika chelatującego) i związanego z nią kilkoma wiazaniami jonu centralnego – kationu metalu. Jon metalu zostaje jakby chwycony w kleszcze wiązań struktury pierścieniowej przez chelator i wyprowadzony na zewnątrz. Chodzi więc tu o przyłączenie jonu metalu do chelatora i wyprowadzenie go tą metodą na zewnątrz organizmu. W ten sposob mozemy usunąc na zewnątrz rozne metale toksyczne (w tym i aluminium).

Co pomoze nam usunąc alumminium na zewnątrz?  Czyli gdzie znajdziemy chelatory? Bardzo skutecznie usuwają toksyny z organizmu dwa aminokwasy bogate w siarkę: cysteina i metionina. Wystepują one w cebulce, czosnku, różowej papryce, zółtku jajka, szparagach. Te pokarmy  zawierają duze ilosci zwiazkow z udziałem siarki. Działanie chelatujące mogą miec rowniez rosliny strączkowe: soja, fasola. Bogate w metionine są tez ziarna sezamu, dyni, slonecznika, orzechy. Dlatego dobrze byloby  je przyjmowac regularnie. W ten sposob stopniowo eliminujemy aluminium z organizmu.

Rowniez wazne jest zadbanie o przyjmowanie odpowiedniej ilosci wapnia czy magnezu. Gdyz w przypadku ich niedoborow, nasz organizm na ich miejsce będzie pobieral inne pierwiastki. Ich miejsce moze zając np aluminium. Kiedy np w naszym otoczeniu będzie duzo aluminium, będziemy je absorbowac i odkladac w komorkach nerwowych. Pamiętajmy, ze wchlanianie aluminium jest spowolnione przez obecnosc błonnika.

Kilka prostych rad, jak ograniczyc podtruwanie własnego organizmu aluminium.

-Zastąpmy garnki z aluminium, garnkami z stali nierdzewnej lub pireksu.

-Unikajmy stosowania folii aluminiowej, szczegolnie do owijania żywnosci bardzo kwasnej lub bardzo zasadowej. Jezeli uwazacie, ze folia aluminiowa jest nie do zastapienia, to uprzednio owincie zywnosc w papier pergaminowy. A dopiero na zewnątrz nałóżcie folię aluminiową.

-Kupując piwo, soki, czy inne napoje wybierajcie te w tradycyjnych szklanych butelkach raczej niz w metalowych puszkach. Gdyz wysciółka puszek moze zawierac aluminium.

-Woda z kranu, mimo ze jest pitna może zawierac caly koktajl metali toksycznych i innych niepożądanych związkow chemicznych. Dlatego lepiej jest pic wodę mineralną lub wodę z kranu po uprzednim przefiltrowaniu (odpowiednim filtrem).

-Unikajcie przymowania lekow zobojetniających soki żołodkowe na bazie glinu.

-Unikajcie zywnosci przetworzonej, zawierającej dodatki aluminium. Zresztą w kazdym przypadku zywnosc przygotowana ze swieżych produktow jest lepsza dla zdrowia od tej przygotowanej przemyslowo, poddanej długiej obrobce i konserwacji.

-Ruszajmy się. Szczegolnie dobra jest aktywnosc fizyczna rozwijająca wytrzymalosc np marsz, jazda na rowerze, jogging, plywanie, wioslowanie. Kwas mlekowy tworzący się w mięsniach podczas wysilku jest dobrym chelatorem. Jego jakosc zalezy od czasu trwania cwiczen i ich intensywnosci.

-Sauna, powodując pocenie pomaga usunąc toksyny, a więc i metale toksyczne na zewnątrz z organizmu.


Bibliografia
Karen Vago Protégez votre corps. Maitrisez les pollutions.


Źródło


Dr Humphries - Aluminium i Nerki.
https://www.youtube.com/watch?v=_ngJDt-dp64
« Last Edit: (Fri) 08.05.2015, 13:19:41 by BladyMamut »
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje

Offline BladyMamut

  • Administrator
  • WyBudzony
  • *
  • Posts: 2 560
  • Reputacja: +12/-0
Re: Przyczyna choroby Alzeheimera
« Reply #2 on: (Tue) 15.04.2014, 13:20:14 »
Rtęć – cichy truciciel. Czy nasze amalgamaty dentystyczne to bomby z opóźnionym zapłonem? Czy warto je usunąć?

Czy trzeba usunąć stare amalgamaty dentystyczne?

Chyba na codzień rzadko zadajemy sobie pytanie, czy nasze stare plomby na bazie amalgamatów rtęciowych stanowią zagrożenie dla zdrowia. Tymczasem te często latami spokojnie leżakują w naszej buzi. I choć początkowo sądzono, ze są one wyjątkowo stabilne. Z czasem okazało się, ze zawarta w nich rtęć cichuteńko acz systematycznie uwalnia się i przenika dalej wgłąb organizmu. Czy w związku z tym stare plomby amalgamatowe to drzemiące bomby z opóźnionym zapłonem? Tym bardziej, ze obecne w naszej jamie ustnej bakterie przekształcają wyciekającą z nich rtęc w metylortęc (czyli w postac rtęci najbardziej toksyczną dla czlowieka).

Czy oznacza to, ze lepiej zawczasu pozbyc się tych przestarzałych plomb dentystycznych,  zastępując je plombami z nowszych materiałow. Odpowiedz na to pytanie jest złozona. Przyznam się, ze sama mam ich całą kolekcję. Usunięcie starych plomb moze miec jeszcze gorsze konsekwencje dla zdrowia. Zwłaszcza jezeli nie zostanie przeprowadzone z zachowaniem odpowiednich srodkow bezpieczenstwa (przez wykwalifikowanego specjalistę). Bo to własnie przy zakładaniu czy usuwaniu amalgamatow rtęciowych uwalniają się z nich największe dawki rtęci. A jezeli Wasze plomby mają juz ponad 20 lat, to najprawdopodobniej samej rtęci zostało juz w nich niewiele (najwyzej 5%). Bo reszta i tak juz zdązyła powoli, ach systematycznie wycieknąc i przeniknąc dalej w głąb organizmu.

Czy oznacza to, ze w kazdym momencie mozecie zacząc odczuwac symptomy zatrucia rtęcią, takie jak np: zakłoconą koordynację ruchową, zakłocenia mowy, sztywnienie konczyn, porazenie konczyn, symptomy natury neurologicznej, zblizone do tych obserwowanych u osob cierpiących na stwardnienie rozsiane. Trudno to przewidziec, chociazby z tego powodu, ze kazdy z nas będzie reagował inaczej. Kazdy ma  po prostu inny prog tolerancji na rtęc, a takze inną zdolnosc usuwania tego metalu z organizmu.

Amalgamaty rtęciowe a stwardnienie rozsiane. Czy istnieje między nimi jakis związek?

Na pewno wspomniana zbieznosc symptomow stwardnienia rozsianego z zatruciem rtęcią jest bardzo niepokojąca. Tymbardziej, ze wciąz istnieje wiele niejasnosci na ten temat. Bo nie wiemy do konca, czy podwyzszone stęzenie rtęci w naszym organizmie (a moze zwyczajnie nadwrazliwosc na ten metal) mogą byc jedną z przyczyn tej choroby. A moze tylko przyczyniają się do zaostrzenia jej symptomow. Do tej pory chyba nikt nie odwazyl się zając jednoznaczne stanowisko w tej kwestii. Nawet jezeli w niektorych przypadkach obserwuje się calkowity zanik objawow po usunięciu amalgamatow dentystycznych. Ale czy mozna miec pewnosc, ze rzeczywiscie chodziło tu o stwardnienie rozsiane?

Co zrobic jezeli podejrzewacie u siebie zatrucie rtęcią wyciekającą ze starych plomb?

Jezeli więc obawiacie się, ze problem zatrucia rtęcią wyciekającą ze starych plomb dentystycznych moze Was dotyczyc, to:

- po pierwsze niepotrzebnie nie panikujcie, bo nie ma nic gorszego dla zdrowia jak stres,
- spokojnie przeczytajcie ponizszy artykul i zastanowcie się, czy rzeczywiscie obserwujecie u siebie ktorykolwiek z przedstawionych nizej symptomow,
- wiedzcie, ze istnieje mozliwosc wykonania dodatkowych pomiarow i analiz, co potwierdzi lub nie Wasze przypuszczenia (pomiar rtęci w organizmie):
-pomiar natęzenia prądu w jamie ustnej (bo gdy wokoj istniejących plomb wytwarzają się ogniwa galwaniczne moze to miec konsekwencje dla zdrowia),
-analiza wlosow (to stosowana od dawna metoda w medycynie kryminalnej),
-analiza moczu. Najlepiej zapytajcie o to Waszego lekarza.

A przede wszystkim, i to przed podjęciem jakisc drastycznych krokow (np ekstrakcji starych amalgamatow) mozecie zrobic sobie malą kurację oczyszczającą za pomocą suplementow zywnosciowych zawierających: krzem, german, cynk, wapn czy witaminę E. Pomoze to Wam usunąc nadmiar metali cięzkich z organizmu. Wszystkie te wymienione pierwiastki mają duze powinowactwo do rtęci, łączą się z nią i wyprowadzają ją na zewnątrz.

Krotka historia. Geniusz ofiarą rtęci.

Chyba najbardziej znany, a jednoczesnie owiany legendą przypadek zatrucia rtęcią dotyczy Izaaka Newtona. Naukowiec w pewnym momencie zaczął eksperymentowac ze związkami rtęci i sodu. Gdy nagle, bez jakiejs wyraznej, czy dającej się w logiczny sposob wyjasnic przyczyny (w latach  1682-94) osiwiał i zaczął się zachowywac co najmniej dziwacznie: stronił od ludzi, zdziczał, zaczął zaskakiwac swoje otoczenie bardzo nieracjonalnymi reakcjami. Z perspektywy czasu wszystko przemawia za tym, ze genialny naukowiec padł ofiarą zatrucia rtęcią.

Krotko o rtęci.

Rtęc występuje w stanie naturalnym w skorupie ziemskiej. Stąd moze się przedostawac do srodowiska na skutek naturalnych zjawisk przyrodniczych takich jak: wybuchy wulkanow, czy wymywanie rud niektorych minerałow. Ale prawdziwe zagrozenie dla naszego zdrowia stanowią odpady przemyslowe (oraz te z gospodarstw domowych np zuzyte baterie elektryczne). To one są odpowiedzialne za rozprzestrzenianie się rtęci w naszym srodowisku oraz jej przenikanie do atmosfery, do rzek czy oceanow.

Rtęc moze występowac w przyrodzie w postaci organicznej i nieorganicznej. Rtęc nieorganiczna nie stanowi powazniejszego zagrozenia dla naszego zdrowia, gdyz jest trudno przyswajalna. Natomiast jezeli ulegnie przeksztalceniu w formę organiczną: czy to w sposob naturalny (spontaniczny, bez ingerencji czlowieka) w przyrodzie np przy udziale odpowiednich mikroorganizmow, czy to na skutek przemyslowej działanosci człowieka, wtedy moze stanowic powazny problem dla zdrowia publicznego. Gdyz w tej postaci (rtęc organiczna) jest łatwo przyswajalna przez organizm ludzki. W ktorym na przestrzeni lat moze powodowac niemałe spustoszenie.

Najbardziej toksyczną formą rtęci jest metylortęc. Rtęc moze ulegac przekształceniu do tej postaci (metylowanie) na skutek dzialania bakterii obecnych w jamie ustnej.

Innym zagrozeniem jest gromadzenie się toksycznych dla czlowieka form rtęci  w łancuchu pokarmowym, zaczynając od najnizszych jego ogniw przez kolejne (co wiąze się ze stopniową jej akumulacją).


Gdzie stosuje się rtęc?

Rtęc ma zastosowanie:
- w produkcji lekarstw (np mercurochrome wycofany juz z rynku polskiego), srodkow przeczyszczających, niektorych zeli antykoncepcyjnych stosoawnych dopochwowo,

-w przemysle: do wyrobu baterii elektrycznych, materiałow wybuchowych, srodkow grzybobojczych (fungicydow), srodkow bakteriobojczych, pestycydow, futer, atramentu, lamp fluoryzujących, bizuterii, przy wydobyciu złota, srebra, w termometrach, do produkcji papieru, w garbarniach.

Co dzieje się z rtęcią, ktorej udało się wniknąc do naszego organizmu?

Odkłada się ona w mozgu, w centralnym układzie nerwowym, w nerkach, płucach, sercu, wątrobie, czerownych krwinkach. Ponadto rtęc moze gromadzic się w tarczycy, gruczołach wydzielania wewnętrznego, gruczołach nadnercza, w sledzionie, jądrach, w sciankach jelita.

Przy tym reakcja organizmu na nią moze byc natychmiastowa, ale najczęsciej potrzeba 5-ciu lat by odczuc jej zdradzieckie działanie.

Jak rtęc działa na nasz organizm? Jakie są symptomy zatrucia rtęcią?

Najczęstsze objawy to: uczucie ocięzalosci, zakłocenia mowy, konwulsje, paraliz, zakłocona koordynacja ruchowa, a w skrajnych przypadkach: spiączka i smierc.

W razie wdychania par rtęci osoba poszkodowana moze odczuwac bole w klatce piersiowej, gorączkę, kaszel lub dreszcze.

Objawy ostrego zatrucia rtęcią: nadmierne wydzielanie sliny, biegunka, psychoza, bezsennosc, zmęczenie, bole glowy, wypadanie zębow, utrata pamięci, iracjonalne zachowania, uczucie ocięzałosci w rękach czy nogach. Symptomy natury neurologicznej (rtęc oddzialywuje na centralny uklad nerwowy) przypominające, te obserwowane u osob chorych na stwardnienie rozsiane. Zaklocenia rownowagi immunologicznej: limfocyty przestają wypelniac swoje funkcje, rownowaga między dwoma rodzajami limfocytow T zostaje zakłocona, a to z kolei moze prowadzic do alergii, choroby nowotworowej lub powodowac podatnosc na infekcje.

Czy amalgamaty dentystyczne (zawierające rtęc) są dla naszego organizmu bombami z opoznionym zapłonem?

Odpowiedz nie jest taka prosta. Bo te stare solidne plomby są niczym innym jak mieszaniną: rtęci, srebra, miedzi i cyny, umieszczoną w zębie i utwardzoną. Początkowo nikt nie poddawal w wątpliwosc ich trwałosci i stabilnosci. Choc z czasem zdano sobie sprawę, ze rtęc powoli acz systematycznie z nich wycieka. I ze małe dawki tego metalu w sposob ciągły (latami) przez dziąsła przenikają dalej do organizmu (połykane ze sliną lub wdychane w formie oparow rtęci). Uwalnianie się największych dawek rtęci ma miejsce w momencie zakładania lub usuwania samego amalgamatu. Nalezy tu zaznaczyc, ze rtęc zawarta w amalgamacie występuje w formie nieorganicznej (a więc trudno przyswajalnej przez organizm). Niemniej jednak moze zostac przekształcona w metylortęc (najbardziej toksyczną dla czlowieka postac tego metalu), pod wpływem sliny lub zachodzących w jamie ustnej reakcji biochemicznych.

Rtęc a stwardnienie rozsiane.

Istnieją podejrzenia, co do powiązan między rtęcią a stwardnieniem rozsianym. Przypuszcza się, ze rtęc moze zaostrzac symptomy tej choroby lub sprawiac jej iluzję. Tzn, ze w rzeczywistosci nie mamy do czynienia ze stwardnieniem rozsianym, ale z zatruciem rtęcią, ktore wywołuje zblizone objawy. Tyle, ze te znikają po usunięciu amalgamatow dentystycznych. Co prawda niektorzy uwazają za prawdopodobną hipotezę, ze amalgamaty wywolują stwardnienie rozsiane. Niemniej jednak wielu specjalistow jest zdania, ze rtęc sama w sobie nie jest przyczyną tej choroby, a chory juz przed załozeniem plomb mial do niej pewne predyspozycje.

Czy w związku z tym nalezaloby radykalnie usunąc wszystkie amalgamaty? Odpowiedz jest zlozona.

1.Po pierwsze kazdy organizm reaguje na nie inaczej. Nie jestesmy w jednakowym stopniu podatni na dzialanie rtęci.

2.Ekstrakcję amalgamatow powinien przeprowadzic dentysta posiadający odpowiednie kwalifikacje w tym zakresie. Bo w czasie wyjmowania starych plomb ryzyko uwalniania się z nich duzych dawek rtęci jest największe. Stąd nieprawidłowo przeprowadzona ekstrakcja moze dac efekt odwrotny do zamierzonego.

Krotka historia amalgamatow.

Amalgamaty pojawily się na początku XIX wieku, kiedy to zaczęto zastępowac nimi złoto (ze względu na duzo mniejszą cenę). Byla to mieszanina złozona w 50% rtęci i w 50% miedzi, srebra, cynku i cyny. Uwazano je za materiał trwały i wyjątkowo solidny. Ale z czasem zdano sobie sprawę, ze rtęc powoli acz systematycznie uwalnia się z nich i przedostaje się dalej do organizmu. Co więcej uwalniane dawki rtęci mogą ulegac zwiększeniu (i to nawet 15-sto krotnie) przy przezuwaniu cieplych i kwasnych pokarmow. Na potwierdzenie tego stanu rzeczy podaje się fakt, ze:

-po 5-10 latach w plombach zostaje nie więcej jak 25-30% rtęci,

-a po 20 latach czasami tylko 5% rtęci.


Szczęsliwie nie wszyscy jednakowo reagujemy na rtęc wyciekającą z plomb dentystycznych.

Jakie są zagrozenia dla zdrowia związane z posiadaniem plomb na bazie amalgamatow rtęciowych?

Rtęc moze przeksztalcac się w jamie ustnej w metylortęc (ktora jest najbardziej toksyczną formą tego metalu).

Innym ryzykiem związanym z amalgamatami dentysytcznymi jest tworzenie się lokalnych ogniw galwanicznych w jamie ustnej wokoł takich plomb. Istnienie tych ogniw w buzi i towarzyszący im przeplyw prądu mozna powiązac z niektorymi problemami  ze zdrowiem.


Oczyszczanie organizmu z metali cięzkich. Jak w naturalny sposob wyprowadzic je z naszego organizmu na zewnątrz?

Dietę przy uzyciu odpowiednich suplementow zywnosciowych mozna rozpocząc juz przed ewentualnym usunięciem starych amalgamatow. Ale uwaga operacja ta sama w sobie stanowi pewne ryzyko pogorszenia się symptomow. Dlatego powinna byc przeprowadzona tylko i wyłącznie przez odpowiednio wykwalifikowanego specjalistę. Bo zakladaniu i usuwaniu amalgamatow towarzyszy uwalniane się sporych ilosci rtęci. To z kolei moze zaklocic wrazliwą rownowagę pierwiastkow sladowych w naszym organizmie.

 
Jak usunąc rtęc z organizmu?

Selen. Niewątpliwym sprzymierzencem naszego organizmu w tym zakresie jest selen. Sam toksyczny w duzych dawkach, przyjmowany w rozsądnych granicach pomaga oczyscic organizm nie tylko z rtęci, ale i z innych metali cięzkich. To ze względu na swoje powinowactwo do innych metali. Selen lączy się z nimi i wyprowadza na zewnątrz. Sam przy okazji opuszcza organizm.

Znakomicie z selenem wspoldziala witamina E. Najlepiej byloby obydwa przyjmowac rownoczesnie.

Krzem bardzo rozpowszechniony w przyrodzie (stanowi az 25% budulca skorupy ziemskiej) chroni zawarty w skorze kolagen przed negatywnym wpływem wolnych rodnikow.

Jest odpowiedzialny za ruchomosc naszych stawow.  Przy okazji krzem jest znakomitym antagonistą rtęci, ktora wywołuje ogromne spustoszenia własnie w naszej skorze (niszczy wiązania pomiędzy cząsteczkami kolagenu). Krzem pomaga usuwac ją wraz z moczem na zewnątrz.

German. Występuje w glebie (pod postacią nieorganiczną). Stąd jest pobierany przez rosliny. Stwierdza się jego obecnosc w roslinach tradycyjnie stosowanych w medycynie orientalnej (glownie chinskiej) takich jak zen-szen, czosnek, zywokost, aloe vera. W roslinach tych jest obecny juz w formie organicznej, do ktorej najprawdopodobniej został przekształcony na drodze procesow biochemicznych. Japonski lekarz Asai rownoczesnie podawał zwierzętom rtęci i german. Stwierdzil przy tym, ze w zadnym wypadku nie doszło do zatrucia rtęcią. German podobnie jak selen wiąze się z metalami cięzkimi, szczegolnie z rtęcią i usuwa ją na zewnątrz.

Podobnie cynk łączy się z rtęcią i wyprowadza ją z organizmu.

Wapn neutralizuje rtęc oraz ułatwia jej usuwanie na zewnątrz.

Glony występujące w wodach Oceanu Spokojnego (np listownicowce) dzięki obecnosci kwasu alginowego oczyszczają organizm z metali cięzkich. Do kupienia w formie proszku. Kilkutygodniowa kuracja nimi znakomicie oczyszci organizm z toksyn. Mozecie przyjmowac 1 łyzeczkę dziennie rozpuszczoną w wodzie lub zmieszaną z miodem. Szczerze powiedziawszy: nie mają zbyt dobrego smaku. Choc to oczywiscie kwestia gustu.

Jak wyeliminowac rtęc z naszego otoczenia?

Jej zrodłem oprocz plomb są baterie elektryczne. Obok rtęci zawierają one inne metale cięzkie np kadm. Stąd tak wazne jest odpowiednie zabezpieczenie ich po uzyciu (recycling). Z nieodpowiednio skladowanych zuzytych baterii, rtęc powoli wycieka. Moze przenikac do wod gruntowych, powodując ich skazenie. Podobnie spalenie zuzytych baterii moze doprowadzic do skazenia atmosfery. Towarzyszy mu wydzielanie toksycznych par rtęci. Alternatywą mogą tu byc baterie ekologiczne.


Bibliografia
Karen Vago Protégez votre corps. Maitrisez les pollutions.


Źródło
« Last Edit: (Fri) 29.08.2014, 21:06:04 by fistraist »
“Zacznij tam gdzie jesteś, użyj tego co masz, zrób co możesz”
Nie negocjuje na rozsądnych warunkach z ludźmi, którzy zamierzają mnie pozbawić rozsądku.


Jeśli widzisz uszkodzony post - kliknij "Zgłoś do moderatora". Dziekuje